katiemorag
23.12.22, 23:10
Moje wszystkie dotychczasowe związki to związki przemocowe. Na początku bombardowanie miłością i manipulacja. To wciąga. Czujesz adrenalinę. Przełamałam schemat. Spotykam się z fajnym facetem. Normalnym i spokojnym. Mamy takie same wartości i poczucie humoru. Seks super. Uwielbiam z nim spędzać czas. Tęsknie za nim jak go nie ma. Tylko nie ma tego pierdolxniecia na początku. Po jakim czasie w takiej normalniej relacji poczuliście, ze kochacie partnera? Ja czuje, ze się przywiązuje do niego i coraz bardziej mu ufam. Tylko gubię się w takiej normalnej relacji. Po jakim czasie poczuliście, ze to jest miłość?