Dodaj do ulubionych

Wątek obyczajowy

    • andaba Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 13:23
      No dobra, będzie komentarz.

      Gromy posypały się na moją głowę ze strony matki mojej, bo przy luźnej rozmowie o kocich zwyczajach wyrwało mi się, że mój senior koci uwielbia łóżko córki i ma w odwłoku to, że ona przychodzi, sama lub z chłopakiem i kładzie się obok, a kot nie zamierza ustąpić miejsca.
      I ups...

      No i jak to w ogóle, że ja wiem o tym, że oni sie kładą i ja nic na to. Jak mogę na to pozwolić i do czego to podobne.

      Ja generalnie poglądy mojej mamy znam i raczej się nie wyrywam, ani moje dzieci się nie wyrywają z nieobyczajnym zachowaniem przy babci (choć mojej córce starszej sie oberwało, jak ją babcia nakryła na kocyku w ogrodzie w objęciach lubego), ale tu chlapnęłam tak idiotycznie i oberwałam kazanie i podanie w wątpliwość mojej moralności, nie wspominając o moralności córki.

      Dodam, że mnie matka obsztorcowała strasznie, jak usiadłam na kolanach męża na schodach, bo schody były zimne wieczorem, ja miałam cienką sukienkę i nie chciałam wilka złapać. Naprawdę tylko siedziałam, mąż ręce trzymał daleko ode mnie. Ale i tak mi sie dostało, bo do czego to podobne i że oni z ojcem nie wiedzieli gdzie oczy podziać (tak z dwoje dzieci juz wtedy mieliśmy, więc teoretycznie sobie zdawała sprawę, że chyba jakiś kontakt fizyczny miewamy)
      Ale od tamtego czasu minęło niej więcej ćwierć wieku i myślałam, że moja mama jakoś do przodu poszła, no ale nie, jednak nie.

      No i tak, córka ma w pokoju stół, a nawet dwa, ma też krzesła i wersalkę. To karalne jest? Bo może powinnam sie martwić, że mi z powodu tego stołu prawa rodzicielskie odbiorą? Bo nie dość, że nie reaguję na kładzenie się na wersalce, to jeszcze ta wersalka! Zamiast łóżka z IKEI!

      I nie, nie wchodzę bez pukania i z pukaniem też nie wchodzę, bo mam dwa psy i nie będę bez sensu jazgotu generować, jak coś potrzebuję, to wołam dziecko przez drzwi. Ale problem jest taki, że jeden z moich psów otwiera sobie drzwi i wcale sie pukaniem nie przejmuje, więc poczucie intymności jest mocno zakłócone, niekoniecznie przeze mnie.
      • aandzia43 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 13:38
        Twoja mama to relikt z innej epoki, niech sobie w zdrowiu pozostanie taka jaka jest. A młodzież niech sobie leży na łóżku niepokojona od czasu do czasu przez psa smile
      • m_incubo Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 13:43
        Współczuję ci wychowania. Naprawdę. I jednocześnie gratuluję, bo w porównaniu z matką jesteś i tak ultrapostępowa.
        • anilorak174 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 13:56
          Ja miałam dokladnie tak samo z moją mamą. Ze to wstyd, że z chlopakiem trzymam się za ręce na ulicy, a już wspólne leżenie to zboczenstwo.
          Za dobrze pamiętam jak mnie jej podejście wkurzało i mam zupełnie inne.
          • black_magic_women Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 21:07
            anilorak174 napisała:

            > Ja miałam dokladnie tak samo z moją mamą. Ze to wstyd, że z chlopakiem trzymam
            > się za ręce na ulicy,

            Miałam 18 lat (98r) i na ulicy pocałowaliśmy się z chłopakiem na powitanie. Moja mama stała akurat po drugiej stronie ulicy na przystanku. Czego się nasłuchałam po powrocie do domu, to głową mała 😞
          • memphis90 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 12:32
            Jesteś moja siostrą…?
        • waleria_bb Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 13:59
          Podpiszę się.
      • bi_scotti Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:11
        For your mama smile Takich babc/mam juz nie robia ... ani na sianie, ani na wersalkach, ani wherever ... moze ona juz ostatnia tata wlasnie, eh ... smile Life.
      • niemcyy Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:16
        Dobrze, ze chociaz kot stara sie bronic jakichs resztek przyzwoitosci w tym domu i blokuje narzedzie zbrodni wink
        • andaba Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:24
          Blokuje nie tylko wersalkę, zmuszony do przesunięcia się rozkłada się na absztyfikancie i wtedy to już w ogóle kaplica, bo próby zrzucenia powodują wściekły syk. Nikt nie ryzykuje wydrapania oczu.
      • auksencja15 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:25
        Moglas od razu pisac, ze to Twoja mama. Zignorować wink
        Chociaż moja prababcia miałaby teraz lekko ponad stówkę i była bardziej wyluzowana jak żyła.
        • andaba Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:48
          Ja to tak serio sobie pomyślałam, że może na zbyt wiele pozwalam.
          Nie wiem przecież jak to u innych wygląda.

          Sama nieraz się dziwię, że w córce tyle swobody jest, żeby się kłaść, czy przytulać do chłopaka, bo choć nie komentuję tego, to się zastanawiam, czy powinnam reagować czy nie, ale w sumie nic złego w tym nie widzę, tylko czasem mama mnie do pionu ustawia - tak jak wtedy gdy wlazła na starszą córkę z chłopakiem i ich ochrzaniła, że w biały dzień się przytulają, mnie potem przez dwa miesiące za każdym razem mówiła, że nie posądzała X o takie zachowanie (córka miała 21 lat, pojechali do babci w kilka osób, dziewczęta spały w domu, chłopcy w namiocie, ale gdzieś tam w ciągu dnia się pomieszali, a raczej część grupy poszła na wycieczke, a córka z chłopakiem została i siedziała (leżała!) w ogrodzie.). Babcia uznała to za afront, bo u niej tylko na jej zasadach, wspólny koc jest wbrew zasadom...
          • memphis90 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 15:25
            >Sama nieraz się dziwię, że w córce tyle >swobody jest, żeby się kłaść, czy przytulać >do chłopaka,
            Ze się w takiej rodzinie w ogole odważyła! I brat nic jej nie powiedział!
          • alpepe Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 22:49
            Twoja matka ma ze sto lat?
            • memphis90 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 12:35
              Moi mają niespełna 70 i zakazane było wszystko. Jajka niespodzianki, Bravo, obcisłe spodnie i spódniczki mini, umawianie się z chłopakami, trzymanie się za ręce, a jak mi tampon (czysty) w domu wypadł i młodsza siostra użyła go kreatywnie jako gąbeczki do makijażu, to była awantura stulecia…
              • ayelen40 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 12:43
                Tampony to używają bezwstydnice. Nie wiedziałaś?
              • andaba Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 14:18
                Ale skąd rodzice wiedzieli co to jest?
                Moja mama na pewno nie domyśliłaby się co to jest, gdyby zobaczyła rozpakowany tampon. Zapakowany chyba też niekoniecznie.
                • ritual2019 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 19:33
                  Twoja matka nigdy nie widziala tamponow?
                  • andaba Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 19:38
                    No a gdzie niby miała widzieć?
                    Może na reklamie w TV, ale wątpię, żeby sie przyglądała.
                    • ritual2019 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 19:43
                      Nigdy nie uzywala podczas miesiaczki?
                      • andaba Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 19:49
                        Serio uważasz, ze wszystkie kobiety używaja tamponów?
                        Ja znam mnóstwo kobiet młodszych o pół wieku od mojej matki, które nigdy nie używały i nie mają zamiaru z różnych przyczyn.
                        Tampony na polskim rynku pojawiły sie po 89 roku, raczej niewiele kobiet miesiączkujących od kilkudziesięciu lat się na nie rzuciło.
                        • ritual2019 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 20:01
                          Tampony byly dostepne w pl przed 89r, moja matka miala i uzywala - o.b.
                          Twoja matka nawet po 89r chyba nadal miesiaczkowala i nawet jesli nie uzywala to miala swiadomosc ze istnieja i jak wygladaja czy znala jedynie wate w paczce i lignine i o istnieniu roznego rodzaju podpasek nie slyszala? O roznych metodach antykoncepcji tez nie wiedziala choc nie musiala uzywac?
                          • andaba Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 20:09
                            Może były.
                            U nas nie były, zdobycie najgówniańszych podpasek czy waty graniczyło z cudem, bo wykupywały te, które nie pracowały, a moja matka pracowała, więc nie miała czasu wystawać pod apteką, ja chodziłam przeważnie do szkoły, zresztą stanie w aptece po podpaski to było najgorsze co może być. No wiem, młoda byłam i głupia, ale się wstydziłam.
                            Nie wiem, czy moja matka wie, jak wyglądają tampony, bo mnie to nie interesuje, a mojej matki zapewne nie interesuje jak wyglądają skoro ich nie potrzebuje.
                            Serio to takie istotne, żeby znać wygląd środków higienicznych?

                            Już nie wiesz o co sie przypieprzyć?
                            • geez_louise Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 20:12
                              Przestań trollować 🤣
                        • geez_louise Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 20:02
                          Na pewno były tampony ob w małym miasteczku na Podlasiu w połowie lat 80, to znaczy ze były wszędzie. Od ponad 30 lat są w każdym bloku reklamowym, wiec naprawdę trzeba mocno zamykać oczy, żeby nie wiedzieć co to.

                          Moi rodzice zbliżają się do 70-tki, nigdy nie zgrywali cnotliwych, pozwalali mi robić co mi się podobało, to sama się pilnowałam jak głupia. Nie przespałam się z najbardziej seksownym chłopakiem jakiego widziałam w życiu, bo sama ustaliłam ze sobą, że seksy najwcześniej za dwa lata. A on był tak piękny, że jak w wakacje przychodził po mnie do domku letniskowego, to moja matka i jej psiapsi zapominały języka w gębie, nie bylo żadnego „wróć do godziny x”, a ich wzrok mówił zdecydowanie za dużo. Do tej pory mi żal jak go sobie przypomnę.
                          • andaba Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 20:13
                            Nie, nie były.
                            Podobnie jak nie było normalnych podpasek.
                            Lignina, wata i takie podpaski z waty włozonej w siateczkę.
                            Czasem były takie w niebieskim opakowaniu, okropnie grube, nie pamiętam co to było, chyba bella. Może jednak pollena? Może któraś starsza pamięta. Ja na szczęście tylko kilka lat tego paskudztwa używałam.
                            • ritual2019 Re: Wątek obyczajowy 27.03.23, 13:41
                              No coz, moja matka miala. Natomiast nawet jesli u ciebie pojawily sie po 89r to nadal chyba je widziala, chyba ze wzrok odwracala zgorszona.
      • stephanie.plum Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 15:03
        :~D

        kocham twoją mamę!!!
      • memphis90 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 15:24
        Jak pies się pukaniem nie przejmuje, to chyba nie zakłóca? Inaczej by było, gdyby się przejął i bronił któregoś z uczestników…
      • gryzelda71 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 11:37
        Nie mają dr,wi klucza, albo zamykania od wewnątrz? Warto mieć.
        Trochę się bałam, że to mąż znow coś chlapnął jak o kobietach malujących się.
        • auksencja15 Re: Wątek obyczajowy 27.03.23, 11:26
          Malowanie się tez jest zakazane xD ?
          • m_incubo Re: Wątek obyczajowy 27.03.23, 17:31
            Jeśli wybierasz się pod latarnię, to nie jest big_grin
            • auksencja15 Re: Wątek obyczajowy 27.03.23, 19:54
              To chyba muszę
      • hanusinamama Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 20:21
        Ale to chyba jej problem, ze ma z seksem i fuzycznością taki problem.
        To twoje dzieci, twój dom - ty ustalasz reguły.
        A za tekst z siedzeniem na kolanach męża bym chyba śmiechem zabiła? Twoi rodzice okazywali sobie uczucia przy innych?
      • afro.ninja Re: Wątek obyczajowy 28.03.23, 08:38
        W tym wieku i z takim podejściem do życia, przejmować się komentarzem matki?! Machnij ręką. Sama wiesz dobrze co robisz. Córka musi miec duży pokój, jak ma dwa stoły i wersalkę. Nie ma tez prywatności (nie zamyka drzwi na klucz i ten pies), ale jak widać, zupełnie jej to nie przeszkadza, więc za zamkniętymi drzwiami, nie robią nic zdrożnego. A nawet jeśli i cóż z tego?! Poza tym chłopak, albo ją bardzo kocha, albo lubi koty i psy. Stawiam na to pierwsze. W sumie urocza historia.
    • aandzia43 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 13:31
      Pukałam zanim weszłam. Albo dzwoniłam gdy muzyka grała głośno wink Ponieważ młodzież lubi zalegać na łóżkach (laptop, telefon, nauka, książka) to i gości czasem przyjmuje na łóżku (zaścielonym). Leżenie z gościem płci przeciwnej w ubraniu i w pewnej bliskości uważam za normę obyczajową.
    • leosia-wspaniala Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 13:59
      Jprdl, albo ci odbija na stare lata, albo znudziło ci się spokojne trollowanie.
    • auksencja15 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 13:59
      Czy to dotyczy roku 2023? Nie żartuj sobie. Nawet nie wiem jak to skomentować 🤣
    • kanna Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:14
      Moje dzieci maja absolutny zakaz zapraszania kolegów, szczególnie (tfu, tfu) płci tej samej.
      Zaczyna się od siedzenia na złożonej wersalce, a potem wiadomo, inne bezeceństwa się zaczynają.

      Uczyć się mają , i tyle.
      Na głupoty przyjedzie czas po doktoracie.

      wink
      • anilorak174 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:28
        Mój mąż miał zakaz zapraszania kolegów do domu...
        • anilorak174 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:30
          Bo rodzice uważali, że zaraz coś zniszczą, bo będzie głośno itp.
          • kanna Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:44
            E tam, p prostu chronili jego moralność.
    • extereso Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:27
      Andaba o co cho , bo nikt nie rozumie.
      • anilorak174 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:31
        Napisała już. Mama się oburza na wspólne leżenie młodzieży.
        • extereso Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:46
          Tak, już doczytałam.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:33
      W swoim pokoju niech sobie leżakują i tulą ile chcą. Ale byłam świadkiem, gdy taka parka sobie polegiwała rozwalona na kanapie w poczekalni u dentysty i trochę mnie to zniesmaczyło. Dodam, że matka dziewczyny/chłopaka siedziała obok, nie widząc najwyraźniej problemu...
    • stephanie.plum Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 14:59
      nie mam pojęcia.

      to chyba zależałoby, czy piętnastoletnia (wiek nastoletni) córka zaprasza do swej panieńskiej alkowy brodatego drwallusa po dwudziestce, czy dziewiętnastolatek (młododorosły) swoją równolatkę, czy jeszcze inny układ.

      i kto zadaje pytanie.

      krew nie woda a majtki nie pokrzywy, jak mawiała pewna moja ciotunia, i jeśli buzują hormony, jest wola i ochota, to raczej konfiguracja mebli niczego nie zmieni.

      ważniejsze raczej, czy sytuacja jest bezpieczna, układ z obu stron uczciwy, i czy młodzież generalnie choć trochę wie, co robi.

      nieobyczajnym przegięciem byłoby chyba gdyby wpełzali na siebie w pozycji leżącej na sofie w salonie, przy wszystkich...
      • aandzia43 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 20:39
        "nieobyczajnym przegięciem byłoby chyba gdyby wpełzali na siebie w pozycji leżącej na sofie w salonie, przy wszystkich..."


        Zaiste byłoby. Salonowi co salonowe a buduarowi buduarskie. A jak się komuś obyczaje buduarowe nie podobają to niech do niego nie zagląda.
    • bywalec.hoteli Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 15:08
      W wieku mlododoroslym obecność starszych za ściana nie przeciwdziała przekładaniu rąk i tych głębszych sprawach. A jak się juz położą to w ogóle. Mogą udawać ze pod kocykiem film oglądają.
    • gama2003 Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 15:31
      Zacznijmy od tego, że jak to tak ta płeć przeciwna, czy nie - to tak wypada przyjść ? Do kolegi ? Czy do koleżanki ?
      I do tego siedzieć za zamkniętymi drzwiami ?

      Drzwi się wyjmuje ! A jak się nie da to się idzie jak człowiek i radio naprawia, czy co !
      Albo siada razem i się integruje.
      A nie, takie zamknięte drzwi i wersalka za zamkniętymi drzwiami kuszą ! Wulewukuszeawkmła drą się do głębi podświadomośvci. Normalnie jakbyś młoda nie była i nie pamiętała, co można za tymi zamkniętymi drzwiami. Cicho jak myszki.
    • arthwen Re: Wątek obyczajowy 25.03.23, 18:31
      Serio, młody dorosły, czy też późny nastolatek, a ty kontrolujesz czy seksu przypadkiem nie uprawia? Może jeszcze wpadasz bez pukania do pokoju?
    • kozica111 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 14:26
      Jak lumbago powaliło niech sie kładą,tak sie zastanawiam czy jak ja gdzieś ide to się kładę...no nie kładę, nie kładłam się chyba ze u kochanka smile
      • gryzelda71 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 14:35
        Wow masz kochanka?
    • leni6 Re: Wątek obyczajowy 26.03.23, 19:28
      Mogą, a najlepiej jak rodzice przed wejściem pukają.
    • mama-ola Re: Wątek obyczajowy 27.03.23, 12:39
      W pokoju mojego syna da się usiąść tylko na kanapie (tak, ma kanapę, bo chciał). Dziewczyna przychodzi i tam siadają.
    • escott Re: Wątek obyczajowy 27.03.23, 12:55
      To "nie wiadomo kto i po co wlezie" brzmi jak potwornie chamskie obyczaje rodziny. Człowiek ma prawo czuć się bezpieczny we własnym pokoju i tam przeżywać pierwsze razy w spokojnych intymnych warunkach oraz dowolnej pozycji. Ma w krzaki iść do parku, bo rodzina nie umie się pogodzić z dorastaniem i dać spokoju?
    • maly_fiolek Re: Wątek obyczajowy 27.03.23, 13:26
      Gdy dzieć w wieku nastoletnim przyprowadza koleżankę to nie wchodzę bez pukania oraz pozwolenia na wejście. Zdarzało mi się wejść (usłyszałam 'proszę') gdy dzieć (lat około 17) jeszcze spał w jednym łóżku z dziewczyną, po późnym powrocie z imprezy.
      Co i czy coś robili - nie wnikałam.
      Konsekwencje znają, o antykoncepcji uczyłam, i często przy takich okazjach złośliwie żartuję że nie mam nic przeciwko zostaniu babcią smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka