Dodaj do ulubionych

planowanie wakacji, a sprawy kobiece

27.06.23, 07:06
Czy planując wyjazd wakacyjny starcie się go tak zaplanować aby w tym czasie, nie mieć okresu? Czy nie bierzecie tego czynnika pod uwagę?
Obserwuj wątek
    • nika_1985 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:10
      Nie biorę w ogóle tego czynnika pod uwagę. A jak już jest to jakoś sobie radzę i do przoduwink
      Ale nie mam też boleści..że muszę leżec plackiem w łóżku. Może dlatego..
      • kubek0802 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:12
        Czynnik dostosowywalam do wakacji a nie odwrotnie.
    • malinowe-wino Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:12
      Zawsze tak sie star slam planowac wyjazd wakacyjny, aby nie przypadal podczas miesiaczki.
    • nutella_fan Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:20
      Staram się. Ale przy 3 kobietach w domu to bardzo ciężkie do realizacji 🤔
      • szeptucha.z.malucha Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:23
        Niezsynchronizowane? 😜
        • nutella_fan Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:39
          Niestety nie smile
    • awf-33 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:38
      Nigdy nie biorę tego pod uwagę. U nas zawsze problem z terminem urlopów, więc inne czynniki są ważniejsze. Np. ten, żeby mieć urlop w tym samym czasie, co mój mąż.

      Gdybym miała jeszcze ustawiać wypoczynek pod miesiączkę, to nie wiem w jakim miesiącu zdołalibyśmy wyjechać całą rodziną.
    • laura.palmer Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:42
      Staram się, ale nie zawsze się udaje. Okres to porażka biologiczna, pół urlopu potrafi zepsuć.
      • kanna Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:45
        Gdyby nie ta "porażka biologiczna" nie byłoby Cię na świecie, masz tego świadomość ?
        • heca7 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:11
          Dla mnie to też jest wielka porażka biologiczna i nieporozumienie. To jest moje zdanie. I wuj z tym, że dzięki temu mogłam się urodzić. Okres jest do dupy i tyle tongue_out
          • szeptucha.z.malucha Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:43
            Z tego powodu jako 11-latka chciałam zmienić płeć 🙄
            • heca7 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:48
              szeptucha.z.malucha napisała:

              > Z tego powodu jako 11-latka chciałam zmienić płeć 🙄


              No dokładnie. Wystarczy krótkie porównanie- jedenastolatek, chłopiec umawia się z kolegami na basen. Spoko, pytają rodziców, jadą. Siostra- bliźniaczka jedenastolatka nie jedzie i jej koleżanki też. Bo jedną bardzo boli, inna ma obfite, kolejnej rodzice nie kupują tamponów (bo nie są dla dziewic! Taką opinię słyszałam) a następna jeszcze nie umie ich zakładać albo czuje się niekomfortowo pływając z tamponem. Albo dostaje infekcji intymnych kiedy pływa w podczas okresu. W tym samym czasie jej brat bliźniak pluska się beztrosko z kolegami....
              Jak jeszcze raz usłyszę o potędze kobiecości wyrażanej poprzez okres to rzygnę tongue_out
              • kamire12 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:59
                też mam takie zdanie. okres to fizjologiczna porażka. jeśli już to powinien trwać 1 dzień u każdej kobiety. nie pojmuje po co aż tyle....
                dotychczas używałam tamponów. ale nawet z nimi nie potrafiłam wejść do basenu. bo 2 dni zdarzały się przeciekać. teraz mnie drażnią.....
                kubeczka nie pojmuje. tabletki mam non stop plamienia. to jak okres całymi tygodniami. nigdy nie wiesz kiedy.
          • kanna Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:24
            Mirena big_grin
            Moja córka sobie bardzo chwali bieliznę menstruacyjną i tampony.

            Choć tak, kiedy byłam bardzo młoda, a dostęp do środków higieny był ograniczony to bywał koszmar.
            • heca7 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 14:44
              Nie każdy może mirenę i tampony. Moja szwagierka dostaje od tamponów wysokiej gorączki. I nadal to nie tłumaczy dlaczego brat bliźniak jedenastolatki może mieć wszystko w tyłku a jego siostra musi się przyzwyczajać do gaci menstruacyjnych i truć wątrobę prochami tongue_out A co to? Facet gdyby nie okres matki to też by nie istniał- idąc tym tokiem rozumowania. A kobiecie jak mruknie, że się nie podoba to i owo to dostaje po łbie od innej, że cicho niewdzięcznico! ciebie by na świecie nie było! I na koniec- po jakiego wuja jedenastolatce okres?! Gdyby rzeczywiście zaszła w ciążę to mogłaby w tym wieku umrzeć więc tak, to jest porażka ewolucyjna. Bo otwiera furtkę dzięki której całkiem odchowany osobnik płci żeńskiej może umrzeć.
        • laura.palmer Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 10:12
          kanna napisała:

          > Gdyby nie ta "porażka biologiczna" nie byłoby Cię na świecie, masz tego świadomość ?

          Dopsz. Kiedy znowu dopadnie mnie ta upierdliwość na plaży i zamiast moczyć się w morzu będę siedzieć w cieniu z mokrą podpaską w gaciach (nie mogę używać tamponow ani kubeczka) zastanawiając się gdzie znajdę względnie czysty kibel z umywalką, a wieczorem odpadnie choćny lampka wina, bo muszę brać ibuprofen, pomyślę sobie że dzięki temu jestem na świecie. Od razu życie stanie się piękne, opuchlizna w dolnej połowie ciała magicznie zniknie, podpaska zmieni się sama i ogólnie wszystko będzie git. 🤷‍♀️
          • memphis90 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 16:30
            Lampkę wina z ibuprofenem możesz wink Chyba, ze wiesz, ze masz super wrażliwy żołądek albo mocno Ci się krwawienie zwiększa po alko.
        • katriel Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:23
          > Gdyby nie ta "porażka biologiczna" nie byłoby Cię na świecie, masz tego świadomość?

          Nieprawda. Do urodzenia dziecka miesiączka jest nijak niepotrzebna - potrzebna jest owulacja, zapłodnienie, zagnieżdżenie, ciąża, poród i połóg (przy czym te ostatnie mają wszystkie niedogodności miesiączki i jeszcze ho-ho, ale miesiączką nie są). Miesiączka występuje jedynie wtedy, kiedy coś w tym scenariuszu pójdzie źle i do poczęcia właśnie nie dojdzie. Nie miesiączkujemy po to, żeby móc urodzić dziecko - miesiączkujemy po to, żeby nie rodzić dziecka co rok. Ale na to są przecież inne sposoby...
          • memphis90 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 16:32
            No właśnie… Zupełnie jakby pasożyt nie mógł zagnieździć się w takiej zwykłej śluzówce i dopiero wowczas dać sygnał hormonalny, ze ma się rozrosnąć, bo zaszedł fakt ciąży…
        • memphis90 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 16:37
          Ależ owszem, byłaby. Zdecydowana większość ssaków (blisko 6 tysięcy) nie ma żadnej miesiączki, a jednak ssaki istnieją i maja się świetnie.
          „W świecie zwierząt doświadczają jej również nasi najbliżsi ewolucyjnie krewni — szympansy oraz osiem innych gatunków ssaków naczelnych: wełniak brunatny, czepiak czarnoręki, kapucynka czubata, pawian płaszczowy, makak królewski, kotawiec zielonosiwy, gibboniec czubaty i orangutan borneański. Poza wymienionymi naczelnymi okres mają również: ryjkonos, kolcomysz skalna, oraz cztery gatunki nietoperzy”.
          • heca7 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 16:50
            Wyobraziłam sobie okres u wiszącego w dół nietoperza big_grin Taka nietoperzyca to musi dopiero kląć pod nosem big_grin
            • memphis90 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 17:09
              Póki wisi do góry nogami, to ok…
              • heca7 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 21:16
                Masz rację wink Gorzej jak się obróci a wisi nad innymi big_grin W sumie to dziwny ssak. Lata, wygląda jak mysz i do tego ma okres...
      • nutella_fan Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:40
        Zgadza się. Ja z okresem do basenu nie wejdę, nawet z tamponem.
    • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:53
      Nie, zupełnie nie biorę tego pod uwagę. Bez znaczenia.
      • grey_delphinum Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 07:57
        Od jakiegoś czasu przesuwam farmakologicznie, by nie kolidował z wakacjami.
        • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:01
          Też o tym myślałam, ale zrezygnowałam. U mnie jedyna niedogodność to ból przez pierwszą dobę (załatwiam ibuprofenem i no-spa). Higienicznie łatwizna, mam kubeczek. Seks- tampony Beppy.
          Żadnych ograniczeń.
          • magdallenac Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:26
            Przez chwilę się zastanawiałam co to są sekstampony, wypiłam kawę i zrozumiałam. Czemu akurat ta marka?
            • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:31
              A nie wiem, raz kupiłam, pasowały, to zostały. Cos z nimi nie tak? Jakieś inne są lrpsze, z dowolnego powosu?
              • szeptucha.z.malucha Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:35
                One są jednorazowe?
                • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:36
                  Tak, oczywiście.
                  • szeptucha.z.malucha Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:39
                    Nic nie jest oczywiste, skoro są już wielorazowe podpaski a te tampony kosztują jak wielorazówki - jeden kilkanaście zlociszy🤪
                    • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:45
                      Jak chcesz, to pierz, susz i używaj wielokrotnie🤪
                      Można też pewnie znaleźć zwykłą gąbkę za parę złotych i pociąć, bo zaprawdę powiadam Ci, niczym się od Beppy nie różni.
                • memphis90 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 16:38
                  Są wielorazowe tampony z gąbki naturalnej… wyciągasz, odciskasz, wkładasz z powrotem…
              • magdallenac Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:44
                Nie znam się, myślałam, że mają jakieś szczególne właściwości, których nie posiadają te popularne tampony.
                • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:48
                  W sensie, zwykłe ob? To tak, jest różnica. Ob nie nadają się do seksu, Beppy tak.
                  • magdallenac Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:51
                    Czy ja Cię naprawdę muszę aż tak ciągnąć za język?? Od 10 lat jestem poza menstruacyjną bańką, co oni takiego wymyślili, że w ob się nie da, a w tych się da? No zaspokójżesz moją ciekawość!
                    • szeptucha.z.malucha Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:54
                      Jak to z ob się nie da?🤪
                      • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 10:00
                        szeptucha.z.malucha napisała:

                        > Jak to z ob się nie da?🤪

                        O kurde, DA SIĘ?? No nie widzę tego...
                    • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:55
                      To jest po prostu kawałek gąbki, taka gęsta, wkładasz to głęboko, a potem wyjmujesz. I tyle😁
                      • magdallenac Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:07
                        Czego to ludzie nie wymyślą🤭
                        • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:18
                          magdallenac napisała:

                          > Czego to ludzie nie wymyślą🤭


                          To ponoć dla prostytutek wymyślono, gdyż nie mogły sobie pozwolić na nieróbstwo przez kilka dni w tygodniu.
                          • magdallenac Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 12:04
                            WiL czy ty to czytasz?? Miałaś rację, że to potrzebny i użyteczny zawód!
                            • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 12:24
                              magdallenac napisała:

                              > WiL czy ty to czytasz?? Miałaś rację, że to potrzebny i użyteczny zawód!


                              Kto to jest WiL ??
                              • marta.graca Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 12:36
                                Może woman_in_love smile
                                • magdallenac Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 12:57
                                  Tak! Woman in love!
                          • jednoraz0w0 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 19:08
                            Na początku lat 90tych wybierając się gdzieś PKSem zakupiłam w kiosku dworcowym książkę autorstwa niemieckiej prostytutki, która wyjśniała tajniki zawodu i tam właśnie dokładnie to pisała o tych gąbeczkach.
                  • manon.lescaut4 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:53
                    Tampony do seksu? Mogłabyś rozwinąć? smile Nie słyszałam o takich.
                    • szeptucha.z.malucha Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:55
                      No i jak to gąbka, to się z niej wyciska, c'nie?
                    • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:58
                      beppy.pl/tampony-beppy-tampony-do-seksu-podczas-okresu/
                      Tych nowych mokrych nie próbowałam.
                      • szeptucha.z.malucha Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 10:02
                        Cóż, trzeba przetestować😜
                        • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 10:13
                          Powodzenia. Zrób eksperyment, nie informuj chłopa, ciekawe czy się zorientuje.
                          A jakbyś miała problem z wyjęciem, to pisz, mam parę pro tipów.
                          • heca7 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 10:16
                            I tego bym się bała wink Że skończę na ematce jako drugi tampon z Gdańska big_grin
                            • szeptucha.z.malucha Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 10:19
                              Czyli, że co?
                              • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:03
                                szeptucha.z.malucha napisała:

                                > Czyli, że co?


                                Niekiedy bywa problem z wyjęciem, tylko tyle.
                                Wrzuć w wyszukiwarkę e-mamy "beppy", jest tylko 13 odniesień, przeczytaj sobie.
                              • heca7 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 14:45
                                szeptucha.z.malucha napisała:

                                > Czyli, że co?


                                No, że nie wyjmę wink I będę płakała na ematce o ratunek.
                            • memphis90 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 16:39
                              Szydelko masz…?
                              • primula.alpicola Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 17:23
                                Nie strasz memphis, szydełko nie będzie potrzebnebig_grin
                                Nie zabierać się za wyjmowanie od razu po zakończeniu ekhem, kocurkowania, tylko dać pochwie nieco czasu na powrót do normalnego rozmiaru. W ekstremalnie trudnej sytuacji wejść do wanny z woda, żeby gąbka się nasączyła, będzie wtedy cięższa i łatwiejsza do wyjęcia. A, partner też może wyjąć, mają dłuższe palce.
                                Za pierwszym razem spanikowałamwink
                                • heca7 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 21:17
                                  Ten wątek nieoczekiwanie zaczyna skręcać w ciekawym kierunku big_grin
    • ggrr.ruu Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:00
      W ogóle nie biorę pod uwagę, ale nie mam bolesnej miesiączki więc w niczym mi nie przeszkadza
    • unikotka Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:07
      Tak, ma to znaczenie.
      • unikotka Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:07
        Nie ten wątek...
    • lu_na_be Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:08
      W ogóle nie biorę tego pod uwagę. Okres mi nie przeszkadza.
    • pyza-wedrowniczka Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:09
      Na szczęście mam takie miesiączki, że w niczym mi nie przeszkadzają. Wkładam tampon i w ogóle nie zauważam, że mam okres, wiec mogę robić wszystko w tym czasie
    • slonko1335 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:14
      Odwrotnie, to okres planuję tak żeby nie wypadł w wyjazd.
    • triss_merigold6 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:47
      Nigdy nie brałam tego pod uwagę.
    • 18lipcowa3 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 08:47
      Nie, bez sensu.
      Trzeba z tym zyc i juz.
      • grey_delphinum Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:38
        18lipcowa3 napisała:

        > Nie, bez sensu.
        > Trzeba z tym zyc i juz.
        >
        Znaczy że nie masz w pakiecie pięciodniowego obezwładniającego bólu oraz krwotoków. A kolejne 2-3 dni też nie należą do przyjemnych.

        W czasie dwutygodniowego urlopu wolę sobie nie fundować tego typu "atrakcji", więc jeśli kalendarz pechowo się ułoży, to tabsy załatwiają sprawę.
    • gama2003 Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:08
      Niestety zawsze biorę. Nie tylko w sprawie wakacji, ale każdej innej, której termin mogę zaplanowwć.
      Nienawidzę tego.
    • mayaalex Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:37
      Przez lata nie bralam pod uwage bo nie musialam, przy pigulkach okresy i tak mialam bardzo lekkie a gdyby akurat cos mi wyjatkowo nie pasowalo to po prostu nie robilam przerwy w braniu pigulek.
      Ostatnio zdarzaja mi sie obfite okresy wiec na te wakacje poprosilam ginekologa o pigulki, zeby to jakos jednak lepiej kontrolowac.
    • jehanette Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:43
      Biorę pigułki, więc w razie potrzeby sobie przesuwam.
    • szafireczek Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:51
      Bez znaczenia, poza tym ja mam sporo wyjazdów służbowych, więc chyba musiałabym zmienić robotę, gdybym musiała się kierować takim kryterium.
      • little_fish Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 13:24
        Nie wiem gdzie pracujesz i na czym polegają twoje wyjazdy służbowe, ale generalnie dla mnie wyjazd służbowy a wakacje to jednak spora różnica.
    • ichi51e Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 09:53
      Nie biore.
    • marta.graca Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 10:25
      Bardzo bym chciała, niestety często mi się nie udaje.
    • filutek.von.glutek Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 10:57
      Nie biorę bo nie mam okresu, mirena załatwiła sprawę.
    • ga-ti Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:15
      Termin okresu nie jest głównym kryterium, już samo dogranie terminów naszych i dzieci jest niezłym wyzwaniem. Ale zawsze zerkam w kalendarz i jeśli jest taka możliwość to wolę nie jechać w terminie @. Ale odkąd polubiłam się z tamponami to nie jest źle, nie mam bólów, co najwyżej gorszy nastrój.
    • hrabina_niczyja Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:21
      Planuje niedogodności do urlopu, a nie odwrotnie. Doprawdy żaden to problem w tych czasach, wystarczy odwiedzić ginekologa.
      • little_fish Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:57
        Pod warunkiem, że można korzystać z hormonów.
    • katriel Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 11:44
      Nie biorę, bo niby jak? Nie mam pojęcia, kiedy mi wypadnie okres za 2-3 miesiące, bo nie wiem, czy następny cykl będzie miał 30 dni czy 50. Ewentualnie mogłabym brać pod uwagę przy spontanicznych wypadach, planowanych z wyprzedzeniem nie większym niż tydzień-dwa. To wtedy chyba biorę, zwłaszcza jeśli wypad typowo kąpielowy, nad jezioro czy coś.
    • lilia.z.doliny Re: planowanie wakacji, a sprawy kobiece 27.06.23, 12:04
      Sam okres to.pikus z tym co się ze mną wyprawa trzy dni przed. A ostatnia noc ( bezpośrednio poprzedzajaca) to jest dramat, którego nawet nie jestem w stanie nazwac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka