Dodaj do ulubionych

weaponized incompetence

30.05.22, 16:23
Na kanwie wątku obok ofc, jak z czymś takim walczyc, jak sobie z tum poradzić?
Kiedy stosuje partner(-ka), dzieci, współpracownicy?
A może sami stosujecie?
Obserwuj wątek
    • ludzikmichelin4245 Re: weaponized incompetence 30.05.22, 17:07
      Co to jest weaponized incompetence? "Nie wiem, nie umiem, ty umiesz najlepiej"?
      Stosuję, owszem.
      • mamkotanagoracymdachu Re: weaponized incompetence 30.05.22, 17:36
        Nie wiem jak to zgrabnie przetłumaczyć, ale to sytuacja, kiedy ktoś udaje, ze czegoś nie umie albo celowo robi to zle, żeby go w tym wyręczyć.

        Przykład: tłuczenie naczyń przy zmywaniu, następnym razem już nikt o zmywanie nie będzie prosił.
        • daniela34 Re: weaponized incompetence 30.05.22, 17:41
          Aaaaa, patent na Julię Żak z Jeżycjady. Julia-artystka wcześnie odkryła, że jeśli przy każdym myciu naczyń stłucze co najmniej jedną szklankę, to rodzice szybko ją zwolnią z tego obowiązku.

          W życiu rodzinnym to ja miałam odwrotnie raczej. Jak raz pokazałam, że umiem piec, to piekę teraz od 30 lat.
          • mamkotanagoracymdachu Re: weaponized incompetence 30.05.22, 18:37
            daniela34 napisała:

            > W życiu rodzinnym to ja miałam odwrotnie raczej. Jak raz pokazałam, że umiem pi
            > ec, to piekę teraz od 30 lat.

            Czyli inni stosują wobec Ciebie? wink
            • daniela34 Re: weaponized incompetence 30.05.22, 18:55
              Nie, bo oni nie twierdzą, że nie umieją albo ja zrobię lepiej. Jedni umieją, inni się "naumieli" jak chcieli i czasem nawet na mnie czeka domowe ciast upieczone przez rodzonego ojca. To ja nieskromnie uważam, że umiem lepiej (poza drożdżowym, od drożdżowego jest inna królowa).
          • jednoraz0w0 Re: weaponized incompetence 30.05.22, 19:04
            Dlatego choć generalnie strawą zajmuje się ja, bo wolę żeby było po mojemu, w życiu nie sprawiłam ryby.
            Jak już łowi to niech obrabia całość, do podania na talerzu.
    • daniela34 Re: weaponized incompetence 30.05.22, 17:36
      Stosuję czasem patent "na sierotkę"- zwykle pracowników dziekanatów/pielegniarek/urzędników, którzy lubią człowieka ochrzanić dla zasady, że coś źle zrobił. Wówczas wchodzę i mówię "ja mała sierotka, nie umiem, nie rozumiem, nie potrafię, wskaż mi o dobry Organie, jak mam to zrobić żeby było dobrze" - zwykle działa i rozbraja groźne smoki i smoczyce. Ale to nie jest "weaponized" raczej "disarming."
      • jednoraz0w0 Re: weaponized incompetence 30.05.22, 19:08
        O, tak. Tez stosuję. Czasem z intro "Rany, jak tu u pani gorąco/zimno/tłoczno, i pani w tych warunkach cały dzień musi pracować, a tu jeszcze na dodatek przychodzi do pani sierota..."
        • daniela34 Re: weaponized incompetence 30.05.22, 19:10
          Oooo, właśnie!
    • agonyaunt Re: weaponized incompetence 30.05.22, 18:21
      Nie stosuję, a jak ktoś próbuje wobec mnie, to włącza mi się tryb nauczycielski i każę robić pod nadzorem, chwaląc przy tym postępy. Ponieważ wersja dydaktyczna jest upierdliwa i czasożerna, na ogół raz wystarcza.
      A czasami robię barter - ok, ja zrobię to, a ty idź zrób tamto.
      • perspektywa Re: weaponized incompetence 30.05.22, 19:29
        Robię dokładnie tak samo. Młodszy syn miał takie ciągoty, i przy lekcjach i ogólnie domowo. Oduczył się dość szybko jak zauważył, że to mu nic nie daje. Generalnie w pracy podobnie, wykazuję przy tym dużą cierpliwość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka