Dodaj do ulubionych

Domowe farbowanie - czym?

13.07.22, 13:52
Farbowanie u fryzjera co 3 tyg odpada bo zbankrutuje (warszawskie ceny, bardzo grube wlosy i bardziej dlugie niz krotkie). Farbuje wiec sama.

Przez lata palette i trwala jest dosyc ale amoniak zaczal dokuczac mojej skorze. Przerzucilam sie na loreal nudes takie bez amoniaku i skora ok, kolor hmm sama nie wiem - rozjasnione mam swoje ciemne i wychodza troche zoltawe a najgorsze jest to ze jakos tak sie sciera i np na skroniach bardzo szybko widac moje siwe i rece mi juz opadaja. Bo swoje naturalne mam ciemne tak na marginesie.

Nie chce placic u fryzjera, nie chce amoniaku, nie chce zoltych wlosow, nie chce tej siwej luny ktora sie pojawia szybko po farbowaniu i nie chce nie farbowac.

Help...
Obserwuj wątek
    • evolventa Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:09
      Z siwymi niestety jest problem.....na siwiźnie szybko się farba wypłukuje. Pomiędzy wizytami u fryzjera co kilka miesięcy, farbuję odrosty sama, farbą dedykowaną do siwych z serii age perfect i jestem zadowolona, z tym, że ja farbuję blondem, więc nie wiem jak wychodzą ciemniejsze kolory. A próbowałaś farb specjalnych ziołowych np. herbatint albo biokap? u nas najczęściej są dostępne w sklepach ze zdrową żywnością, może takie Ci podpasują?
      • evolventa Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:11
        off top, kiedyś dawniej, jak wyłącznie sama farbowałam, to Palette robiła mi za każdym razem sieczkę z włosów......
        • mava1 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:28
          Palette to chyba najgorsza farba, z jaką miałam do czynienia
      • snowdust Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:16
        Serii age perfect nie testowalam. Lece do sklepu wink
    • klementyna156 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:11
      Poszukaj dobrej farby dla ciebie,
      Są farby specjalnie do siwych, są bezamoniakowe (ale coś za coś: mniej trwałe). Na pewno nie kupuj drogeryjnych, tylko zainwestuj w trochę droższe, fryzjerskie. I dobrze dobierz do nich poziom wody utlenionej, jak nie chcesz rozjaśniać, tylko przykryć siwe, to wystarczy 6, albo i 3%.
      Ja też od lat farbuję w domu, zawsze fryzjerskimi. Znalazłam sobie farby, które wychodzą dobrze i dość długo trzymają się na siwkach. Ale cudów nie ma - z siwych farba zawsze szybciej się wypłucze, więc co kilka tygodni trzeba choć te odrosty/ wypłukane znów pomalować.
      • snowdust Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:20
        Pewnie przyznam sie ze jestem ignoranetem ale nie wiedzialam ze z siwych szybciej schodzi farba
        • klementyna156 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 15:59
          No schodzi, schodzi, siwe są pozbawione naturalnych pigmentów, szamponem koloryzującym to juz się ich np nie uda ufarbować.
          Dlatego ja wybieram farby trwałe, zrobione specjalnie do siwych - też się zmywają, ale wolniej. Kilka firm juz takie serie ma.
          • lumeria Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 19:06
            A jaka farba tak dobrze Ci działa?
            • klementyna156 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 20:01
              Generalnie lubię Joico, mają serię dla siwych Age Defy, niezła, świetne kolory, duży wybór odcieni i ich wariantów. Ale to standardowo 30-40 min trza trzymać.
              A 10-minutowa nazywa się jeszcze inaczej, bodaj Lumi10. Bardzo jestem z niej zadowolona, choć wybór odcieni mniejszy niż AgeDefy, a ja sobie lubię zmieniać odcień delikatnie, co jakiś czas. Ale tą 10-minutową to co 4-5 tygodni kładę tylko na siwe + odrost (czyli dwie plamy na skroniach + ew. przedziałek, w sumie tyle starcza). Długości i końcówek nie ruszam wcale, żeby nie przesuszyć. I dobrze to wygląda.
              • lumeria Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 20:37
                O, ta 10-minutowa brzmi fajnie. Czy próbowałaś blondy, czy raczej ciemniejsze?

                Eksperymentuje z farbami by pokryć szare (poziom7) włosy z siwymi na skroniach. Tez maluje tylko odrosty.

                U mnie jak na razie sprawdza mi sie L'Oreal Excellence Creme 8.5N ale z siwych dosyć szybko sie spłukuje.

                Spróbowałam Ion 8N i wyszedł rudawy brązowy.
                • klementyna156 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 20:43
                  Dokładnie poziomu 7 używam, to taki ciemny blond (u mnie wygląda jak bardzo jasny brąz, naturalnie i ładnie). Biorę odcienie z G w nazwie, czyli golden, bo lubię ciepłe u siebie raczej, ale ostatnio robiłam mamie naturalny beż (zimniejszy) i też fajny wyszedł.
                  • lumeria Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 21:00
                    Dzięki za informacje, spróbuję, zobaczę jak wyjdzie smile
                • shellyanna Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 12:52
                  A nie wychodzi wam płaski kolor? Fryzjer zawsze mieszał kilka różnych tonów i nakładał na pasma, które potem były owijane folia.
                  Przez co miałam zawsze taki naturalnie zróżnicowany kolor, a nie wszystkie równe.
                  • klementyna156 Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 16:56
                    Nie wychodzi.
                    Ja się często bawię odcieniami i robię własne miksy z kilku, tyle że nakładam je naraz. Folią nie owijam, bo mi się nie chce, no i staram się długości włosów jak najrzadziej farbować, bo delikatne. Ale I tak mam mieszankę odcieni na głowie w sumie - słońce rozjaśnia wokół twarzy itd. Więc nie, nie mam płaskiego jednolitego, bo mało kto ma w sumie, jeśli nie nosi kapelutka cały czas.
                    • shellyanna Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 17:07
                      No nie wiem… jak czytam o farbowaniu co 2-3 tyg….
                      • klementyna156 Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 18:50
                        No ale przecie nikt nie farbuje chyba całych włosów, jak ma pojawiające się siwe w paru miejscach, tak?
                        Siwe nie bywają zwykle przy końcach, tylko najczęściej na odroście/ przy skroniach czy tam na grzywce. Jeśli robisz podobny kolor to styknie co parę tygodni same siwe i odrosty zamalowywać. A na długości przeciągać nie wiem, co 2-3 miesiące? Albo i rzadziej.
                  • lumeria Re: Domowe farbowanie - czym? 15.07.22, 15:39
                    Nie farbuję całej głowy jedną farbą, tylko robię pasemka pędzelkiem, a właściwie szczoteczką do rzęs, taka mi się najlepiej sprawdziła. Mieszam w kubeczku tylko cześć farby, nakładam ją na siwe i na odrosty i delikatnie przeciągam tak, ze wizualnie nowy kolor zlewał się ze starym. U mnie to się sprawdza, ale mam proste włosy. Także mogę w ten sposób subtelnie zmieniać odcienie, albo wypróbowywać nowe farby - wtedy kładę kilka pasemek i sprawdzam jaki jest efekt.

    • mama-ola Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:16
      Ja farbuję 10 lat Garnier Color Naturals ciemny blond i jestem zadowolona.
      • kachaa17 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 19:02
        Ja od jakichś 5 ta samą firmą i tym kolorem.
    • lannnnntana Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:26
      Farbuję co dwa tygodnie henną. Nie dość, że odżywiła mi włosy to jeszcze pogrubiła. Fakt, śmierdzi, brudzi, ale trudno - coś za coś.
      • snowdust Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:34
        Podziwiam. U mnie cos co brudzi i trzeba co 2 tyg to kolejny punkt na liscie “nie chce”. Fajnie ze masz cos co Tobie pasuje.
        • rozaliaolaboga Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 19:51
          A zwykła farba do włosów to nie brudzi? 🤔
          Ja farbuję henną co miesiąc. Nic mi sie nie zmywa, tylko widać odrosty, więc zwykłą farbą musiałabym tak samo często..
          • nowel1 Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 11:55
            Henna to zbawienie. Każda farba wymaga nałożenia najrzadziej co 3 tyg, jeśli się ma siwiznę. Tu nie muszę się umawiać do fryzjera, nakładam papkę i mogę się zająć innymi sprawami zamiast kwitnąć na krzesełku w salonie. Brudzenie to tylko kwestia wprawy.
      • marzeka11 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:46
        Moja fryzjerka farbuje tymi farbami, zaczęłam kupować sama w sklepie z takimi farbami i profesjonalnymi rzeczami dla fryzjerów - starcza mi na 2 farbowania , do tej farby otrzymuję 2 buteleczki z płynem. Koszt 34 zł. Bardzo jestem zadowolona.
        makeup.pl/product/114289/
        • nigolla Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 12:34
          To jakoś trzeba rozrabiać? Coś domówić do tego produktu z linka?
      • chococaffe Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 14:55
        Też team henna. Co 3-4 tygodnie
      • mava1 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 16:08
        >Farbuję co dwa tygodnie henną

        to tak ja ja, ostatnio.
        Przez ostatnie lata farbowałam farbami aptecznymi (ostatnio biokap) ale siwe na skroniach także się wypłukują a dodatkowo te farby i tak strasznie przesuszyły mi włosy, ktore osiągnęły poziom siana na głowie, mimo ze niby apteczne = delikatniejsze.
        Przeprosiłam się więc z henną i postanowiłam farbować co 2 tygodnie (bo henna mozna dowolnie często).
        Nie wiem co tu ma brudzić? henne rozrabia sie do konsystencjo normalnej (chemicznej) farby i nakłada tak samo.
        U mnie nie brudzi. Nakładam dokladnie tak samo jak chemiczną, tylko dłużej muszę trzymać, kilka godzin zamiast 30 minut.
        Dla mnie jedyny problem że każda nadaje połysk rudości (nie wiem jak przy blondach) a tego nie lubię.
        Jednak wole już ciemne włosy z odcieniem rudego niz wysuszone siano, w dodatku przerzedzone.
        • klementyna156 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 16:16
          Z henną mam kilka problemów (próbowałam wielokrotnie).
          Efekt jest nieprzewidywalny i to za każdym razem. Generalnie - często przyciemnia włosy, z każdym farbowaniem bardziej. A ja wolę delikatnie rozjaśniać mój brąz do jasnego, złotawego brązu, ale bez czerwonych refleksów. Włosy są henną jakby oblepione i na końcach coraz bardziej ciemne, a ja tego nie lubię.
          Wysusza mocno moje delikatne końcówki, wysokoporowate. Co z tego, że nie ma amoniaku, skoro i tak niszczy.
          Śmierdzi i trwa to za długo.
          Teraz używam farby trwałej, na siwki, którą trzyma się dosłownie 10 minut. Mogę ufarbować więc odrosty rano, przy okazji porannej toalety, Wygodnie i bez czekania. Żadną henną tego nie osiągnę.
          • mava1 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 16:55
            >trzyma się dosłownie 10 minut. Mogę ufarbować więc odrosty rano, przy okazji porannej toalety,

            troche przesadzasz z tym farbowaniem w czasie mycia zębów. Jednak farbę trzeba rozrobić, raczej nie można wziąć prysznica przy farbie na głowie, chyba że starannie omijasz głowę, a potem trzeba nałozyć odżywkę, którą potem musisz spłukać.
            Ale okej, na szczęście każdy ma wybór.
            Khadi nie śmierdzi dłużej niż kilka godzin i mozna z niej korzystać nawet codziennie oraz wzmacnia włosy, co dla mnie jest podstawowym plusem.
            Co do kolorów to różnie bywa, trzeba poeksperymentować na początku Generalnie zaleca sie odcień jasniejszy od własnego (szczególnie przy siwych), nie odwrotnie.
            • klementyna156 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 18:45
              Ale serio 10 minut trzymam farbę - w tym czasie mogę wypić kawę i coś tam ogarnąć sobie, no nie jest to zwyczajowe 40 minut, jak wcześniej było z innymi farbami.
              Henna sprawiła już raz, że miałam niemal czarne końcówki włosów, nie podobało mi się to i nie mam ochoty sprawdzać, jak wyjdzie tym razem. Ja chcę mieć jasny, złocisty brąz, bo w takim mi dobrze.
      • klaramara33 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 19:09
        Henna ma piękny zapach naturalny, uwielbiam. Też polecam hennę z farbowania.
        • klaramara33 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 19:13
          Henna wysusza ale wystarczy po dwóch dniach mocno nawilżającą maskę i włosy są gładziutkie, lśniące, pogrubione. Każda farba z ziołami wysusza jak np. Biokap więc po nich trzeba humekantową maskę ale ogólnie stan włosów na plus.
          • hanusinamama Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 17:08
            Zalezy jakie włosy jak wysokopory to humektanty tu zrobią kuku.
            • martishia7 Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 19:13
              Wyjaśnisz dlaczego? Bo ja mam raczej wysoko porowate i proteiny są nie dla mnie, a humektanty to był strzał w 10.
              • klaramara33 Re: Domowe farbowanie - czym? 15.07.22, 20:36
                To nieprawda co ona napisała, Humekanty mogą zaszkodzić, gdy używa ich się nadmiernie ale na pewno nie przesuszonym włosom po hennie. NIEKTORE humekanty jak przede wszystkim gliceryna mogą spuszyć włosy.
      • asfiksja Re: Domowe farbowanie - czym? 15.07.22, 07:49
        Też henna. Jeśli się założy rękawiczki do nakładania i folię pod turban to nie brudzi.
    • mia_mia Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 15:50
      Idziesz do sklepu dla fryzjerów i kupujesz tą samą której używa fryzjer, prościej się nie da.
    • aqua48 Re: Domowe farbowanie - czym? 13.07.22, 18:50
      Mam siwe i długie. Farbuję w domu L'Oreal casting creme gloss mniej więcej co trzy tygodnie. Co drugi raz same odrosty, co drugi raz jadę całość. To farba która mi nie niszczy włosów i daje taki kolor jaki mi odpowiada.
    • liliawodna222 Re: Domowe farbowanie - czym? 14.07.22, 20:12
      Od lat uzywam Oleo Intense Syoss i sama farbuję co 3 tygodnie. Siwe wlosy sa pokryte, wlosy ogolnie w bardzo dobrej kondycji, zdrowe i błyszczące, a cena niska. Z czystym sumieniem mogę polecić tę farbę.
    • koset Re: Domowe farbowanie - czym? 15.07.22, 20:55
      siwe mam od 18 roku zycia wiec uwierzcie - ilu kieliszkow wina i salatek z avocado by mnie ominęło gdybym farbowala u fryzjera. Wlosy ( odrosty ) farbuje co dwa tygodnie gdyż ich nienawidzę. Przedtem Marijel teraz revlonissimo - obie w seriach dedykowanych do siwych. Wybieram zimne palety - gdyz nienawidze zażółconego efektu. Wlosy dalej mam. Dużo. Oczywiscie stosuje dobre odzywki i maski ( Hairy tail czy jakos tak - polska marka). Wlosy dlaej mnie zdobia od niemalze półwiecza.
    • milupaa Re: Domowe farbowanie - czym? 15.07.22, 22:55
      Od pół roku przerzuciłam się po latach farbowania u fryzjera na domowe farbowanie własnoręczne, i bardzo sobie chwalę 😀 Farbuje Gliss Colorem, chłodny blond, wychodzi ładnie i naturalnie. Siwych mam trochę, dobrze pokrywa. Farbuje co 2 miesiące. Nie widzę żadnej różnicy, nic a nic. Jedyna to taka, że samemu trzeba troche wysiłku, za to ponad 200 zł zostaje w kieszeni 😁 O ile ostrzyć się sama nie dam rady, to w tym wypadku "skoro nie widać różnicy to po co przepłacać". Z moich włosów jestem bardzo zadowolona, po 3 latach brania biotyny czupryna ciągle bujna, są w dobrym stanie nie przesuszone, dobrze się układają. Pilnuje aby regularnie ścinać wysuszone końce.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka