Dodaj do ulubionych

co im do tego?

14.06.22, 18:01
Mialam dzis wykonywane badania na NFZ. Potworzone, bo robię sobie kontrolnie co jakis czas z uwagi na monitorowanie stanu zdrowia.
Oczywiście skierowania są od roznych lekarzy na to samo, bo od jednego sie nie da, bo juz Pani robila albo poczekajmy albo inne dyrdymały. Badania wykonuje w tej samej palcówce.
Dzis deliberowano w niej nad slusznościa wykonania takich badan, bo - uwaga - NFZ ich nie rozliczy, gdy bedę tak cżesto je wykonywała...
W tym roku to juz 6 razy i wyniki rozne... Jedno takie badanie to koszt 1000- 1200 zl (w sumie, razem).

I ja sie pytam?
Co im do tego, ile razy wykonuje sobie te same badania, skoro wedlug wskazan takie badanie powinno byc robione kilka razy w roku, ale mój lekarz wie lepiej (czyt. oszczędza na mnie) i zleca mi je raz na rok!
Placic za to nie bede, a leczenia wymagam.

Co to za kontrola społeczna sprawdzająca, ile razy wykonuje badania? Liczenie mi ich spowoduje, ze bede robiła je krzyżowo, ale w równej liczbie. Mam jeszcze zapasowe skierowania na wypadek gdyby jakis mondry inaczej lekarz odmowil wypisania badania.

Nie, nie oszczędzam publicznych pieniędzy na swoje badania i swój stan zdrowia.
Lekarskich tez nie. I wiem LEPIEJ jakie badania nalezy wykonywać, w jakiej liczbie i co z nich wynika. Medycznie jestem wykształcona dośc dobrze.

Co placówkom wykonującym te badania i biorącym za nie kase do tego?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka