Dodaj do ulubionych

Wilanów w sobotę

06.09.22, 09:07
Tak, wątek będzie o tej małej dziewczynce, która zgninela w sobotę i wiem, ze to nie jest historia na forum plotkarskie.

Ale nie mogę przestać myśleć, co tam się wydarzyło. Dzień wcześniej dziewięciolatek bal się, ze „mama ich pozabija”, czemu nikt nie zareagował? Rodzice się pokłócili, facet wyszedł z domu i zostawił matkę z trójka, w tym z noworodkiem. Jasne, bardzo żal mi tego dziecka, ale nie mogę przestać myśleć, co musiało się dziać z ta kobieta. To nie wyglada zupełnie jak klasyczne zaniedbanie dzieci, patologia, nie było tam pewnie wódy i dragow. Normalna rodzina. Jak bardzo samotna, bezradna, zdesperowana musiała być. I pewnie chora sad Nie wierze, ze tego nie było widać. Tam był mąż, było dziadkowie, nikogo nic nie zaniepokoiło?

I jak bardzo zawodzimy jako społeczeństwo, zostawiając kobiety w takiej sytuacji same sobie. Gdzie ta wioska, która wychowuje dzieci?


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28871521,zabojstwo-noworodka-w-wilanowie-nieoficjalnie-miedzy-rodzicami.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta&fbclid=IwAR1FD-lJPPdv-ubTMAtnibVEgc3ZnSfsuGP5AAtxVOFHAYaroiMvRYRWPsw
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:15
      Wczoraj założyłam wątek na ten temat, ale poleciał. Widocznie nie wolno krytykować dzielnego taty w żałobie.

      Kobieta z pewnością była chora, a psychoza poporodowa nie rozwinęła się u niej w jeden wieczór. Wiedza na temat zdrowia psychicznego jest w Polsce żadna, opieka nad kobietą w połogu również. Nie było wioski, mąż miał najwyraźniej wywalone i doszło do strasznej tragedii.
      • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:55
        Sobota, piekny, ostatni wakacyjny wolny wieczór - wyjsć z domu nie można?!
        • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:04
          Można, można. Najlepiej z trójką dzieci.
        • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:18
          Chyba na noc, bo wnuk wysłał smsa do babci tuż przed północą.
        • amast Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:50
          No nie można, bo się z jakiegoś powodu zostało samej z trójką małych dzieci...
        • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:26
          Wyszedł po kłótni z nią. No i naprawdę, wyjście z domu i zostawienie 3 dzieci pod opieką żony miesiąc po porodzie w ten sobotni wieczór to mega k.stwo, nawet bez kłótni.
          • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:38
            Zgadza się.
            • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:45
              Piszą tu niżej, że telefon w domu zostawił...to już nie wypowiem się, co mu urwać... Pomijam kłótnie, ale niechby któreś z tych dzieci biegając nogę czy rękę nagle złamało, to robi się niewesoła sytuacja.
          • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:52
            Nie zauważyłaś, ze napisałam to z przekąsem, prawda? Brak emotikonki i wszystko bierzemy na serio?
            • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:39
              No, żebyś wiedziała! A w sumie to straszne, że te emotikonki lub ich brak zaczynają sterować tym, jak w necie odbieramy przekaz.
              • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:55
                Spoko, zdąża się najlepszym.
                • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:57
                  Zdarza 😃
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:34
                Dlaczego straszne? W realu masz mimikę, ton głosu, gesty. Tu emotikonki.
                • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 22:11
                  A w listach, przed internetowymi czasami?
                  • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 08:16
                    No właśnie. Człowiek uzależnia się od buziek i nie chwyta niuansów.
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 17:03
                    W listach rozwijało się myśl, czasem pisało o uczuciach, można było zamieścić rysunki, napisać, ze to żart. Przeważnie jednak były informacyjne. Najgorzej z telegramami - tu czasem nie wiadomo było o co chodzi.
      • ichi51e Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:15
        czy on miał wywalone to ja nie wiem ale wiedząc ze zona jest w tragicznej sytuacji albo ze świruje (no bo chyba ślepy nie był) był ostatnim idiota ze zostawił z nia dzieci. Niestety to jest pokłosie generalnego myślenia ze matka zawsze kocha matka tylko jedna ojciec to taki rodzic bis który w każdej chwili może wyjsc trzasnąć drzwiami - od dzieci to jest matka. No i w ogóle nie ma jak u mamy.
    • anilorak174 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:21
      A to nie tego sanego dnia dziecko wysłało sms? I wtedy odkryto co się stało?
      • milva24 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:37
        Tego samego dnia.
      • cisco1800 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:38
        Tak, dziecko wysłało SMS tego samego dnia, a nie dzień wcześniej. I po tym SMSie babcia skontaktowała się najpierw z synem (szwagrem tej kobiety) a on sam z policją. Reakcja była natychmiastowa, bo babcia z synem pojawili się pod drzwiami wcześniej niż policja
        • ichi51e Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:17
          babcia i wujek jedyni normalni. I tez widać ze do ojca dużo zaufania nie mieli skoro zamiast go ściągać sami natychmiast wzięli d w troki i byli przed policja
          • chersona Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:01
            skoro zostawił telefon w domu, to i tak by go nie ściągnęli
    • mid.week Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:46
      Kobiety chyba nadal ukrywają i odpychaja od samych siebie myśl że mają depresję poporodowa, bo nie uchodzi nie być zachwycona macierzyństwem. Otoczenie myśli że to niewyspanie, zmęczenie, rozdrażnienie.
      • bruy-ere Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:07
        mid.week napisała:

        > Kobiety chyba nadal ukrywają i odpychaja od samych siebie myśl że mają depresję
        > poporodowa, bo nie uchodzi nie być zachwycona macierzyństwem.

        O to to!
      • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:36
        mid.week napisała:

        Otoczenie myśli
        > że to niewyspanie, zmęczenie, rozdrażnienie.

        Otoczeniu jest na rękę niewyspanie, zmęczenie, rozdrażnienie. Matce z problemem psychicznym trzeba pomóc, a tej zmęczonej można po prostu kazać pospać z dzieckiem.
        • escott Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:40
          "To normalne" "to rozwojowe" "śpij, kiedy dziecko śpi" "wszystko mija" oraz "JESZCZE ZA TYM ZATĘSKNISZ".
          O, to to.
          • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:59
            Tak, te uśmiechy dziecka i szklanki wody na starość, które wszystko ci wynagrodzą...
          • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:12
            Tyle lat minęło, a mam ochotę rzygnąć wink.
          • limelight7 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:25
            'Masz śliczne zdrowe dziecko, czego ty jeszcze chcesz??!!'
            • mae224 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 19:57
              pomyśl, w jakim są stanie te, które nie mają zdrowego dziecka….
              moja przyjaciółka pracuje na oddziale gin. dużej kliniki, kiedyś jej powiedziałam, że do KAŻDEJ kobiety powinien przychodzić psycholog po porodzie, KAŻDEJ, nie bardzo wiedziała, o co mi chodzi, dopóki sama nie urodziła i nie pogrążyła się w depresji, wiadomo ginekolog rodzący na własnym oddziale, nie było idealnie i … problem.
              do mnie przyszła tylko hmm pani (nie wiem, kim była) zebrać zimny wywiad o mnie” bo ma pani dziecko z wadą”.
          • wpiszloginbasia Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:35
            escott napisała:

            > "To normalne" "to rozwojowe" "śpij, kiedy dziecko śpi" "wszystko mija" oraz "JE
            > SZCZE ZA TYM ZATĘSKNISZ".
            > O, to to.
            >
            NIGDY za tym nie zatęskniłam. Krytyczne niewyspanie i non stop wrzaski - koszmar. Gdyby nie teściowa, która zaczela zabierać na godzine dwie dziennie to wole nie myśleć. Współczuję kobiecie z wilanowa.
      • azja_pl2 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:01
        osoba w depresji moze w ogole nie zdawac sobie sprawy ze swojego stanu. Dlatego tak wazne jest, zeby jej otoczenie reagowalo.
      • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:28
        Nie ukrywają, skarżą się, a otoczenie to bagatelizuje albo uważa, że mama sobie raz na jakiś czas skoczy do fryzjera lub na paznokcie, babcia w tym czasie popilnuje i to już jest recepta na szczęście.
      • g.r.uuu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:36
        Jeżeli mowa o noworodku to jest jeszcze etap baby bluesa, może otoczenie błędnie uznało, że kwestia hormonów i samo się ustabilizuje. Może zresztą i matka sama tak sądziła. Mając noworodka miałam dni, że łzy lały mi się cały czas, ale zakładałam, że to jeszcze ciągle w normie i nie wymaga żadnego leczenia
      • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:01
        Jak byłam w ciąży (nie w Polsce) to dostałam list od psychiatry z mojego ubezpieczenia, ze ciąża, fajnie, gratulacje, ale depresja poporodowa i inne problemy z psyche w takim czasie istnieją naprawdę i nie wybierają i jeśli zauważysz u siebie takie, takie i takie objawy to dzwon, jeśli masz jakieś pytania to dzwon. Bardzo niewiele a znaczy dużo.
        • g.r.uuu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:03
          W szpitalu, w którym rodziłam były też takie ulotki. I przez pewien czas (chyba trzy miesiące po porodzie) kobieta może skorzystać z bezpłatnych konsultacji z psychologiem
          • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:07
            Ale wiesz co, tak teraz po latach myśle ze to dużo znaczy ze to był list, zaadresowany konkretnie do mnie i podpisany. Bo ulotek tez na pewno widziałam mnóstwo i w różnych tematach, od znieczulenia przez cukrzycę do dbania o mięśnie brzucha po porodzie a pamietam tylko ten list po latach, mimo ze nie musiałam korzystać.
            • g.r.uuu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:12
              Faktycznie, to może dużo zmieniać. W sumie ja o tej ulotce też nie pamiętałam, dopiero jak płakałam przyjaciółce, że sobie nie radzę to ona mi przypomniała. To drobiazg, ale może miałoby znaczenie
          • tilijka123 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:18
            g.r.uuu napisała:

            > W szpitalu, w którym rodziłam były też takie ulotki. I przez pewien czas (chyba
            > trzy miesiące po porodzie) kobieta może skorzystać z bezpłatnych konsultacji z
            > psychologiem

            U mojego ginekologa (przychodnia NFZ) na drzwiach do gabinetu jest informacja o depresji poporodowej i informacji do kogo w przychodni zwrócić się w razie podejrzenia.
            • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:05
              tilijka123 napisała:

              > g.r.uuu napisała:
              >
              > > W szpitalu, w którym rodziłam były też takie ulotki. I przez pewien czas
              > (chyba
              > > trzy miesiące po porodzie) kobieta może skorzystać z bezpłatnych konsult
              > acji z
              > > psychologiem
              >
              > U mojego ginekologa (przychodnia NFZ) na drzwiach do gabinetu jest informacja o
              > depresji poporodowej i informacji do kogo w przychodni zwrócić się w razie pod
              > ejrzenia.

              U mnie jeszcze w ciąży dwa razy był robiony test becka, podobno to teraz standard w opiece nad ciężarna. Ale nie wiem na ile to powszechne.
          • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:54
            W szpitalu, w którym rodziłam w tym roku, z KAŻDA kobieta rozmawiał psycholog, prosił o wypełnienie ankiety (u mojego Gina wypełniałam ja dwa razy), zostawil broszurę z wpięta wizytówka i numerem telefonu.
            • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:10
              Aha. Konsultacje z nim są BEZPŁATNE. Pani psycholog prosiła o przekazanie broszur osobom bliskim (oczywiście do zwrotu), aby zapoznały się z tematem depresji poporodowej.
        • wkswks Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:14
          Ja wypełniałam ankietę w szpitalu po porodzie i u pediatry po 6 tygodniach, dotycząca mojego samopoczucia.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:18
        Bo mówią o tym mężowi, ja mówiłam, maz ze mną byl w domu przez prawie miesiac, potem pracował tak zeby byc popoludniami i wieczorami bo wtedy najciężej jest.
        Kolezanka z pracy też kilka lat temu przyszla do nas jako wrak kobiety, tak po prostu na spacerze byla i miala juz dosć, po miesiacu wlasnie, pamiętam, że dziewczyny rzucily się ratować drace się dziecko a ja i druga kolezanka jej opowiadalysmy, ze po prostu pierwsze miesiace dla dużej ilosci pierwszych matek są przesrane, mówilam jej o tym, że mój jedynak nie jest przypadkiem jedynakiem, koleżanka poopowiadala jak zamykala się w lazience i wyła z rozpaczy. Wywlekalysmy swoje najczarniejsze chwile, zeby wiedziała, ze nie jest sama.
        Minęlo juz z 5 lat, drugiego dziecka dziewczyna nie ma i nie chce mieć.

        • nelamela Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 07:37
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

          > Bo mówią o tym mężowi, ja mówiłam, maz ze mną byl w domu przez prawie miesiac,
          > potem pracował tak zeby byc popoludniami i wieczorami bo wtedy najciężej jest.
          > Kolezanka z pracy też kilka lat temu przyszla do nas jako wrak kobiety, tak po
          > prostu na spacerze byla i miala juz dosć, po miesiacu wlasnie, pamiętam, że dzi
          > ewczyny rzucily się ratować drace się dziecko a ja i druga kolezanka jej opowia
          > dalysmy, ze po prostu pierwsze miesiace dla dużej ilosci pierwszych matek są pr
          > zesrane, mówilam jej o tym, że mój jedynak nie jest przypadkiem jedynakiem, kol
          > eżanka poopowiadala jak zamykala się w lazience i wyła z rozpaczy. Wywlekalysmy
          > swoje najczarniejsze chwile, zeby wiedziała, ze nie jest sama.
          > Minęlo juz z 5 lat, drugiego dziecka dziewczyna nie ma i nie chce mieć.
          >
          I właśnie nad tym się zastanawiam. Dlaczego kobiety muszą mieć dużo dzieci?Dwójka by nie wystarczyła?Tamta kobieta nawet bez depresji poporodowej z trójką bez pomocy innych miała przekichane.
          • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 07:45
            Myślisz że podejmowanie decyzji w tej sprawie wygląda inaczej niż w innych? Tu mózg nie łączy z innymi powiązaniami
            • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 07:46
              Kobietę nie potrafią wybrać partnera na ojca dzieciom a w kwestii ilości dzieci działają nieomylnie🙄
          • ichi51e Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 08:03
            Niektóre kobiety lubią być w ciąży
            Dla niektórych to jest realizacja się jako kobieta
            Wygodna wymówka żeby nie iść do pracy
            Boja się iść do pracy a wymówki żeby siedzieć w domu brak
            Realizują się w tym

            Dużo jest możliwości - człowiek jest raczej zaplanowany biologicznie żeby mieć dzieci co dwa trzy lata.
            • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:04
              Statystyki mówią że trzeba 2,5 dziecka by zabezpieczylo na naszą emeryturę
          • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:20
            > Dlaczego kobiety muszą mieć dużo dzieci?Dwójka by nie wystarczyła?Tamta kobieta nawet bez depresji poporodowej z trójką bez pomocy innych miała przekichane.

            Nie oceniaj wyborów innych ludzi. Mam 3 dzieci i depresji poporodowej nigdy nie miałam. Tylko, że po każdym porodzie mogłam liczyć na większe lub mniejsze wsparcie rodziny oraz zawsze na mojego męża. Po urodzeniu najmłodszej córki przez pierwsze miesiące pracował zdalnie i w 100% wziął na siebie opiekę nad starszymi dziećmi. Ja po porodzie czułam się ok, dziecko było w miarę standardowym egzemplarzem, który o dziwo całkiem dobrze spał w nocy, więc nie potrzebowałam dodatkowego wsparcia przy niemowlaku.

            Myślę, że nie tylko dla mnie w tej sprawie jest przykre, że najwyższą karę poniosły dzieci i matka, choć to reszta rodziny - w szczególności mąż - dali ciała i przyczynili się do tej tragedii. Oczywiście w mediach czy na innych portalach o ich odpowiedzialności się nie mówi, tylko mamy biednego ojca, któremu zła żona zadźgała dziecko.
            • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:37
              Za to ty juz osądziłaś "resztę rodziny, a w szczególności męża", chociaż nie masz żadnych dowodów.
              • samawsnach Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 10:02
                "Za to ty juz osądziłaś "resztę rodziny, a w szczególności męża", chociaż nie masz żadnych dowodów."

                Otóż właśnie. Zero informacji, ale już wiadomo, że nawaliła rodzina. Realność może być taka, że było codzienne, intensywne wsparcie ze strony obydwu rodzin oraz tego męża, o którym również nie wiadomo kompletnie nic poza tym, że wyszedł nie wiadomo w jakim kontekście i stanie psychicznym.
                Wsparcie rodziny jest bez wątpienia czynnikiem chroniącym, ale nierzadko niewystarczającym, skoro psychoza ma również biologiczne tło (zresztą z tą psychozą to też gdybanie, bo o przyczynie ataku na dzieci również nic nie wiadomo)
                • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 14:13
                  Podpiszę się. Są przypadki gdy pomoc nie przynosi efektów. Znam przypadek psycholog które zagłodziła się na śmierć bo znała mechanizmy pomocowe. Wszystko odrzuciła. Nie znamy procesów zachodzących w mózgu, nie każdy potrzebujący pomocy jest lagodna istotą
          • volta2 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 16:29
            może to jej drugie małżeństwo? i może trzeba było coś scalić?

            to by tłumaczyło, dlaczego dzieci nie dzwoniły do ojca, i ojca, że nie zainteresował się nimi i je zostawił z matką.
            • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 08.09.22, 08:16
              Ojciec zostawił telefon w domu, dlatego dzwoniły do babci.
            • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 08.09.22, 13:06
              > to by tłumaczyło, dlaczego dzieci nie dzwoniły do ojca, i ojca, że nie zainteresował się nimi i je zostawił z matką.

              To by chyba dzwoniły do ojca biologicznego, by je zabrał?
              Poza tym mąż uważał najmłodszą za swoje dziecko.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 08.09.22, 13:08
                lauren6 napisała:

                > > to by tłumaczyło, dlaczego dzieci nie dzwoniły do ojca, i ojca, że nie za
                > interesował się nimi i je zostawił z matką.
                >
                > To by chyba dzwoniły do ojca biologicznego, by je zabrał?
                > Poza tym mąż uważał najmłodszą za swoje dziecko.

                No ale gdzie miał zabierać noworodka w sobotę w nocy? Przecież jeśli on wyszedł, to właśnie po to, żeby NIE BYĆ z żoną i dziećmi.
              • kachaa17 Re: Wilanów w sobotę 08.09.22, 16:29

                > Poza tym mąż uważał najmłodszą za swoje dziecko.
                Skąd to wiadomo? Pozostałe dzieci nie były jego?
    • 152kk Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:47
      Okropna tragedia, ale mam takie same przemyślenia.
      Tu musiała być depresja poporodowa, bo trudno uwierzyć, że kobieta, która ma dwoje starszych dzieci - zadbanych, chodzących do placówek, wychowywanych wspólnie z mężem i w rodzinie raczej bez kłopotów finansowych (przynajmniej z zewnątrz tak wyglądała rodzina, wg. relacji sąsiadów) nagle zmienia się w potwora i zabija noworodka oraz rani nożem starsze dzieci. I to wyjście ojca dzieci późnym wieczorem - prawdopodobnie po kłótni z żoną - to wygląda jak trigger, wskutek którego depresja przeszła w psychozę.
      A że nikogo nie zaniepokoiło zachowanie kobiety - pewnie niepokoiło - ale co realnie mogli zrobić? Jak sama zauważasz - świadomość w kwestii psychiki kobiety po porodzie i opieka psychologiczna w takich sytuacjach w Polsce leży i kwiczy. Jedyną radę jaką ma rodzina i otoczenie dla kobiety z depresją poporodową jest: ogarnij się, za jakiś czas samo przejdzie. Faceci też nie są przygotowywani do radzenia sobie z takimi problemami, często nie potrafią się zaopiekować ani żoną ani dziećmi, sami są zestresowani nową sytuacją (albo uważają że opieka nad noworodkiem to zadanie kobiety) a na dziwne zachowania partnerki reagują ucieczką (źle) lub agresją (jeszcze gorzej). Jeśli chodzi o podejście mężczyzn jest niby lepiej, niż w czasach naszych ojców czy dziadków, ale nadal wszystko zależy od samego faceta, pomocy fachowej czy systemowej praktycznie nie ma.
      • ichi51e Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:20
        mógł wziąć urlop/wysłać dzieci do babci a żonę wysłać na terapie.
        • 152kk Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:02
          Niestety w Polsce to nie takie proste.
          Mało któremu facetowi przyjdzie do głowy, żeby z dnia na dzień wziąć urlop, bo podejrzewa u żony depresję poporodową i on musi się zająć 3 dzieci, w tym noworodkiem. A nawet jeśli mu to przyjdzie do głowy - to trudno mu to będzie zrealizować (pracodawca i koledzy/koleżanki w pracy mogą mieć w nosie jego sytuację osobistą i po prostu urlopu nie dostanie, a nawet może zostać wyśmiany).
          Poza tym zorganizowanie terapii tak z dnia na dzień tez nie jest proste. Na NFZ to nierealne, a i prywatnie zwykle się czeka (na najlepszych specjalistów nawet kilka miesięcy) i to duże koszty.
          Jedyną szansą, żeby kobietom (i rodzinom) w takiej sytuacji pomóc, byłoby porządne dofinansowanie pielęgniarek środowiskowych i określenie bezwzględnie obowiązujących standardów ich wizyt po porodzie - np. obowiązkowe wizyty osobiste wizyty w domach (z mojego doświadczenia - teraz to często w praktyce fikcja, pielęgniarki koncentrują się na rodzinach widocznie "problemowych" - tj. jak gołym okiem widać, że jest "bród, smród i ubóstwo", czasami ograniczają się do kontaktu telefonicznego, a nawet jeśli odwiedzają w domu - to skupiają się wyłącznie na noworodku, nie zwracają specjalnie uwagi na stan położnicy). Oraz zapewnienie dostępności dla wszystkich kobiet (oraz ich rodzin, szczególnie partnerów) konsultacji z psychologiem (i w razie potrzeby - psychiatrą), w szpitalu - bezpośrednio po porodzie i w POZ, w okresie do roku po urodzeniu dziecka. To jest oczywiście w Polsce, z różnych powodów (głownie finansowych, ale też mentalnych), nie do zrobienia.
          • amast Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:32
            > a nawet może zostać wyśmiany

            Trzeba dobierać partnera z lepiej poukładanymi priorytetami...
            • iwoniaw Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:41
              amast napisała:

              > > a nawet może zostać wyśmiany
              >
              > Trzeba dobierać partnera z lepiej poukładanymi priorytetami...

              Jesli ktoś ma takie środowisko w pracy, że nie dostanie urlopu na żądanie, a probujac uzasadniać potrzebę takowego żoną z depresją, zostanie wyśmiany, to znaczy, że ON ma źle poukladane priorytety?
              • amast Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:12
                > to znaczy, że ON ma źle poukladane priorytety

                No poniekąd tak. Pracę można zmienić. Rodzinę... właśnie widzimy co może się stać z rodziną.
                • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:04
                  Kurwa, tak. Zmienić i od razu wziąć w tej nowej pracy urlop na żądanie. Bardzo realistyczne.
                  • wkswks Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:13
                    Lepiej mieć martwe dzircko, zonę w więzieniu i dwóch synów z trauma. Teraz pan jako samotny ojciec przekona sie ze da sie wziąć l4.
                    • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:25
                      Żona pewnie w szpitalu zostanie. Chorych się nie więzi.
                  • amast Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:16
                    Przepraszam, nie wiedziałam, że teraz dzieci pojawiają się w rodzinie znienacka z wtorku na środę. Jak ja byłam w ciążach to mieliśmy co najmniej kilka miesięcy na zorientowanie się co i jak i podjęcie decyzji, jak nasze życie będzie wyglądać po urodzeniu dziecka. Ale skoro teraz świat tak pędzi do przodu, to faktycznie facetom musi być ciężko w życiu. Bidule.
            • 152kk Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:48
              hah, wiedziałam, że jak zwykle kobieta winna bo sobie nie takiego faceta wzięła.
              No niestety czasami kiedy się dobiera partnera (przed urodzeniem dziecka) to nie wiadomo, jak on się zachowa, kiedy już dziecko się urodzi. Poza tym facet też ma swoje uwarunkowania i urodzenie się dziecka dla wielu to też ogromna zmiana, do której nie zawsze są mentalni przygotowani (chociaż wcześniej wydaje się i im i wszystkim wokół - że są). Już nie mówiąc o presji społecznej, która od facetów wymaga się, aby byli twardzi i zapewnili byt rodzinie. Przebudowanie takiego myślenia nie jest łatwe. A ponadto depresji nie leczy się w dwa dni, wzięcie nagłego urlopu na kilka miesięcy (bezpłatnego?) chyba dla każdego może być problemem, nawet dla takiego z dobrze ułożonymi priorytetami? No chyba że mamy się rozmnażać tylko z miliarderami, dla których pól roku bez zarobków to pikuś (ale i tacy mogą być problematyczni - bo często pracoholicy)?
              • amast Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:15
                > hah, wiedziałam, że jak zwykle kobieta winna bo sobie nie takiego faceta wzięła.

                Nie, winny akurat jest facet.
                Uwaga była ogólna i działa przed wejściem w związek, a nie po.
                • ursydia Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:59
                  Amast, gdyby człowiek wiedział, że upadnie to by usiadł.
                  • amast Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:09
                    Wiem. Ale czasami (nie zawsze, czasami) widać z daleka - vide wiele wątków tutaj na forum - że jest niehalo, a kobieta brnie dalej w związek, bo jej się wydaje, że on się zmieni czy coś. I nawet po totalnej zjebce od ematek nie zawsze dociera... Tak też bywa, niestety.
                    Co nie zmienia faktu, że w sytuacji jak ta absolutnie wina jest po stronie faceta, który sobie wyszedł, a nie kobiety, która została z walącym się światem sama.
                    • iwoniaw Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:30
                      Też uważam, że zostawienie samej matki z trójką dzieci i wybycie bez kontaktu jest niewybaczalne, co nie zmienia faktu, że jeśli chodzi o urlop, to nie każdemu jest on dostepny wtedy, gdy najbardziej go potrzebuje i owszem, w niektórych pracach zapewne "bo żona ma depresję" nie jest argumentem traktowanym poważnie - i nie jest to wina ojca-pracownika, i to jest problem.

                      Ja mialam ten komfort, że za każdym razem mąż miał uzgodnione w pracy, że wybywa na urlop w momencie, gdy zacznę rodzić i wykorzystuje cały miesiąc na pobyt z nami. Nie mialam depresji, a i tak to bardzo dużo znaczyło - dla nas wszystkich. No ale mam świadomosć, że nie każdy tak może, po prostu. Natomiast tak, kazdy moze i powinien zamiast wypadać z chaty w sobotni wieczór zająć się własnymi małymi dziećmi, dać ich matce możliwość zamknięcia drzwi od łazienki/sypialni choć na dwie-trzy godziny i samo to zmienia diametralnie sytuację, nawet jeśli mówimy o chorobie wymagajacej zasadniczo leczenia, a nie tylko o zwyklym zmęczeniu.
        • jdylag75 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:18
          Albo chociaż dać się żonie wyspać
        • turbinkamalinka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:47
          ichi51e napisała:

          > mógł wziąć urlop/wysłać dzieci do babci a żonę wysłać na terapie.
          >
          Możesz mi powiedzieć jak w praktyce wygląda wysłanie żony na terapię? Albo umieszczenie niemowlaka u babci jeśli ona nie ma np warunków?
          Bo co urlopu to się zgadzam, ale w sytuacji kiedy matka jest na macierzyńskim to ojciec nie za bardzo może wziąć urlop na maluszka. Podejrzewam też, że w tym roku swój urlop wykorzystał.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:49
            turbinkamalinka napisała:

            > ichi51e napisała:
            >
            > > mógł wziąć urlop/wysłać dzieci do babci a żonę wysłać na terapie.
            > >
            > Możesz mi powiedzieć jak w praktyce wygląda wysłanie żony na terapię? Albo umie
            > szczenie niemowlaka u babci jeśli ona nie ma np warunków?
            > Bo co urlopu to się zgadzam, ale w sytuacji kiedy matka jest na macierzyńskim t
            > o ojciec nie za bardzo może wziąć urlop na maluszka. Podejrzewam też, że w tym
            > roku swój urlop wykorzystał.

            Jak nie może? Może wziąć urlop rodzicielski.
          • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:21
            Może wziąć zwolnienie na opiekę nad żoną, a potem zwolnienie na któreś z dzieci, jeśli matka nie jest w stanie sprawować opieki.
          • ichi51e Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:29
            tak bo zona na pewna z dzielna mina mówiła "no co ty wszystko jest w porządku koszulkę ci jeszcze uprasuje! wyjechać? dzieci do babci? no cos ty przecież to moje małe aniołki! odpocznij Zdzisiu bo bzdury gadasz" jak wiadomo w depresji porodowej kobiety zawsze ja ukrywają nie wysyłają żadnych sygnałów i odmawiają gdy ktoś proponuje odciążenie. Tak po prostu jest i facet biedny nijak nie mógł pomoc. Bo matka to cos większego niż życie.
    • niemcyy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:52
      Biedny ten starszy chłopczyk, będzie wszystko pamiętał.
      • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:07
        A młodszy nie?
        • niemcyy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:09
          Ma chyba 3 lata to może/raczej nie będzie.
          • ponis1990 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:45
            Będzie albo nie będzie, mój syn do dziś pamięta jak mając niecałe trzy lata balonik z helem uciekl mu do nieba, Pierdoła, ale wrylo mu sie to bo płakał. A co dopiero takie coś. Chyba że mózg wyprze traumę.
          • marta.graca Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:46
            Trzylatek to przecież duże, już całkiem świadome dziecko. Serio wydaje ci się, że nie zapamięta matki, dźgajacej jego i rodzeństwo ostrym narzędziem?
            • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:58
              marta.graca napisała:

              > Trzylatek to przecież duże, już całkiem świadome dziecko. Serio wydaje ci się,
              > że nie zapamięta matki, dźgajacej jego i rodzeństwo ostrym narzędziem?
              >
              Znałam chłopca ok. czteroletniego, który zupełnie wyparł samobójstwo matki, swoje rodzeństwo przestał poznawać, tzn. myślał, ze to znajome itd. Tak, możliwe.
              • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:12
                Ale z jakimi konsekwencjami
              • marta.graca Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:05
                Wyparcie przecież nie oznacza braku traumy.
                • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 01:43
                  ale ja nie mowię że oznacza, tylko, że owszem, jest możliwe, że się zapomni. A czym się to w głowie wypełni to już nie wiem. W każdym razie specjaliści wtedy mówili tez, ze to starsze rodzeństwo (mniej więcej w wieku tego starszego brata) będzie mieć gorzej, a mały sobie da radę lepiej.
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:52
                    Dużo zależy też od tego, co otoczenie zrobi w następstwie tego zdarzenia.
            • niemcyy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:15
              Wydaje mi się, że może nie zapamiętać, dlatego użyłam słowa może.
              • bene_gesserit Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 18:11
                Wspomnienia zaczynają się około 3 r.ż. Świadome. Nieświadome - takie niejasne wrażenia - podobno o wiele wcześniej. Jeśli to są przeżycia gwałtowne, związane z czymś strasznym, to może się to zapaść ma bardzo głębokim poziomie nieświadomości. Starszy chłopiec może to jakoś zwerbalizować, wyrzucić, zrozumieć.lodszy może nie mieć tej szansy.

                Co za koszmarna historia. Biedne dzieci, biedni rodzice, biedna rodzina.
    • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 09:54
      Bardzo współczuję tej kobiecie, bo nie otrzymała pomocy na czas i w sumie nie wiem co ją podniesie w przyszlosci, gdy już zostanie „podleczona”. Nie wiem skąd weźmie siłę, może dla tych starszych chlopcow?

      • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:29
        O ile kiedykolwiek będzie miała możliwość sprawowania opieki nad nimi.
        • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:30
          Nie mam na myśli sprawowania opieki nad nimi, a po prostu chęć pozostawania przy życiu z ich powodu.
    • bywalec.hoteli Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:04
      Sprawa dzieciobójczyni przypomina sprawę dzieciobójczyni małej Madzi z 2011
      • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:07
        Nick: bywalec. Wszystko jasne.

        Tamta odstawiła cyrk na całego.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:32
          Nie, nie przypomina jej ani trochę.
      • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:08
        Dzieciobójczyni to kobieta która zabija dziecko w trakcie lub na skutek porodu.
        Tamta to po prostu morderczyni.
      • milva24 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:37
        Przypomina ją tylko w jednym aspekcie - że tu i tu nie żyje dziecko i zginęło z ręki matki.
      • maleficent6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:25
        bywalec.hoteli napisał:

        > Sprawa dzieciobójczyni przypomina sprawę dzieciobójczyni małej Madzi z 2011

        Idź ty lepiej, chłopie, pilnuj korytarza co by ci wózka znowu nie zaje...ali.
      • kachaa17 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:49
        W jaki sposób ją przypomina? Tam dziewczyną z zimną krwią zabiła dziecko i odstawiła szopkę przed całą Polską.
      • iberka Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:17
        Tak, są podobne jak woda i ogień.
    • runny.babbit Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:09
      Kobieta zostawiona sama sobie, na zdrową psychicznie nie wygląda, wątpię czy wcześniej nie było żadnych objawów. Oczywiście wszystko i tak skupi się na niej, tatuś może sobie wyjść i trzasnąć drzwiami i jeszcze będą mu współczuć żony potwora. Ciekawe, że synek wiadomość o mamie która ich pozabija, wysłał do babci, a nie do taty.
      • niemcyy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:15
        I gdzie gość polazł o 23. mając troje małych dzieci i przemęczoną żonę...

        A babcia też się skontaktowała nie z nim, tylko z jego bratem/swoim innym synem, więc pan nawet nie był osiągalny/zupełnie nie miał ochoty.
      • premeda Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:16
        Wystarczy, że nie zabrał ze sobą telefonu.
        • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:25
          Pokłócił się z żoną w połogu, zostawił ją na noc z trójką dzieci i sobie gdzieś wyszedł bez komórki.
          Ojciec na medal.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:32
            lauren6 napisała:

            > Pokłócił się z żoną w połogu, zostawił ją na noc z trójką dzieci i sobie gdzieś
            > wyszedł bez komórki.
            > Ojciec na medal.


            Prawda?
          • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:31
            Jeszcze bez komórki poszedł? Co za gnida.
            • samawsnach Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 22:15
              "Jeszcze bez komórki poszedł? Co za gnida."
              A przyszło ci do głowy, że nie wiemy, w jakim on był psychicznym stanie? To wyjście w nocy bez komórki dla mnie byłoby sygnałem alarmowym.
              • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 23:52
                Żaden stan u normalnego człowieka nie usprawiedliwia nie myślenia o dzieciach i zostawienia telefonu w domu. Już o tym pisałam, trójka dzieci, w tym niemowlę i matka w połogu, jeśli któres ma wypadek i pani nie może skontaktować się z mężem, to naprawdę robi się kiepsko. Tu było mnóstwo potencjalnych sytuacji czysto życiowych i nie mających związku z klotnia do ogarniania, w facet się od tego kompletnie odciął. Niepojęte.
        • runny.babbit Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:46
          Pewnie, jeszcze by się ktoś dobijał, a przecież on już miał wszystkiego dosyć, trójka dzieci, w tym dwójka małych, każdy miałby ochotę się oderwać od tego kołowrotka. Oczywiście nie każdy może, np. matka musi ogarnąć nocą tę gromadkę, zapewne od tygodni niewyspana, zmęczona....ale jasne, to ona nóż trzymała, jej wina. Tylko czy tylko jej, bo moim zdaniem to ona też jest tu ofiarą.
          • milva24 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:53
            Nie tylko Twoim. Jak kobietę podleczą to nie wiem jak ona będzie z tym żyłasad
          • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:54
            Straszne, że po tym wszystkim to pewnie ten ojciec dostanie pełnię praw rodzicielskich nad synami. Bo przecież nie chora psychicznie matka zabójczyni.

            Facet, który porzucił rodzinę w trudnym momencie, którego nie było dla tych dzieci, gdy szukały ratunku.
            • wkswks Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:29
              I znajdzie jakaś frajerke z pukającym serduszkiem, która mu te dzieci jako macocha bedzie ogarniać.
    • kafana Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:18
      To chyba nie jest takie proste. Mam koleżankę wieloletnia terapeutke z doświadczeniem. Gdy urodziła dziecko była taka „ bez siły”. Sama nie znałam jej wcześniej tj przed dzieckiem. Zrzuciłam na karb jej wieku - urodziła po 40. Miała mame, znajomych / wiele z nich tez jest psychologami. I dopiero po jakiś 2 latach powiedziała ze ona teraz wie, ze miała depresje poporodowa. Ze totalnie wtedy nie ogarnęła co się z nią dzieje. Całe szczęście nie doszło do tragedii żadnych.
      • 152kk Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:41
        Ale właśnie jest proste. Skoro Ty, obca osoba, zauważyłaś, że "jest bez siły" to i rodzina na pewno to widziała, że coś jest nie tak, że kobieta potrzebuje pomocy. Tylko wygodniej/łatwiej jest nic z tym nie robić i pozostawić kobietę samą sobie, jest szansa, że "się ogarnie". I większość kobiet jakoś przeżywa ten najtrudniejszy czas bo albo nie ma tak naprawdę depresji poporodowej, tylko po prostu są wyczerpane, albo ta depresja nie jest tak ciężka i po pierwszych zawirowaniach hormonalnych kobiety sobie radzą już lepiej. Ale bywają i cięższe przypadki i mamy takie tragedie.
        Dlatego moim zdaniem każda kobieta po porodzie powinna mieć łatwy dostęp do bieżącej i codziennej pomocy w pierwszych dniach/tygodniach (przynajmniej w okresie połogu). I to powinna być co najmniej pomoc bliskiej osoby (męża, matki, siostry, przyjaciółki) lub - jeśli to potrzebne lub bliscy nie mogą - osoby zatrudnionej (niania/pomoc domowa lub psycholog w razie potrzeby). Żeby choćby od czasu się porządnie wyspać, nie musieć w kółko tylko sprzątać, karmić, przewijać, tylko mieć chwilę dla siebie i choćby móc się wygadać. Ale ja wiem, że to wizja utopijna - w Polsce w ogóle nie ma takich zwyczajów, matka ma zapitalać bez odpoczynku i się nie skarżyć. Po niepowikłanym porodzie w szpitalu dostajesz noworodka prawie od razu (po ok. 2 godzinach, jak przewożą z sali porodowej do poporodowej) do wyłącznej opieki (w tym w nocy) bo pielęgniarek/położnych mało i nie mają czasu indywidualnie się zająć. Po powrocie do domu zostajesz sama z dzieckiem, bo partner zasuwa do roboty (często zaczyna pracować więcej i wracać później, co tłumaczy się tym, że musi "zarobić na rodzinę"), a reszta rodziny mieszka daleko/niezbyt się interesuje/przecież wszystkie sobie radzą to i ty dasz radę (a jeszcze kobiety ze starszego pokolenia dodadzą: ja to miałam gorzej, teraz to młode są takie delikatne).
        Wszystko co napisałam jest na podstawie moich własnych doświadczeń i doświadczeń bliskich mi kobiet. I mam silne postanowienie, że jeśli będę kiedyś babcią nie pozwolę, żeby moje dzieci zostały w takich sytuacjach same i wspomogę jak tylko będę mogła - osobiście/wsparciem finansowych, co tylko młodzi będą chcieli/potrzebowali.
        • kafana Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:39
          Jeszcze jest cały ogrom babć, które owszem interesują się ale z ich ust wypływa TYLKO krytyka. I jeszcze dokładają do pieca i dobijają świeżo upieczona matkę.
          A checi niby dobre, wiec uważaj :p
          • 71tosia Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:21
            babcia zareagowała wezwana na pomoc przez wnuka szybciej niż policja.
          • panterarei Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 07:25
            Przy pierwszym dziecku, kiedy byłam dość zagubiona, moja mama przyjechała pomóc, za co byłam jej wdzięczna do momentu, gdy zasugerowała mi przemyślenie rozwodu i przecież kobiety sobie radzą same, bo mój mąż śmiał iść na rower na kilka godzin. Poszedł, bo wiedział, że nie jestem sama, a kisić się w 4 osoby w dwupokojowym mieszkaniu też średnio. Nie zapomnę jej tego "wsparcia" bo to było zwyczajnie podłe
        • maleficent6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:45
          Tutaj pełna zgoda.
    • po-trafie Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:32
      Ehhh no i depresja i psychoza, przerazajaca, tragiczna sytuacja.
      Jednoczesnie: mozna miec swiadomosc depresji, diagnoze, i pomoc tez jest zadna.
      Lekow nie dadza, bo karmisz (moze to podejscje sie zmienia jak czlowiek dochodzi do etapu powaznych planow samobojczych?), idziesz na terapie raz w tygodniu i terapeuta cie pyta „czego spodziewasz sie po tej terapii, jak ona ma ci pomoc?” a ty patrzysz tepo i nie wiesz jak mysli zebrac.. realnie, informacja „przeczekaj, za kilka lat przejdzie” albo hospitalizacja przy zaostrzeniu objawow to zdaje sie jedyne narzedzia sad
      • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:38
        po-trafie napisała:

        > Ehhh no i depresja i psychoza, przerazajaca, tragiczna sytuacja.
        > Jednoczesnie: mozna miec swiadomosc depresji, diagnoze, i pomoc tez jest zadna.
        >

        To tez prawda. Mam przypadek w rodzinie, depresja zdiagnozowana lata temu, jakaś tam terapia, leki od czasu do czasu, ale poprawy nie widać. Choremu „nie zależy” (co pewnie tez jest objawem choroby), bliscy już nie maja sił zmuszać do leczenia.
        • runny.babbit Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:47
          Ale chyba nie zostawiacie chorego z trójką dzieci pod opieką?
      • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:42
        Przepraszam, że się wtrącam, ale nie widzę uzasadnienia dla karmienia naturalnie za wszelką cenę. Pani w depresji leki, dziecku modyfikowane.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:46
          triss_merigold6 napisała:

          > Przepraszam, że się wtrącam, ale nie widzę uzasadnienia dla karmienia naturalni
          > e za wszelką cenę. Pani w depresji leki, dziecku modyfikowane.

          To oczywiste. Nawet bez zaostrzenia, przy lekach psychiatrycznych często się po prostu przechodzi na mm i wraca do leczenia od razu po porodzie. Właśnie żeby nie dopuścić do zaostrzenia. I tak w ciąży możliwości leczenia są mocno ograniczone.
          • escott Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:43
            och, jak to, nie wolno nawet sugerować mleka modyfikowanego, to trucizna, a depresja to się bierze z tego, jak się nie karmi piersią (autentyk z bliskościowych blożków)
            • moze_sprobowac_inaczej Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 00:04
              Osobiście szczerze odetchnęłam jak przestałam karmić piersią
        • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:48
          Mleczko z cysia jest najzdrowsze dla dzidziusia, a zdrowie dzidzi jest najważniejsze. Matka może pójść na spacer, napić się melisy no i wziąć się w garść.

          PS. Już kiedyś pisałam na forum, że w czasie KP kłamałam lekarzom, że nie karmię i sama sprawdzałam na zagranicznych stronach jakie leki mogę przyjmować w czasie KP, bo w przeciwnym wypadku nie doczekałabym się pomocy. Polscy lekarze są niedouczeni i na wszelki wypadek wolą zaniechać leczenia ciężarnej/karmiącej.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:52
            Nie wiem, czy zaraz niedouczeni, ale faktem jest, ze powszechne jest przedkładanie dobrostanu dziecka nad dobrostan matki. Matka jest dorosła, poradzi sobie.

            No chyba żeby nie, ale to wtedy jej wina, wiadomo.
            • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:24
              mamkotanagoracymdachu napisała:

              > Nie wiem, czy zaraz niedouczeni, ale faktem jest, ze powszechne jest przedkłada
              > nie dobrostanu dziecka nad dobrostan matki. Matka jest dorosła, poradzi sobie.

              W Polsce. Już parę razy pisałam, jak za granicą w trzeciej ciąży usłyszałam od innej kobiety „No to teraz musisz myśleć przede wszystkim o tym, co dobre dla ciebie”. To był pierwszy raz. Ja byłam tak przekonana, ze po raz 142574466367tny usłyszę „dla dzidzi”, że się poryczałam jak to usłyszałam.
          • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:53
            To nie specyfika tylko polskich lekarzy, moja siostra w Danii miała w ciąży bardzo duże problemy z otrzymaniem czegokolwiek poza paracetamolem, finalnie ściągala leki z Polski.
            Z drugiej strony, jest tyle kobiet yebnietych na punkcie karmienia wyłącznie naturalnie, że lekarze są przyzwyczajeni do ich dziwactw.
            • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:55
              Co innego dać kobiecie wybór czy chce się leczyć teraz, czy woli poczekać. Co innego pozostawić ją z paracetamolem.
            • iwoniaw Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:49
              punkcie karmienia wyłącznie na
              > turalnie, że lekarze są przyzwyczajeni do ich dziwactw.


              Lekarz po to jest lekarzem, żeby pacjence, z dziwactwami czy bez, przedstawić wszystkie dostępne opcje wraz z konksekwencjami. Czyli powiedzieć przynajmniej: albo przestaje pani karmić piersią i wdrażamy leczenie X, albo nie chce pani tego robić i poprzestajemy na melisie i paracetamolu. Jako lekarz uważam, że opcja A to ryzyko Y, a opcja B - ryzyko Z.
              • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:18
                Zgadza się, niemniej więcej spotkałam umeczonych, nieprzytomnych z niewyspania i stresu kobiet stuknietych na punkcie podawania wyłącznie piersi przynajmniej przez pół roku niż lekarzy z laktacyjnym przywiązaniem. Sporo kobiet jest autentycznie agresywnie pier...tych na tym punkcie, IMO coś sobie rekompensuja w ten sposób.
                • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:26
                  No, zapewne krytykę na wszelkich innych polach dotyczących macierzyństwa, płynąca z wszystkich stron.
            • 1.wetta.1 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:59
              Masz rację. Terror laktacyjny jest wszechobecny. Też prawie byłam jego ofiarą przy pierwszym dziecku. Przy następnych miałam totalnie gdzieś pofukiwania obcych kobiet w tym temacie.
              • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:11
                No nie wiem, syna urodziłam prawie 18 lat temu i miałam wyebane na laktacyjne rady, od początku był na systemie mieszanym i ze smoczkiem, mlodsza też.
            • 152kk Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:01
              Już lauren wyjaśniła, że można karmić piersią (co nie znaczy, że trzeba - ale można) i brać leki na depresję, tylko trzeba dobrać odpowiednie.
              Karminie piersią bywa korzystne i dla matki, oczywiście nie zawsze i nie za wszelką cenę.
              Ja na przykład w przypadku drugiego dziecka zdecydowanie wolałam karmić piersią - było to dla mnie łatwiejsze, niż karmienie butelką. Nie zawsze bowiem przestawienie na butelkę ułatwia opiekę nad dzieckiem (np. moje starsze przestawione na butelkę budziło się tak samo często w nocy, tylko zamiast przystawienia do piersi musiałam podać butlę/smoczek, co trwało dłużej i było bardziej kłopotliwe). Nawet wyspać się karmiąca piersią może np. mojej koleżanki mąż wstawał w nocy i przystawiał jej dziecko do piersi, następnie odbijał i usypiał, ona się praktycznie nawet przy tym nie musiała ruszać.Ale to tylko tak off-topic, żeby wyjaśnić że nie w sposobie karmienia problem.
              Bo yebnięcie bywa i z drugiej strony - np. w mojej rodzinie starsze pokolenie koniecznie chciało, żebym jak najszybciej odstawiła młodsze od piersi, bo one nie karmiły piersią (a to przecież jak karmię to nie była ich sprawa, tylko moja).
              • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:07
                152kk napisała:


                > Bo yebnięcie bywa i z drugiej strony - np. w mojej rodzinie starsze pokolenie k
                > oniecznie chciało, żebym jak najszybciej odstawiła młodsze od piersi, bo one ni
                > e karmiły piersią (a to przecież jak karmię to nie była ich sprawa, tylko moja)
                > .

                Bywa, moja ex-teściowa (z tego miejsca pozdrawiam forumkę, której nicku nie pomnę, a która twierdziła, że NIE MA TAKIEGO CZEGOŚ) twierdziła, że karmię jej na złość, żeby dziecko nie chciało z nią zostawać.
                • wkswks Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:01
                  W Polsce pokutuje ciagle przestarzała wiedza o karmieniu piersią. Dotyczy przyjmowania leków i jedzenia rożnorodnych pokarmów. Kobiety same wprowadzają się w rozstrój psychiczny, żywiąc sie jedynie brokułem, gdy dziecko zrobi nie taka kupę jak przewidują lub za długo płacze. „To na pewno alergia!”
                  Tak samo z lekami. Leki nowych generacji są opracowywane tak, aby ciężarne i karmiące mogły je przyjmować.
          • anilorak174 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:53
            Robilam tak samo.
          • maleficent6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:07
            lauren6 napisała:

            > Polscy lekarze są
            > niedouczeni i na wszelki wypadek wolą zaniechać leczenia ciężarnej/karmiącej.

            Dokładnie, wciąż pokutuje wiele mitów na temat karmienia piersią i są one powtarzane przez lekarzy! Z mojego doświadczenia:
            1. Dieta matki karmiącej. Czemu noworodek płacze? Bo pani piła sok. A to nie jest sok z naszych polskich jabłek tylko zagraniczny i dziecko ma teraz kolkę, bo mu ten sok w brzuchu fermentuje. Kurde, nie dawałam noworodkowi soku 🙈
            2. Pani nie je tego bo dziecko brzuch będzie bolał.
            To mądrości neonatologa. Baba chodziła za mną i dyszała w kark bo moja wina, że dziecko płacze. A nie powinno płakać.
            Pielęgniarki z kolei bardzo mnie krytykowały, że z takich cycków to mleka nie będzie i na pewno nie będzie, jeśli już nie ma(pierwsza doba po porodzie).
            Stomatolog z kolei kazał mi odciągnąć i wylać mleko po znieczuleniu. Na moje pytanie ile tego mleka wylać(chciałam dziada podpuścić). No tyle ile dziecko zjada. 😂😂😂 Dodam, że dwóch innych odmówiło mi leczenia.
    • szare_kolory Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:33
      Wszystko skupi sie na niej, bo to jednak ona zabiła. Sposób, w jaki zabiła wskazuje na silne, bardzo silne emocje. Dlaczego wyładowała je na dziecku? Pewnie dopiero się dowiemy. Po wszystkim znaleziono ją na cmentarzu - dlaczego akurat tam się skierowała? Czy był tam pochowany ktoś jej bliski, może tylko tam widziała jakąś pomoc dla siebie? A może tam już chciała zostać? Tak to wygląda, że była zostawiona sama sobie i że pewnie nie było nikogo, kto by życzliwe pomógł. I tak, też się zgadzam, że to symptomatyczne, że dzieci nie powiadomiły ojca. Że nie uznały w takiej chwili, że ta własnie osoba może je obrobić. Kto wie co działo się zanim trzasnął drzwiami? No bo przecież letni wieczór, tak miło byłoby przejść się, wychylić głębszego a tu w domu ryk dzieci, każdy czegoś chce, żona zmęczona i też pewnie się domaga, żeby jej pomógł.
      Ale była i taka historia, z Lubina chyba, kiedy matka zabiła dzieci, a motywem była chęć odegrania się na partnerze, matka cierpiała na borderline. I znów: wydaje mi się, że tamta matka też była sama ze sobą, że nie było nikogo, kto by ją na chwilę odciążył, zdjął odpowiedzialność z barków. Jedno małe dziecko jest wielkim obciążeniem, a co dopiero trójka, mąż na którego pewnie nie można liczyć. I własna psychika, która w takiej sytuacji jeszcze piętrzy problemy.
      Cokolwiek by nie powiedzieć, to tragedia straszna: dla tych dzieci i dla ich matki.
      • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:33
        Tatko śmieć wyszedł celowo bez komórki, dlatego do babci zadzwonily, ktoś tu wyżej pisze.
      • kafana Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:43
        A No i jeszcze panuje przekonanie i widzę to na każdym kroku, ze przy pierwszym to się wszyscy rwą do pomocy. Kolejne to już nie przecież już umie, poradziła sobie. Ani nikt nie chce sluchac o porodach kolejnych trudnych ani o tym ze trzeba pomoc.
        Ile jest osób takich ze bez jekniecia zdjelyby ten ciężar zostając z cala 3 na jeden choć wieczór? To jest awykonalne wręcz.
        • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:53
          Posiadanie dwójki małych dzieci z małą różnicą wiek (3 latek to nadal małe dziecko) sprawdza się jedynie w układach, gdzie ojciec bierze na siebie starsze dziecko (dzieci), a matka może się skoncentrować na noworodku. Jeżeli nie ojciec to babcia, niania.

          Tutaj tragedia nie wydarzyła się, gdy ojciec musiał zarabiać na rodzinę. Wydarzyła się w sobotę, gdy ojciec zrobił żonie awanturę i prawdopodobnie poszedł sobie na balety, zostawiając komórkę w domu, by babsko nie zawracało mu głowy. Niedojrzały dupek.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:24
            Projekcja. Nie wiesz kto i o co zaczął oraz dokąd poszedł. Równie dobrze mógł chcieć ochłonąć i zastanowić się co robić Sądzę, ze on też przeżywa dramat. Możliwe, ze zawinił, możliwe, ze jemu też coś się pokręciło.
            Generalnie jest to niewyobrażalna tragedia wielu osób.
            • szare_kolory Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:31
              Zgodzę się, nie wiemy co tam.się stało. Ale też to nie stało się od razu tylko rosło. Nawarstwiało się i ta matka prawdopodobnie rozpaczliwie potrzebowała pomocy. Tatko wyszedł ochłonąć. A ona? Gdzie miała wyjść?
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:55
                Bardziej się identyfikuję z nią, miałam depresje poporodowa, był moment, ze noże sama przed sobą chowałam i zaczęłam mówić, ze jeszcze chwila i zwariuję.
                Ale tez znam rodzinę, gdzie babka rodziła kolejne dzieci (nie akceptowała żadnej antykoncepcji ani u siebie, ani u niego), jej mąż stawał na rzęsach, przejął opiekę, ona z psychozą, z różnymi odpalami. Ten jej mąż był cieniem samego siebie..
            • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:06
              Nie powinien jednak wychodzić bez telefonu, gdyby któreś z większych dzieci biegało i np. rozwaliło sobie głowę, to matka by się tarabaniła w nocy na sor z 3 dzieci. Tak się po prostu nie robi.
              Obstawiam, że niestety, ale powiedział coś na tyle niefajnego i grubego, że stało się to wyzwalaczem.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:13
                Też tak obstawiamsad i prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy w jakim ona jest stanie. Albo miał to gdzieś. Ale, ze nie pomyślał o zagrożeniu dzieci? A może pomyślał... Tego się nie dowiemy. Niemniej słusznie napisane, ze systemowo nie ma żadnego wsparcia a jak jest to często pozorne...
              • ichi51e Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:15
                wystarczy ze walnął - chciałaś te bachory to się nimi zajmuj uncertain
                • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 23:55
                  No i na osobę chora to podziałało. Zreszta dla mnie takie słowa to byłby koniec wszystkiego, choć nie przyszloby mi do głowy robienie komukolwiek krzywdy.
            • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:25
              Tak, ale forum już zrobiło z faceta dupka, a z kobiety ofiarę, chociaż to nie facet zadźgal dzieciaka. Pytanie, czy w ogóle chciał mieć trzecie dziecko, czy może pani poszla za radą forum, że wściekł macicy ważniejszy niż zdanie partnera. Bo awantura i wyjście w środku nocy trochę na to wskazują.
              • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:27
                Jakby nie chciał to by zrobił wazektomię. W przeciwieństwie do sterylizacji jest w Polsce legalna.
                • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:36
                  Ilu znasz niechcących dzieci facetów po wazektomii? Bo ja jednego, o którym wiem. No i ciekawe, co powiedziałaby na to pani, która jeszcze nie zakończyła produkcji.
                  • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:38
                    Ja znam kilku o których wiem bo sami o tym mówili (z tym, ze już mieli dzieci). Zapewne w realu znam dużo więcej tylko mnie o tym nie informują bo w sumie nie planujemy bzykania tongue_out
                    • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:39
                      No wiadomo, ematka. 😃
                  • marta.graca Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:57
                    Nie musiałaby być wazektomia, wystarczyłaby prezerwatywa.
                  • panna.nasturcja Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:26
                    A jakie ma znaczenie ilu znam? Jak facet nie chce dzieci to ma metodę legalną w Polsce by o to zadbać. Albo może nie uprawiać seksu.
                    Jak ktos współżyje to skutkiem tego może być ciąża i dziecko, dorośli na ogół ogarniają ten fakt.
                    • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 23:08
                      Kobiet też to dotyczy? Czyli polskie prawo aborcyjne spoko?
                      • quilte Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 07:30
                        Nie, nie dotyczy, nie, nie spoko. To kobieta zachodzi, roni, rodzi, ma komplikacje w ciąży, ma komplikacje przy porodzie, łącznie z tym, że może umrzeć, a potem, jeśli urodzi, zwykle, nadal, ma o wiele więcej obciążeń związanych z posiadaniem dziecka niż facet. Dlatego faceci powinni mieć okrągłe zero do powiedzenia w sprawie ciąży. O ile to, co mówią nie jest zgodne z tym, co mówi kobieta, która w tej ciąży jest. Jeśli nie chcą mieć takich problemów - niech nie dopuszczają do powstania ciąży. Panowie niech nie dopuszczają.
                        • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 08:00
                          Zgadzam się w 100% jeśli chodzi decyzję o usunięciu ciaży i z wyłączeniem dwóch ostatnich zdań. Bo jak widać problemy to mają kobiety, a faceci tralalala, więc może niech to one zaczną się zastanawiać. Wiesz, instynkt samozachowawczy. I jeśli facet ma okrągłe zero do powiedzenia w kwestii posiadania potomstwa, to efekty bywają różne, najczęściej takie sobie.
              • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 23:59
                Mogli mieć milion innych problemów i sporów, jak już walimy w pania wsciekiem macicy, to może pan miał kochankę, bo żona w ciąży i w połogu nie dawała?
                • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 07:55
                  Still, trzykrotnie rozmnożenie się to jak widać super pomysł.
                  • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 08:20
                    I na tym forum są osoby 3-krotnie rozmnożone, zadowolone z życia i dzielące się obowiązkami z mężem. Nie moja bajka absolutnie, nawet w najlepszym związku, ale inni ludzie jednak to ogarniają i nawet wyobraź sobie mają satysfakcję z życia.
                    • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:23
                      Forum przyjmie wszystko.
                      • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 16:21
                        Co za głupia odpowiedź...
                    • g.r.uuu Re: Wilanów w sobotę 08.09.22, 08:45
                      No co Ty, nie ma takiej opcji, rodzice wielodzietni wszyscy, co do jednego są nieszczęśliwi big_grin Z czystego masochizmu decydują się na kolejne dzieci
    • woman_in_love Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:42
      jeden z braci zmarłej dziewczynki miał wysłać w sobotę, ok. godz. 23, SMS do babci o treści: "mama chce nas pozabijać". Według PAP, babcia po wspomnianym SMS-ie od wnuczka skontaktowała się z drugim synem, szwagrem pani Magdaleny. To on miał o sprawie poinformować policję

      No więc tak: w normalnych rodzinach jak babcia dostaje takiego smsa to myśli, że pewnie mama kazała im wyłączyć kompy i się kłaść spać, a dzieci się tak teraz "wygłupiają" żeby zrobić na złość matce i by odesłała im smsa "nie wygłupiajcie się, mama was kocha" (przeprowadziłam właśnie test na 9 osobach nie znających tej sprawy i wszyscy tak myślą).

      Ale tu uwaga, babcia potraktowała to super poważnie, zaraz zrobiła raban, wezwała synów a oni policję, i pojechali tam do dziewczyny tak szybko, ze byli przed policją. Co to oznacza? No a to oznacza, że ta dziewczyna była w bardzo złym stanie od dłuższego czasu i WSZYSCY TO WIEDZIELI i nikt jej nie pomógł, a jeszcze jest dopierdalali. I dlatego potraktowali tego sms tak poważnie. Winna babcia, jej syn płodzimierz i PiS który zniszczył polską psychiatrię.
      • berdebul Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:21
        Tez tak myślę. Biedna kobieta sad biedne dzieciaki.
      • djhenne Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:23
        Dokładnie to samo przyszło mi do głowy, coś tam musiało być na rzeczy, że babcia od razu ruszyła na pomoc.
      • kafana Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:44
        Fakt
      • szara.myszka.555 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:24
        Nie wiadomo, czy była to jedyna wiadomość od dziecka. A także, czy dokładnie w ten sposób dziecko to napisało. Bo być może pełna treść była inna, na przykład: "Mama chce nas pozabijać. Lata z nożem po domu"
      • ponis1990 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 04:08
        Masz rację. gdyby mój syn na przykład napisal mojemu mezowi ,,mama mnie zabije" to ten by mu odpisał coś w stylu ,,a co, znowu zadania nie odrobiles?:p" albo cos w ten zartobliwy deseń. A tu zaraz taka akcja. Oni musieli wiedzieć że coś z matką nie halo. Tym dziwniejsze że facet tak po prostu sobie gdzieś bez telefonu poszedł. Coś tam bylo mocno nie halo.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:56
          Przecież w mediach są strzępy informacji, to tak jakby domyślać się wyglądu skomplikowanego obrazka, mając trzy puzzle.
          • bene_gesserit Re: Wilanów w sobotę 08.09.22, 10:18
            Otóż to. Można sobie dośpiewywać różne rzeczy i wskazywać palcem winnych, ale to finta kułaków warte. Mówi prawdę jedynie o dośpiewującym, nie o sytuacji.
      • iberka Re: Wilanów w sobotę 08.09.22, 09:02
        "kochająca teściowa" uncertain
    • shellyanna Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 10:47
      O, teraz widzę czemu skasowano mój wątek o tym. No masakra. Dorwalabym tego suk…

      Pewnie z frakcji „zarabiam i jestem zmęczony po pracy, odwal się kobieto, beze mnie byłabyś nikim”.

      Biedne dzieci.
    • ichi51e Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:00
      cóż na osiedlu Wilanow to o wioskę ciezko
      • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:31
        Dlaczego? Sporo ludzi z małymi dziećmi, czyli możliwości teoretycznie są. Na początek tylko tyle i aż tyle. Ale nie będę się spierać, może rzeczywiście wszyscy zapieprzają na kredyt.
    • nena20 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:02
      No jak to, kobieta miesiąc po porodzie ma być szczupła, kp i zadowolona z życia. Mąż po pracy ma dostać ciepły posiłek i broń boże kobieta nie powinna narzekać na zmęczenie! Pomoc babć jest niemodna, bo jak to one mają swoje życie i swoje dzieci odchowały. Pomijając pana męża ktory nie wiem po co zostawia żonę z trójką dzieci po kłótni.
      • 71tosia Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:24
        Większość znanych mi kobiet wcale nie chciała pomocy babć po porodzie, wątpię by wynikało to z mody r
    • pure_cashmere Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:03
      nie ma już tej wioski wychowującej dzieci, nawet jak widać na tym forum, gdzie ematki twierdzą że mieszkanie z rodzicami np. w połowie domu to zamach na ich wolność. Taka moda. Każda młoda para musi od razu jak najdalej od rodziny. I jak widać nie każda młoda para jest w stanie udźwignąć taką sytuację gdzie nie ma nikogo pod ręką przy małych dzieciach, a szczególnie noworodku czy niemowlaku i przy okazji innych niewiele starszych dzieciach.
    • barattolina Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:39
      Nie wiadomo jak było - może rodzina wiedziała (bo skąd taka szybka reakcji babci i wujka, żeby ruszyć z pomocą), ale nie wiedzieli jak jej pomóc albo ona sama nie chciała ich pomocy? Ojciec dzieci widać też nie ogarnął - nie wiadomo, czy olał czy go ta sprawa po prostu przerosła.

      Jakie narzędzia ma rodzina w takiej sytuacji?
      Przecież nie można zabrać dzieci matce tak po prostu, jeśli dziewczyna nie współpracowała.
      Wszystkie czynności prawne prowadzące do tego zajmują wieki.

      Mam kuzyna ze schizofrenią i on się leczyć nie chce, a są różne sytuacje, kiedy zachowuje się nieciekawie - poza wezwaniem policji - człowiek ma związane ręce.


      • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:42
        Fakt, nie wiadomo jak było. Dla mnie to wygląda naprawdę źle dla tego faceta, ale może ma jakieś wyjaśnienie.

        A narzędzi systemowych brak. Ale nadal - to nie była samotna matka, miała ludzi dookoła, ludzi, którzy w tej sytuacji powinni byli zauważyć, że nie jest wszystko ok. I że potrzebuje pomocy.
        • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:44
          I co, ściągnąć do niej psychiatrę i wciskać jej leki w gardlo?
          • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:47
            triss_merigold6 napisała:

            > I co, ściągnąć do niej psychiatrę i wciskać jej leki w gardlo?

            Nie zostawiac jej samej z trójką, to na początek. A może w ogóle nie zostawiać jej samej.
          • szare_kolory Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:48
            Można prościej: zagadnąć na spacerze. Zapytać czy nie popilnować dziecka a ona sobie wejdzie SAMA do sklepu po wodę dla siebie. Pogadać o tym czy czegoś nie potrzebuje. Podrzucić racuchy. Pogadać, po prostu pogadać. Zauważyć JĄ.
          • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:52
            triss_merigold6 napisała:

            > I co, ściągnąć do niej psychiatrę i wciskać jej leki w gardlo?

            Psychoza poporodowa to nie jest stan, gdy ktoś grzecznie prosi o łyknięcie tabletki. To stan zagrażający życiu dziecka i matki, więc jest wskazaniem do przusowej hospitalizacji.
            • barattolina Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:09
              Acha.
              A kto stwierdza psychozę?
              Koleżanka?
              • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:13
                Dzwonisz na 112 i mówisz, że żona w połogu zachowuje się dziwnie, mówi, że głosy każą jej pozabijać dzieci. Myślisz, że zignorują takie zgłoszenie?
                • barattolina Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:21
                  Myślę, że nie zignorują, ale wtedy przyjeżdża karetka i oceniają czy są podstawy czy nie. Niekoniecznie biorą do szpitala, czasem dają tylko leki na uspokojenie i zostawiają z zaleceniem wizyty u rodzinnego. Jak chory nie pójdzie do rodzinnego, to nic nie zrobisz. Tak to działa - już to przerabiałam z kuzynem.
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:29
                    Wiesz jak dzieciak zadzwonił, ze zastanawia się czy sobie albo konus nie zrobić krzywdy, to znajoma w trymiga miała policję i pogotowie pod drzwiami i odwiezienie na konsultacje do szpitala.
                • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:29
                  Ty naprawdę myślisz, ze Po każdym takim zgłoszeniu obejmują opieka psychiatryczna „pacjenta”? Szczególnie, gdy pacjent bedzie twierdził, ze to jakieś bzdury.Wypróbuj to dzis na swoim mężu to sie przekonasz.
                  • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:40
                    Ty na prawdę myślisz, że po takim zgłoszeniu do kobiety w połogu zostawiliby ją bez pomocy?
                    • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:28
                      >Ty na prawdę myślisz, że po takim zgłoszeniu do kobiety w połogu zostawiliby ją bez >pomocy?

                      Testowałam ostatnio na człowieku z urojeniami. Przyjechała karetka, dała leki na uspokojenie i odesłała na Sor do szpitala psychiatrycznego. W psychiatryku przyjmują już w zasadzie samych potencjalnych samobójców, a nie ludzi, którzy słyszą głosy, są agresywni...Najbliższe wolne miejsce w szpitalu na lubelszczyźnie.
                      Tak mamy rozwalony system opieki psychiatrycznej w naszym krajusad
                      • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:31
                        Zależy jakie głosy i jaka agresje - gdy jest podejrzenie zagrożenia przyjmują. Prędzej takiego niż potencjalnego samobójcę.
                        • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:52
                          >Zależy jakie głosy i jaka agresje - gdy jest podejrzenie zagrożenia przyjmują. Prędzej >takiego niż potencjalnego samobójcę.

                          Tak na Lubelszczyźniesmile A chłopak jest z Mazowsza...Zamykane są kolejne oddziały psychiatryczne, zwalniają się lekarze, pielęgniarki psychiatryczne. Fizycznie nie ma miejsc i personelu do opieki. Na izbie przyjęć zostaniesz zbadana, dostaniesz doraźne leki i skierują cię do poradni, bo według ich nie stanowisz dla siebie i innych zagrożenia życia. Termin wizyty na NFZ w poradni za 10 m-cy.
                          • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:58
                            Ja mam doświadczenie z Mazowsza. Akurat w sytuacjach przeze mnie doświadczanych przyjmowali bez mrugnięcia okiem.
                            • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:16
                              >Ja mam doświadczenie z Mazowsza. Akurat w sytuacjach przeze mnie >doświadczanych przyjmowali bez mrugnięcia okiem

                              Pytanie kiedy to było? Jeszcze dwa lata temu wzywaliśmy pomoc do sąsiada z ciężką postacią depresji i myślami samobójczymi zabrali go do Drewnicy. Wrócił po 10 dniach obserwacji z lekami. Kilka tygodni temu wyglądało to już inaczej.
                              • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:38
                                Od mają zeszłego roku do sierpnia b.r.
                      • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:42
                        Psychoza poporodowa kwalifikuje kobietę jako potencjalną samobójczynię/dzieciobójczynię.
                        • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:00
                          Przy psychozie poporodowej muszą wystąpić pewne objawy, które o niej świadczą np. jadłowstręt, natrętne myśli dotyczące zrobienia krzywdy dziecku, niepodejmowanie opieki nad dzieckiem, unikanie dziecka, omamy i urojenia, wtedy może się ktoś nad kobietą zlituje. A tak to przyjedzie karetka, da leki "na wyciszenie" i skieruje do poradni. Halo Lauren żyjemy w czasach, gdzie opieka psychiatryczna nie istnieje...To jest koszmar.
                    • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:14
                      No jasne, szczególnie jesli matka w połogu bedzie w dobrej formie i powie, ze mężowi peron Odjechał i to on na skutek swoich problemów psychicznych próbuje ja w cos wrobić.
                      Jesli nie było objawów, które widac gołym okiem (w tym tych głosów, o których piszesz), a „pacjent” zaprzecza, to niby co moze zrobic ekipa pogotowia?
                      Dlatego mowię - wypróbuj dzisiaj na swoim
                      mezu, zadzwoń i powiedz ze miał epizod psychotyczny i ze słyszy głosy, a karetka przyjedzie do normalnie wyglądającego goscia. 😜
          • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:36
            Podejrzewam, że jej wystarczyłaby wizyta domowa dobrego psychiatry i recepta na leki oraz namiar na terapeutę. Od czegoś trzeba zacząć.
            • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:33
              >Podejrzewam, że jej wystarczyłaby wizyta domowa dobrego psychiatry i recepta na leki oraz namiar >na terapeutę.

              Tak, którą otrzymałaby po kilku miesiącach...
              Diagnostyka człowieka z urojeniami, trwa 2 miesiąc i to tylko dlatego, że rodzice chłopaka znają psychiatrę na emeryturze.
              Teoretycznie każda kobieta po porodzie ma mieć zrobioną ocenę ryzyka wystąpienia depresji poporodowej. Ile matek tutaj piszących miało ją robioną w wywiadzie?Pewnie żadnasad
              • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:52
                > Teoretycznie każda kobieta po porodzie ma mieć zrobioną ocenę ryzyka wystąpienia depresji poporodowej. Ile matek tutaj piszących miało ją robioną w wywiadzie?Pewnie żadna

                Ja miałam, nie w Polsce.
                Mało tego, w ciąży podczas wywiadu pytania o to, czy ciąża chciana, czy chce ją utrzymać (!), czy nie jest wynikiem wymuszonego seksu, różne pytania dotyczące potencjalnej przemocy domowej itd. I moje ulubione - w wielu przychodniach i państwowych urzędach w kabinach damskich toalet na drzwiach od wewnątrz informacje dla kobiet mogących być ofiarami przemocy, co może świadczyć omprzemocy, gdzie iść po pomoc, takie ponacinać paski z numerem telefonu do oderwania, naprawdę jest sporo niedrogich i nieskomplikowanych form prewencji, tak, żeby kobieta miała po prostu szanse powiedzieć „tak, jest słabo”, wiedząc, ze nikt jej nie powie „aaaaaa, pewnie zmyslasz albo wyolbrzymiasz”.
                • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:01
                  I super! Co to za kraj?smile
                  • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:03
                    Stany, o dziwo.
              • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:25
                Ja rodziłam 16 lat temu i pamiętam, jak rozmawiałam z lekarka w czasie obchodu - położne były strasznie olewcze i chamskie, poskarżyłam się na nie i rozpłakałam z bezsilności. Pani doktor stwierdziła, że ojej chyba depresyjka poporodowa i na tym jej zainteresowanie mną się skończyło. Ja akurat byłam obolała, niezdolna do ruszania się, wyklocania o minimum pomocy i tylko dlatego się rozpłakałam. Ale jakąś kobietę w faktycznej depresji to już by olali niestety.
                Jedno co było dobre, że tak ustawiła te położne czy tam pielęgniarki, że zaczęły coś robić i zupełnie inaczej się zachowywać.
                • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:22
                  Ja później i też popłakałam się z bezsilności. Bo mi znów kawę czy kompot wlali do brudnego (czytaj: nie umytego przeze mnie) kubka. Przyleciał psycholog i jął wypytywać, czy kogoś mam. A nie, jak kogoś mam, to spoko. Tylko panie z kuchni się przejęły, no bo przecież można było powiedzieć, a nie żeby tak od razu, po tych psychologów latać...
                • swiecaca Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:54
                  Ja w szpitalu doczekałam się jedynie warknięcia "zdrowe dziecko ma to niech się cieszy a nie maże".
      • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:42
        Znajomy miał brata z combo schiz, kosztownych w leczeniu. Płacił za to razem z matką, bo brat nie miał zamiaru dokładać do utrzymania z renty, odpoczywali kiedy był w psychiatryku, odetchnęli jak w końcu zmarł.
        • 35wcieniu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:22
          Ja bym zaczęła rozważania o nieczułym otoczeniu od wy*ierdalania w kosmos, gdzie ich miejsce, wpisów jak powyższy na forum w domyśle matek.
          Na bank komuś pomoże jak sobie poczyta o "schizach" i jaką ulgę rodzinie osoby ze "schizami" przynosi jej śmierć. 100%.
          • triss_merigold6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:55
            To było a propos trudności w zmuszeniu do brania leków osoby już zdiagnozowanej, chorej, po pobytach w psychiatryku.
            Kobieta z podejrzeniem psychozy poporodowej powinna natychmiast trafić do szpitala, niezależnie od tego czy chce, czy nie.
            • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:05
              Jak byłam sama z dzieckiem pytałam o leczenie zamknięte, na które można udać się z małym dzieckiem.
              Nie znalazłam takowego. O dziwo, znalazłam takie, na które biorą ze zwierzakiem.
            • 152kk Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:55
              Też uważam, że z psychozą powinna.
              Niestety, jeśli miała z początku "tylko" depresję to z jakąkolwiek szybką pomocą jest problem, z miejscami w szpitalach też. A w tym przypadku pewnie nie zdążyli nawet zacząć szukać pomocy, bo być może to była pierwsza sytuacja, kiedy kobieta była agresywna (wcześniej pewnie była tylko smutna, zgaszona, zmęczona, może poddenerwowana i te sygnały ignorowali).
            • berdebul Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:46
              Zejdź na ziemie, jakiego szpitala? Wiesz jaka jest dostępność miejsc w szpitalach psychiatrycznych? Lekarzy psychiatrów w ogóle?
      • runny.babbit Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:42
        Jakie narzędzia ma rodzina? Przede wszystkim dba o bezpieczeństwo dzieci czyli nie można zostawiac osoby z tak poważną chorobą psychiczną samej z trójką (!!!) dzieci. Ojciec ma pełnię praw, tylko rozumu i odpowiedzialności mu zabrakło. A można było chociażby na trochę wyprowadzić dzieci do babci, a tatuś niech ogarnia niemowlaka. I to wszystko z założeniem, że faktycznie matka nie chciała się leczyć, co wcale nie jest takie pewne.
        • barattolina Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:04
          Tak?
          A jak sobie wyobrażasz "nie zostawienie osoby z tak poważną chorobą psychiczną samej z trójka dzieci", jeśli ona tego nie chce?

          • milva24 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:06
            Na przykład nie wychodzenie w nocy po kłótni?
          • azalee Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:09
            To akurat jest bardzo proste. Tato bierze urlop i jest caly czas w domu. Gdy on nie moze, paleczke przejmuje babcia. Mozna rowniez oplacic dochodzaca nianke.
            Kobieta w depresji poporodowej z ulga przyjmie pomoc w ogarnieciu niemowlaka.
          • niemcyy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:10
            Przede wszystkim ojciec tych dzieci nie wychodzi w sobotę o 23 z domu, jeśli nie pracuje na nocną zmianę, a jeśli musi wyjść do pracy to ściąga np. babcię na noc. Jak widać babcia mogła przyjechać.
            • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:16
              Załamują mnie odpowiedzi w tym wątku.
              No nic się nie dało zrobić.
              Ani skorzystać z pomocy psychiatry.
              Ani zapewnić kobiecie pomoc przy dzieciach (bo może sobie nie życzy? Męża w domu???)
              Nie da się zadzwonić na 112, bo i tak pewnie zignorują.

              Po prostu grecka tragedia, fatum.
              • runny.babbit Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:18
                No nie? Po prostu nic nie można. Jak matka odpływa w chorobę psychiczną to już koniec.
          • runny.babbit Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:17
            Jaja sobie robisz, czy to pytanie na poważnie?🙄 Normalnie, tatuś siedzi na dupie w domu, a nie wychodzi w sobotę wieczorem bo nie ma ochoty siedzieć w domu z małżonką. A jak nie chce siedzieć w domu, to zabiera dzieci ze sobą. Nikt mu w tym nie przeszkodzi, jest pełnoprawnym rodzicem, a jak jeszcze ma uzasadnienie w postaci zagrożenia bezpieczeństwa dzieci, to już w ogóle. No tak, tylko wygodniej wyjść sobie samemu i zepchnąć ciężar opieki na chorą żonę.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:39
            barattolina napisała:

            > Tak?
            > A jak sobie wyobrażasz "nie zostawienie osoby z tak poważną chorobą psychiczną
            > samej z trójka dzieci", jeśli ona tego nie chce?
            >

            Żartujesz, prawda?
        • premeda Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:07
          Jeszcze babcia musiałaby się zgodzić, ojciec musiałby dostać urlop itd. W realu często wygląda to dużo gorzej .
          • runny.babbit Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:12
            Ale nie trzeba wymyślać co by było gdyby, bo sytuacja wyglądała tak że tatuś nie szedł do pracy tylko po prostu sobie wyszedł, na dodatek bez telefonu.
          • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:20
            Ojciec nie musi brać urlopu - dostaje L4 na opiekę nad chorym członkiem rodziny.
            Do tego urlop ojcowski.
            W miarę potrzeb można się dogadać z pracodawcą odnośnie pracy zdalnej na czas połogu żony. Akurat do spraw ojcowskich pracodawcy z reguły podchodzą z dużym zrozumieniem.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:24
            premeda napisała:

            > Jeszcze babcia musiałaby się zgodzić, ojciec musiałby dostać urlop itd. W realu
            > często wygląda to dużo gorzej .
            >
            >

            Gorzej? Faktycznie, wyszło "lepiej".
      • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 11:50
        Tutaj reakcja rodziny była po prostu nieprawidłowa. To nie była biedna rodzina, stać ich było by np zamówić prywatną wizytę u psychiatry na cito. Poczytaj o psychozie poporodowej: jest traktowana jako stan zagrożenia życia, niezbędna jest hospitalizacja.

        Zgadzam się z powyższymi komentarzami, że rodzina wiedziała co jest grane.

        Nawet jeśli ta kobieta nie zgadzała się na wizytę u psychiatry trzeba było jej zapewnić opiekę 24/7 i obserwować.

        A tu mamy kłótnię z chorą, męża z fochem i pozostawienie jej samej z dziećmi.
        • barattolina Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:08
          Ja opisuje sytuacje, kiedy chory odrzuca leczenie - tak jak w przypadku mojego kuzyna.
          Jeszcze raz podkreślam - wiedzieć nie znaczy móc zapobiegać/pomagać.
          • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:12
            Kuzyn widocznie nie jest jeszcze w takim stanie by zagrażał sobie i otoczeniu. Wierzę, że może być bardzo ubierdliwy dla rodziny jeśli np wpada w ciąg kupowania drogich sprzętów za pieniądze z przyniesionych do lombardu przedmiotów z domu, ale to nie jest stan zagrożenia życia. Zostalibyście inaczej potraktowani, gdyby kuzyn latał z siekierą po osiedlu.
            • barattolina Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:24
              Cóż. Widzę, że chyba nie masz doświadczenia w takich przypadkach, a swoje sądy opierasz na własnym widzimisie. I obyś tej wiedzy nabywać nigdy nie musiała.
              • runny.babbit Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:30
                Twoje osobiste doświadczenie to naprawdę nie jest podstawa by wydawać takie radykalne sądy, a przypadek twojego kuzyna nijak się ma do matki z problemami psychicznymi tak ciężkimi, że zagrażały bezpieczeństwu otoczenia.
              • montechristo4 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:32
                Zgadzam się z Tobą. Mam w bliskiej rodzinie faceta z CHAD, zdarzają my się różne odpały.karetka wiezie do szpitala, on mówi, że nie chce zostać na oddziale i go wypuszczają. Tak to wygląda w rzeczywistości. Nie lata z siekierą, ale stanowi zagrożenie.
                • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:13
                  >on mówi, że nie chce zostać na oddziale i go wypuszczają

                  Prawda jest taka, że póki nie zostanie ubezwłasnowolniony to ma prawo decydować o tym czy się leczyć czy nie. Sprawy w sądzie trwają tyle ile trwają i koło się zamyka. Koszmar dla rodziny...
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:17
                    Otóż to. Ja złożyłam wniosek w lutym 2021. Do tej pory niewiele się działo - przeczytanie dokumentacji przez biegłych i wysłuchanie chorego w szpitalu. I cisza, mimo składania kolejnych wniosków, ze sytuacja beznadziejna i w międzyczasie kilka spraw o umieszczenie bez zgody w szpitalu (ich finały pół roku po przyjęciu do szpitala).
                    • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:34
                      Jak pacjent jest w szpitalu to szybciej można to uzyskać, bo podobno sąd robi posiedzenia w szpitalu. Tak nam mówiły rodziny innych pacjentów. A tak to czekasz i czekasz...A decyzja powinna być w miarę sprawnie podjęta.
              • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:10
                >Cóż. Widzę, że chyba nie masz doświadczenia w takich przypadkach, a swoje sądy opierasz na >własnym widzimisie.

                Też tak uważamsmile I oby tej swojej wiedzy nie musiała wykorzystywać...A podawanie leków osobie chorej psychicznie to jest koszmar. Taka osoba jest święcie przekonana, że jest zdrowa.
            • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:36
              No, kuzyn poszedłby do więzienia nie do szpitala (przypadek z otoczenia).
          • panna.nasturcja Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:35
            Kuzyn nie był matką noworodka i nie ma opcji żeby miał psychozę poporodową.
        • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:41
          Lauren na prywatna wizytę u specjalisty czekasz kilka miesięcy...
          Mamy pracownika z podejrzeniem schizofrenii, urojeniami i trafił po 3 tygodniach(sic!) do lekarza tylko dlatego, że jest to emerytowany psychiatra znajomy rodziców...Choroba ujawniła się w zasadzie z dnia na dzień...
          To co rodzina mogła zrobić to nie zostawić tej kobiety nawet na chwilę samej. Jednak u kobiety w połogu często różne zaburzenia psychiczne zrzuca się na karb zmęczenia i zmian hormonalnych. Daletgo wiele kobiet z depresją poporodową nie otrzymuje na czas pomocy. System opieki psychiatrycznej nie pomaga. Jest w totalnej zapaści!
          • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:45
            > Lauren na prywatna wizytę u specjalisty czekasz kilka miesięcy...

            Akurat jest w temacie i prywatna wizyta była bodajże po 4 dniach. No chyba, że mówimy o wąskim specjaliście profesorze, do którego uderzają ludzie z całego kraju.
            • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:06
              To poproszę o namiary w Warszawie. Nie nie mówimy o profesorze a specjaliście z ciut większym doświadczeniem niż 2 lata po studiach. Do takich wizyta była po 7 dniach.
              4 dni w przypadku psychoz, urojeń to i tak dużo...
              • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:14
                Psychomedic może być? Jest jeszcze Damian, Dialog, zdaje się Gedeon medica. Teleporada lub stacjonarna, więc w gruncie rzeczy miasto nie ma znaczenia. 4 dni czekania na wizytę u lekarza w wieku 50+ (więc chyba nie zaraz po studiach) że średnią ocen na znanym lekarzu 5.0.

                Piszesz bzdury w tym wątku, wmawiasz ludziom, że nic się nie da.

                Nie: masz pieniądze to da się.

                W tym konkretnym przypadku mówimy o rodzinie, gdzie pieniądze były.
                • czyscicka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:31
                  No to do tej przychodni się dostał ale nie na wizytę po 4 dniach i co? Lekarz odesłał z kolejnymi lekami do domu, po wizycie, która trwała 25 minut...
                  Nie masz Lauren pojęcia o leczeniu chorób psychiatrycznych i już kilka osób w tym wątku ci pisało...
                  W cywilizowanych krajach wygląda to tak, że człowiek trafia na minimum 10 dniową obserwacje, potem na terapie na oddziale dziennym, czasami rehabilitacyjnym i uczy się go żyć z chorobą, obserwuje, dobiera właściwe leki, prowadzi terapie rodzinną. Nie da się w początkach schizofrenii leczyć na 25 minutowych spotkaniach, lekami które tylko "wyciszają" a tak to wygląda. Dlatego trafienie do odpowiedniego miejsca ma znaczenie...A problem w tym, że tych odpowiednich miejsc jak na lekarstwo. No ale dla ciebie wizyta u psychiatry to jak wizyta u ginekologasmile
                  • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:02
                    Odniosłam się do twojej dramy, że na prywatną wizytę u lekarza trzeba czekać kilka miesięcy. To kłamstwo.

                    Nie wypowiadam się o procesie leczenia osoby ze schizofrenią, bo nie tego dotyczy ten wątek. Na oddział biorą w przypadku zagrożenia życia i to był właśnie ten przypadek.

                    To ci kilka osób w tym wątku pisało, ale ty wolisz jak katarynka: nie ma terminów prywatnie, nie ma możliwości przyjęcia do szpitala. Kolejna aktoreczka z greckiej tragedii, która bezradnie rozkłada ręce. Zaorana ze zmęczenia, chora kobieta morduje dziecko: no nie dało się tego przewidzieć i temu zapobiec.
                    • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:40
                      >Nie wypowiadam się o procesie leczenia osoby ze schizofrenią, bo nie tego dotyczy ten >wątek.

                      Wątek z tego co się zorientowałam dotyczy leczenia chorób psychiatrycznych, w tym depresji poporodowej a może właśnie schizofrenii u tej matki, która lub dawać o sobie znać po porodzie. Do tego potrzebny jest dobry lekarz, nie z przypadku, klinicysta, bo w takim wypadku najważniejsza jest relacja pacjent -lekarz-rodzina oraz porządny wywiad i kompleks badań.Jeśli prawdą jest, że obecnie wizyta u psychiatry trwa 25 minut, odbywa się online to ja się nie dziwie, że Polska znajduje się w statystykach europejskich na szarym końcu, jeśli chodzi o leczenie chorób psychiatrycznych. No ale na forum emama przeczytasz, że wszystko jest git, bo na znanymlekarzu umówisz się na prywatną wizytę w 15 minut z dnia na dzień. Na coś co wybacz mi jest jakąś porażką systemu, bo jak w 25 minut można w ogóle porozmawiać z człowiekiem, który ma problem psychiczny? Co na takiej wizycie prywatnej trwającej kilka minut psychiatra poradziłby matce, która jest w tak złej kondycji psychicznej, że próbuje zabić własne dziecko? Co ty byś doradziła?

                      A tak wygląda system opieki psychiatrycznej w rzeczywistości:

                      www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,28871264,nie-byloby-problemow-psychiatrycznych-gdyby-polska-rodzina.html#s=BoxOpImg1

                      Psychiatria dziecięca już leży, dorosłych dogorywa. Polecam poczytać grupy na facebooku jak ludzie z depresją próbują się leczyć, dostać do lekarza. Oj to daje dużo do myślenia. Cieszę się, że problem mnie nie dotyczy!
                      • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:14
                        Wizyta psychiatryczna to nie psychoterapia, myśle, że w trakcie takiej wizyty psychiatra zleci jej leczenie farmakologiczne.
                        • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:26
                          Jakby wyszło, ze ma takie silne myśli, to możliwe, ze skierowałby ją do szpitala.
                        • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:34
                          Żeby lekarz psychiatra zlecił ci leki musi, wiedzieć jaka to choroba, tym bardziej jak masz do czynienia z młodą matką. Doraźnie może ci przepisać łagodne leki uspokajające i tu pytanie czy to zapobiegnie tragedii? Podpytałam koleżankę ile trwała u niej diagnostyka depresji poporodowej - 1 mc. Leczyła się w prywatnym ośrodku, który prowadzi także terapię indywidualną, rodzinną, grupową. Wykluczali jej przed podaniem leków wszystkie choroby ogólnoustrojowe. Na wolne miejsce w ośrodku czekała 2 m-ce. O pomocy w ramach NFZ nie było nawet mowy.
                          To co mnie zdziwiło, że wysokie ryzyko depresji wskazała u niej pielęgniarka środowiskowa, która była na wizycie po porodzie. To pielęgniarka przekonywała jej rodzinę o konieczności leczenia.
                      • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:30
                        To była odpowiedz na to, ze terminy możesz znaleźć od reki. Rozumiem, ze ci lekarze, którzy przyjmą pacjentkę za kilka miesięcy - bedą miec oceany czasów? Bo sama w sumie nie wiem do czego próbujesz sie przyczepić, ale wydaje mi sie, ze ty tez nie i dlatego strzelasz na oślep.
                        • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:44
                          Zwykle 1 wizyta u psychiatry trwa ok. 1 -2 h. Jak to powiedziała moja koleżanka, która leczyła się z depresji poporodowej - dobrze, że nie musiałam leczyć się "w medycznej biedronce". Tu jak w onkologii, nie można się zdawać na przypadkowych lekarzy, bo tu chodzi o twoje życie. I nie wiem jak ty ale mnie najbardziej wkurza to, że płacąc wysokie składki, podatki, nie mogę leczyć się w wysoko specjalistycznych placówkach państwowych, tylko w razie problemów muszę korzystać z kontaktów prywatnych, kombinować, szukać. To jest ok?
                          • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:55
                            To absolutnie nie jest ok. W Polskiej służbie zdrowia bardzo wiele rzeczy nie jest ok, zgadzam się z Tobą.
                            Ale nadal - uważam, ze lepiej byłoby, gdyby matka tych dzieci te pomoc otrzymała, nawet w tak okrojonej formie.
                          • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 22:18
                            Dlatego piszę, abyś zdecydowała się co jest wg ciebie problemem - dostępność czy czas. Bo lekarze są dostępni (prywatnie). Czy mają czas? Gdy leczyłam PTSD to moja psychiatra poświęciła na pierwsza wizytę ponad godzinę, na kolejne 30-40 min, a nie potrzebowałam nic ponad lekarstwa na sen... Czy reszta tyle przeznacza? Nie wiem.
                            Jaka jest dostępność na NFZ? Myślę, ze w przypadkach pilnych (czyli nagłych) - poza szpitalami - zerowa.

                            Z chęcią płaciłabym jeszcze większe podatki, o ile poszedł by za tym wzrost jakości usług zdrowotnych, edukacji. Im lepiej wykształcone społeczeństwo i bardziej zadbane tym lepiej żyłoby sie wszystkim.
                            Ale to w naszym kraju nierealne, przynajmniej nie za mojego życia.
                            • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 22:21
                              Ale napisałam wyżej - w tym roku, po porodzie, mnie - oraz każdą położnicę na oddziale - odwiedziła pani psycholog, porozmawiała, podarowała broszurę z najistotniejszymi informacjami dot. depresji poporodowej, do której doczepiona była wizytówka z numerem telefonu oraz z zapewnieniem, że istnieje możliwość bezpłatnych konsultacji.
                              Moze w niektórych miejscach się rusza, aczkolwiek nie mam watpliwości, że to ta przysłowiowa jaskółka.
                            • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 22:43
                              I dostępność i czas.Co jest ważne na etapie leczenia - lekarz jest do twojej dyspozycji, tyle ile potrzebujesz. Wizyty poskracano w większości przychodni, bo ok. 4 tyś psychiatrów w Polsce to za mało, żeby sprostać potrzebom.
                              To jak naklejanie plastra na gangrenę i mówienie, ze się ładnie goi. Półśrodek.
              • jednoraz0w0 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:15
                A wiesz co, jak prowadziłam bombelka na ewaluacje to mi doradzono tak: pani szuka psychiatry albo takiego starszego, z doświadczeniem, albo swiezaka po szkole, bo oni maja najświeższa wiedzę i im się chce ją pogłębiać.
          • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:08
            Ale bzdety, do sprawdzenia w czasie rzeczywistym na www.znanylekarz.pl

            No chyba, ze piszesz z Pcimia Dolnego, ale wtedy musisz po prostu podjechac te 10 km, tak jak i podjeżdżasz do Lidla czy innej Zary.
    • login.na.raz Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:23
      Strasznie współczuję tej kobiecie.
    • angazetka Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:23
      Weszlam w wątek, bo po tytule taki jakiś o zwiedzaniu był.
      Hm.
    • la_mujer75 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:37
      Pisałam juz tutaj o tym, jak urodził się mój Starszy.
      Było tragicznie. Byłam w fatalnym stanie- zarowno psychicznym, jak i fizycznym*.
      Zewsząd słyszałam, że przesadzam, że innym też nie jest lekko.
      Mąż był wręcz obrazony, że ja się "koncentruje" tylko na synu. No, koncentrowałam się. To prawda. Nie miałam wyjścia. On uciekał w robotę. Pracował na etat i rozwijał firmę, a ja siedziałam w domu, prawda?
      Matka, mieszkająca ode mnie niespełna 600 metrów, jak mantrę powtarzała : " Oj, już nie narzekaj. Ja to miałam cięzko, bo mieszkałam u teściów, w jednym pokoiku**, a wy macie włąsne mieszkanie. Nie, nie przyjdę, bo musze obiad ugotować/kwiatkami się zająć/odkurzyć, etc".
      Byłam sama i jeszcze mysłałam, że na pewno coś źle robię, skoro moje dziecko non stop wyje, nie przybiera na wadze, nie śpi, etc.
      Ja nie mowiłam, ja błagałam o pomoc i wszyscy udawali, że tego nie słyszą!
      A od bezdzietnych znajomych szedł przekaz :"La mujer chyba kaszka z mozgu się zrobiła, bo Ziuta to 2 tygodnie po porodzie już była u fryzjera, a jak jej dziecko miało 3 tygodnie, to wrociła na treningi i z nudów zaczęła się uczyć chińskiego".
      I był taki dzień, że całkiem "na poważnie" zastanawiałam się, czy wyskoczyć samej, czy z dzieckiem z X piętra, na którym mieszkałam.
      Uratował mnie papieros! Mąż jeszcze wtedy palił. Nie w domu, ale w pracy. Tego dnia zapomniał wziąć papierosy.
      Ja przed ciążą paliłam. I postanowiłam, że - wuj- zapalę, bo i tak przecież wyskoczę, no nie?
      Zapaliłam i jakoś udało mi się przezwycięzyć te czarne myśli.
      Nie miałam psychozy, nie wiem, nawet czy to była depresja poporodowa, czy zwykły baby blues.
      Ale wtedy często łapałam się na myśleniu, że rozumiem już teraz sytuacje, że kobieta zabija dziecko lub siebie samą.
      Gdy syn miał niespełna 4 miesiące, trafiłam do dobrej lekarz, która "dała mi błogosławieństwo", że mam syna dokarmiać, wiec cześć naszych problemow się pomału zaczęło rozwiązywać. Poprzedni lekarze mnie ignorowali i moje obawy, nakazywali tylko karmić piersią dziecko... I że przesadzam.

      To nie wina tej kobiety, tylko całego otoczenia, które zapewne wolało nie widziec/nie słyszeć jej wołania o pomoc.


      * jak poszłam na kontrolę po 6 tygodniach, to mnie włąsna doktor nie rozpoznała, a w czasie ciąży bywałam u niej często, bo ciąża z problemami. Tak źle wyglądałam.
      **tylko "zapomniała", że po tym, jak ja się urodziłam, ona na 3 miesiące przeniosła się do własnej matki, a mojej babci. Nie karmiła mnie, więc to babcia wstawała w nocy i się mną zajmowała. W ciągu dnia rownież, bo bylam jej najwięszą "ostatnią miłością" życia
      • anilorak174 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:41
        Mojej depresji tez nikt nie widział...
        Mogę się tylko domyślać w jakim kobieta była stanie.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:42
        La_mujer, współczuję sad
      • milva24 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 12:48
        Ja może depresji nie miałam ale pamiętam jak płakałam na ubikacji a w pokoju obok darło się dziecko (darło się przez pierwsze 6 tygodni gdy tylko było odłączone od piersi).
      • niemcyy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:00
        Współczuję. Chyba i tu mąż/ojciec dziecka był pierwszą osobą, która powinna zastanowić się nad swoim zachowaniem i zająć się własnym dzieckiem zamiast znikać z domu?...
        • la_mujer75 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:39
          Oczywiście, że powinien. On przede wszystkim.
          To był trudny egzemplarz, nadal taki jest, ale juz częściowo zmodyfikowany wink
          • niemcyy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:02
            Dobrze, że znalazłaś wtedy te papierosy! smile
      • 1.wetta.1 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:08
        Współczuję bardzo, byłaś w jakimś sensie ofiarą terroru laktacyjnego.
        • la_mujer75 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 13:41
          Dla tego, jak zdecydowałam się na drugie, to wiedziałam, że jakikolwiek problem przy karmieniu, to nie ma mowy, abym siebie i dziecko tak męczyła. No, a ten egzemplarz był na cycu do roku, ośmiu miesięcy i dwóch tygodni! On chciał dłużej, a ja się zbuntowałam wink Ale ten to prawidłowo jadł, więc był spokojnym, śpiącym i radosnym bobasem.
      • swiecaca Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:47
        oczywiście że to była depresja. miałam tak samo po urodzeniu pierwszego dziecka. wcześniej już chorowałam na depresję, no ale kp i nie wolno brać leków (zdecydowanie byłam ofiarą terroru laktacyjnego i to przyłożyło się mocno do tej depresji bo kp sprawiało mi duże problemy na początku). ryczałam non stop przez pierwsze 3 miesiące, przetrwałam tylko dzięki temu że mąż dużo był w domu. gdyby mnie to trafiło jakbym miała już starsze dzieci i brak wsparcia ze strony męża to pewnie mogłoby być różnie.
        • swiecaca Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:48
          jeszcze dodam że otoczenie np sąsiedzi niekoniecznie się zorientuje że stan danej osoby jest tak zły. niektórzy (w tym ja) są mistrzami udawania, że wszystko świetnie. no ale najbliżsi powinni się zorientować.
      • eliksir_czarodziejski Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:32
        Bardzo mi przykro, przytulam❤
    • littlesquirrel Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:04
      Masakra sad Biedne małe dzieci i najgorsze, że w tym 9 latku zostanie to już na zawsze. Co tak na prawdę się stało nie wiadomo i ciężko snuć hipotezy kto był dobry, a kto zły. Tzn wiadomo, ze zabiła matka, ale co ją popchnęło do aż tak drastycznej decyzji?! Depresja poporodowa czy inne problemy? Być może już wcześniej było coś nie tak, jakieś zgrzyty miedzy nimi, a pojawienie się trzeciego dziecka tylko zaogniło sytuację. Najgorsze, że w takich sytuacjach najbardziej cierpią dzieci, które powinny czuć się chciane i kochane, bo przecież na ten świat same się nie pchały. Niestety w wielu małżeństwach problemem jest różnica w celach życiowych, podejściu do posiadania dzieci, wielkości tej rodziny, itp. Często te kwestie nie są dokładnie przegadane. Ludzie biorą śluby kierowani impulsem nie zastanawiają cię czy tak na prawdę do siebie pasują w kwestiach priorytetów życiowych. Kobieta łudzi się, że mężczyzna który nie bywał nigdy rodzinny i nie naciskał na powiększenie rodziny, a ponadto lubiący imprezowy styl życia, nagle się zmieni. Dodatkowo dobija proza dnia codziennego - obowiązki, kredyty mieszkaniowe (ze wzrastającymi mocno w ostatnim czasie ratami), niepewność jutra i rutyna. Ta depresja nie musi być poporodowa ...
      • quilte Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:20
        "Kobieta łudzi się, że mężczyzna który nie bywał nigdy rodzinny i nie naciskał na powiększenie rodziny, a ponadto lubiący imprezowy styl życia, nagle się zmieni."

        A bywa też, że kolejnych dzieci "chce" mężczyzna, to znaczy chce je mieć, ale zajmować się nimi - niekoniecznie. I naciska, namawia, zachęca, stroi fochy. Stawia na swoim. A potem, gdy dzieci jest już troje, on wychodzi wieczorem z domu.
        • littlesquirrel Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:24
          Tak, bywa też tak, ale często to kobieta naciska na dziecko, gdy facet nie marzy o powiększeniu rodziny, ponieważ nie jest on w stanie zrezygnować z pewnego stylu życia. Kobiety bardzo często wybierają niewłaściwych facetów na mężów.
        • generacja.y Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:33
          > A bywa też, że kolejnych dzieci "chce" mężczyzna, to znaczy chce je mieć, ale z
          > ajmować się nimi - niekoniecznie. I naciska, namawia, zachęca, stroi fochy. Sta
          > wia na swoim. A potem, gdy dzieci jest już troje, on wychodzi wieczorem z domu.

          I z takim facetem koniecznie należy się rozmnożyć. Najlepiej trzykrotnie.
          • quilte Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:39
            littlesquirrel powyżej sugeruje, że KOBIETY źle wybierają panów na partnerów. Niby żałuje matki, ale... no kobiety źle wybierają! Rodzą dzieci, chociaż panowie ich nie chcą! Cóż, panowie też źle wybierają: nikt niechcącemu dzieci noża do gardła nie przystawia, żeby się żenił z chcącą.
            • marta.graca Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:44
              Przede wszystkim nikt mu noża nie przystawia, by je miał wbrew swojej woli. Od tego są wazektomia i gumki.
              • quilte Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:53
                Dokładnie. Sugerowanie, że dzieci są, bo pani je zrobiła, a biedny pan nie chciał jest kuriozalne.
      • joana012 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:54
        Jeśli kobieta była w depresji a do tego z 3 małych dzieci, które ciągle czegoś chcą a wręcz żądają a do tego doszło niewyspanie i brak wsparcia od męża czy innej rodziny to po prostu przekroczono jej granice wytrzymałości.
        Facet po kłótni wychodzi na noc bez telefonu. Być może to była ta kropla która przelała czarę bo co to tak naprawdę oznacza? Mam Cię gdzieś, mam wręcz wyj.... ne. On jest współwinny i to powinno być brane pod uwagę jeśli dojdzie do rozprawy. Wyjście z domu po kłótni jest ok ale na godzinę, żeby ochłonąć a nie tak, żeby przy 3 dzieci nie mieć kontaktu.
        Chyba najlepiej gdyby orzeczono jej ograniczoną poczytalność i zapewniono leczenie.
        • moze_sprobowac_inaczej Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:41
          Jedyne co mi przychodzi do głowy, to że mógł być pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Nie wierzę, że ktoś trzezwo myslacy zostawia żonę w połogu z trójka dzieci i wychodzi na noc.
          • moze_sprobowac_inaczej Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:42
            Ogromną tragedia dla całej rodziny.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:44
            Albo mógł być w stanie wzburzenia, które jemu też zawężało pole świadomości.
            I jej, i jemu trudno z tym będzie dalej żyć.
            • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:44
              Albo jest egoistycznym ch...jkiem? Trzecia, bardzo prawdopodobna wersja.
              • moze_sprobowac_inaczej Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:41
                Racja sad
    • kafana Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 14:53
      No to która zostaje bez mrugnięcia okiem z 3 przychówku ( w tym noworodziem) kolezanki/ siostry/ szwagierki?
      Odwiedzilyscie wszystkie kolejne dzieci po narodzinach z ugotowanym obiadkiem dla całej rodziny? Czy tylko przy pierwszym a kolejne to przy okazji się poznało?smile
      Ile bezdzietnych ma dobry stały i serdeczny kontakt z tymi co urodziły? Czy jednak kaszka z mózgu?
      Same sobie zgotowalysmy ten los.
      Wioski nie ma- sama się nie zrobi. Niestety trzeba o nią dbać i zabiegać. Prosić o pomoc, zapoznawać nowe osoby ( bo czasem randomowa sąsiadka w podobnej sytuacji da o wiele większe wsparcie niż własna matka)
      • g.r.uuu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 15:02
        Zgłaszam się. Urodziłam sporo później niż przyjaciółki i najbliższe koleżanki, zawsze oferowałam odwiedziny, spacer, pomoc. Dostosowywała się do nich czasowo ze spotkaniami, mogłam się umawiać na placu zabaw albo na spacer. Przez rok raz w tygodniu odbierałam dziecko przyjaciółki z przedszkola - tatuś się wypiął na syna, nie zamierzał się po rozwodzie angażować, a ona miała daleko do pracy i bez wsparcia nie dałaby rady wyrobić się w godzinach pracy placówki. Raz w tygodniu ja, raz w tygodniu jej mama i dało radę. Wspierałam w depresji poporodowej, pomagałam znaleźć specjalistów. Może dzięki temu mam wioskę. Bo to jest bzdura, że "takie czasy". Masz rację - wioska się sama nie zrobi, ale można ją sobie zbudować.
        • rb_111222333 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:55
          g.r.uuu napisała:

          > Zgłaszam się.

          Jestem pod wrażeniem
        • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:47
          A może dlatego, że rodziłaś sporo późniejwink W SWwM jest scena, w której do Mirandy przychodzi sąsiadka i pyta czy jej przyjaciółki mają dzieci. Nie, Miranda jest pierwsza. Mina sąsiadki mówi wszystko.

          A tak naprawdę bardzo wiele czynników ma znaczenie. Sieć przed. Miejsce zamieszkania/dzielnica. Zmiana miejsc zamieszkania. Praca. Brak pracy. Nasza psyche. Nasza rodzina. To, czy odstajemy od koleżanek stylem życia czy przeciwnie, zbliżamy się do nich.
      • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:31
        Podpiszę się. Wioska sama się nie zrobi, działa to w dwie strony: nie ma komu słuchać o trudach bo otoczenie jest wygodne i brakuje cierpliwości do patrzenia jak sobie nie radzimy. Trzeba mieć inne pasje w życiu a nie tylko praca żeby mieć siłę zmagać się z trudami, otaczać się znajomymi by po czasie stali się przyjaciółmi
        • swiecaca Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 16:33
          no niestety, życie w wielkim mieście to praca, dojazdy i wyszarpana resztka czasu dla nuklearnej rodziny (zresztą wiele ematek pisze że tak im dobrze). każdy żyje własnym życiem, sąsiadów często się w ogóle nie zna. ciężko o budowanie relacji czy wioski.
          • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:38
            Dlatego ważne jest robienie czegoś dla swojej przyjemności, hobby. Nie dość że chroni przed depresja to jest szansa poznać ludzi z którymi przejdziemy przez trudności które doprowadzą do sprawdzenia, porozumienia
      • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:24
        Yyy, byłam samodzielna matka z wioska przyjaciół, którzy pomogli mi przy ogromnych zawirowaniach zdrowotnych moich najbliższych. Zajmowali sie moim dzieckiem, przyjeżdżali z nim pod szpital, przywozili mi jedzenie, a gdy postanowiłam rzucić wszystko wpiz... i zabrałam dzieciaka przed siebie, to za kilka h w tym
        Samym hotelu zjawił sie przyjaciel ze swoja partnerka (aktualnie moja przyjaciółka) i zajęli sie moim synem, a ja spałam. Po kilku miesiącach permanentnego stresu i siedzenia w śmierdzącym szpitalu, myślałam, ze postradam zmysły. Mojego młodego zabierają na weekendy, narty.
        Normalka u ludzi, którym sie CHCE.
        • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:40
          No brawo Ty. A nie zastanawia Cię, co po zabójstwie matka robiła w Ożarowie?
          Pewnie nie była stąd. Łatwiej jest zbudować wioskę jeśli buduje się ją od przedszkola w jednym miejscu. Popraw mnie, jeśli się mylę, bo znając Ciebie zaraz okaże się, że zaczęłaś na studiach albo i po, a w międzyczasie zaliczyłaś zawodowo 10 krajów i 3 kontynenty.
          • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:50
            Co brawo ja? Odpowiadam na konkretny post.
            Akurat opisywałam kiedyś przypadek mojej udręczonej koleżanki, której pomagałam i zabierałam jej dzieciaka (szatańskiego) na spacer (wraz ze swoim), a ona w tym czasie spała lub leżała w wannie.

            Nie poprawie Cie, jestem przyjezdna a ludzie, z którymi sie przyjaźnie to znajomi mojego eks oraz relacje stworzone dzięki innym relacjom. Nie jestem żadnym wzorem spod Sevres, podaje jedynie PRZYKLAD.

            Mnie tej matki jest szkoda, sama mam niemowlę i mogę jej jedynie wspolczuc, bo wyobraźni nie starcza mi na to, aby objąć umysłem co ta kobieta bedzie przeżywała za jakiś czas. Jej i jej dzieciom nie była potrzebna żadna wioska, a odpowiedzialny facet u boku.
        • kafana Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:28
          No przecież pisze, ze trzeba CHCIEĆ i się staraćwink
          • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:46
            Ja chciałam i starałam się. Ale często coś komuś nie pasowało. Np. koleżanka, którą wspierałam po urodzeniu mojego dziecka (była na życiowym zakręcie) i odwiedzałam, gdy urodziła własne dziecko (nie chciało jej się jeździć) podziękowała mi za znajomość twierdząc, że na pewno jej zazdroszczę. Bo miała jeszcze w pakiecie faceta i pracę, a mnie świat się walił. Znałyśmy się od lat. No, ok. Ta przynajmniej powiedziała co jej leży na wątrobie.
            Teraz mam miniwioskę, samo wyszło, ale obie się staramy. Nic na siłę. Lepiej późno niż wcale.
            • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:57
              Fajnie to zabrzmiało: ”koleżanka, którą wspierałam po urodzeniu mojego dziecka” 😜
      • berdebul Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:26
        Zgłaszam się. Miesiącami pomagałam przyjaciółce jak rozstała się z ojcem dziecka (słusznie, waliła go w rogi aż furczało), bo na dziadków nie mogła liczyć, na ojca dziecka tez nie. Studiowała, pracowała i opiekowała się dzieckiem. Były tez grane obiadki, obiadki na wynos itd przy innych okazjach i dzieciach, ale my się znamy od przedszkola/szkoły, więc taka drobnostka jak nowe dziecko czy nowy mąż niczego nie zmieniają.
        • kafana Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:30
          No i super z Ciebie przyjaciółka ❤️
        • 35wcieniu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:47
          słusznie, waliła go w rogi aż furczało

          Ona jego?
          • berdebul Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:38
            Tak, ale to z nią się przyjaźniłam i to ona została z dzieckiem.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:17
      Co by teraz nie pisać dziewczyna dostanie wyrok kilku lat, na opiekę nad dziećmi nie ma co liczyć.
      Jej życie w tej rodzinie jest już skończone.
      To nie zapomnienie o dziecku w samochodzie.
      Mimo, że depresja będzie łagodzic wyrok nikt jej nie uniewinni i nie pizwoli by opiekowala się dziecmi.
      Koniec i już.
      Facetowi nic nie zrobią, nie bylo go w domu, wyszedł.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:19
        Większe szanse mialaby jakby zadźgala męża.
      • lily_evans011 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:38
        Dożywocie jej grozi.
        • pomozeciepomozemy Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:51
          Dożywocie dla matki w połogu plus w złym stanie psychicznym? Eee...
      • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:41
        Jeszcze nie wiadomo czy to depresja czy choroba psychiczna. Pomiędzy jest cała masa chorób mozgu
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 17:54
          Może, to jeszcze gorzej dla niej, bo o ile depresje poporodową rozumie wiele kobiet to decydowanie się na dzieci jak ma się choroby psychiczne juz zdecydowana mniejszosć w tym ja.
          • mandre_polo Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:24
            Mózg każdy ma inny. Na jego formowanie wpływają niezliczone czynniki od DNA, hormony, doświadczenia, dieta, środowisko, uprzedzenia, zaburzenia równowagi chemicznej np na skutek działanie leków
            To połączenia decydują o tym kim jesteśmy i jak funkcjonujemy.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:31
            Urodzenie dziecka i wydarzenia około tego, może być wyzwalaczem choroby, której wcześniej nie było.
      • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:31
        Niekoniecznie, jeśli biegli stwierdzą jej niepoczytalność, to śledztwo zostanie umorzone A ona umieszczona w szpitalu psychiatrycznym.
        • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:59
          Na kilkanaście zabójstw do jakich dochodzi w Polsce tylko pojedyncze przypadki to niepoczytalność matkisad
          Reszta to zabójstwa w afekcie, z przyczyn materialnych, celowe działanie. Ich liczba co gorsze rośnie.
          Nawet jej czyn może nie być zakwalifikowany jako dzieciobójstwo, bo zgodnie z art. 149 kk dzieciobójstwo oznacza zabicie własnego dziecka podczas porodu i pod jego wpływem. Ciężki temat.
          • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 22:23
            Nawet na kilkadziesiąt.

            O różnicy miedzy dzieciobójstwem a zabójstwem pisałam wyżej.

            Co do reszty - zgadzam się i mam nadzieję, że była niepoczytalna, bo tylko to pozwoli jej jakoś żyć.
            • moze_sprobowac_inaczej Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 23:58
              Pozwoli, ale co to za życie że świadomością, że zabiło się dziecko sad
              Mam jednak nadzieję, że dostanie pomóc psychiatryczna.
    • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:42
      Kobieta przyznała się do winy, ma postawione zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Skoro została przesłuchana przez prokuratora to w mojej ocenie była w pełni świadoma tego co zrobiła. Nie została skierowana na obserwację psychiatryczną.
      • 35wcieniu Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 18:53
        Przecież tego nie wiesz. Ona jest w szpitalu cały czas i tam była przesłuchiwana. To że "przez prokuratora" to nie jest żadną podstawą do tego żeby twierdzić że była w pełni świadoma.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 20:32
          Otóż to. Po jednym dniu nie stwierdza się zniesienia, czy ograniczenia poczytalności.
        • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:16
          Oczywiście, że poczytalność ustalą biegli powołani w toku postępowania. Jednak stan faktyczny na dziś jest taki, że kobieta nie jest na obserwacji psychiatrycznej, złożyła wyjaśnienia, przeprowadzono z nią czynności.I to nastąpiło dość szybko. Osobiście uważam, że była w depresji poporodowej i mam głęboką nadzieję, że nie była w pełni świadoma tego co zrobiła. A jak będzie oceni sąd.
      • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:14
        Prokuratura przesłuchiwała nieprzytomnego Giertycha.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 19:33
          😄
        • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:17
          Nie przesłuchiwała a próbowała postawić zarzuty, nie nieprzytomnemu a śpiącemu. Gdzieś dzwoni ale nie w tym kościelebig_grin
        • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:21
          I „nieprzytomnemu” przedstawiła zarzuty. 😂 Dlatego tez nie dziwi mnie, ze w tym przypadku także udało sie przeprowadzić czynności.
          • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:29
            To, ze przedstawienie zarzutów było nieskuteczne (co oczywiste dla każdego spoza obozu lub usługodawców władzy), to inna sprawa. Ale pani prokurator zarzuty odczytała, w trakcie wykonywania czynności.
            • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 21:46
              A nie wiesz, ze to była pokazówka władzy?
              • thank_you Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 22:08
                Wiadomo, ale prokuratorzy chodzą na pasku władzy i robią to, co góra każe, więc nie zdziwiłoby mnie przedstawienie zarzutów kobiecie w niestabilnym stanie psychicznym.
                Jej stan na chwilę tej tragedii będą badać biegli, więc wstrzymajmy wodze.
                😢
                • nikki30 Re: Wilanów w sobotę 06.09.22, 22:38
                  To napisałam wyżej.

                  Polecam przy okazji przeczytać to:
                  podyplomie.pl/psychiatria/16031,dzieciobojczynie-i-zabojcy-dzieci-trudnosci-psychologiczne-definicyjne-i-orzecznicze
                  Na moje oko historia Jolanty z Czerniejewic chyba? Tam oskarżona dostała 25 lat.
                  I to mi się rzuciło najbardziej w tym tekście.
                  "Zupełnie inaczej zachowuje się dzieciobójczyni, czyli osoba, która dokonuje zabójstwa podczas i pod wpływem porodu. Działa ona zwykle pod wpływem emocji tak silnych, że aż ograniczających możliwość kontroli zachowania. Taka osoba ma zaburzony ogląd sytuacji i nie potrafi jej kontrolować. Emocje biorą górę nad intelektem, a osoby popełniające ten czyn bardzo często ex post nie są w stanie odpowiedzieć nie tylko, jaka była ich motywacja, ale również nie potrafią zdać relacji z całego wydarzenia."
                  Ciekawa jestem wyroku.
                • lauren6 Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 06:46
                  Przypadki Tomasza Komendy czy zabójstwa Ewy Tylman pokazują, że czasami prokuratura lubi znaleźć sobie winnego i dopasować dowody do postawionej tezy. Postawienie zarzutów tej kobiecie nie mówi nic i o niczym nie świadczy. Sąd z pewnością zleci opinie biegłych psychologów i psychiatrów.
                  • thank_you Re: Wilanów w sobotę 07.09.22, 09:17
                    To w koncu zabójstwo czy smierć wskutek nieszczęśliwego wypadku bez udziału osób trzecich? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka