18.12.22, 15:08
Rzadko mnie to dopada, no, ale w końcu dopadło. Tydzień zwolnienia, ale muszę się ogarnąć i wrócić do pracy. Steryd donosowy biore, zyrtec, sinupret i płuczę solą. Nos drożny, glutów brak, a głowa lekko boli. Trochę mówię "przez nos", domyślam się, że coś tam jeszcze siedzi. Płukać? To, że nic nie wylatuje to dobrze czy źle?
Zatokary pomóżcie.
Mam irigasin bez tej buteleczki, ale umiem wciągać wodę nosem wink
Obserwuj wątek
    • alicjamagdalena Re: Zatoki 18.12.22, 15:53
      Jak bakteryjne to antybiotyk.
    • bazia_morska Re: Zatoki 18.12.22, 17:17
      *miałam tydzień zwolnienia, gorączki brak
    • summerland Re: Zatoki 18.12.22, 18:13
      Jak mialam ostry stan to pomagaly inhalacje, schodzilo mi wtedy z zatok, chociaz nadal bolaly.
      Plukanie mi jakos nie pomaga, nic nie schodzi po tym.
    • berdebul Re: Zatoki 18.12.22, 19:16
      Ogrzewaj - lampa, albo woreczek z solą/ryżem/termofor z pestek wiśni/co tam masz.
      • bazia_morska Re: Zatoki 18.12.22, 19:40
        Do tej soli zawsze podchodziłam jak pies do jeża (sposób mojej mamy), ale teraz biorę wszystko, co może pomóc.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Zatoki 18.12.22, 20:46
          Lampa, lampa ratuje życie. Mi odejmuje ból a mam skłonność do bólu zatok przy każdej wilgotniejsze pogodzie. Tylko pamiętaj, ze po nagrzaniu nie wolno wychodzić na zimno.
          • bazia_morska Re: Zatoki 18.12.22, 20:49
            To jest jakaś specjalna, tak?
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Zatoki 18.12.22, 20:51
              Na podczerwień.
              Pierwsza z brzegu: www.euro.com.pl/lampy-lecznicze/beurer-lampka-na-podczerwien-il21.bhtml?gclid=CjwKCAiAkfucBhBBEiwAFjbkr_a7CA0qGj-zjhF9BcYpfOdqu3b0Kon0sTyrCuu7uKTo-cCCZct1ABoCHdsQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds
          • berdebul Re: Zatoki 18.12.22, 20:58
            Dokładnie tak, lampa to życie wink rozważam zakup polarowej kominiarki, żeby dogrzewać zatoki.
            • bazia_morska Re: Zatoki 18.12.22, 21:01
              Dzięki Dziewczyny!
    • emateczka Re: Zatoki 18.12.22, 21:23
      Przy wciąganiu wody nosem się zawiesilam 😂😂

      Moja koleżanka opowiadala mi kiedyś, jak pozbyła się raz na zawsze problemów z zatokami. Trzeba zetrzeć na tarce kilka cebul i zrobić sobie z tego inhalacje nad miską pod ręcznikiem. Mówi, że wysmarkała wtedy cały mózg, płuca i parę innych organów, ale od tego czasu miała z zatokami spokój.
      • bazia_morska Re: Zatoki 18.12.22, 21:25
        Ajezusiemario, lubię cebulę, ale nie aż tak!
        • emateczka Re: Zatoki 18.12.22, 23:13
          Po tym zabiegu miłość do cebuli mogłaby ci minąć, ale razem z bólem zatok, więc... tego 😂
          • enia17 Re: Zatoki 18.12.22, 23:52
            Do tej cebuli to wodę dać też?
            • emateczka Re: Zatoki 19.12.22, 21:43
              Nie, sama cebula. Ma być ostro i piekąco.
    • nowyczlowiekforumu Re: Zatoki 18.12.22, 23:58
      Może ja nie umiem tego robić, ale mi przy płukaniu nawet jak czułam tego gluta nic nie wylatywało 🙈 To zawsze wylatuje czy ja jestem jakaś upośledzona?
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Zatoki 19.12.22, 22:02
        Jak poleci nie tak jak trzeba, to stan zapalny można wpłynąć do ucha. Ja mam dystans do płukankę po takich komplikacjach u syna czy u siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka