rosły sobie szczęśliwie przy ogrodzeniu z siatki, sąsiad postanowił się zasłonić od nas i zamontował na siatce plastikowe coś, w viemnym kolorze. I to coś chyba jeszcze bardziej przyciąga promienie sloneczne, bo te wszystki krzewinki się porozkładały i oklapły

a zanosiło się na duuuuzo owoców 🥹
Bardzo mi ich szkoda, chodziłam wokół nich, chuchałam, dmuchałam, mówiłam czule i teraz taka masakra
Muszę je przesadzić, o ile w ich stanie to możliwe, aby cos jeszcze uratować.