pink_peonies
06.09.22, 19:06
Zakładam nowy wątek jako kontynuację tamtego. Przyznam, że po rozmowie jestem jeszcze bardziej zdezorientowana.
Za radą wielu forumek postanowiłam zadzwonić do koleżanki. Byłam zaskoczona, bo odebrała. Rozmawiałyśmy normalnie, w miłej atmosferze. Opowiadała co u niej, pytała co u mnie, jednak nie dowiedziałam się o co chodziło. Na moje pytanie czy coś się stało, dlaczego tak zamilkła, odpowiedziała, że już nie pamięta, co wtedy robiła i dlaczego nie odpisała, bo to było tak dawno i nie chce do tego wracać. Powiedziałam, że jeżeli czymś zawiniłam, to chętnie porozmawiam, wyjaśnię sytuację, bo nie chcę niedomowień, a takie urywanie kontaktu na tyle miesięcy jest dla mnie dziecinadą. Przebąkiwała coś, że nie miała czasu, że wie, że powinna odpisac. Żadnych konkretów.