Dodaj do ulubionych

Zemdlalysie kiedys?

05.09.22, 11:51
Bo ja bylam dzis przed premiera. 🙄 Na szcescie blisko domu. Po prostu nagle zaczela mi ziemia pod nogami falowac i w glowie szum. Szlam lub raczej wloklam sie trzymajac scian. Pewnie wygladalam jak napruta. Wieksze szczescie, ze sasiad sie napatoczyl, docholowal do domu i czekal az mi nie przejdzie. Brrr uczucie. Zdarzylo sie Wam? Jak sie skonczylo?
Obserwuj wątek
    • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 11:52
      Doholowal
    • m_incubo Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 11:54
      Zdarza(ło) mi się chyba wyłącznie w kościele.
      Ciepło, zimno, ciepło, zimno, mdłości, ciemno przed oczami, czarno i łup. Zazwyczaj ktoś mnie wyciągał na zewnątrz i tam cucił.
      Od kiedy nie bywam w kościele, problem minął big_grin
      • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 11:55
        😂
        • pasquda77 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:00
          Raz w środku nocy, wstałam do łazienki i wracając poczułam jakaś dziwną mega słabość, po czym obalilam się jak kłoda (nie, nie osunęłam się z wdziękiem 😂) na kafelki w kuchni, nie fajne uczucie.
      • mid.week Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 14:44
        to szatan!
      • zielone.pole Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 15:58
        Mnie się zdarzało w kościele. A w kościele musiałam być co niedziela - nie było zmiłuj się.
        Brak samochodu w rodzinie + ponad 2 km w jedną stronę + byłam wychudzonym niejadkiem + zawsze grzecznie ustępowałam miejsca starszym paniom = to się nie mogło dobrze kończyć smile
    • ukulele129 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:02
      Tak - w przychodni po zabiegu. Zeszlam po schodach z pierwszego pietra na parter. Zrobilo mi się ciemno przed oczami mimo szeroko otwartch oczu. Nastepnie obudzilam się leżąc na kozetce w jakims gabinecie. Jak tam trafilam - nie pamietam.
    • alpepe Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:02
      Jak ci się coś takiego dzieje, od razu kucaj lub siadaj, przejdzie.
      • pasquda77 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:05
        A i jeszcze dokładnie 3 razy w ciągu dnia zemdlałam po porodzie 🤦
        • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:10
          Biedna...
      • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:05
        Dzieki. Nie myslalam racjonalnie. Gdyby nie sasiad to bym lezala tez jak kloda. Biedak wnosil mnie na 3 pietro. Ma u mnie flache.
      • niemcyy Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 13:56
        I jeśli się siedzi nie na ziemi- opuścić głowę między nogi, żeby krew dopłynęła.
    • daniela34 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:04
      Nie zemdlałam. Zasnęłam. Obudziły mnie nawoływania, ból w ramieniu od zastrzyku i widok ratownika medycznego w kowidowym kombinezonie i kosmicznej masce.
      • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:08
        To wtedy bym na zawal zeszla. 🙄🤦‍♀️
        • daniela34 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:13
          A ja sobie pomyślałam, że jak umierać to tylko w ten sposób. Zasnąć spokojnie.
          Natomiast wybudzenie i proces powracania do żywych były bardzo nieprzyjemne.
          • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:41
            Mialam na mysli obraz tego zakafandrowanego. Tez bylam jedna noga na drugim swiecie (szok anafilaktyczny), wiec wiem o czym mowisz. Odplynelam kilka minut po podaniu kroplowki. Ale to bylo wlasnie jak zasniecie. Wiem o czym mowisz.
            • daniela34 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 13:41
              Aaa, chodziło o strój ratownika. A to ja na szczęście byłam tak "wycięta" że inteligentnie zapytałam tylko, co się stało.
          • pani_tau Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 18:47
            daniela34 napisała:

            > A ja sobie pomyślałam, że jak umierać to tylko w ten sposób. Zasnąć spokojnie.

            Miałam tak po jakimś leku antyhistaminowych.
            Zapadałam w ciemność z uczuciem takiej błogości, że ostatniay moją myślą było "Jeśli tak wygląda śmierć, to da się przeżyć".

            > Natomiast wybudzenie i proces powracania do żywych były bardzo nieprzyjemne.

            Potwierdzam.
          • pani_tau Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 18:50
            daniela34 napisała:

            > A ja sobie pomyślałam, że jak umierać to tylko w ten sposób. Zasnąć spokojnie.
            > Natomiast wybudzenie i proces powracania do żywych były bardzo nieprzyjemne.
            • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 19:59
              To ja dodam, tak tez to poczulam. Nie wiem czy mialas tez jezdy z wizjami. Ja tak. I to bylo najlepsze uczucie wogle. Do damtej pory nie wierzylam w tunele i swiatla na ich koncu. Ale przezylam. Jedyne co pamietam, ze poczulam sie zle po kroplowce. I zdazylam wychrypiec lekarzom na obchodzie, ze chyba mam jakas alergie, i ich glosy w tle niech pani probuje wyciagnac jezyk. Odplynelam. Sen byl tak piekny (w moim wydaniu z korytarzem teatralnym, nie tunelem) i na koniec brutalna pobudka i wracanie do zycia. Ale uwierzylam, ze takie odchodzenie jest piekne.
              • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 20:02
                Sen, wizje pamietam w kazdym szczegole, ale to zachowam dla siebie.
    • furiatka_wariatka Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:13
      Ja raz w metrze zemdlałam, to już było z 10 lat temu, jechałam chyba bez śniadania, tłum ludzi, jak wysiadłam na stacji to słabo mi już było, wjechałam jeszcze schodami ruchmymi na górę, i tam już ledwo szlam. Wypadła mi torebka, gdzieś pod ścianą się osunęłam, ale na szczęście jakąś dziewczyna do mnie podeszła, jakiś chłopak podał torebkę, jakoś się ocknelam, kupiłam bułkę i cole i jakoś dotarłam do pracy. Potem myślałam, że mógł mi ktoś bez problemu ukraść torebkę, ale miałam mega farta.
    • irma223 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:20
      W młodości kilkukrotnie, ale wtedy byłam w niezłym ścisku i to może z braku powietrza.

      Ciemno w oczach, wydaje ci się, że śpisz i śnisz, tracisz kontakt z rzeczywistością.
      Leciałam, ale tłum mnie utrzymał i przy pierwszej możliwości wyprowadzono mnie na ławkę na świeże powietrze.
    • primula.alpicola Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:20
      Tak, kilkanaście razy, mam jakąś skłonność, w szczególności kiedy muszę stać w dusznym pomieszczeniu. Kończyło się raczej dobrze, jakieś siniaki czasami, nic poza tym. Młodsza córka chyba ma to po mnie, dwa razy zemdlała.
    • arthwen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:22
      Tak, miałam jakieś wczesne naście lat, byliśmy z rodzicami u ich przyjaciół, którzy mieli taki mini ogródek przy mieszkaniu w bloku, na parterze. I ten ogródek mieli ogrodzony takim płotkiem do kolan. Wszyscy przez ten płotek przechodziliśmy w tę i nazad i nie wiem jakim cudem nadziałam się na gwóźdź albo jakąś ostrą krawędź, nawet już nie pamiętam. Powiedziałam: Ciociu, chyba się skaleczyłam, ale nic mi nie jest. Po czym łup! Ocknęłam się na kanapie, wszyscy spanikowani dookoła wink A bliznę na kolanie mam do dziś wink
      I to był jedyny przypadek w moim życiu naturalnej utraty świadomości, potem to już tylko przy narkozie wink
    • milli40 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:35
      Tak, parę razy, z trzy razy u dentysty, na fotelu, (nie boję się dentysty), u weterynarza z psem dwa razy, i u badania krwi raz. I tak sobie myślę, że jakas substancja, jakiś zapach ambulatoryjny powoduje u mnie takie omdlenia.
    • enigma81 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:46
      Mnóstwo razy, głównie w wieku nastoletnim (przełom podstawówki i szkoły średniej). Kilka razy kończyło się szpitalem (raz zemdlałam w kościele i gruchnęłam głową o posadzkę, karetka mnie zabierała) a raz porządnym szyciem twarzy bo bardzo niefortunnie poleciałam w domu na szybę w drzwiach.

      Z wiekiem na szczęście mi przeszło.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:49
      Nigdy nie zemdlałam tak, żeby mi sie film urwał. Bywało mi słabo, ale też nie tak, żebym wymagała pomocy drugiej osoby.
    • gdanskamarylka Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 12:52
      Zdarzyło się parę razy. Raz się trochę potłukłam przy upadku.
    • kura17 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 13:05
      ja dosc regularnie mdleje z bolu w czasie pierwszego dnia okresu. (po ciazach sie poprawilo, ale tez sie zdarza).
      staralam sie w tym czasie zostawac w domu (rodzina/bliscy znajomi wiedzieli, ze trzeba po prostu ocucic i zostawic w spokoju), ale jak zlapalo mnie niespodziewanie, to rozne rzeczy sie zdarzaly - ludzie wzywali karetke, odwozili mnie do szpitala prywatnymi autami, kiedys "spektakularnie" zemdlalam akurat pod szpitalem polozniczym wink w liceum po paru akcjach mialam zakaz przychodzenia do szkoly w pierwsze dni miesiaczki.

      nieprzyjemna przypadlosc.

      Anna, wiesz, co bylo u Ciebie przyczyna? moze jakies badania zrob?
      • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 14:49
        Jestem regularnie badana, dzieki. 🌺 Podejrzewam niedospanie, pusty zoladek i powietrze dzis dalej takie duszne, lepiace. Niby wiaterek lekki, ale poce i lepie sie jak szczur. Bleehh. Juz mi lepiej.
      • aqua48 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 16:09
        kura17 napisała:

        > kiedys "spektakularnie" zemdlalam akurat pod szpitalem polozniczym wink

        Przebijam! Ja zemdlałam na pogotowiu. W stołówce pracowniczej do której przyszłam po obiad dla mojej podopiecznej smile
      • shmu Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 21:08
        Ja też właśnie tak miałam dopóki nie nauczyłam się przy pierwszych objawach od razu brać coś przeciwbólowego (żadne nospy nie działały).

        Raz wstałam w nocy, żeby właśnie wziąć coś przeciwbólowego. Z bólu przysiadłam na stołku w kuchni, gdzie trzymaliśmy leki, i potem tylko pamiętam brzęk metalu. U nas wszystkie formy do pieczenia trzymaliśmy w piekarniku. Ale tata coś piekł wieczorem, więc formy stały na podłodze w formie wieżyczki. I właśnie na nie spadłam mdlejac big_grin
    • asiaiwona_1 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 13:09
      Tak, raz po honorowym oddawaniu krwi na przystanku. Gdzieś w oddali słyszałam komentarze że pewnie narkomanka - 2 świeże wkłucia w żyłę. Drugi raz w ciąży - w kolejce po jakiegoś fastfooda. Wydawało mi się ze portfel wypada mi z ręki a ja się odchylam do tylu żeby go złapać. Na szczęście osoba za mną złapała mnie wiec nie rabnelam głowa o ziemie.
    • la_mujer75 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 13:10
      Jestem uczulona na paracetamol.
      I z dwa razy to się zdarzyło. Jak jeszcze nie kojarzyłam, że następuje reakcja alergiczna. Runęłam , jak kłoda.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 13:34
      Zemdleć to nie zemdlalam, bo ja z fanów udzielania pierwszej pomocy.
      Ale leżalam na posadzce, albo w pracy pod biurkiem.
      Swojego czasu przed okresem mi się tak robilo i przywykłam do ratowania siebie w dziwnych miejscach. Lepiej z siebie zrobić chwilową sensacje niz wybic 2 jedynki.
      • annanichtvergessen Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 14:58
        Ja z impetem runelam w objecia goscia 🙄😂. Dobrze, ze chlop mial refleks i lapal a sie nie odsunal. 😂Gdyby nie fakt, ze ledwo kojarzylam a sasiad mily bardzo, ale khm... nienachalnej urody, to byloby jak w romantycznej komedii. 😅 Na drugi raz siadam na ziemi gdzie stoje. Niektore historie tu to lekki hardcore.
    • kasiamat00 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 13:37
      Tak, kilka razy po pobieraniu krwi z żyły, raz omal przy wlewie dożylnym, ostatnio omal po pobraniu krwi z palca (wtf? to było zawsze ok). Siedzenie nie pomaga, muszę leżeć. O, i raz spektakularnie w akademiku, pilysmy z koleżanką kawę, po czym obudziłam się w łóżku otoczona paroma zestresowanymi współlokatorkami. Tu poszło momentalnie, nie miałam mroczków ani nic, po prostu jakby mi ktoś odciął zasilanie.
    • berber_rock Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 13:58
      Poszlam na usuniecie osemki.
      Usuwanie przerodzilo sie w 1.5-godzinne dlutowanie.
      Po godzinie bylam tak zmeczona wysilkami pani chirurg ze zrobilam sie niebieska.

      Obudzilam sie na fotelu dentystycznym tylle ze odwroconym do gory nogami (w sensie moja glowa na dole). Wszystkie okna w gabinecie byly otwarte, a ze to byl koniec listopada to trzeslam sie jak osika.

      Dali kocyk i dlutowali kolejne 30 minut.
      • anorektycznazdzira Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 16:26
        ojezu....
      • forumologin Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 19:41
        orany
      • shmu Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 21:11
        Z jednej strony wygląda na czysty sadyzm, ale z drugiej...jakby nie usunęli tego dnia, przyszłabyś jeszcze raz? suspicious
    • bertie Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 14:14
      Wielokrotnie, aczkolwiek od lat bez spektakularnych efektów, bo sama zauważam, że coś się dzieję i kładę się/siadam z głową między nogami. Zwykle powód to stres, osłabienie albo za szybka zmiana pozycji ciała.
      Jak byłam nastolatką to mdlałam w kościele więc przynajmniej dostałam zwolnienie z chodzenia jak były mega tłumy, jak msza świąteczna czy pasterka. Raz zemdlałam w szkole z godzinę po szczepieniu, miałam zajęcia tylko w grupie żeńskiej i koleżanka okazała się za słaba w wyprowadzeniu mnie z sali i poleciałam prosto na kaloryfer. Dorobiłam się małej blizny na twarzy na następne 10 lat zanim zniknęła.
    • kaka-llina Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 14:25
      W młodości dosyć często i przez to nauczyłam sie reagować na pierwsze sygnały, niewazne co robisz usiądź nawet na ziemi itd... Ale kilka miesięcy temu sie przeraziłam na maxa, leciałam odebrac dziecko ze szkoły (pracowałam wcześniej 3 dni do późna i w ciagu dnia odsypiałam, zerwałam się bo juz poxno i szybko leciałam w upale) padłam chyba trzy razy (tzn wydawało mi się, ze sama siadałam ale po późniejszych sinikach stwierdziłam, że chyba nie do końca tak było) padłam konkretnie zaraz pod szkołą, zebrali sie ludzie, zaczeli wzywać pogotowie, ktos mi poleciał dziecko odebrać, dali mi jakiegoś słodkiego napoju i jedna kobita mnie odprowadziła do domu (5 minut drogi), potem panicznie sie bałam chodzić w upale. Już wczesniej sie niefajnie czułam i czekałam na wyniki krwi, wtedy zadzwoniłam, zeby natychmiast je sprawdzic i tak mam anemię.
    • marta.graca Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 14:27
      Bardzo dużo razy. Zwykle w trakcie okresu, z bólu i osłabienia. W kościele też dużo razy mi się zdarzało i przy pobieraniu krwi to standard smile
    • fibi00 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 14:38
      Tak, raz. Oblał mnie zimny pot, poczułam mdłości i potem pociemniało przed oczami. Na świeżym powietrzu natychmiast się ocknęłam. Ogólnie jeśli mam gdzieś stać dłuższy czas i jest duszno to wiem że zemdleję. Ale na szczęście już wiem jakie są objawy chwilę przed i wtedy natychmiast wychodzę na świeże powietrze lub siadam jeśli to możliwe. Pomaga też głębokie wdychanie powietrza.
    • mid.week Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 14:46
      Zdazyło mi się dwa razy dośc spektakularnie. Raz u mechnika samochodowego, po prostu mnie odcieło, obudziłam się jak mi szmatą smierdząca po twarzy jezdzili. Pan potem żartował, że jeszcze ceny nie podał a ja już zemdlałam..
      Drugi raz na randece. W knajpie, przy obiecie - a tak jakoś sie osunełam z krzesełka big_grin
      • bakis1 Re: Zemdlalysie kiedys? 05.09.22, 23:11
        Ta szmata śmierdząca, którą cię cuculi…
        A zniżkę dostałaś? Randka też niezła.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka