Dodaj do ulubionych

Zalamałam się sobą.

06.05.22, 18:01
Dziewczyn weźcie coś mi napiszcie, że dupa jestem albo coś.
Pisałam tu, że o dwóch dniach zrezygnowałam z pracy w sklepie, bo nie dość, że tam był syf, ja nie umiem pracować bez rękawiczek i nalezytej higieny pracy i bardzo sobie cenię współpracę z ludźmi i nie jestem w stanie pracować wśród ludzi którzy porozumiewają sie przy pomocy krzyku, no taka jestem, itd. itp
Teraz chcąc podreperowac budżet postanowiłam sprzedac rower. Napisał facet chętny na zakup, jedzie. W międzyczasie dostałam ofertę o 100 zł wyższą. Odmówiłam bo uznałam, że chcę być fair w stosunku do tego pierwszego i oczywiście mąż niezadowolony, bo mogłam sprzedac drożej. No kurwa, nie potrafię kombinować i robić ludzi w konia. Mąż stwierdził, że straciliśmy 100 zł. Czy ja naprawdę jestem aż tak naiwna, że wierzę że da się pracować nie kombinując na boki. No nie potrafię tak po trupach do celu. Nie umiem kłamać, kombinować byle zarobić. Będę siedzieć w tym domu do usranej śmierci☹️
ps. znów jaram fajki.
Obserwuj wątek
    • mashcaron Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:05
      Rzuć fajki to pidreperujesz budżet :p
      Poza tym nie mam rady, niestety 🤷
      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:08
        mashcaron napisała:

        > Rzuć fajki to pidreperujesz budżet :p
        > Poza tym nie mam rady, niestety 🤷


        Tylko 1 paczkę kupiłam🙈 Nie paliłam od dłuższego czasu. Wiem że faje to ostatnie co teraz potrzebuję, ale ja od tego siedzenia w domu stałam się jakaś taka „przewrażliwiona”, zatraciłam asertywność i nie potrafię „walczyć” o swoje miejsce. Bardzo łatwo sie poddaję a moja wiara w siebie jest na poziomie dna.
        • chococaffe Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:10
          Bardzo łatwo sie poddaję a moja wiara w siebie jest na poziomie dna.

          Dlaczego??? Wydajesz się bardzo sensowną, ogarniętą osobą!
          • lifecolor Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:15
            Ja tez cie za taką ogarnieta uważam. Na pewno znajdziesz sensowna pracę A z rowerem zrobiłabym tak samo jak ty.
          • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:16
            chococaffe napisała:

            > Bardzo łatwo sie poddaję a moja wiara w siebie jest na poziomie dna.
            >
            > Dlaczego??? Wydajesz się bardzo sensowną, ogarniętą osobą!
            >

            Bo ja tylko „teoretycznie” jestem ogarnięta😒 A Moja sensowność kończy się tam, gdzie zaczyna sie władza innych. Gdybym trzeciego dnia pracy powiedziała kierownictwu, że moim zdaniem sklep jest źle zarządzany, przetowarowany, a towar niedostosowany do profilu kupujących a fakt że jest go za dużo wpływa na przeciążenie pracowników i ma przełożenie na wysokość strat, to pomyśleliby że jestem przemądrzałą idiotką ktora nigdy w handlu nie oracowała a się mądrzy. I tak bym wyleciała.
            • chococaffe Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:22
              Mogłaś zacząć od higieny/BHP smile

              Ale tak w ogóle na spokojnie wypisz sobie branże, w których masz kwalifikacje/doświadczenia. Potem ewentualne miejsca pracy z nimi związane. A na koniec podkreśl te, w których nie tylko masz szansę, ale chciałabyś pracować.
              • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:24
                chococaffe napisała:

                > Mogłaś zacząć od higieny/BHP smile

                O tak, po tym doświadczeniu ze sklepem przeszło mi orzez myśl, że ja się chyba do sanepidu nadaję🙈😂😅
                >
                > Ale tak w ogóle na spokojnie wypisz sobie branże, w których masz kwalifikacje/d
                > oświadczenia. Potem ewentualne miejsca pracy z nimi związane. A na koniec podkr
                > eśl te, w których nie tylko masz szansę, ale chciałabyś pracować.
                >
            • bi_scotti Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:23
              saszanasza napisała:

              > Gdybym trzeciego dnia pracy powiedziała kierownictwu (...)
              >

              Hej, nie biczuj sie! Sa takie miejsca pracy, ktore "rokuja" i takie, ktore definitely nie rokuja. Jesli po pol dnia czy nawet trzech dniach, sensible czlowiek orientuje sie, ze trafil do nie rokujacego, no to odchodzi. Nie ma w tym nic z nieogarniecia, nie ma powodow do zalamywania sie soba! Normalna sprawa: wybieramy te "bitwy", ktore mamy jakas szanse wygrac badz chociaz zyskac na samym experience w czasie walki, w innych sytuacjach sie odchodzi. I nie ma zadnego znaczenia czy z podniesiona glowa, czy podkulonym ogonem - sa miejsca, z ktorych najwazniejszym jest odejsc jak najszybciej. Good for you, ze odeszlas. I good for you, ze masz zasady - to nie jest powod do zalamania. Dobrze miec samoswiadomosc smile Czegos tam sie znow o sobie dowiedzialas - jest jakis zysk. A teraz otrzepac sie, zakiepowac, usmiechnac do siebie w lustrze i ... szukac nowej pracy - na pewno jakas pretty cool juz gdzies na Ciebie (wlasnie na Ciebie taka jaka jestes!) czeka. Good luck! Cheers.
              • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:26
                Dzięki bi_scotti za to co napisałaś❤️
                • daszka_staszka Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:49
                  Ona ma rację. Popieram w 100%
            • leosia-wspaniala Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:02
              >Bo ja tylko „teoretycznie” jestem ogarnięta😒

              Sporo ogarniętych tak o sobie myśli. Przecież wystarczy zobaczyć, jak piszesz - zawsze spójnie, bez błędów. IMO to wiele o człowieku mówi.

              > A Moja sensowność kończy się tam, gdzie zaczyna sie władza innych.

              W pracy jest hierarchia, nie przeskoczysz.

              >Gdybym trzeciego dnia pracy powiedziała kierownictwu, że moim zdaniem sklep jest źle zarządzany, przetowarowany, a towar niedostosowany do profilu kupujących a fakt że jest go za dużo wpływa na przeciążenie pracowników i ma przełożenie na wysokość strat, to pomyśleliby że jestem przemądrzałą idiotką ktora nigdy w handlu nie oracowała a się mądrzy. I tak bym wyleciała.

              No właśnie. Bo powiedziałabyś kierownictwu, że nie potrafi kierować. Ogólnie nie robi się takich rzeczy pierwszego dnia. Uwagi można dawać, jak się już trochę firmę pozna i wie się, co komu można powiedzieć. Są w tym kraju firmy (tak, także polskie), w których pracownik może zasugerować zmiany i nikt go za to nie wyleje. Życzę Ci, żebyś na taką trafiła smile Nie warto się kopać z koniem, dobrze, że nie brnęłaś w dyskusje z nimi.
              • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:11
                leosia-wspaniala napisał(a):


                >
                > No właśnie. Bo powiedziałabyś kierownictwu, że nie potrafi kierować. Ogólnie ni
                > e robi się takich rzeczy pierwszego dnia. Uwagi można dawać, jak się już trochę
                > firmę pozna i wie się, co komu można powiedzieć. Są w tym kraju firmy (tak, ta
                > kże polskie), w których pracownik może zasugerować zmiany i nikt go za to nie w
                > yleje. Życzę Ci, żebyś na taką trafiła smile Nie warto się kopać z koniem, dobrze,
                > że nie brnęłaś w dyskusje z nimi.


                Nie nie, ja tego na głos nie powiedziałam, natomiast niewątpliwie było to jednym z czynników, które zaważyło, że się zwolniłam. Po prostu zauważyłam, że to „zapracowanie” personelu to w zasadzie wina niewłaściwej organizacji i przy odrobinie dobrej woli i poszperania w dokumentach, statystykach można choć częściowo odciążyć tych ludzi. Ale nie miałam na to żadnego wpływu i to było frustrujące.
                • mia_mia Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:01
                  Obawiam się, że w żadnej firmie po dwóch dniach pracy nie będziesz miała wpływały na organizację pracy, a wszędzie będą rzeczy, które będziesz chciała zmienić.
                  • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:09
                    mia_mia napisał(a):

                    > Obawiam się, że w żadnej firmie po dwóch dniach pracy nie będziesz miała wpływa
                    > ły na organizację pracy, a wszędzie będą rzeczy, które będziesz chciała zmienić
                    > .

                    Zgadza się, nie ma pracy idealnej (chociaż mój mąż twierdzi, że taką ma), natomiast ja mimo wszystko mam wrażenie, że przede wszystkim miałam pecha z tym konkretnym sklepem. Oczywiście wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, ale zrobiłam research w mieście przynajmniej z punktu widzenia klienta i inne sklepy sieci sa zdecydowanie bardziej uporządkowane i czyste. Mam też znajomą pracującą w innej lokalizacji i ta jest mega zadowolona, natomiast ona też sie przeniosła ze sklepu w którym codziennie wracała z płaczem,
                    • mia_mia Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:15
                      Z punktu widzenia klienta nic nie da się powiedzieć o pracy, a porządek na sklepie może być okupiony płaczem personelu na zapleczu.
                      Poza tym nowych pracowników mogą delegować do najgorszych lokalizacji, na lepszą trzeba sobie zapracować.
                      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:29
                        mia_mia napisał(a):

                        > Z punktu widzenia klienta nic nie da się powiedzieć o pracy, a porządek na skle
                        > pie może być okupiony płaczem personelu na zapleczu.

                        To też fakt, ale ten płacz przynajmniej przekłada się na jakiś efekt, a w tym moim sklepie to płacz był a efektu zero🙈
                        > Poza tym nowych pracowników mogą delegować do najgorszych lokalizacji, na lepsz
                        > ą trzeba sobie zapracować.

                        Eee, ja tam chciałam pracować w tym sklepie, bo kierowniczka wydawała mi się ok. Na własne życzenie miałam więc to, co miałam🙈
            • umi Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 22:11
              " Moja sensowność kończy się tam, gdzie zaczyna sie władza innych. Gdybym trzeciego dnia pracy powiedziała kierownictwu, że moim zdaniem sklep jest źle zarządzany, przetowarowany, a towar niedostosowany do profilu kupujących a fakt że jest go za dużo wpływa na przeciążenie pracowników i ma przełożenie na wysokość strat," - Hyhy. Dlatego ja sie madrze na forum. Mozesz tez tak zaczac. Nawet jak masz pewien zakres wladzy, to i tak z takim charakterem bedziesz widziala potkniecia innych. Radzenie jest trudne, ludzie to maja w d.pie albo wrecz Cie maja za wroga, malo jest takich, co wykorzystaja rade dana za free. lepiej sie wymadrzac w internetach, najwyzej napisza, ze trollujesz.

              BTW, nie wiem, czy to jest anonimowe, ale nie lepiej bylo doniesc do sanepidu, jesli ludzi tam truli? A jesli nie truli, olej. Nie Twoje malpy, nie Twoj cyrk. Niech traca na zlym zarzadzaniu, wiekszosc miejsc jest zle zarzadzanych - i panstwowych i prywatnych. Czasem sie czlowiek zastanawia czy ci ludzie na stanowiskach to z losowania czy znajomi krolika.

              Jesli widzisz takie bledy, moze czas wystartowac na wyzsze stanowisko? wink
              • mia_mia Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 05:55
                Przecież kierownik sklepu w wielkiej sieci nie jest samodzielną jednostką decyzyjną, może widzieć te same problemy, ale mieć niewiele większy wpływ na rzeczywistość niż szeregowy pracownik, którym w skali organizacji i tak on sam pozostaje.
                Awansując na wyższe stanowiska z głową pełną pomysłów często trzeba z wielu zrezygnować, bo pojawiają się zupełnie nowe ograniczenia.
                • umi Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 15:11
                  Dlatego napisalam: " Nawet jak masz pewien zakres wladzy, to i tak z takim charakterem bedziesz widziala potkniecia innych. "

                  Ale lepiej miec chociaz troche wladzy. Zwsze jest wtedy troche mniej ujowo, mniej kretynow powyzej. Ale nigdy nie bedzie bezkretynowo, nawet jak sie zostanie Muskiem. Najwyzej sie rozbija o decyzyjnych typow z rzadu, a w rzadzie pewnie o inne rzady. Ukraina przegraje przez Niemcow i tez uja z tym mozna zrobic. Zawsze jakas lyzka dziegciu sie gdzies trafi.
            • eriu Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:33
              Po 2 dniach znasz już profil kupujących? Jeszcze się nawet tydzień nie skończył więc skąd możesz wiedzieć co się sprzedaje w weekend a co się sprzedaje w tygodniu?
              • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 11:07
                eriu napisała:

                > Po 2 dniach znasz już profil kupujących? Jeszcze się nawet tydzień nie skończył
                > więc skąd możesz wiedzieć co się sprzedaje w weekend a co się sprzedaje w tygo
                > dniu?
                >
                Ale tu nie trzeba jakiejś skomplikowanej wiedzy ponad obserwacje. Sam rejon w którym w którym znajduje się sklep dużo mówi. Nie muszę wcale wiedzieć co się sprzedaje w tygodniu a co w weekend bo widzę co zalega na półkach i co ma jaką datę ważności. W ciągu dwóch dni pracy podeszlo do mnie co najmniej kilkoro starszych ludzi, którzy mieli problem z idntyfikacją ceny. Nie było jej albo była niełaściwa. Dla klientów tego sklepu niestety cena jest wyznacznikiem i jeśli jej nie widzą, nie kupią produktu. Sklep nie panuje nad wymianą cen bo jest w nim za dużo produktów i nie nadążają z aktualizacją. Oczywiście możesz uznać że gówno wiem a się mądrzę, bo przecież skoro zatrudniła się na stanowisko sprzedawcy powinnam siedzieć i się nie odzywać (i w zasadzie tak też robiłam).
                Zapomniałam wspomnieć że kiedyś skończyłam kurs merchandisera. Pewnych rzeczy po prostu się nie zapomina.
                • mia_mia Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 11:21
                  Taki sklep prawdopodobnie nie zamawia towaru według tego co schodzi, a jest to odgórnie ustalane, łącznie z tym gdzie co leży i jak w gazetce jest napisane szukaj na stadzie to ma stać na nim nawet jeśli przez to ciężko jest przejść z wózkiem.
                  Tanie produkty, nie są ustawiane na złość staruszkom wysoko czy nisko, tylko tak ma być, bo inna firma zapłaciła za miejsce na lepszej półce.
                  Mnóstwo jest takich rzeczy o których dowiedziałabyś się z czasem.
                  W chyba w każdym dużym sklepie jest czytnik cen, starsi ludzie też o tym wiedzą, zawsze można też zaprowadzić klienta do niego.
            • princy-mincy Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:53
              Gdyby babcia miala wasy to bylaby dziadkiem. Wg mnie sa miejsca, w ktorych dana osoba pracowac nie moze/ nie powinna i nie ma co tego rozkminiac. Skoro az tyle rzeczy Ci nie pasowalo, to lepiej, ze odeszlas niz gdybys miala sie codziennie tam zzymac.
              Nie warto kopac sie z koniem.
              • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 11:08
                princy-mincy napisała:

                > Gdyby babcia miala wasy to bylaby dziadkiem. Wg mnie sa miejsca, w ktorych dana
                > osoba pracowac nie moze/ nie powinna i nie ma co tego rozkminiac. Skoro az tyl
                > e rzeczy Ci nie pasowalo, to lepiej, ze odeszlas niz gdybys miala sie codzienni
                > e tam zzymac.
                > Nie warto kopac sie z koniem.

                A to fakt.
                • princy-mincy Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 11:45
                  Po prostu postaraj sie spojrzec na to z innej strony- to nie Twoja porazka, ze wytrzymalas tam tylko 2 dni. To zwyczajnie bilans zyskow i strat i wybralas opcje korzystniejsza dla siebie.
                  Zycze Ci powodzenia w nastepnej pracy smile
                  • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 11:53
                    princy-mincy napisała:

                    > Po prostu postaraj sie spojrzec na to z innej strony- to nie Twoja porazka, ze
                    > wytrzymalas tam tylko 2 dni. To zwyczajnie bilans zyskow i strat i wybralas opc
                    > je korzystniejsza dla siebie.
                    > Zycze Ci powodzenia w nastepnej pracy smile

                    Dzięki😊 Może za jakiś czas pochwalę się tutaj nową pracą, jakakolwiek by nie była😅
          • ja_mamma Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:41
            chococaffe napisała:

            > Dlaczego??? Wydajesz się bardzo sensowną, ogarniętą osobą!
            >
            Właśnie! Też tak uważam! Twoje posty zawsze są na poziomie. Poza tym fajna babka z Ciebie, jejku jak ja bym chciała tak wyglądać (pamiętam Twoje zdjęcie w maseczce). Więcej wiary w siebie, kochana!!!
        • primula.alpicola Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:33
          "Bardzo łatwo sie poddaję a moja wiara w siebie jest na poziomie dna."

          Tak się niestety robi osobom wiele lat pozostającym poza jakąkolwiek działalnością zawodowąsad
          Wyjdziesz z tego.
    • 35wcieniu Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:06
      Jak stówa robi aż taką różnicę to chyba jednak jest na tyle źle że rozważyłabym nawet nieszczególna pracę (w międzyczasie szukając innej). I rzuciłbym fajki.
      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:10
        35wcieniu napisał(a):

        > Jak stówa robi aż taką różnicę to chyba jednak jest na tyle źle że rozważyłabym
        > nawet nieszczególna pracę (w międzyczasie szukając innej). I rzuciłbym fajki.
        >
        Wierz mi, że nie dało sie tam pracować bez uszczerbku na zdrowiu. Sprzedawanie ludziom warzyw z mysimi odchodami nie jest tym, co chciałabym robić.
        • 35wcieniu Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:16
          Nikt nie chce tego robić, praca w sklepie, w zasadzie jakimkolwiek, jest ujowa, mam pełną świadomość.
          Jeżeli możesz sobie pozwolić na niepracowanie to szukaj czegoś lepszego, z pierwszego postu odniosłam wrażenie że niespecjalnie możesz.
          • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:23
            35wcieniu napisał(a):


            > Jeżeli możesz sobie pozwolić na niepracowanie to szukaj czegoś lepszego, z pier
            > wszego postu odniosłam wrażenie że niespecjalnie możesz.
            >

            Tak, zasadniczo nie musze mieć pracy od zaraz, ale już czuję, że powinnam bardziej postarać się ją znaleźć.
            Może w międzyczasie rzeczywiście wyprzedam to, co mi w domu zalega, zawsze to jakaś kasa,
        • umi Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 22:14
          Umyc zanim sprzedasz? Powiedziec, ze nalezy umyc przed spozyciem, bo sa "gruntowe i niemyte"?
          Brak Ci dyplomacji tongue_out Jest wiele sposobow na przekazanie jest samej informacji i zachowanie czystego sumienia. Petunia nie omlet. Szukaj nastepnej pracy, tylko rusz glowa. Jak sie zwolnisz, nic nie zmienisz. Jak zostaniesz, chociaz jeden trybik systemu nie bedzie ujowy, do tego ten trybik nie bedzie musial wyprzedawac tego, co ma.

          Fajki rzuc, to syf. Juz chyba lepiej pic kawe.
    • login.na.raz Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:10
      Jeśli cię to pocieszy, to zrobiłabym tak samo. Nie lubię robić z ludzi idiotow. Jak się umówiłam - to dotrzymuje słowa, nawet jesli jestem stratna.
      • milva24 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:53
        login.na.raz napisała:

        > Jeśli cię to pocieszy, to zrobiłabym tak samo. Nie lubię robić z ludzi idiotow.
        > Jak się umówiłam - to dotrzymuje słowa, nawet jesli jestem stratna.

        Ja tak samo.
        • mae224 Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 23:26
          ja tak samo.
    • s12345s Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:11
      Niestety, przekonałam się bardzo dosadnie i mnóstwo razy, że prawda, uczciwość, bycie fair, kompletnie, ale to kompletnie się w życiu nie opłaca. Więc też jestem taką frajerką jak Ty. tongue_out
      • hungaria Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:01
        Niestety mam podobne przemyslenia. Poparte bogatym doswiadczeniem wink
        • leosia-wspaniala Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:04
          Zależy, co się rozumie przez "opłaca". Finansowo może nie, ale życie to nie tylko kasa.
          • klaramara33 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 22:17
            Otóż to.
      • shellyanna Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 08:51
        E tam, ja lubię w sobie to „frajerstwo”. Tata mnie nauczył. Nawet gdy widział i wiedział, ze ktoś go naciąga, mówił: ja od tego nie zbiednieje, a on się nie wzbogaci. I machał ręka.
        Mam tak samo. Nie umiem i nie lubię się targować.
    • bi_scotti Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:13
      Nie chce sie wymadrzac ale tzw. "wszyscy" (media, relatives, krewni i znajomi Krolika etc.) donosza o nadmiarze miejsc pracy w stosunku do ilosci szukajacych, wiec jesli to prawda, to nie musisz sie naginac do brudnych czy nieetycznych warunkow w jakims sklepie. You should be fine - pewnie masz wokol siebie sporo innych opcji pracy, ktora spelni Twoje oczekiwania, lacznie z finansowymi. Wyglada na to, ze jesli szukac pracy, to teraz smile
      A TU z dedykacja w temacie "fajek" wink Good luck! Cheers.
      • leosia-wspaniala Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:06
        >donosza o nadmiarze miejsc pracy w stosunku do ilosci szukajacych,

        No ale właśnie niestety w nadmiarze to jest takich miejsc, o jakich pisze Sasza. Bez zasad BHP, z goownianą pensją, niekompetentnym kierownictwem i si-i-oł, który narzeka, że ludzi do roboty w tym kraju ni ma.
        • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:14
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > >donosza o nadmiarze miejsc pracy w stosunku do ilosci szukajacych,
          >
          > No ale właśnie niestety w nadmiarze to jest takich miejsc, o jakich pisze Sasza
          > . Bez zasad BHP, z goownianą pensją, niekompetentnym kierownictwem i si-i-oł, k
          > tóry narzeka, że ludzi do roboty w tym kraju ni ma.


          Ja też to gdzieś pisałam, że jak się zwalniałam, to siedzący obok ochroniarz PRZY KIEROWNICZCE stwierdził, że bardzo dobrze robię, bo zrobiły sobie ze mnie „wielbłąda/muła, czy jakoś tak”, nie pamiętam dokladnie jego wypowiedzi. Nie wiem, może siedząc przed tym monitorem coś zauważył, a może po prostu widział jak się tam pracuje.
        • hanusinamama Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:10
          Gwno prawda. Jest sporo duzo lepszych...ale trzeba miec kwalifikacje, coś umieć, coś oferować pracodawcy..
    • aguar Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:14
      Palenie fajek uzasadnia bycie załamaną sobą. Ale też bym nie zrobiła w konia tego pierwszego kupującego.
    • lot_w_kosmos Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:17
      Dobrze zrobiłaś. To się nazywa przyzwoitość.

      A masz pomysł na nową pracę?
      Czemu w ogóle poszłaś do spozywczaka? Nie lepszy Rossman czy inny butik z ciuchami?
      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:20
        lot_w_kosmos napisała:

        > Dobrze zrobiłaś. To się nazywa przyzwoitość.
        >
        > A masz pomysł na nową pracę?
        > Czemu w ogóle poszłaś do spozywczaka? Nie lepszy Rossman czy inny butik z ciuch
        > ami?


        No właśnie zaczęłam szukać pracy w innych sklepach. Palę od wczoraj, więc wcale nie tak długo🙈 Ale….jakbym paliła wcześniej to miałabym dodatkowe przerwy na papierosa w tamtym sklepie, a że nie paliłam, to mieli je wszyscy inni😒
        • lot_w_kosmos Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:30
          Nie pracowałam nigdy w sklepie, ale jednak praca w drogerii czy obuwniczym kojarzy mi się z czystą pracą i spokojniejszą.
          Poszukaj w sieciowce i dobrze się nastaw.
          Co to znaczy? Świata nie zmienisz i nie na wszystko masz wpływ. A jak nie masz na coś wpływu to w ogóle o tym nie myślisz i nie łamiesz sobie głowy.

          Fajek nie potępiam. Masz powód. Wypal sobie paczuszkę.
          • 35wcieniu Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:38
            Ani w drogerii ani w obuwniczym nie jest czysto ani przyjemnie. Może zależy jeszcze w jakich, w jednej z najbardziej znanych sieciowek obuwniczych jest system wiecznego przekładania, przepakowywania i odsyłania partii z miejsca na miejsce. Układasz pół sklepu, następnego dnia dostajesz instrukcje że jednak zmiana planów, koturny przed obcasami i odwrotnie kolorystycznie. I zasuwasz na nowo. A następnego dnia że jednak sandały na niskim obcasie trzeba spakować i odesłać do innego salonu, a powstałą dziurę zapełnić balerinami. Które jednakoż nie mogą tam być od czapy dlatego w załączniku masz instrukcje i znowu jedziesz od początku z tym co ukladalas wczoraj i przedwczoraj. Codziennie wychodzisz ledwo żywa i obrzydliwie brudna.
            • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:42
              35wcieniu napisał(a):

              . A
              > następnego dnia że jednak sandały na niskim obcasie trzeba spakować i odesłać
              > do innego salonu, a powstałą dziurę zapełnić balerinami. Które jednakoż nie mog
              > ą tam być od czapy dlatego w załączniku masz instrukcje i znowu jedziesz od poc
              > zątku z tym co ukladalas wczoraj i przedwczoraj. Codziennie wychodzisz ledwo ży
              > wa i obrzydliwie brudna.
              >
              O, to coś podobnego robilam, ale buty wydają się przy tym czystsze. Po pierwszym dniu nabawiłam się siniaków i jakiś nacięć na rekach od opakowań. Mam wrażenie że przekładanie butow to przy tym pikuś😅
              • triismegistos Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:53
                Pracuję w handlu od zawsze i już wiem że są branże od których należy trzymać się z daleka. Najgorsza jest spożywka. Ciuchy, buty, etc też porażka.
                W największym skrócie- warto pracować tam, gdzie będziesz sprzedawcą, nie tylko podawaczem towaru. Osobiście bardzo sobie cenię szeroko pojętą branżę wnętrzarską i staram się jej trzymać.
              • 35wcieniu Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:54
                To spróbuj jeżeli chcesz, pewnie są ludzie którzy się w tym odnajdują, ale nie ma w tym nic czystego. Plus jak masz sklonnosci do alergii to się zastanów, u nas regułą były wysypki a w zasadzie coś jakby płytkie wrzody na rękach, dermatolog twierdziła że to przez kleje w pudełkach i środki do konserwacji butów. Plus regularnie pocięte ręce ale to jakby oczywiste.
                Plus reklamacje - ludzie potrafią przynieść śmierdzące, upierdzielone WSZYSTKIM buty i rzucić na ladę a następnie zwyzywać pracownika który im na to zwróci uwagę.
                Odzieżowki były bardziej przyjazne, chociaż do czasu bo rozpakowywanie np. zimowych płaszczy to była porażka.
                • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:16
                  Rozejrzę się i w takich sklepach, natomiast ja „lubię” używać rekawiczek, więc o ile byłoby to dozwolone to bym korzystała, choć pewnie przy bezpośredniej obsłudze klienta już niekoniecznie.
                • lot_w_kosmos Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:17
                  Ja to bym poszła do drogerii najprędzej.
                  Chociaż oczywiście nie mam pojęcia o tej pracy

                  Ale jawi mi się fajnie.
      • no_easy_way_out Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:51
        >Dobrze zrobiłaś. To się nazywa przyzwoitość.

        Zdecydowanie popieram.
        Pare razy w zyciu postapilem tak samo.
    • nocnamagia Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:22
      Dobrze zrobiłaś i z pracą i z rowerem. Ta praca nie była dla Ciebie. Też bym widziała Ciebie w Rossmanie lub Hebe.
    • suki-z-godzin Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:22
      saszanasza napisała:

      > Mąż stwierdził, że straciliśmy 100 zł.

      świadczył się Cygan cudzymi dziećmi!
      na przyszłość jeśli zechcesz coś sprzedać, poproś żeby on to wystawił, ogarniał i ewentualnie robił ludzi w karolka. stówa, moim zdaniem, niewarta spokoju, a pracę znajdziesz na pewno.
    • laura.palmer Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:25
      Zdenerwował mnie twój mąż.
      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:28
        laura.palmer napisała:

        > Zdenerwował mnie twój mąż.

        Mnie też🙈
        • magata.d Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 21:30
          No włașnie, w tym wszystkim najgorzej się zachował twój mąż. A z tobą jest, jak najbardziej, wszystko ok.
          • cruella_demon Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 21:33
            Mąż?
            Czy ty siebie cztasz?
            Chłop po zawale, jako jedyny żywiciel rodziny, w której brakuje kasy.
            Dobrze, że mu na głowę nie padło.
            • magata.d Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 22:02
              Chyba jednak padło. To tylko 100 zł. Powód do dobicia, i tak przygnębionej sytuacją z pracą, własnej żony?
          • przystanek_tramwajowy Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 21:36
            Prawda jest brutalna. Bez doświadczenia, bez wykształcenia, bez znajomości choćby jednego języka obcego nadajesz się tylko do przebierania zgniłych kartofli na zapleczu dyskontu. A kobieta po podstawówce, która od dwudziestu lat pracuje w handlu ma prawo wytykać ci błędy i wskazywać, co masz zrobić i jak. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla ciebie. Bo jak na razie prezentujesz poziom odrealnienia oraz infantylizm godny Alutki z "Rodziny zastępczej". Tylko masz pecha - twój mąż nie jest producentem filmowym.
            • magdallenac Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 21:47
              Dlaczego jesteś taką bezduszną chamką? Poprawi ci się, jeśli autorce jeszcze bardziej dopierdolisz?
              • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 21:59
                magdallenac napisała:

                > Dlaczego jesteś taką bezduszną chamką? Poprawi ci się, jeśli autorce jeszcze ba
                > rdziej dopierdolisz?

                Ktokolwiek coś mi pisze, to mam to coś już wygaszone, więc próżny trud magda. Nie czytam tego. Niech pisze, może jej ulży.
              • annaboleyn Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 22:00
                Ale koleżanka/kolega przystanek chyba zwyczajnie nie umie inaczej? Nie czytałam jej/jego wypowiedzi, która by była w innym tonie.
                • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 22:17
                  annaboleyn napisała:

                  > Ale koleżanka/kolega przystanek chyba zwyczajnie nie umie inaczej? Nie czytałam
                  > jej/jego wypowiedzi, która by była w innym tonie.


                  Może to lubi, co jej będziemy bronić, nich rozwija się literacko🙈 Popisze i przestanie, zwłaszcza jak zda sobie sprawę, że cokolwiek pisze mnie to nie interesuje. Takie osoby trzeba zbywać milczeniem.
            • hummorek Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 00:33
              Wtf?!
          • hanusinamama Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:15
            Serio?? Brakuje im kasy inaczej nie wyprzedawałaby domu. A nawet jakby wyprzedawała w ramach porządków to 100 na rowerze nie miałaby takie znaczenia.
            W takiej sytuacji nie rzuca się pracy nie mając niczego w zanadrzu...a ona dopiero myśli co by mogła robić. 40 letnia kobita zastanawia się jak 16 kim zostanie jak dorośnie...
            Założe się, że kolejna praca też bedzie fe, kolejna fuj a w następnej będą złe fluidy latać.
            I jak najabrdziej trzeba szukać dla siebie dobrej pracy, zeby robić co sprawia przyjemność...ale to sie robi zanim sie rzuci tę złą pracę.
            • chococaffe Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:35
              40 letnia kobita zastanawia się jak 16 kim zostanie jak dorośnie...

              Ja też się czasami zastanawiam big_grin
              • hanusinamama Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 18:26
                Głaszczecie ją po głowie, tylko ze to gwno da. Ale w sumie kawa na ławę i butalnie prawdą w twarz też nic nie da...bo ona zwyczajnie do pracy iśc nie chce.
    • gryzelda71 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:26
      Wybranie lepszej oferty nie jest kombinowaniem, ani dążeniem do celu po trupach. A z rowerem to jak już zdecydowałaś się sprzedać to zdejmujesz ofertę
      • no_easy_way_out Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:52
        Facet byl juz w drodze po rower, wiec gdyby przyjechal i sie dowiedzial ze "o teraz to juz nieaktualne - chyba ze dolozysz pieniazkow" - to zajezdzalo by pod kombinowanie.

        Dobrze zrobila
    • abecadlowa1 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:27
      1. No, mogłaś wystawić rower drożej. Jak umówiony kupiec już po niego jechał to trochę za późno żeby podwyższać cenę. Wielokrotnie sprzedawałam coś taniej, bo mi zależało na czasie. Nie uważam tego za frajerstwo.

      2. Ale 100 zł = 5 paczek papierosów, więc wyobrażam sobie że jak nie masz żadnych dochodów, a palić się chce to trochę można się wkurzyć.

      3. Aby wykonywać większość znanych mi prac nie trzeba być oszustem, krętaczem ani manipulantem. Pracowałam w różnych miejscach i w żadnym nie było to wymagane.

      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:30
        abecadlowa1 napisała:

        > 1. No, mogłaś wystawić rower drożej. Jak umówiony kupiec już po niego jechał to
        > trochę za późno żeby podwyższać cenę. Wielokrotnie sprzedawałam coś taniej, bo
        > mi zależało na czasie. Nie uważam tego za frajerstwo.
        >
        > 2. Ale 100 zł = 5 paczek papierosów, więc wyobrażam sobie że jak nie masz żadny
        > ch dochodów, a palić się chce to trochę można się wkurzyć.

        ja zasadniczo (ze względu na budżet) nie palę, tzn teraz kupiłam te fajki w stresie, ale jednak chyba nie planuję kontynuować
        >
        > 3. Aby wykonywać większość znanych mi prac nie trzeba być oszustem, krętaczem a
        > ni manipulantem. Pracowałam w różnych miejscach i w żadnym nie było to wymagane
        > .
        >
    • anorektycznazdzira Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:27
      Z rowerem zrobiłabym tak samo.
      Z pracą inaczej, konkretnie to najpierw znalazłabym inną pracę i dopiero wtedy piznęłabym papierami i wyszła z godnościom.
    • po_godzinach_1 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:29
      jeśli bardzo się męczyłaś to dobrze zrobiłaś rezygnując

      teraz trzeba tylko znaleźć inną, lepszą pracę - wiele zależy od tego co umiesz robić

      powodzenia

      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:30
        po_godzinach_1 napisała:

        > jeśli bardzo się męczyłaś to dobrze zrobiłaś rezygnując
        >
        > teraz trzeba tylko znaleźć inną, lepszą pracę - wiele zależy od tego co umiesz
        > robić
        >
        > powodzenia
        >

        No wlasnie z perspektywy pracodawcy to ja chyba nic nie umiem☹️
        • po_godzinach_1 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:31
          saszanasza napisała:

          > No wlasnie z perspektywy pracodawcy to ja chyba nic nie umiem☹️


          a z twojej perspektywy ? w czym jesteś dobra według siebie ?
          • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:39
            po_godzinach_1 napisała:

            > saszanasza napisała:
            >
            > > No wlasnie z perspektywy pracodawcy to ja chyba nic nie umiem☹️
            >
            >
            > a z twojej perspektywy ? w czym jesteś dobra według siebie ?

            Jestem w stanie załatwić wszystko😉 Tzn. zawsze w pracy kombinowałam tak, żeby zoptymalizować to co robię i się przy tym nie narobić, łacznie z szukaniem nowych rozwiązań. Miał być porządek i miało być wszystko dobrze, czasami idealnie. W sumie dlatego z uporem maniaka starałam się ukladac w tym sklepie towar, który według mnie powinien być ułożony a nie był i bardzo mnie frustrowało, że nikt do tego nie przywiązuje wagi🙈
            • po_godzinach_1 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:43
              saszanasza napisała:

              > Miał być porządek i miało być wszystko dobrze, czasami idealnie.


              no to już jedno mamy - jesteś dobra w porządkowaniu i organizowaniu przestrzeni , nie każdy to umie ;-0

              na pewno jest jeszcze coś, w czym jesteś dobra i co możesz przedstawić jako oswój atut
              • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:51
                po_godzinach_1 napisała:

                > saszanasza napisała:
                >
                > > Miał być porządek i miało być wszystko dobrze, czasami idealnie.
                >
                >
                > no to już jedno mamy - jesteś dobra w porządkowaniu i organizowaniu przestrzeni
                > , nie każdy to umie ;-0
                >
                > na pewno jest jeszcze coś, w czym jesteś dobra i co możesz przedstawić jako osw
                > ój atut


                No wlaśnie na tym koniec bo przez lata byłam sekretarką bez specjalistycznych umiejętności. Fakt, że wcześniej nieformalnie zastepowałam kierowniczkę w back office również w banku, nawet oceniałam pracowników, ale to się nie liczy, bo nie mam „papieru” a mówić to ja sobie mogę, że byłam i księżną.
                • nocnamagia Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:03
                  Może szukaj pracy biurowej w urzędach? Przydadzą się tam twoje umiejętności organizacyjne
                  • lot_w_kosmos Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:43
                    W urzędach ma małe szanse na przejście rekrutacji bo oni stawiają durne wymagania formalne. Te doświadczenia w administracji publicznej itd.
                    Ale również uważam że praca biurowa dla saszy jest lepsza.
                    To bystra, inteligentna dziewczyna i powinna wyżej mierzyć niż w Biedronkę.
                    Aczkolwiek szanuję pracę pań z Biedry, i to szczerze.
                    • nocnamagia Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:48
                      A może na poczcie? Ciężka praca, ale może wymagania przy rekrutacji nie są tak wyśrubowane
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 18:13
                        Tam się chyba minimalną zarabia.
                        • triss_merigold6 Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 18:15
                          Owszem + stażowe + grusze, trzynastka, premie.
                          Przepraszam, a ile może oczekiwać wieloletnia gospodyni domowa w średnim wieku i bez unikatowych kompetencji? Minimalna krajowa jest akurat, chociaż prawdę mówiąc jest teraz stanowczo zbyt wysoka.
                          • lily_evans011 Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 18:25
                            ZUS? Bardzo przyjemne dofinansowania do wypoczynku, a to też ważne.
                  • cruella_demon Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:52
                    Do pracy biurowej, a tym bardziej w urzędach biorą świeżych magistrów.
                • daszka_staszka Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:05
                  A myślałaś o zostaniu wirtualna asystentka?
                • bi_scotti Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:08
                  To moze pomysl o sobie jak o "chetnym teenager/student bez zbytniego doswiadczenia" smile Gdyby taki ktos stanal przed Toba z prosba o rade w temacie zatrudnienia, co bys poradzila? Bo ja np. sugerowalabym wieksza siec typu IKEA, Zara czy jakies Old Navy, chocby i McDonald's/KFC ... Miejsce, w ktorym mozesz zaczac od przynies-podaj-pozamiataj, od zupelnie basic obowiazkow ale jest duuuuuzo opcji na zmiany (learning/training) i w gore, i w bok. Zastrzegam sie, no idea jakie mozliwosci sa w Twojej okolicy ale poszlabym w kierunku spojrzenia na siebie "cudzymi oczami" z zalozeniem, ze tam dokad bedziesz skladac applications/resumes bedzie szansa na tzw. "growing" w miare jak sama bedziesz sie czula pewniejsza, bedziesz lepiej poznawac branze i bedziesz miala (coraz) wiecej do zaoferowania. Jesli masz zaczac na najnizszym poziomie to tylko tam, gdzie tych poziomow jest multum (vertically & horizontally)! Bedziemy tu trzymac kciuki smile Cheers.
                  • beaucouptrop Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 12:08
                    Sugerowanie McDonald's jako potencjalnego pracodawcy po raz kolejny pokazuje, że pleciesz trzy po trzy Biscotti. Doinformuj się trochę jak tam traktują pracowników. Myślę, że w twoim slodko-pierdzacym świecie mogłoby to wywołać niemały szok.
                    • bi_scotti Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 14:51
                      beaucouptrop napisała:

                      > Sugerowanie McDonald's jako potencjalnego pracodawcy po raz kolejny pokazuje, ż
                      > e pleciesz trzy po trzy Biscotti. Doinformuj się trochę jak tam traktują pracow
                      > ników. Myślę, że w twoim slodko-pierdzacym świecie mogłoby to wywołać niemały s
                      > zok.

                      Skory TY masz tak zle doswiadczenia z pracy w McDonald's to moge tylko TOBIE wspolczuc. Pracowalam w innej podobnej sieci i znam naprawde dziesiatki ludzi roznych generations, ktorzy pracowali w Mc'u na roznych stanowiskach, w roznych okolicznosciach zyciowych. Tych, ktorzy maja kiepskie wspomnienia/experiences jest doslownie garstka i to sie zawsze sprowadza do jednej badz dwoch "wrednych/leniwych/dishonest" coworkers (nawet nie managers!). Poza tym od wielu, wielu lat jestem dosc intensywnie engaged w Ronald McDonald charity a czescia tego zaangazowania sa bardzo bliskie contacts z kilkoma konkretnymi locations - bywam, widze, rozmawiam etc. I jesli w jakims miejscu mozna spotkac po kilku latach tych samych servers, ktorzy chca tam pracowac, edukuja sie i powoli zmieniaja stanowiska na lepsze to trudno to uznac za "zle traktowanie pracownikow". Once again - serdecznie wspolczuje TOBIE OSOBISCIE, ze pracujac w McDonald's bylas zle traktowana. Cheers.
                      • magdallenac Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 15:03
                        Biscotti, u nas w Macach rotacja jest szalona, a osobiście nigdy nie widziałam tam pracownika starszego niż 17 lat, nawet menadżerowie zmiany to dzieciaki z high school. Może w Waszych kanadyjskich jakoś super płacą i dlatego dorosła osoba może sobie pozwolić na pracę w McDonald's? Te amerykańskie to zwykły fast food i pierwsze miejsce pracy dla bardzo młodych nastolatków.
                        • mia_mia Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 15:07
                          W Polsce w różnych fast foodach widuje się seniorów, nie tylko ludzi 40+, młodych jest większość, ale ten przedział nikogo nie dziwi.
                          • magdallenac Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 15:13
                            Tak, zapomniałam o seniorach. U nas też pracują seniorzy, ale tacy super plus seniorzy 75+. To osoby na emeryturze, dla których priorytetem nie są pieniądze, a kontakty z ludźmi.
                        • paniusiapobuleczki Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 16:57
                          30 lat temu rzeczywiście pracowały tylko 17-18 łatki, takie harcerstwo, uczyli dyscypliny pracy. Ze starszymi pracownikami (40+) spotkałam się pierwszy raz jakieś 20 lat mletmu w Niemczech. Byłam zaskoczona, teraz już nie.
                      • beaucouptrop Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 15:36
                        Nigdy nie pracowałam w McDonald's więc nie musisz mi współczuć.
                        Niedawno oglądałam reportaż na ten temat. Wprowadzono tam taśmowe metody pracy. Znaczy to nie mniej nie więcej, że całą dniowke spędzasz np. na wrzucaniu frytek do frytkownicy i potrzasaniu koszyka z tymi frytkami. Chyba nie muszę ci tłumaczyć jaki wpływ mają te monotonne i powtarzalne ruchy na ciało ludzkie. Przeciążenia, napięcia mięśni i urazy które trzeba długo rehabilitowac.
                        Do wszystkiego jeszcze dorzucę manipulowanie przy umowach tak żeby pracodawca wyszedł na swoje oraz brak ochrony pracowników. Z tego co pamiętam to w US dopiero niedawno pozwolono pracownikom stworzyć związek zawodowy i to po długich bojach. Ot wspaniały świat McDonald's by Biscotti.
                        • paniusiapobuleczki Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 16:54
                          Nie pracowałaś a piszesz. W McD's zmienia się pracownikowi stanowiska pracy. Potrząsa frytkami, robi Byrgery takie a następnie srajakie, idzie na rybki, sałatki. Czasami wysyła się na mopa, każe zgniatać śmieci, zależnie od ruchu w lokalu i zapotrzebowania.
                          • triss_merigold6 Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 16:56
                            Mimo wszystko to praca dla bardzo młodych ludzi, z czasem na zadanie/czynności wyliczonym co do minuty, wszystko jest wystandaryzowane.
                          • beaucouptrop Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 17:43
                            》Nie pracowałaś a piszesz. W McD's zmienia się pracownikowi stanowiska pracy. Potrząsa frytkami, robi Byrgery takie a następnie srajakie, idzie na rybki, sałatki.《
                            Otóż teraz już nie. Zostały wprowadzone nowe metody pracy jak przy taśmie w celu zwiększenia efektywności. Być może w Polsce jeszcze nie, ale we francuskich McDonald tak się pracuje.
                            • paniusiapobuleczki Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 20:45
                              Czyli zatrudniają cię na frytki? Tylko, że to bez sensu niezgodne z całym ich know how. Każdy pracownik powinien potrafić robić wszystko: frytki, wszystkie hamburgery i sałatki i co tam jeszcze mają. Faktycznie, jak komuś pierdzieliły się składniki poszczególnych burgerów, to dawali go na frytki , rybki czy nuggetsy. Ale zawsze dbano żeby byla rotacja. W Macu bywam teraz tylko jako klient ale zawsze patrzę co się dzieje w kuchni i nie, nie ma taśmy. Zresztą gdybym potrzebowała pracy na cito, to chyba szukałabym tam. Studentką nie jestem.
                      • beaucouptrop Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 15:43
                        Tych, ktorzy maja kiepskie wspomnienia/experiences jest doslownie garstka i to sie zawsze sprowadza do jednej badz dwoch "wrednych/leniwych/dishonest" coworkers (nawet nie managers!
                        Ja natomiast współczuję naiwności chociaż może powinnam zazdrościć, bo zycie w wyimaginowanym świecie jednorozcow rzygajacych tęczą na pewno jest lepsze dla zdrowia.
                    • hanusinamama Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:18
                      A ją stać na takie wybrzydzanie??
                      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:24
                        hanusinamama napisała:

                        > A ją stać na takie wybrzydzanie??
                        >

                        Moment, moment. Tak, póki co stać mnie na takie wybrzydzanie. Fakt, że mój mąż upatrzył sobie problem ze 100 zlotymi nie oznacza, że nie mamy co do gara włożyć. Najzwyczajniej w świecie uznał, że mogłam sprzedać drożej.
                        Tak się dzieje w każdej sytuacji finansowej. Gdybym sprzedawała dom i okazało się, że mogłam sprzedać lepiej, też byłby „nieszczęśliwy”.Rower planowałam sprzedać juz w ubiegłym roku za 400. Nie było chętnego. Córki książki też czekają w kolejce aż je sprzedam, nie dlatego, że na gwałt potrzebuję pieniędzy a dlatego, że sie już po prostu nie mieszczę.
                        • gryzelda71 Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:29
                          Sasza.... jak się ma co do gara włożyć i chce się pracować to się nie zaczyna od biedronki, zwłaszcza z jakotakim biurowym doświadczeniem. Mam wrażenie, że ty tam nawet zakupów codziennych nie robisz. Ot taką manifestacja przed mezem. A rower mogłaś drożej, no chyba , że był po wypadku.
                        • hanusinamama Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 21:01
                          Miedzy rowerem za 200 (i stratą 100) a domem za 2 mln (i stratą 1 mln)...jest spora róznica.
                • chococaffe Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:14
                  Fakt, że wcześniej nieformalnie zastepowałam kierowniczkę w back office również w banku, nawet oceniałam pracowników, ale to się nie liczy, bo nie mam „papieru” a mówić to ja sobie mogę, że byłam i księżną.

                  sasza - mimo wszystko wpisz zakres obowiązków, w tym te na zastępstwie (oczywiście bez zbędnych szczegółów). To pokaże nie tylko, że sobie radziłaś, ale przede wszystkim, że byłaś gotowa podjąć nieplanowane obowiązki.
                • lot_w_kosmos Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:19
                  A może zacznij od firm typu: Prezent Marzen?
                  Masz predyspozycje.
            • leosia-wspaniala Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:54
              >Jestem w stanie załatwić wszystko😉 Tzn. zawsze w pracy kombinowałam tak, żeby zoptymalizować to co robię i się przy tym nie narobić, łacznie z szukaniem nowych rozwiązań. Miał być porządek i miało być wszystko dobrze, czasami idealnie.

              Nadałabyś się na office managera czy tak asystentkę, jak zwał, tak zwał. Wiesz, ktoś kto koordynuje dostawy papieru, zamawia kawę, umawia elektryka, porządkuje faktury, nadaje pocztę itp. Nie trzeba do tego żadnego wielkiego doświadczenia, a ogarnięcie i spryt są na wagę złota. Piszesz, że byłaś sekretarką, więc w CV masz ładną podkładkę. Może taki kierunek? Kasy wielkiej z tego nie ma, ale czysto i w regularnych godzinach.
              • przystanek_tramwajowy Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:57
                Asystentka od parzenia kawy ma być młoda i ładna. Po co komu na tym stanowisku stare próchno?
                • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:59
                  przystanek_tramwajowy napisał:

                  > Asystentka od parzenia kawy ma być młoda i ładna. Po co komu na tym stanowisku
                  > stare próchno?

                  A to fakt, smutny ale fakt.
                  • leosia-wspaniala Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 09:42
                    >A to fakt, smutny ale fakt.

                    Ja nie mówię o asystentce od parzenia kawy rodem z lat 90., ja mówię o osobie, która dba o organizację biura. Ona nie parzy kawy, raczej dba o to, żeby w kuchni był jej zapas, żeby było do niej mleko, żeby działał ekspres, żeby załatwić majstrów do niezbędnych napraw, żeby nadawać paczki kurierom itd, itp. Nie, nie musi być ładna, ani młoda, ani wykształcona, musi być zorganizowana i odpowiedzialna.
                    • mia_mia Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 09:55
                      Taką osobą najczęściej zostaje osoba, która już dużo kaw zaparzyła i skserowała milion stron, a firmę zna od podszewki.
                      Naprawdę kibicuję Saszy, ale do prac lekkich, łatwych i przyjemnych zawsze jest wielu chętnych i czymś trzeba się wyróżniać na papierze, żeby dostać szansę na wykazanie się ogarnięciem i zorganizowaniem.
                      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 10:02
                        mia_mia napisał(a):


                        > Naprawdę kibicuję Saszy, ale do prac lekkich, łatwych i przyjemnych zawsze jest
                        > wielu chętnych i czymś trzeba się wyróżniać na papierze, żeby dostać szansę na
                        > wykazanie się ogarnięciem i zorganizowaniem.

                        No właśnie też mi się tak wydaje😒
                        • kropkacom Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 10:11
                          Musisz pokazać, ze po tylu latach umiesz pracować. Dlatego jest ważne aby pracę poniżej kwalifikacji też utrzymać.
                          • lauren6 Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 10:23
                            > Dlatego jest ważne aby pracę poniżej kwalifikacji też utrzymać.

                            W pełni zgoda.
                        • chococaffe Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 10:13
                          sasza - zrób sobie bazowe cv, na własny uzytek, w którym wypiszesz wszystkie swoje zajęcia, obowiązki, z jakimi kwalifikacjami, umiejetnościami (też tzw miękkimi) się wiązały. Szczegółowy. Potem twórz cv pod konkretną ofertę pracy, wybierając (podkreślając) te elementy, które wiążą się z danym stanowiskiem. "Uniwersalne" CV w sytuacji, kiedy bierzesz pod uwagę różne branże, stanowiska etc, to błąd.
                        • korag100 Re: Zalamałam się sobą. 08.05.22, 21:39
                          Saszanasza a gdzie Ty mieszkasz ? W sensie jaki rejon ?
                    • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 10:01
                      leosia-wspaniala napisał(a):

                      > >A to fakt, smutny ale fakt.
                      >
                      > Ja nie mówię o asystentce od parzenia kawy rodem z lat 90., ja mówię o osobie,
                      > która dba o organizację biura. Ona nie parzy kawy, raczej dba o to, żeby w kuch
                      > ni był jej zapas, żeby było do niej mleko, żeby działał ekspres, żeby załatwić
                      > majstrów do niezbędnych napraw, żeby nadawać paczki kurierom itd, itp. Nie, nie
                      > musi być ładna, ani młoda, ani wykształcona, musi być zorganizowana i odpowied
                      > zialna.

                      Całkiem niedawno mój syn opowiadał mi, że ma kolegę który studiuje socjologię. Na tej socjologii (tu dokładnie nie pamiętam) albo uczestniczył w badaniu, albo czytał o tym badaniu, w każdym razie było to badanie, które pokazywało, że sekretarka jest absolutnie bezużytecznym zawodem bo jest do zastąpienia przez w zasadzie każdego. Nie zgadzam sie z tym, ale jakoś specjalnie nie polemizowałam z wynikami, zapytałam się tylko, czy przeprowadzono podobne badanie dotyczące socjologów bo tu wnioski mogłyby być równie zaskakujące🙈😅😉
                • cruella_demon Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:27
                  przystanek_tramwajowy napisał:

                  > Asystentka od parzenia kawy ma być młoda i ładna. Po co komu na tym stanowisku
                  > stare próchno?
                  >
                  I oczywiście po studiach i to raczej nie byle jakich.
                  • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:44
                    cruella_demon napisała:

                    > przystanek_tramwajowy napisał:
                    >
                    > > Asystentka od parzenia kawy ma być młoda i ładna. Po co komu na tym stano
                    > wisku
                    > > stare próchno?
                    > >
                    > I oczywiście po studiach i to raczej nie byle jakich.
                    >
                    >
                    Ale swoją drogą, to też jest przegięcie. Dwa języki, odpowiednia prezencja i wykształcenie wyższe. Co zauważyłam (już tak obok mojego tematu), że często w małych firmach poszukują ludzi na konkretne stanowisko z zakresem obowiązków od sekretarki po specjalistę marketingu i to za najniższą krajową, Po prostu ma być to osoba od wszystkiego.
                  • leosia-wspaniala Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 09:44
                    Nie, nie musi. Naprawdę nie trzeba mieć studiów i to konkretnych, żeby wezwać hydraulika i zrobić zapas papieru do ksero.
                • latarnia_umarlych Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 21:57
                  A weź spłyń.
                  • latarnia_umarlych Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 22:45
                    latarnia_umarlych napisał(a):

                    > A weź spłyń.
                    >
                    To do przystanka, która wpadła tu mimochdem, żeby nasrać.
                • shellyanna Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 09:01
                  Pffff zdziwiłabyś się
          • black_magic_women Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 08:39
            po_godzinach_1 napisała:

            > saszanasza napisała:
            >
            > > No wlasnie z perspektywy pracodawcy to ja chyba nic nie umiem☹️
            >
            >
            > a z twojej perspektywy ? w czym jesteś dobra według siebie ?

            Czy ja dobrze pamiętam z WM, że przepięknie aranżujesz np. dziecięce pokoje?!
    • extereso Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:30
      Pewnie że dobrze zrobiłaś. Sasza, a co lubisz, może my tu Ci znajdziemy pracę marzeń.
      • daniela34 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:34
        Nie wiem, co Sasza lubi, ale wiem co jej świetnie wychodzi (tylko nie jest to łatwy kawałek chleba)- piecze piękne rzeczy i pięknie je fotografuje.
        • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:43
          daniela34 napisała:

          > Nie wiem, co Sasza lubi, ale wiem co jej świetnie wychodzi (tylko nie jest to ł
          > atwy kawałek chleba)- piecze piękne rzeczy i pięknie je fotografuje.

          Spoko. Pieczenie bułek w tym sklepie w pierwszym dniu całkiem mi szlo, pomimo braku uprawnień do obsługi pieca🙈 No i sie nie zjarałam.
      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:35
        extereso napisała:

        > Pewnie że dobrze zrobiłaś. Sasza, a co lubisz, może my tu Ci znajdziemy pracę m
        > arzeń.


        Ja mam wrażenie, że poza scricte specjalistycznymi stanowiskami wymagającymi dodatkowo znajomości języka, to ja jestem w stanie sobie poradzić z większością powierzonych mi zadań ale po przeszkoleniu. Problem w tym, że moje CV nie jest atrakcyjne dla potencjalnego pracodawcy. Mam 12 letnią dziurę w aktywności zawodowej. Chyba nic nie wymyślicie poza właśnie pracą w jakimś sklepie, albo jako sprzątaczka gdzieś. Stopkiem zostanę😒 chyba się nadaję.
        • po_godzinach_1 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:38
          saszanasza napisała:

          > Chyba nic nie wymyślicie poza właśnie pracą w jakimś sklepie

          praca w sklepie to normalna, potrzebna i sensowna praca, trzeba tylko znaleźć właściwy sklep
        • lifecolor Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:03
          A asystentka/pomocą w przedszkolu, najlepiej publicznym?
          • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:25
            lifecolor napisała:

            > A asystentka/pomocą w przedszkolu, najlepiej publicznym?

            Oni tam wymagają szczególnych kompetencji/szkolenia.
            • lifecolor Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:19
              www.portaloswiatowy.pl/zatrudnianie-pracownikow-niepedagogicznych/kwalifikacje-pomocy-nauczyciela-w-przedszkolu-oddziale-przedszkolnym-17749.html
              Z tego wynika, że wystarczy podstawowka
              • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:30
                lifecolor napisała:

                > www.portaloswiatowy.pl/zatrudnianie-pracownikow-niepedagogicznych/kwalifikacje-pomocy-nauczyciela-w-przedszkolu-oddziale-przedszkolnym-17749.html
                > Z tego wynika, że wystarczy podstawowka


                Kurczę, nie mam dostępu, ale dobrze że napisałaś, że jednak nie trzeba kwalifikacji. Rozejrzę się.
                • lifecolor Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 20:37
                  Teraz jest dobry czas na szukanie pracy w przedszkolach. Już po rekrutacji, tworzą się plany liczby oddziałów itp na następny rok
                  Ja mam zwyczajnie dostęp do tego portalu.
                  "Jakie wykształcenie powinna posiadać osoba zatrudniona na stanowisku pomocy nauczyciela w przedszkolu i w oddziałach przedszkolnych przy szkole podstawowej?
                  Odpowiedź:
                  Pomoc nauczyciela to pracownik samorządowy zatrudniany w oparciu o przepisy Kodeksu pracy (umowa o pracę). Osoba zatrudniona na stanowisku pomoc nauczyciela musi legitymować się co najmniej wykształceniem podstawowym.
                  Pomoc nauczyciela musi mieć wykształcenie podstawowe
                  Zasady zatrudniania pracowników niebędących nauczycieli w samorządowych szkołach i placówkach oświatowych reguluje ustawa z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 15 maja 2018 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. Wykaz stanowisk pomocniczych i obsługi w jednostkach działających w zakresie oświaty w załączniku nr 3 do ww. rozporządzenia wymienia stanowisko pomocy nauczyciela. Osoba zatrudniona na stanowisku pomoc nauczyciela musi legitymować się co najmniej wykształceniem podstawowym (załącznik nr 3 do rozporządzenia Rady Ministrów z 25 października 2021 r., tabela V Jednostki działające w zakresie oświaty – Stanowiska pomocnicze i obsługi"
                • muireade Re: Zalamałam się sobą. 07.05.22, 22:08
                  Nie trzeba, bo to praca typu zaprowadź do łazienki i podetrzyj bombelkowi tyłek.
                  • hanusinamama Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:22
                    No i zapewne znowu odpada...chyba ze w rękawiczkach.
                    • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 10:25
                      hanusinamama napisała:

                      > No i zapewne znowu odpada...chyba ze w rękawiczkach.
                      >


                      Owszem, w rękawiczkach. Nie jest to dla mnie problemem, na rękawiczki mnie stać.
                      • hanusinamama Re: Zalamałam się sobą. 10.05.22, 18:27
                        I tak 24 głowki najpierw umyć a potem grzebyczkiem powybierać co zostało. Nie za bardzo fuj???
        • taje Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:25
          A co robiłaś zawodowo przed tą 12-letnią przerwą? Może bardziej tam powinnaś się rozglądać?
    • silenta Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:31
      Zrobiłam kiedyś tak z telewizorem i nie żałuję. Nie lubię jak to się mówi "robić z gęby cholewy" i umów dotrzymuję.
    • primula.alpicola Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:32
      Na fajkach stracisz o wiele więcej niż ta stówka, plus zdrowie ( a koszty leczenia, ho ho ho).
      Ja bym też sprzedała rower temu pierwszemu klientowi.
    • asia_i_p Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:35
      Musiałabyś szczerze ocenić, co ci przeszkadza w twoim obecnym stanie, a z czego jesteś dumna, bo dopóki to jest taka mieszanka "niestety nie umiem kłamać, kombinować, co jest ze mną nie tak", to nie za bardzo jak jest z tego wyjść, bo przecież nie powiesz sobie, że powinnaś zostać kłamczuchą i kombinatorką, prawda? Naprawdę nie każdy człowiek, który potrafi zadbać o swoje interesy, kłamie i kombinuje.

      By the way, z rowerem jestem po twojej stronie, umowa jest umową. Ale nie czułabym się z tego powodu równocześnie jak frajer i jak szlachetna ofiara, po prostu nie lubię robić z gęby cholewy, jak się umówiłam z Zenkiem, to sprzedaję rower Zenkowi, dla własnego komfortu psychicznego.

      Sorry, jeśli to nie jest miłe, co napisałam, broń Boże nie zarzucam ci nieszczerości czy pozowania, po prostu mam wrażenie, że masz w wizji samej siebie jakiś chaos, który musisz sobie poukładać, zanim pójdziesz dalej.
    • chococaffe Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:36
      Ktoś pisał o HEBE. Może jest w twoje okolicy. Są oferty pracy

      kariera.hebe.pl/
      • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:46
        chococaffe napisała:

        > Ktoś pisał o HEBE. Może jest w twoje okolicy. Są oferty pracy
        >
        > kariera.hebe.pl/

        Tam mnie nie będą chcieli. Pewnie jestem już na ich czarnej liście bo to ten sam pracodawca😉
        • daszka_staszka Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:54
          Czyli w robaczku warzyw nie kupować? 🤔
          • saszanasza Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 19:05
            daszka_staszka napisał(a):

            > Czyli w robaczku warzyw nie kupować? 🤔


            Wydaje mi się że nie w każdym, natomiast z tego dwudniowego doświadczenia mogę ci napisać, że trzeba zwracać uwagę na „estetykę” sklepu. Im „ładniej” wyłożony towar, poukladany tematycznie, dobrze oznakowany, nienawciskany we wszelkie możliwe dziury, tym większe szanse, że jest na bieżąco wykładany i świeży, bo właściwie przechowywany i odpowiednio szybko rozpakowany i przełożony (np. do lodówek). To, że ma dobrą datę ważności wcale nie oznacza, że w międzyczasie nie stał godzinami/dniami w niewłaściwej temp. na zewnątrz (mrożonki) albo przechowywany w chłodniach (niektóre warzywa) a to się własnie zdarza w sytuacjach, kiedy towaru jest za dużo a personelu za mało.
        • lignum-vitae Re: Zalamałam się sobą. 12.05.22, 15:24
          saszanasza napisała:

          > chococaffe napisała:
          >
          > > Ktoś pisał o HEBE. Może jest w twoje okolicy. Są oferty pracy
          > >
          > > kariera.hebe.pl/
          >
          > Tam mnie nie będą chcieli. Pewnie jestem już na ich czarnej liście bo to ten sa
          > m pracodawca😉
          >
          To nie ten sam pracodawca. Hebe to Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja Sp. z o.o. Na 99% nie mają wglądu do danych pracowników drugiej spółki.
    • lella_two Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:37
      Nie jesteś dupa, po prostu oduczyłaś się automatycznych kompromisów, bo przez lata byłaś panią na włościach. Od lat pracuję z domu i wiem, że byłabym dużo bardziej nieogarnieta od Ciebie, gdybym teraz musiała się zmierzyć z rzeczywistością. Z rowerem postąpiłaś słusznie, to było po prostu przyzwoite. Daj sobie czas na szukanie i nie utknij w miejscu, które będzie dla Ciebie piekłem. Określ, co jesteś w stanie zaakceptować, czego absolutnie nie i tego się trzymaj. Powodzenia!
    • przeslicznawiolonczelistka Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:46
      Dobrze zrobiłaś. Umówiłaś się na tą cenę. Trzeba szanować dane słowo.
    • ponis1990 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:54
      Papierosy są drogie i niehigieniczne ;p A nic nie doradze, jesteś uczciwa po prostu i zapewne unikasz konfliktów. Może coś w tym jest że zarabia sie na kombinatorstwie, ale ja też nie umiałabym spojrze sobie w lustro. Wolę być uczciwie biedna xD (nie, nie mowię że wszyscy bogaci są nieuczciwi;p).
    • leosia-wspaniala Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:57
      Zrobiłabym tak, jak Ty.

      Nie wiem, jaka jest Wasza sytuacja finansowa, ale to tylko 100 zł. Rozeszłoby się raz-dwa, a Ty masz czyste sumienie i jesteś uczciwa.

      >Czy ja naprawdę jestem aż tak naiwna, że wierzę że da się pracować nie kombinując na boki.

      Jasne, że się da. Ty chyba z okolic Warszawy? Na pewno coś znajdziesz smile Ja nie kombinuję na boki i pracuję. Fakt, dla ematki zarabiam pewnie nędzne grosze, ale nie narzekam.
    • nuka_2 Re: Zalamałam się sobą. 06.05.22, 18:57
      Ja tez nie potrafię kombinować i nie zamierzam. Jak pisały dziewczyny nie każda praca tego wymaga🙂Ja czytając Twoje wypowiedzi widzę Cię jako bystrą, rozsądną i mądrą życiowo osobę. Przerwa w pracy bywa początkowo wadą, bo człowiek czuje się mało pewnie, ale odchowane dzieci są atutem, nie będzie zwolnień na opiekę. Mam dobrą koleżankę po technikum handlowym, która wróciła do pracy chyba po 10 latach, sprawdziła się w pracy i bardzo ją to podbudowało psychicznie. Odwala kawał dobrej roboty, modyfikując rzeczy, które od lat kulały w organizacji pracy.
      Taka luźna myśl może spróbuj się zatrudnić w rejestracji jakiejś sieciówki medycznej, u stomatologa. Tam potrzeba ogarniętych osób, umiejących obsługiwać komputer.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka