Dodaj do ulubionych

Niewidzialna pensja

26.05.22, 10:57
www.niewidzialnyetat.pl/kalkulator#s=BoxMMtImg2
Każdemu pewnie jakaś wyszła, mniejsza czy większa. Nawet bezdzietnym singlom, nawet studentom mieszkającym z rodzicami... Jeśli w rodzinie są 4 osoby i każda wykonuje jakąś pracę, to każdemu wyjdzie niewidzialna pensja.


I co z tego? Miesięcznie przeznaczam też świadomie kilka godzin na pracę na rzecz organizacji charytatywnych, byłam przez jakiś czas w radzie rodziców. Wykonuje te prace świadomie i bezpłatnie bo chcę, bo lubię.

W końcu mam dzieci bo chciałam mieć dzieci.. gotuje im obiady że świeżych produktów bo chcę, a mogłabym kupować przecież gotowce... Piore im ubrania, a przecież nic by się nie stało gdyby tydzień w tych samych ciuchach pochodziły... Sprzątam dom codziennie, a przecież od brudu nikt nie umarł.. wszystko to robię dla siebie i moich dzieci. Nie jest nowością, że gdybym ich nie miała byłabym znacznie bogatsza, ale na pewno nie szczęśliwsza, A tego żadne kalkulatory nie zmierzą.

P.s. wolę być uwiązana domowymi obowiązkami i opieka nad WLASNYM domem i swoimi dziećmi. W ogóle mi to nie przeszkadza. Wkurzają mnie natomiast niemiłosiernie leniwi współpracownicy którzy nie wykonują swoich obowiązków za które mają płacona pensje i robią wszystko by zrzucić na kolegów. Taki kalkulator by się przydał: ile więcej byś zarabiał gdybyś miał płacone za wykonywanie obowiązków współpracowników.
Obserwuj wątek
    • bigzaganiacz [...] 26.05.22, 11:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:42
        dla faceta, który "ciężko pracuje" zawodowo a w chałupie zalega "zmeczony" z pilotem na kanapie to na pewno temat zamknięty.
        Jakby taki facet miał opłacic opiekunke do dzieci i pomoc domową, która nie tylko posprząta dom ale i ugotuje obiad, to pewnie szybciutko doceniłby robotę, za darmola, żony.
        Typowy męski szowinista
        • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:45
          Jakby taki facet miał opłacic opiekunke do dzieci i pomoc domową, która nie tylko posprząta dom ale i ugotuje obiad, to pewnie szybciutko doceniłby robotę, za darmola, żony.


          Bla bla bla bla
          • paskudek1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:48
            bigzaganiacz napisał(a):

            > Jakby taki facet miał opłacic opiekunke do dzieci i pomoc domową, która nie tyl
            > ko posprząta dom ale i ugotuje obiad, to pewnie szybciutko doceniłby robotę, za
            > darmola, żony.
            >
            >
            > Bla bla bla bla
            Brak argumentów 😄. Wiadomo że jak żona ogarnia wszytko to facet nawet nie zauważa CO jest zrobione.
          • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:52
            >Bla bla bla bla

            oczywiście...jedyny słuszny argument
            Uważaj, żeby ci pilot nie wypadł z ręki, jak zaśniesz na kanapie. Piloty są delikatne.
          • czerwonylucjan Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:45
            Jaki login taki komentarz lol
        • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:03
          Miałam opiekunkę i płaciliśmy jej razem. Nie rozumiem czemu jedna osoba w rodzinie ma za to płacić??
          • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:10
            >Miałam opiekunkę i płaciliśmy jej razem. Nie rozumiem czemu jedna osoba w rodzinie ma za to płacić??

            no ale mogłaś to, co robiła opiekunka, zrobić sama, ZA DARMO. Mąż byłby zadowolony...bo całkiem konkretne kasa (ta z kalkulatora) zostałaby w waszej kieszeni.
            O to w tym chodzi, a nie że "płacilismy razem". O te właśnie wyliczenia.
            mam wrażenie, że nadal się nie rozumiemy.
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:22
              Czemu zakładasz, że mąż byłby zadowolony? Może mąż bardziej ceni czas wolny (żony również, zadowolona żona, to i mąż zadowolony tongue_out ) niż kasę na opiekunkę?
              • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:35
                >Czemu zakładasz, że mąż byłby zadowolony? Może mąż bardziej ceni czas wolny (żony również, zadowolona żona, to i mąż zadowolony tongue_out ) niż kasę na opiekunkę?

                no ale to nie big, jego żona nie wyrabia PKB kiedy podaje mu obiad do stołu.
                Żona jest od tego, żeby mu ten obiad na stole postawiła. I ma być zadowolona a i on jest zadowolony bo zjadł.
                Generalnie chodzi o to, że żona podaje za darmola. Za kucharkę (obiad w knajpie) trzeba zapłacić bo tam pracują. Żona "nie pracuje". Chodzi o takie myslenie a nie założenia.
                • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:37
                  NO ale co mnie obchodzi jaki kto ma ukłąd w domu. Męza z przydziału się nie dostaje. Jak ktoś jest ochotniczą i chce robić za bohaterkę domu to co mam bronic?
                  Ja za darmo stawiam obiad na stole, maz za darmo sprzata dom. Nie bardzo rozumiem co mam do wyborów innych osób.
                • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:47
                  ale to nie big, jego żona nie wyrabia PKB kiedy podaje mu obiad do stołu.


                  Zebys ty mogla wrabiac pkb , tym swoim rozmemlanym mielonym to ktos za pieniadze z prawdziwej pracy musi kupic kuchenke, lodowke, zirganizowac miejsce gdzie to postawic i za to zaplacic , sztucce garnki energie produkty , obawiam sie ze podliczajac koszty ta twoja cala "praca" nie warta funta klakow a jeszcze doplacac trzeba
                  • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:00
                    Uuuuuu prawdziwej pracy. No ja na taki tekst to bym ci wody nie podała. Zrób sobie sam albo zamów. Z prawidzych pieniedzy z prawdziwej pracy
                    • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:03
                      To dla orzezwienia zamieszkala bys na wycieraczce
                      • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:44
                        Byłby z tym problem bo dom stoi na mojej działce słoneczko.
                  • black.emma Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:05
                    Taaaa… bo twój zmywak to prawdziwa praca 😂
                    • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:07
                      Sa pieniadze jest spraca
                      Sprobuj sie utrzymac z mycia swoich okien i malowania sobie paznokci
                      Potem wroc i oposz jak ci sie zyje i ile "zarobilas"
                      • trzytysiacesiedemset Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:31
                        A Ty dalej nie rozumiesz?
                        Nikt się nie utrzymuje ze świadczenia usług sobie. Problem w tym, że w wielu rodzinach te usługi świadczy jedna osoba, a korzysta kilka.
                        • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:39
                          Problem w tym, że te „usługi” są często usługami tylko wtedy, kiedy swiadczy je niepracująca kobieta. Bo np. u mnie dużo tych usług wykonują już dzieci, w dodatku dzieci męskiego rodzaju. I co to jest? Wyzysk nieletnich? Powinnam im pokazac ten kalkulator? Bo cholera, może mnie pozwą w przyszłości…
                        • bigzaganiacz [...] 26.05.22, 14:41
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:55
                            A czemu niby miałaby płacić za nocleg w SWOIM mieszkaniu? Chyba, ze to mieszkanie sam kupileś, za swoje, przed ślubem.
                            • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:58
                              A no tak , jak kupione po slubie za jego ty tam weszlas w dziurawych butach to rowniez jest twoje wlasnymi rencami zarobione , no ok
                              • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:24
                                Trzeba było nie brać ślubu z kobietą w dziurawych butach. Ale rozumiem, że nikt inny cię nie chciał kijem dotknąć i doskonale widać dlaczego tongue_out
                                • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:30
                                  No ok, bezrobotna kura domowa "zarabia" miliony na niewidzialnym etacie sama nie generujac zadnych kosztow w realnych pieniadzach , jak ci z tym lepiej to ja sie z toba zgadzam
                                  • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:36
                                    A kto tak powiedział? Raz, że te wyliczenia dotyczą tylko bezrobotnych, dwa, że życie nie kosztuje?
                      • black.emma Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:00
                        Chyba pieniążki 😂
                  • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:54
                    >Zebys ty mogla wrabiac pkb , tym swoim rozmemlanym mielonym to ktos za pieniadze z >prawdziwej pracy musi kupic kuchenke, lodowke, zirganizowac miejsce gdzie to >postawic i za to zaplacic , sztucce garnki energie produkty , obawiam sie ze podliczajac >koszty ta twoja cala "praca" nie warta funta klakow a jeszcze doplacac trzeba

                    tylko sie nie pos....j z nadmiaru tej jakze cięzkiej pracy pt. gdzie postawic kuchenke.
                    Akurat ja pracuje zawodowo od 20 rż. Kiedyś, po urlopie wychowawczym, mąż miał takie wizje, zebym została w domu i zajmowała się wyłącznie domem i dziećmi, tak jak jego matka.
                    Powiedziałam, że po moim trupie zostanę "na utrzymaniu męża" i wróciłam do pracy.
                    Dzieki bogu nie muszę prosic sie "męzusia" o kase na podpaski
                    A męża musiałam przez wiele lat "przysposabiać" zeby sam sobie robił pranie, prasowanie tp. Nauczył się, choc nie wszystkiego bo jego mamusia, jako krzewicielka domowego ogniska, nie dała mu najlepszych wzorców.
                    • bigzaganiacz [...] 26.05.22, 16:00
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:21
                        spoko spoko, bywało że zarabiałam wiecej niz mąż (facet!). I kupowałam sprzęty. A do tego smazyłam mielone. Za darmola.
                        Wizja faceta-boga, jest dziś mocno przestarzała, za to obrona swojego statusu przez tychże, jest mocno zatwardziała. No bo po cholerę zniżac sie do smazenia ulubinego kotleta, skoro może (powinna!) zrbic to żona, tylko z racji tego, że jest babą!
                      • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:57
                        No i? Kupiłam mieszkanie, wyposazylam kuchnię, to jest jakiś wielki wyczyn? Chyba normalne, że żeby gotować trzeba te kuchnie mieć
                • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:53
                  A żona nie je? Rozumiem, że gotuje, podaje, a sama żyje wiatrem? Bo jeśli je, to chyba za coś to jedzenie kupuje. A potem np. idzie do łazienki, spuszcza wodę w toalecie, myje sie, myje zęby, wlosy… a wszystko za darmo. A, nie, jednak nie. Jednak to ten zly mąż za to wszystko płaci i pani powinien wystawoc rachunek - za jedzenie, za wode, za czynsz itp. No ale to jest oczywoscie „co innego”.
                  Wracając do obiadu - ciekawe, jakby tak podliczyc skladniki vs ugotowanie, to jednak kto mialby wiekszy wkład w to jedzenie… (jesli juz tak wyliczamy).
                  • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:59
                    huang_he napisał(a):

                    > A żona nie je? Rozumiem, że gotuje, podaje, a sama żyje wiatrem? Bo jeśli je, t
                    > o chyba za coś to jedzenie kupuje. A potem np. idzie do łazienki, spuszcza wodę
                    > w toalecie, myje sie, myje zęby, wlosy… a wszystko za darmo. A, nie, jednak ni
                    > e. Jednak to ten zly mąż za to wszystko płaci i pani powinien wystawoc rachunek
                    > - za jedzenie, za wode, za czynsz itp. No ale to jest oczywoscie „co innego”.
                    > Wracając do obiadu - ciekawe, jakby tak podliczyc skladniki vs ugotowanie, to j
                    > ednak kto mialby wiekszy wkład w to jedzenie… (jesli juz tak wyliczamy).

                    Kiedy patriarchat wejdzie za mocno. Konfa byłaby z ciebie dumna
                  • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 11:15
                    >Jednak to ten zly mąż za to wszystko płaci i pani powinien wystawoc rachunek - za jedzenie, >za wode, za czynsz itp.
                    No chyba, że NIE płaci. Mój to się chyba nielicho zdziwi, jak mu po lekturze wątku wystawię rachunek za wodę oraz czynsz...
                • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:01
                  mava1 napisał(a):


                  > no ale to nie big, jego żona nie wyrabia PKB kiedy podaje mu obiad do stołu.

                  Wyrabia, wyrabia.
                  PKB to jest sztuczna skala, która została na szybko stworzona w Stanach w czasie wielkiego kryzysu, bo rząd nie miał pojęcia, jak mierzyć rezultaty działań mających wyciągnąć przemysł z kryzysu. Ale oni od początku wiedzieli, że to narzędzie jest słabowite i że "mierzy wszystko poza tym, co ważne". No i z tego się utarło podejście, że za te naprawdę ważne rzeczy zapłata się nie należy, no bo są zbyt ważne.
            • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:36
              Nie bo wtedy zarobiłąbym duzo mniej.
        • vivi86 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:56
          Inna sprawa drogie libki Wy moje, że praca Waszym zdaniem warta tyle ile...ktoś chce za nią zapłacić.
    • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:08
      Lol, pokolenie millenialsow zaczyna plakac, ze nikt im nie placi za oddychanie?
      • dyzurny_troll_forum Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:09
        suki-z-godzin napisała:

        > Lol, pokolenie millenialsow zaczyna plakac, ze nikt im nie placi za oddychanie?

        A czymże jest BDP (testowany właśnie) jak nie płaceniem za oddychanie!?
        • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:06
          Nie jest testowany, przynajmniej nie w Polsce. Będzie testowany na przygranicznych beneficjentach MOPS jak skład socjologów wyrwie skądś kasę na swój projekcik, na razie nie ma chętnych.
      • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:38
        suki-z-godzin napisała:

        > Lol, pokolenie millenialsow zaczyna plakac, ze nikt im nie placi za oddychanie?
        >

        A gdzie to zauważyłaś w zalinkowanym tekście?
        • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:44
          Nigdzie. Dospiewalam sobie. Praktyka bardzo popularna na ematce, nie wiem co Cie dziwi.
      • martini.n Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 07:04
        > Lol, pokolenie millenialsow zaczyna plakac,
        > ze nikt im nie placi za oddychanie?

        Nie wiem, czy to akurat pomysł millenialsów. Ale tak, po pincecie za rozmnażanie, emeryturze za urodzenie co najmniej czworga i koncepcji badawczej czy się stoi, czy się leży 1300 zł się należy, mamy sytuację, gdzie to pani głównie lub wyłącznie robi we WŁASNYM domu. A ponieważ nie potrafi wyegzekwować podziału obowiązków lub doceniana jej pracy na rzecz domu od swojego partnera, to klaskać i podziwiać ma całe społeczeństwo.
    • 35wcieniu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:14
      Pojąć nie mogę dlaczego twórcy tych wszystkich kalkulatorów uważają że zrobienie CZEGOKOLWIEK wokół siebie jest ciężką harówą.
      • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:20
        Ale oni nie wspominają o harówce, tylko wyceniają nieodpłatne zwyczajowo usługi. Temat stary jak świat, jeśli sama sobie nie ugotujesz obiadu, to musisz zapłacić komuś innemu za jego zrobienie.
        • 35wcieniu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:24
          No i nie jest to jakby dość oczywiste? I nie dotyczy aby każdego możliwego aspektu życia?
          • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:30
            A czy napisałam, ze nie est oczywiste? Co nie zmienia faktu, ze albo umyjesz sobie okna sama, albo przeznaczysz X złotych na ich umycie przez kogoś. Ergo: wykonujesz pracę wartą X złotych. I o tym właśnie mówią takie kalkulatory.
            • 35wcieniu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:34
              No tak, ale po co? Każdy wie że każdą możliwą pracę można komuś zlecić.
              Robię sama manicure, a ludzie za to płacą. Sama myję włosy, a są kobiety, które chodzą myć do fryzjera. Sama prasuję, a są ludzie, którzy mają od tego ludzi wink Itd.
              No nie wiem, może komuś to sprawia przyjemność jak pomyśli że zaoszczędził na myciu wlosów u fryzjera x zł, ale wydaje mi się ze większość jednak nie będzie tego rozkminiała.
              • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:37
                Rozkminy rozkminami, ale to przecież fakt: sama malujesz paznokcie, więc co miesiąc zostaje ci X złotych na inne wydatki, to konkretne kwoty.
                Możesz świadomie oddychać tlenem, lub się nad tym nie zastanawiać, ale i tak tlenu używasz w każdej sekundzie życia-rozkminy lub ich brak tego nie zmieniają.
                • 35wcieniu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:41
                  No ale czemu ta wycena ma służyć?
                  Co do "co miesiąc zostaje ci X złotych na inne wydatki" no to jednak nie, bo to zakłada że w ogóle rozważałam skorzystanie z usług, z ktorych nie korzystam.
                  • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:47
                    Poddaję się big_grin I przypomnę, ze absolutnie nie ma obowiązku korzystania z tego kalkulatora i jego wycen, serio. Plus: w bonusie masz miłe poczucie "ależ ten świat jest durny"- zupełnie gratis, a jak podbija ego big_grin
                    • 35wcieniu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:48
                      Mówisz? Może ktoś skorzysta.
                  • paskudek1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:50
                    35wcieniu napisał(a):

                    > No ale czemu ta wycena ma służyć?
                    > Co do "co miesiąc zostaje ci X złotych na inne wydatki" no to jednak nie
                    > , bo to zakłada że w ogóle rozważałam skorzystanie z usług, z ktorych nie korzy
                    > stam.
                    >

                    Chociażby temu żeby niektórzy przestali pierdolić że coś się robi "samo" i jest darmowe. Zwłaszcza żeby przestali tak pierdolić niektórzy panowie.
                    • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:04
                      I serio sądzisz ze taki kalkulator coś u nich zmieni. To kwestia tego kogo sobie za partnera bierzemy. Plus doganie się.
                • kokosowy15 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:07
                  Weź jeszcze pod uwagę ludzi, którzy nie malują sobie paznokci, bo ich nie stać.
                  • m_incubo Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:34
                    Niech malują komu innemu, nie sobie, to ponoć dorobią się milionów.
            • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:47
              I ktoś ma mi za to płacić??
              Za malowanie sobie paznokci też?
              • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:51
                Ale tylko, jak malowanie nie sprawia ci przyjemnosci.
                Ja np lubię prasować. Moglabym mniej prasowac, ale lubie, wiec prasuje wszystko. No to praca czy hobby? Bo są tacy, ktorzy nic nie prasują.
                • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:53
                  NO ja mam tak z ogrodem. Sąsiadka płąci krocie za firme ogrodniczą a ja uwielbiam pracować w ogrodzie i toi teraz z wyceną tej pracy??
                  Za to za sprzątanie w domu stawka podwójna..tak bardzo nie lubię.
                  Niestety duzo nie zarobię...bo to z grubsza robią mąz.
                • dyzurny_troll_forum Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:40
                  huang_he napisał(a):

                  > Ale tylko, jak malowanie nie sprawia ci przyjemnosci.

                  Ja kocham moją obecną pracę zawodową. Mają mi przestać płacić?
            • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:27
              zmienia faktu, ze albo umyjesz sobie okna sama, albo


              Mozesz tez nie myc okien , twoja sprawa


              wykonujesz pracę wartą X złotych. I o tym właśnie mówią takie kalkulatory.

              Prace wykonujesz gdy ci ktos za to placi
              Mozesz umyc te twoje okna i sobie zaplacic ale to juz ociera sie o lekki obled
              • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:09
                To się chyba w ekonomii nazywa "paradoks sprzątaczki". Zamierzacie go rozwikłać tu na forum? wink
              • konsta-is-me Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:44
                Części nie rozumiesz?
                Możesz nie myć okien, oczywiście ale JESLI są umyte, to jest czyjaś praca.
                Jeśli TY również korzystasz z tych umytych okien ,to ktoś wykonuje dla ciebie te prace niejako za darmo ( albo odpłatnie ale to inny temat).
                Jeśli ktoś gotuje obiad DLA CIEBIE to również jest praca, która można wycenić.
                Więc twierdząc że czyjas praca jest nic nie warta, usilujesz zrobić z kogoś niewolnika.
                • bigzaganiacz [...] 26.05.22, 14:50
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:41
                    >W jaki sposob korzystam z umytych okien?
                    >Jebie mnie to ,nie mam zadnych korzysci

                    po np. 5 latach niemytych okien dowiedziałbys się co to znaczy.
                    no ale żona wcześniej umyje więc cie to "jebie".
                    Co za prostak... "gryll" ze "stejkiem" i piwsko moim bogiem..
                    A poza tym to pisze się " tak że", w tym przypadku, prostaku. "Także" nie jest tożsame z "tak że"
                • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:54
                  No jest to czyjas praca. Tę pracę wykonują już u mnie dzieci.
                  Średnio wykonują, bo mają małą wprawę i trzeba je jeszcze uczyc. Korzystam potem z tych słabo umytych okien. I teraz - jak to wycenić? Moja praca nauczyciela i nadzorcy. Środki do okien, ktore kupil mój mąż. Praca fizyczna dzieci. Czyja praca byla więcej warta? Nie wszyscy tez korzystamy ze wszystkich okien.
                  I czy to jest wyzysk nieletnich?
                  • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:06
                    nie wiem jak ty, jak mnie dziecko umyje samochód czy skosi trawę to ja mu coś tam do skarbonki wrzucam.
                    • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:12
                      Dlaczego tylko cos a nie liczysz po stawce najdrozszej myjni w miescie z detajlingiem
                      Bo do tego sprowadzaja sie te debilne wyliczenia ,praca grazynki = koszt najleoszego specjalisty w danej dziedzinie w miescie, h z tym ze specjalista placi za ksztalcenie podatki zusy , jak mial nieszvzesgie zatrudnic grazynke w ciazy to i na nia chociaz jej od pieciu lat na oczy nie widzial , no ale kura domowa wyrabia miliony siedzac w domu
                      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:14
                        oczywiście że liczę po stawce najdroższej myjni z detailingiem. Spływaj.
                      • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:00
                        A dlaczego praca Grażynki? Może być praca januszka
                    • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:13
                      jednoraz0w0 napisał(a):

                      > nie wiem jak ty, jak mnie dziecko umyje samochód czy skosi trawę to ja mu coś t
                      > am do skarbonki wrzucam.


                      A czesto wypadaloby odjac za szkody, brak terminowosci, niedokladna robote, instrukcje...
            • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:49
              Albo masz brudne
              • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:51
                Jakis kapitan oczywisty sie pojawil
                Tak beda brudne albo deszcz zmyje
      • lannnnntana Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:03
        35wcieniu napisał(a):

        > Pojąć nie mogę dlaczego twórcy tych wszystkich kalkulatorów uważają że zrobieni
        > e CZEGOKOLWIEK wokół siebie jest ciężką harówą.
        >
        No nie??
        • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:08
          lannnnntana napisała:

          > 35wcieniu napisał(a):
          >
          > > Pojąć nie mogę dlaczego twórcy tych wszystkich kalkulatorów uważają że zr
          > obieni
          > > e CZEGOKOLWIEK wokół siebie jest ciężką harówą.
          > >
          > No nie??

          Bo to lewaki, 2 lewe raczki, wolne ptaki, nie mam ochoty brac sie do roboty😊
    • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:30
      Jak czytam cos takiego, to dziwie sie, ze nie ma wyceny wycierania sobie tyłka po zrobieniu dwójki.
    • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:35
      Offtop: interesujące socjologicznie jest, jak agresywne reakcje forumek (i niedorobionych forumków) generuje pomysł, by konkretnie wycenić darmową zwyczajowo pracę - zupełnie przypadkowo wykonywaną z reguły przez kobiety. Można w tym kontekście z łatwością zrozumieć znany mechanizm: "nic nie robię, siedzę w domu i zajmuję się dziećmi, wiec to mąż jest ważniejszy, bo przynosi do domu gotówkę".
      • dyzurny_troll_forum Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:41
        kk345 napisała:

        > Offtop: interesujące socjologicznie jest, jak agresywne reakcje forumek (i nied
        > orobionych forumków) generuje pomysł, by konkretnie wycenić darmową zwyczajowo
        > pracę

        Koknretnie wycenimy i co dalej?
      • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:42
        Ochotniczka nie ofiara
        • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:19
          >Ochotniczka nie ofiara

          jak masz w domu głodne i obesrane dziecko, którym mąż nie zamierza sie zająć to, rozumiem, zostawiasz je głodne i obesrane bo nie jesteś "ofiarą"? Czy jednak zakasujesz rękawy, wróciwszy ze swojej pracy zawodowej, i ogarniasz dziecko?
          Ochotniczka...zabawne...
          Ochotniczką to kobieta zostaje kiedy w ogóle decyduje się na założenie rodziny. Z tym, że najczęściej nieświadomie.
          Choć coraz częściej - świadomie. I dlatego w Polsce demografia wyglada, jak wyglada.
          • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:11
            Przed zakasaniem rękawów należałoby powiadomić służby o rodzicu, który zaniedbuje i podjąć kroki w celu ograniczenia władzy rodzicielskiej.
          • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 21:06
            Nie robie sobie dziecka z kimś takim. Pisalam, chlopa z przydziału się nie dostaje
      • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:42
        To ja poproszę jeszcze: seks (prostytutka), seks w celu prokreacji ( in vitro, bardzo drogie), ciąża (praca surogatki), karmienie piersią (instytucja mamki) itp.
        • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:48
          Jeszcze dodam, ze zajmuję teraz stanowisko kierownicze. Czy to oznacza, ze powinnam placic dzieciom? Czy tez traktuje ich jak niewolnikow? Aaa, ale przeciez im gotuję, prasuję, piorę… ok. Czyli trzeba zrobic bilans - ja place za wyrzucenie smieci dzieciom, za wyjmowanie rzeczy ze zmywarki, za sprzatanie wlasnych pokoi (bo moglaby to zrobic sprzataczka), roombie za odkurzanie (i czyja to w sumie praca…), a oni mi za odrabianie z nimi lekcji itp.
        • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:55
          Ale chcesz zaprzeczyć, ze wymienione przez ciebie czynności mają konkretną wartość gotówkową? Bo nie rozumiem idei twoich wpisów. No mają. I nie, nie masz obowiązku wystawiać rachunków, nadal mozesz je swiadczyć nieodpłatnie. Ale jesli choć jedna kobieta zastanowi się, ze jej siedzenie w domu to konkretny zysk dla budżetu domowego, to wszystkie będziemy wygrane.
          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:29
            Zysk to pieniadze a nie wyimaginowane oszczednosci bo ktos sobie kanaoke sam zrobil
          • dyzurny_troll_forum Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:39
            kk345 napisała:

            > Ale jesli c
            > hoć jedna kobieta zastanowi się, ze jej siedzenie w domu to konkretny zysk dla
            > budżetu domowego, to wszystkie będziemy wygrane.

            Będziecie wygrane, bo co się stanie?
            • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:40
              Bo beda mogly gdakac nad glowa zarabiajacemu mezowi ile to one nie zarabiaja i generalnie to by zginal i umarl z glodu bez jej "pracy"
              • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:48
                Och ty nasz macho forumowy.
                Pręż się pręż, za chwile cie twoja Grazynka kapciem z łeb strzeli i ustawi do pionu. Masz sowje 5 minut
                • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:03
                  hanusinamama napisała:

                  > Och ty nasz macho forumowy.
                  > Pręż się pręż, za chwile cie twoja Grazynka kapciem z łeb strzeli i ustawi do p
                  > ionu. Masz sowje 5 minut
                  >

                  Zaganiacz korzysta z płatnej pracy seksualnej, czym się niejednokrotnie chwalił, Grażynki woluntarystycznej tam niet.
                  • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:14
                    Z platnej to juz mi sie nawet nie chce chyba ze jakies hore fantazje , odkad kilka razy w tygodniu jestem na kampusie uniwersyteckim to raczej ciezko czas znalezc na to wszystko a przy dzisiejszych chlopaczkach z haryzma wymietolonych kalesonow to dzik ze wschodu jest intrygujacy ciekawy inny niz wszyscy ,
                    • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:20
                      Dużo śmiecą dzisiejsi studenci?
                      • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 11:54
                        Nie, nie, on chyba właśnie zdradził nam swoje fantazje seksualne nt dzików ze wschodu, snujących się po kampusie. Dlatego seksworkerki poszły w kąt.
            • paskudek1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:52
              dyzurny_troll_forum napisała:

              > kk345 napisała:
              >
              > > Ale jesli c
              > > hoć jedna kobieta zastanowi się, ze jej siedzenie w domu to konkretny zys
              > k dla
              > > budżetu domowego, to wszystkie będziemy wygrane.
              >
              > Będziecie wygrane, bo co się stanie?
              >
              Może to że jakiś tłukę końcu zrozumie że zajmowanie się domem to TEŻ PRACA nawet jak nie musi za to płacić kasy. I może warto by szanować tego, a raczej TĄ która tę robotę wykonuje.
              • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:18
                Powiem tak. Ja szanuje prace mojego męża (nienawidzę sprzątać on to robi), on szanuje moją prace.
                Ten kalkulator mozna sobie w dupe wsadzić. Bo i bez tego szanujemy. Jak ktoś ma za męża tłuka, który uważa, ze zona zajmująca sie domem i dziecmi nic nie robi bo w domu siedzi...sorry milion takich kalkulatorów nie pomoże.
                • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:19
                  > Jak ktoś ma za męża tłuka, który uważa, ze zona zajmująca sie domem i dziecmi nic nie robi bo w domu siedzi...sorry milion takich kalkulatorów nie pomoże.

                  Pomoże pomoże. Ten tłuk nie wziął się znikąd. Wziął się ze sposobu wychowania. A sposób wychowania wziął się z tradycji. A tradycja jakoś nie uwzględnia faktu, że kobiety mogłyby być równe mężczyznom. I mieć równe prawa. Więc trzeba zmienić podejście do wychowania dziewczynek i chłopców. I milion takich kalkulatorów by pomógł, gdyby...


                  gdyby najlepszymi strażniczkami patriarchatu nie były kobiety, które nie rozumieją skąd się biorą ofiary a nie ochotniczki.
                  • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:24
                    uwzględnia faktu, że kobiety mogłyby być równe mężczyznom. I mieć równe prawa


                    To zachcam do ppstulowania pracy kobiet do 67, tak na poczatek jesli chodzi o rowne prawa
                    O zrownaniu wydatkow na diagnostyke i opieke zdrowotna kobiet i mezczyzn to nawet nie postuluje bo to utopia
                    • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:28
                      Skąd dane o różnicy w wydatkach?
                    • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:37
                      > To zachcam do ppstulowania pracy kobiet do 67

                      Ja zakładam, że będę pracować, aż mąż przejdzie na emeryturę (nie będę siedzieć w domu sama i z nudów prasować sznurowadeł). A że mąż jest ode mnie starszy, to się wyrówna.
                      • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:38
                        Nie pisze o tym co sobie zakladasz bo malo mnie to obchodzi, posze o rownych prawach na ktore tak sie zalilas
                        • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:51
                          Ja się nie żaliłam. Stwierdzałam fakt.
                          Wiesz w ogóle dlaczego kobiety mają niższy wiek emerytalny? Nie dla przywilejów bynajmniej.
                          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:53
                            Faktem jest ze mezczyzni pracuja do 67 a kobiety nie


                            Nie dla przywilejów bynajmniej.

                            Aha to nawet przywilej nie jest, to oswiec mnie co to jest
                            • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:58
                              > Aha to nawet przywilej nie jest, to oswiec mnie co to jest

                              Oczywiste założenie, że kobiety po przejściu wcześniej na emeryturę zajmą się (nieodpłatnie oczywiście) wnukami. Tak, komuniści dziesiątki lat temu temu "dali" kobietom wcześniejszą emeryturę dokładnie w tym celu. Taki to "przywilej" jest.
                            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:59
                              Oszczędność systemu emerytalnego i oszczędność państwa na usługach opiekuńczych, które teoretycznie gwarantuje.
                              Bo kobieta może (a często jest zwyczajnie zmuszona) iść na emeryturę w wieku 60 lat, ale te 7 lat mniej ZNACZĄCO odbija się na wysokości emerytury. Do tego na tejże emeryturze oczekuje się od niej, że się za friko zajmie wnukami bądź matką/teściową staruszką.
                              • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:03
                                Bezdzietna sierota tez moze grzac dupe w fotelu od 60tki, w tym prawie noe ma dolaczonego obowiazku opieki nad wnukami czy psem sasiada



                                Oszczędność systemu emerytalnego i

                                Oszczednosc placic srednio 20 lat za nic?
                                To troche slabe te oszczednosci ci powiem
                                • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:07
                                  No to musisz być zadowolony, że nasze pokolenie zobaczy emeryturę jak świnia niebo.
                                  Problem sam się rozwiązuje.
                                • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:23
                                  Emetytura dla mężczyzny to też rozumiem za nic?
                                  To może zlikwidujmy jednak całkiem (począwszy od składek, po co mam je płacić, skoro potem tę emeryturę dostanę za nic?)
                                • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:53
                                  Ja ci powiem ze jestem dzietna a bardzo możliwe ze bede grzać dupę w fotelu (na tarasie) w wieku lat 60. Po to teraz pracuje zeby potem nie musieć.
                                  I to ze ty bedziesz zapierniczał do 67 roku zycia nie zonacza ze jestes bardziej wartościwy dla społeczenstwa. Ja do 60 odprowadze wiecej podatków niż ty jakbys pracował do 120 lat jelonku.
                                  • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:51
                                    Hehehe no odprowadzaj hanusia dzielnie te podatki, wielokrotnie slyszalem jak ktos uniknal placenia , takich co sie chwala zaplaconym podatkiem to jeszcze nie widzialem
                                    • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 21:10
                                      NO w takim sie widać towarzystwie obracasz.
                  • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:51
                    Wystarczyło nie brac takiego za męża. Problem solved.
                    Nie wiem jak taki kalkulator ma to zmienić. Kobieta zgadza sie być posługaczką męża, wiec niestety widzą to ich dzieci...jak tu ten kalkulator pomoze?
                    • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:24
                      > Wystarczyło nie brac takiego za męża. Problem solved.

                      Sorry hanusinamama, ale w socjologię to Ty nie umiesz.
                      • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 21:11
                        I nawet nie próbuje ale nie wiem czemu mamy na siłę ratować ochotniczki.
                        Pisałam one takich chłopów wybrały. Nie ten to kolejny bedzie nimi pomiatać.
                        Edukowac trzeba dzieci...ale chyba bardziej w szkole niz w jakims kalkulatorze
      • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:44
        Zwykle w pakiecie z jatką, że "ja pracuję i robię to wszystko, co niepracujący drób domowy"
        • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:05
          Sama zobacz, jak miło wpływa niewinny kalkulator na wątki protestujących tu forumek. Poczucie bycia lepszą jest bezcenne, czyli kalkulator działa- tak czy inaczej big_grin
          • 35wcieniu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:08
            Póki co nikt nie protestuje. Niby przeciwko czemu, kalkulatorowi?
            • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:28
              Oburzenie, jakie wywołał pomysł wyceniania prac domowych aż bije z całego wątku
              • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:32
                Ale gdzie?? Sama sobie wyceniłam. Pytanie co to daje.
              • 35wcieniu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:40
                Nie zauważyłam. Raczej niezrozumienie. Ja np. się nie oburzam bo można wycenić wszystko, ale nie widzę sensu.
                Widzę sens jeżeli chodzi o prace, które normalnie musiałoby wykonać państwo - czyli np. opieka nad niepełnosprawnymi. Jeśli taką osobą nie zajmie się ktoś bliski to będzie musiało się zająć państwo, więc jak najbardziej, policzmy jakie to są kwoty i całym sercem będę popierać pomysł żeby takim opiekunom płacić z budżetu państwa.
                Natomiast kalkulowanie że ktoś dziś wyprasował sobie koszule a mógł to zlecić więc zaoszczędził 5 czy 10 zł czy ile to tam kosztuje, no to uważam za co najwyżej ciekawostkę nieszczególnie mająca jakikolwiek większy sens.
                • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:18
                  "Widzę sens jeżeli chodzi o prace, które normalnie musiałoby wykonać państwo"

                  Tu nie o sens chodzi, tylko o dzielenie ludzi, plemiennosc i glupie jatki🙄
              • vivi86 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:09
                Nie oburzenie tylko uświadamianie, że to samo robią pracujący. Trzeba nam solidnej kampanii, że praca w pracy to też praca. i nie, nie 8 godzin dziennie bo trzeba jeszcze dojechać w obie strony.
                • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:01
                  Przecież w tym kalkulatorze nie ma żadnego założenia, że jest tam wyceniana tylko praca domowa osób niepracujących zarobkowo! Pracujący też mogą sobie wyliczyć ile dodatkowo warta jest ich praca w domu.
                  • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:04
                    I taki moj syn by wyliczyl - czesto jest wysylany po cos drobnego do sklepu, co daje godzinę tygodniowo zakupow. Co daje prawie 2 tysiace zlotych rocznie. W związku z tym za kupienie sobie i reszcie rodziny bulek na sniadanie, mamy mu kupic nowy komputer 😀
                  • vivi86 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 06:36
                    W kalklulatorze nie ma, w życiu jest na każdym kroku.
      • noc_na_pustyni Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:02
        Prawda? Szok... Przecież od dawna wiadomo,że praca wykonywana na rzecz gospodarstwa domowego ma konkretną wartość.
        • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:05
          Hehehe, moze wiadomo, ale nie w tym wątkubig_grin
        • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:05
          NO ma i co? Jak zostajesz w domu a mąż zarabia na rodzinę, dogadajcie się niech ci płąci pensje.
          Jak pracujesz zarobkowo a w domu robisz drugi etat bo tylko ty sie zajmujesz dziecmi i domem...dogadaj sie mężem (najlepiej przed slubem) niech ci wypłaca pensję.
          Kto inny ma płacić za to?
          • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:40
            A kto ma zapłacić singlowi?
            • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:44
              To zalezy jaki singiel
              Jak kobieta to zarobila muliony dla gospodarki malowaniem paznokci i nyciem okien
              Jak mezczyzna to opresyjnie wykorzystuje prace kobiet i czerpie z tego profity, nie do knca wiadomo jakie ale jest szowinistyczna nie przydatna spoleczenstwu swinia
            • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:45
              NO własnie nie wiem...rodzice?
          • dyzurny_troll_forum Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:43
            hanusinamama napisała:

            > dogadaj sie mężem (najlepiej przed slubem) niech ci wypłaca pensję.

            ale dlaczego mąż ma płacić? on zamawiał te usługi???
      • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:22
        > interesujące socjologicznie jest, jak agresywne reakcje forumek (i niedorobionych forumków) generuje pomysł, by >konkretnie wycenić darmową zwyczajowo pracę - zupełnie przypadkowo wykonywaną z reguły przez kobiety

        mnie najbardziej dziwi, że to są właśnie kobiety. Widocznie wzorzec "matki Polki" mają głęboko zakorzeniony.
        • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:10
          Jakby ktoś granat wrzucił do kurnika, nie? big_grin
      • ewka.n Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:00
        kk345 napisała:

        > Offtop: interesujące socjologicznie jest, jak agresywne reakcje forumek (i nied
        > orobionych forumków) generuje pomysł, by konkretnie wycenić darmową zwyczajowo
        > pracę - zupełnie przypadkowo wykonywaną z reguły przez kobiety. Można w tym kon
        > tekście z łatwością zrozumieć znany mechanizm: "nic nie robię, siedzę w domu i
        > zajmuję się dziećmi, wiec to mąż jest ważniejszy, bo przynosi do domu gotówkę".

        Ja nie widzę agresywnej reakcji forumek a raczej wykazywanie, że takie akrobacje intelektualne jak ten kalkulator nie całkiem mają sens, bo np. kto ma wypłacić singielce niewidzialną pensje za zwyczajowo darmową pracę?

        Równie pokrętnie można by uzasadniać, że niepracująca żona (tj. zawodowo, zajmuje się domem) skoro korzysta z pensji męża, to powinna odprowadzać od niej podatek dochodowy do urzędu skarbowego (oprócz już tego zapłaconego przez męża). A ponieważ przy wspólnocie ma prawo do całości pensji męża, a nie tylko do połowy, więc jej podatek powinien być od całości, czyli równy podatkowi męża.
        A taka pracująca, ale mniej zarabiająca od męża, powinna dodatkowo płacić podatek od nadwyżki zarobków męża smile

        To są niewidzialne podatki, których niepłacenie jest okradaniem budżetu naszego państwa! A przecież dzięki tym podatkom państwo stać by było na zapłacenie niewidzialnej pensji tej singielce za zwyczajowo darmową pracę wink
        • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:49
          A ja widzę to tak, że po raz pierwszy usiłuje się skonstruować narzędzie, które pomoże wycenić sprawy zwyczajowo niewyceniane, co rzuci nową perspektywę na wiele spraw i, jako obiektywne dane, pomoże w podejmowaniu świadomych decyzji.
          Narzędzie niedoskonałe, ale czy pierwszy bicykl przypominał współczesny rower crossowy?
          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:54
            Nie przejmuj sie , mezczyzni doskonale wiedza ile kosztuje kura domowa , chociaz popieram przedstawianie obiektywnych danych jak sa mlodzi moze pomysla troche nie beda popelniac tego bledu
            • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:06
              Pomijając uprzedzenia - nikomu nie powinno przeszkadzać wyliczenie sobie pewnych spraw. Cyfry i jasne dane każdemu mogą pomóc w podejmowaniu lepszych, bo bardziej świadomych, decyzji.
              • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:10
                A dlaczego nie ma tam zwyczajowo meskich prac domowych?
                • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:24
                  Masz na myśli naprawy itp? Jest taki wskaźnik.
                • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:41
                  >A dlaczego nie ma tam zwyczajowo meskich prac domowych?

                  z moich doswiadczeń wynika, ze mąż wierci dziurę w ściane raz na kilka lat, i to dopiero wtedy kiedy ja "wywierce mu dziurę w brzuchu". czyli, jestem upierdliwa.
                  Usterkami sprzetu zajmuje sie też raz na kilka lat, kiedy daja doopy, a czynią to rzadko.
                  Swoim samochodem zajmuje sie wyłącznie ja, czasami konsultuję z mężem ale to tez są sesje kilkuminutowe, kończace sie stwierdzeniem "jedź do p. Miecia" (czyli naszego zaufanego mechanika).
                  Innych doświadczeń z "męskimi zajeciami" nie mam.

                  Może dlatego?
                  • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:44
                    A jak mezczyzna sam albo ze swagrem odpierdziela remont w trzy miesiace calego mieszkania wartosci 100tysiecy (prawdziwych nie wymyslonuch) to tez gardlujesz a co ty leniwy patalachu wniosles , ja tu pinc pran i pinc kotletow zrobilam ojej ojej to jest dopiero praca ciezka warta miliony
                    • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:12
                      >A jak mezczyzna sam albo ze swagrem odpierdziela remont w trzy miesiace calego >mieszkania wartosci 100tysiecy

                      no przykrośc taka... mam mieszkanie warte ok. 1 mln, teraz przy inflacji może wiecej.
                      I sama (!) je odmalowałam (odpierdzieliłam) bo
                      - mąz ma chory kręgosłup więc drabina niet!
                      - syn-nastolatek spytał "moge jakos pomóc?" i po pół godz. wymiękl.
                      I, przy okazji, usmazyłam kotlety na obiad.
                      No nijak nie możesz mnie przebić, mimo starań (doceniam, hłe hłe)
                      • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:23
                        Nie odrozniasz kucia tynkow, kladzenia plytek, montowania kuchni, czy sprzetow lazienkowych od malowania? To bylo do przewidzenia🙄
                        • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:48
                          po pierwsze to big nie określił, co wchodziło w zakres prac remontowych. A "kucie tynkow" i ich kladzenie, tez nie jest mi obce. Płytki samodzielnie to połozyła w swojej łazience nawet moja kumpela, plastyczka z wykształcenia, zajmujaca sie na co dzień malowaniem, obrazów a nie ścian.
                          Fakt, kibla bym nie podłączyła samodzielnie bo bałabym sie zalania sasiadów. Ale to tylko ta przeszkoda, gdyby ktoś (chocby wujek gugiel) mi podpowiedział to i tego bym sie podjęła. Tzw. profesjonalną ekipę remontową, która uskuteczniała m.in. elektryczne podłączenia w moich łazienkach, lamp, wentylatorów, grzejników, instruował mój mąż, informatyk z wykształceni, bo inaczej daliby doopy.
                          Jestem "kobietą pracujacą" i żadnej pracy sie nie boję. Od smażenia kotletów po szycie czy kładzenie tynków. Samochód też ogarniam.
                          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:59
                            po pierwsze to big nie określił, co wchodziło w zakres prac remontowych.

                            Okreslilem prawdziwy i realny koszt 100 tysiecy robocizny, ktos normalny wpadlby ze to troche wiecej niz malowanie
                      • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:48
                        Odmalowalas aha , poza tym to twoj milion nie zrobil wrazenia ,w grazu morszkasz , moje teraz jest warte 3,5 miliona cebulionow i jakos mnie to nie jara zbytnio
                        • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:19
                          "cebulionow" to od cebulaków? to by sie zgadzało.
                          100 tys. zł to ja wydałam na remont mojego nowego mieszkania, w stanie surowym (ale już z białym montażem), przeszło 20 lat temu. Teraz musiałabym wydac pewnie ze 300 tys. zł (albo wiecej) więc to nie był jakiś szczególny remont.
                          Poza wszystkim, to co ma remont mieszkania (pewnie pod wynajem albo na sprzedaż = dodatkowa kasiora) z codziennymi domowymi obowiązkami kobiet?
                          Ile razy robiles taki remont w swoim życiu?
                          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:26
                            Poza wszystkim, to co ma remont mieszkania (pewnie pod wynajem albo na sprzedaż = dodatkowa kasiora) z codziennymi domowymi obowiązkami kobiet?



                            No i potwierdzasz jedynie to co napisalem wczesnie , ma do tego, ze jednym rzutem mezczyzna wrzucil do wspolnego kociolka wiecej niz ty przez kolejne 10 lat twojego mycia okien czy tam podgrzania garmazerki z biedronki ale bedziesz gdakac jak to kobiety sa strasznie pokrzywdzone i wykorzystywane przez tych leniwych nic nie robiacych mezczyzn
                            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:29
                              100 tys. to masz lekką ręką za roczną opiekę nad dzieckiem. I to jak się żadnych kotletów nie tyka.
                              • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:58
                                Niech bedzue i 200 i 500 tysiecy , tylko pamietaj ze jako matka , tez powinnas partycypowac w kosztach utrzymania tak najlepiej po polowie
                                • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:50
                                  A jako ojciec też ma partycypować po połowie w myciu brudnych tyłków, wstawaniu w nocy, ścieraniu wymiotów z podłogi itp. Problem tylko z karmieniem piersią, ciążą i porodem. Ja tam to wyceniam na tyle, że mój mąż sie do końca życia nie wypłaci (jakbym chciała mu to liczyć, ale nie liczę, bo w kwestii finansów zgadzamy się idealnie tongue_out)
                                  • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:46
                                    No i ile te wymioty scierasz, rok dwa ? Praca do ogarniecia dla kogos na granicy normy intelektualnej i oczekujesz za to utrzymania do konca zycia ?
                                    • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:54
                                      Ja? Ja w ogóle nie oczekuję, ja sobie doskonale poradzę sama. A wymioty ścierał tak samo mąż jak ja, przecież pisałam, że po połowie.
                                      To tylko takim, hmm... osobnikom jak ty, się to w głowie nie mieści.
                                      • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:59
                                        To tylko takim, hmm... osobnikom jak ty, się to w głowie nie mieści.

                                        Bzdety o niewidzialnej pensji faktycznie mi sie w glowie nie mieszcza
                                        W swiecie realnym jak juz wylivzasz i ma to miec jakis sens ekonomiczny , bierzesz ukrainke za 2000 plus pokoj i utrzymanie z czegi ty placisz polowe i nie ma bredzenia o niewidzialnej pensji
                                        • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 21:18
                                          Cóż, żyjemy w innych bańkach, zdecydowanie.
                                        • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 22:33
                                          bigzaganiacz napisał(a):

                                          > bierzesz ukrainke za 2000 plus pokoj i utrzymanie z czegi ty placisz polowe i nie ma
                                          > bredzenia o niewidzialnej pensji

                                          Chyba zdurniałeś. 10 lat temu ukraińskiej gosposi (gotowanie, sprzątanie, zakupy i opieka nad dziećmi popołudniami) z zamieszkaniem płaciło się 4 tysiące (Warszawa).
                                          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 07:57
                                            Chyba zdurniałeś. 10 lat temu ukraińskiej gosposi (gotowanie, sprzątanie, zakupy i opieka nad dziećmi popołudniami) z zamieszkaniem płaciło się 4 tysiące (Warszawa).



                                            A teraz sie placi 2 , to zamieszkanie tez nie konueczne w sumie
                    • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 21:22
                      To są tak samo niewidzialne pieniądze jak za gotowanie. Jakby robił u kogoś za kasę to byłaby praca.
                    • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 17:33
                      Jak mój mąż z hipotetycznym "śwagrem" będzie kuł jakies tynki przez 3 miesiace, to pogadamy... Ale podejrzewam, że będzie wolał zarobić na ekipę, zamiast zostawić pracę i bawić się tygodniami w skręcanie mebli...
                  • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:44
                    Ale przecież tam jest taki punkt, dokładnie brzmi: DROBNE NAPRAWY / PRACA W OGRODZIE
                    Pod to wszystko podpada i wiercenie dziury, i serwisowanie sprzętu, takie, które sie robi samemu, i koszenie trawnika.
                    • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:32
                      arthwen napisał(a):

                      > Ale przecież tam jest taki punkt, dokładnie brzmi: DROBNE NAPRAWY / PRACA W OGR
                      > ODZIE
                      > Pod to wszystko podpada i wiercenie dziury, i serwisowanie sprzętu, takie, któr
                      > e sie robi samemu, i koszenie trawnika.


                      A wypadaloby podzielic to na 3 pozycje, zeby mozna bylo zdobyc z 48 h zamiast jedynych 16h🙄
        • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:09
          >Ja nie widzę agresywnej reakcji forumek a raczej wykazywanie, że takie akrobacje intelektualne jak ten >kalkulator nie całkiem mają sens, bo np. kto ma wypłacić singielce niewidzialną pensje za zwyczajowo >darmową pracę?

          to chyba sama jesteś singielką skoro nie widzisz różnicy miedzy ogarnianiem całego domu i rodziny (dzieci) a upraniem jednych gaci przez singielke.
          Żona i matka "pracuje" na rzecz całej rodziny, singielka ogarnia tylko siebie. Żona pierze za dzieci, a często i męża, musi ugotować obiad dla kilku osób, zamiast zjeść tylko kanapkę jesli nie chce jej sie nic robić. Nie musi robic tygodniowych zakupów, może wejść do pobliskiego sklepu, wracając z pracy czy skadkolwiek, po plasterek szynki czy jedną bułkę.
          Singielka nie pracuje a ogarnia swój byt. Zona/matka ogrania swój byt + pracuje na rzecz innych osób (dzieci, męża), które tego bytu nie ogarniają
          • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:06
            Albo i nie. Przykładem afera kręcona przez mopsiary że lockdown to szkoła obiadów nie oferuje.
            • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:12
              nie no, nawet jak dziecko zj obiad w szkole 0 która to godzina, pierwsza? - to przecież nie będzie na tym ciągnąć do wieczora.
              • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:30
                A te ciągłe biadolenia o głodnych dzieciach dla których obiad w szkole to jedyny ciepły posiłek?
        • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:03
          >kto ma wypłacić singielce niewidzialną pensje za zwyczajowo darmową pracę
          Nie rozumiesz jednego- singielka wykonuje pracę (sprzątanie, gotowanie itd) dla samej siebie. Podczas gdy w patriarchalnych rodzinach, z tradycyjnym podziałem ról i obowiązków, kobieta wykonuje te prace nie dla siebie samej, ale dla wszystkich osób pozostających w gospodarstwie domowym. Często po powrocie z pracy zarobkowej. I chodzi o docenienie tej dodatkowej pracy.

          Nie wiem, skąd przebijające się w tym wątku przekonanie, że kobieta opierająca całą rodzinę i jeżdżąca pół soboty na mopie nie pracuje jednocześnie zawodowo albo- jak w bigiwersum zaganiaczum - wyłącznie maluje paznokcie i okna...?
          • martini.n Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:31
            > Nie rozumiesz jednego- singielka wykonuje pracę (sprzątanie, gotowanie itd) dla
            > samej siebie. Podczas gdy w patriarchalnych rodzinach, z tradycyjnym podziałem
            > ról i obowiązków, kobieta wykonuje te prace nie dla siebie samej, ale dla wszy
            > stkich osób pozostających w gospodarstwie domowym. Często po powrocie z pracy z
            > arobkowej. I chodzi o docenienie tej dodatkowej pracy.

            Ale to np. ja i Ty mamy doceniać pracę obcej kobiety na rzecz jej własnego gospodarstwa domowego? Czy może jednak docenić powinna rodzina, na rzecz której praca domowa jest wykonywana?
            • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 17:39
              A gdzie jest powiedziane, że mamy doceniać pracę obcych kobiet...? Masz narzędzie i jeśli masz potrzebę, to zrobisz z nim co tam zechesz - podniesiesz sobie ego, wypunktujesz rodzinie swoj trud i znój, docenisz pracę malzonka/i. Mnóstwo rodzin w ogóle nie będzie go potrzebować, bo mają porównywalny wklad albo nawet nierównomierny, ale dla nich wygodny - jednakże dla innych może być to kubeł zimnej wody na głowę.
      • vivi86 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:03
        Mnie fascynuje socjologicznie założenie, że te darmowe prace wykonują wyłącznie kobiety niepracujące zawodowo. Tym pracującym sprzątają, gotują, robią zakupy i ogarniają dzieci krasnoludki.
        • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:05
          A co stoi na przeszkodzie, żeby pracująca wbiła sobie dane w ten kalkulator? Ja to zrobilak, tobie ktoś zabronił?
          • vivi86 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 06:38
            pisałam chyba arthwen. Nie o kalkulator chodzi tylko o podejście społeczeństwa widoczne na każdym kroku.
      • cegehana Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:48
        U mnie lekka agresję wzbudza nie wycena pracy w domu tylko instynktowne przeczucie, że to na mnie ostatecznie spocznie finansowy ciężar wyrównania tej niesprawiedliwości. Nie ma o tym mowy w kalkulatorze, więc temat do badań psychologicznych: skąd takie coś mogło mi strzelić do głowy?
    • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:43
      sueellen napisała:

      > Taki kalkulator by się przydał: ile więcej byś zarabiał gdybyś miał płacone za wykonywanie obowiązków współpracowników.

      To miałabym sporo, bo moje współpracowniczki są średnio 2 miesiące w roku na L4.
      • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:58
        (żeby była jasność - po pierwsze: lubię pracować, po drugie - cieszę się, że mam dobre zdrowie, po trzecie: nie mogę sobie pozwolić na utratę 20proc pensji).
    • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:45
      Mnie rozbawił artykuł, który mówił o tym, że gospodarka stoi taką nieopłatną pracą...no nie stoi.
      Jak sama posprzatam, gospodarka nie zyska. Jak zatrudnie panią do sprzątania - wtedy gospodarka zyskuje (dla jasności nie mowie aby to robić dla gospodarki), podobnie prace w ogrodzie czy pilnowanie dzieci.
      Niech mi ktoś wyjasni jak gospodarka rośnie pod wpływem mamy zajmującej sie dziecmi i domem, która nie pracuje ( i jeszcze raz nic nie mam do tej mamy, ja pracuje ale dla siebie i dzieci a nie dla gospodarki)
      • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:50
        Przykładem jest na przykład opieka nad osobami starszymi.
        Według Twoich kryteriów korzystne dla gospodarki byłoby, gdyby każdy wynajmował wyspecjalizowanyvh opiekunów/miejsce w ośrodku. W praktyce ci, których nie stać, świadczą opiekę sami. To są bardzo konkretne kwoty, które nie są transferowane z budżetu do obywateli - a oczekiwanie jest, vide wątki o DPSach i alimentacji.
        • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:52
          W tym sensie "gospodarka stoi" nietransferowaniem z budżetu średnio 6 tysięcy na każdego seniora wymagającego opieki.
          • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:53
            Napisałyśmy to samo, w tym samym czasie. Gospodarka oparta na martyrologii ma się u nas świetnie.
            • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:56
              Ale Ty jaśniej smile
        • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:58
          dodaj jeszcze budowę żłobków i przedszkoli z całym pakietem umów o pracę zacząwszy od pielęgniarki/kucharki po opiekunki. a tak - matka sobie siedzi w domu, nic nie robi, jest garkotłukiem i można na nią postrzykać jadem upuszczając sobie nieco korposuczej frustracji.
          • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:01
            Gdzie masz pielegniarkę w przedszkolu??
            • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:02
              W żłobku.
              • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:16
                Nadal to są koszta jakie oszczędza panstwo. Ale gospodarka jako taka nie zyskuje.
                Finanse panstwa i gospodarka to co innego.
                Panstwo zyskuje, gospodarka traci
                • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:21
                  Czyli w interesie gospodarki byłoby, gdyby każde z 14 milionów gospodarstw domowych zdelegowało te czynności na pracowników najemnych?
                  • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:23
                    Przyjmując, że jeden pracownik obsługiwałby np. 3 gospodarstwa, daje nam to prawie 5 milionów pracowników.
                • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:22
                  wiesz, jak ja nie wydaję, to jednak zyskuję

                  chyba u ciebie nie najlepiej z ekonomią?
                  • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:32
                    Dla ciebie lepiej..dla gospodarki gorzej. Mowimy o gospodarce nie o twoim domowym budżecie.
                    • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:51
                      ale ty sobie wyobrażasz, że jak nie wydam na opiekunkę, to ukiszę tę sałatę 5 stóp pod ziemią, czy jednak jesteś w stanie sobie wyobrazić, że te kwoty pójdą w inny semgent gospodarki po prostu?

                      nie wydam na opiekunkę ale na pazury owszem, opiekę mogę ogarnąć sama, pazura nie zrobię... jak wydam na opiekunkę, to na pazur nie starczy i co pani mądralińska na to powie?

                      ps nie, pazurów w realu nie robię, wstaw przykład dowolny
                      • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:07
                        Dla gospodarki najlepiej jak zapłącisz niani, pani sprzatającej, panu w ogrodzie i pójdziesz w tym czasie na pazury
                        • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:18
                          Jeżeli ma to tak działać powszechnie, to potrzebujemy sprowadzić circa 5 milionów pracowników, i każdemu temu pracownikowi zapłacić np. 4-5 k pensji netto.
                          • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:21
                            Ale ok, powiedzmy, że pod pewnymi względami byłoby to lepsze, gdyby ekwiwalentne nadwyżki w budżecie gospodarstw domowych były ładowane w kupowanie tego typu usług, a nie np. inwestycyjne kupowanie mieszkań.
                          • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:39
                            Ja nie mowie kazdy musi zatrudnic. Tylko ze dla gospodarki lepiej jak zatrusznisz nianie, sprzataczkę i zapąłcisz za malowanie paznokci. I dobrze wiesz o co mi chodzi tylko z założenia musisz być anty.
                            Co innego finanse panstowe...te oszczedzaja na złobkach, przedszkolach czy dpsach.
        • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:03
          Ale to nie gospodarka. To finanse panstwa oszczędzają wtedy. Ale nie gospodarka. Ona nie stoi i nie rośnie bo Pani Zosia zajmuje się chora mamą.
      • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:52
        Państwo choćby może mieć w dupie (i ma) konieczność zbudowania i utrzymania nowych żłobków i przedszkoli, bo matka zajmie się dziećmi za darmo. Może też mieć w dupie (i ma) instytucjonalną opiekę nad chorymi i niedołężnymi, bo córka/synowa ogarnie ich nieodpłatnie, nie zawracając instytucjom głowy. I w ten sposób choćby system, przyznający całe 14 dni opieki nad dorosłym, niesprawnym członkiem rodziny gra i buczy bez najmniejszych zmian od lat.
        • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 11:59
          A dlaczego tylko matka, córka, synowa, a nie ojciec, syn, zięć?
          • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:00
            Odsyłam np. do dyskusji o przymusowym dzieleniu macierzyńskiego na matkę i ojca.
            Ludzie nie chcą delegować pracy opiekuńczej na mężczyzn, bo dla budżetu jest to mniej opłacalne, by delegować zadania na tego, kto mniej zarabia.
            • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:01
              *dla budżetu rodziny
            • starczy_tego Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:04
              albo np matka karmi piersią i dlatego woli wykorzystać sama więcej urlopu, niż w imię chorych idei wracać do roboty żeby tylko równość wykazać. bezsens.
              • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:07
                Tylko ze to mozna zrównoważyć. Karmiłam, każdą córkę 2 lata. Ale potem jest szmat czasu aby ojciec sie tez mogł wykazac. U nas np ja nie chodzę na zwolnienia jak dziecko jest chore tylko ojciec bierze.
                • starczy_tego Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:12
                  no pewnie że można, dlatego powinien być wybór, a nie przymus, i każda rodzina by sobie ogarniała, jak im sensowniej. jak dla mnie cały rodzicielski mógłby brać ojciec, jak ktoś woli, nie ma problemu.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:13
                    starczy_tego napisał(a):

                    > no pewnie że można, dlatego powinien być wybór, a nie przymus, i każda rodzina
                    > by sobie ogarniała, jak im sensowniej. jak dla mnie cały rodzicielski mógłby br
                    > ać ojciec, jak ktoś woli, nie ma problemu.

                    No i większość "wybiera", żeby robiła to kobieta.
                    • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:22
                      A ona sie musi zgodzić? Chcesz miec ze mna dziecko to się wykaż. Z przydziału sie dostaje ojca dziecka?
                • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:29
                  >U nas np ja nie chodzę na zwolnienia jak dziecko jest chore tylko ojciec bierze.
                  Ile zwolnień zrównoważy dwuletnie, osobiste zajmowanie się karmionym piersią dzieckiem?
                  • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:35
                    Nie wiem stwórz kalkulator. Chciałam to karmiłam, mogłam dac butle
            • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:05
              * delegować na tego, kto więcej zarabia. Czas na kawę.
          • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:01
            Jakoś tak sie dziwnie składa, że ochotników płci męskiej jest na lekarstwo. Wiem, w twojej bańce na pewno jest zupełnie odwrotnie big_grin
            • nenia1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:25
              kk345 napisała:

              > Jakoś tak sie dziwnie składa, że ochotników płci męskiej jest na lekarstwo. Wie
              > m, w twojej bańce na pewno jest zupełnie odwrotnie big_grin


              to nie kwestia bańki tylko indywidualnych decyzji w rodzinie.
              • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:09
                Jednak banki, w większości rodzin wybór jest taki sam i z czegoś ten schemat wynika. Widzę zastanawiający brak mężczyzn opiekujących się leżącym teściem np.
                • nenia1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:44
                  kk345 napisała:

                  > Jednak banki, w większości rodzin wybór jest taki sam i z czegoś ten schemat wy
                  > nika. Widzę zastanawiający brak mężczyzn opiekujących się leżącym teściem np.

                  oczywiście, że tak i wielokrotnie o tym pisałam na forum. Niemniej panie twierdzą, że to ich wolny wybór.
                  Fakt, że schemat jest zastanawiający, zapytaj jednak na forum konkretne osoby dlaczego to one zrezygnowały
                  z pracy, odpowiedź jest praktycznie zawsze taka sama - bo taki był ich wolny wybór.
                  • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:49
                    No to ja z pracy mogłabym zrezygnowwaćc z wielu powodów, ale jakby tym powodem miałaby być opieka nad leżącym teścieciem/teściową/matką/ojcem, to wolałabym iść do Biedronki na kasę. Albo gdziekolwiek. Nawet jakby mi cała pensja szła na opłacenie kogoś kto tę opiekę będzie sprawował (no, w przypadku teściów, to najpierw do alimentacji dzieci pociągną)
                    • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:04
                      ty tak, ale chyba jesteś w stanie sobie wyobrazić, że ktoś tam woli z leżącym serialik obejrzeć, w kapciach posiedzieć w robocie, zupę w tym czasie ugotować. nie zauważyłaś, ile taka praca ma bonusów w wątku lwicy?
                      • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:30
                        Bonusów, mówisz?
                        Z wątku lwicy przeczytałam post startowy i parę odpowiedzi, po czym tam więcej nie zaglądałam, wiec się nie odniosę wink
                  • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:09
                    "Fakt, że schemat jest zastanawiający, zapytaj jednak na forum konkretne osoby dlaczego to one zrezygnowały
                    z pracy, odpowiedź jest praktycznie zawsze taka sama - bo taki był ich wolny wybór."

                    Czy ktoras z nich zarabiala wiecej niz maz? Albo wystarczajaco duzo, zeby oplacic opiekunke, i zeby nadal jej sie oplacalo jezdzic do tej pracy?
        • starczy_tego Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:01
          tylko problem w tym, że do jednego wora z opieką nad niemowlakiem/niepełnosprawnym/starcem wrzuca się takie rzeczy jak zakupy (lol), gotowanie, pranie i ogólnie dbanie o swoją doopę. to jest coś jak płacenie za oddychanie właśnie.
          • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:02
            Lub ogarnianie dzieci szkolnych.
          • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:02
            A jak technicznie policzylabyś krojenie pomidora na plastry własne i plastry dla męża i dzieci?
            • starczy_tego Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:10
              no ja właśnie nie widzę sensu żebym to liczyła. mam dziecko, to robię mu jeść - nie wykonuję tutaj żadnej pracy przeliczalnej na złotówki. inaczej się ma sprawa z opieką nad chorymi/niedołężnymi - tutaj rzeczywiście państwo żeruje na bezpłatnej harówce kobiet. i to trzeba by było zmienić. ale nie takie kalkulatory, gdzie "drobne prace w ogrodzie/domu", WŁASNYM ogrodzie/domu, to nie wiadomo jaki wyzysk lol.
              • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:11
                Nie widzę, żeby była mowa o wyzysku.
                Po prostu czynności są sumarycznie przeliczone na godziny i przełożone na pieniądze po cenie rynkowej.
                • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:25
                  I magicznie pewne rzeczy nigdy nie są wyceniane. Nie uwazam facetow za lepszych, nie uwazam ich umiejętnosci za lepsze. Ale jak juz wyceniamy, to wyceńmy wszystko. Szofer (nie znam ani jednego faceta, ktory nie jezdzi, a sporo kobiet bez prawa jazdy lub z prawem jazdy - niejeżdżących)., naprawiacz kontaktow, podręczny informatyk, drobny remonciarz itp.
                  I nie ma znaczenia tutaj ematkowa bańka (typu ja jeżdżę, umiem prąd, sama naprawiam laptopa). Nawet w wątku o wodzie jest „to poproś męża, dlaczego nie mąż”, czyli pracą męża (wycenialną, a jakże) powinno być noszenie wody.

                  I jak wiele napisało - co innego przymusowa praca nad członkiem rodziny (tu sie calkowicie zgadzam, tu nie ma innego wyjścia często), a co innego wycenianie prasowania!
                  Żeby zająć się starą matką/chorym dzieckiem czasem trzeba zrezygnowac z pracy. Zrby uprasowac z pracy nikt nie rezygnuje. Malo tego - mozna zrezygnowac z prasowania.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:49
                    Czyli powinno się uwzględniać czynności stricte opiekuńcze, czyli opieka nad leżącą matka - tak. Ugotowanie obiadu leżącej matce - nie.

                    Wracając do pytania o okoliczności rozwodowe - w przypadku osoby, która zostaje z dzieckiem, za czynności które uznajemy za wkład osobisty, zwalniający z priporcjonalnej alimentacji, uznajemy tylko te czynności, których wykonanie wiąże się z niemożnością pracy, czyli np. ewentualne zwolnienia lekarskie?

                    Czyli np ojciec powinien płacić, dajmy na to, 2000 alimentów, taką samą kwotę powinna dokładać matka, z którą mieszka dziecko, pomniejszana o ewentualne L4 i byłaby to właściwa praktyka sądów?
                  • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:52
                    Ale przecież w tym kalkulatorze możęsz sobie wyliczyć pracę męża również tongue_out
                    Tam nie ma nic na temat tego, że to tylko dla kobiet.
                    I tak, mężczyźni też wykonują w domu/przy dzieciach/przy seniorach różne prace.
                    Ja jeżdżę, kompa sobie ogarniam sama, prac remontowych robię zdecydowanie więcej, częściej i lepiej niż mąż, bo umiem i mam do tego (swój osobisty) sprzęt, ale bez żadnych skrupułów zostawiam mu siaty z cieżkimi zakupami do wniesienia do domu.
              • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:20
                I drugie pytanie - jakie czynności Twoim zdaniem należałoby wyłączyć z kalkulacji.
                Rozumiem, że gotowanie?

                Oraz czy w związku z tym np. w sprawach rozwodowych tego gotowania (plus zakupów itp czynności "okolokuchennych") należałoby nie traktować jako wkład w rodzinę. Pytam, bo właśnie to jest przykład sytuacji, kiedy czynności przelicza się na pieniądze.
                • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:26
                  jak ja nie ugotuję dzieciom obiadu z dwóch dań, to wykładam kasę na restaurację

                  widzę różniecę w kosztach

                  jak nie ugotuję obiadu dla siebie - to zjem kanapkę, owoce, nie muszę iść do knajpy.
                  gotowanie sobie a dzieciom to u mnie zupelnie inne koszty, łatwe do zsumowania
                • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:31
                  A może jakie należy włączyc?
                  Jeśli nie prowadze samochodu, to wszędzie jezdzi moj mąż. Dlaczego nie ma „prowadzenie samochodu”?
                  Opieka nad zwierzętami za to jest, no wolne żarty 😂 No chyba, ze to krowy, kury, świnie. Zwierzę to hobby! Mnie przerasta takie hobby, nie biorę go w ogole pod uwage.

                  Zakupy robię sama, bo lubię. Osobiscie lubię. Moj mąż zlecilby powtarzalne zakupy przez internet. Czyli ja spędzam miesiecznie zapewne z 15 godzin, a on spędziłby raz pol godziny, a potem klikal „zamow ponownie”. I teraz jak to rozliczyc?
                  • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:59
                    Raz: Dlaczego zakładasz, że ten "kalkulator" jest skrojony pod pańcię z yorkiem, a nie pod przeciętne, wiejskie gospodarstwo domowe? Bo to jednak na wsi kobiety częściej nie pracują zawodowo, a wykonują właśnie taką nieodpłatną pracę na rzecz gospodarstwa domowego.
                    A dwa: ileż to razy były dyskusje na temat: mąż i dzieciaki chcą psa, a ja nie chcę, bo wiem, że mimo obietnic opieka spadnie na mnie.
                  • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:04
                    >eśli nie prowadze samochodu, to wszędzie jezdzi moj mąż. Dlaczego nie ma „prowadzenie >samochodu”?
                    To se dopisz... Oszacowanie kosztów ubera to chyba nie jest jakaś wyższa matematyka...?
        • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:04
          Ale ty mowisz o finansach państwa...a ja o gospodarce. Gospodarka nie rośnie i nie korzysta jak Zosia siedzi w domu z dziecmi.
          • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:07
            No fakt, stworzyłaś sobie własny podwątek o gospodarce i się go trzymasz konsekwentnie.
            • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:18
              NO napisałam, że mnie rozbawił tekst ze gospodarka stoi na tym. I odpowiadam do tego.
              Napisałaś ze gospodarka zyskuje...ale to nie gospodarka tylko finanse panstwa. Odpisałam na twoją odpowiedź...
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:01
              Bo akurat w kwestii gospodarki to ma 100% rację. Gospodarka się nakręca jak komuś takie prace zlecamy (bo kasa się kręci, bo podatki itd), a nie jak wykonujemy je sami nieodpłatnie.
              • kk345 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:28
                Jak wykonamy nieodpłatnie, to nam zostaną środki na inne zlecenia.
        • cegehana Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:20
          Państwo i tak miałoby to w dupie i może mieć. Dzieci alkoholików chodzą zaniedbane np. - nie jest tak że brak opieki matki = opieka państwa. To samo ze starszymi osobami, które nie mają opieki. Mozna od biedy zmusić kogoś do alimentacji, ale dziecko jak było zaniedbane tak jest.
      • maly_fiolek Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:29
        > Jak zatrudnie panią do sprzątania - wtedy gospodarka zyskuje
        To tak nie działa.
        Jeśli zatrudnisz panią do sprzątania po to by odpoczywać to nie zatrudnisz fryzjerki (czy kogokolwiek innego) bo nie będziesz mieć zasobów.
        Kolejna kwestia, zyskuje społeczeństwo (nie gospodarka), a i to w szczególnych przypadkach.
        Jeśli sprzątaczka wykona pracę za 100 zł, zwalniając Twój zasób, dzięki czemu Ty jako lekarz wykonasz pracę za 500 zł, to społeczeństwo (i Ty) zyskujecie dodatkowe 400zł. Jeśli dzięki sprzątaczce odpoczniesz i zregenerujesz się dzięki czemu wydajniej zrobisz pracę to też i Ty i społeczeństwo będziecie mieli zysk.
        • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:36
          Twój zasób, dzięki czemu Ty jako lekarz wykonasz pracę za 500 zł, to społeczeństwo (i Ty) zyskujecie dodatkowe 400zł. Jeśli


          No tytan ekonomii
          Z ciekawosci to "dodatkowe" 400 to z czego sie bierze
          • maly_fiolek Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 11:27
            > Z ciekawosci to "dodatkowe" 400 to z czego sie bierze

            Z wyceny pracy. Praca wysokowykwalifikowanego specjalisy jest cenniejsza niż np. sprzątaczki, a cenę weryfikuje rynek.
      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:19
        hanusinamama napisała:

        > Mnie rozbawił artykuł, który mówił o tym, że gospodarka stoi taką nieopłatną pr
        > acą...no nie stoi.

        Stoi. Bez niej gospodarka by nie ruszyła.

        > Jak sama posprzatam, gospodarka nie zyska. Jak zatrudnie panią do sprzątania -
        > wtedy gospodarka zyskuje (dla jasności nie mowie aby to robić dla gospodarki),
        > podobnie prace w ogrodzie czy pilnowanie dzieci.
        > Niech mi ktoś wyjasni jak gospodarka rośnie pod wpływem mamy zajmującej sie dzi
        > ecmi i domem, która nie pracuje

        Prą cię bardzo.
        Po pierwsze pracuje, tylko nie zarabia. BIIIIIIG DIFFERENCE.
        Po drugie. Zarabiasz powiedzmy 5000, to jest koszt twojego pracodawcy (dla uproszczenia omińmy kwestie brutto/netto bo tu nie mają znaczenia).
        Masz dom do posprzątania/dziecko do zaopiekowania.
        Ta usługa jest wyceniona na 1000 zł.
        Jednak te 5000 wystarcza ci na zaspokojenie jedynie podstawowych potrzeb, a zarabiasz tyle, bo pracodawca wie, że tyle właśnie na podstawowe potrzeby ci wystarczy więc po co ci płacić więcej.
        W związku z tym sama jeździsz na mopie, a pracodawca, który na tej zasadzie zatrudnia nie ciebie jedną, tylko sto osób, jest co miesiąc o sto tysięcy do przodu, które może w coś zainwestować (coś, co będzie widoczne w wykresach PKB).
        czyli de facto ty, jeżdżąc na mopie i kombinując, jak tu znaleźć bezpłatną opiekę dla bąbelka i te osoby, które się tej bezpłatnej opieki podejmą, typu teściowa, sponsorują twojemu pracodawcy te inwestycje.
        Gdyby pracodawca i prawo uznawało, że w koszyku świadczeń podstawowych czy jak tam sile te basic potrzeby nazywają, jest nie tylko miska ryżu, zgrzebna koszula i dach nad głową, ale również "praca, umożliwiająca inną pracę", czyli właśnie ta niewidzialna praca kobiet, to musiałby ten dodatkowy tysiąc wykopsać.
        • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:23
          Hello, pracodawca ma w dupie na co mi (nie)wystarcza.
          I słusznie, bo to prawica głosi postulat płacenia mężczyznom takich pensji, żeby ich żony mogły poświęcić się pielęgnacji ogniska, zdejmując z PAŃSTWA zadania organizacyjno-opiekuńcze.
          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:24
            No ma w dupie, BO MOŻE.
            Jak to ujął 50 cent podczas dyskusji o płacy minimalnej:
            "dla pracodawcy płaca minimalna oznacza, że gdyby mógł zapłacić jeszcze mniej, to by to zrobił".
            • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:29
              Nie ma przymusu zarabiania minimalnej. Nigdy nie zarabiałam minimalnej.
              • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:31
                nie chodzi o przymus zarabiania, tylko płacenia. Nie mniej, niż.
                • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:36
                  No, dla kogoś ta minimalna jest, głównie dla osób dopiero wchodzących na rynek pracy oraz dla pracowników łatwo zastępowalnych, abberacje typu wynagrodzenia w ZUS czy sądach pomijam.
                  • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:41
                    dla kogo jest dla tego jest, clou jest takie, że gdyby pracodawca mógłby ja obniżyć, to by to zrobił. (albo zastapił część pracowników automatami, przerzucając na klientów koszt zatrudniania żywych ludzi jako fanaberię), co zresztą się dzieje.
                    A minimalna pensja jest wyliczona na ogół na podstawie minimalnych kosztów zaspokojenia podstawowych potrzeb. No i te minimalne koszty są ZANIŻONE, bo nie uwzględniają darmowej pracy opiekuńczo-organizacyjno-porzadkowej. Dzięki czemu pracodawcy oszczędzają masę hajsu. I tyle.
          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:25
            ostatni raz kiedy sprawdzałam, to państwo połączyło przyjemne z pożytecznym, nie biorąc na siebie za bardzo zadań opiekuńczo-organizacyjnych, ale płacąc pensje takie, jakby brało, więc ten smile
          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:37
            słusznie, bo to prawica głosi postulat płacenia mężczyznom takich pensji, żeby ich żony mogły poświęcić się pielęgnacji ogniska, zdejmując z PAŃSTWA zadania organizacyjno-opiekuńcze.



            No i slusznie w polsce kobiety na traktory po wojnie wiec nie o tym ale usa , lata 50te 60te najlepszy czas , dla rodziny dla kraju dla wszystkich , to wmowienie kobietom ze "chca" pracowac spowodowalo zbicie stawek , ot pojawilo sie wiecej chetnych do roboty,
            Jak mezczyzna mogl wtedy miec domek samochod zone w domu i trojke rozowych grubych bobaskow , to teraz pracujac oboje ledwo wyrabiaja na zakretach zeby sie utrzymac na powiezchni,
            • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:40
              A bezos ma juz w huj ile tryliardow i leci sobie w kosmos w rakiecie w ksztalcie penisa
              • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:56
                pewnie bardzo dużo czasu odkurzał i składał skarpetki w kłębuszki to mu sie uciułało
                • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 17:41
                  Nie wolno skarpet w klebuszki, bo wtedy nie odpoczywają...
    • primula.alpicola Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:08
      O, mam prawie 100 000 pln na moim "niewidzialnym etacie"!
      • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:14
        A ja 9600 big_grin
        • primula.alpicola Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:21
          Opierdalasz się, słońce! Gdzie Twoje cnoty niewieście, hmm? wink
          • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:24
            Mam problem. Bez p[racy w ogrodzie mam 2500. Z pracą w ogrodzie smile 4800
          • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:35
            Na to wychodzi, że cnoty niewieście mam w środkowym paluszku big_grin
          • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:46
            Eee, opierdałam to się ja, bo mam niecałe 3k, a i tak mam wrażenie, że policzyłam na wyrost wink
            • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:48
              Jak to zrobiłaś?
              • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:05
                Dziecko mam szkolne, więc stricte opieki to jest tyle co nic, przecież jak gramy razem w planszówki to nie jest opieka, tylko rekreacja wink Jak idziemy na spacer/do kina/na basen to też.
                Dorosłego do opieki nie mam.
                W sumie jakby nie to, że gotuję 6 dni na 7 w tygodniu, to pewnie miałabym o połowę mniej wink
                • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:06
                  Aaa.. zaraz, bo wy o rocznym mówicie, to nie - 3k miesięcznie mi wyszło big_grin
                  • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:08
                    Mnie wyszło tyle miesięcznie.
      • borsuczyca.klusek Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:34
        U mnie 1440 😒
        Nawet do minimalnej nie dobiłam 🙄
        • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:36
          Nie masz ogrodu?? Ja ogrodem zrobiłam sobie podwyżkę
          • primula.alpicola Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:02
            Ja mam bardzo duży "ogród", ze stawem, łąką i lasem, ale to rezerwat przyrody, nie wolno nawet palcem tknąć, same rozumiecie.
            Hanusina, Twoje zdumienie ogrodowe mnie ubawiło. No cóż, tak, nie wszyscy mają ogród, a co którzy mają, niekoniecznie uwielbiają w nim pracować.
            • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:12
              To nie było zdumienie. To było pytanie lub podpowiedź. Bo u mnie za rekreację całkiem dobrze wycena wyszła. Ale fakt, dla niektórych to mordęga
          • borsuczyca.klusek Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:23
            Mam działkę, ale staram się tam robić nic 🙄
            Najlepiej mi wychodzi czytanie książki na leżaczku, ale to się chyba nie liczy 🤔
            • dyzurny_troll_forum Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:32
              borsuczyca.klusek napisała:


              > Najlepiej mi wychodzi czytanie książki na leżaczku, ale to się chyba nie liczy
              > 🤔

              Jeżeli zcytasz w ramach reaserchu do atykułu czy innej publikacji to jak najbardziej się liczy. Jakieś 250-300PLN od godziny proponuję sobie policzyć...
            • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:39
              Trzeba przerobić kalkulator smile
            • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:11
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Mam działkę, ale staram się tam robić nic 🙄
              > Najlepiej mi wychodzi czytanie książki na leżaczku, ale to się chyba nie liczy
              > 🤔

              to się kwalifikuje na opiekę nad ogrodem. Siedzisz i pilnujesz
              • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:12
                To juz jest praca ochroniarza! Zeby ogrodu nikt nie ukradl.
                • primula.alpicola Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:28
                  Uwielbiam Was, nigdy mi nie przyszło do głowy, że pilnuję ogrodu na tym leżaku! No oczywiście, to właśnie robię!
              • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:13
                Może czytać na głos, wtedy będzie zapewnianie roślinom odpowiednio dużu kultury w celu optymalnego wzrostu i już nikt nie będzie mógł się przyczepić big_grin
              • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:49
                Jak jeszcze rozmawia to jest to opieka nad roślinkami. Podobo lepiej rosną jak się do nich mówi
      • lot_w_kosmos Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:00
        Jakim cudem?
        Nawet przy zaznaczaniu wszystkiego na maksa na miesiąc wyjdzie ze 30 tysięcy.
        Chyba, ze opiekujesz się 10tką dzieci i taką samą iloscią starych ciotek i babć .
        Coś przesadziłaś w tej robotności.
        • lot_w_kosmos Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:02
          Sprawdziłam aż - przy 15 dorosłych i 15 dzieci wylicza się coś ponad 90 tysięcy......
          • primula.alpicola Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:03
            No skąd, nie zaznaczałam żadnych maksów! Jeszcze raz zrobię.
        • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:05
          Myślę, że to chodziło o 100 tys. rocznie.
          • primula.alpicola Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:10
            Tak, rocznie.
            • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:14
              Poczekajcie, zrobię jeszcze raz bo może źle spojrzałam?
              • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:23
                To samo mi wyszło, więc też ponad 100 tys rocznie. Czyli nie jest tak źle z tymi moimi cnotami big_grin
            • lot_w_kosmos Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:15
              A wszystkie kobiety ci tu podają wynik bez przemnażania.
              Taki, jak podaje kalkulator.

              Bez urazy, pracuję w liczbach i od razu wychwytuję takie rzeczy i ...muszę bo się uduszę.
              • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:25
                Przecież kalkulator podaje oba wyniki smile
                • lot_w_kosmos Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:30
                  Ale primula porównała swoje wyniki roczne z wynikami miesięcznymi dziewczyn.
                  A to chyba lekko od czapy.
                  • primula.alpicola Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:33
                    A tak, rzeczywiście to zrobiłam.
                    Najważniejsze, że milva24 się nie opierdala i jakieś cnoty niewieście posiadawink
                    • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:38
                      big_grin ja się zastanawiam skąd oni te stawki pobrali, mąż właściwie podobnie do mnie wychodzi i właściwie to najlepiej byłoby rzucić etat i zatrudnić się jako pomoc domowa. Wyszlibyśmy korzystniej finansowo według tego kalkulatora.
              • primula.alpicola Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:31
                Niczego nie mnożyłam, kalkulator podał obie wartości.
      • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:03
        Ja w lecie sprzatam w samej bieliznie, zastanawiam sie ile sobie za to dodac do opcji "sprzatanie". Figura bardzo OK.
        • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:12
          suki-z-godzin napisała:

          > Ja w lecie sprzatam w samej bieliznie, zastanawiam sie ile sobie za to dodac do
          > opcji "sprzatanie". Figura bardzo OK.
          >


          co najmniej podwojną stawke bym liczyła!
          • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:28
            I jeszcze sie zastanawiam, czy jak przy tym spiewam to powinnam odprowadzac ZAiKS.
            • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:36
              Zaiks to przy odtwarzaniu, jak Ty śpiewasz to niech tobie płacą, a co!
              • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:46
                A jak ktoś tak śpiewa (ja), że inny mogliby płacić, żeby nie śpiewać?
                • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:51
                  To trzeba by zapytac Zenka ile bierze za piosenke.
                  • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:55
                    O rany, taka fucha mi się marnowała przez lata!? wink
                  • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:55
                    duuużo, tyle ile kropeczek na majteczkach!
      • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:07
        primula.alpicola napisała:

        > O, mam prawie 100 000 pln na moim "niewidzialnym etacie"!


        3800 i to tylko dlatego, że wliczyłam jogging z piesełem w opiekę nad zwierżetami
    • trzytysiacesiedemset Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:22
      Potrzeba wycenienia pracy na rzecz domu i rodziny wzięła się chyba z tego, że dla dzisiejszego społeczeństwa jeśli praca nie jest zarobkowa - to jest bezwartościowa.
      • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:28
        niekoniecznie tylko z tego

        czasem trzeba przeliczać, żeby wiedzieć co jest bardziej finansowo wymierne. czy zatrudnić opiekunkę do leżącej babci, i robić zrzutę po wnuczkach, czy może jednak się sprężyć i rozpisać dyżury czyli podgonić temat wkładem własnym. do tego dobrze znać ceny usług w okolicy
        • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:36
          volta2 napisała:

          > niekoniecznie tylko z tego
          >
          > czasem trzeba przeliczać, żeby wiedzieć co jest bardziej finansowo wymierne. cz
          > y zatrudnić opiekunkę do leżącej babci, i robić zrzutę po wnuczkach, czy może j
          > ednak się sprężyć i rozpisać dyżury czyli podgonić temat wkładem własnym. do te
          > go dobrze znać ceny usług w okolicy

          a nie nie. Takie wyliczanie ma sens, gdy jest oczywiste, ze ta praca jest płatna. Jak nie jest, to jaki ma sens wyliczanie, co jest bardziej finansowo wymierne? Jak za podganianie własnym sumptem nie dostajesz nic, to nie ma znaczenia, czy nie dostajesz tysiąca czy dziesięciu tysięcy.
          • trzytysiacesiedemset Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:05
            No ale ta praca właśnie jest płatna i ma wartość. A rozpatrujemy to mniej więcej tak: czy stać mnie, aby zapłacić za umycie okien, czy umyję je sama. No chyba, że jesteś facetem, to rozpatrujesz tak: czy stać mnie. aby zapłacić za umycie okien? Oj nie stać, to żona umyje za darmo. <sarkazm>
            • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:04
              > No chyba, że jesteś facetem, to rozpatrujesz tak: czy stać mnie. aby zapłacić za umycie okien? Oj nie stać, to żona umyje za darmo. <sarkazm>

              No ale właśnie tak to liczy nasza ekonomia, sarkazm zbędny.
          • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:08
            jeśli zamiast wkładu własnego(którym dysponujesz) musisz znaleźć parę stów tygodniowo (którymi nie dysponujesz) to jednak ma znaczenie

            • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:21
              jeśli nie dysponujesz to nie dysponujesz i nie ma znaczenia, czy nie dysponujesz tysiącem czy milionem. Tak, jak jeśli nie mam na prywatny odrzutowiec, to nie ma dla mnie znaczenia, że jego cena skoczy w górę lub w dół o 50%.
      • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:38
        społeczeństwa jeśli praca nie jest zarobkowa - to jest bezwartościowa.


        To objasnij mi co zyskuje spoleczenstwo na tym ze umyje sobie okna czy zrobie kanapke
        Tak dla spoleczenstw jest to bez wartosci, mawartosc dla mnie robie cos i mam
        • trzytysiacesiedemset Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:00
          Słowo kluczowe: "sobie".

          Jak sam sobie zrobisz kanapkę to nikt nic nie zyska. Można to co najwyżej rozważyć w kategorii oszczędności, bo nie wydałeś swoich pieniędzy na kupienie kanapki np. w Subwayu.
          Jak wykonasz tą kanapkę dla kogoś, to już zyskuje ten, kto kanapkę zje. I analogicznie z praniem, sprzątaniem, taszczeniem zakupów, podwożeniem do miejsc docelowych, itd. - zyskuje ten, kto nie włożył w to pracy, a korzysta z efektów.

          A tak dla jasności, to nie uważam, że osobom wykonującym większość prac na rzecz domu i rodziny (czyli nie oszukujmy się - najczęściej kobietom) należy za to płacić. Ale dobrze jest mieć świadomość, że ta praca ma konkretną wartość.
          • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:08
            Ale zyskuje ten kto zje, a nie społeczeństwo. Upraszczając: dla mnie to żadna różnica sąsiad sam sobie robi kanapki czy robi mu żona. On na tym zyskuje, nie ja i nie społeczeństwo.
            • trzytysiacesiedemset Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:25
              w ten sposób nie znajdziemy żadnej pracy (zarobkowej czy też nie) w której zyskuje naraz całe społeczeństwo. Jak pan Jurek sprzedaje uszczelki i śrubki to korzystają tylko ci, którzy to chcą kupić. Jak pani Gienia jest fryzjerką, to łysi nie skorzystają. A jak Brajan zostaje posłem, to korzysta tylko jego szwagier i inne pociotki.

              Praca kobiet na rzecz domu i rodziny jest wymierna i należy policzyć jej wartość rynkową przede wszystkim po to, aby skończyć z nazywaniem niepracujących zarobkowo kobiet darmozjadami lub pasożytami.
              • dramatika Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:39
                trzytysiacesiedemset napisał(a):


                > Praca kobiet na rzecz domu i rodziny jest wymierna i należy policzyć jej wartoś
                > ć rynkową przede wszystkim po to, aby skończyć z nazywaniem niepracujących z
                > arobkowo
                kobiet darmozjadami lub pasożytami.

                Ja myślę, że lepiej, taniej i mniej inwazyjnie byłoby nauczyć kobiety, aby nie przejmowały się pierniczeniem, że jak nie pracują zarobkowo, to są pasożytami.
                Ale przecież tu nie chodzi o rozwiązanie jakiegoś problemu, tylko o grzanie tym problemem tongue_out
                • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:09
                  Jak nie pracują zarobkowo, to ponoszą ryzyko. Niech pani w ramach rodziny kalkuluje co i czy jej się opłaca bardziej.
                  Zasadniczo uważam, że pani dla własnego zdrowia psychicznego i ekonomicznego nie powinna skupiać całej aktywności na domu, bombelkach, mężu i polegać na jedynym żywicielu rodziny i taką prawdę życiową przekazuję synowi (żeby broń Boże nie brał sobie na głowę dziewczęcia z aspiracjami na boginię domowego ogniska).
              • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:44
                Pracują na rzecz rodziny więc o gratyfikację (finansową, emocjonalną, jakąś) powinny zwracać się do członków rodziny.
                • dramatika Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:52
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Pracują na rzecz rodziny więc o gratyfikację (finansową, emocjonalną, jakąś) po
                  > winny zwracać się do członków rodziny.

                  Niekoniecznie. Póki istnieje państwowy system emerytalny, póty rodzenie i wychowanie dzieci jest sprawą publiczną. Dlatego PiS ma co do zasady rację, że za siedzenie w domu i wychowanie 5 dzieci powinna się należeć zapłata. Po prostu państwowy system emerytalny jest poronioną koncepcją, zwłaszcza w jego praktycznej realizacji, gdzie emerytury wypłaca się z pracy innych ludzi, a nie z tego, co emeryt faktycznie wypracował.
                  • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:01
                    za siedzenie w domu i wychowanie 5 dzieci powinna się należeć zapłata
                    nie, to indywidualne decyzje rodziny, może najwyżej "należeć się" połowa emerytury lub składek emerytalnych męża, lub cała emerytura wdowie
                    w jego praktycznej realizacji, gdzie emerytury wypłaca się z pracy innych ludzi, a nie z tego, co emeryt faktycznie wypracował
                    System działał dopóki emerytów było proporcjonalnie mniej i umierali wcześniej. Żaden ze współczesnych systemów emerytalnych w państwach zachodnich się nie bilansuje, co skądinąd nie jest problemem dopóki państwo ma środki.
                    • martini.n Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:07
                      Pełna zgoda, dodam, że jednak nie każdy kto ma dzieci i "siedzi" z nimi w domu, tak naprawdę się nimi zajmuje, już nie wspominając o wychowywaniu. To ostatnie, mam wrażenie, obecnie mało kto robi.
                      • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:10
                        Ostatnią rzeczą, jaką robią wielodzietni beneficjenci MOPS jest skuteczne, wartościowe, efektywne zajmowanie się dziećmi.
                    • dramatika Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:15
                      triss_merigold6 napisała:

                      > za siedzenie w domu i wychowanie 5 dzieci powinna się należeć zapłata
                      > nie, to indywidualne decyzje rodziny

                      Ale wiesz, że ja nie twierdze, że za rodzenie 5 dzieci powinna należeć się zapłata? Piszę tylko, że powinna się należeć w obecnym systemie emerytalnym. Po prostu dzieci jako dobro publiczne jest konsekwencją konkretnego systemu emerytalnego.


                      > System działał dopóki emerytów było proporcjonalnie mniej i umierali wcześniej.

                      Emerytów jest więcej niż pracujących na tych emerytów własnie z powodu istnienia tego systemu emerytalnego. Dlatego on do pewnego momentu działa, póki jeszcze są dzieci, ale potem przestaje i zawsze tak będzie. Spadek dzietności jest właśnie (między innymi) skutkiem zerwania związku przyczynowo skutkowego między posiadaniem dzieci a "godną starością". Ludzie przestają mieć motywację do posiadania dzieci, bo od wieków główną i naturalną motywacją było to, aby dziecko zapewniło opiekę rodzicowi na starość. A skoro jest jakaś "państwowa" emerytura, to po co się grzebać w pieluchach?
                      • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:19
                        Spadek dzietności ma wiele innych przyczyn o których dobrze wiesz (zmiany gospodarcze, przedłużenie okresu adolescencji, skuteczna kontrola urodzin, aspiracje edukacyjne i zawodowe kobiet, skokowy spadek śmiertelności dzieci etc.).
                        • dramatika Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:42
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Spadek dzietności ma wiele innych przyczyn o których dobrze wiesz (zmiany gospo
                          > darcze, przedłużenie okresu adolescencji, skuteczna kontrola urodzin, aspiracje
                          > edukacyjne i zawodowe kobiet, skokowy spadek śmiertelności dzieci etc.).

                          Oczywiście, ale to są przyczyny pośrednie i następcze (pomijając może wynalazek antykoncepcji, bo to niezależna przyczyna). Główną przyczyną jest utrzymanie obecnego systemu emerytalnego, czyli interwencjonizmu państwowego. Kazdej władzy zalezy, aby to od konkretnych ruchów tej władzy zależał los obywatela, a nie od, nazwijmy to, czynników naturalnych. Władzy zalezy, aby istniał państwowy system emerytalny - może dzięki temu np. wytwarzać swój własny elektorat, bo ma kontrolę nad wysokością emerytur. Dlatego władza potrzebuje poparcia społecznego dla systemu emerytalnego i szuka tego poparcia wśród kobiet, wmawiając im, że interwencjonizm państwowy w postaci emerytur, złobków, przedszkoli, zasiłków, da tym kobietom więcej wolności (do realizowania "aspiracji zawodowych"). Co jest oczywiście wielkim oszustwem.
                      • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:56
                        Główną motywacją do posiadania dzieci był popęd seksualny. Dzietność spadła jak seks przestał być tożsamy z prokreacją
                  • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:08
                    A z jakiej racji? "Siedząc w domu" pani funduje ojcu swoich dzieci komfort luzu od obowiązków zawodowych. Wiec jeśli ktoś ma ja wynagradzać to pan. Chyba że ktoś, kto wychowuje pięcioro dzieci i pracuje też dostanie tyle samo tej zapłaty.
    • agatazieba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:32
      To by wychodziło, że ja tracę ponad 4 tys. miesięcznie w pracach domowych, a mąż ponad 3 tys. Kto nam zapłaci?
      • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:47
        Czemu "tacisz"? Może zyskujesz, bo nie musisz tej kasy wydać, żeby zrobił to ktoś inny tongue_out
        • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:08
          żeby musiała ją wydać, musiałaby ją najpierw zarobić. i tu zaczynają się schodki
      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:48
        no jeśli jesteś w rodzinie ty i mąż, wychodzi na to, ze tobie mąż powinien zapłacić 500.
      • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:02
        U mnie opieka nad zwierzakami jest w rękach starszej córki..
        Wiec chyba ja męzowi, on mnie (ale biorąc pod uwagę ile mi kalkulator wyliczył pensji za grzebanie w ogrodzie będę miec bana na wiecej niż 2 godziny w tygodniu) i jeszcze razem dzieciom zapłacić trzeba.
    • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:36
      A tak z innej strony grazynki
      Wyrabiacie po 10-20tysiecy zysku miesiac to by trzeba zaplacic podatek od tych zyskow ,
      Jak widzicie to zagadnienie
      • dramatika Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:47
        bigzaganiacz napisał(a):


        > Wyrabiacie po 10-20tysiecy zysku miesiac to by trzeba zaplacic podatek od tych
        > zyskow ,
        > Jak widzicie to zagadnienie

        big_grin
      • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:20
        W ramach optymalizacji podatkowej wyrabia to facet bo on ma pit zero
      • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:47
        Jak ktoś za to zapłąci to czemu nie. Tyle zarabiam co miesiąc i twardo podatki płace.
    • sumire Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:37
      Też zadaję sobie pytanie, co z tego i jaki sens mają tego rodzaju przeliczanki. Muszę jakoś ogarniać rzeczywistość domową i nie uważam tego za dodatkową pracę, tylko za coś, co po prostu trzeba wokół tyłka zrobić.
      • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:45
        To taka ciekawostka przecież, pełno w necie dziwnych ankiet, lubię czasem powypełniać.
      • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:50
        >Muszę jakoś ogarniać rzeczywistość domową i nie uważam tego za dodatkową pracę, tylko za coś, co po prostu >trzeba wokół tyłka zrobić.

        albo nie przeczytałaś artykułu albo nie masz pojecia, o czym piszesz.
        Gdybys miała "uprać sobie gacie", tak jak pisał facet big, to nie ma sprawy. Chodzi o to, że te gacie pierzesz dzieciakom, i mężowi, że to ty ogarniasz dzieciaki i często męża (który jest od "ważniejszych spraw" np. wbicie gwoździa raz na pół roku) a to juz robota na pełen etat, oprócz tej zawodowej.
        W Polsce to właśnie kobiety od lat, są wpychane w schemat "matki Polki" i wszystko jest na ich głowie.
        Odwiezienie dziecka do przedszkola przez męża, ma się nijak do codziennego gotowania i sprzątania, które zajmuje więcej niz pół godziny.
        • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:01
          Wszystko prawda. Tylko jaki ma sens przeliczanie tego na złotówki i to po kursach z dupy wziętych? Czy nie lepiej wyliczyć czas, który każdy z członków rodziny poświęca na prace dla dobra tejże?
        • sumire Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:26
          Przepraszam, ale to wszystko - wyłączając sytuacje typu opieka nad chorym, słusznie wymieniane jako coś, co w kobiety wpychane są niejako naturalnie w naszych realiach - to kwestia wyboru. Nie trzeba być jedyną strażniczką domowego ogniska i wyrabiać drugiego etatu w domu.
          • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:34
            No jak nie trzeba, jak trzeba 😀
            Moja matka miala potrzebę czystych okien przed kazdymi świętami. Mroz, deszcz, wiatr - czyste okna muszą byc. I ona by wpisala „mycie okien”. I jeszcze codziennie dwudaniowy obiad dla niejadka, ktory je tylko kanapki z dzemem (i pewnie cos w szkole, przedszkolu). Instytucja wekowania i mrozenia wedlug niej była zbrodnią (wychowałam na tej zbrodni calkiem niezle okazy). I wykrochmalona posciel, wieziona do magla. No i stado zwierząt, ktore jedzą, wydalają, potrzebują weterynarza. I ona by to wszystko pięknie podliczyla. A ja za to zapłaciłabym okrągłe zero.

            Wiele rzeczy to kwestia podejscia, ilosci rzeczy w domu i hobby (te zwierzęta).

            • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:54
              Jak miała taką potrzebę to powinna to wpisać w rubrykę hobby
          • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:51
            >to kwestia wyboru.

            to nie jest "kwestia wyboru"
            jesli masz wlasne dziecko, głodne i, jak wcześniej pisałam, obesrane, to sie nim zajmujesz, mimo ze padasz na nos, po powrocie z pracy zawodowej.
            Oddać to mozesz, bez wiekszych skrupułów, rodzica do DPSu, dziecka do Domu Dziecka nie oddasz tylko dlatego, ze nadmiar obowiazkow cie przerasta.
        • nenia1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:34
          mava1 napisał(a):

          > W Polsce to właśnie kobiety od lat, są wpychane w schemat "matki Polki" i wszys
          > tko jest na ich głowie.

          konkretnie przez kogo są wpychane?
          • mava1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:01
            >konkretnie przez kogo są wpychane?

            pzez uwarukowanie społeczne. Tradycja taka. Którą teraz PIS skrzętnie upowszechnia. Kobiety do garów i emerytura dla matki, która przez całe swoje życie nie pracowała na rzecz państwa/społeczeństwa a jedynie prała gacie swoim dzieciom i mezusiowi. I teraz my, społeczeństwo, mamy jej placic emereturę za to, że dbala wyłącznie o SWOJĄ rodzine.
            • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:19
              Nawet nie musiała dbać. Wystarczy że urodziła i nie pracowała
            • nenia1 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 11:38
              mava1 napisał(a):

              > >konkretnie przez kogo są wpychane?
              >
              > pzez uwarukowanie społeczne. Tradycja taka. Którą teraz PIS skrzętnie upowszech
              > nia. Kobiety do garów i emerytura dla matki

              uwarunkowania społeczne, aha... bo u mnie w domu decyduję ja i partner. Nie mieszkają z nami uwarunkowania społeczne i nie decyduje tradycja. Sami ustalamy jak się dzielimy obowiązkami. A emeryturę może otrzymać również ojciec.
      • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:50
        Również wokół własnego tyłka i tyłków własnych dzieci, które się powołało na świat.
    • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:47
      pasjami kocham argument „bo chciałam”, w domyśle „więc za co jakaś zapłata”. Muzyk, projektant, chirurg, architekt, sportowiec, polityk czy przedszkolanka też wybierają taką karierę jaką wybierają, bo chcieli. Czy w związku z tym mają pracować za friko?
      • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:54
        W przypadku muzyka, projektanta, chirurga, architekta, sportowca, polityka i przedszkolanki jest jeszcze druga strona, która chce za te usługi zapłacić. W przypadku rodziny albo mamy rozliczenie w barterze albo poświęcanie się z miłości.
        • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:00
          w przypadku układu żona-mąż - tak, bo oni są jednicześnie drugimi stronami, beneficjentami, dlatego jak ktoś wyżej pisze, ze jej wyszło 4 klocki a mężowi 3 i kto im to ma zapłacić, to odpowiedz jest dla mnie jasna: mąż ma kopsnąć żonie połowę różnicy.
          A co, jeśli się poświęcasz, zajmując się niespecjalnie lubianą teściową z alzheimerem, do której nie czujesz miłości?
          • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:29
            No i tu wracamy do konkluzji, że jest to temat zastępczy w stosunku do dyskusji o obowiązkach państwa.
            • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:40
              nie. To jest punkt wyjścia do dyskusji o obowiązkach państwa. Dopóki się uważa za oczywiste, ze te prace się wykonuje z potrzeby serca i nie powinno się za nei płacić, pensje w tych departamentach będą do dupy, przedszkolanki i pracownice społeczne będą zarabiać na progu ubóstwa a społeczeństwo będzie zakładać, ze no same tak wybrały bo widać mają taka potrzebę misji.
              • paskudek1 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 11:41
                Dokładnie.
              • trzytysiacesiedemset Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:27
                amen
      • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:14
        Ale kto ma płącic za tą pracę? Ok mąz zarabia, żona przy dzieciach. No to sie dogadać ile to kosztuje i nich mąz płaci...tylko potem wspólnie sie trzeba chyba zrzucach na wydatki domowe.
        Bo inaczej to ja zapłacę męzowi, on mnie i na koniec za opiekę nad kotem musimy zapłacić córce
      • cegehana Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:12
        Jeśli nie znajdą sobie podmiotu chetnego do płacenia za pracę to tak - mają pracować za darmo (albo wykorzystać ten czas inaczej). Jeśli znajdą to umawiają się na stawkę z tymże podmiotem a nie z kalkulatorem gazetowym.
    • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:47
      Matko, jakie bzdury. Kto płaci 160 zł za godzinę robienia zakupów??? Bo się zastanawiam czy się nie przebranżowić wink Maksymalnie 16 godzin tygodniowo opieki nad dzieckiem??? Czyli niewiele ponad 2h dziennie??? I od razu widać, że kalkulator tworzył facet, który nie ma pojęcia jak wygląda opieka nad niemowlęciem.
      • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:52
        to sprawdź u szafiarek ile kosztuje taka usługa, był tu na forum nawet wątek, no wtedy, gdy to było modne, bo teraz chyba już się to do rzadkości zdarza
        • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:15
          Ale my tu chyba mowimy o zakupach w biedrze i lidlu...
          • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:19
            OK, mój błąd. 1 godzina tygodniowo to 4h na miesiąc, czy 160 miesięcznie to 40 zł na godzinę.
      • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:54
        a dlaczego? ja zamawiałam na 2 godziny niańkę, na oddech. i w tym czasie trzeba było wycenić tę pracę komercyjnie
        • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:59
          Skoro zamawiałaś niańkę na 2h to płaciłaś za 2h - logiczne. Pytanie w ankiecie jest o to ile godzin tygodniowo ankietowany poświęca na opiekę nad dzieckiem (własnym) i można wpisać MAKSYMALNIE 16h TYGODNIOWO (sic!). Już pomijam, że trzeba wpisać czas opieki na 1 dzieckiem i pomnożyć przez liczbę dzieci. Jak ktoś się opiekuje trójką, to nie wiem jak wyliczy czas opieki nad pojedynczym dzieckiem 🤦‍♀️
          • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:11
            to spytaj się okolicznych nianiek ile się płaci za opiekę jeden kontra 3 i będziesz wiedzieć, że to nie jest taka sama stawka. już one ci wyliczą, jak sama nie potrafisz
            • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:24
              Czy Ty w ogóle wchodziłaś w tę ankietę? Przecież ja nie piszę o stawkach za tę opiekę. Ankieta wymaga podania czasu poświęcanego na 1 dziecko i liczby dzieci, po to, żeby algorytm mógł to sobie przemnożyć. Jak słusznie zauważasz - to tak nie działa. Co ma wpisać w polu "ILE CZASU ZAJMUJE OPIEKA NAD JEDNYM DZIECKIEM?" osoba, która zajmuje się trójką dzieci (w tym jedno do lat 3 i jeden nastolatek)?
              • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:35
                po co miałabym wchodzić w tę ankietę
                jako niepracująca z zamiłowania świetnie wiem, ile kosztują moje usługi mojego męża. tanio nie jest i nigdy nie było.

                • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:42
                  > po co miałabym wchodzić w tę ankietę

                  Po to, żeby nie gadać od rzeczy, skoro już postanowiłaś wziąć udział w dyskusji.
                  • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:12
                    na razie to ty masz problemy tam, gdzie rynek problemu nie ma.
                    ja z praktyki czerpię a ty zostałaś z jakąś tam ankietą, to główkuj.

                    • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:28
                      Dobrze się czujesz? Problem mam jedynie taki, że czuję się w obowiązku odpowiadać na posty pisane do mnie, nawet jeśli są one kompletnie pozbawione sensu i ich treść nie ma związku z moimi postami. Nad tym rzeczywiście powinnam popracować.
                      • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:57
                        1 dzieckiem i pomnożyć przez liczbę dzieci. Jak ktoś się opiekuje trójką, to nie wiem jak wyliczy czas opieki nad pojedynczym dzieckiem

                        no zobacz, ja nie mam z tym problemu, i nie muszę wchodzić w ankietę, by ten niezwykły problem rozwiązać. a ty weszłaś i wciąż nie wiesz. zatem mądry nie musi, głupiemu to i tak nie pomoże. bez urazy, nie traktuj dosłownie
      • strumien_swiadomosci Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:04
        Też mnie ta opieka rozwaliła big_grin jestem na wychowawczym z dwulatkiem, 16h to ja wyrabiam w jeden dzień wink no, ciutkę mniej, młody jednak śpi te 11-12 h na dobę. Moja wyłączna opieka nad dzieckiem to jakieś 50-55h tygodniowo (reszta do podziału z partnerem).
        16h tygodniowo to ma tatuś zabierający dziecko na "widzenie" w weekend, a i tu by się mogło więcej uzbierać wink
        • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:07
          I za te 16 godzin tygodniowo zarabiasz 2560 zl miesiecznie. Czyli przy 16 godzinach dziennie…
          Biore te prace od ręki smile
        • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:12
          Dobra, dwulatek dwulatkiem, wiadomo, że tu nie ma startu do 15-latka, ale też bez przesady, ja liczę tylko czas aktywnego zajmowania się dzieckiem, a nie, że dziecko sie bawi, a ja tylko zerkam jednym okiem, czy wszystko ok. Wspólna zabawa, czytanie, w przypadku tak małego dziecka to wszystkie higieniczne sprawy, mycie, nocnik itd, ale to nadal nie jest 13 godzin na dobę, jak tylko nie śpi.
          Tzn oczywiście, jak kogoś zatrudniasz do opieki, to niejako płacisz za gotowość do pracy.
          • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:16
            "Tzn oczywiście, jak kogoś zatrudniasz do opieki, to niejako płacisz za gotowość do pracy."

            I dlatego opieka nad dzieckiem powinna wynosic 24x7/2 - 2x8x5 jesli oddajemy do placowki i mamy meza codziennie w domu a nie max 16 h/tydzien🤦
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:20
              No tam jest absurd, bo ewidentnie nie uwzglednia niemowlaka, który może być wymagający i którgo karmisz na żądanie czyli np co godzinę, po każdym karmieniu wali w pieluchę i jeszcze ma kolki, więc go trzeba nosić i masować tongue_out Więc masz faktycznie bite 12-14 godzin obsługi dziennie.
              Tym niemniej przy trochę starszym dziecku już się nie siedzi i nie patrzy czy oddycha tongue_out
              • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:25
                Przy starszym dziecku (ogarniętym i przyuczonym do robót domowych) to ja sie zastanawiam, czy mnie w ogole stac na dziecko. Bo jak z ręką na sercu policzyłam w tym kalkulatorze, to już jednak nie…
                • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:27
                  Ee, odejmij mu za jedzenie i internet, to od razu ci bilans lepszy wyjdzie tongue_out
                  • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:41
                    Oraz za usługi (opierunek, szoferowanie itd.) smile
                    • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:51
                      Podobno przyuczone do prac domowych, więc może pranie sam ogarnia i jeździ komunikacją miejską wink
          • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:16
            Ja bym powiedziala, ze to jest praca 24 h na dobę. Za gotowosc do pracy to sporo się płaci (typu „nocniki” w it). A rodzic zawsze jest w trybie stand-by, wystarczy ze dziecko dziwnie zajęczy o 2 czy 3 nad ranem i juz sie rodzic budzi, z termometrem w ręku i miską na wymioty.
            • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:20
              huang_he napisał(a):

              > Ja bym powiedziala, ze to jest praca 24 h na dobę. Za gotowosc do pracy to spor
              > o się płaci (typu „nocniki” w it). A rodzic zawsze jest w trybie stand-by, wyst
              > arczy ze dziecko dziwnie zajęczy o 2 czy 3 nad ranem i juz sie rodzic budzi, z
              > termometrem w ręku i miską na wymioty.

              Dotyczy meza i zony po polowie, jesli oboje sa w domu... Bo ciezko olewać, majac jeczacego rzygacza za drzwiami. Chociaz niektorym to nie przeszkadza...
          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:23
            A jak siedzisz w korporacji to pracodawca tez ci odlicza czas, kiedy idziesz do kibla, idziesz sobie zrobić kawę, siedzisz przy biurku i czekasz na jakiś spóźniony raport bez którego nie możesz zacząć pracy, siedzisz w pustym sklepie, a potem ci mówi, że no może i byłaś w robocie 8 godzin, ale na pewno niepracowanaś więcej niż 5-6? CZy jednak zakłada, że jest to czas pracy?
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:37
              W niektórych firmach takie zapędy były, żeby takie rzeczy odliczać, czyż nie? Amazon z tego słynął wręcz, a kiedyś to i na kasie w supermarkecie przerwy na siku były ściśle wyliczone (nie wiem jak teraz, ale jako studentka pracowałam tak przez jakiś czas).
              Ty zresztą możesz sobie w tym kalkulatorze liczyć nawet, że opiekujesz się dzieckiem 24h na dobę (bo jak ktoś wyżej zauważył, rodzic to w stnaie czuwania cały czas tongue_out), gotować 5, zakupy robić przez 3, do tego sprzątać też ze 3 i wyjdzie ci, że pracujesz 35 godzin na dobę tongue_out
              • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:48
                "że opiekujesz się dzieckiem 24h na dobę (bo jak ktoś wyżej zauważył, rodzic to w stnaie czuwania cały czas tongue_out), gotować 5, zakupy robić przez 3, do tego sprzątać też ze 3 i wyjdzie ci, że pracujesz 35 godzin na dobę"

                I bedzie to sluszne i sprawiedliwe.
      • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:33
        z_lasu napisała:

        > Matko, jakie bzdury. Kto płaci 160 zł za godzinę robienia zakupów??? Bo się zas
        > tanawiam czy się nie przebranżowić wink

        Bo nie umiesz przeliczac. Ja jak jade na zakupy autem to za czas przejazdu licze wg przelicznika Kubicy, a jak ide na piechote to jak Korzeniowski. I mi wychodzi wiecej.

        Powyższą radę wyceniam zaś jako konsultacje z zakresu przedsiebiorczosci. I myk, znów pół stówki do kieszeni.
        • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:39
          To źle to robisz, licz jak traktorzysta (traktor jedzie wolno, więc czas przejazdu dłuższy), a jak idziesz, to jak eee... staruszka o kulach?
          • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:52
            Staruszki w Polsce maja niska emeryture, Korzen wychodzi jednak lepiej.
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:03
              Ale w tym kalkulatorze jest stawka godzinowa!
    • asfiksja Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 12:54
      Masz rację, nie do końca jest zrozumiałe to pochylanie się nad nieodpłatnym zajmowaniem się swoimi prywatnymi sprawami. Mam nieodparte wrażenie, że temat czołobitnego doceniania pracy domowej kobiet jakoś tak wygodnie zastępuje temat wynagrodzeń oraz dostępności edukacji, służby zdrowia i podstawowych usług opiekuńczych.
      • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:00
        asfiksja napisał:

        Mam nieodparte wrażenie, że temat czołobitnego doceniania pracy domowej kobiet jakoś tak wygodnie zastępuje temat wynagrodzeń oraz dostępności edukacji, służby zdrowia i podstawowych usług opiekuńczych.

        No ciekawe, dlaczego 💡
        • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:21
          przecież jedno wynika z drugiego. Wynagrodzenia w usługach opiekuńczych i edukacyjnych są chujowe, bo przyjęło się zakładać, że za pracę opiekuńczą się nie płaci a jak ktoś się za nią bierze (ktoś czyli na ogół kobieta), to dlatego, że hormony i konstrukcja psychofizyczna sprawiają, że czuje się w tym spełniona, więc na co jej jeszcze konkretna forsa.
      • z_lasu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:03
        > temat czołobitnego doceniania pracy domowej kobiet jakoś tak wygodnie zastępuje temat wynagrodzeń oraz
        > dostępności edukacji, służby zdrowia i podstawowych usług opiekuńczych.

        Otóż to.
      • volta2 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:16
        ale czemu kobiet?

        ja mam teraz wyraźnie czarno na białym, ile kosztują prace do tej pory wyrabiane przez męża. od połowy roku miałam już awarię uszczelki w kranie (w sumie coś większego niż uszczelka), myjnię ze 2x zrobiłam w automacie po 3 dychy wizyta, przeciekającą pralkę, teraz zaczął przeciekać prysznic (nie zrobiony), wywaliło coś w elektryce (nie zrobione wciąż) i jeszcze z kilka rzeczy w domu.

        nie dość, że mąż to robił za friko, dobrze, to jeszcze w dowolnej chwili, czyli o, zobacz, tam coś w kranie nie działa - robota za 5 minut od zgłoszenia awarii zrobiona. teraz samo szukanie fachowca, co zrobi i nie orżnie to wyzwanie (dlatego część spraw czeka na powrót gospodarza), wylicz tę usługę jako express i nie przenoś tylko na kobiety (nigdy w życiu nie jechałam na myjnię, od tego był mąż, brrrr, na co mi przyszło)
      • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:18
        Mam wrażenie, że chodziło o to (i chyba zabrakło jasnego określenia tego), że są to prace, które wykonujesz na rzecz innych, a nie tylko dla siebie. Wiadomo, że jak robisz dla siebie, to musisz to zrobić albo zapłacić za zrobienie. Ale jak robisz dla kogos to ten ktoś za to nie płaci, a dostaje efekt za darmo.
    • kurt.wallander Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:17
      Z ciekawości sobie zrobiłam smile

      A mnie zastanawia, dlaczego tu nie ma do wyboru również np. wolontariatu, czyli normalnej pracy, którą ludzie wykonują za kasę, ale ty nie bierzesz za to pieniędzy.
      • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 13:26
        A to by się akurat całkiem przydało, biorąc pod uwagę, że polski aktywizm darmową pracą stoi.
    • palacinka2020 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:37
      W tym kalkulatorze stosowane sa zaskakujace stawki. Np. robienie zakupow jest wyceniane na 37 pln/h. Tymczasem sklep online dowiezie mi towar za jakies 8-10 zl, a cala praca to klikniecie w aplikacji.
      • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:45
        Poprostu zamawiasz za 8 zeta ktore placi pracujacy,potem gdaczesz na okolo ile ty pracy wykonujesz i jak bardzo ta praca jest wartosciowa
        • trzytysiacesiedemset Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:35
          bigzaganiacz ty masz dobrze pod sufitem?
          ja przez 10 lat pracowałam w handlu i płacili mi za zamawianie towarów całkiem nieźle XD
    • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:39
      Taki kalkulator jest po prostu pomocą do ustalenia równego, partnerskiego podziału obowiązków. Można sobie wyliczyć: moja pensja plus moja praca na rzecz domu i rodziny, Twoja pensja plus twoja praca na rzecz domu i rodziny: Kto jest zbyt obciążony? Kto powinien przejąć więcej obowiązków? Jak rozdysponować prace domowe, by było sprawiedliwie?
      Bardzo konkretne narzędzie do negocjacji w partnerskich relacjach k-m (czy k-k, m-m).

      Wielki krzyk przerażenia na widok tego kalkulatora jest wielkim krzykiem przerażenia przed uzyskaniem twardych danych, ze się jest robioną, i że wypadałoby coś z tym zrobić, a to by oznaczało spory z misiem, i jeszcze by se misio poszedł do Ukrainki. W imię niezmąconego zadowolenia z nas misia - rozbijmy ten brzydki kalkulator, a gorączki i choroby nie będzie!
      • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:51
        Czyli jak jedna osoba zarabia 30 tysięcy miesięcznie to druga musi robić wszystko, a dodatkowo na różnicę między 30 tysiącami a ta niewidzialną pensja brać pożyczki i dokładać do budżetu? To ja jednak inaczej rozumiem partnerstwo
        • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:00
          Ależ nie musi. Ktoś może chcieć dobrowolnie wnosić większy wkład - i taki kalkulator informuje tę osobę o rozmiarach jej gestu na rzecz rodziny. Konkretyzuje sprawę.
          A w sytuacjach spornych jest bardzo przydatny.
          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:05
            Tylko zeby sie nie okazalo ze po zamowieniu "uslug" na miescie nie tylko gestu i wkladu tam brak ale same koszty
            • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:10
              Nie wiem, o co Ci chodzi. Odczytuję tylko jakieś ogólne grożenie w stylu: A spróbujcie, baby, dochodzić jakichś prawd i coś zmieniać, a zobaczycie, jak gorzko pożałujecie!
              • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:57
                On sobie tutaj paluszkiem grozi, bo w domu pod pantoflem chodzi...
            • trzytysiacesiedemset Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:39
              No to zamawiaj, albo siedź głodny w brudnej norze. Wolno ci.
      • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 14:55
        "Można sobie wyliczyć: moja pensja plus moja praca na rzecz domu i rodziny, Twoja pensja plus twoja praca na rzecz domu i rodziny"

        I za kazdym razem, kiedy wychodzi, ze zona jednak nadal zarabia mniej, to co robimy?
        • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:04
          Sorry, ale jak nie macie rozdzielności, to pół pensji męża jest żony i pół pensji żony jest męża tongue_out Czyli finansowo to każdy wnosi tyle samo tongue_out
          • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:12
            Czyli brubba pisze bzdety o tych wyliczeniach. A kalkulator jest niepelny, bo nie uwzglednia prac meskich typu szofer, informatyk tak, tak, kosiarkowy, tragarz, serwisant sprzetu, itd...
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:16
              No ja rozumiem, że jak szofer wiezie na zakupy, to wlicza sobie czas jazdy w czas zakupów. Jak szofer wiezie dziecko na trening, to wlicza w czas opieki nad dzieckiem. Jak kosi, to praca w ogrodzie, serwisowanie to drobne prace serwisowo-remontowe, czy jak im tam było.
              Więc jak nie wlicza?
              • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:18
                A jak opiekunka opiekuje sie dzieckiem, to wlicza w ten czas wszystkie inne zadania. 🤷‍♀️
            • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:35
              > nie uwzglednia prac meskich typu szofer, informatyk

              Już kolejny raz widzę... dlaczego u licha "informatyk" to męskie zajęcie? Jak sama rozplanowałam domową sieć, sama jej doglądam, sama doglądam sprzętów typu drukarki czy skanery, sama administruję serwerem pocztowym i stronami www i jeszcze parę drobnych pierdół z tego zakresu to mam zmienić płeć czy jak??
              • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:38
                bo matek-polek ma skrzywienie
                • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:14
                  Niektórym nie mieści się w głowie, że kobieta może mieć prawo jazdy, własny samochód, kosić trawę czy obsłużyć komputer...
                  • dramatika Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:36
                    memphis90 napisała:

                    > Niektórym nie mieści się w głowie, że kobieta może mieć prawo jazdy, własny sam
                    > ochód, kosić trawę czy obsłużyć komputer...

                    Mnie się miesci. Sama muszę robić "męskie" rzeczy w domu. Od wymiany głupiego kranu po zmontowanie peceta i obsługę elektronarzędzi. Zlecam tylko to, co wymaga siły fizycznej lub większej ilości osób.
                    Oprócz tego normalnie gotuję, piorę i sprzątam. Jak nic dwie dodatkowe pensje, ale siedzę cicho bo wiem, że jakby przyszło do płacenia od tego podatku, to wyszłabym na zero minus obsługa księgowości tongue_out
                  • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:39
                    memphis90 napisała:

                    > Niektórym nie mieści się w głowie, że kobieta może mieć prawo jazdy, własny sam
                    > ochód, kosić trawę czy obsłużyć komputer...
                    >

                    O, fajnie ze jestes. Mozesz mi wytlumaczy,c, dlaczego pediatra przepisuje vermox na owsiki i kaze go lykac przez 3 dni 3x2 tabletki, skoro w ulotce jest napisane, ze na owsiki starczy 1 tabletka i potem powtorka za okolo 2 tygodnie?
              • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:53
                "to mam zmienić płeć czy jak??"

                Wystarczy, ze zakumasz swoim umyslem scislym, ze pojedyncze przypadki, nijak nie zmieniaja ogolnej statystyki🤷‍♀️
                • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:54
                  1matka-polka napisała:

                  > "to mam zmienić płeć czy jak??"
                  >
                  > Wystarczy, ze zakumasz swoim umyslem scislym, ze pojedyncze przypadki, nijak ni
                  > e zmieniaja ogolnej statystyki🤷‍♀️
                  >

                  Bo moja babcia palila jak smok i dozyla setki a dziadek nie palil i umarl na raka zanim splodzil mojego ojca.
                • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:27
                  > pojedyncze przypadki, nijak nie zmieniaja ogolnej statystyki

                  Skarbie, pojedynczym przypadkiem to ja byłam 30 lat temu na studiach. Dziś informatyka nie jest już rewirem zakazanym dla kobiet. Najwyższy czas to zauważyć.
                  • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:03
                    "Najwyższy czas to zauważyć."

                    Podaj statystyki.
                    • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:25
                      Tekst linku

                      Kobiety nie boją się informatyki

                      Wśród kierunków nowo technologicznych szczególne znaczenie mają kierunki informatyczne. Udział kobiet wzrósł tam z 13 do 15 proc.

                      Informatyka, czyli najpopularniejszy kierunek IT, nauczana jest na 113 uczelniach publicznych i niepublicznych. Uczelnią, na której udział kobiet wśród studentów kierunków informatycznych przekracza 50 proc., jest Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu (63 proc.). Kobiety chętnie studiują informatykę także w Górnośląskiej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości w Chorzowie (47 proc.) oraz Szkole Głównej Handlowej w Warszawie (43 proc.).
                    • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:27
                      "Dla kierunków nowo technologicznych udział kobiet wśród absolwentek z 2019 roku wynosi 19 proc., a dla kierunków informatycznych – o 1 punkt procentowy mniej." Czyli pi razy oko 1/5.
                      Statystyki dotyczące procentowego zatrudnienia w tych zawodach, to może będą jak przeanalizują dane ze spisu powszechnego, bo nikt w prywatnych firmach takich zestawień przecież nie robi.
                      • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:44
                        W prywatnych firmach - dużo kobiety klepie, testuje, analizuje. Dużo w sprzedaży. Sporo na BOKu. I jest ich coraz więcej.

                        Za to w serwerowni nie widziałam nigdy żadnej. Jedyne co, to widziałam odrazę na ich twarzach (porównywalną z moją, heh).
                        • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:56
                          > Za to w serwerowni nie widziałam nigdy żadnej.

                          Ja widziałam. Niejedną smile
                          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:59
                            Nie chodzi o to co widzialas tylko o liczby i rzeczywistosc
                          • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:03
                            Ja widziałam siebie nie raz, ale nie po to, żeby cokolwiek dotykać big_grin. Aktualnie przeglądam odpowiedzi na oferty pracy (praca dla początkującego, do serwerowni, często na noce) i na ok. 100 zgłoszeń nie ma żadnej dziewczyny.
                            No ale może gdzie indziej jest inaczej.
                            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:55
                              Ale przecież sama masz odpowiedz: jeśli to jest praca na noce, to kobiety się średnio garną - bo jeśli dzieciate, to jest problem. Dla mnie nocna zmiana byłaby super, bo jestem nocnym markiem, ale ze względu na dziecko - nie ma opcji. (Ale nagminnie (chociaż probuję to opanować, bo ostatnio potrzebuję więcej snu, a rano i tak muszę wstać, żeby dziecko do szkoły zawieźć) zdarza mi się pracować do 2-3 w nocy i pracuje mi się wtedy super. Nic mnie nie rozprasza, cisza, spokój, ciemno wink Tyle że z domu, więc na upartego jak noc zarwę bardziej, to mogę w dzień odespać (jak już dziecko zawiozę i wrócę wink ).
                              • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:17
                                To jest raczej dla młodych, bez większego doświadczenia. Ogólne obeznanie ze sprzętem i trochę zmysłu technicznego. Na BOKu normalnie dziewczyny pracują nocą, a przy sprzęcie ich nie widzę nigdy. Ja sama zresztą też nie lubię, idzie mi to słabo, nie interesuje mnie to.
                                I w innych branżach jak najbardziej są dziewczyny i kobiety w pracy zmianowej - i starsze, i młodsze. Przecież na tym stoi cała służba medyczna (laby, pielęgniarki). I służby. I kasjerki. I pewnie sporo więcej.
                                Właśnie sobie przypomniałam, że przed dziećmi ja i przyjaciółka non stop brałyśmy nocne zmiany. Ona po urodzeniu dziecka wróciła po kilku latach, ja robię tylko wtedy, kiedy się pali.

                                Więc to na pewno nie chodzi o prace na noce. No może ktoś ma inne doświadczenia, ale ja się nie spotkałam z kobietą help deskiem, kobietą w serwerowni, kobietą elektrykiem. Ale już przy sprzedaży energii, planowaniu sieci, sprzedaży sprzętu jak najbardziej tak i są bardzo duże szanse, że trafię na kobietę. I w Polsce i za granicą (sporo Chinek na przykład pracuje w sprzedaży sprzętu, co zresztą widać na targach branżowych).
                                • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:34
                                  > Na BOKu normalnie dziewczyny pracują nocą, a przy sprzęcie ich nie widzę nigdy.

                                  W znajomym serwisie komputerowym pracuje małżeństwo. Jak jej nie ma a przyjdzie klient z komputerem i zaczyna marudzić, że coś padło, to facet mówi "paaanie, ja się na sprzęcie nie znam, przyjdzie szefowa to pan z nią to załatwi". On jest od oprogramowania. Ona jest od sprzętu. Nie wchodzą sobie w drogę. Czasami tylko klient w typie zaganiacza unosi się honorem, że on z babą o komputerach rozmawiać nie będzie, chce z fachowcem. Cóż, z opowiadań wiem, że kilku takim zaganiaczom pokazano drzwi z poradą, żeby nie wracali.
                                  • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:52
                                    Ależ ja wierzę, ale to jest dowód anegdotyczny, a nie skala.
                                    Ja sama jestem jestem często dowodem anegdotycznym.

                                    Przy czym wcale nie widzę jakiejś ujmy dla kobiet, ze nie chcą pracowac w tych serwerowniach. No ja tez nie chcę. I tam często nie pracują jacyś wybitni eksperci. Na te noce właśnie przychodzą młodzi chłopcy i jak sie ktorys wybije, to awansuje wyzej. A dziewczyny idą od razu wyżej. I dziewczyny lepiej ogarnają często soft, analizę, i w dodatku coraz starsze. A faceci często… no kurczę, niektorzy dziadzieją szybciej. Zawężają się i w pewnym momencie nie uczą. I to już tacy ok 50tki. Wsadzą dysk, rozmontują, zmontują, ale nie widzą różnicy między librusem a whatsappem (a mają dzieci w szkole).
                                    • amast Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 21:15
                                      > ale to jest dowód anegdotyczny, a nie skala

                                      Nie chodzi o skalę, ja się upominam o kobiety, które znikają, gdy piszesz (Ty albo ktokolwiek inny) "przy sprzęcie ich nie widzę nigdy", "w serwerowni nie widziałam nigdy żadnej". To jest bardzo kategoryczne i to jest woda na młyn takich zaganiaczy. Bo jak nikt nigdy nie widział, to amast na pewno kłamie, skoro pisze, że widziała i to w dodatku więcej niż jedną smile I po amast to akurat spływa, ale to rzuca kłody pod nogi innym, młodym ambitnym i chętnym, żeby akurat sobie w sprzęcie pogrzebać. No bo przecież nigdy żadna, więc jak to tak...
                                      • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 22:29
                                        Ale bredzisz🙄
                                • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:37
                                  Moja szwagierka pracuje na helpdesku, i to takim branżowym, więc dość wyspecjalizowanym wink W serwerowni faktycznie nie kojarzę, ale tez nie znam za bardzo facetów, którzy akurat w tym siedzą, teraz wszystko outsourcingowane, więc ciężko powiedzieć.
                                  Elektryk to zależy - takich od projektowania sieci elektrycznej to znam kobiety (i jak najbardziej, zawód wyuczony magister inżynier elektryk wink ), od kładzenia kabli fizycznie nie znam wink
                                  • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:44
                                    Znam tylko przeciętne help deski, nigdy nie widzialam kobiety. Serwerownie znam od lat świetnie, łącznie z tymi ogromnymi w Wawie. Nigdy nie widzialam tam kobiety. Nie widzialam nigdy odpowiedzi kobiet na oferty pracy tam. I wlasnie - projektowanie sieci to mnostwo kobiet. Ale przy kablach nie widzialam nigdy. Tak samo nigdy nie widzialam przy klimatyzacji (montaz, czyszczenie).
            • vivi86 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 06:46
              love it <3 Ja raz na rok wbiję gwóźdź w ścianę. W zamian poproszę jedzonko pod pysk 3-4 razy dziennie <3 interes życia big_grin
        • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:06
          Tu już mówimy o wartości wkładu na rzecz rodziny.
          Wyliczacie, i macie jasne dane. Zastanawiacie się, czy chcecie dążyć do mniej-więcej równych wkładów i na nowo rozdzielić obowiązki, czy ktoś się zgadza być bardziej obciążony, itd. Wiecie, na czym stoicie i jak jest naprawdę. Jeśli Wam odpowiada aktualny stan - ok, a jeśli nie - renegocjujecie podział obciążeń.
          • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:09
            "Zastanawiacie się, czy chcecie dążyć do mniej-więcej równych wkładów i na nowo rozdzielić obowiązki, czy ktoś się zgadza być bardziej obciążony, itd."

            Czyli wizja meza odchodzacego do Ukrainki i cala feministyczna rewolucja psu w dupę🤷‍♀️
            • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:22
              Czy mógłbyś wyrażać się jaśniej?
              To, co napisałeś, zgodnie z gramatyką, jaką zastosowałeś, oznacza, że "psu w dupę" idą dwie sprawy - wizja męża odchodzącego do Ukrainki i feministyczna rewolucja.
              I to jest kompletnie bezsensowne, bo czemu dyskusja o podziale obowiązków miałaby pogrzebać feministyczną rewolucję i zagwarantować, że mąż nie odejdzie?...
              Jeśli poeta chciałby przybliżyć, co miał na myśli - zapraszam.
              • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:27
                Jprdle, widze, ze jak zwykle, majbatdziej rzucaja sie te najmniej inteligentne. Po negocjacjach, ktore proponujesz, zona zostaje przy robotach domowych a maz przy rownym dzieleniu sie swoja pensja. 🙄
                • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:28
                  Albo w calosci oddaje swoja pensje zonir i nie odchodzi do Ukrainki.
                  • brubba Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:44
                    Majtbardziej kłaniam Panu, tylko gumkę krokodylkim do prania pospinoć mus.
    • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:03
      Ile trwa robienie prania? Wliczamy tez czas pracy pralki, bo w koncu trzeba o tym pamietac, itd, czy tylko swoj?
      • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:06
        A po co pamiętać, ile czasu trwa pranie?
        • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:07
          g.r.uu napisała:

          > A po co pamiętać, ile czasu trwa pranie?


          O praniu trzeba pamietac, zeby nie zgnilo w pralce🙄
          • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:09
            Je trzeba pamiętać, pralka sygnalizuje koniec prania dźwiękiem
            • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:23
              g.r.uu napisała:

              > Je trzeba pamiętać, pralka sygnalizuje koniec prania dźwiękiem

              No i co z tego, skoro cie nie bedzie w domu albo zapomnisz, ze sygnal dzwiekowy juz byl, jizas🙄
          • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:11
            Zrobilem dzis dwa prania i umylem w zmywarce kupe naczyn
            Ktos mi pomoze wyliczyc ile"zarobilem" i gdzie i na co moge te "zarobki" przeznaczyc?
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:17
              No to będzie jakieś 15 minut tongue_out
              • bigzaganiacz Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:33
                Mnie ciekawi ile to bedzie w tym waszym kalkulatorze, zgaduje zelekko 3 godziny i pincet "zarobku"
                • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:42
                  W kalkulatorze też będzie 15 minut (tyle, że obliczenia są tygodniowe, a nie codzienne, więc sobie ustal ile średnio tego prania robisz tygodniowo), a godzina prania/prasowania jest wyliczona na średnio 40 zł. Czyli za 15 minut masz 10 zł tongue_out
            • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:17
              Możesz za niewidzialne pieniądze kupić niewidzialną pracę seksualną
      • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:06
        Ja policzyłam tylko swój. Czyli godzina tygodniowo, na wszystkie prania zrobione przez cały tydzień (bo może z 5 minut na wrzucenie prania do pralki, reszta z tej godziny na powieszenie mokrego)
        • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:08
          Ja wybralam calosciowy, chcialam sie poczuc bogatsza. Przemysliwuje tez nastawianie pralki na dluzszy program, celem zwiekszenia zarobkow.
          • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:09
            Zmień pralkę na tarę, myśl jak milioner xd
            • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:11
              Ty to masz łeb!
              • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:17
                Mam też dobre serduszko i nie jestem zachłanna dlatego daję partnerowi się bogacić
                • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:54
                  Ten watek zmienil moje zycie. Doszlam do wniosku, ze trzeba by dzis posciel zmienic a tak mi sie nie chce... ale zmienię - to zawsze cos tam sobie dorobie!
                  • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:19
                    Zmień koniecznie, bo jak sobie poscielesz tak zarobisz!
                    Poszłam z psem, wpadło mi 1h opieki, 1h trenera personalnego, trzasnęłam kilka fotek wiec do tego stawka za sesje u Alexa Lubomirskiego - w końcu czuję, że żyję!
            • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:25
              g.r.uu napisała:

              > Zmień pralkę na tarę, myśl jak milioner xd


              Na kijanke, przeciez im dluzej wykonujesz jedna czynnosc, tym wiecej zarabiasz😝🙌
            • vivi86 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:07
              big_grin
          • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:11
            Ja muszę zacząć pilnowac zmywarki - jak wstawiam ja, to tryb eko. A jak mąż, to przeciez wystarczy płukanie.
      • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:33
        Przy praniu policzyłam czas posortowania, pozapierania plam, załadowania pralki, porozwieszania, poskładania i pochowania do szaf. Czasu pracy pralko nie liczyłam.
        • 1matka-polka Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:37
          milva24 napisała:

          > Przy praniu policzyłam czas posortowania, pozapierania plam, załadowania pralki
          > , porozwieszania, poskładania i pochowania do szaf. Czasu pracy pralko nie licz
          > yłam.

          A czas myslenia o tym, zeby powiesic, zeby nie zgnilo? Przeciez to konkretne obciazenie psychiczno-umyslowe!
          • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:40
            Aaa, no tak big_grin
          • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:49
            Czy ktos probowal przeliczyc sen na jakas wirtualna prace? Jestem zainteresowana, szczegoly prosze przesylac na priv.
            • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:55
              pisanie tutaj kalkuluje jako kołczing, czy potrzebuję do tego miec jakieś uprawnienia?
              • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:12
                Czy do smazenia dzieciom kotletow potrzebna jest ksiazeczka zdrowia?
              • vivi86 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:09
                Niestety nie wink To nie do Ciebie tylko odnośnie chmary debili w tym "zawodzie".
          • dramatika Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:10
            1matka-polka napisała:


            > A czas myslenia o tym, zeby powiesic, zeby nie zgnilo? Przeciez to konkretne ob
            > ciazenie psychiczno-umyslowe!

            Żebyś wiedziała, że w praniu to jest najważniejsze.
            Notorycznie coś piorę w programie "para" (mniej zagnieceń), a potem zapominam to szybko wyciągnąć, wiec się gniecie w tej pralce i na koniec i tak trzeba prasować tongue_out

        • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:44
          To ja nie sortuję (sortuje się przy wrzucaniu do koszy na pranie, każdy sam, a czas jest dokładnie taki sam czy wrzucisz do tego pojemnika czy do innego), plamy to zapieram może z raz na miesiąc jedną, nie doliczałam wink
          Składanie i chowanie też każdy robi w swoim zakresie (tzn każdy swoje), więc też nie liczyłam.
          • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:36
            No cóż, moje dzieci nadal miewają mają obiad na koszulce i trawę na kolanach.
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:40
              O, mojemu też się to zdarza, ale już sporadycznie.
              Pokazuję mu palcem - tu masz środek do odplamiania, instrukcja jest na opakowaniu, zrób to wink
              • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:10
                Jeszcze do tego nie dorosłam smile
                • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:22
                  Ty, czy dzieci? wink
                  Bo ja to dorosłam do tego jeszcze przed urodzeniem bąbelka, tylko musiałam poczekać trochę, żeby bąbelek też dorósł (od 3 latka nie wymagałam wink )
                  • milva24 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:50
                    Ja nie dorosłam. Z resztą jak mi się mąż prania tyka też nie lubię.
                    • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 19:57
                      No to masz odpowiedź dlaczego mi miesięcznie wyszło 3k bezpłatnej pracy, a Tobie 9,6k wink Delegowanie wszystkiego co się na inne osoby, które mogą to zrobić big_grin
    • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:05
      czy w liczbie doroslych pod opieką mogę policzyc sama siebie?
      czy jak ide z psem biegac to mogę to liczyć jako opiekę nad zwierzęciem, czy też to pies opiekuje się mną?
      • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:11
        Bieganie liczy sie jako trening. Jak nie oplacilas w tym celu trenera personalnego to biegajac zarabiasz jakies 300 PLN na miesiac.
        • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:13
          O! I to jest praca społecznei użyteczna. Bo jak pani skacze nad mezusiem to zyskuje tylko mężuś, a każdy zdrowy i wytrenowany obywatel to zysk dla całego społeczeństwa i mniejsze obciążenie dla NFZ.
      • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:21
        Mid, a jeszcze pytanko mam: jak nagrywasz telefonem filmik z psem, to liczysz sobie jak Vega czy jak Wajda?
        • g.r.uu Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:23
          Vega i filmik z psem to nie brzmi dobrze 😱
        • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:26
          Zależy co robisz z tym psem tongue_out
          • borsuczyca.klusek Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:33
            Zboczeństwo 🙄
            • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:45
              Tobie to tylko zboczeństwa w głowie, niegrzeczna tongue_out
            • hanusinamama Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:58
              Zawsze na posterunku smile
        • mid.week Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:30
          ....policzę jak Tarantino! big_grin
          • suki-z-godzin Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 15:50
            Albo jak David Attenborough!
    • ritual2019 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 16:49
      I co ten kalkulator ma dac? Oczywiste jest ze kazda prace da sie wycenic, nie kazda jest platna. Kto mialby placic za to ze ktos sobie zrobi pranie albo podetrze tylek czy umyje zeby?
      • paskudek1 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:02
        ritual2019 napisał(a):

        > I co ten kalkulator ma dac? Oczywiste jest ze kazda prace da sie wycenic, nie k
        > azda jest platna. Kto mialby placic za to ze ktos sobie zrobi pranie albo pode
        > trze tylek czy umyje zeby?
        Kolejna nie rozumie że nie chodzi o to co się robię DLA SIEBIE?
        • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:06
          a ritual kiedykolwiek cokolwiek rozumie?
        • ritual2019 Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:18
          paskudek1 napisała:


          > Kolejna nie rozumie że nie chodzi o to co się robię DLA SIEBIE?
          >
          >
          >
          Dla rodziny? To rodzina ma placic? Kto? Partnerzy sobie nawzajem? Przeciez w zwiazkach kazdy robi cos, to sie balansuje.
          • arthwen Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 20:41
            Jak się balansuje to żaden problem, problem jest jak w jakimś zaćmieniu trafisz na takiego zaganiacza (poczytaj sobie posty, te wykwity jego umysłu w tym wątku to piękny pokaz takich skrajności) i się NIE balansuje.
            I o płaceniu w zasadzie też nie ma mowy, jest mowa tylko o wycenieniu i docenieniu wink
            • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:06
              Umysł zaganiacza nieopatrznie skręcił w fantazje nt dzikusa ze wschodu, którego gania po kampusie studenckim... Nie wiem, czy chcemy iść dalej...
          • memphis90 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 12:07
            No ale nie w każdym związku się balansuje i właśnie dlatego utworzono tego typu kalkulatory.
          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:33
            No cóż, znałam pana, który mimo dobrych zarobków (wąski, wysokiej klasy specjalista) docenial wymuernacwartisc pracy domowej i za każdym razem, gdy mył gary lub wyrzucał śmiecie, wypisywał sobie czek ze wspólnego, małżeńskiego konta. Oczywiście żonie na to nie pozwalał (żona pracowała też zarobkowo). Jakiś panowie się nie łapią na lep pświęfenua, „rak wybrałem wiec za go płacić” itd.
    • chococaffe Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 17:57
      wypowiedzi "panów" w wątku symptomatyczne wink
      • huang_he Re: Niewidzialna pensja 26.05.22, 18:03
        Ci panowie to tacy, co im się właśnie marzy niewolnica do sprzątania, gotowania i robienia gały, ale za darmo. I żeby absolutnie do żadnej roboty nie szła nigdy. Nie mają takiej, siedzą na forum i pieprzą trzy po trzy. Ktoś ich w ogóle czyta i im odpowiada? Szejmonju.
    • trut_u Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:27
      Dobra rzecz. Nie chodzi o to, że ktoś (niby kto?) ma np. zapłacić kwotę wyliczoną w kalkulatorze. Ale dobrze mieć świadomość pewnych spraw - dla siebie, dla społeczeństwa... A wymierne rezultaty? Choćby przy rozwodzie czy innych sytuacjach spornych, typu podział majątku po zmarłym.
      • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:30
        A konkretnie, jakie wymierne rezultaty może niepracująca pani uzyskać podczas rozwodu lub podziału majątku na podstawie dziedziczenia ustawowego?
        • trut_u Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:34
          Jeżeli mamy wspólnotę majątkową, a zawodowo (=zarobkowo) pracowała tylko jedna osoba, to czy to znaczy, że tej drugiej nic się nie należy? No chyba nie, bo jej praca nieodpłatna na rzecz rodziny miała jednak swoją wymierną wartość finansową. Podobnie przy podziale spadku - ktoś np. może twierdzić, że dzieci powinny odziedziczyć majątek w równych częściach, podczas gdy jedno z tych dzieci poświęciło X lat na opiekę nad niedołężnym rodzicem.
          • triss_merigold6 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:38
            Należy się - połowa wspólnego majątku, niezależnie od tego czy pracowała, czy nie.

            Podobnie przy podziale spadku - ktoś np. może twierdzić, że dzieci powinny odziedziczyć majątek w równych częściach, podczas gdy jedno z tych dzieci poświęciło X lat na opiekę nad niedołężnym rodzicem.
            tak, jeśli zostało to ujęte w testamencie, darowiźnie, umowie dożywocia
            • trut_u Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 13:49
              1. Może się i należy, ale w praktyce bywa przecież różnie.
              2. Testamentu może nie być. Albo może być i któraś ze stron go podważa.
              Przecież gdyby wszystko było takie oczywiste i sprawnie działające, to sądy by świeciły pustkami. Nie twierdzę, że ten kalkulator ma jakąś wartość dowodową, ale to jest element dyskusji, jakiejś nowej (wciąż, przynajmniej dla niektórych ludzi) perspektywy - że żona nie jest niewolnicą, która ma wykonać za darmo harówę, bo tak.
        • ludzikmichelin4245 Re: Niewidzialna pensja 27.05.22, 15:16
          triss_merigold6 napisała:

          > A konkretnie, jakie wymierne rezultaty może niepracująca pani uzyskać podczas r
          > ozwodu lub podziału majątku na podstawie dziedziczenia ustawowego?

          Wymiernym rezultatem monetyzacji pewnych czynności jest np. uwzględnianie wkładu osoby, przy której dziecko jest większość czasu. Czyli jeżeli dziecko mieszkające z matką kosztuje 4 tysiące, to nie orzeka się, że ojciec daje dwa, a matka ma dołożyć drugie dwa, tylko uwzględnia wkład osobisty.
          • maly_fiolek Re: Niewidzialna pensja 03.06.22, 09:32
            > Czyli jeżeli dziecko mieszkające z matką kosztuje 4 tysiące, to nie orzeka się, że ojciec daje dwa, a matka ma dołożyć drugie dwa, tylko uwzględnia wkład osobisty.

            Z tym że wkład osobisty na 2 latka jest wielki, ale już taki 12 latek to więcej prac wykonuje niż wymaga - pranie, sprzątanie, zajmowanie się ogrodem i zwierzętami, gotowanie, drobne remonty i naprawy - to już robili.
            Nasza rola sprowadza się jednak głównie do nauki (jak poprawnie wykonać daną rzecz) i pomocy.
    • jednoraz0w0 Re: Niewidzialna pensja 30.05.22, 05:14
      sueellen napisała:

      > I co z tego? Miesięcznie przeznaczam też świadomie kilka godzin na pracę na rz
      > ecz organizacji charytatywnych, byłam przez jakiś czas w radzie rodziców. Wykon
      > uje te prace świadomie i bezpłatnie bo chcę, bo lubię.

      Jakiś artykuł przypomniał dziś ten klasyk marszałka Grodzkiego i od razu o tobie pomyślałam. Zauważ, że w tej wypowiedzi kobieta w ogóle nie jest człowiekiem.

      To kobiety sprawiają, że nasze codzienne życie toczy się harmonijnie i gładko, w sposób jakby trochę niezauważalny. Dopiero, gdy nasza babcia, mama, żona, córka czy partnerka musi z jakichś powodów się wyłączyć, dostrzegamy, że bez kobiet nasza (czyli czyja? on mówi w imieniu mężczyzn czy wszystkich obywateli? - przyp. mój) egzystencja staje się trudna, bezbarwna i irytująca.

      Miłego wykonywania świadomie bezpłatnej i NIEZAUWAŻALNEJ pracy.
      • sueellen Re: Niewidzialna pensja 03.06.22, 09:15
        A jeżeli kobieta mieszka sama i robi dwa etaty na siebie w pracy i potem jeszcze sama sobie gotuje, sprząta, pierze i prasuje? Do tego ogrodem się zajmuje, psem i sama sobie samochód myje. Kto ma jej za to wszystko zapłacić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka