Dodaj do ulubionych

Ale karp wcale nie tylko w Polsce

24.12.22, 00:06
Jest jadany na Święta.
Tak sobie gadam z moim Austriakiem.
W Austrii to też tradycja.
I też jada się makowce .
Więc skąd to przekonanie że to komunistyczny zwyczaj ?
Obserwuj wątek
    • taje Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 00:13
      No to się zdziwiłam co do karpia. Nie znam żadnego niePolaka, który lubiłby, ba, który nawet znałby, karpia. Dla znanych mi Francuzów karp to jest rodzaj ryby niejadalnej.
      • konsta-is-me Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 00:20
        Czesi i Słowacy obowiązkowo karpia.
        To ogólnie jest taka trójca -Czesi, Polacy,Słowacy - że Słowian i Austria.
        W Niemczech też czasem się jada, ale nie tak powszechnie.
        • alpepe Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 10:30
          W Niemczech to tradycja sylwestrowa, jak się niedawno dowiedziałam, podobnie pączki.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 00:43
        Dla mnie to też ryba niejadalna. Równie dobrze ktoś mógłby mi zaproponować na kolację welonki, gupiki i świnki morskie. Próbowałam się zmierzyć z tą ryba na milion sposobów. No nie da się.
      • snakelilith Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 00:56
        Ja jadłam kiedyś karpia we Frankonii, niedaleko Norymberii. Tam przyrządza się go w cieście piwnym smażąc w głębokim oleju. Ale raczej w sezonie jesiennym. Zamówiłam do spróbowania w takiej lokalnej knajpie rybnej za miastem, nawet nie był tak zły.
        Na wigiilę podaje się też czasem ryby, ale rzadziej karpia, we tej samej Frankonii częściej pstrąga. Więc karp jest znany, ale nie jest rybą tak powszechną jak ten prl-owski. I chyba generalnie coraz mniej lubiany, bo jeszcze kilkanaście lat temu można było przed świętami dostać świeżego karpia nawet w zach.-pół NIemczech, np. w delikatesach Karstadt, pływały w akwarium. Można było sobie wybrać, zabijano i patroszono od razu na zapleczu. Ae teraz Karstadt nie ma już spożywczaków i dawno nie widziałam już karpia w sprzedaży w Niemczech.
        • alpepe Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 10:30
          U mnie w Kauflandzie jest co roku w okolicach świąt. Oczywiście już zabity.
          • snakelilith Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 10:36
            Do Kauflandu chodzę rzadko, a na pewno nie przed świętami, bo tam wtedy dzikie tłumy, więc nie widziałam. Ale masz rację, Kaufland ma różne rzeczy, których nie ma gdzie indziej, nawet świeży chrzan przez cały rok i latem wiechy kopru do kiszenia ogórków.
      • chatgris01 Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 21:05
        taje napisała:

        >Dla znanych mi Francuzów karp to jest rodzaj ryby niejadalnej.

        Bo karp we Francji to tylko (chyba) spécialité de la Dombes wink
        patrimoines.ain.fr/n/poissons-de-dombes/n:147#:~:text=En%20Dombes%2C%20la%20goujonnette%20de,de%20carpe%20au%20vin%20rouge).
        Ale fakt, ze ich odmiana jest duzo bardziej oscista od naszego karpia krolewskiego.
      • tokyocat Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 22:51
        A ja widzialam u nas na bazarze.
    • bi_scotti Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 00:52
      Chinese-Canadians, Romanian-Canadians, Croatian-Canadians ... tych znam jako wedkujacych i lowiacych a potem jedzacych carps choc niekoniecznie z okazji Christmas wink Just for the record: ja nie jadam big_grin Cheers.
    • chococaffe Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 08:16
      Ja znam dwóch wyspiarzy, którzy bardzo lubią. Jeden poznał w Polsce i bardzo polubił, drugi (a w zasadzie druga) w Niemczech. Wrażenie zrobił na mnie zwłaszcza ten, który z upojeniem w oczach zamawiał sobie karpia u Fukiera. Ale on nawet bigos robi sobie w domu jak jego zona wyjedzie na kilka dni big_grin
      • princesswhitewolf Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 10:55
        Ale to nie znaczy ze karpie sa w powszechnej sprzedazy i ze to zwyczaj na Wyspach a tu o tym.mowa
    • default Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 08:34
      To jest o tyle komunistyczny zwyczaj, że w czasach prlowskich niedoborów wszystkiego tylko karp był do nabycia na święta. Poza okresem świątecznym też go nie było. Władza łaskawie "rzucała" karpie do sklepów i zakładów pracy przed świętami. A jednak ryby słodkowodne to tradycja na Wigilie, więc ludzie rzucali się na karpie, bo poza tym do wyboru były (ewentualnie) ryby morskie. Gdyby były także np. pstrągi, sandacze czy inne ryby słodkowodne, to pewnie nie wszyscy kupowali by karpia.
      • kokosowy15 Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 08:53
        Hodowla karpi w Polsce ma osiemsetletnia tradycje, panszczyzniane chlopstwi jeżeli jadło ryby to zwykle dzikie, złowione w rzekach i strumieniach a karp hodowlany był dostępny tylko zamozniejszym. W dwudziestoleciu międzywojennym powierzchnia stawów była większa niż obecnie, było więc zapotrzebowanie na te rybę. O obecnych gustach kulinarnych trudno rozmawiać, bo często zależą od mody, np jedni lubią podroby i policzki wołowe, dla innych to odpadki, jedni uwielbiają kawior inni się nim brzydzą.
        • spirit_of_africa Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 11:28
          Ostatnio byłam na Stawach Milickich i pan przewodnik opowiadał o cystersach i hodowli karpia,która była opłacalna dlatego, ze kiedyś było az 180dni postu (nakazanego przez kk) i wszyscy byli zmuszeni siła rzeczy do jedzenia w poście ryb, które zupelnym przypadkiem były hodowane przez zakonników katolickich wink tak czy siak karp milicki jest pyszny.
          • nenia1 Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 12:35
            spirit_of_africa napisała:

            > Ostatnio byłam na Stawach Milickich i pan przewodnik opowiadał o cystersach i
            > hodowli karpia,która była opłacalna dlatego, ze kiedyś było az 180dni postu (n
            > akazanego przez kk) i wszyscy byli zmuszeni siła rzeczy do jedzenia w poście r
            > yb, które zupelnym przypadkiem były hodowane przez zakonników katolickich wink ta
            > k czy siak karp milicki jest pyszny.

            Tak, potwierdzam, byłam na Stawach Milickich jesienią parę dni w hotelu zaraz obok stawów,
            bardzo fajne miejsce i jak nie jestem miłośnikiem karpia to tam hodowany i przygotowany jest
            bardzo dobry, ale to hodowla ekologiczna no i dobry kucharz.
            Karp i sum w pobliskiej restauracji świetny.
      • bistian Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 12:10
        default napisała:

        > To jest o tyle komunistyczny zwyczaj, że w czasach prlowskich niedoborów wszyst
        > kiego tylko karp był do nabycia na święta. Poza okresem świątecznym też go nie
        > było. Władza łaskawie "rzucała" karpie do sklepów i zakładów pracy przed święta
        > mi.

        Karp ma duże przyrosty masy, bardzo dużą wydajność z hektara, wytrzymuje też wysokie temperatury, dobrze się przechowuje, również zimą i ogólnie, jest rybą mniej problemową, niż szczupak czy pstrąg, o morskich rybach nawet nie wspominając. Ten zwyczaj, to ekonomia, żeby nie powiedzieć, że bieda smile
    • kropkacom Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 10:18
      W RC też często je się karpia w Wigilię. Najczęściej smażony w panierce. Podawany z sałatka ziemniaczaną. Tylko, że to akurat może być spadek po komunistach.
      • palacinka2020 Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 10:51
        RC??
        • alicia033 Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 11:16
          palacinka2020 napisała:

          > RC??

          Republika Czeska
      • kokosowy15 Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 11:15
        Nie wiedziałem, że zakon cystersów to zakamuflowani komuniści.
      • snakelilith Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 11:29
        Nie. To nie komuniści, a o wiele starsza tradycja. Jeszcze przed zwyczajem stawów hodowlanych karpia łowiono masowo w Dunaju i większych jeziorach, np. bodeńskim, dlatego w najbliższym sąsiedztwie, czyli części Europy obejmującej dziś tereny południowych Niemiec (Frankonia, Bawaria), Austrii, Czech, Moraw, Śląska, Węgier, oraz na Bałkanach (Słowenia i Chorwacja) karp był i jest do dzisiaj bardzo popularną rybą.
        • kropkacom Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 12:17
          Tak, ale właśnie te stawy hodowlane sprawiły chyba, że jeszcze niedawno, w Republice Czeskiej na 2/3 stołów na Štědrý den lądował karp.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 22:11
      Nie wiem, co wy chcecie od tego karpia.
      Smaczna tłusta rybka, bardzo dobra w grubej panierce z migdalami, koniecznie na ciepło.
      Albo pieczona z grzankami i nadzieniem pieczarkowym z natką pietruszki.
      Bardziej mnie drażnia te drobne ości w innych rybach np. łososiu niż te "dzidy" w karpiu których się spodziewasz.
      Ci co maja uraz do karpia to w dziecinstwie chyba jedli w galarecie z rodzynkami albo o zgrozo z jajkiem i groszkiem i koniecznie po karpiu na głowę 😉
      A to że w jakimś panstwie się cos je a w innym już nie to chyba normalne. Jada z was ktos na sniadanie: fasole z kielbasą, jajkiem, grzankami, boczkiem i pieczonymi pomidorami?

      • marta.graca Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 25.12.22, 09:40
        A faworki z karpia... ♥️
    • livia.kalina Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 22:55
      A skad ty wiesz, że to jest tradycja w Austrii? Bo jeden Austriak ją jada?
      • niemcyy Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 24.12.22, 23:00
        Pewnie jej zdradził, że nie on jedyny ją tam jada(ł).
      • konsta-is-me Re: Ale karp wcale nie tylko w Polsce 25.12.22, 00:44
        Założyłam, że raczej zna zwyczaje we własnym kraju... 😅

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka