1matka-polka Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 20:09 "Czy ktoś tu też tak robi, kiedy nie ma świadków i nikt nie ocenia?" Jesteś controlfreakiem. Przytulam🥺 Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 20:24 Ktoś też tak robi. Czerpiąc z tego głęboką, kojącą radość ☺🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 20:30 Często pod płaszczykiem pilnej pracy wysyłałam męża z synem na weekendy na rodziców. W tym czasie nic nie robiłam. Znaczy zawsze wino i makaron ze szpinakiem, spałam i jadłam. Ogarniam mieszkanie tuz przed ich powrotem. Daj spokój, nie psuje sobie tej samotności. Rób to na co masz ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 20:44 nena20 napisała: > Często pod płaszczykiem pilnej pracy wysyłałam męża z synem na weekendy na rodz > iców. W tym czasie nic nie robiłam. Znaczy zawsze wino i makaron ze szpinakiem, > spałam i jadłam. Łał, ale jestes ześwirowana😳 Ogarniam mieszkanie tuz przed ich powrotem. Daj spokój, nie p > suje sobie tej samotności. Rób to na co masz ochotę. Byleby nikt sie nie dowidział, bo nikt nie chce miec kontaktow ze swiruskami. 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
sami.1 Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 21:03 Dobra, przyznaję się: mogłam jechać razem z nimi, ale wymyśliłam, że w tygodniu mam pilną wizytę w gabinecie xyz...bo chciałam mieć święty spokój. Nikt mnie nie sprawdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 11:24 nena20 napisała: > Często pod płaszczykiem pilnej pracy wysyłałam męża z synem na weekendy na rodziców. W tym czasie nic nie robiłam. Znaczy zawsze wino i makaron ze szpinakiem, spałam i jadłam. Ogarniam mieszkanie tuz przed ich powrotem. Daj spokój, nie psuje sobie tej samotności. Rób to na co masz ochotę. Czyli kłamałaś, żeby pozbyć się domowników?! Wstrętne to! 🤮 Odpowiedz Link Zgłoś
youngagain Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 20:46 Ja mam opiekę naprzemienna tydzień- tydzień. I jak dzieci są u mnie to jestem mega zorganizowana, porządna, mam czysciutko bo jestem zodiakalna Panienka i lubię czysto i porządnie. Ale jak jadą do taty to właśnie sobie luzuje i czasem się dziwię jaka sprzeczność mam w sobie Odpowiedz Link Zgłoś
sami.1 Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 20:49 Ja też jestem zodiakalną Panną Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 22:07 No to ja mam na odwrót. Nieład panuje u mnie jak wszyscy są w domy. Jak wyjeżdżają to w pierwszej kolejności..... sprzątam. A później siedzę sobie w czystym domu gdzie nikt mi nie bałagani. I robię NIC 😁😁😁 Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Jestem fleją...chyba :) 17.01.23, 22:23 Ja to dopiero fleja. Piję herbatę kilka dni w tym samym kubku ☺😝 Odpowiedz Link Zgłoś
milin94 Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 09:32 Co kto lubi - ja w bałaganie nie funkcjonuję, a już odpoczywać zupełnie nie umiem. Moi panowie za miesiąc wyjeżdżają na narty, będę miała dwa tygodnie spokoju, w tym aż 10 wolnych od pracy dni. I zamierzam wszystko wyszorować, naszykować, żeby móc w czyściutkim, pachnącym domu odpoczywać. Snucie się w piżamie to też nie dla mnie, nawet w szpitalu mi się to nie zdarzało, od razu po pobudce szłam pod prysznic i wskakiwałam w dres. Na czas nieobecności domowników mam zamiar zaliczyć kino, Dermapen u kosmetyczki, dwa razy dziennie spacery z psem, obiady w knajpce, wykupiłam sobie też pakiet w grocie solnej z masażem czekoladowym. Już się cieszę. Ale co kto lubi, jeśli ma potrzebę jedzenia i leżakowania w łóżku jego wybór. Niech każdy żyje jak chce i da żyć innym. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 10:43 To tez moze zalezec od wieku bombelkow. Ja mam przedszkolaka i niemowlaka i naprawde jedyne o czym marze to moc usiasc na kanapie z ksiazka i zeby nikt po 5 minutach nie wolal MAMO CHODZ ani nie wdrapywal sie na moje kolana i probowal mi te ksiazke zjesc. Kino i masaze moga sie schowac przy tygodniu blogiej ciszy w domu Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 09:35 Ja ostatnio nie mam na nic czasu, bombelek uwieszony u cycka 24/7 i MARZĘ O TYM, żeby moc w spokoju posprzątać chałupę! To chyba starość już. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 09:40 sami.1 napisał(a): > gary od soboty leżą w kranie Mówisz "kran" na zlewozmywak?! Kran, to zawór czerpalny inaczej, kurek! To gorzej niż "naramki"! 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 17:52 Ja, ja, ja! Mam tak samo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sami.1 Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 18:55 Update: Rozmawiałam dzisiaj z mamą. Zapytała kiedy dołączę do męża i dziecka. Podwijam kiecę i lęcę Odpowiedz Link Zgłoś
kafana Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 19:28 No pewnie miłego opierniczanka! Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Jestem fleją...chyba :) 18.01.23, 21:44 Dalej kobieto! Wszystko jest ok. Zaslugujesz na to Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Jestem fleją...chyba :) 19.01.23, 13:43 Prowadzę dość intensywny tryb życia i czasami po prostu odcina mi prąd. Wtedy leże przez dzień lub półtora na kanapie i oglądam programy typu "bitwy magazynowe" czy "Teorię wielkiego podrywu". Jak mi się z nudzi i odpocznę mam normalny przypływ energii. Leż, póki ci sienie znudzi. Odpowiedz Link Zgłoś