panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 01:33 Dobra, moja reakcja będzie nieco inna niż w większości wpisów, przyznam, że wątek mnie zszokował. Rozumiem, że to, iż nie pracujesz to była Wasza wspólna decyzja? Tak samo decyzja o budowie domu, pomocy matce? Ja wiem, że to nie popularny pogląd na tym forum, ale dla mnie mąż to jest najważniejsza osoba na świecie, jedyny "kawałek" rodziny, który wybieramy sobie sami. Dlatego muszę mężowi bezgranicznie ufać, wiedzieć, że mogę na niego liczyć w każdej sytuacji, że mogę mu wszystko powiedzieć. I że to jest wzajemne. Dlatego gdyby do mnie mąż powiedział, że "jak mi źle, mogę się wyprowadzić i żyć na swój koszt, nie będzie tęsknił za pasożytem", to byłby to koniec naszego małżeństwa. Jednoznaczny koniec. Dlatego, gdybym była w Twojej sytuacji i była calkowicie zależna od człowieka, do którego nie mam za grosz zaufania to przygotowałbym plan ewakuacji z tego związku. Radząc się prawnika w sprawie dotychczasowych oszczędności (bo one wą wspólne) i, oczywiście, idąc do pracy. Tylko, że ja również z tych, dla których w małżeństwie "co je twoje to je moje", my wspólnotę rozszerzyliśmy na spadki i darowizny również i nie ma, że mieszkanie należy do mnie lub do męża, należy do nas. Ale to trzeba od początku tak chcieć, mieć tak ustawione priorytety, że bez zaufania nie ma związku. Odpowiedz Link Zgłoś
tosia_jestem Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 08:53 Bo nie doznałas sytuacji w której ta "najważniejsza" osoba znajduje sobie inną "najważniejsza" osobę. Uwierz mi proszę, do dnia 0 ja również ufałam mężowi bezgranicznie. Problem polega na tym, że drugiej osobie nigdy bezgranicznie ufać nie wolno, zwłaszcza w związku mesko-damskim. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:07 Wolno, ale kto tak robi? Ja nawet sobie samej nie ufam bezgranicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 17:28 m_incubo napisała: > Wolno, ale kto tak robi? > Ja nawet sobie samej nie ufam bezgranicznie. > No właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:10 tosia_jestem napisał(a): > Bo nie doznałas sytuacji w której ta "najważniejsza" osoba znajduje sobie inną > "najważniejsza" osobę. Chyba trafilas w sedno. maz z finansami moze by i poradzil sobie, wzglednie dogadaliby to jakos (na ile pomoc niezbedna, jak ja mozna podzielic ), ale nie wytrzymal tego, ze matka jest lub stala sie wazniejsza niz on i dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 02:20 tosia_jestem napisał(a): > Problem polega na tym, że drugiej osobie nigdy bezgranicznie ufać n > ie wolno, zwłaszcza w związku mesko-damskim. Co to znaczy "nie wolno"? Będziesz mi dawać (lub nie) pozwolenie? Ja wolę się naciąć niż żyć całe życie w związku bez zaufania. I tak, wiem o czym piszę, raz się rozwiodłam właśnie dlatego, że nie mogłam ufać (nie o zdradę chodziło). A w drugim związku żyję szczęsliwie ponad ćwierć wieku, bo takie rzeczy wychodzą dość szybko, gdy się na nie nie zamyka oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:18 To teraz sobie wyobraź ze twój syn bierze ślub. Kupujecie mu mieszkanie, potem pomagacie dom budowac. jego żona nie idzie do pracy rodzi dziecko. Dziecko idzie do przedszkola ona do pracy nie...Ty pomagasz przy tym dziecku, na jej ropdziców liczyć młodzi nie mogą. Pilnujesz starszego, poamgasz, czasmai ob iad ugotujesz...jednoczesnie widzisz ze twój syn tyra zeby zapewnić rodzinie byt. Rodzi sie drugie dziecko, nadal pomagacie...w tym czasie syn płaci za operacje tesciowej i rehabilitacje (12-15 tysiecy lekką ręką) oraz teraz utrzymuje też teściową (która ma emeryturę po swoim mężu , czy też nie pracowała?). Siostra twojej synowej nie poczuwa sie do pomocy matce (ale mieszkanie po niej dostanie w połowie)...czy tez nie pracuje jak wszystkie kobiety w tej rodzinie? Koszty idą w góre, wszystko kosztuje więcej, budowa domu staje bo materiłay budowalne kosztują bardzo dużo teraz. Młodsze dziecko dorołśo do przedszkola...ale żona twojego syna do pracy się nie wybiera. Mąz ma dalej utrzymać ją dzieci, jej matkę a ty macie pomagać jak do tej pory....koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 02:24 hanusinamama napisała: > To teraz sobie wyobraź (...) A w jakim celu ja mam sobie to wszystko wyobrażać? Moje zycie to jest moje zycie i napisałam wyraźnie co DLA MNIE jest najważniejsze w małzeństwie a jest to zaufanie. Sytuacja opisana w pierwszy poście jest chora pod wieloma względami, ale ponieważ pisze tu żona, nie mąż, to odpisałam żonie. Po takim teście męża, dla mnie jako żony, małżeńswto byłoby skończone. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 07:57 panna.nasturcja napisał(a): > Sytuacja opisana w pierwszy poście jest chora pod wieloma względami, ale poniew > aż pisze tu żona, nie mąż, to odpisałam żonie. Po takim teście męża, dla mnie j > ako żony, małżeńswto byłoby skończone. Obawiam sie, ze piszesz na berdyczow. Ona pyta, jakie jest wyjscie z tego problemu raczej z nastawieniem, jak sklonic meza do finansowania mamy, a nie jak sie z nim rozstac. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 00:47 tt-tka napisała: > Obawiam sie, ze piszesz na berdyczow. Ona pyta, jakie jest wyjscie z tego probl > emu raczej z nastawieniem, jak sklonic meza do finansowania mamy, a nie jak sie > z nim rozstac. A tak, dyskutuję już teraz wyłącznie akademicko, bo ona nawet chyba po to nie pyta, to był wątek na rozruszanie forum, autorka napisała kilka postów i zniknęła. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 01:02 Niemniej dla mnie sam tytul byl symptomatyczny - problem z finansami. Nie z zaufaniem/jego brakiem, lojalnoscia/jej brakiem, priorytetami stron, tylko z pieniedzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 01:08 Bo według mnie to jest problem z finansami. Ona przecież nie ma problemu z chamskim mężem, brakiem zaufania i wspólnoty w małżeństwie. Nie wierzysz chyba w to, że mają za sobą lata udanego dojrzałego związku i pewnego dnia mąz wrzeszczy, że nie będzie tęsknić za pasożytem, więc żona może się wynosić. Tak wyglądało całe ich małżeństwo tylko powód awantur był inny. Życie obok siebie, brak głębszej relacji, ona zajmuje się dziećmi, on pracą, całkiem równolegle. Więc dla niej problem pojawił się, gdy mąż odmówił płacenia na teściową. Dla mnie natomiast problem leży zupełnie gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 01:15 Dlaczego nie ? Wierze. Samo to, ze oplacona byla prywatna operacja, rehabilitacja, opieka swiadczy, ze klopoty byly wspolne i radzenie sobie z nimi wspolne. I nie wyglada, by dla meza mialo znaczenie, ze ta wspolnota polegala na tym, ze ona sie martwila, a on placil. Po prostu babka w pewnym momencie przegiela. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 01:22 Bo nie wierzę, że w normalnym zdrowym związku mąż może tak odezwać się do żony. Gdyby mój mąż tak się do mnie odezwał byłabym zrozpaczona z powodu jego guza mózgu lub jakiejś choroby neurologicznej, inne wytłumaczenie nie przyszłoby mi do głowy, skoro ktoś zdołał ponad ćwierć wieku nigdy mnie nie obrazić, nie zwyzywać, nie wrzasnąć na mnie. Jej nie przeszkodziła forma tylko skutek (brak pieniędzy do dyspozycji) a to wiele mówi o ich małżeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 01:32 Jezeli niegdys normalna, a przynajmniej uchodzaca za taka zona stala sie pasozytem... to moze. Jezeli nagle dowiedzial sie, ze jest wraz z dziecmi okradany... to moze. Pytanie, czy zwiazek, ktory sie tak posypal, mogl byc kiedykolwiek udany ... imo tak, mogl. Wytrzymal jedna i druga probe, a kolejnej, trudniejszej lub odmiennej jakosciowo, nie wytrzymal. Bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 19:24 no już nie przesadzaj, ja się rozwodzę średnio raz do roku i w ramach planowanego rozwodu wysyłam małżonka na ulicę, na której ma swoje mieszkanie. i to nie słowami, powszechnie uznanymi za popularne zwroty grzecznościowe. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 02:39 Ale to jest Twój problem, nie mój, nie zyję w rynsztoku. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 06:34 panna.nasturcja napisał(a): > Bo według mnie to jest problem z finansami. > Ona przecież nie ma problemu z chamskim mężem, brakiem zaufania i wspólnoty w m > ałżeństwie. > Nie wierzysz chyba w to, że mają za sobą lata udanego dojrzałego związku i pewn > ego dnia mąz wrzeszczy, że nie będzie tęsknić za pasożytem, więc żona może się > wynosić. Tak wyglądało całe ich małżeństwo tylko powód awantur był inny. Życie > obok siebie, brak głębszej relacji, ona zajmuje się dziećmi, on pracą, całkiem > równolegle. > Więc dla niej problem pojawił się, gdy mąż odmówił płacenia na teściową. > Dla mnie natomiast problem leży zupełnie gdzie indziej. Albo jest przyzwyczajona do inwektyw, bo oboje na codzień posługują się takim słownictwem i wyzywanie się to dla niej nic nowego Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 02:40 No przecież dokładnie o to mi chodziło, że tak wygląda ich związek i ona nie ma z tym problemu, ma problem bo mąż się zbiesił i nie chce płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
eriu Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 08:30 To małżeństwo jest skończone jeśli obie strony poważnie nie przemyślą sprawy. Bo i odcięcie żony całkowicie od pieniędzy i wydzielanie jej jest chore (i jest jak najbardziej jest przemocą ekonomiczną), ale i chore jest oczekiwanie że w dobie kiedy inflacja jest na rekordowym poziomie, wszystko drożeje, ceny też skaczą rekordowo to mąż ma być jedynym żywicielem rodziny ponad jednopokoleniowej na co się nigdy oficjalnie nie pisał i nie było to uzgodnione przed wejściem w związek i to też pod przemoc ekonomiczną, Bo Ekonomiczna - naruszenie własności. Przemoc ekonomiczna wiąże się celowym niszczeniem czyjejś własności, pozbawianiem środków lub stwarzaniem warunków, w których nie są zaspokajane niezbędne dla przeżycia potrzeby. Więc jeśli autorka wątku przez wyprowadzanie środków matce pozbawia swoją rodzinę środków a do pracy iść nie chce i przez to w jej rodzinie zaczyna ich brakować (bo wzrosty cen itp) to ona zaczyna stosować przemoc ekonomiczną wobec swojej własnej rodziny a zatem męża. Więc mamy ciekawy case. I mówimy o sytuacji jeśli facet tyra a po prostu przez tę pomoc zaczyna się budżet nie spinać: dzieci, utrzymanie, żona, budowa, teściowa, która jeszcze dodatkowo kłuje w oczy bo po prostu nie pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 04:40 panna.nasturcja napisał(a): > hanusinamama napisała: > > > To teraz sobie wyobraź (...) > > A w jakim celu ja mam sobie to wszystko wyobrażać? > Moje zycie to jest moje zycie i napisałam wyraźnie co DLA MNIE jest najważniejs > ze w małzeństwie a jest to zaufanie. > Sytuacja opisana w pierwszy poście jest chora pod wieloma względami, ale poniew > aż pisze tu żona, nie mąż, to odpisałam żonie. Po takim teście męża, dla mnie j > ako żony, małżeńswto byłoby skończone. Ale tu to maz nie może ufać żonie, która okrada jego, ich dom i wspólne dzieci ,wyprowadza z domu kasę dla mamusi. Facet w końcu powiedział w nerwach za dużo. Albo wkurzyła go betonowa postawa żony „nie będę pracować i już” a ty masz robić za jelenia. Babie zapewne umknęło ze wszystko podrożało do tego rozpoczęli budować dom i ciężko zarobiona kasę facet chce włożyć w dom ,a nie dla teściowej która nawet awaryjne z dzieckiem nie posiedzi. Miałam kiedyś taka koleżankę facet odkładał kasę na kupno domu na depozyt, a pani jeździła z dziećmi do pl na wakacje a potem razem na święta i robiła 50/60 prezentów 2 razy do roku. Fryzjerce która jej zrobił włosy (za usługę zapłacić) dla jej dziecka, dla 3 sióstr , ich dzieci, mężów ,matki i ojca. Dla jakiś koleżanek z którymi planowała się spotkać na kawę. Wiec facet przestał dawać jej kasę bo ona ją po prostu trwoniła. Wysyłała paczkę 20-30 kg z prezentami tuż przed wyjazdem. Wyszło bo ze nigdy nie będą w stanie odłożyć na kupno domu wiec jej uciął kasę. Zakupy robili razem raz w tygodniu, a potem dostawała kieszonkowe. Ja się gotowanie nie dziwie cieżko się żyje z osoba której nie możesz ufać w kwestii kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 05:25 Ro niech nie pomagają. Dlaczego "mają pomagać" ? Odpowiedz Link Zgłoś
watercolors Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 02:58 Przypomniał mi się "Plac Zbawiciela". Oglądałaś autorko? Odpowiedz Link Zgłoś
terazkasia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 08:59 watercolors napisała: > Przypomniał mi się "Plac Zbawiciela". Oglądałaś autorko? Chyba nie oglądała... Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 07:24 Wyprasowane, ugotowane, posprzątane.... Tyle tylko, żeby nakarmić milion osób i opłacić im prąd i wodę, oraz zoperowac i żywić mamusie, trzeba przynosić do domu.takie szeleszczace.banknoty, a nie mieć spodnie w kant i dyfuser lawendowy na szafce. Inaczej- kuchnia.niesprzatana codziennie na błysk, będzie funkcjonować i karmić. Kuchnia, do której nie przynosi się kasy- nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:58 samą kasą się nie najesz jak strajkuję to mąż jedyne co może to zawrócić w progu do restauracji. jest to rozwiązanie o tyleż niewygodne, że trzeba znaleźć taką, która daje lepiej jeść niż żona, a to jest jednak w moim osobistym przypadku(nie piszę, że u każdego) - w zasadzie nieosiągalne. do tego, trochę to jest wersja droższa i człowiek ma poczucie wywalania forsy w błoto, o czasie i wygodzie nie wspominając, ile go się tego traci.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkaantka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 07:33 A niby dlaczego twój mąż że swoją rodziną ma swoją pracą utrzymywać twoją rodzinę, bo jest nieporadna? Serdecznie im współczuję takiej synowej i nie dziwię mężowi że stracił zapał do budowy domu Ewidentny mezalians Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:17 mamkaantka napisała: > A niby dlaczego twój mąż że swoją rodziną ma swoją pracą utrzymywać twoją rodz > inę, bo jest nieporadna? Serdecznie im współczuję takiej synowej i nie dziwię > mężowi że stracił zapał do budowy domu Ewidentny mezalians Dlatego, że są rodziną, a rodzinie się pomaga? Co za chore czasy, że ludzie się temu dziwią😑 Odpowiedz Link Zgłoś
blasckbird13 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:19 Mąż te z jest rodziną, a żona mu coś mało pomaga, bo ogarnianie domu i dzieci to normalna sprawa, zajmują się tym również pracujący rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:20 Nie dziwia sie. Rodzinie sie pomaga i maz nic przeciw tej pomocy nie ma, powiedzial wyraznie "idz do pracy i pomagaj matce za to, co zarobisz". Czego nie rozumiesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:27 A malo pomógł już maz? Jego rodzina cały czas pomaga. Szkoda, że autorka i jej rodzina potrafią tylko brać i jeszcze mieć pretensje. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:30 aamarzena napisała: > A malo pomógł już maz? Jego rodzina cały czas pomaga. Szkoda, że autorka i jej > rodzina potrafią tylko brać i jeszcze mieć pretensje. A to jest jakiś limit pomocy rodzinie? Jak ja się ciesze, że mnie nie otaczają tacy ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:32 Widocznie jesteś z tych którzy doją Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:41 nocnamagia napisał(a): > Widocznie jesteś z tych którzy doją A Ty z tych, którzy są zawistni i zazdrośni. My z mężem jesteśmy przeciwnikami przedszkola (i serio nie jesteśmy odosobnieni) decydujemy, że ja zajmuję się pelnoetatowo synem. Codziennie wychodzimy rano na cały dzień, jeździmy na różne zajęcia, miejsca, mnie spoczywa organizacja tego czasu (przykładam się do tego, zajmuje to sporo czasu) oraz dom, gotowanie itd (ale to pierdoły akurat). Wracamy do domu około 18. Widzę, że Wasze pojęcie o spędzaniu czasu z dzieckiem sprowadza się do "siedzenia w domu". To i ja się nie dziwię, że uważacie takie mamy za pasożyty. Wystarczy nie mierzyć wszystkich swoją miarą. Ja oprócz tego pracuję 2x w tygodniu, ale ja mam taką opcję, bo mąż prowadzi firmę i się po prostu z nim zamieniam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:43 ukulelerege napisał(a): > nocnamagia napisał(a): > > > Widocznie jesteś z tych którzy doją > > A Ty z tych, którzy są zawistni i zazdrośni. > > My z mężem jesteśmy przeciwnikami przedszkola (i serio nie jesteśmy odosobnieni > ) decydujemy, że ja zajmuję się pelnoetatowo synem. No i fajnie, ale w małżeństwie watkodajki takiej zgodności nie ma. Mąż najwyraźniej nie jest „przeciwnikiem przedszkola” i nie chce dłużej utrzymywać rodziny samodzielnie. Robi to od 8 lat, wiec może faktycznie czas się ogarnąć? Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:46 A ty najwyraźniej utożsamiasz się z autorką. Zacznij przyzwyczajać się myśli o pójściu do własnej pracy, bo twojemu mężowi też taki układ może przestać odpowiadać Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:47 I jak widać ty teściów nie utrzymujesz ze swojej pracy, bo praktycznie jej nie masz Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:06 nocnamagia napisał(a): > I jak widać ty teściów nie utrzymujesz ze swojej pracy, bo praktycznie jej nie > masz Błąd. To jednak nie wątek o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:57 Każdy układ między małżonkami ma swoje plusy i minusy. U was ty masz dużo czasu na tzw obowiązki domowe, aktywne spędzanie czasu z dzieckiem, a mąż jest zadowolony, że ma podstawiony ciepły obiad pod nos. Z drugiej strony sytuacja autorki wątku pokazuje patologię takiego układu. Mamy jednego żywiciela rodziny, co zawsze jest obciążające i stresujące. Z reguły taki jedyny żywiciel pracuje więcej niż 40h tygodniowo, co prędzej czy później odbije się na jego zdrowiu. Kobieta w takim układzie zawsze narażona jest na przemoc ekonomiczną. Choć oczywiście brak przymusu pracy jest przyjemny i pomaga realizować się w innych dziedzinach. Coś za coś. Dla mnie priorytetem jest niezależność finansową i rozwój zawodowy, bo co mam w głowie, tego mi nikt nie odbierze. Ale kto co lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:01 Czyli sama sobie dowalasz zajęcia, które normalnie realizuje przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:47 triss_merigold6 napisała: > Czyli sama sobie dowalasz zajęcia, które normalnie realizuje przedszkole. I sama rezygnuję z minusów, jakie wg nas ma przedszkole. Dokładnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
gajmal Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:22 A ważne jest dla Ciebie dziecko (i np. jego kontakty z rówieśnikami), czy tylko realizacja swoich pomysłów? Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:53 gajmal napisała: > A ważne jest dla Ciebie dziecko (i np. jego kontakty z rówieśnikami), czy tylko > realizacja swoich pomysłów? Y?! Chyba nie rozumiem. Że jak to dla mnie? Moje, a ściślej, moje i mojego syna pomysły, są dla niego właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 05:14 ukulelerege napisał(a): > gajmal napisała: > > > A ważne jest dla Ciebie dziecko (i np. jego kontakty z rówieśnikami), czy > tylko > > realizacja swoich pomysłów? > > Y?! Chyba nie rozumiem. > > Że jak to dla mnie? > Moje, a ściślej, moje i mojego syna pomysły, są dla niego właśnie. Do jakiego wieku twój syna będzie się trzymał maminej spódnicy? Pójdzie dopiero do szkoły jako 7 latek, nie nauczony w ogóle bycia w grupie rówieśników. Każde dziecko które i było trzymane pod kloszem zje się to dla niego kończy. Społeczne relacje które dzieci mają już wypracowane twój syn będzie musiał się dopiero uczuć. I będzie raczej w tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 20:50 3-mamuska napisała: > ukulelerege napisał(a): > > > gajmal napisała: > > > > > A ważne jest dla Ciebie dziecko (i np. jego kontakty z rówieśnikami > ), czy > > tylko > > > realizacja swoich pomysłów? > > > > Y?! Chyba nie rozumiem. > > > > Że jak to dla mnie? > > Moje, a ściślej, moje i mojego syna pomysły, są dla niego właśnie. > > Do jakiego wieku twój syna będzie się trzymał maminej spódnicy? > Pójdzie dopiero do szkoły jako 7 latek, nie nauczony w ogóle bycia w grupie rów > ieśników. > Każde dziecko które i było trzymane pod kloszem zje się to dla niego kończy. S > połeczne relacje które dzieci mają już wypracowane twój syn będzie musiał się d > opiero uczuć. I będzie raczej w tyle. Bzdura bzdurę pogania. Wsadź te bujdy między bajki. Pod kloszem? Hahah i jeszcze ha ha. Póki co, to na placach zabaw, salach, boiskach, to mój syn jest tym, który zagaduje dzieci, przedstawia się, proponuje zabawy. Reszta dzieci to w większości dzikusy. A gdzie ja napisalam Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:15 ukulelerege napisał(a): > aamarzena napisała: > > > A to jest jakiś limit pomocy rodzinie? Jak ja się ciesze, że mnie nie otaczają > tacy ludzie... Ależ nie ma limitu. Maz autorki jednak uznał, że z jego strony pomocy wystarczy, jego rodzice tez nie mają ochoty dalej finansować matki swojej synowej. Bo oni się starają, pomagają w budowie, a matka autorki Tylko wyciaga rączki, dzieckiem się się zajmie, ale jest wdzięczna. Bo to nic nie kosztuje. Maz nie broni autorce dawać matce pieniędzy, pod warunkiem, że i autorka dołoży się do budżetu domowego. Pomógł ile mógł. Więcej nie może lub nie chce. Ma do tego prawo Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:28 Nie no, to oczywiste. Rodzinie się pomaga. Tez wspieram moja rodzine, mamę, babcie, innych w potrzebie. Ale tu jednak występuje spora dysproporcja - pomoc jest regularna, od lat, autorka nie pracuje chociaż mogłaby, cała odpowiedzialność za finanse spoczywa na mężu. Formalnie, oczywiście, pieniądze są wspólne, ale jednak mąż chyba ma jakieś prawo do współdecydowania o tym, jak zostaną wydane? I jeśli nie chce dłużej finansować teściowej, to należałoby poszukać innego rozwiązania zamiast wpadać w histerie, ze to przemoc ekonomiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:32 mamkotanagoracymdachu napisała: > Nie no, to oczywiste. Rodzinie się pomaga. Tez wspieram moja rodzine, mamę, bab > cie, innych w potrzebie. Ale tu jednak występuje spora dysproporcja - pomoc jes > t regularna, od lat, autorka nie pracuje chociaż mogłaby, cała odpowiedzialność > za finanse spoczywa na mężu. Formalnie, oczywiście, pieniądze są wspólne, ale > jednak mąż chyba ma jakieś prawo do współdecydowania o tym, jak zostaną wydane? > I jeśli nie chce dłużej finansować teściowej, to należałoby poszukać innego ro > związania zamiast wpadać w histerie, ze to przemoc ekonomiczna. Ależ oczywiście, że ma prawo. Ja jednak nie chciałabym być z takim mężem. Ona nie pracuje, bo oboje tak zdecydowali. Może zamaist płacić za przedszkole, wolą żeby ona zajmowała się dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:40 ukulelerege napisał(a): > mamkotanagoracymdachu napisała: > Formalnie, oczywiście, pieniądze są wspólne > , ale > > jednak mąż chyba ma jakieś prawo do współdecydowania o tym, jak zostaną w > ydane? > > I jeśli nie chce dłużej finansować teściowej, to należałoby poszukać inn > ego ro > > związania zamiast wpadać w histerie, ze to przemoc ekonomiczna. > > Ależ oczywiście, że ma prawo. Ja jednak nie chciałabym być z takim mężem. Ona n > ie pracuje, bo oboje tak zdecydowali. > Może zamaist płacić za przedszkole, wolą żeby ona zajmowała się dzieckiem. No najwyraźniej tylko ona woli, nie on. On nie ma tu nic do powiedzenia. To, ze zdecydowali, ze zajmie się dziećmi 8 lat temu, to nie jest chyba decyzja na całe życie? Dzieci są w wieku szkolno-przedszkolnym, nie ma żadnego powodu żeby pani dłużej nie pracowała. Jasno jest napisane, ze pan wolałby, żeby dziecko poszło do przedszkola, a pani do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:58 ukulelerege napisał(a): > Ależ oczywiście, że ma prawo. Ja jednak nie chciałabym być z takim mężem. Ona n > ie pracuje, bo oboje tak zdecydowali. > Może zamaist płacić za przedszkole, wolą żeby ona zajmowała się dzieckiem. Nie. Maz nie woli. Optuje za przedszkolem. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:01 tt-tka napisała: > ukulelerege napisał(a): > > > > Ależ oczywiście, że ma prawo. Ja jednak nie chciałabym być z takim mężem. > Ona n > > ie pracuje, bo oboje tak zdecydowali. > > Może zamaist płacić za przedszkole, wolą żeby ona zajmowała się dzieckiem > . > > Nie. Maz nie woli. Optuje za przedszkolem. > > > > No teraz już tak. Ale można to w jakiś cywilizowany sposób przegadać. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:04 Mozna. Ale nie z kims, kto do pracy nie zamierza ruszyc kupra, ale juz zapowiada, ze wspomagac mamy nie przestanie. To ja pytam, z czego nie przestanie ? Bedzie dzieci karmic mielonka zamiast szynka, zeby dokarmic mame ? Tu, co zdaje sie ignorujesz, problem jest w tym, ze pieniadze ida poza dom i rodzine, nie wykluczam, ze czas pani zony tez, a ona nie zamierza nic zmieniac w swoim trybie zycia, choc sytuacja sie zmienila. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:32 Jednak formę wyrażenia sprzeciwu - mąż wybrał niekoniecznie cywilizowaną... Choć nie wykluczam, że wcześniej x razy próbował rozmawiać, tłumaczyć, pokazywać rachunki... Że nawet i godził się na dalsze pomaganie teściowej, ale w innym zakresie itd. A wątkodawczyni (podejrzewam, że jednak troll) nawet gdyby była to tego nie przyzna, gdyż po pierwsze nie pasowało by to do jej pozycji uciśnionej białej niewolnicy, po drugie dokładnie i starannie ignoruje pytania o np procentowy stopień pomocy mamusi w dochodach rodziny i po trzecie wreszcie nawet jeśli próbował, to ona nie słuchała. Albo słuchała, ale myślała, że nie mówi poważnie. Albo oczekiwała, że jednak zmieni zdanie, bo ona chce. Podkreślę: JEŚLI takich prób rozmowy wcześniej nie było - to jak dla mnie facet do uśpienia. Bo podstawą porozumienia jest komunikacja, a jeśli wcześniej nie komunikował, że go uwiera tylko zaczął z grubej rury jak już sobie wybetonował wkurzenie - to niefajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 05:22 Ależ oczywiście, że ma prawo. Ja jednak nie chciałabym być z takim mężem. Ona nie pracuje, bo oboje tak zdecydowali. Może zamaist płacić za przedszkole, wolą żeby ona zajmowała się dzieckiem. Ta decyzja była 10-8 lat temu młodsze dziecko może z powodzeniem już iść do przedszkola. To ze akurat wy nie chcecie ,przy jednym dziecku się sprawdzi bo w końcu do szkoły pójdzie ,gorzej jak urodzi się kolejne i kolejne będzie trzymać matkę 7 lat w domu. Wtedy już może się relacja całkowicie zmienić. Jemu się zmieniło, jej nie. A właściwe budowa domu odkryła niedociągnięcia w umowie. Teraz pytanie czy ja stać na nie bycie w takim małżeństwie. Ty być nie chciała za męża takiego faceta ,ok ,tylko co jeśli twój mąż zmieni podejście powie ok wyślij syna do przedszkola i idź do pracy. Rozwodzisz się? I z czego będziesz żyła i co syna będziesz dalej wozić na zajęcia a żyć z czego? Takie gadanie ja bym nie była bla bla bla. Twój mąż może za rok poznać kochankę zakochać się i cię zostawi i cały plan „synuś” pójdzie w łeb o gorszych rzeczach nie wspominając jak choroba czy smierć. Poglądy można mieć takie na które cię stać. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:19 NO jakoś mamusia autorki nigdy im nie pomagała... Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 07:38 A dlaczego nie pracujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
terazkasia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 08:58 Nie dziwię się, że facet ma już dość. A żądanie, żeby dorzucał się do utrzymania twojej matki jest już przegięciem na maksa. Zgadzam się z dziewczynami, które piszą, że powinnaś dorosnąć i pójść do pracy. Swoją drogą, długo tak jeszcze chciałaś siedzieć w domu? Przecież to już duże dzieci, co dalej? Coraz trudniej będzie ci znaleźć dobrą pracę, z szansą na awans i dalszy rozwój. Takie podejście to dla mnie masakra... No jasne, para może się dogadać, że jedna strona nie pracuje, ale tu się nie dogaduje, jak widać - a ty masz jeszcze roszczenia Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:13 terazkasia napisała: > Nie dziwię się, że facet ma już dość. A żądanie, żeby dorzucał się do utrzymani > a twojej matki jest już przegięciem na maksa. > Zgadzam się z dziewczynami, które piszą, że powinnaś dorosnąć i pójść do pracy. > Swoją drogą, długo tak jeszcze chciałaś siedzieć w domu? Przecież to już duże > dzieci, co dalej? Coraz trudniej będzie ci znaleźć dobrą pracę, z szansą na awa > ns i dalszy rozwój. > Takie podejście to dla mnie masakra... No jasne, para może się dogadać, że jedn > a strona nie pracuje, ale tu się nie dogaduje, jak widać - a ty masz jeszcze ro > szczenia 3 lata to duże dziecko? Ciekawe😀 Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:23 No niemowlęciem nie jest. Spokojnie może pójść do przedszkola, jak zdecydowana większość dzieci q tym wieku. Pani może też przestać sponsorować swoją matkę, względnie przymusić siostrę do współpłacenia, to i z mężem będzie zapewne inna rozmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mmarrta Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:27 Przecież autorka to troll. Nie dlatego, że sytuacja jest nieprawdopodobna, bo kobiet siedzących w domach jest chyba sporo, ale dlatego, że zarzuciła kontrowersyjny temat i właściwie zniknęła. Gdyby była prawdziwa i zależało jej na radzie czy dyskusji to by odpisywała coś więcej niż kilka krótkich zdań od czapy. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:32 przeciez wiemy ale odnosimy sie do historii opisanej Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:38 Albo uznała, że odpowiedzi nie są po jej myśli i uciekła. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:13 mmarrta napisała: > Przecież autorka to troll. Nie dlatego, że sytuacja jest nieprawdopodobna, bo k > obiet siedzących w domach jest chyba sporo, ale dlatego, że zarzuciła kontrowe > rsyjny temat i właściwie zniknęła. Gdyby była prawdziwa i zależało jej na radzi > e czy dyskusji to by odpisywała coś więcej niż kilka krótkich zdań od czapy. Serio uważasz, że jedyne co te kobiety robią to "siedzenie w domu"? Na prawdę tylko wredna baba może tak powiedzieć o kobiecie zajmującej się dziećmi i domem na pełen etat. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:16 Na niepelny. Pomagala tesciowa. Jedno dziecko juz szkolne. A autorka zajmuje sie swoja matka za nieswoje pieniadze nie wiadomo w jakim wymiarze, podczas gdy maz procz zarobkowania na swoja i nieswoja rodzine budowal dom. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:22 tt-tka napisała: > Na niepelny. Pomagala tesciowa. Jedno dziecko juz szkolne. A autorka zajmuje si > e swoja matka za nieswoje pieniadze nie wiadomo w jakim wymiarze, podczas gdy m > az procz zarobkowania na swoja i nieswoja rodzine budowal dom. > Przy pierwszym dziecku pomagała. Drugie dzieckoa 3 lata i rozumiem, że rodzice podjęli decyzję, że mama się nim zajmie a nie przedszkole. Rodzina jest również męża, odkąd wziął ślub z autorką. Pieniądze są wspólne, odkąd wziął ślub z autorką. Oni powinni ustalić zasady. Dla mnie nie do przyjęcia, żeby mąż fukał, że trzeba wspomóc mamę żony. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:24 A ty jak wspomagacz swoich teściów? pochwal się Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:31 nocnamagia napisał(a): > A ty jak wspomagacz swoich teściów? pochwal się Sprzątam ich nagrobki, liczy się? Co za idiotyczne pytanie - wątek nie jest o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:32 Ależ maz nie fuka. Oplacil operacje i rehabilitację. Teraz wysyła żonę do pracy, żeby mogła nadal wspomagać swoją matkę i nie zanosi się, żeby jej tego zabraniał ze wspólnych, choć zarobionych przez nią pieniędzy. Gościowi się ewidentnie ulało, choć forma jest dla mnie niedopuszczalna, to jednak podejrzewam, że to nie była pierwsza rozmowa, na temat finansowania rodziny małżonki, acz pierwsza, kiedy poszło "na noze". Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:35 aamarzena napisała: > Ależ maz nie fuka. Oplacil operacje i rehabilitację. Teraz wysyła żonę do pracy > , żeby mogła nadal wspomagać swoją matkę i nie zanosi się, żeby jej tego zabran > iał ze wspólnych, choć zarobionych przez nią pieniędzy. Gościowi się ewidentnie > ulało, choć forma jest dla mnie niedopuszczalna, to jednak podejrzewam, że to > nie była pierwsza rozmowa, na temat finansowania rodziny małżonki, acz pierwsza > , kiedy poszło "na noze". Wypowiedź autorki, że "jest w szoku" dla mnie oznacza, że mąż nie zgłaszał wcześniej obiekcji, trzymali się ustaleń "ona w domu, on pracuje", nie rozmawiali o zmianach. Mogę się oczywiście mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:47 Wiesz, w sumie wszystko zależy... Od ustaleń - np umówili się, ze żłobek nie, ale jak młodszak osiągnie wiek to pójdzie do przedszkola, a mama do pracy, a tymczasem młodszak wiek ma, a żona mówi "Nie, bo zaniedbam dzieci!" Od zarobków męża - jeśli ma "średnią wyższą" to inaczej, niż jeśli jest współwłaścicielem banku i obraza własnymi milionami. Od zakresu pomocy mamusi praktykowanej przez żonę - gdyby to było np 100,- tygodniowo i raz w tygodniu pomoc (np w sprzątaniu czy dotarciu do lekarza) to inaczej, niż gdyby rzeczona pomoc wyglądała tak, że żona codziennie kupuje mamusi ośmiorniczki. szampana i tankuje jej auto, oraz najmarniej co drugi dzień jedzie jej ugotować, posprzątać i zabawić konwersacją. Poza tym weź też pod uwagę, że ustaleń dokonywali w nieco innej sytuacji gospodarczo - polityczno - ekonomicznej. Sytuacja ta w ostatnich dwóch latach (pandemia, wojna u sąsiadów) uległa dość drastycznej zmianie. I w obecnych realiach - mąż może po prostu nie mieć możliwości utrzymywać mieszkanie, rodzinę własną (żona plus dwoje dzieci), budować dom i sponsorować tesciówkę, która posiada dochód z emerytury po mężu własnym. Dopuszczam możliwość, że x razy próbował rozmawiać z żoną i zmienić ustalenia, ale odbijał się od muru "Nie, bo nie i już!" i w końcu, doprowadzony do ostateczności "pękł". Oczywiście nie powinien, no ale po ludzku - mogę zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:21 Oh mon Dieu, taki sam pełen etat mają pracujące matki ogarniające po robocie dom. Ponownie uczulam, wątkodajka, troll czy nie, oczekuje, że jej mąż będzie utrzymywał cztery osoby oraz dom jej stawiał. No każdy by chciał takiego jelenia znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:24 sumire napisała: > Oh mon Dieu, taki sam pełen etat mają pracujące matki ogarniające po robocie do > m. Ponownie uczulam, wątkodajka, troll czy nie, oczekuje, że jej mąż będzie utr > zymywał cztery osoby oraz dom jej stawiał. No każdy by chciał takiego jelenia z > naleźć. No i co? Każdy żyje jak chce. To z zawiści te komentarze chamskie do autorki czy z wywyższania się? Tak czy siak, autorka z mężem ustalili, że ona jest gospodynią i mamą na pełen etat, a on pracuje. Jeleń, serio?!😆 Niejeden facet chciałby mieć taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:26 Taa, na pewno, każdy marzy, żeby zapyerdalać na kilka osób jako jedyny żywiciel. W ogóle nie jest to męczące ani stresujące czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:35 Pomaga się, ale nie kosztem własnej rodziny. Najwyraźniej budżet się nie do końca spina, skoro po rozpoczęciu budowy domu mężowi się ulało. Rada jest jedna - autorka wątku powinna iść do pracy. Dzieci są już duże, nie ma żadnego powodu, by dalej siedziała w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:37 sumire napisała: > Taa, na pewno, każdy marzy, żeby zapyerdalać na kilka osób jako jedyny żywiciel > . W ogóle nie jest to męczące ani stresujące czy coś. Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodziny, ja również. Jeśli kogoś męczy życie i stresuje na tyle, że wyżywa się na najbliższych, to faktycznie trzeba coś zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:40 >> Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodziny, ja również. A o jakim życiu marzysz dla syna jak będzie dorosły? Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:00 ixiq111 napisała: > >> Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodziny, ja równi > eż. > > A o jakim życiu marzysz dla syna jak będzie dorosły? > Życzę mu, żeby nigdy nie był dorosły. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:11 > > > Życzę mu, żeby nigdy nie był dorosły. Chyba jesteś nienormalna. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:05 zerlinda napisała: > > > > > > Życzę mu, żeby nigdy nie był dorosły. > Chyba jesteś nienormalna. A kto jest? Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 17:32 ukulelerege napisał(a): > ixiq111 napisała: > > > >> Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodziny, ja > równi > > eż. > > > > A o jakim życiu marzysz dla syna jak będzie dorosły? > > > Życzę mu, żeby nigdy nie był dorosły. Że co? Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 20:52 milva24 napisała: > ukulelerege napisał(a): > > > ixiq111 napisała: > > > > > >> Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodzi > ny, ja > > równi > > > eż. > > > > > > A o jakim życiu marzysz dla syna jak będzie dorosły? > > > > > Życzę mu, żeby nigdy nie był dorosły. > > Że co? Żeby nigdy nie był dorosły, zdanie wydaje się dość zrozumiale napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:09 No nie dziwię się w sumie, ja też bym chciała, żeby ktoś na mnie pracował. Natomiast nie uwierzę nigdy w to, że ktoś marzy o tym, by utrzymywać siebie, żonę, dzieci i rodzinę swojej żony, a do tego jeszcze harować na dom. Poza tym niewiele bardzo trzeba, żeby taka sielanka oparta na jednym ogniwie nagle padła. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:19 Pan nawet nie musi odchodzić, wystarczy, że zostanie wzruszającym inwalidą i cały układ finansowy się sypie. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:25 triss_merigold6 napisała: > Pan nawet nie musi odchodzić, wystarczy, że zostanie wzruszającym inwalidą i ca > ły układ finansowy się sypie. A otoz. Udar, wylew, wypadek... nie zycze mu tego oczywiscie, ale to sie zdarza. Pani zostaje z dwojka dzieci, mezem realnie potrzebujacym opieki i jego renta inwalidzka i co wtedy, drogie Bravo ? odejmie mezowi i dzieciom od ust dla mamusi ? Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:27 Kiedyś miałam kontakt zawodowy z takim poczciwina po zawale z ciężką niewydolnością serca, który chciał nadal wykonywać ciężką fizyczną pracę, a na mój brak zgody na tę pracę zaczął się zamartwiać z czego utrzyma niepracującą żonę i nastoletnie dzieci. Na moją uwagę, że żona może pojść do pracy dodał, że nie może, bo nigdy nie pracowała Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:24 sumire napisała: > No nie dziwię się w sumie, ja też bym chciała, żeby ktoś na mnie pracował. Nato > miast nie uwierzę nigdy w to, że ktoś marzy o tym, by utrzymywać siebie, żonę, > dzieci i rodzinę swojej żony, a do tego jeszcze harować na dom. Poza tym niewie > le bardzo trzeba, żeby taka sielanka oparta na jednym ogniwie nagle padła. Ale dlaczego na jednym ogniwie? Właśnie na dwóch, trzech, zależy iloosobowa rodzina. Każde ogniwo wnosi coś od siebie, spełnia się w swojej dziedzinie. Ona lubi dbać o rodzinę, on lubi swoją pracę, a dzieci lubią swoje dzieciństwo. Mają takie możliwości, stworzyli to dla siebie. Harować, bo w pracy, a pasożytować, bo nie w pracy? Dziwny dobór słownictwa. A ileż to milionów małżeństw tak żyje, no dziwisz się, jakbyś nie z tego świata była. Rodzina żony to w tym przypadku samotna i schorowana starsza pani. Smuci mnie brak zrozumienia dla tej sytuacji. Szczególnie w czasach, gdy wszyscy dookoła tak ochoczo i bezinteresownie pomagają zupełnie obcym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:29 Och, niech sobie te ogniwa wnoszą co chcą, ale hajs zarabia tylko jedno z nich. I gdy na przykład straci możliwość zarabiania tego hajsu, to spełniająca się w życiu domowym żona ze zdumieniem odkryje, że pieniążki na chlebuś dla dzieci nie biorą się z bankomatu. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:12 sumire napisała: > Och, niech sobie te ogniwa wnoszą co chcą, ale hajs zarabia tylko jedno z nich. > I gdy na przykład straci możliwość zarabiania tego hajsu, to spełniająca się w > życiu domowym żona ze zdumieniem odkryje, że pieniążki na chlebuś dla dzieci n > ie biorą się z bankomatu. Ale my nie dyskutujemy o takiej sytuacji. Skupcie się kobity. Można też nie musieć lub nie chcieć pracować i pójść do pracy, kiedy się będzie musiało lub się zachce. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:35 No właśnie jak najbardziej dyskutujemy o takiej sytuacji, bo mamy do czynienia z rodziną, która wisi na jednym źródle utrzymania i od tego źródła wymaga, by było kasą zapomogową dla kolejnych członków rodziny. Pan mąż może zachorować. Pan mąż może wpaść pod tramwaj. Pan mąż może odejść razem ze swoją kasą i domem. Pan mąż wreszcie może po prostu powiedzieć "dość" i zacząć przelewać swoje wynagrodzenie na konto, do którego pani żona nie będzie miała dostępu. A o tym, że niepracująca przez kilka/wiele lat kobieta jest najbardziej pożądanym kandydatem na rynku pracy i wszyscy chcą ją natychmiast zatrudniać, dyskusji było tu już wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 20:56 sumire napisała: > No właśnie jak najbardziej dyskutujemy o takiej sytuacji, bo mamy do czynienia > z rodziną, która wisi na jednym źródle utrzymania i od tego źródła wymaga, by b > yło kasą zapomogową dla kolejnych członków rodziny. Pan mąż może zachorować. Pa > n mąż może wpaść pod tramwaj. Pan mąż może odejść razem ze swoją kasą i domem. > Pan mąż wreszcie może po prostu powiedzieć "dość" i zacząć przelewać swoje wyna > grodzenie na konto, do którego pani żona nie będzie miała dostępu. > > A o tym, że niepracująca przez kilka/wiele lat kobieta jest najbardziej pożądan > ym kandydatem na rynku pracy i wszyscy chcą ją natychmiast zatrudniać, dyskusji > było tu już wiele. W tych czasach znalezienie pracy to max 2 dni. Skoro moja mama, emerytka, mieszkającą na wsi, miała w ciągu pół roku dwie roboty w odległości 10km od domu, no to come on, o czym Wy mówicie?! Jaka trudność w znalezieniu pracy! Trzy miesiące szukam pracownika w Śródmieściu Warszawy, i nic! Wy chyba w kosmosie się chowacie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:45 > W tych czasach znalezienie pracy to max 2 dni. Skoro moja mama, emerytka, mieszkającą na wsi, miała w ciągu pół roku dwie roboty w odległości 10km od domu, no to come on, o czym Wy mówicie?! Jaka trudność w znalezieniu pracy! Trzy miesiące szukam pracownika w Śródmieściu Warszawy, i nic! Wy chyba w kosmosie się chowacie. Wiesz co, idź po sąsiedzku do wątku saszy. Dziewczyna od wielu lat siedzi w domu z dziećmi i obecnie pracy. Na pewno możesz jej doradzić jak w te 2 dni znaleźć fajną pracę, gdzie nie będzie mobbingowana, będzie mieć opłacone składki itd. Zamiast teorii pokaż nam praktykę Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 15:57 lauren6 napisała: > > W tych czasach znalezienie pracy to max 2 dni. Skoro moja mama, emerytka, > mieszkającą na wsi, miała w ciągu pół roku dwie roboty w odległości 10km od do > mu, no to come on, o czym Wy mówicie?! Jaka trudność w znalezieniu pracy! Trzy > miesiące szukam pracownika w Śródmieściu Warszawy, i nic! Wy chyba w kosmosie s > ię chowacie. > > Wiesz co, idź po sąsiedzku do wątku saszy. Dziewczyna od wielu lat siedzi w dom > u z dziećmi i obecnie pracy. Na pewno możesz jej doradzić jak w te 2 dni znaleź > ć fajną pracę, gdzie nie będzie mobbingowana, będzie mieć opłacone składki itd. > > > Zamiast teorii pokaż nam praktykę Wybacz, ale sasza w takim razie nie nadaje się do pracy, jeśli w czasach rynku pracownika, nie potrafi takowej znaleźć. Ja bym nie chciała takiego pracownika. A to, czy praca będzie fajna, to nikt nie przewidzi, dopóki nie spróbuje. Moja mama ma 66 lat, mieszka na wsi zabitej dechami, całe życie miała jedną robotę państwową, także tego. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 17:02 Rynek pracownika jest w niektórych branżach i na niektóre stanowiska. Reszta "byznesmenów" jojczy o rynku pracownika, bo mało chętnych do pracy na smieciowkach za najnizsza i z nieplatnymi nadgodzinami. Tak, takiej "pracy" to pewnie na pęczki. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 19:09 aamarzena napisała: > Rynek pracownika jest w niektórych branżach i na niektóre stanowiska. Otóż to. Możemy sobie tutaj pisać, jak ta praca na ulicy leży i przerzucać się cudownymi historiami, ale i) w określonych branżach, ii) dla określonych ludzi, iii) tam, gdzie jest zarąbiście wysoka rotacja. I tyle no, dla przeciętnego Kowalskiego to wcale szału nie ma, a dla Kowalskiej z umiarkowanym doświadczeniem i kompetencjami, za to z przychówkiem - tym bardziej. Poza tym tak naprawdę te wszystkie rozkoszne success stories mają się nijak do tematu wątku, bo pani czuje się raczej urażona sugestiami męża dotyczącymi pójścia do roboty, a poza tym jeśli oczekuje od niego utrzymywania swojej matki, to jasne jest też, że sama raczej nie jest dziedziczką nieruchomości w dużym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:35 ukulelerege napisał(a): > Można też nie musieć lub nie chcieć pracować i pójść do pracy, kiedy się będzie > musiało lub się zachce. No to wlasnie pani musi lub musi zechciec, jesli chce wspomagac matke. Bo na to maz wiecej nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 13:19 I myślisz, że na trzaśnięcie palcami się te pracę znajdzie? Znam takich co deklarują, że w życiu by nie zatrudnili latami nie pracującego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 13:32 To niech szuka do skutku ! Mamy tej cipci jeszcze prace znalezc ? Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 20:53 tt-tka napisała: > To niech szuka do skutku ! Mamy tej cipci jeszcze prace znalezc ? > A prosiła Cię o to? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:31 ukulelerege napisał(a): > Ale dlaczego na jednym ogniwie? Właśnie na dwóch, trzech, zależy iloosobowa rod > zina. Każde ogniwo wnosi coś od siebie, spełnia się w swojej dziedzinie. Co wnosi rodzina zony w tym przypadku ? > > Rodzina żony to w tym przypadku samotna i schorowana starsza pani. Zapomnialas o siostrze, ktora absolutnie, ale to absolutnie z przyczyn nam nieznanych nie moze pomoc. Smuci mnie b > rak zrozumienia dla tej sytuacji. > Szczególnie w czasach, gdy wszyscy dookoła tak ochoczo i bezinteresownie pomaga > ją zupełnie obcym ludziom. Mnie smuci brak zrozumienia dla meza i jego sytuacji. Pomoc obcym, o ktorej piszesz, z zalozenia nie jest dozywotnia. Pomagasz w miare sil i srodkow. Ten maz tez tak pomagal. A teraz domaga sie, by do tej pomocy wlaczyli sie inni, konkretnie obie rodzone corki pani tesciowej. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:33 ukulelerege napisał(a): > Ona lu > bi dbać o rodzinę, on lubi swoją pracę, a dzieci lubią swoje dzieciństwo. Bzdurzysz. Ona lubi nie pracować i tylko to wiemy z postu startowego, ani nie wiemy jak ona "dba o rodzinę" ani jak bardzo (nie)zadowolona jest z tego powodu rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:13 No właśnie już nie mają tych możliwości, pani niepracująca jest zbyt kosztowna. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:18 Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodziny, ja również. Tak właśnie myślałam, że jesteś (lub będziesz) niepracującą żona przy mężu, która uważa że ugotowanie obiadu, ogarnięcie chałupy i animowanie przedszkolaka to praca ponad siły, za którą należą się fanfary. Nic dziwnego że tak histerycznie reagujesz na próby pokazania Ci, że autorka wątku zabrnęła w swoich oczekiwaniach w ślepą uliczkę, bo rozczarowany jej postawą mąż powiedział wreszcie pas. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:21 Dobry Boże, nie pozwól aby mój synuś kiedykolwiek zainteresował się serio panną z ambicjami garkotluka. 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:05 triss_merigold6 napisała: > Dobry Boże, nie pozwól aby mój synuś kiedykolwiek zainteresował się serio panną > z ambicjami garkotluka. 🙄 Nie doceniasz kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:11 Ależ doceniam i uważam, że od większości z nich można oczekiwać więcej niż wykonywania prostych prac domowych i opiekuńczych. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:14 triss_merigold6 napisała: > Ależ doceniam i uważam, że od większości z nich można oczekiwać więcej niż wyko > nywania prostych prac domowych i opiekuńczych. Cóż za uproszczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:21 To nie jest uproszczenie, ale szczera prawda. Możesz się oszukiwać, ale prowadzenie domu to nie jest fizyka kwantowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sonnija70 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:35 Dokladnie. Tylko zajmowanie sie fizyka kwantowa jest ciekawsze. Zajmowanie sie logistyka domowa to gowniana i neiedoceniona robota. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:19 >Możesz się oszukiwać, ale prowadzenie domu to nie jest fizyka kwantowa. Z jednej strony się z Tobą zgadzam, oczywiście, to nie są sprawy nie do przeskoczenia. A z drugiej strony jak ktoś dysponuje nienachalnym intelektem, że tak to ujmę, to i w tym przesadnie sprawny nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 20:57 grey_delphinum napisał(a): > To nie jest uproszczenie, ale szczera prawda. > > Możesz się oszukiwać, ale prowadzenie domu to nie jest fizyka kwantowa. Tak samo jak 3/4 prac, które Wy wykonujecie. Większości można małpę nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 08:37 Tobie z kolei potrzebny był do tego jakiś jeleń Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:28 m_incubo napisała: > Tobie z kolei potrzebny był do tego jakiś jeleń > Mi? Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:38 Ukulelerege, daruj sobie teksty o małpach, przecież Ciebie przerosło łączenie pracy zawodowej z prowadzeniem domu. W tej kwestii do pięt nie dorastasz większości forumek. Cóż, najwyraźniej obraźliwymi tekstami kompensujesz sobie tę świadomość 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:48 grey_delphinum napisał(a): > Ukulelerege, daruj sobie teksty o małpach, przecież Ciebie przerosło łączenie p > racy zawodowej z prowadzeniem domu. W tej kwestii do pięt nie dorastasz większo > ści forumek. > > Cóż, najwyraźniej obraźliwymi tekstami kompensujesz sobie tę świadomość 😉 A kto Ci powiedział, że ja nie pracuję? Jeszcze raz powiem głośno: jesteście tak systemowo zafiksowane, że zdaje się Wam, że tylko pracę u kogoś po 40h w tygodniu można nazwać pracą, bo reszta to jakieś dydymały. Nie wiem, ale chyba z bólu dupy jesteście chamskie. Ja nie uprawiam pracy 40h tygodniowo. Z wyboru i z możliwości, jakie sobie wcześniej stworzyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:08 Twój problem polega na tym, że uważasz kobiety mające inny pomysł na życie niż Ty za głupie i ograniczone, a tymczasem to Ty masz wąskie horyzonty. Ludzie pracują w różnych systemach i nikt tu nie twierdzi, że "etat" to jest jedyny słuszny wybór, a Ty wciąż się do tego dos. ywasz, zapominając, że wypowiadasz się w wątku kobiety, która w ogóle nie pracuje, co doprowadziło do konfliktu w jej związku, a może doprowadzić do rozbicia rodziny. Tego jej życzysz, apoteozujac rolę niepracującej żony przy mężu? Skoro jest to tak cudowne rozwiązanie, to dlaczego wciąż sama pracujesz? Jesteś w stanie szczerze odpowiedzieć na forum na to pytanie (co mogłoby się okazać wreszcie czymś wartościowym w temacie wątku?). Ja sama obecnie jestem na kilumiesiecznym urlopie i wracam do pracy dopiero za miesiąc, więc nie imputuj mi życia chomika w pracowym kołowrotku, bo to nie mój przypadek. Mogę sobie pozwolić na zupełne niepracowanie, ale wiem, że to ostatecznie głupi pomysł, bo kobieta powinnaiec swoje pieniądze i tego nauczyłam moja córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:10 Powinna mieć... Miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:14 I oczywiście chodziło mi o pomysł na życie zawodowe, ale to chyba ogarnęłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:34 grey_delphinum napisał(a): > Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodziny, ja również. > > Tak właśnie myślałam, że jesteś (lub będziesz) niepracującą żona przy mężu, któ > ra uważa że ugotowanie obiadu, ogarnięcie chałupy i animowanie przedszkolaka to > praca ponad siły, za którą należą się fanfary. > > Nic dziwnego że tak histerycznie reagujesz na próby pokazania Ci, że autorka wą > tku zabrnęła w swoich oczekiwaniach w ślepą uliczkę, bo rozczarowany jej postaw > ą mąż powiedział wreszcie pas. Lubię pokazać ludziom, jak bardzo wąskie mają horyzonty i jak bardzo mogą mylić się w ocenie innych. Lubię to, czym się teraz zajmuję. Lubię nie chodzić do korpo, nie być nic nie znaczącym trybikiem na 20 piętrze szklanego biurowca. Lubię pracować na swoim 2-3 dni z tygodniu, a czasem wcale. Lubię dostawać propozycje pracy z pięciocyfrowym wynagrodzeniem. Lubię odmawiać. Lubię myśleć o moich przyszłych hektarach, które będą pracować, byśmy mogli żyć, jak lubimy. Tyle o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:38 Wąskie horyzonty to ma ktoś, kto myśli, że praca to wyłącznie zapierdalanie w korpo i bycie nieznaczącym trybikiem w biurowcu. BTW, fajna ta wrzutka o 5-cyfrowym wynagrodzeniem, potwierdzająca to, co napisałam wcześniej - w forumowych opowieściach z mchu i paproci pracodawcy walczą do krwi o niepracujące panie domu Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 21:06 sumire napisała: > Wąskie horyzonty to ma ktoś, kto myśli, że praca to wyłącznie zapierdalanie w k > orpo i bycie nieznaczącym trybikiem w biurowcu. > BTW, fajna ta wrzutka o 5-cyfrowym wynagrodzeniem, potwierdzająca to, co napisa > łam wcześniej - w forumowych opowieściach z mchu i paproci pracodawcy walczą do > krwi o niepracujące panie domu To nie do mnie w takim razie. Przed macierzyńskim byłam asystentką prawną, sprawdź sobie, ile taka zarabia. W dodatku byłam świetna w tym co robiłam - ludzie to doceniają i pamiętają latami. Odeszłam sama, po 10 latach, na 2 lata przed zajściem w ciążę. Niedawno zadzwonili znajomi, ich propozycją było 10k. Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz, mawiają. Ja nie mam potrzeby nikomu z tego forum niczego udowadniać, jesteście dla mnie tylko przeglądem społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
blasckbird13 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:23 ukulelerege napisał(a): > Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodziny, ja również. Od pogrzebów kilku kolegów, którzy też o takim życiu dla rodziny marzyli minęło po kilka lat. Wdowy zaczęły karierę zawodową od firm sprzątających i dzielnie się w nich trzymają! Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 00:03 mokry sen jematki, ta firma sprzątająca Odpowiedz Link Zgłoś
blasckbird13 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 09:01 Ano mokry, bo jeżdżą na mokrej szmacie i szorują mokre kible. Na czarno, albo za najniższą stawkę godzinową. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 09:16 Nie tyle mokry, co realny. Acz jak pisałam, wiadomo, nie ma bardziej rozchwytywanych przez zagraniczne koncerny osób niż niepracujące matki, który ostatni wpis w CV mają sprzed 10 lat. Forum wszystko przyjmie. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 11:17 może się zdziwisz, ale na nawet żadnego CV nie musiałam pisać, a jak wspomniałam, że może do męża na rok czy dwa wybędę, to puścić nie chcą po dobroci (czyli na bezpłatnym) - w zwiazku z maturalną klasą syna, ten rok jeszcze mogą się mną cieszyć i nie, nie sprzątam, chociaż akurat mnie prace domowe bardzo leżą, może nie prasowanie, ale gotować i jeździć na mopie zawodowo czuję, że mogłabym byle nie do dzieci, do tego to za żadne skarby.... Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 11:41 Tak, wiem. A kontroler specjalnie twój samolot przepuszczał. Jeszcze nawet południa nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 11:59 no nie ma, a ty już od rana napieralasz w klawiaturę i tropisz faszyzmy i alkoholizmy. smutne masz chyba życie, co? ale dalej śnij na mokro... Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 12:20 Och, strasznie smutne Ale nie bądź taka, powiedz, co to za branża, w której panie domu bez stażu są tak niesłychanie pożądane. Myślę, że wielu forumkom bardzo przydałaby się taka wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 17:26 poczytaj statystyki, ktore branże mają bardzo duże problemy ze znalezieniem pracownika i będziesz wiedziała. to chyba nie jest za trudne dla osoby, która co prawda nie odróżnia osoby z dłuą przerwą zawodową od osoby bez stażu, ale jawi sie tu jako wonska szpejszalistka. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:32 volta2 napisała: > może się zdziwisz, ale na nawet żadnego CV nie musiałam pisać, a jak wspomniała > m, że może do męża na rok czy dwa wybędę, to puścić nie chcą po dobroci (czyli > na bezpłatnym) - w zwiazku z maturalną klasą syna, ten rok jeszcze mogą się mn > ą cieszyć > > i nie, nie sprzątam, chociaż akurat mnie prace domowe bardzo leżą, może nie pra > sowanie, ale gotować i jeździć na mopie zawodowo czuję, że mogłabym byle nie > do dzieci, do tego to za żadne skarby.... Fajnie, że Ci się tak ułożyło. A tymi larwami się nie przejmuj, to zwykła zazdrość. One nie wierzą w nic, czego same nie przerobiły. A tego jest niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 13:48 Bez przesady - kwestia wykształcenia i możliwości. Ja w sumie pracy nie szukałam, sama mnie znalazła można powiedzieć. Pracuję jak najbardziej w zawodzie. C.V. nie musiałam nikomu pokazywać. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 17:22 arwena, nie załamuj korposuczek. ja też nie szukałam, do mnie zadzwonili czy bym nie chciała, i ja odpowiedziałam na początku, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:35 volta2 napisała: > arwena, nie załamuj korposuczek. > ja też nie szukałam, do mnie zadzwonili czy bym nie chciała, i ja odpowiedziała > m na początku, że nie. Do mnie też dzwonili dawni współpracownicy. A nawet więcej - musiałam usunąć konto na Likedin, bo mnie telefony wkurzały😄 Te larwy nie kumają innego świata Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:17 dajże spokój, o takich nowoczesościach jak likedin, wiem, że jest, podglądam tam męża własnego z jego konta, bo swojego nie mam, ja nie muszę Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:33 volta2 napisała: > dajże spokój, o takich nowoczesościach jak likedin, wiem, że jest, podglądam ta > m męża własnego z jego konta, bo swojego nie mam, ja nie muszę Super. Cieszę się, że tak fajnie Ci się układa i tak trzymać!🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:30 sumire napisała: > Nie tyle mokry, co realny. Acz jak pisałam, wiadomo, nie ma bardziej rozchwytyw > anych przez zagraniczne koncerny osób niż niepracujące matki, który ostatni wpi > s w CV mają sprzed 10 lat. Forum wszystko przyjmie. Ale boli, że ktoś zadbał o siebie zawczasu. Tak boli, że aż nie mieści Ci się to w głowie. A dodam, że pracę rzuciłam, by sprzedawać orzeszki. Wariatka, i jeszcze oszukuje🤣 Z przemyślanych działań całe życie zbiera się profity. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:35 Ależ mieści mi się to w głowie. Przecież piszę, że absolutnie wierzę w to, że prestiżowa praca za miliony monet dla niepracujących przez długie lata kobiet czeka na każdym rogu i są wręcz bardziej pożądane niż te idiotki, które całe życie spędzają na rynku pracy. Czego nie rozumiesz?... Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:42 sumire napisała: > Ależ mieści mi się to w głowie. Przecież piszę, że absolutnie wierzę w to, że p > restiżowa praca za miliony monet dla niepracujących przez długie lata kobiet cz > eka na każdym rogu i są wręcz bardziej pożądane niż te idiotki, które całe życi > e spędzają na rynku pracy. Czego nie rozumiesz?... Nie wnikam w życie idiotek. Ani ile kto szuka pracy. Ja nie szukam, praca przychodzi do mnie. Pracy na rynku jest aż nadto, prowadzimy biznes, to wiem, 3 miechy szukania i nic. Gdzie Ty żyjesz? Jesteś tak zafiksowana na systemowe życie i "ciężką" pracę 40h w tygodniu, że nie możesz pojąć, że życie może być inne. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:48 Powtarzam again - wierzę. Nie takie historie na forum czytałam. I nie pracuję 40h w tygodniu, już od dawna nie 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:05 sumire napisała: > Powtarzam again - wierzę. Nie takie historie na forum czytałam. > I nie pracuję 40h w tygodniu, już od dawna nie 🙂 Świetnie, gratuluję serio i na pewno super Ci się z tym żyje👍 Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:37 blasckbird13 napisał(a): > ukulelerege napisał(a): > > > Mój mąż o tym marzy, chce takiego życia dla naszej rodziny, ja również. > Od pogrzebów kilku kolegów, którzy też o takim życiu dla rodziny marzyli minęło > po kilka lat. > Wdowy zaczęły karierę zawodową od firm sprzątających i dzielnie się w nich trzy > mają! Powodzenia dla wdów. Każdy orze jak moze. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:28 ukulelerege napisał(a): > > No i co? Każdy żyje jak chce. To z zawiści te komentarze chamskie do autorki cz > y z wywyższania się? Tak czy siak, autorka z mężem ustalili, że ona jest gospod > ynią i mamą na pełen etat, a on pracuje. Jeleń, serio?!😆 Niejeden facet chciał > by mieć taką możliwość. A ten jak wynika z wątku już tego nie chce. Chce żeby żona poszła do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mmarrta Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:30 Nie podniecaj się tak, bo Ci jakaś żyłka pęknie. Ja mam wywalone na to czy ktoś siedzi w domu czy nie, ale nie dorabiajmy dupie uszu, że to niby taka ciężka praca na cały etat. Ciężko to mogą mieć pracujący rodzice małych dzieci, a nie niepracujacy rodzic zdrowego dziecka/dzieci w wieku ponadpieluszkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:42 mmarrta napisała: > Nie podniecaj się tak, bo Ci jakaś żyłka pęknie. Ja mam wywalone na to czy ktoś > siedzi w domu czy nie, ale nie dorabiajmy dupie uszu, że to niby taka ciężka p > raca na cały etat. Ciężko to mogą mieć pracujący rodzice małych dzieci, a nie n > iepracujacy rodzic zdrowego dziecka/dzieci w wieku ponadpieluszkowym. Ciężko to może mieć każdy i nie Tobie ani nie mi oceniać, co dla kogo znaczy Ciężko w życiu. Co to za teksty, ile Ty masz lat dziecino? Miałaś okazję spędzać i organizować codzienne życie dziecka przedszkolnego? Tak, aby uzupełnić pewne braki w związku z nie uczęszczaniem do placówki? Ja nie mówię, że to niewiadomo jak trudne, ale czesto bardziej wymagające niż niejedna praca wąskiej specjalistki ematki. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:13 Na własne życzenie. Nie możesz za to oczekiwać uznania czy oklasków, to wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:27 triss_merigold6 napisała: > Na własne życzenie. Nie możesz za to oczekiwać uznania czy oklasków, to wybór. Mhm. A gdzie niby tego oczekuję? Nigdzie, to raz. Dwa - wolałabym nie mieć uznania na tutejszym forum, to byłby mój koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:30 ukulelerege napisał(a): > Dwa - wolałabym nie mieć uznania na tutejszym forum, to byłby mój koniec. No i super, to nie jest forum dla karyn. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:35 nocnamagia napisał(a): > ukulelerege napisał(a): > > Dwa - wolałabym nie mieć uznania na tutejszym forum, to byłby mój koniec. > > No i super, to nie jest forum dla karyn. Nie rozumiem, nie wiem kto to karyn. Odpowiedz Link Zgłoś
mmarrta Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:25 A Ty ile masz lat pustaku, że uważasz, że Twoja prawda jest jedyna słuszna? Już się tak nie brandzluj tą ciężką pracą w domu, bo jesteś śmieszna. To nie wątek o mnie, ale żeby zaspokoić Twoją ciekawość to mam dwójkę dzieci, pracuję od zakończenia studiów z przerwami tylko na macierzyńskie, w międzyczasie pogoniłam ojca dzieci z mojego mieszkania i dzięki niezależności finansowej bez problemu dałam sobie radę. I tak samo dają sobie radę pracujący rodzice i nie podniecają się tak jaką to strasznie ciężką robotę się wykonuje w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:28 mmarrta napisała: > A Ty ile masz lat pustaku, że uważasz, że Twoja prawda jest jedyna słuszna? Już > się tak nie brandzluj tą ciężką pracą w domu, bo jesteś śmieszna. > To nie wątek o mnie, ale żeby zaspokoić Twoją ciekawość to mam dwójkę dzieci, > pracuję od zakończenia studiów z przerwami tylko na macierzyńskie, w międzyczas > ie pogoniłam ojca dzieci z mojego mieszkania i dzięki niezależności finansowej > bez problemu dałam sobie radę. I tak samo dają sobie radę pracujący rodzice i n > ie podniecają się tak jaką to strasznie ciężką robotę się wykonuje w domu. Masz rację, to nie wątek o Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:30 a skąd taka decyzja o nieposyłaniu do przedszkola? serio pytam. jakie są argumenty na nie? Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:35 Z kolei braki dzieci, ktore aż do wieku szkolnego przyspawane są do niepracujących mam, może być bardzo ciężko nadrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:10 Oczy puchną, jak się Was czyta. Po pierwsze - autorka pracuje: jest kucharką, sprzątaczką i opiekunką na pełen etat. Po drugie, nikt nie proponuje rozmowy - porozmawiaj z mężem, powiedz mu, co czujesz i spróbujcie znaleźć wspólne rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:14 To tylko wymówka. Dzieci czas oddać do placówek, a pozostałe czynności domowe nie zajmują 8 godzin Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:28 nocnamagia napisał(a): > To tylko wymówka. Dzieci czas oddać do placówek, a pozostałe czynności domowe n > ie zajmują 8 godzin Ale co to znaczy "czas oddać"? Czas jest wtedy, kiedy rodzice tak zdecydują, a tu jak rozumiem, wspólnie zdecydowali inaczej. A teraz facet ma pretensje i wyzywa od pasożytów. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:30 I mąż właśnie zdecydował że ma dość obecnego układu. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:44 nocnamagia napisał(a): > I mąż właśnie zdecydował że ma dość obecnego układu. W fatalnej formie o tym poinformował. Dla mnir nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:02 ukulelerege napisał(a): > nocnamagia napisał(a): > > > I mąż właśnie zdecydował że ma dość obecnego układu. > > W fatalnej formie o tym poinformował. Dla mnir nie do przyjęcia. Z tym się zgodzę. Ale nie sadze, żeby to była pierwsza rozmowa na ten temat. Może wcześniej autorka ignorowała problem. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:10 mamkotanagoracymdachu napisała: > ukulelerege napisał(a): > > > nocnamagia napisał(a): > > > > > I mąż właśnie zdecydował że ma dość obecnego układu. > > > > W fatalnej formie o tym poinformował. Dla mnir nie do przyjęcia. > > Z tym się zgodzę. > Ale nie sadze, żeby to była pierwsza rozmowa na ten temat. Może wcześniej autor > ka ignorowała problem. Napisała, że "jest w szoku", ja to rozumiem, że pierwsze słyszy o problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:14 Leniwe larwy starannie ignorują bardziej subtelne sygnały i zawsze twierdzą, że oto są w szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:16 Oczywiscie ze proponuje. Czytalas po łebkach? Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:25 astomi25 napisała: > Oczywiscie ze proponuje. Czytalas po łebkach? > Wiodocznie oczy mi tak spuchły od tych głupot,że faktycznie nie zauważyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:39 Ukulelerege, może kiedyś mężowi taki układ odpowiadał, ale okoliczności się zmieniły - dzieci dorosły, rozpoczęto budowę domu, ceny poszły znacząco w górę. W takiej sytuacji pomoc mamie watkodajki może już być zbyt dużym obciążeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:09 grey_delphinum napisał(a): > Ukulelerege, może kiedyś mężowi taki układ odpowiadał, ale okoliczności się zmi > eniły - dzieci dorosły, rozpoczęto budowę domu, ceny poszły znacząco w górę. > W takiej sytuacji pomoc mamie watkodajki może już być zbyt dużym obciążeniem. > Jasne, rozumiem to jak najbardziej. Rozumiem stres, napięcie. Ale to próbuje się razem problem rozwiązać. Nie zostawiać najbliższych w potrzebie - zarówno on jej przy wspomaganiu mamy, która jest samotną schorowaną starszą panią, jak i ona jego przy budowie (ogarnąć jakieś formalności, wyszukiwać podwykonawców etc) czy idąc do pracy, może na niepełny etat. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:17 ukulelerege napisał(a): > Jasne, rozumiem to jak najbardziej. Rozumiem stres, napięcie. Ale to próbuje si > ę razem problem rozwiązać. Nie zostawiać najbliższych w potrzebie - zarówno on > jej przy wspomaganiu mamy, która jest samotną schorowaną starszą panią, jak i o > na jego przy budowie (ogarnąć jakieś formalności, wyszukiwać podwykonawców etc) > czy idąc do pracy, może na niepełny etat. No wlasnie w tym sek - maz nie zostawil w potrzebie. Sfinansowal operacje, leczenie, rehabilitacje. Zbuntowal sie dopiero, gdy okazalo sie, ze wsparcie ma byc stale i ze z dwoch corek tesciowej zadna sie nie poczuwa do tego, by cos od siebie dolozyc - jedna nie daje nic, druga daje mezowskie. Wyraznie mamy napisane "chcesz wspomagac mame, idz do pracy" - nie po to, by dolozyc do domowych wydatkow, tylko zeby dolozyc mamie. I to jej rozkoszne "dotad nam nie brakowalo pieniedzy, starczalo na wszystko" ! Odpowiedz Link Zgłoś
megwhite25 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:55 Ja zaproponowałam rozmowę. Mąż powiedział o niej bardzo źle , nazwał pasożytem a ona zajmuje się domem i dziećmi.Do tej pory się kłócili i nie doszli do porozumienia. Dalej szły pieniądze na matkę . Nie wiemy ile dokladnie. Dlatego mąż się zbuntował założył inne konto , ma sam robić zakupy podstawowe. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:32 co wy gotujecie i sprzątacie, że to zajmuje 8h codziennie? masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:05 kto mówi o 8 godzinach? jak zostawiłam syna na samodzielnym gospodarowaniu, to był w szoku, że ogarnięcie domu, zakupów, gotowania i sprzątania zajmuje mu bardzo dużo czasu. nie mówił wprost ile, ale że dużo i z wyrobieniem się między zajęciami na studiach (których na pewno nie ma 40 godzin jak etat) miał problem oczywiście, syn przyzwyczajony do wysokich standardów porządku (ja za bardzo się nie wczuwam, sprzątam raz na tydzień ale on lubi mieć czyściutko) i jedzenia (no nie je byle czego i przy połowie tutejszych proponowanych szybkich posiłków to by rzygał dalej niż widział) . raczej bardziej wymagający niż mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:15 Z czasem się ogarnie, trzeba było wdrożyć do obowiązków zawczasu. Studiowałam poza miejscem zamieszkania i spokojnie da się ogarnąć porządki po 1-2 osobach oraz górowanie, zakupy itp. I jeszcze sporo czasu zostaje zarówno na naukę, jak i imprezy. Zreszta przed dziećmi ogarnięcie mieszkania we dwie osoby, po nas samych, gdy wiekszosc dnia spedzalismy w pracy tez nie było jakieś bardzo uciążliwe. Najgorzej jest przy małych dzieciach, bo generują duzo bałaganu, trzeba ich stale pilnować, wozić do przedszkola, na zajęcia itd, a w pracach domowych nie pomogą, a wręcz jeszcze przeszkadzają. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 08:39 Znaczy niesamodzielny i rozpieszczony do bólu. Sorry ale normalny nastolatek nie rzyga po pierogach z mrożonki czy zamówionej pizzy. To wielkie utrudnienie życia wręcz jak niepełnosprawność. A wszystko przez niepracująca mamusię. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 12:02 po pierogach z mrożonki to rzygam nawet ja, więc sorki, ale nie, podziekujemy za takie propozycje Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 08:47 Czyli typowy beneficjent wychowywania przez domową mamusię, rozpieszczony, niesamodzielny i dziwujący się światu Marceli Szpak. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 12:03 nie musisz mu zazdrościć, ciężkie życie miał Odpowiedz Link Zgłoś
ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 09:50 starczy_tego napisał(a): > co wy gotujecie i sprzątacie, że to zajmuje 8h codziennie? masakra. No co za tekst, padłam🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:21 "Po pierwsze - autorka pracuje: jest kucharką, sprzątaczką i opiekunką na pełen etat. " skąd taki wniosek? Tesciowa pomaga przy dzieciach... Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:18 Ukulele faktycznie autorka pracuje. Gdyby jeszcze dwie trzy godziny tygodniowo komus posprzatala i zarobila (gdy maz w domu i moze zajac sie dziecmi) moglaby oddac zarobek mamie i problem bylby rozwiazany. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:36 Może należałoby zacząć od tego, ze to nie jest problem z finansami W ZWIĄZKU, tylko problem z wyprowadzaniem ich POZA ZWIĄZEK, wbrew woli jedynego żywiciela rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
akn82 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:12 Koniecznie idź do pracy. Co to w ogóle za pytanie...? Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:31 Trudno mu się dziwić. Zacznij wreszcie zarabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
li_lah Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:36 Szkoda, ze nie podałaś kwot jakimi dysponujecie i jaką emeryturę ma twoja matka, a jakie dochody siostra. I tak masz nick na jeden raz to co to zmienia? Kolejna rzecz - toczy się jakaś budowa domu, dopilnowałaś czy dom stoi na waszej działce czy tez moze działka nalezy do jego rodziców? Papiery widziałaś? Ogólnie to niezależnie od zarobków pana wladcy pomaganie twojej matce to nie jego broszka. Mozna pomóc niewielkimi kwotami raz czy dwa, albo w sytuacji jak ta operacja, ale nie, że regularnie pompujecie znaczące kwoty. I skoro matka ma emeryturę po ojcu, przyjrzalas się czy na pewno jest tak jak ona twierdzi? A moze ona rozwala kasę, zaciąga kredyty? Na twoim miejscu zadbalabym teraz o swoje bezpieczenstwo, po takim zachowaniu męża, a stosuje juz przemoc ekonomiczną, masz prawo wystąpić juz o alimenty i zabezpieczenie potrzeb rodziny. Jesli zalozyl osobno konto i chce wydzielać kase. KAzdy sąd przyzna Ci racje. NAtomiast to ty i twoja siostra macie pomagać matce jesli faktycznie cierpi niedostatek, a nie twoj mąż, wątpię, ze taka bylabys zadowolona gdybys to ty musiala harować i utrzymywać jego matke.. W ogole tlumaczenie ze siostra nie da rady. Co to wlasciwie znaczy nie da rady. Moze tez powinna pomyslec o zmianie pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:23 Ja bym podziwiałą męża i jego rodziców jakby działka była w czesci na nią i dom w części na nią....z jakiej racji? Na ten dom robi mąż i tesciowie. Matka ma emeryture po mężu (czyżby sama nigdy nie pracowała), siostre nie stać na pomaganie (czyżby nie pracowała)? Bo jawi się rodzinka z piekła rodem "rób na mnie". Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 15:18 Jeśli dom budowany jest z pensji męża, to pani jako żona, jeśli nie ma rodzielnosci, jest jego wspolwlascicielem Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 15:23 Domu poki co nie ma, a maz wlasnie zaniechal budowy. Pytanie, czyja jest dzialka, na ktorej stawal ow dom ? nabyta juz w malzenstwie ? Bo jesli przedmalzenska albo tesciow, albo meza droga darowizny/spadku, to zona nawet pomarzyc o wspolwlasnosci nie moze. Byc moze gdyby dom stanal, maz uczynilby ja notarialnie wspolwlascicielka, ale teraz czemus watpie, by sie na to zdecydowal. Zakladajac, ze w ogole dokonczy budowe. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:09 Nie wiemy na jakim etapie jest budowa, wiec trudno gdybać. Nawet jeśli działka stanowi jego mjatek osobisty, to dom stawiany jest w małżeństwie. Jeśli jest tam np. stan surowy to już wartość konkretna ma. Odpowiedz Link Zgłoś
koraleznasturcji Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:45 aamarzena napisała: > Nawet jeśli działka > stanowi jego mjatek osobisty, to dom stawiany jest w małżeństwie. Jeżeli rzecz dzieje się w Polsce (lub w dowolnym innym porządku prawnym wyrosłym na rzymskiej tradycji prawa cywilnego) to właścicielem domu jest wyłącznie właściciel działki. Czyli jeżeli mąż nabył działkę przed zawarciem małżeństwa albo dostał ją w spadku lub była mu (i tylko mu) darowana, a żona nie zainteresowała się zabezpieczeniem swoich interesów to, owszem, żona bardzo się przejedzie na wierze w to, że ma do tego domu jakieś egzekwowalne prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 22:26 No jednak nie do końca www.kancelariaklus.pl/publikacje/z-cyklu-prawnik-radzi-rozliczenia-miedzy-malzonkami-w-razie-podzialu-majatku,56.html Odpowiedz Link Zgłoś
li_lah Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 15:24 wiesz, zalezy co teraz powie mąż. moze powie masz się dokladać do budowy domu gdy zaczniesz pracę. i ona w to pojdzie, a potem dom okaze się byc tylko jego własnością. to mialam na mysli ale nie dopisalam. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:09 Ale w jaki sposób okaże się jego wyłączna własnością? Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:19 aamarzena napisała: > Ale w jaki sposób okaże się jego wyłączna własnością? Ależ może się okazać, że dom jest formalnie teściów watkodajki. Bo np. jest budowany na ich działce. I za ich pieniądze. I syn będzie dziedziczył po ich śmierci. No są różne możliwości. A rodzice męża widzą że żona nierobotna, więc może dbają o interesy swojego dziecka, żeby w razie czego pani została z niczym. Tak tylko gdybam. Bo trochę znam już życie i różne rzeczy widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:21 aamarzena napisała: > Ale w jaki sposób okaże się jego wyłączna własnością? A np okaze sie, ze dzialka stanowi wlasnosc tesciow; ze budowal nie za zarobki, tylko za podarowane, odziedziczone lub dowolne inne nie wchodzace do wspolnoty; a w ogole zaczal budowe w tym roku, nie w styczniu, zakladam, bo to martwy miesiac dla budowlanki, a juz w poczatkach maja przerwal - moze odechce mu sie calkiem, moze poczeka z budowa do rozwodu..albo do rozdzielnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:31 Nie no jeśli budowany jest z pieniędzy teściów to watkodajce nic do tego. Jeśli z ich wspólnych pieniędzy to dom będzie wspólny. Jeśli zaczeli budowę w tym roku to faktycznie nic tam jeszcze za bardzo nie będzie, jakoś umknął mi fragment o czasie rozpoczęcia budowy. Pewnie chłop z okazji budowy zaczął analizowac wyciągi z konta i go szlag jasny trafił jak obliczył, ile kasy leci na matkę autorki 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 21:01 aamarzena napisała: > Pewnie chłop z okazji budowy zaczął analizowac wyciągi z konta i go szlag jasny > trafił jak obliczył, ile kasy leci na matkę autorki 😉 Bardzo prawdopodobne, ze tak wlasnie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 21:25 Z tego co wiem to nie masz racji. Jeśli działka jest wyłączną własnością męża (przedślubną, odziedziczoną w spadku, darowizną na wyłącznie jego) - to dom pozostanie wyłączną jego własnością. Bo budynek jest własnością tego, kogo własnością jest grunt. A w przypadku rozwodu - żona musiałaby udowadniać swój wkład w budowę, co w opisanym przypadku nie będzie proste. Oczywiście mogę się mylić, ja nie prawnik, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 22:27 Nie swój, tylko wspólny małżeński Wyżej linkowalam Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 22:42 A ja odpowiedzialam, tez wyzej, ze na to trzeba by udowodnic, ze naklady na ten dom (poki co zapewne fundamenty) zostaly dokonane z majatku wspolnego. Jezeli jej wiedza o domowych rachunkach ogranicza sie do "do tej pory na wszystko starczalo", to maz moze spac spokojnie. btw - jezeli ona finansowala matke, to tez w polowie z pieniedzy meza. jesli w sekrecie przed nim, czy co do faktu, czy do kwot, to i on moze zazadac zwrotu Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:25 Jak żona wystąpi o alimenty i zabezpieczenie potrzeb rodziny to pewnie mąż szybciutko złoży papiery rozwodowe. A jaki sąd przyzna dzieci niewydolnej matce? Bez pracy, mieszkania? Tak, wiem, że w Polsce jest trudno odebrać dzieci najgorszej matce, ale czasem się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:36 Autorka ma pewnie prawo do spadku po ojcu, czyli docelowo udział w mieszkaniu, które teraz zajmuje matka. A co sąd zrobi tego nie wiemy, znam przypadek, kiedy matka zostawiła dzieci z mężem i oddaliła się w siną dal z kochankiem, a adwokat pana powiedział, że i tak będzie ciężko, jeśli pani będzie chciała opiekę. Dodam, że pani oczywiście niepracujaca. Jednak pani zgodziła się dzieci zostawić panu, wiec obyło się bez wielkiej batalii. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:43 Autorka ma pewnie prawo do spadku po ojcu, czyli docelowo udział w mieszkaniu, które teraz zajmuje matka. Ma albo nie ma. Może już się zrzekła na rzecz biednej siostry? Bo ona ma bogatego męża, na wszystko starcza, mąż ma mieszkanie i dom buduje😜 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:02 Albo matka mieszka w mieszkaniu socjalnym czy innym takim tworze. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 08:46 Matka może mieszkać w mieszkaniu socjalnym lub komunalnym Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:12 Zgadzam sie z Twoim mezem. Jednorazowa pomoc czy krotkoczasowa jest ok. Ale ty wymagasz od niego trwalego wspierania nie swojej mdmy. Moja przyjaciolka ma swietnie zarabiajacego meza. Nie musi pracowac. Ale poszla sprzatac z wlasnej woli zeby moc wspierac swoich rodzicow. Mozesz pare godzin tygodniowo posprzatac u kogos czy w biurze gdy maz jest w domu i zajmie sie dzieckiem a zarobek przeznaczyc na mame Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:15 No i po watkodajce.... Juz sobie poszla i nie wroci w tym nickowym wcieleniu Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:18 Mąż ma 100% racji. Jakbym utrzymywała całą rdzinę sama i jeszcze chłop by mi próbował mamusię na utrzymanie zwalić, to bym pogoniła tak, że by qwa buty pogubili. Albo wypad do roboty, albo niech druga córeczka utrzymuje, albo niech żre gruz. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:39 cruella_demon napisała: > Mąż ma 100% racji. > Jakbym utrzymywała całą rdzinę sama i jeszcze chłop by mi próbował mamusię na u > trzymanie zwalić, to bym pogoniła tak, że by qwa buty pogubili. > Albo wypad do roboty, albo niech druga córeczka utrzymuje, albo niech żre gruz. No ja identycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
znowuniedziela Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:53 Wiesz,myślę że sposób słowny męża bezczelny,ale ma rację. Nie,nie musi partycypować w kosztach utrzymania Waszej Mamy. Mógł doraźnie pomóc, zrobił to,ale utrzymując rodzinę słusznie założył, że do gospodarstwa Mamy dołożysz się Siostra i Ty. On nie ma obowiązku takiego. I tak , też uważam, że idąc do pracy dajesz mu po równo obowiązków domowych. Bez tłumaczenia,po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
megwhite25 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 10:26 To musiały poważne kwoty iść na matkę. Zięć nie miał problemu sfinansować operacji, rehabilitacji i późniejszej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 10:30 Mogly byc powazne kwoty (te wyprowadzane juz po operacji, rehabilitacji i opiece), a moglo go wkurzyc samo wyprowadzanie pieniedzy bez uzgodnienia tego z nim. Lub to, ze do finansowania jest tylko on, gdy tesciowa ma dwie corki. Lub to, ze temu wspomaganiu konca nie widac. Lub wszystko naraz. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 11:58 Podejrzewam, że jakby to była stówka czy dwie to by nawet nie zauważył. Przy 4 osobach i sytuacji materialnej niewymagającej oglądania każdej złotówki nawet trudno określić czy taka kwota poszła na pizze, lody, kieszonkowe dla dzieci, składkę na kino, kawę z koleżanka itd Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 12:02 aamarzena napisała: > Podejrzewam, że jakby to była stówka czy dwie to by nawet nie zauważył. tez sadze, ze tu raczej wchodza w gre kwoty z trzema zerami, nie z dwoma... Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans011 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 11:36 Pytanie, czy to na pewno powinno być wyłącznie jego zadanie. I która z foremek chętnie by finansowała teściową, kosztem swoim i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 10:49 Wyjście z tego problemu jest takie, że pójdziesz do pracy. Nie ma za co. Odpowiedz Link Zgłoś
megwhite25 Re: Problem z finansami w związku 11.05.22, 07:24 Nieźle się wątek rozrósł a osoba która go napisała nie odezwała się potem ani razu. Odpowiedz Link Zgłoś