grey_delphinum
14.12.22, 23:49
Syn od deoch lat walczy z tradzikiem. Przetestowal mnistwo specyfików, w koncu przez prawie 3 miesiące bral tetralysal i tydzien (!!!) temu skończył kurację. W międzyczasie przez kilka dni smarował twarz aklefem (wg zalecrn lekarza), ale przestal, bo dostał takiego odczynu zapalnego? alergicznego?, ze twarz przypominała kolorem przekrojonego pomidora, a i podobno płonęła zywym ogniem (mimo stosowania scisle wg wskazań) . Przez tydzien bylo ok, rumien sie wyciszył, cera byla nawet do przyjęcia.
Niestety, dzisiaj rano znowu pelno wyprysków, trądzik wraca i to chyba ze wzmozona siłą. Ramiona i plecy tez znowu cale obsypane.
Wizyta u dermatologa za 3 miesiące. Moge iść prywatnie , ale syn już nie wierzy w zadne kuracje. Jest po prostu zniechęcony na maxa.
Ja też - 3 miechy brania antybiotyku na marne, a wiadomo, ze ogólnie robi spustoszenie w organizmie.
Jakie jeszcze mamy opcje? Czy po prostu trzeba przeczekac ten najgorszy czas i jakos samo się wyciszy?
Nie wiem, co robic 😔