Dodaj do ulubionych

Kit Harrington NTL

15.06.22, 06:48
Spektakl sam w sobie interesujący (przeniesienie we współczesność, dodano świetne partie wokalne).
Poprawność polityczna wylewała się z każdej sceny- choć przyznaję, że panie obsadzone w męskich rolach- m.in Exetera (cudo!) i Bardolfa (sic!) były znakomite. Był chyba idealny parytet smile , ale serio: efekt przeszedł wszelkie oczekiwania. Interesujące było także ograniczenie obsady, w związku z czym aktorzy grali po kilka postaci.
Na początku, kiedy zobaczyłam te zmiany, lekko zwątpiłam i już się nastawiłam psychicznie na gniot spod znaku równości ras i płci kosztem sztuki. Ale rasy też dały radęsmile

W ogóle przedstawienie stało IMHO drugim planem, bo Kit Harrington położył na całej linii , niestety. Żeby tak spieprzyć...
Szkoda, bo to moja ulubiona sztuka Szekspira.
A zrobienie z duetu Henry/Kate aktu molestowania (choć aktorsko była to chyba najlepsza scena, jedyna, w której Harrington dobrze wypadł) to jednak lekka przesada. Dla mnie to zawsze była scena flirtu, stricte komediowa, znakomicie napisana w dwóch językach .
Obserwuj wątek
      • ladymercury Re: Kit Harrington NTL 15.06.22, 06:56
        Fakt, interpretacja Henryka nie jako bohatera, ale tyrana czy też raczej - uzależnionego od władzy (najpierw uzależniony od używek, potem od władzy- to był klucz Harringtona, jak stwierdził on w wywiadzie) choć dla mnie wywrotowa, mogła być bardzo interesująca, ale nie w tym wykonaniu, niestety.
        Wyszła żałość.
      • matacznik Re: Kit Harrington NTL 15.06.22, 07:19
        ladymercury napisał(a):

        > Piszę oczywiście o Henryku V,
        >
        Spektaklu nie widziałem, ale przypomniał mi się film "Król" z Chalametem.
        Mam wrażenie, że Joel Edgerton chciał zagrać Falstaffa, ale nikt nie chciał sfinansować adaptacji Szekspira, więc pomieszał materiał z H4 i H5 i sprzedał to jako modny akurat film historyczny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka