Dodaj do ulubionych

Mam irracjonalny problem 🙂

17.10.22, 15:39
Pisałam, że mąż zgubił ważne dokumenty, prosząc o radę odnośnie do podjęcia odpowiednich kroków.

A teraz nie o tym.

Otóż ta sytuacja wpędziła mnie e nieproporcjonalnie spory dołek. Bo po pierwsze PESEL i adres to raczej za mało by np. wziąć na kogoś kredyt, po drugie i chyba ważniejsze, oszuści jednak stanowią zdecydowaną mniejszość w społeczeństwie... Tymczasem ja:
- czuję, że mąż zawiódł moje zaufanie
- czuję się jakby ktoś obcy mi wszedł do domu i przegrzebał szafę
- mam wrażenie, że wydarzyło się najgorsze, na co zawsze uczulali mnie rodzice: masz przy sobie ważne dokumenty, to ich pilnuj, bo jak zginą to kaplica - taki mały armagedon...

Jak wyjść z tego dołka? Czy bardzo jestem irracjonalna w swoich odczuciach?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 15:44
      dość bardzo. zgubić może każdy - serio myślisz ze mąż specjalnie zgubił?
    • alpepe Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 16:13
      Musi ci się uleżeć, a póki co, twoje odczucia są jak najbardziej zrozumiałe.
      • banicazarbuzem Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 16:21
        Chętnie bym przeczytała tamten wątek
      • nie_ma_niebieskich Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:14
        Uleżeć... Otóż to. Jak się uleży, to pewnie minie dołek.
        • afro.ninja Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 11:29
          Raczej się w nim umościsz.
      • memphis90 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 20.10.22, 13:50
        Zrozumiałe są odczucia, ze ktoś „zawiódł Twoje zaufanie”, bo przypadkowo zgubil cos swojego…? No nie, odczucia ma każdy, ale nie znaczy to, ze zawsze są racjonalne i nie ma co utwierdzać w przekonaniu, ze obarczanie kogoś dodatkowym poczuciem winy, bo spotkało go cos niemiłego jest ok uncertain
      • semihora Re: Mam irracjonalny problem 🙂 20.10.22, 14:22
        Musi się uleżeć, ale odczucia na wyrost.
    • lella_two Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 17:18
      Znam tylko jeden skuteczny sposob, ale nie polecam: osobiście zgubić dokumenty. Też będziesz czula się podle, ale za to znajdzisz milion okolicznosci łagodzących i szybciej zapomnisz o sprawie.
      • kandyzowana3x Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 21:04
        Zdecydowanie nie na wszystkich działa. Ja innych usprawiedliwiam dużo łatwiej niż siebie. Wobec siebie jestem zdecydowanie bardziej krytyczna i wymagająca.
    • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 18:33
      Jako osoba, która nadmiernie pilnuje by nie zgubić dokumentów czy telefonu, to cie calkowicie rozumiem.

      W jakich okolicznościach zgubił? - bo to tez ważne. Jeśli przez swoje zaniedbanie, to owszem, trudno mi by było oprzeć się poczuciu, ze facet jest dupkiem.



      • nie_ma_niebieskich Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:13
        O właśnie, ja chyba też z tych, co nadmiernie pilnują. Z akcentem na nadmiernie.
        Tak, w bardzo głupi sposób zginęła ta torba. Ale to już mniejsza o to. Staram się nie dobijać chłopa.
        • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:37
          >Ale to już mniejsza o to. Staram się nie dobijać chłopa.

          No nie mniejsza, skoro nadal jesteś tym zdołowana.

          Jeśli starasz się go nie dobijać, to może tłumisz wkurw, i to się objawia depresją?

          • nie_ma_niebieskich Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:41
            Depresja to to jeszcze na szczęście nie jest. Ale co do zasady to chyba masz rację.
            • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:45
              Zapytaj, czy mąż nie wolałby dostać ostrej bury, która oczyściłaby atmosferę, zamiast takiego cackania się z jego delikatnymi uczuciami, ktore wprowadza go w poczucie jeszcze większej winy, a ciebie w dołek.

              • panna.nasturcja Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 00:34
                "Dostać ostrej bury"? Piszesz o dorosłych ludziach, o żonie i mężu.
                • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 17:25
                  Racja - raczej chodziło mi o wyrażenie emocji - gniewu, poczucia naruszenia zaufania, i co tam innego się nagromadziło.
              • kk345 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 11:42
                lumeria napisała:

                > Zapytaj, czy mąż nie wolałby dostać ostrej bury, która oczyściłaby atmosferę, z
                > amiast takiego cackania się z jego delikatnymi uczuciami, ktore wprowadza go w
                > poczucie jeszcze większej winy, a ciebie w dołek.
                >
                Dobijanie męża gadaniem o utracie zaufania w sytuacji, kiedy na pewno sam pluje sobie w brodę wydaje mi się skrajnym kopaniem leżącego. Przecież nie zgubił torby specjalnie, więc nie ma powodu, żeby go wychowywać i karcić jak dzieciaka, zdarza sie. A "bura". WTF? To mąż, czy pięcioletni synuś?
                • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 15:36
                  Juz sie zgodziłam, ze to jak to ujęłam (bura) nie było zbyt ok.

                  Przyznam sie, ze ja wolałabym, by partner wykrzyczał mi w gniewie, ze jest wkrwiony, ze nie dopilnowałam bardzo ważnej rzeczy, niż żeby powiedział, ze ok zdarzyć się może każdemu, a potem kisił bardzo negatywne emocje. Bo takie coś zatruwa życie i trudno to oczyścić.
                  • kk345 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 17:49
                    Życie zatruwa zarówno człowiek, który musi kisić w sobie "gniew i bardzo negatywne emocje" na nieumyślny błąd partnera/ki, jak i taki, który wykrzykuje cokolwiek w gniewie. W gniewie to można sobie pokrzykiwać na zdradzającego palanta, ale w przypadku nieumyślnego zagubienia dokumentów gubiący sam doskonale wie, ze spier...lił i raczej nie potrzebuje ani wykładu, ani pokrzykiwania. Gniewu tym bardziej.
                    Nie wyobrażam sobie między dwojgiem dojrzałych ludzi reakcji innej niż: "trudno, stało się, pomyślmy, jak możemy to naprawić".
                    • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 18:12
                      No to ty masz tak, ja mam inaczej.

                      Byłabym wkrwiona, ze zgubił bardzo ważną rzecz. Nie, nie "stało się" tylko on dal d..., ze nie pilnował kiedy był odpowiedzialny za coś poważnego.

                      Nie jestem taka słodkopierdząca i wyrozumiała, szczegolnie jeśli strata uderza we mnie.

                      Poza tym autorka zareagowała tak jak piszesz - spokojnie, wyrozumiale, i nadal ma problem z uczuciami, które nazywa irracjonalnymi. Dla mnie sa jak najbardziej racjonalne.

                      • kk345 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 18:35
                        Fakt, to ja jestem słodkopierdząca (nie racjonalna, no skądże) a ty przynajmniej masz jaja, dobitnie okażesz dupkowi, jak cię zawiódł i pokażesz mu gdzie jego miejsce 😂😂😂 Więcej nie odważy się podnieść głowy
                        • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 19:17
                          Serio tak to odbierasz? Dosyć ekstremalnie. Gdzie ja sugerowałam taka agresję, by facet się nie podniósł??

                          • kk345 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 21:22
                            Tu:

                            W jakich okolicznościach zgubił? - bo to tez ważne. Jeśli przez swoje zaniedbanie, to owszem, trudno mi by było oprzeć się poczuciu, ze facet jest dupkiem
                            • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 21:26
                              Czyli posiadanie poczucia to agresja? Wow....
                              • memphis90 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 20.10.22, 14:32
                                No to wyobraź sobie, ze zgubiłaś dowód - może wypadł przypadkiem jak szukałas po ciemku kluczy, a może ktoś wyjął z torebki w sklepie, a może się wsunął między dokumenty, jak byłaś w urzędzie. No był, a nie ma. I teraz partner wywrzaskuje Ci w „pełni uzasadnionym gniewie”, ze „ma poczucie, ze jesteś durną pi.dą”. Naparawde uznałabys, ze to ok?
                      • memphis90 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 20.10.22, 14:22
                        >Nie, nie "stało się" tylko on dal d...,
                        Czyli jesteś przemocowcem.

                        >Nie jestem taka słodkopierdząca i >wyrozumiała, szczegolnie jeśli strata >uderza we mnie.
                        Uderza w Ciebie, ze ktoś zgubił swój prywatny dowód osobisty…?

                        > Dla mnie sa jak najbardziej racjonalne.
                        Tłumaczenia przemocowca.
                        • lumeria Re: Mam irracjonalny problem 🙂 20.10.22, 20:28
                          Jesli chcecie przekręcać to co napisałam - a zaczęłam od "Zapytaj, czy mąż nie wolałby" - to nie jestem w stanie przetłumaczyć o co mi chodziło.
                  • memphis90 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 20.10.22, 14:19
                    > partner wykrzyczał mi w gniewie, ze >jest wkrwiony, ze nie dopilnowałam >bardzo ważnej rzeczy
                    To, co opisujesz, to jest czysta przemoc. Nie wyobrażam sobie, żeby partner mi wywrzaskiwał swoje gniewy, bo ja zgubiłam cos mojego. Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania uncertain
                    • nie_ma_niebieskich Re: Mam irracjonalny problem 🙂 20.10.22, 14:48
                      To były dokumenty od wspólnych spraw sądowych.
                      A w ogóle to już mi przeszło.
                      Dzięki za odpowiedzi 😊
        • krolewska.asma Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 20:37
          Jaki sposób jest glupi?
    • daniela34 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 18:43
      Pomyśl sobie, że była raz pewna aplikantka, która podczas praktyk w sądzie akta sądowe (teoretycznie wynosić nie wolno, ale naście lat temu sędziowie czasem pozwalali) zostawiła w wózku marketowym. Mąż choćby się starał, to jej nie przebije 😀
      • nie_ma_niebieskich Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:11
        🙃 O rany...
        • daniela34 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:25
          No rany, afera była straszna. To było w mniej wiecej w czasie moich praktyk- też dostawałam akta do domu i w panice z nimi jechałam, ściskając jak pierworodnego smile smile smile
          • jednoraz0w0 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 20:22
            Ale znalazły się?
            • daniela34 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 20:26
              Tak, z tego co pamiętam, tak.
      • asfiksja Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 20:37
        Nie bądź taka pewna, znam co najmniej kilka historii zagubienia akt sądowych i mam podejrzenie, że w niejednym ten nagły atak roztargnienia był wywołany odpowiednim przepływem gotówki.
        • daniela34 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 20:42
          No ale gotówka to coś innego. Działania intencjonalne, choć pozorujące roztargnienie to zupełnie inna para kaloszy. Tu o gotówce mowy nie było, akta nie zostaly stracone, dziewczyna po prostu głupia, nawet nie roztargniona, bo nie powinna była z nimi iść do sklepy w ogóle.
        • kandyzowana3x Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 21:08
          Właśnie chciałam napisać, że akurat akta sądowe to nagminnie gina.
          • daniela34 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 21:53
            Bez przesady z "nagminnie"- raz nam się w kancelarii zdarzyło, że akta w sądzie zginęły. Akurat sprawy cywilnej zakończonej prawomocnie, więc raczej trudno podejrzewać czarne moce 🙃. Tak z 10 lat temu nagminnie to ginęły pojedyncze dokumenty z akt, zwłaszcza te trudne do odtworzenia.
    • nenia1 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:52
      Mnie by głównie wkurzyło, że muszę wyrobić nowe. Co do reszty, nie czułabym że mąż zawiódł moje zaufanie, stale koncentruję się w pracy, więc w życiu prywatnym bywam roztargniona, co za tym idzie, rozumiem roztargnienie, prędzej by mi go szkoda było, bo by to przeżywał. Specjalnie tego nie zrobił.
      Pewnie to przez ten dramatyczny przekaz rodziców, w który uwierzyłaś, jako dziecko, ale to tylko ich przekaz, ich interpretacja jakiegoś zdarzenia, nie prawda absolutna. Nic miłego, oczywiście, ale żeby zaraz "wydarzyło się najgorsze"?
    • ga-ti Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 19:53
      Dawno temu ukradli mi portfel, wyrzucałam sobie, że to moja wina, że powinnam bardziej pilnować, itp. a przecież winny był złodziej.
      Potrzeba trochę czasu na uporządkowanie myśli, ale nie idź tą drogą, nie przesadź z obwinianiem męża.
      Zastrzegliście wszystko, co trzeba? Zgłosiliście, gdzie trzeba? Wyciągnęliście wnioski na przyszłość? Ok, więcej się zrobić nie da. Spokojnie.
      • krolewska.asma Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 20:36
        Dokładnie Pamiętam jak po utracie portfela bardzo długo czekałam aż złodziej odeśle mi dowód osobisty
        słyszałam że tak czasami robią ze wrzucają do skrzynki i niestety nie doczekałam się i to było już chyba najgorsze całej tej kradzieży

        Oczywiście dowód zastrzegłam ale już mi chodziło po prostu o taki Ludzki gest

        Nie doczekałam się więc jak ja mam przyjaźnie traktować ludzi
    • slonko1335 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 17.10.22, 22:01
      Mi ukradli torebkę z dokumentami, kluczami do domu, pracy, dokumentami pracowymi. Cóż wymieniliśmy zamki co było najtrudniejszym i najbardziej kosztownym przedsięwzięciem, dokumenty zastrzehlam i wyrobiłam nowe. Tu poszło szybko i sprawnie.
      • krolewska.asma Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 20:33
        Vontek nie jest o tym jak sobie poradzić
        ale o uczuciu zawodu do męża ,
        do sąsiadów i mieszkańców tego samego miasta
        Chyba jest jasno napisane
    • krolewska.asma Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 20:31
      czuję się jakby ktoś obcy mi wszedł do domu i przegrzebał szafę


      Mam tak nawet w stosunku do portfela który ktoś podwędził z 15 lat temu sad
      Okropieństwo
      Nie znam historii ale chyba w całym tym jest najgorsze bo zrozumiałam , że zgubione tylko dokumenty, dlaczego jakiś palant tego po prostu nie zwrócił przecież to nie ma żadnej wartości dla nikogo

      nasze społeczeństwo po prostu schodzi na psy
    • po-trafie Re: Mam irracjonalny problem 🙂 18.10.22, 21:40
      A to ja sie wylamie, bo zgubilam w zyciu chyba wszystko, co bylo mozna: 20+ kompletow kluczy, portfel kilka razy, dyplom ukonczenia szkoly, swiadectwo maturalne, paszport swoj, paszport psa, prawo jazdy, telefony, pieniadze, karty platnicze, karty wejsciowe do firm/silowni..

      I nie przyszloby mi do glosy ze to tragedia. Raczej po prostu upierdliwosc i niewygoda, cos jak brak wifi kiedy by sie przydalo.
      Ale ani od siebie ani od innych nie oczekiwalabym stalej obecnosci wszystkich dokumentow.
      Zawiedzione zaufanie to raczej jak ktos mnie oszuka, lub da sie glupio oszukac. A zgubic.. no zdarza sie, ludzkie przeciez.
      • kk345 Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 21:28
        Nie doceniasz opcji, ze to okazja zeby dosr...ć partnerowi, wykazać mu jego nieogarniecie i własną boskośc i doskonalosć, to ewdentnie nieocenione uczucie dla niektórych
    • woman_in_love Re: Mam irracjonalny problem 🙂 19.10.22, 21:36
      A czy nie masz wrażenia, że on (mąż) tym zgubieniem zbrukał wręcz twe ciało?

      No bo wyobraź sobie, znalazca właśnie maca swoimi spoconymi dłońmi twoje dokumenty, dotyka ich, gładzi je, a to przecież trochę tak, jak gdyby macał właśnie twe nagie ciało, jakby dotykał twych piersi, pośladków...jakby lizał twe.... w każdym razie, leżąc w łóżku przed snem, zastanów się nad tym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka