Dodaj do ulubionych

Pytanie o rosół.

11.06.22, 18:08
A dokładnie przechowywanie. Czy jeżeli zostanie na kolejny dzień to wyjmujecie mięso i warzywa z wywaru? Bo ja już takiego mięsa nie zjem. Gdyby było w wywarze to tak. Czy są jakieś przeciwwskazania żeby do kolejnego dnia stało wszystko razem? Pytanie jak najbardziej na poważnie. Niestety.
Obserwuj wątek
    • la_bonne_cusine Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 18:19
      Przeciwwskazań nie widzę. Natomiast mięso może być bardziej rozmemłane.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 18:20
      U mnie mieso z rosolu je pies wiec odcedzam i od razu. Nadwyzki mroze.
    • woman_in_love Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 18:21
      Zawsze tak zostawiam. Jeżeli zostanie.

      Bo najczęściej idzie od razu, gdyż robię zazwyczaj na padlinie z szyj indyczych i są tacy, którym to smakuje i wyżerają zamiast 2 dania.
      • la_bonne_cusine Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 19:12
        Obecna. Akurat indyczych nie lubię, a kurzece mniam.
    • dubysmalone45 Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 19:01
      Do nastepnego dnia, to raczej nic sie nie stanie. Wiesc gminna niesie, ze to raczej warzywa powoduja psucie sie rosolu, a nie mieso. Ja mieso zwykle zbieram do pojemnika w zamrazarce, a potem wykorzystuje na pasztet.
    • annaboleyn Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 19:06
      Jeżeli zostawiasz na następny dzień, to wyjmij koniecznie cebulę. Reszty nie musisz, szkody dla rosołu nie będzie.
    • zerlinda Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 19:07
      Dziękuję za odpowiedzi.
    • krwawy.lolo Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 19:15
      Nic rosołowi ani mięsu nie zaszkodzi na drugi dzień. Nawet brak lodówki.
      • mamtrzykotyidwa Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 20:13
        Nie, no w upał brak lodówki może zaszkodzić.
        • krwawy.lolo Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 20:21
          Rosół jeden dzień przeżyje. Dłużej w upale może niekoniecznie. Zależy od zawartości tłuszczu.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 20:19
        krwawy.lolo napisał:

        > Nic rosołowi ani mięsu nie zaszkodzi na drugi dzień. Nawet brak lodówki.

        Akurat z braku lodówki rosół potrafi w taka pogodę skisnąć w kilkanaście godzin. Szkoda by było.
        • krwawy.lolo Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 20:30
          No dobrze, ugotuj, dodaj pieprzu cayenne, trochę sosu sojowego, rybnego, wrzuć zieleninę i podaj.
    • mamtrzykotyidwa Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 20:13
      Według mnie nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby stało wszystko razem, bo kto mi niby zabroni trzymać razem, jesli tak lubię?
    • eliszka25 Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 20:26
      Do drugiego dnia zostawiam zawsze wszystko razem i nigdy nic się z rosołem nie stało. Wywar może ewentualnie bardziej „naciągnąć” smakiem, co wg mnie jest akurat zaletą. Do przechowywania dłuższego (mrożenie, wekowanie) już odcedzam mięso i warzywa. Można to potem razem zmielić, dodać jajko, doprawić i upiec na pasztet. Wychodzi całkiem smaczne.
    • damartyn Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 20:28
      Wątek pojawia się cyklicznie😉
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,172563526,172563526,Rosol_znowu_.html
      • zerlinda Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 10:52
        Ale mój problem jest inny. Lubię mięso z rosołu zjeść na drugi dzień pod warunkiem, że jest w tym rosole. A notorycznie mam wyjmowanie. Mam ochotę wrzucić do garnka ale to spowoduje obrazę i focha. Niestety to nie mąż tylko wiekowa babcia. Więc trzymam język za zębami ale coraz bardziej mnie to wkurza...
        • beneficia Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 12:56
          W takim razie problemem jest to, że mieszkacie z babcią 😀
          • zerlinda Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 17:37
            Taki los...
            • kaki11 Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 18:18
              To skoro nie czujesz się ok, mówiąc jej jak to widzisz, to może rozwiązanie typu: przekładasz mięso i przelewasz część rosołu do mniejszego garnka, tylko dla siebie i to wkładasz do lodówki jest wyjściem z sytuacji?
        • koronka2012 Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 18:26
          Jezus, nie wystarczy po prostu powiedzieć??? no ludzie….
    • kaki11 Re: Pytanie o rosół. 11.06.22, 23:27
      Nie odcedzam, wstawiam wszystko co jest w garze do lodówki, czasem też jest tam mięso, jeśli nie było zjedzone na obiad, i nigdy nic się nie stało.
      Przecedzam, dokładnie tak samo jak bulion warzywny, przez sitko, jeśli planuję rozlać do słoików i zamrozić, faktycznie lepiej czysty- ale też nie dlatego, że myślę, że by się z kawałkami kurczaka czy marchewką popsuł zamrożony, a dlatego, że czysty lepiej się nadaje jako baza do jakiegoś sosu, albo do podlewania risotto.
    • volta2 Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 00:01
      jeśli tylko na następny dzień to zostaje wszystko (oprócz marchewki, to mam wpojone, by wyjmować zawsze)
      jeśli na dłużej to wtedy wyjmuję co się da, niekoniecznie zaraz po gotowaniu
      • beneficia Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 12:59
        O co chodzi z tym wyjmowaniem warzyw?
    • bistian Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 10:57
      Wyrzucasz pora, cebulę i marchewkę
      • dominika9933 Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 11:05
        Na następny dzień zostawiam wszystko, jeśli na jeszcze kolejny, wyjmuję marchewkę, bo słodki się robi, cebulę, pora i kapustę. Koniecznie w lodówce trzymam, bo skisnie.
        • koronka2012 Re: Pytanie o rosół. 12.06.22, 18:27
          Ja niczego nie wyjmuje nic mi nie skisło nic mi się nie zrobiło za słodkie. Fakt że nie gotuję rosołu w upały, A uwielbiam wołowinka z rosołu gotuję go głównie po to żeby się dorwać do mięsa 😃

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka