Dodaj do ulubionych

Gdy... - wątek wyżalny

04.05.22, 20:05
Gdy starsze dziecko chodzi nabzdyczone bo jego dziewczyna wyjechała na 5 (!) dni
Młodsze do nikogo się nie odzywa, bo po.pierwszej lekcji chóru okazało się, że czołowym.bas -barytonem.nie jest się od razu
Mąż pokłócił się ze swoją matką i teraz ona wpada do mnie znienacka pożyczyć pęczek koperku i.wtedy pattrzy na mnie wzrokiem, w którym czai sie: gdyby nie ty, to mój syn by nigdy się tak nie zachowywał!
A na dokładkę mój tata od godziny ogląda program.o surykatkach i Gdy wchodzę do niego, żeby pogadać albo wyciągnąć na lampkę wina, to z ekranu.patrzy na mnie... same wiecie ,co suspicious

To co mi zostało?
Obserwuj wątek
    • anilorak174 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:08
      Sama wino otwórz.
      • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:20
        Otworzylam
        • ursydia Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:27
          Jestem z Tobą Lila.
          • ursydia Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:30
            Moje koty i mój laptop też!
            • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:33
              <serducho>
        • anilorak174 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:32
          Tez bym była akena lekach jestem 😕
          • anilorak174 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:32
            *ale na
    • tt-tka Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:08
      isc na wino z psiapsiola ?
      zalozyc demonstracyjnie sluchawki i zaslonic sie ksiazka/gazeta/laptopem ?
      strzelic pokazowego focha tak, zeby im wszystkim w pietry poszlo ?
      • tt-tka Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:10
        piety, nie pietry !
    • mashcaron Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:10
      A co ci te surykatki przeszkadzają w piciu wina? Możecie przecież picni razem oglądać Timona z rodziną:p
    • nenia1 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:22
      lilia.z.doliny napisała:


      > To co mi zostało?
      >
      Forum.
      Forum rządzi, forum radzi, forum nigdy cię nie zdradzi.
    • alpepe Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:24
      Marcel i twoje psie córki ci zostały. I forum.
    • bywalec.hoteli Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:25
      zrobić sobie dobrze smile
      • ursydia Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:28
        Ja zrobiłam sobie dziś dobrze. Kupiłam sukienkę na specjalne okazje nie mając specjalnej okazji.
        • alina460 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:50
          Tak bez zdjęcia?
          • mashcaron Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:01
            Właśnie??
        • bywalec.hoteli Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:27
          ursydia napisała:

          > Ja zrobiłam sobie dziś dobrze. Kupiłam sukienkę na specjalne okazje nie mając s
          > pecjalnej okazji.

          Cos takiego miałem na mysli wink albo buty wink
    • primula.alpicola Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:31
      Zrób jogę ( a choćby i savasanę, przez 10-15 minut), a potem otwórz wino.
      Ja dołączę za 40 minut.
      • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:34
        Yyyyyy.... To ja poczekam z tym winem, leciutko sącząc, aż dołączysz po jodze, dobrze?
        • gama2003 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:43
          Do mnie zadzwoniła teściowa i rozmawiała długo i ludzkim głosem.
          Co Ty na to ?


          Teściowa do mnie nie dzwoni. Nie dzwania znaczy.
          I teraz w szoku siedzę. W stuporze.
          • ursydia Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:50
            Nikt ci nie wierzywink
            • gama2003 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:55
              No ja też nie wierzę własnym uszom.
              • primula.alpicola Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:02
                gama2003 napisała:

                > No ja też nie wierzę własnym uszom.
                Bądź czujna. Musi podstęp.
          • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:36
            Teściowa do mnie nie dzwoni
            Fajnie masz
        • primula.alpicola Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:55
          lilia.z.doliny napisała:

          > Yyyyyy.... To ja poczekam z tym winem, leciutko sącząc, aż dołączysz po jodze,
          > dobrze?
          >


          Savasana yyyy...?
          No niesmile
          Dobra. Poćwiczone, wykąpane, wysmarowane. Mogę zasączyćsmile
      • daniela34 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:13
        Może coś do wina
        • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:01
          Dzie _ ku- je- my!
          • primula.alpicola Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:03
            Jejku, jakie ładne!
            • daniela34 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:05
              I jakie dobre, nieskromnie powiem. Przepis własnymi rękami w internecie wyszukał mój rodzony ojciec.
              • primula.alpicola Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:09
                A wykonał też??
                Pokaż ten przepissmile
                • daniela34 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:20
                  A wykonałam ja 😃 mój ojciec się za ciasto francuskie nie bierze.
                  A przepisu ci nie zalinkuję, bo ojciec go skopiował, nie wiem skąd, do swojego pliku z przepisami (tak, tak, mój ojciec ma swój własny przepiśnik w Wordzie, to jest czlowiek-kartoteka. Ma pliki ze wszystkim).
                  Ale mogę Ci streścic: blat ciasta francuskiego, klika plastrów szynki (być może następnym razem zamienię na boczek), 250 g szparagów zielonych, suszone pomidory posiekane na kawałki (zastąpiłam czerwonym pesto, bo mi lepiej grało), żółty ser. Ciasto posmarowałam pesto, ułożyłam szynkę, na to rozłożyłam szparagi, na to ser, zwinęłam roladę, posmarowałam jajkiem, pokroiłam w kromki i upiekłam w 200 stopniach. I gotowe.
                  • primula.alpicola Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:44
                    Widzę, że masz takie jak ja, freestylowe podejście do przepisów kulinarnychwink
                    • primula.alpicola Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:45
                      A, i dzięki niebiosom, użyłaś gotowego blatu (tak było, prawda? Nie robiłaś ciasta francuskiego samodzielnie?), to bardzo ułatwia zadaniebig_grin
                      • daniela34 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 23:05
                        Nie, nie robiłam. Zdarza mi się to (rzadko), że w przypływie pracowitości robię od podstaw, ale dziś to był spontaniczny pomysł na kolację. Spontaniczny pomysł wygląda tak, że przychodzi ojciec i mówi: " A zrobiłabyś..."
              • mama-ola Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 13:26
                > Przepis własnymi rękami w internecie wyszukał mój rodzony ojciec.

                Lubię to smile
    • amast Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:38
      Wyjedź gdzieś na tydzień smile
      • ursydia Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:40
        Raczej niech wygoni wszystkich na tydzieńwink
      • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:38
        Ja przedwczoraj Wróciłamsad
        Ale wyjeżdżam za 5 dni
    • lily_evans011 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 20:50
      Ematka Ci została big_grin.
      • korag100 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:05
        Nie wiem czy Cie pociesze, ale przynajmniej jesteś zdrowa. Ja od 12 kwietnia nie mam jeszcze diagnozy w sprawie kolana. Nic kurwa nie mogę robić. No mogę eono otworzyć ale jak po trunku źle stanę?
        • korag100 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:06
          *wino
        • k.messi Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:07
          Wypij tyle, żeby się czołgać wink
          • gama2003 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 23:16
            I to na plecach. Kolana będą u góry.
    • cysorz-bez-poczty Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:13
      lilia.z.doliny napisała:
      > To co mi zostało?
      >
      >

      Spacer do monopolowego po drugie wino.
    • lotka_5 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:51
      Sam fakt, że masz czas i możliwość chociażby pomyśleć o winie (biorąc pod uwagę, pracę, dzieci, dom, zakupy, gotowanie, zwierzaki itd itd itd czyli trudy życia codziennego) -....czyni z ciebie kobietę szczęśliwą 😜więc i tak zazdroszczę
    • suki-z-godzin Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 21:59
      Gdy nie bawi cię już
      świat zabawek mechanicznych...


      wink
    • fornita111 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:01
      Jeden tata normalny. Surykatki rzadza, uwielbiam. Lepsze niz wino tongue_out
      • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:02
        Ja - pas. Surykatki.jednak to too.much. Rozumiesz, wchodzisz, żeby się wyryczec, a tu takie o...
        • fornita111 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:58
          ;*
          • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 04:47
            Co wchodzę się wypłakać ojcu, to widze
            • fornita111 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 07:58
              big_grin (wspolczuje oczywiscie, ale rozbawienie wygralo tongue_out )
            • berdebul Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 08:14
              Strasznie oceniające spojrzenie🤣
    • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:07
      Kupiłam.sukom woofinki. Jedna zjadła, druga poszła zakopać na zaś. Przy okazji rozwaliła mi.moja cudna hortensja. Więc ja podparlam, ojojojalam, utulilam. Wtedy drugą psica poszła wykopać woofinke indifferent. Miażdżąc moja naprawioną hortensja.
      A taka ładna była, amerykańskasad
      • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:10
        Jezu- hortensję.
        Jak.ja nie cierpię autokorekty :,>
    • jasnoklarowna Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 22:51
      No jak co zostało, koreański serial odpal wink
    • interstate95 Re: Gdy... - wątek wyżalny 04.05.22, 23:36
      O, moja droga. Weźmy karty płatnicze ( niekoniecznie swoje, oszczędność jest cnotą) i ucieknijmy w świat, rujnując się na portowe dziewki i kokainę.
      Twojego wątku było mi trzeba.
      Moje koty i psy zawiązały spisek i, no nie wiem, ale wygląda na to, że próbują sobie jakąś komunę założyć. Bo chyba nie dom uciech, skoro całe towarzystwo po kastracjach.
      Kilka dni temu przybłąkane swego czasu koty przywlokły do domu kolejne dwie kocie marnizny. Obie dziewczyny zmarnowane życiem, w tym jedna w zaawansowanej ciąży. Zdziwiłam się bardzo, ale kocice powiedziały, że moje koty powiedziały, że mogą zostać.
      Nawet ich nie zapytałam czyje są. Sterylka aborcyjna u jednej migusiem. U drugiej prewencyjna, właśnie doprowadzamy dwie panie do stanu używalności przy pomocy weterynarza. Pewnie zostaną.
      Dzisiaj ze spaceru z psami wróciłam zamiast z dwoma, to trzema. Moje dwa powiedziały tej błąkającej się psiej pani, że może z nami iść do domu, skoro ją znalazły. Suka w zaawansowanej ciąży. Niemłoda.
      Nawet nie będę pytać czyja. Jeżeli suka okaże się na tyle silną żeby ją ciachnąć, gdy tylko dostanie zielone światło - sterylka aborcyjna i doprowadzenie do stanu używalności. Ten chuj który doprowadził suczkę do takiego stanu powinien z więzienia nie wyjść.
      Panowie - starcy nad grobem, chociaż żywiutcy - właśnie ustalają między sobą czyją ona jest mianowicie damą serca.

      Zaczynam myśleć, że prawem serii, jutro, najdalej pojutrze, mąż powinien przyprowadzić jakąś panią w zaawansowanej ciąży. I oznajmić, że zostaje.
      Tylko co wtedy ze sterylką aborcyjną. Nieprawdaż.
      Skończę jak Villas.
      Nie wiecie może jak się kradnie miliony? Przydałyby się na rachunki od weterynarza.




      • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 04:43
        Och! Ale panią też podłożysz na te sterylkę u weta. Zaczaj się, schowaj za skalpelem, wet ciachnie kolejne zwierzątko z twojego biura zwierząt znalezionych, odwróci się po redbulla, a ty wtedy szybciutko zamienisz ciachniete na te latawice. Wet wróci do stola, zdziwi się, bo myślał że już zrobił co trza, szybko znowu.ciachnie. I tyle. By one, get one free. Jak to szło z tym oszczędzaniem? No.
        • interstate95 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 09:37
          Nie powiem, gdyby prawo czarnej serii zadziałało, podobny pomysł mi przemknął. Ale od razu zapowiedziałam, że i tak pani idzie do adopcji jakby co. Więc niech się mąż strzeże. Ledwie ze sobą wytrzymuję, drugiej w domu nie zniesę.

          Jak ty robisz, że ci hortensje przeżywają? Pomijam, że ci funkcjonują mimo przemianowania na świetne psie skrytki. Co posadzę, to mi zdechną. Od ściany wschodniej domu sadzę, niby stanowisko lekko zacienione. A i tak.

          Goście tranzytowe stacjonujące na piętrze wyjawiły, że na nieużytkowym strychu coś sobie robi przed świtem srogą imprezę, bijąc się i biegając w cegłach na nogach. I czy ja o tym wiem.
          Ja 3,14erdolę, chyba kuny się wprowadziły mimo odstraszacza ultradźwiękowego.
          Odstraszacz, cztery darmozjady w domu ( nowych nie liczę) i kuny mam?
          Wymienię kuny na program o surykatkach i nadąsanego młodzieńca któremu odcięli tlen na pięć dni.
          Czy ktoś mógłby mnie porwać?
          Mało oraz niedrogo jem i ogólnie jestem dość tania w utrzymaniu.
          • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 09:49
            Czy ktoś mógłby mnie porwać?
            By mógł. W zamian za skoszenie maluskiego trawniczka, tak?
            Hortensje mi rosną jak szalone, bo to chwasty. Serio.
            Pierwsza posadziłam z siedem.lat temu. Miałam taka w doniczce, dostałam w prezencie na imieniny od męża. Była tak.oblednie błękitna, że aż oczy wypalało. Wsadziłam.pod płotem, bo nie sposób takiego koloru, choćby i przywiedlego, wywalić na śmietnik. Wsadziłam, sterczała kilka dni, aż zaczęła puszczać nowe galazki. Listki. Potem Kwiaty. Wielkości.talerza do spaghetti. A potem.nagle wzięła i zmieniła kolor z błękitu na różowy. I jest do dziś, wielki.krzak. kwitnie min raz w roku , wciąż różowo. Podlałam go.moze że cztery razy.
            Ten połamany przez psy to swiezynka, kupiona kilka tygodni temu. Bo.od czasu tamtej hortensji zaczęłam pstrzyc nimi ogród. Najfajniejsza jest teraz odmiana "truskawki że smietaną" smile. Ale przy tej trzeba się nastarac smile
            • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 09:52
              Docelowo.ma być tak:
              • interstate95 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:07
                Nienawidzę cię i jestem chora z zazdrości!
                Obłędne <3
                • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:15
                  Nawidzisz, bo to "zdjęcie pogladowe". Moje takie dopiero BEDĄ. Aj houp....
            • interstate95 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:06
              Nie koszę, od razu mówię! I jestem bardzo nieufna gdy ktoś mówi o maluśkich trawniczkach, o.
              Znajoma miała futrzane bydlątko ważące ponad 70 kg i zawsze klepiąc wakacyjną miejscówkę pytała czy zwierzęta są akceptowane, bo ona chciała z pieskiem przyjechać.
              Z PIESKIEM. Znam już ja te maluśkie trawniczki!

              Zazdraszczam hortensji w formie chwastów, łiii <3
              Moje prawie po listeczkach całowałam błagalnie, a i tak upierały się że chcą umrzeć i słowa dotrzymywały.
              Trzy razy szpaler sadziłam.
              Już ty mnie lepiej nie porywaj. Możliwe, że jestem Zabójcą Hortensji, wiesz.

              • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:14
                Możliwe, że jestem Zabójcą Hortensji, wiesz.
                Bezszansie big_grin
                Sa nie do zdarcia. Tylko nie niunkaj.sie z nimi, opierdol z góry.na dół, postrasz, że wykopiesz i wsadzisz na to.miejsce iglaki big_grin
                A propos bydlatek. Miałyśmy z jedną z moich dziewczyn wypad do Walii. Hotel "zwierzęta akceptowane", spoko. No ale jak.psina.ponad 40 na wadze, to.lepiej.sie upewnić. Pani w recepcji przez tel.przysiega, że akceptowane znaczy akceptowane. Wchodzę, hotel wielki i dosłownie w każdym.pokoju minimum.jeden pies. Przy czym, jako że okolice końca października były, większość przebrana za duchy, pajaki, wiedzmy i straszydła. Zeszliśmy.wieczorem.na drinka do baru i.jak się nagle klientela pogryzła, to czacha dymi big_grin
                Zwinęłam.swoja.na nocny spacer, bo bajzel się straszny zrobił. Jak na góralskim.weselu big_grin
                • tt-tka Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:22
                  lilia.z.doliny napisała:

                  > Możliwe, że jestem Zabójcą Hortensji, wiesz.
                  > Bezszansie big_grin
                  > Sa nie do zdarcia. Tylko nie niunkaj.sie z nimi, opierdol z góry.na dół, postra
                  > sz, że wykopiesz i wsadzisz na to.miejsce iglaki big_grin

                  I to sie sprawdza !
                  kumpela przywiozla z Wloch krzak, wlasciwie krzaczysko piwonii z ogrodu, ktory mial isc pod zaoranie, wsadzila u siebie i kilka lat cierpliwie czekala na kwiecie. A piwonia nic. No to w koncu uslyszala, ze zostanie wykopana i wyrzucona i co powiecie ? zakwitla ! jeden kwiat, za to wielkosci kapuscianej glowy, nastepnego roku mniejsze, za to wiecej. I kwitnie do dzis smile
                  • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:24
                    I to sie sprawdza !
                    I to jak!
                    Ale mam.ze dwie róże, księżniczki.takie, do których jednak z szaconkiem i milosciom mówiębig_grin
                  • interstate95 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:34
                    Dobra, posadzę raz jeszcze i codziennie będę je straszyć eksmisją na wysypisko : D
                • interstate95 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:30
                  "Zeszliśmy.wieczorem.na drinka do baru i.jak się nagle klientela pogryzła (...) Jak na góralskim.weselu"
                  big_grin big_grin Rżę jak całe stado kobył : )))

                  Dobra, jesteś matką chrzestną mojej czwartej szansy sadzenia hortensji & czuję się namówiona.

                  Kocham hortensje. I chcę koniecznie sprawdzić, czy to prawda co pisali w jednym kryminale.
                  Że jak samochód zakopać i posadzić hortensje, to ich kwiaty robią się intensywnie niebieskie. Bo żelastwo rozmaite taki omyk daje.
                  Nie, żebym samochód chciała zakopać. Ale ze 3 kilogramy gwoździ zaryzykowałabym big_grin
                  • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:34
                    Dawaj. Hortensje I róże wsadzaj na nieludzkiej ziemi, gdzie nigdy, przeigdy nic byś nie zasiała. Kamień, gruz, jakieś barachło- i pójdzie piknie. Zaraz znajdę zdjęcie mojej róży zasadzonej beż wiary.
                  • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:45
                    To róże sadzone na gruzie, dosłownie. Dookoła bryły korzeniowej usypalam.tylko dużo.ziemi.do roz, żeby ją tak.oblepila.
                  • mashcaron Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 14:04
                    Ja przepraszam, że się wtrącam w tą kwietną odnogę, ale może pokazała byś te znajdy ciężarne?:p
                    • interstate95 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 16:21
                      Gwoli ścisłości już tylko suka zaciążona, a i to niebawem zmienię ; )
                      I jak kocham oglądać wasze zdjęcia, tak z zasady nie wrzucam zdjęć do sieci, proszę mi darować i okazać zrozumienie : P

                      W ogóle robię jakoś mało zdjęć - nie umiem i nie lubię - głównie poglądowo zwierzęce ( guz, parch, rozpieprzony pazur, modzel, środek ucha, zbliżenie dupy pod ogonem, galeria rzygów i kup, z przeproszeniem : P)

                      I tutaj cała na biało wchodzi dygresja wyżalna.
                      Od jakiś trzech miesięcy telefon owszem, robi zdjęcia & filmiki.
                      I przerzuca je do galerii. Nic z tym nie mogę zrobić dalej.
                      Jakakolwiek próba przeniesienia zdjęć gdziekolwiek ( drive, sms, mail ) sprawia, że telefon głuchnie i ślepnie, nie reagując na komendy. Kablem na lapa też odmawia.
                      W telefonie nie widać w czym problem, wszystko raczej ok.
                      Aktualizacje nie zmieniają stanu rzeczy. Milion restartów też nie.
                      Czy ktoś tak miał i mu się samo naprawiło? : P
                      Rzadko, ale czasami potrzebuję coś przesłać z telefonu, do cholery.
                      A wolałabym uniknąć rozwiązywania problemu technicznego u profesjonalistów ; )



    • czarownik_z_lasu Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 08:01
      Acha, czyli w zyciu realnym tez jestes attention whore i jak nikt naokolo ciebie nie skacze to jestes nieszczesliwa.

      Bylo do przewidzenia sadzac po aktywnosci na forum.
      • fornita111 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 09:55
        A coz to za nowy nick sie objawil? Kocham takie odwazne big_grin z bolem zadka
        • lilia.z.doliny Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:04
          Coś jest ostatnio big_grin
          Tzn myślę, że to odpływy głównego świra, wielonick pospolity, czyli koło z jedną ręką wiecznie w gaciach. Chałupniczo urządza pogwarki.sam ze sobą i takie tam.
    • purchawka2020 Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 10:09
      Idę leżeć z książką i zamykam drzwi .
    • lannnnntana Re: Gdy... - wątek wyżalny 05.05.22, 13:39
      Idę do kosmetyczki albo (sama) do kina. Napić wina to bym się chętnie napiła, niestety, przez przeprowadzkę na cholerne zadupie nie mogę, bo codziennie gdzieś muszę jechać sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka