Dodaj do ulubionych

Moje postanowienie : oszczędzanie.

10.05.22, 08:11
Żadna nowość, mnóstwo ludzi oszczędza.
Ja jednak mam nadzwyczajny talent do wydawania pieniędzy, w sposób głupi i niepotrzebny.
Przykład: Ostatnio kupiłam dziecku ( h&m) rajstopy na szkolne przedstawienie, okazały się za duże...a ja: to będą na jesień! Metki obcięłam, rachunek wywaliłam i teraz mam w szufladzie 3 pary rajstop ( 80zł) z których może kiedyś skorzysta...a może nie ( nawet jeśli z jednej pary skorzysta, to po co mi ten trójpak??)
A tu bluzeczka dla siebie i 80 zł nie ma ( a szafę mam pełną nowych, zupełnie niezniszczonych ciuchów!)
Postanowiłam stuknąć się w łeb i od teraz oszczędzać na sobie ( tak jak tylko się da! )
Wiadomo, że na dziecku się nie da ( i nie chcę) przyoszczędzić ale ja??
Nie, nie muszę mieć fryzury od fryzjera, mogę farbować samodzielnie.
Nie, nie muszę zjadać tony słodyczy i innych pyszności - mogę jeść mniej i taniej ( i przy okazji zdrowiej).
Nie, nie muszę mieć co kilka tygodni nowego ciucha - muszę zużyć to co mam, schodzić te ciuchy po prostu.
Czy "trzymają się was pieniądze" ?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:14
      jakos mam wrazeniw ze dziwne sie do tego oszczędzania zabierasz. Wypłacasz miesięcznie 300 zeta i wsadzasz do koperty z napisem "oszczędności" nie ruszasz tej kasy i tyle. można wirtualnie.
      • 35wcieniu Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:19
        Tylko co z tego że tych 300 nie ruszy, jak z pozostałych powydaje na pierdoły.
        W temacie- raczej się mnie trzymają jeżeli chodzi o takie rzeczy jak ciuchy czy kosmetyki bo mam tu baaardzo ograniczone potrzeby i wydaje na to bardzo mało. Książki używane, abonament Legimi... Nie wchodzę w kwestie grubszych spraw ale takie typowo przyjemności rzeczowe to dla mnie pomijalne kwoty. Wiadomo że jak wyjścia, wyjazdy itd to jest inaczej.
        • jednoraz0w0 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:44
          Ale wydawanie na pierdoły jest całkowicie ok, pod warunkiem, ze w budżecie jest pozycja: pierdoły i nie przekracza się kwoty ustalonej dla tej pozycji.
      • ichi51e Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:20
        można sobie wydrukować tabelkę z suma rozbita na te 300 i jak dokładasz to skreslasz
        • jednoraz0w0 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 16:19
          Mnie się te koperty nigdy w praktyce nie sprawdziły. Jak masz banknot 100 dolców i chcesz go rozparcelować między kopert to go przecież nie potniesz na kawałki. Konta online z różnymi celami na które się co miesiąc przelewa z automatu działają lepiej.
          • aurinko Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 18:58
            Przecież można rozmienić, żaden problem.
            • jednoraz0w0 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 19:30
              no, bujać się gdzieś, gdzie rozmienią i to dokładnie tak, jak chcesz (a w wielu miejscach nie rozmienią jeśli czegoś nie kupisz) po to, żeby w kopyrtkach poupychać. Ten system miał sens wtedy gdy każdy miał jakąś gotówkę w różnych nominałach a nie ewentualnie tyle co na napiwki i parkingi.
    • gryzelda71 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:20
      Z tym.taniej i zdrowiej jesc to wyzwanie. No chyba że mniej to ok.
      • 35wcieniu Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:22
        Napisała że to słodycze więc w sumie można zupełnie wyeliminować.
      • purchawka2020 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:26
        Można jeść kaszę gryczaną z kefirem i surówką z kapusty zamiast łososia z dzikim ryżem na szparagach ( to akurat zdrowe ale można wymyślić sobie inny przykład ) .
        • gryzelda71 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:33
          I tak.codziennie.
          • 35wcieniu Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:35
            Śmiem twierdzić że ci jedzący na co dzień łososia na szparagach są raczej w mniejszości.
            • little_fish Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:55
              Nie chodzi o to, że ktoś je codziennie łososia. Chodzi o to, że od czasu do czasu pozwalał sobie na "luksus" w postaci łososia, steka czy innych frykasów. A w pozostałe kasza z kefirem. Jak zrezygnuje z luksusów, to kasza będzie codziennie
              • 35wcieniu Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 09:25
                No ale póki co nikt nie pisał o rezygnacji z "luksusów", autorka pisała wyłącznie o słodyczach, a te można bez większego uszczerbku na zdrowiu.
                • little_fish Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 09:54
                  Purchawka napisała o rezygnacji z łososia i szparagów na rzecz kaszy gryczanej z kefirem 😉
                  • 35wcieniu Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 10:02
                    No widzę ale rozumiem że byłą to odpowiedź na "Z tym.taniej i zdrowiej jesc to wyzwanie."
                    Może źle interpretuję ale zrozumiałam to jako przykład na to że zdrowe jedzenie nie musi być drogie, ale to już sama musi napisać czy moja interpretacja jest słuszna.
                    • jolie Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 10:17
                      Kasza gryczana sporo podrożała, nie jest już tanią kaszą.
              • mamtrzykotyidwa Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 14:09
                Łosoś i steki to luksus i frykasy?? - a fuuujjjj...
                To ja już wolę codziennie kaszę, tylko bez kefiru, bo tego też nie jem.
                • turbinkamalinka Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 22:12
                  mamtrzykotyidwa napisała:

                  > Łosoś i steki to luksus i frykasy?? - a fuuujjjj...
                  > To ja już wolę codziennie kaszę, tylko bez kefiru, bo tego też nie jem.

                  Szczerze mówiąc ja też nie rozumiem fenomenu łososia. Wędzony jeszcze jakoś ujdzie, ale też nie przepadam. Łosoś moim zdaniem strasznie cuchnie
      • ludzikmichelin4245 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:40
        Dla mnie właśnie najłatwiej oszczędza się na jedzeniu.
        • ludzikmichelin4245 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:49
          Tzn. nie, że nie zauważyłam, że jedzenie bardzo podrożało - ale na przykład
          1) niejedzenie mięsa jest z mojego doświadczenia wciąż zdecydowanie tańsze - gar curry z fasoli kosztuje może 10-12 zł, a opędzić tym można spokojnie 3-4 obiady (z perspektywy jednej osoby).
          2) kupowanie według tego, co jest w promocji (i wg tego klucza planowanie posiłków), a nie według tego, na co mamy ochotę, niepoddawanie się zachciewajkom

          Zdecydowanie wolę jeść przez tydzień to samo, niż zrezygnować z farbowania u fryzjera itp
          • kurt.wallander Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 16:13
            Taka dyscyplinę mozna sobie narzucić, gdy gotuje się dla jednej osoby. Robię curry z soczewicą, ale co poradzę, że rodzina zdecydowanie woli takie z rybą, a ryby wiemy wszyscy ile kosztują.
            Gdy pozostali domownicy wyjeżdżają, a ja zostaję sama, to też jem bardzo tanio i oszczędnie, a przy tym wegetariańsko (chyba, że postanowię zaszaleć i jem na mieście).
    • mama-ola Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:23
      Oszczędzanie nie do końca polega na tym, żeby zrezygnować z tego czy owego zakupu. Bo nie wydasz na rajstopki, to wydasz na coś innego - jakie to oszczędzanie?
      Chcesz oszczędzać, to wybierz kwotę miesięcznie i zrób stałe zlecenie na przelew na inne konto. A tego innego konta nie ruszaj.
    • 1matka-polka Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:26
      Pieniadze sie mnie trzymaja, jestem minimalistką, dodatkowo mam duzy i staly przyplyw tych pieniedzy, wiec nie pomogę. 🤷‍♀️
    • mgla_jedwabna Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:37
      Na początek utnij zakupy spontaniczne i rób planowe. Czy to serek i masło na śniadanie, czy to żakiet za kilka stów - zasada jest ta sama. Po drugie, nie likwiduj metek, póki naprawdę nie zakładasz danego ubrania. Jeśli to był nieprzemyślany zakup, będzie łatwiej zwrócić lub sprzedać.
    • sandy_cheeks Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:41
      Mojej matki się kasa nie trzymała, byliśmy zawsze na minusie, zapożyczeni gdzie się da. Niestety ja do dziś mam jakiś wewnętrzny lęk przed wydawaniem na siebie. Od mojej pierwszej pracy na uop odkładam mięsiecznie minimum 2tys. (oprócz kilku m-cy macierzyńskiego, bo wtedy nie miałam dochodów). Doszłam już trochę do paranoi, bo nawet droższego ciucha, który mi się podoba nie potrafię kupić, a kasy w różnych miejscach mam sporo 😕
      Męczę się z tym, mam spore zasoby i nie potrafię ich zużyć na swoje potrzeby. Przydałaby mi się terapia w 2gą stronę.
      • mama-ola Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 09:05
        Twój przykład pokazuje, że czasami wynosi się coś dobrego z domu, który niekoniecznie dobrze funkcjonował. Mam podobnie, tzn. też wyciągnęłam wnioski z błędów, które popełniano u nas.
        Z tym oszczędzaniem na sobie - też tak mam. W rezultacie kupuję czasem badziewiastą taniochę, bo nie jestem w stanie kupić drogiej rzeczy. A to się mści, bo trzeba potem kupić drugi i trzeci raz.
        • sandy_cheeks Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 09:30
          Mam kupę ciuchów kupionych z promocji, ale kiepskiej jakości, niepasujących, a i tak nie potrafię się ich pozbyć. Jak trzeba się jakoś ubrać to mam problem 😕 Dodatkowo nie potrafię dobrać ciuchów, kupuje to co jest tańsze, a nie to co mi się podoba. Ubrania często nie do końca pasują, są niewygodnie, w rezultacie trafiają do szafy. Długo by można pisać.
          Za to z dziećmi nie mam takiego problemu, kiedyś kupowałam im wszystko na przecenie w sieciówkach, też sporo rzeczy nigdy nie było założonych. Obecnie jedziemy do sklepów i same sobie wybierają. Lubię jak są zadowolone z nowych, ładnych ciuchów. Czasami z powodu ceny czegoś im odmawiam i pokazuje tańsza alternatywę, ale staram się być twarda i walczę z tym. Nie chce, żeby w przyszłości miały opory przed zaspokajaniem własnych potrzeb…
          • mama-ola Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 10:03
            Mam wrażenie, że mówisz o mnie. To się chyba komentuje: "siostro!"
            Też tak mam z ciuchami, identycznie. I też tak mam z dziećmi, np. synowie mają telefony za 1000 zł, a sobie kupiłam najtańszy za 400 zł.
            • kurt.wallander Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 16:16
              Tylko z telefonem, to jest tak, że wiele osób po prostu nie czuje potrzeby posiadania drogiego modelu. Ja mam telefon za kilkaset złotych, a córka planuje zakup takiego za kilka tys. Ja tak drogiego nie potrzebuję i nie pożądam smile
        • m_incubo Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 12:17
          To nazywasz wynoszeniem czegoś dobrego?
          Pieniądze są po to, by z nich korzystać, a nie po to, by dziadować i liczyć zera na koncie.
      • jolie Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 10:18
        Mamy tę samą matkę?
        Ja jestem jej przeciwieństwem. I nie ukrywam zakupów przed mężem jak matka przed ojcem.
      • m_incubo Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 12:15
        I gnieździsz się w mieszkaniu, w którym nie masz miejsca na stół, a stolik musisz trzymać ba balkonie.
        Może wydaj trochę tych oszczędności na prywatnego psychiatrę?
        To nie złośliwość.
        • sandy_cheeks Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 12:29
          Może w przyszłości się wybiorę, choć wszelkie wydatki na siebie spycham gdzieś w daleką przyszłość. A to mieszkanie to i tak jest o 5 poziomów wyżej od tego w którym się wychowałam, a dzięki oszczędzaniu mogliśmy je kupić bez kredytu praktycznie w centrum Warszawy. Chcąc mieć wszędzie blisko u wygodnie, poszliśmy na lokalowy kompromis. Niestety nie każdy trafił w loterii z zaradnymi rodzicami, ja wiem że odziedziczę tylko długi matki, które i tak poniekąd już spłacam, a majątku żadnego nie mieliśmy nigdy 😕
          • panna.nasturcja Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 18:19
            Po,co spłacasz długi matki?
            Nie bedziesz ich dziedziczyć jak odrzucisz spadek. Przejdzie na dzieci, ale skoro są to tylko długi to sąd pozwoli odrzucić w imieniu dzieci także.
            • sandy_cheeks Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 21:32
              Oczywiście, ze odrzucę spadek, ale pomagam jej finansowo, bo nie chcę, żeby żyła w niedostatku. Niestety nigdy nie potrafiła zarządzać pieniędzmi, totalnie bezsensownych długów narobiła po kokardę. Do końca życia się nie wypłaci, ja jej rekompensuje to co komornik ściąga z konta 😕
              • 3zos3 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 23:40
                Nie lepiej byłoby, gdyby ogłosiła upadłość konsumencką? Skoro i tak nie ma szans się wypłacić? Wtedy przestaliby jej co miesiąc z emerytury ściągać i może nie musiałabyś jej na co miesiąc dofinansowywać.
    • mikams75 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 08:51
      mnie czasy covidowe uswiadomily, ze potrzebuje mniej. Mnostwo rzeczy lezalo w szafie a teraz wyciagam jak nowe, dawno nienoszone i zapomniane. Spora czesc zakupow ubraniowych u mnie jest z Zalando. I jak mnie nachodzi, ze znudzila mi sie kurtka czy torebka, bo mam je juz cale wieki, to wystarczy sie zalogowac na Zalando, zeby sobie uswiadomic, ze te rzeczy wcale takie stare nie sa.
      • gris_gris mikams75 pytanie 10.05.22, 16:34
        mikams75, moge do Ciebie napisac na priv? Mam pytanie o rower, bo kiedys mi doradzalas. Jesli tak, to na jaki adres?

        • mikams75 Re: mikams75 pytanie 10.05.22, 18:04
          pisz na gazetowy, rzadko sie tam loguje ale zajrze
          • gris_gris Re: mikams75 pytanie 10.05.22, 18:54
            mikams75 napisała:

            > pisz na gazetowy, rzadko sie tam loguje ale zajrze

            Dzieki, napisze dzis wieczorem, bo teraz jestem w biegu!

    • daniela34 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 09:00
      Kilka dni temu pisałaś, że nosisz starą, poplamioną, dwunastoletnią torbę, bo nie stać cię na nową. W świetle tego wątku to specjalnie nie dziwi, masz zamrożone 80 zł w rajstopach dla dziecka, a na przedstawienie nadal musisz kupić kolejne, bo te za duże. Do jesieni będą albo dobre, albo za małe.
      Masz nową bluzkę za 80 zł, której nie potrzebujesz i nie masz torebki, której potrzebujesz. No tak to faktycznie się nie da.
      • stary.login Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 12:17
        Racja, racja. Miałabym torbę albo torba + droższy krem z filtrem...
        • daniela34 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 12:30
          Przejrzyj szafy. Zrób listę tego, co faktycznie jest Ci potrzebne z garderoby, dodatków, butów, bielizny. Podobnie jeśli chodzi o dziecko. I jak będziesz miała kasę to kupuj tylko z tej listy a nie kolejny t-shirt "bo okazja i taki tani" i rajstopki, bo są w promocji po 3 pary. Ale też przejrzyj ubrania pod kątem tego co faktycznie ci się podoba i co na pewno będziesz nosić, resztę oddaj/sprzedaj, żeby nie było tak: "Nie kupię sweterka, bo mam w szafie 10." Podczas gdy w szafie masz 1 lubiany (I zniszczony od ciągłego noszenia) I 9, które Ci się nie podobają, nie są wygodne, nie leżą dobrze i ich nie nosisz.
      • chebellacosa92 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:30
        daniela34 napisała:

        > Kilka dni temu pisałaś, że nosisz starą, poplamioną, dwunastoletnią torbę, bo
        > nie stać cię na nową - bardzo ładną torebkę można kupić "z drugiej ręki " za grosze. Akurat w Warszawie jest mnóstwo sklepów z używaną odzieżą, markową, niedawno moja znajoma
        wyszperała świetną torebkę jednego ze znanych projektantów, chyba ktoś w ogóle jej nie używał.
        • daniela34 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 16:00
          Pewnie. Ale tamten wątek odebrałam jako: "Nie stać mnie nie żadną nową torbę. Nie mam ani grosza." No to ok. Nie ma to nie ma, brak kasy nie hańbi. No ale jeśli ktoś nosi poplamioną torbę i jednocześnie przewalił 160 zł na rzeczy kompletnie niepotrzebne to ja tego, przyznam, nie rozumiem. Żeby chociaż to były przyjemności, to ok, ale chyba nikogo nie cieszą 3 pary za dużych rajstop?
          • turbinkamalinka Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 23:06
            Gdzieś przeczytałam zdanie bardzo podobne do tego (znowu dzwony słyszę, tylko nie wiem z którego kościoła). Poszłam po torebkę, zobaczyłam fajną bluzkę, dlatego kupiłam nową komodę.

            A swoją drogą u mnie zakupy "na zaś" bardzo się mszczą. Pół roku temu kupiłam młodszemu synkowi kurteczkę na wiosnę. Miała być na dwa latka, czyli mniej więcej na teraz. A mój mały gnomik rośnie dość dziwnie i ma długie nogi (rozmiar spodni 92, spodnie muszę mu poszywać bo wszystkie za luźne), dość krótki korpus (rozmiar bluzy 86) i kurteczka nadal za duża i ma mini płaszczyk. Wygląda w tym dość dziwnie.
    • palacinka2020 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 09:01
      Mnie tam zawsze lepiej szlo zarabianie niz oszczedzanie. Opowiesci z forum jak to ktos przez 3 lata oszczedzal ekstremalnie na wszystkim by kupic mieszkanie to dla mnie koszmar. Ja bym znalazla lepsza prace.

      I tak, zdarzylo mi sie kupic cos bez sensu j odciac metki sad. Teraz juz duzo bardziej uwazam, w covidzie przestalam kupowac ubrania.
    • babsee Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 09:11
      Oszczędzanie mam we krwi bo oszczedzał moj Dziadek, moja Mama i nie umiem inaczej. Ale tez mam metode ze przy wyplacie troche przelewam na inne konto i zyje z tego co zostaje. Oczywiscie, ze sa miesiące, kiedy "zabieram" ta kase z powrotem bo nagle sie ząb ukruszył, pies wymaga operacji itp ale staram sie tego nie robić. Niestety, wskutek drozyzny kwoty przelewane sa konto oszczednosciwe są coraz niższe albo coraz częściej je zabieram sad
      I jak poprzedniczki, w czasie pandemii zauważylam, ze kupuje za dużo ubrań. Baaaaardzo to ograniczyłam.
      • tt-tka Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 09:32
        O tak, pandemia, zwlaszcza w tym okresie zamykania wszystkiego uswiadomila mi, ile forsy prze...tracam bez sensu ! I mowa nie o zakupach, ale wyjsciach, wyjazdach, wypadach na spontanie, wiec bez szukania tanszych opcji.
        Mnie sie nigdy pieniadze nie trzymaly, ale wlasnie od dwoch lat zaczelam miec oszczednosci - zabraklo okazji do wydawania i raptem konto utylo smile
    • em_ka_krk Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 10:34
      Unikam sklepów odzieżowych, chyba ze wiem, że brakuje mi konkretnie np legginsów, więc jadę stricte po nie. Jeśli odwiedzam galerię, to wstępuję do 2/3 sklepów-mniejsza pokusa 😊 odkąd mam dziecko, dwa raz pomyślę zanim sobie coś kupię. Z większą radością kupuję dziecku😊
    • daszka_staszka Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 11:44
      Teraz chcesz oszczędzać jak inflacja oszczędności zżera?
      • jdylag75 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 11:58
        Dlatego trzeba kasę zamrażać w dziecięcych rajtuzach wink
        • daszka_staszka Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 12:48
          Pani, a wiadomo po ile te rajtuzy będą chodzić na jesienie 🤣
          • ichi51e Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 13:09
            to niech metki zostawia big_grin
            • jednoraz0w0 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 16:26
              No, ja już się chyba kiedyś chwaliłam takim sukcesem. To były czasy gdy coca-cola była w szklanych butelkach z kaucją, kupiłam ze dwie skrzynki na Sylwestra, potem mama przez dobrych parę tygodni truła, prawie jak „wynieś choinkę, wynieś choinkę..” i WTEM! Cena flaszek podskoczyła i jeszcze na tym zarobiłam 🙃
    • te_de_ka Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 13:00
      Qrde, kto nigdy nie zgrzeszył ciuchowo, niech jej po stokroć rzygnie tym trópakiem za 80 zeta, no ale nie wierzę, że tu same matki bose takie święte, że hej!

      Jesli chodzi o samodyscyplinę ciuchową to mam taki trik, wariacje hasła "jutro pomyślę” Scarlet O'Hary. Gdy mi się jakiś ciuch bardzo spodoba i w duszy mi gra, że koniecznie muszę go kupić, bo świetnie leży, bo okazja, bo na 100% już nigdy w życiu takiej perełki nie znajdę, wtedy mówię sobie "jutro go kupię" i wychodzę ze sklepu. Może raz na 10 razy zdarza mi się przyjść na drugi dzień albo później po tak odłożony ciuch. Najczęściej na drugi dzień po prostu już nie pamiętam, co tak bardzo mnie zauroczyło i kasa uratowana!
      • arthwen Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:11
        Z tym jest duuużo gorzej, jak robisz zakupy przez internet.
        Bo pójść do sklepu drugi raz, to mi też by się nie chciało. Ale kliknąć zamawiam na stronie jest łatwiej wink
        Aczkolwiek też stosuję tę metodę - wrzucam do koszyka to co mi się podoba i czekam aż mi przejdzie albo stwierdzę, że jednak muszę to mieć wink
        • ichi51e Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:17
          to jest bardzo dobra metoda. czasem w niektorych firmach przychodzi mail "ej co z koszykiem? może -10%?"
        • mikams75 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 18:03
          tez zaznaczam sobie w sklepie internetowym a pozniej albo mi sie przestaje podobac, abo nie ma rozmiaru, albo zapomne...
          • arthwen Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 18:17
            No właśnie! Jak przestaje podobać, to znaczy że słusznie nie kupiłaś, jak rozmiar znika, to siła wyższa, a jak się zapomni, to widać aż tak nie zależało wink
      • panna.nasturcja Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 18:30
        Ja stosuje inna metodę. Nie pytam samej siebie czy mi w duszy gra czy okazja, czy super tylko czy jest mi potrzebny, i jak jest to kupuje, odkąd raz zdecydowałam się zastanowić i następnego dnia kurtki nie było, długo szukalam innej spełniającej wymagania.
      • zerlinda Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 18:33
        No ja nigdy nie zgrzeszyłam ciuchowo. A z wiekiem jeszcze bardziej patrzę co kupuję. Ma być z dobrych materiałów, nie na jeden sezon, ładne. I nie potrzebuję dziesięciu sweterków w kolorze pomarańczowym. Minimalistką nie jestem, bo jedna para butów to też nie moje klimaty. Wszystko z rozsądkiem.
    • kafana Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 13:24
      Mnie zdecydowanie nie. Z tym, ze o ile w ciuchowych i domowych sprawach umiem zachować umiar i minimalizm to jestem hedonistka życiowa i tu kawka na miescie tu kino tam obiadek. Tu imprezka. Cały czas gdzieś łażę i za to place No i sporo jeżdżę tu wkndzik tam wkndzik. Przynajmniej zycie mam barwne:p
      • palacinka2020 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:22
        Siostro! my tez weekend z dala od domu z noclegiem poza domem przynajmniej raz w miesiącu, do tego jakies atrakcje w kazdy piatek, sobote i niedziele. A jak jest okazja, to i w tygodniu.
    • arthwen Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:07
      Nie wiem czy się trzymają, trochę tak, a trochę nie wink
      Tzn odkładamy miesięcznie jakieś 1/3 przychodu i to jest taka w miarę solidna kwota (i to idzie na oszczędności po wypłacie, od razu), do tego jak coś zostanie to mamy skomplikowany system oszczędnościowo-rozpirzeniowy (czyli część tak, część tak, a część w ogóle wydaje się wtedy celowo, ale nie całkiem na rozkurz, tylko na fanaberie, ale takie długoterminowe wink )
      Ale jednocześnie sporo kasy wydajemy na przyjemności i rekreację i w ogóle na rzeczy, bez których moglibyśmy żyć (tylko co to za życie wink )
      I przy tym, to mąż czasem przebąkuje, że można by oszczędzać więcej (więcej, więcej!), ale jakoś nie widzę, żeby chciał rezygnować z prywatnych treningów - to oczywiście moje zakupy fajnie byłoby ograniczyć wink I jedzenie! Za dużo wydajemy na jedzenie (i owszem, dużo, ale to nie ja łażę i smęcę, że coś dobrego bym zjadła, a to coś to nie chodzi mu o jabłko wink )
    • gulcia77 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:18
      U mnie jest jakiś taki poznański sznyt po dziadku. Oszczędność mam we krwi. I, pomimo braku problemów z kasą, robię tylko planowe zakupy. Spontan raczej mi się nie zdarza, choć mam swoje zakupowe koniki (butów mam na najbliższą dziesięciolatkę), to są to raczej dobrej jakości rzeczy. Mój dziadek mawiał "tanio kupujesz, dwa razy kupujesz". I nie chodzi tu o nazwę na metce. Staram się kupować najlepsza jakość, na jaką mnie w danym momencie stać.
      I nauczyłam się nie łapać na "promocje" typu kup dwie, dostaniesz trzy.
      Żeby było jasne, nie jestem ideałem i często szaleję na urlopie. Oczywiście w ramach zaplanowanego budżetu, ale wtedy nie odmawiam sobie przyjemności wydawania.
      • golf_pod_brode Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 18:01
        Jesteś mną? 😉 Mogę się tylko podpisać, mam tak samo.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:23
      Tak, ale je wydaje, aktualnie na akwarium potrzebuję ze 3-4 tysiące.
    • majenkir Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:37
      Z oszczędzaniem to nie pomogę 😅, ale z ciuchami robię tak, że dopiero jak zakładam na grzbiet, to odrywam metki.
    • extereso Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 15:53
      Ja miałam oszczędzać. Idzie średnio, to jest zredukowalam fanaberie o 20 procent może, ale plan oszczędnościowy idzie bardzo dobrze, bo trochę więcej zaczęłam pracować. Tylko nie o to mi chodziło.Ale inflacja itd może wymusić dalsze zmiany.... Pożyjemy zobaczymy.
    • finansowo.zielona Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 16:50
      Przysłucham się i ja.
    • kaki11 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 17:26
      Mnie się raczej względnie trzymają (chociaż coraz mniej, ze ale ze względu na szaleństwo cenowe) o tyle, że przynajmniej jeśli o kupowanie rzeczy chodzi, to robię to z namysłem i nie kupię 18 koszuli. Nawet 10 nie kupię a już nad 5 się zastanowię. Różne sprzęty czy akcesoria sportowe wyczekuję na promocji posezonowej albo kupuję lekko używane. Akurat do fryzjera chodzę bo sama sobie tak jak mi się podoba włosów nie zafarbuję, ale też chodzę co 3 miesiące mniej więcej, a jak przedłużę do 4 to też tragedii nie będzie. Jedzenie kupuję rozsądnie korzystając z promocji i planując aby nie wyrzucać i aby część posiłków była z tańszych. Ale też ostatnio zaczęłam kupować mniej przekąsek które w domu zwykle mamy- teraz tego jemy mniej. I nawet się zdziwiłam, że nam tego nie brakuje jakoś (choć też, nie ograniczyliśmy do zera dla jasności)
      Tylko, to też tak jak wyżej dziewczyny pisały, mamy system, że po wypłacie przelewamy właśnie na oszczędności (u nas akurat podwójnie, bo osobno budżet wyjazdowy/większo rozrywkowy a osobno poduszka finansowa czy ostatnio nadpłacony kredyt czy inne duże wydatki) I później wydajemy tak, żeby się zmieścić w pozostałym budżecie. Jak jeszcze coś zostanie to super, jak nie to trudno, ale zmieścić się raczej staramy.
      No i ja jestem z tych którym trudno tak bez zastanowienia wydać większe pieniądze więc pewnie łatwiej mi oszczędzać - co nie znaczy, że nie ma rzeczy na które potrafię wydać sporo (tu dziecko, pasje, wyjazdy) i że absolutnie kupuję tylko minimum- co to to nie smile
      • extereso Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 17:30
        Ja też przelewam regularnie na inne subkonto z którego nie wydaję a gospodaruję tym co na bieżącym i to jest bardzo pomocne.
    • nenia1 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 18:27
      w moim odczuciu jestem, bo odkładam przynajmniej 1/3 zarobków, ale też jestem zwolennikiem "carpe diem" czyli żyję, smakuję i korzystam w teraźniejszości, bo przyszłość nie jest pewna. Tak jak nie odkładam wszystkich podróży "na emeryturę" bo wtedy będę miała czas, tak też nie odkładam wszystkich pieniędzy, które by mogła, bo mogą się przydać "na czarną godzinę. Bo może się okazać, że na emeryturze mam co prawda czas, ale nie mam już energii czy zdrowia, a "czarna godzina" nigdy nie nadejdzie. Lubię rozsądny kompromis pomiędzy jakością a ceną, mogą zapłacić za markę, ale gdy ta marka gwarantuje jakość, a nie głównie przynależność do "klubu bogaczy". Na jedzeniu kompletnie nie oszczędzam, choć nie jem dużo, ale dość wyszukanie i mocno ekologicznie, raczej nie z supermarketów. Ogólnie żywność dobrego gatunku ma taką właściwość, dużo jeść nie trzeba a jest się najedzonym. No i praktycznie wcale nie wyrzucam jedzenia, to jest wyjątkowa sytuacja. Natomiast zapewne dla oceniaczy cudzych kieszeni moje wydatki mogą świadczyć o rozrzutności, nie mam również podejścia "sobie nie kupię, drugiemu dam" bo pracuję, rozwijam firmę to i kupię sobie, a czemu nie. Życie mnie nauczyło, że najlepsza w życiu jest równowaga, podejście "kupię dziecku, na mnie mi szkoda" ma dla mnie sens tylko wtedy, gdy faktycznie musiałabym wybierać między wydatkiem na siebie a dziecko, gdyby nie było mnie stać na buty czy kurtkę dla nas obojga. Ale to wtedy raczej rezygnuję z zakupu dla siebie bo "nie stać mnie" a nie "na siebie mi szkoda". Bez sensu takie podejście jest dla mnie, bo ani to wychowawcze, ani zdrowe. Więc tak, zdecydowanie mogłabym oszczędzać więcej, ale nie chcę też stać się Golumem wpatrującym się w złoto.
    • nanuk24.0 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 19:08
      Mam żelazną zasadę: odkładać stałą sumę na konto oszczędnościowe.
      Jeżeli zauważam, ze zostaje mi mniejsza suma do wpłacenia na oszczędności, to znak, ze trzeba się przyjrzeć wydatkom.
      Jeśli rachunki popłaconych, konto oszczędnościowe zasilone to nie mam skrupułów wydawać resztę. Należy mi się za ciężka prace.
    • akn82 Re: Moje postanowienie : oszczędzanie. 10.05.22, 22:00
      Ja się wyleczyłam dawno z kupowania pierduł. Przyjęłam żelazną zasadę że jak jedna nowa rzecz przychodzi to jedna stara wylatuje. I szybko się okazało że nie mam ciuchów których chce się pozbyć bo w nich chodzę i je lubię. Więc jak mi przyszło wybrać stary ciuch do wyrzucenia to odkładałam nowe na półkę bo nie było niczego czym można by to było zastąpić.

      Wśród stałych wydatków oprócz opłat robię przelew na oszczędności. Jeśli mimo tego miałam luźne pieniądze ( na durne zakupy) to bym zwiększyła stałą kwotę przelewu na oszczędności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka