alfa36
23.02.23, 16:46
Od wielu lat mam niedoczynność tarczycy i guzka. Kiedyś chodziłam do endokrynologa, potem wiele lat nie, robię tylko badania trójki tarczycowej i biorę eutyrox. Dawno temu miałam też biopsję. Było ok. W zeszłym roku postanowiłam iść do lekarza. Badania Oki, zrobioną miałam biopsję, też Oki. Guzek jest zwapniony, stąd biopsję wspominam koszmarnie. Dziś miałam kontrolną wizytę, na usg bez zmian i wyznaczono mi termin biopsji. Jak pomyślę o biopsji, o przekłuwaniu przez to zwapnienie... Brrr...
I pytanie, czy coroczna biopsja to standard? Czy może, jak guzek zwapniony to trzeba? Wiem, powinnam zapytać, ale to w takim tempie było i tak mnie ta biopsja zszokowala, że nie zapytałam.