Dodaj do ulubionych

Pożar w Choroszczy, słyszałyście?

27.02.23, 17:24
Troje dzieci nie żyje: 3, 8 i 10 lat i ich 45-letni ojciec, który możliwe, że podpalił dom.
Matka wyszła do sąsiadów aby zadzwonić po pomoc - awanturowali się. Kiedy wróciła, dom już płonął.
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 17:29
      K…:

      jeszcze kilka miesięcy temu rodzina miała "niebieską kartę", ale została ona zdjęta po spotkaniu z psychologiem.
      - "Niebeska karta" była, teraz jej nie ma, więc to był taki jednorazowy incydent. Wszystko zostało wyjaśnione - powiedział przed kamerą TVN.
      • lilia.z.doliny Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 21:04
        Bo raz się nie liczy
      • abidja Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 22:38
        Pewnie katolicki psycholog , taki z sumieniem wytlumaczyl kobiecie jej cnoty niewiescie i obowiazki wobec meza.
        • milva24 Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 28.02.23, 09:22
          Akurat w tym przypadku to cnoty niewieście pielęgnował mąż skoro zajmował się domem i dziećmi a kobieta pracowała.
    • anilorak174 Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 17:30
      Kolejny uroczy tatuś...
      • eriu Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 17:48
        „ Bardzo porządni ludzie. Dzieci bardzo grzeczne. Jeszcze wczoraj na 9.30 byłem w kościele. Na pierwszej ławce mama siedziała z trójką dzieci” w kościele byli więc porządni, co tak że niebieska karta.
        • panna.nasturcja Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 19:38
          O rety, nie wiesz jak ludzie świat oceniają?
          „Grzeczne dzieci, do koscioła chodzili”. Zupełnie jakby to cokolwiek mówiło o rodzinie. Maluchy z domów przemocowych często są grzeczne, boją się.
          • ga-ti Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:11
            No bo matka i dzieci grzeczni, a o ojcu sąsiedzi boją się mówić.
          • borsuczyca.klusek Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:16
            I dzień dobry mówił na klatce schodowej...
            • panna.nasturcja Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:25
              No dokładnie, ten sam poziom obserwacji.
    • profes79 Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 18:04
      Tak, ojciec podpalił dom a zupełnie przypadkiem matka akurat wyszła. Dla mnie to póki co jest w sprawie pierwszą podejrzaną.
      • panna.nasturcja Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 19:37
        Matka wzywała pomoc, przeciez jest zapis jej rozmowy z policją. I niebieską kartę też nie matka miała jednak.
      • gryzelda71 Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:55
        O szybko padło winna matka.
        • profes79 Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 28.02.23, 06:29
          I tak byłem później niż pierwszy post "kolejny facet".
        • lilia.z.doliny Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 28.02.23, 10:45
          O szybko padło winna matka.
          Tylko, że to nie jest wykluczone
      • milva24 Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 28.02.23, 09:20
        Chciałam zanegować to co napisałeś ale po przeczytaniu artykułu na ten temat wcale nie jestem pewna czy nie masz racji. Ojca i dzieci znaleziono na piętrze, porzucony kanister po benzynie znalazł się na parterze i tam rozprzestrzenił się pożar. Czas pokaże jakie będą wyniki śledztwa.
        • ga-ti Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 28.02.23, 09:26
          O ku.wa.
    • simply_z Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 18:25
      No coz...kolejne patole.
    • iuscogens Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:08
      Od razu jak o tym usłyszałam to pomyślałam, że pewnie była dzika awantura, matka uciekła żeby wezwać pomoc a ojciec w tym czasie podpalił dom. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak można własne dzieci spalić... Koszmar jakiś, słów brakuje właściwie
    • ga-ti Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:09
      Też kiedyś wierzyłam, że niebieska karta coś daje dobrego, przynajmniej dla dzieci, że rodzic przemocowiec jest kierowany na jakieś zajęcia, nie wiem, radzenia sobie z agresją, warsztaty dla rodziców, spotkanie z psychologiem, no coś, co rodzicowi pozwoli się poprawić. No bo przecież jak jest źle to od samego wpisania do kartoteki się człowiek nie zmieni, dobrze się nie zrobi, ech, ja naiwna.
      W znanym mi przypadku dzielnicowy przychodził co jakiś czas, po wcześniejszym uzgodnieniu dogodnego terminu, sprawdzał, czy dziecko ma co jeść, czy ma biurko, łóżko, czy w domu porządek, itp. w szkole pytali, czy dzieciak ma przybory, drugie śniadanie, czy zadbany, w sensie czysty, odrobione lekcje... takie pitu pitu.

      Tragedia się stała.
      • szeptucha.z.malucha Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:32
        Podobnie jak z wybuchającą paczką. Bardzo współczuję.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:12
      Kolejny .jeb.
      To zatrważajace, niby europa a jednak pakistan, tylko czekać aż będą nas kwasem oblewać.
      • alpepe Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 20:50
        nie podpowiadaj, internety pamiętają.
        • teodor-k Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 27.02.23, 21:09
          Czasami warto milczeć .Trzeba poczekać na wyjaśnienia to nie była zdrowa rodzina ,bo się kłócili i godzili .Facet się się nie odnalazł w polskiej rzeczywistości.
    • lilia.z.doliny Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 28.02.23, 09:59
      Ale ze jak? Wybiegajac podpaliła dom z dziećmi?
    • szeptucha.z.malucha Re: Pożar w Choroszczy, słyszałyście? 28.02.23, 10:29
      A to już wiadomo, kto przejawiał tam wyższy poziom agresji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka