Dodaj do ulubionych

Aż się boję ale co tam...

16.06.22, 20:29
Może się jednak czegoś dowiem. Mam 40 lat, jestem szczupła ale nie wysportowana, lekkie skrzywienie kręgosłupa, stan po abdominoplastyce (w związku z przepukliną po ciążach), niskie ciśnienie, skłonności do żylaków. Chciałabym zacząć ćwiczyć w celu ogólnej poprawy kondycji oraz wyrobieniu sobie mięśni na później żeby się jako tako trzymać na starość. Poprawa wyglądu, szczególnie wyrobienie zadu, byłaby bonusem. Na stanie praca zajmująca z dojazdami 10 godzin dziennie i dwójka jeszcze niezbyt dużych i absorbujących dzieci. Mam problemy z systematycznością ale jak się uprę to będę coś robić. Co zrobić żeby zacząć przygodę z ćwiczeniami i nie zrobić sobie przy okazji krzywdy? Udać się do jakiegoś klubu sportowego, poszukać ćwiczeń na you toube czy zacząć np. biegać? W takim klubie jest możliwość spotkania z trenerem, który za niezbyt zawrotną kwotę ułoży mi zestaw ćwiczeń?
Obserwuj wątek
    • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 20:40
      Odbudować core najpierw, to bardzo ważne. Po abdominoplastyce bez rehabilitacji w zasadzie nie masz działających poprawnie mięśni brzucha. Pelvic tilts to Twoje zadanie bojowe, codziennie nawet do 100 powtórzeń przez 2 tygodnie. Bird dog, planki boczne, glute bridges, superman.

      Potem na własną rękę najlepiej zacząć od codziennych szybkich spacerów (do 45min dziennie) oraz pilatesu z dobrym instruktorem do 3x w tygodniu.
      A potem będzie już z górki smile
        • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 21:00
          To jest bardzo proste, możesz robić nawet w łóżku leżąc pod kołdrą smile Ważne, żebyś to ćwiczenie wykonała tysiące razy, aby odbudować połączenia nerwowe między mięśniami a mózgiem. U niektórych wystarczy tydzień-dwa, u niektórych mniej systematycznych trzeba i trzech miesięcy. Im więcej i częściej ćwiczysz, tym lepiej.

          Masz maila gazetowego?
              • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 21:52
                Zrób sobie to ćwiczenie z wyprostem nogi (pelvic tilts to heel slide):



                Przyciskasz dolny odcinek kręgosłupa płasko do maty/ ziemi i trzymając te plecy przyciśnięte suniesz jedną piętą aż do wyprostu nogi. Powoli wracasz i dopiero po powrocie pięty plecy wracają do pozycji neutralnej.
                Przyciskasz plecy znów i jedziesz drugą nogą. I tak z 15-20 powtórzeń na stronę. Trzy sety tego wszystkiego, a najlepiej ile wlezie każdego dnia smile
                Po dwóch tygodniach będziesz mogła śmigać proste dead bugi.
                • beznickova Re: Aż się boję ale co tam... 17.06.22, 14:48
                  Podczepię się, bo kojarzę, że siedzisz zawodowo w temacie – czy mogłabyś dać znać, co sądzisz o hula hop z obciążeniem (oczywiście nie jako głównej aktywności), w sensie rezultatów i bezpieczeństwa? smile Pamiętam, że w którymś wątku ktoś przestrzegał przed "obijaniem" narządów wewnętrznych, ale pytałam znajomego fizjoterapeuty i stwierdził, że musiałoby ważyć naprawdę sporo, żeby istniało takie zagrożenie. Jestem ciekawa, co sądzisz smile

                  I jeszcze może któraś emateczka będzie wiedzieć, bo widzę, że sporo tu ćwiczących jogę – słyszałam o nurcie (czy jak to nazwać wink), który polega na indywidualnych spotkaniach z instruktorem co jakiś czas, na starcie dostaje się zestaw dostosowany pod indywidualne potrzeby, właściwie ma to chyba postać płynnej sekwencji, a potem się go sukcesywnie koryguje, wskakuje na kolejne levele etc. Miało to na pewno jakąś osobną nazwę, tylko nie potrafię sobie przypomnieć smile Ktoś kojarzy?
          • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 22:09
            > Bo raz piszesz, że pomaga tak samo jak trening, ale kosztuje, a za chwilę,ze ściema

            No EMS to przecież elektrostymulacja połączona z treningiem. Więc owszem, efekty widać, ale nie dlatego, że sobie przyczepiła do ciała elektrody, ale dlatego, że obok elektrod ćwiczy. Jak wyrzuci elektrostymulację i zrobi taki sam trening, będzie miała takie same efekty 🤷🏻‍♀️

            Więc płaci fortunę za elektrody, a wystarczyłoby zapłacić dużo mniej za sam trening 😅
              • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 22:36
                Bo te elektrody faktycznie aktywują i podrażniają mięśnie, więc wychodzisz stamtąd "wstrząśnięta".

                Z tym, że nie ma ani jednego niezależnego badania potwierdzającego jakąkolwiek przewagę treningu z EMS nad treningiem bez EMS. Owszem, mięśnie masz po EMS "pobudzone" i mocniej ukrwione, natomiast w żaden sposób nie przekłada się to na wielkość i siłę mięśnia ani sprawność fizyczną.

                Jak mi kiedyś jeden właściciel studia EMS powiedział: bo EMS celuje w specyficzną klientelę. EMS to nie tylko trening, to "lifestyle".
                Powstrzymałam się wtedy od parsknięcia śmiechem 🤣
          • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 22:59
            A jeszcze jedno - jest przypuszczenie, że EMS może być pomocne (obecne badania wskazują na to, że trening EMS jest albo tak samo albo bardziej skuteczny niż sam trening) w leczeniu bólu dolnego odcinka kręgosłupa. Są to pojedyncze badania i jeszcze nie do końca jednoznaczne. Więc u Twojej koleżanki może faktycznie pomagać. Ale w zwykłym budowaniu mięśni już nie.
        • wapaha Re: Aż się boję ale co tam... 17.06.22, 17:02
          picathartes napisał(a):

          > EMS to drogi dodatek do treningu. Pomaga tyle samo co zwykły trening, tylko kos
          > ztuje kilka razy tyle. To ściema.
          >

          wcale nie drogi - robię TENS ( jak mnie boli staw kolanowy), i EMS w dni, w które nie mam treningu
          moja fizjo mi kazała, profesorek poparł a ja się słucham
          prądy pobudzają mięsień budują go -ale tylko w połączeniu z ćwiczeniami dają mu siłę

          • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 17.06.22, 17:10
            Prądy pomagają w rehabilitacji. Tu się zgadzam.

            Ale nie w budowaniu mięśni u zdrowych ludzi. Nie ma ani jednego niezależnego (niesponsorowanego przez producentów tego sprzętu) badania, które udowadnia, że trening + EMS buduje mięśnie lepiej niż sam trening. Owszem, mięśnie są pobudzone i utrzymuje się krótkotrwały efekt "wzmocnienia", ale długofalowo te rezultaty nie przekładają się na zwiększenie mięśnia, zwiększenie jego siły czy wytrzymałości.
            • wapaha Re: Aż się boję ale co tam... 17.06.22, 17:13
              picathartes napisał(a):

              > Prądy pomagają w rehabilitacji. Tu się zgadzam.
              >
              > Ale nie w budowaniu mięśni u zdrowych ludzi.

              co za różnica ?

              Nie ma ani jednego niezależnego (n
              > iesponsorowanego przez producentów tego sprzętu) badania, które udowadnia, że t
              > rening + EMS buduje mięśnie lepiej niż sam trening.

              ja tego nie twierdze, broń cię panie bóg . EMS wspomaga.

              Owszem, mięśnie są pobudzon
              > e i utrzymuje się krótkotrwały efekt "wzmocnienia", ale długofalowo te rezultat
              > y nie przekładają się na zwiększenie mięśnia, zwiększenie jego siły czy wytrzym
              > ałości.
              >
              oczywiście- EMS pobudza i budje ale bez ćwiczenia mięsien nie ma mocy, ergo dupa
    • pepsi.only Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 21:41
      W takiej sytuacji zapisałabym się na jogę. Nawet raz w tygodniu.
      Jak zobaczysz o co chodzi, jak się oddycha, itd, to potem możesz sama w domu rozłożyć matę i co dzień/co drugi dzień/ i praktykować samodzielnie, choćby te 15- 20 minutowe zestawy z YT.
          • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 22:16
            Masz duże rozejście mięśni? Dla samego efektu "plastycznego" moim zdaniem nie warto, chyba że straciłaś mnóstwo na wadze i masz faktycznie dużo skóry.
            Efekt na początku jest, ale po paru latach ta skóra znów będzie lekko zwisać. Może mniej niż wcześniej, no ale tak jak na zdjęciach reklamujących operację wygląda to tylko na samym początku 😉

            Za to jeśli masz spore rozejście mięśni, to rób koniecznie. Wbrew pozorom duże rozejście to jest tragedia. Mnie bolały plecy nawet od głupiej jazdy na rowerze. Pływać nie mogłam, biegać nie mogłam, mięśnie miednicy mi nie działały prawidłowo, o plankach czy pompkach mogłam zapomnieć.
            Po operacji mięśnie są jak nowe. Mogę teraz trzaskać pompki i burpee, skakać (rozejście kresy ma spory związek z wysiłkowym nietrzymaniem moczu), biegać, o bólu pleców zapomniałam. Rehabilitacja długo trwała (sama ją zaplanowałam), ale mięśnie brzucha mam mocniejsze niż kiedykolwiek w życiu.
      • milva24 Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 22:37
        Nie żałuję, choć tak jak pisze picathartes ta skóra po paru latach i tak zwisa ale przy pochyleniu, gdy stoję prosto tego nie widac. Ja już nie pamiętam jakie miałam rozejście w cm ale takie na trzy palce, więc spore. Do tego przepuklina pępkowa i fałd rozciągniętej skóry. Biorąc pod uwagę, że byłam po cesarkach to na dole i tak miałam rozcięcie, tyle, że po plastyce się poszerzyło i jest od biodra do biodra praktycznie. Na NFZ proponowano mi operację przepukliny ale wtedy robią cięcie wzdłuż i miałabym jedną bliznę po cc na dole i drugą wzdłuż brzucha a luźnej skóry i tak by mi to nie zlikwidowało. Dlatego zrobiłam sobie prywatnie. Grunt to bezwzględnie leżeć przez te dwa- trzy tygodnie. Dzięki temu, że przestrzegałam zaleceń nic mi się nie paprało. Generalnie, brzuch nadal jest mocno średni, choć o niebo lepszy niż byłby gdybym plastyki nie robiła. Mnie najbardziej cieszy, że po operacji poczułam, że choć po przejscach to znów jest mój smile
        • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 22:45
          Tak, najlepiej jest robić prywatnie, z cięciem od biodra do biodra.
          Ja też miałam przepuklinę od razu operowaną, i też byłam po dwóch cesarkach, więc przynajmniej blizny po cesarkach zniknęły. No i mojej blizny w bieliźnie czy w bikini nie widać w ogóle, jest dość nisko umieszczona smile
          • nena20 Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 22:53
            Cięcie będę miała robione od biodra do biodra. Brzuszki widziałam i są ładne, dlatego takie kolejki. W Pl jest tylko kilka ośrodków w których warto robić na NFZ. Samą przepuklinę to wszędzie robią, ale nadmiaru bo skóry nie chcą wycinać.
            • picathartes Re: Aż się boję ale co tam... 16.06.22, 23:06
              Ale pamiętaj, że przepuklina i wycięcie skóry to pikuś przy naprawie mięśnia.
              Z mięśniem masz rozorany cały pas kresy od dołu żeber do linii bioder; sama opuchlizna mi przez rok z brzucha schodziła.

              Co do wycięcia skóry trudno mi się wypowiadać. Ja ważyłam 46kg podczas operacji (podczas samej ciąży przybrałam tylko 5.5kg, więc po porodzie ważyłam 5kg mniej niż przed zajściem w ciążę 🙈), więc u mnie tylko paseczek kosmetyczny skóry był do wycięcia, w zasadzie bardziej wycięli mi blizny po cesarce niż skórę.
              Obecnie - 3.5 roku po operacji ważę 49kg i mój brzuch wygląda prawie tak samo jak przed operacją, tylko nie ma tego wydęcia "bebecha", które jest widoczne przy rozejściu kresy. Dla mnie efekt kosmetyczny jest znikomy. Tyle, że ja musiałam brzuch "naprawić" żeby wrócić do pracy, a nie dla kosmetyki.
    • wapaha Re: Aż się boję ale co tam... 17.06.22, 16:55
      Plank, plank jest dobry na wszystko pamiętaj suspicious

      a tak serio - w zależności od możliwosci ( czas pracy, duży/mały dom, preferencje ) zacznij od szukania czegoś, co lubisz. Lubisz statykę czy dynamikę ? Lubisz być sama czy z kimś ?

      Może zacznij od spacerów, z czasem dłuższych marszy ?- Aura sprzyja, jest pięknie na łonie przyrody- z czasem dodaj do tego lekkie rozciąganie ( w necie masa przykładów ), wzmocnij się, przyzwyczaj do ruchu- również glowę która zaakceptuje że to jest czas tylko dla ciebie ( wiele kobiet miedzy kieratem praca-dom-rodzina ma z tym odcięciem naprawdę problem) -korzystaj z aktywnosci outdoor . Może rower ? Regularne przejażdźki ( sama lub z mężem) ?
      Jak skończy się aura na ruch outdoor to żeby się nie wystraszyć-poszukaj czegoś w pomieszczeniu - lubisz taniec ? -może zumba ? Spodobał się rower ?-może spinning ? Może pływanie - jeśli lubisz wodę ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka