nie_ma_niebieskich
25.08.22, 09:11
Gdzie leży granica?
Jakie prezenty są dla Was do zaakceptowania od teściów na początku małżeństwa, nie po dwudziestu latach, bo to już jednak coś innego. Ten etap: zabawa z mężem w dom, motyle w brzuchu, rozum działa w ograniczonym zakresie, doświadczenie życiowe mizerne. Teściów praktycznie nie znacie, w sensie beczka z solą dopiero niedawno napoczęta.
Jakie prezenty byście przyjęły, a jakie już nie?
Najbardziej komfortowo bym się czuła, gdyby ich gęsty nie wychodziły poza elegancką torbę czy przeciętną bransoletkę, ale najchętniej to jednak bym przyjmowała takie typowe - książki, fajne jedzenie czy kosmetyki.
Z pewnością nie mieszkanie pod żadną postacią, czy to czynszu czy połowy majątku.