stary.login
10.05.22, 08:11
Żadna nowość, mnóstwo ludzi oszczędza.
Ja jednak mam nadzwyczajny talent do wydawania pieniędzy, w sposób głupi i niepotrzebny.
Przykład: Ostatnio kupiłam dziecku ( h&m) rajstopy na szkolne przedstawienie, okazały się za duże...a ja: to będą na jesień! Metki obcięłam, rachunek wywaliłam i teraz mam w szufladzie 3 pary rajstop ( 80zł) z których może kiedyś skorzysta...a może nie ( nawet jeśli z jednej pary skorzysta, to po co mi ten trójpak??)
A tu bluzeczka dla siebie i 80 zł nie ma ( a szafę mam pełną nowych, zupełnie niezniszczonych ciuchów!)
Postanowiłam stuknąć się w łeb i od teraz oszczędzać na sobie ( tak jak tylko się da! )
Wiadomo, że na dziecku się nie da ( i nie chcę) przyoszczędzić ale ja??
Nie, nie muszę mieć fryzury od fryzjera, mogę farbować samodzielnie.
Nie, nie muszę zjadać tony słodyczy i innych pyszności - mogę jeść mniej i taniej ( i przy okazji zdrowiej).
Nie, nie muszę mieć co kilka tygodni nowego ciucha - muszę zużyć to co mam, schodzić te ciuchy po prostu.
Czy "trzymają się was pieniądze" ?