andallthat_jazz
27.02.23, 13:47
Czekalam od tygodnia na terapeute (chory byl i sesja nie odbyla sie). Dzwoni dzis i termin znow za tydzien. W sumie bedzie prawie 2 tygodnie bez a bardzo potrzebuje sie wygadac. Trace zaufanie do niego. On sie smieje, ze wytrzymam jeszcze tydzien. No wytrzymam, ale mi sie juz gadac nie bedzie chcialo. 🙄 Ostatnio rozmawialismy o podejsciu do pacjentow i stwierdzil, ze trzeba ich miec w dudzie. To prawde powiedzial, bo sie dzis tak poczulam.