barbibarbi
01.10.22, 22:23
Jak to jest z tym alkoholizmem? Osobistych bliskich kontaktów nigdy nie miałam, ale widziałam już chłopaka 36 letniego w delirce po odstawieniu alko. Jak to jest, że jedni się uzależniają szybko i nie mogą się wygrzebać z ciężkiego alkoholizmu, a inni latami piją i się nie uzależniają (chyba)? Mam znajomego, który od lat tankuje weekendowo i wyjazdowo, tak już ze 20 lat ciągnie, co weekend wypady mocno zakrapiane, imprezy do rana z alkoholem, on cały czas podpity, zdarza się, że mocno, a w poniedziałek otrzepuje się i idzie do pracy na kacu. A w piątek kolejna runda, już nawet widać po nim pijaństwo, czerwona nalana twarz, ale jakoś funkcjonuje, nie ma jakichś ciągów, nie zawala pracy, więc chyba nie jest uzależniony. Można tak chlac latami i nie stać się alkoholikiem?