01.10.22, 22:23
Jak to jest z tym alkoholizmem? Osobistych bliskich kontaktów nigdy nie miałam, ale widziałam już chłopaka 36 letniego w delirce po odstawieniu alko. Jak to jest, że jedni się uzależniają szybko i nie mogą się wygrzebać z ciężkiego alkoholizmu, a inni latami piją i się nie uzależniają (chyba)? Mam znajomego, który od lat tankuje weekendowo i wyjazdowo, tak już ze 20 lat ciągnie, co weekend wypady mocno zakrapiane, imprezy do rana z alkoholem, on cały czas podpity, zdarza się, że mocno, a w poniedziałek otrzepuje się i idzie do pracy na kacu. A w piątek kolejna runda, już nawet widać po nim pijaństwo, czerwona nalana twarz, ale jakoś funkcjonuje, nie ma jakichś ciągów, nie zawala pracy, więc chyba nie jest uzależniony. Można tak chlac latami i nie stać się alkoholikiem?
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Alkoholik 01.10.22, 22:26
      To, co opisałaś, to jak najbardziej alkoholizm, zwany weekendowym (picie w każdy weekend). Jeśli nie zawala pracy i nie pije w dni powszednie, to wysokofunkcjonujący.
    • primula.alpicola Re: Alkoholik 01.10.22, 22:27
      Twój znajomy jest alkoholikiem.
    • triss_merigold6 Re: Alkoholik 01.10.22, 22:28
      Mam znajomego, który od lat tankuje weekendowo i wyjazdowo, tak już ze 20 lat ciągnie, co weekend wypady mocno zakrapiane, imprezy do rana z alkoholem, on cały czas podpity, zdarza się, że mocno, a w poniedziałek otrzepuje się i idzie do pracy na kacu. A w piątek kolejna runda, już nawet widać po nim pijaństwo, czerwona nalana twarz, ale jakoś funkcjonuje, nie ma jakichś ciągów, nie zawala pracy, więc chyba nie jest uzależniony.

      ależ jest
    • mama-ola Re: Alkoholik 01.10.22, 22:29
      www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zdrowie-psychiczne/alkoholizm-wysokofunkcjonujacy-hfa-czym-jest-i-jak-go-rozpoznac-aa-bzc6-fGE7-E6hK.html
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Alkoholik 01.10.22, 22:31
      Jest uzależniony, to się nazywa alkoholik wysokofunkcjonujący, wielu takich jest, cały tydzień ok, w piątek wieczorem i całą sobotę pije, w niedzielę śpi i trzeźwieje, w poniedziałek znowu ok.
    • 35wcieniu Re: Alkoholik 01.10.22, 22:32
      Można ale akurat to co odpisujesz to już raczej problem. Nie trzeba pić dzień w dzień żeby być alkoholikiem. 3 dni na 7 w tygodniu regularnie od 20 lat? No...
    • triss_merigold6 Re: Alkoholik 01.10.22, 22:33
      Tak w ogóle, powiedz skąd refleksja, że ów znajomy nie jest alkoholikiem?
      • 35wcieniu Re: Alkoholik 01.10.22, 22:40
        Pewnie z utrwalonego w społeczeństwie stereotypu że trzeba wylecieć z roboty za chlanie w niej albo zataczać się w windzie do biura, żeby być "prawdziwym" alkoholikiem. Jak łoi 3 z 7 dni w tygodniu ale ma pracę to nie nałóg, a hobby. Powszechne przekonanie.
        • triss_merigold6 Re: Alkoholik 01.10.22, 22:46
          Chyba już nie tak powszechne - to raz.
          Dwa - autorka przynajmniej stara się udawać, że nie jest ciemną babą z zapadłej wsi.
          • akseinga1975 Re: Alkoholik 01.10.22, 22:49
            Ja jestem tzw wysokofunkcjonujaca alkoholiczka w kazda sobote wypijam butelke wina. Tak to jest alkoholizm.
            • alpepe Re: Alkoholik 01.10.22, 22:57
              brawo za szczerość, ale ogólnie współczuję.
              • akseinga1975 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:03
                Sama sobie wspolczuje, ale dzieki
                • beaucouptrop Re: Alkoholik 01.10.22, 23:40
                  Ale dlaczego sobie wspolczujesz? Niedobre wino pijesz?
                  • triss_merigold6 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:45
                    Może dlatego, że ma dziecko, które co weekend patrzy na narąbaną matkę.
                    • lily_evans011 Re: Alkoholik 02.10.22, 11:02
                      Może pije, kiedy dziecko pójdzie spać.
                      Byłam na spotkaniu, jakieś 5 godzin. 2 koleżanki w tym czasie wciągnęły po butelce i nawet nie było po nich widać. Swoją drogą, mega przebicie na butelce mają te wszystkie puby i kluby, ech...
        • barbibarbi Re: Alkoholik 01.10.22, 23:58
          Od lat to picie raczej się nie pogłębia, raczej rzadko upija się w sztok, tak aby się zataczać, raczej jest mocniej podpity. No i właśnie nie pogarsza się, od lat jest takim samym imprezowiczem, nie ma zjazdu w dół albo ja może tego nie widzę, może w domu dogorywa, tego nie wiem. Ja bym nazwała go prędzej pijakiem, on taki tryb życia prowadzi, że weekend bez wypadów na miasto, na mecze, do knajpy czy na wyjazdy raczej się nie zdarza i zawsze jest tam alkohol.
          • 35wcieniu Re: Alkoholik 02.10.22, 00:00
            To nie jest tryb życia tylko uzależnienie.
            • barbibarbi Re: Alkoholik 02.10.22, 00:16
              Ciekawa jestem co by było, gdyby trafił na długo w jakieś miejsce gdzie nie ma dostępu do alko. Skoro potrafi w tygodniu nie pić, może dałby radę nie pić też w weekendy? Może są jakieś typy genetyczne, które mogą sobie pić, pić i pić latami, a potem przestać bez konsekwencji? Albo popijać do końca życia niczego po drodze nie zawalając, poza wątrobą nic w ich życiu nie ucierpi.
              • 35wcieniu Re: Alkoholik 02.10.22, 00:20
                Są, ale to raczej wyjątki i nie taki przypadek jak opisywany.
              • lily_evans011 Re: Alkoholik 02.10.22, 11:03
                Geez Louise kiedyś opisywała takich ludzi, np facet z innego powodu trafił w weekend do szpitala. Miał delirium po prostu.
    • pupu111 Re: Alkoholik 01.10.22, 22:38
      Ja mam takie przemyslenia, ze ten termin alkoholik jest bez sensu. Nikt nie wie, kto to, sztywnej granicy chyba zadnej nie ma, chyba ze odkryja jakis gen alkoholizmu czy cos w tym stylu. Moim zdaniem powinno sie to zastąpic terminem , ze się pije za duzo i tyle. i wtedy nei byłoby kłopotu i kłocenia sie kto alkoholik a kto nie. Sa w necie gotowe tabele gdzie mozna sprawdzic czy się pije za duzo, a po co wymyslac takie stygmatyzujace terminy.
      W duzej mierze to chyba kwestia obyczajowa, jedne narody maja tendencje do picia w nadmiarze i upijania się jak np. rosjanie, inne- wręcz porzeciwnie, pija kieliszek słabego wina do obiadu i potrafia na tym poprzestac.
      • figa_z_makiem99 Re: Alkoholik 01.10.22, 22:43
        A czytałaś kiedyś o chorobie alkoholowej, jej symptomach i fazach? Może się doinformuj i nie pisz farmazonów. To choroba śmiertelna i postępująca, jedni piją gwałtownie, inni latami jakoś funkcjonują, ale dla wszystkich marnie się kończy.
      • 35wcieniu Re: Alkoholik 01.10.22, 22:45
        To by nic nie zmieniło bo te tabelę też są orientacyjne, istnieją jeszcze różnice osobnicze. Moi rodzice mają sasiadkę, która pije mało i rzadko ale wystarczy jej bardzo niewiele żeby się upić i na dodatek odczuwa to jako przymus. Może nie pić miesiąc albo dwa ale jak ją dopadnie potrzeba to musi natychmiast, choćby była przed pracą albo miała za chwilę opiekować się wnukiem (to już odpadło bo dzieci ogarnęły co się dzieje). A że wtedy wystarcza jej 2 kieliszki... Wg żadnych tabel nie byłaby alkoholiczką a jest z całą pewnością.
        • figa_z_makiem99 Re: Alkoholik 01.10.22, 22:57
          Jednym z symptomów alkoholizmu jest przymus picia i alkoholikowi zmienia się tolerancja na alkohol, najpierw może wypić dużo, z biegiem czasu wystarcza mu niewielka ilość, by się upić.
          • 35wcieniu Re: Alkoholik 01.10.22, 23:12
            No więc właśnie.
            • figa_z_makiem99 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:19
              I dla każdego " dużo " oznacza co innego, kobiety piją spokojniej i w ukryciu, zazwyczaj są zdziwione odkryciem, że są uzależnione i trudniej im się uporać z chorobą, ze względu na skoki hormonalne. Pijąca kobieta budzi ostracyzm społeczny, mężczyznom pozwala się na więcej.
          • pupu111 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:16
            Tez to słyszałam, ale okreslenie przymus picia jest bardzo relatywne. Wiele osób pije bo lubi a nie że musi , tak samo jak lubi co dzien zjesc pączka do kawy. Ktoś inny powie, ze oni juz maja jakis przymus, tylko nei wiedza, ale na tej zasadzie zeszlibysmy do tego, ze alkoholikiem jest kazda osoba co pije nawet mała ilosc sporadycznie, bo w sumie mozna nie pic i na co to, więc jak ktos pije np. raz w tygodniu, to tez wg niektórych osób jest alkoholikiem bo to lubi. Czyli alkoholikiem moznab y na tej zasadzie nazwac kazdego, co lubi wypic, jakąkolwiek ilosc.
            • figa_z_makiem99 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:30
              Piję bo lubię, za jakiś czas zmieni się w przymus. Część osób ma większe predyspozycje do uzależnień, są też uzależnienia krzyżowe, jedno przechodzi płynnie w drugie, mężczyźni często są też seksoholikami, chociaż dzisiaj obydwie płcie nie mają zahamowań. Dzisiejszy świat sprzyja uzależnieniom.
              • te_de_ka Re: Alkoholik 01.10.22, 23:48
                Mój znajomy alkoholik ujął istotę swojego nałogu tak: "piję, kiedy chcę i kiedy nie chcę". Nic dodać, nic ująć.
            • figa_z_makiem99 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:44
              I uzależnienie jest chorobą nieuleczalną, możesz żyć w trzeźwości 10 lat i wrócić szybko do tego samego etapu, na którym się zatrzymałeś kiedyś. Dlatego warto być ostrożnym i dmuchać na zimne. Uzależnienia behawioralne też mocno obniżają jakość życia.
            • aqua48 Re: Alkoholik 02.10.22, 11:17
              Palacze też palą bo lubią. Ale nałogowi mają przymus palenia, tak jak nałogowi alkoholicy mają przymus napicia się. Nawet niewielkiej ilości. Bo inaczej są podenerwowani, niespokojni, niekiedy agresywni.
              Znałam jednego który żeby usiąść za kierownicą (!) musiał wypić kieliszek, bo inaczej nie potrafił jechać prosto.
        • lauren6 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:42
          Niektórzy alkoholicy lubią się oszukiwać i udowadniać sobie, że panują nad nałogiem. Wtedy robią sobie te kilkumiesięczne przerwy w piciu. A potem jest nagroda za wytrwałość czyli alkohol i mamy gwałtowny powrót do nałogu.
      • taki-sobie-nick Re: Alkoholik 01.10.22, 23:21
        No, dawniej było określenie "pijak". I zmieniono je na "alkoholik".

        "Się pije za dużo" to nie jest termin.
        • triss_merigold6 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:25
          Dawniej czyli kiedy?
          • taki-sobie-nick Re: Alkoholik 01.10.22, 23:26
            Zanim zastąpiono je słowem "alkoholik". tongue_out
    • sattwaguna Re: Alkoholik 01.10.22, 22:40
      Kiedyś czytałam o kobitce, która bardzo lubiła pic winko wieczorem. Piła je codziennie, nie upijała się. Ot niewinny codzienny rytuał.

      O tym ze ma problem dowiedziała się jak złamała nogę i w szpitalu dostała regularnych objawów odstawienczych.

      Każdy pijący może zostać alkoholikiem. Znakomita większość alkoholików jak zaczynała pić była przekonana, że oni nigdy nie będą mieć z tym problemu. To jest taka choroba, gdzie sam alkoholik oszukuje siebie tak długo, jak może. I jest święcie przekonany, że inni przesadzają, bo on wcale nie pije za dużo

      Nikt nie wie, czy jego kieliszeczek, to droga do uzależnienia, czy tylko miły element ich dnia. Aż jest za późno.
      • grey_delphinum Re: Alkoholik 01.10.22, 23:05
        Moja ciotka tak miała, że codziennie przed snem - jak mawiała: dla odstresowania - lubiła sobie wypić lampkę koniaczku. I wszystko jakoś się latami toczyło, aż do dnia, kiedy koniaczku w domu zabrakło i ciotka (na co dzień spokojna i elegancka kobitka) zrobiła wujkowi karczemną awanturę (doszło do bluzgów i rękoczynów, sąsiedzi o mało policji nie wzywali), że on jej ten koniaczek potajemnie wypił lub schował.
        To dopiero uzmysłowiło wujkowi, że ciotka ma poważny problem, zresztą jej samej również. Na pewno była grana jakaś terapia, w każdym razie od tej pory ciotka (przynajmniej oficjalnie) nie tyka alkoholu.
        • pupu111 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:34
          No widzisz, a jakby ktos tobie schował czy jakiejs innej osobie cos ulubionego, ciasto z wiśniami które lubisz zajadac do kawy, to chyba nietrudno się zdenerwowac? Fakt, ze wiele osób kompletnie nie ma kontroli, upija sie i rujnuje zycie sobie i innym, ale nie kazdy tak ma. Problem sie pojawia, jak ten alkohol zaczyna rujnowac komus zycie, ze np. pije sie za duzo i organizm obrywa, albo gorzej funkcjonuje, a nie ze ktos pije mała lampke koniaku na sen, zwłaszcza ze mnie zwiekszył ilosci.
          Ten przyklad wyzej, o kobiecie która codzien piła winko i się nie upijała, a miała objawy odstawienne, to raczej musiała pic tego winka bardzo duzo, pewnie butelkę, jak piła co dzien to była przyzwyczajona
          • 35wcieniu Re: Alkoholik 01.10.22, 23:41
            Eee... Nietrudno się zdenerwować? Do bluzgów i rękoczynów? Gdybym się tak zdenerwowala z powodu ciasta to jak najbardziej uznałabym że mam gigantyczny problem i nie jest to normalne.
            • pupu111 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:52
              Jakby ci ktos złosliwie schował ulubione ciasto, to bys nie wyzywała? Ja bym się wściekła, a na co dzien tez jestem spokojną osobą.
              • triss_merigold6 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:54
                Pani z opisu dostała ataku szału bez żadnych podstaw do podejrzewania, że pan jej schował ów koniaczek. Miała urojenie nałogowca.
                • grey_delphinum Re: Alkoholik 02.10.22, 00:06
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Pani z opisu dostała ataku szału bez żadnych podstaw do podejrzewania, że pan j
                  > ej schował ów koniaczek. Miała urojenie nałogowca.
                  Dokładnie tak było.
              • 35wcieniu Re: Alkoholik 01.10.22, 23:59
                Yyyyy.... Nie, nie wyzywałbym. Ani nie rzucała się na nikogo. Nie sądzę żeby taka reakcja była normalna.
              • aqua48 Re: Alkoholik 02.10.22, 11:20
                pupu111 napisał(a):

                > Jakby ci ktos złosliwie schował ulubione ciasto, to bys nie wyzywała?

                Normalny czlowiek nie wyzywa. I zasnąć też potrafi bez kieliszka alkoholu.
              • rozaliaolaboga Re: Alkoholik 02.10.22, 15:21
                Dobrze się czujesz?
                Tak, u nas też się zdarza, że zjem mężowi ostatnie jabłko (on bardzo lubi, mnie czasami nachodzi chęć), albo on wykonczy moje ciastka. Jako żywo, nikt nikogo nie wyzywa ani nie robi awantur. To co piszesz to jakiś kosmos.
          • lauren6 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:44
            To co opisała grey_delphinum to bardzo klasyczny przykład kobiecego uzależnienia. Tak właśnie często wygląda kobiecy alkoholizm.
    • 7katipo Re: Alkoholik 01.10.22, 23:36
      Można.
      Miałam taki moment, że stwierdziłam, że mam problem alkoholowy.
      Piłam sporo, piłam sama. W weekendy tylko.
      Nie upijałam się w trupa, nie włączał mi się szwendacz pijacki, nie robiłam głupot - zasadniczo.
      Pomyślałam, że nie jest dobrze, gdy uświadomiłam sobie, że planując zakupy na Święta, Wielkanoc to była, na które zostawałam sama w domu, nie myślałam w sumie, co do żarcia kupić, tylko liczyłam, ile alko, żeby mi starczyło.
    • nenia1 Re: Alkoholik 01.10.22, 23:57
      na szczęście w rodzinie nie mam, w najbliższym otoczeniu też nie, ale pracowałam kiedyś w firmach budowlanych i wśród pracowników zdarzały się przypadki alkoholizmu, ostrego, człowiek wpadł w fazę i wszyscy, łącznie z żoną, go przez tydzień szukali, albo takiego, że pan codziennie był w pracy, niby nic, ale schylał się jakby coś szukał pod biurkiem i stawał się coraz bardziej bełkotliwy (kierownik budowy). Z tego co obserwowałam większość mających problemy z alkoholem, alkohol coś po prosty dawał w sferze psychiki. Rozluźniał, relaksował, pozwalał zapomnieć, uspokajał albo przeciwnie dodawał odwagi, animuszu. Sądzę, że stąd właśnie z piciem w Polsce brał się problem. Bez alkoholu nie ma zabawy, nie ma relaksu. alkohol daje odprężenie, pozwala zapomnieć. Jak ktoś ma takie podejście do alkoholu nie trudno chyba się uzależnić.
    • annanichtvergessen Re: Alkoholik 02.10.22, 00:04
      Choroba alkoholowa w pewnym stopniu moze byc dziedziczna. Czyli jesli rodzice pili jestes w grupie zagrozonej. Do tego stres, problemy, moze depresja i mozesz miec alkoholika. A to czy pije ciagami, czy tylko w weekend, czy co wieczor troche nie zmienia tegoz faktu. Jesli rytm dnia, tygodnia, czy miesiaca wyznacza Ci mysl, kiedy mozesz sie napic, to jestes uzalezniony. Jak przy braku alkoholu zaczynasz sie denerwowac i ten brak jest odczuwalny, jestes uzalezniony. Itd. itp.
    • mia_mia Re: Alkoholik 02.10.22, 01:54
      Na tt wyświetla mi się facet, który ponoć nie pije (nie wierzę), klnie jak szewc, miażdży picie piwa 0,00%

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka