Dodaj do ulubionych

Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie

22.07.23, 12:18
Zdenerwowalam sie i potrzebuje sie wygadac. Moze byc tutaj?

Skontaktowala sie ze mna dawno niewidziana ciocia przez messengera. Ucieszylam sie, bo nie widzialam jej od czasow nastoletnich. Myslalam, ze sobie powspominamy dawne czasy, milo poplotkujemy o dalszej rodzinie itp. Jednak nie - pierwsze pytanie: na kogo glosujesz? Spodziewalam sie, ze poglady mamy rozbiezne, wiec chcialam sie wykrecic, powiedzialam, ze jeszcze sie zastanawiam. Potem jeszcze pomyslalam, ze skoro pyta, to moge spokojnie odpowiedziec, wiec powiedzialam, ze na pewno nie na pis ani na konfederacje. No i sie zaczelo...

Od pytan jak na przesluchaniu do obrazania mnie i odbierania mi praw wyborczych (nie mieszkam w Polsce). Powiedzialam, ze mozemy wymienic sie pogladami na spokojnie, ale nie pozwole sie obrazac. To sprowokowalo dlugi, agresywny monolog z dalszym ciagiem wyzwisk, ale juz nie odpowiadalam.

Naprawde spoleczenstwo az tak sie spolaryzowalo, ze nie mozna nawet dotknac tematu wyborow, zeby nie wywolac awantury? Czy to moja ciotka jest zaburzona lub zdesperowana?
Obserwuj wątek
    • marta.graca Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:24
      Tak, jest zaburzona. Nie dałabym się obrażać i zablokowałabym.
      • konsta-is-me Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 17:09
        Masz dziwna ciotkę.
        Ale jeśli czytasz forum, to widzisz że fanatyków ( po różnych stronach) nie brakuje ,wiec...
    • ichi51e Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:24
      Ciotkę masz dziwna
    • turbinkamalinka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:26
      A czemu nie rozłaczyłaś się po pierwszym bluzgu? Przecież to obca dla ciebie osoba. Każdy świr może do ciebie dzwonić i cię wyzywać?
      Ciotce wysyłam wiadomość "z moherami nie gadam" i blokuję jej numer.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:28
        Rozmawialysmy przez messengera. Mam z nia duzo milych wspomnien z dziecinstwa. To ona zawsze mi kupowala najlepsze ksiazki i ona nauczyla mnie malowac paznokcie (cos dla duszy i cos dla ciala) wink Ogolnie fajna zawsze byla, ale naprawde cos jej sie stalo.
        Juz ja zablokowalam.
        • turbinkamalinka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:33
          Wspomnienia z dzieciństwa nie zawsze mają pokrycie z rzeczywistością smile. Druga sprawa że przez 15-20 lat mogło się pani coś odkleić pod kopułą tongue_out
          • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:38
            Masz racje smile
            Ta roznica pomiedzy dobrymi wspomnieniami, a totalnym atakiem wprawila mnie w prawdziwe oslupienie. To nie moze byc normalne...
            • turbinkamalinka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:47
              rzepicha-piastowa napisała:

              > Masz racje smile
              > Ta roznica pomiedzy dobrymi wspomnieniami, a totalnym atakiem wprawila mnie w p
              > rawdziwe oslupienie. To nie moze byc normalne...

              bardziej mi chodziło o to, że "fajna ciotka" mogła tobie kupować fajne prezenty, ale w rozmowie z twoimi rodzicami być wredną suczą, próbować wywierać jakieś naciski, manipolować, narzucać poglądy czy wtrącać się w ich życie. Ona nie traktowała cię poważnie i była dla ciebie miła, bo nie byłaś dla niej żadnym przeciwnikiem. Twoich rodziców czy innych dorosłych krewnych mogła traktować tak samo jak potraktowała ciebie smile.
              • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:22
                Ach, rozumiem. Dobra perspektywa...
                Rzeczywiscie, jako dziecko nie widzialam tego od strony doroslych. Ciotka jest bardzo podobna do mojego (niezyjacego juz) ojca. Od niego oczekiwalabym dokladnie takich reakcji jakie opisujesz i nie zdziwilaby mnie taka rozmowa. Czyli po prostu ciotka jest podobna do swojego brata, tylko ja tego wczesniej nie widzialam.
                • turbinkamalinka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:33
                  Miałam takiego wujka. Dla mnie z perspektywy dziecka, nastolatki, młodej dorosłej osoby świetny facet. Dosłownie spełniał marzenia. Dopiero im byłam starsza tym bardziej widziałam jakim "śliskim" był człowiekiem. Dla rodzinnych dzieci super. Ja, moja siostra, moje rodzeństwo cioteczne (ale nie jego dzieci) wchodząc w dorosłość (zamieszkując bez rodziców) na start dostawaliśmy np 10 000zł na zasadzie "aby nie zaczynać od zera". Fajna sprawa. Jego dzieci dostały mieszkania. Gdy rodził się wnuk czy wnuczka on kupował mieszkanie dla dzieci.
                  Ale. Jego własne dzieci musiały sobie na to zapracować. W rzeczywistości były na każde jego zawołanie. Dla dalszej rodziny był bardzo pomocny, nie było rzeczy niemożliwej do realizacji. tylko że znowu ale... zawsze było coś za coś. Zawsze było wypominanie, gadanie przy stole.
                  Przy czym w gruncie rzeczy to był bardzo dobry człowiek. Jak mój pies wpał po samochód, mój wujek poruszył wszytkie kontakty (znajomy, znajomego, znajomej otworzył klinikę i operacja była natychmiast), zapłacił za zabiegi. Mojemu koledze po wypadku na nartach zapłacił za operację prywatnie. Przypadki można mnożyć, ale nie zmienia to faktu, że dla członków rodziny którzy byli z nim równym pokoleniem był toksycznym dupkiem.
                  • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:55
                    Dzieki za te historie.
                    Mozna byc rownoczesnie dobrym czlowiekiem dla jednych i toksykiem dla innych, niestety. Mysle, ze dzieci twojego wujka mogly miec trudnosc w przekonaniu ludzi spoza rodziny, ze on nie jest idealny.
                    Przy okazji, przypomniala mi sie w temacie ksiazka " Fioletowy Hibiskus" Adichie
                    • turbinkamalinka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 21:20
                      rzepicha-piastowa napisała:

                      > Dzieki za te historie.
                      > Mozna byc rownoczesnie dobrym czlowiekiem dla jednych i toksykiem dla innych, n
                      > iestety. Mysle, ze dzieci twojego wujka mogly miec trudnosc w przekonaniu ludzi
                      > spoza rodziny, ze on nie jest idealny.
                      > Przy okazji, przypomniala mi sie w temacie ksiazka " Fioletowy Hibiskus" Adichi
                      > e

                      I tak i nie. Ludzie z mojej rodziny wiedzieli że on jest trudny. Niby był pomocny ale był człwiekiem specyficznym. Dla swoich dzieci był dość surowy i wymagający ale też reagował na ich krzywdę i potrzeby. Za to dzieci w "rodzinie" (siostrzeńców, siostrzenice, wnuki kuzynki) może nie kochał nad życie ale był takim "dobrym wujkiem". Trudno mi to wytłumaczyć bo to bardzo zawiłe. Ale świetnie ty to ujełaś. On był taki dobry i toksyczny jednocześnie. Co nie zmienia faktu że ja go wspominam ciepło. Ludzie starsi ode mnie o pokolenie (w wieku wujka i z którymi on sobie pogrywał) wpominają go już różnie smile
                      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 21:53
                        Dzieki jeszcze raz. Ta historia przypomniala mi kilka rzeczy o moim ojcu (bracie cioci od dzisiejszej rozmowy), ktore musze chyba sobie przemyslec i przepracowac.
          • stasi1 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:21
            Skoro są miłe znaczy są miłe nawet jeśli nie są prawdziwe. Skoro byłe miłe to można coś ciotce dać w zamian za to. Nawet drugą szansę
            • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:23
              Moga zostac mile w moich wspomnieniach. Nad druga szansa sie zastanowie, jak mi przejdzie irytacja po rozmowie. Na razie mila ciocia jest zablokowana, wiec na kolejna szanse poczeka.

              Im jestem starsza swoja droga, tym mniej mam ochote na dawanie kolejnych szans ludziom, ktorzy mnie zle traktuja. Oh well...
              • stasi1 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 26.07.23, 14:25
                Ale sama twierdzisz że jednak to była fajna osoba dla ciebie. Jeśli ci przejdzie daj jej szansę.
        • rosapulchra-0 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 16:02
          A ciocia na kogo głosuje?
          • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:55
            Na konfederacje. I bardzo chciala mnie do tego przekonac, tylko jej nie wyszlo
            • sueellen Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 24.07.23, 07:04
              Właśnie patrzę na program wyborczy tej partii próbując zrozumieć kto na to głosuje. Wydaje się że zagłosują ci którym obostrzenia pandemiczne dały popalić, przedsiębiorcy i prowadzący własną działalność janusze biznesu oraz ci którzy nie lubią zakazów i nakazów np parkować chcą gdzie popadnie, podatków nie płacić, żadnych norm społecznych nie chcą przestrzegać. Właściwie nic poza ukłonem w stronę tych ludzi ta partia nie oferuje.... Czy twoja ciotka jest manikiurzystka?
      • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 24.07.23, 03:39
        W jakim sensie ciotka jest obca osoba?
        • turbinkamalinka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 24.07.23, 07:41
          nangaparbat3 napisała:

          > W jakim sensie ciotka jest obca osoba?
          >

          Jak się kogoś widziało kilkanaście lat temu to jest to osoba obca. Wspólne geny z ojcem to nie wszystko. Podejrzewam że autorka zdążyła nawiącać bliższe relacje z kilkoma osobami z którymi nie jest spokrewniona.

          Mam taką część rodziny z którą ostatnio widziałam się na pogrzebie mojej babci (98 rok). Pokrewieństwo dość bliskie ale więzi brak. Jako dzieci byłyśmy dość blisko z moją siostrą cioteczną. Teraz jest to dla mnie zupełnie obca osoba. Nie mam pojęcia czy wyszła za mąż, ile ma dzieci, gdzie mieszka, jakie ma poglądy, ani nawet czy żyje. Więc jest osobą obcą.
    • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:26
      No wlasnie, dziwna zawsze troche byla, ale ta agresja mnie naprawde zaskoczyla. Zablokuje, nie ma wyjscia.
      Zastanawiam sie jaki miala cel w tej rozmowie, jesli przekonanie mnie do glosowania na konfe, to zdecydowanie jej nie wyszlo. Szansa byla prawie zerowa, a po jej agresji jest -10.
    • alpepe Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:29
      Może początki demencji lub guz mózgu.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:31
        Byc moze... To nie bylo normalne uncertain
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:32
        A przy okazji - czy dyskretnie sugerujesz, ze trzeba miec guza mozgu, zeby glosowac na konfe? wink
        Zawsze tak podejrzewalam...
        • turbinkamalinka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:35
          rzepicha-piastowa napisała:

          > A przy okazji - czy dyskretnie sugerujesz, ze trzeba miec guza mozgu, zeby glos
          > owac na konfe? wink
          > Zawsze tak podejrzewalam...

          Podejrzewam że żeby głosować na konfe trzeba mieć guza mózgu, jakieś kombo chorób psychicznych i bardzo nie lubić siebie i innych.
          • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:42
            Tak jest. Zwlaszcza to ostatnie.
        • alpepe Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:40
          Można jeszcze być upoślodzonym przez złe urodzenie na ten przykład.
        • po_godzinach_1 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:48
          rzepicha-piastowa napisała:

          > A przy okazji - czy dyskretnie sugerujesz, ze trzeba miec guza mozgu, zeby glos
          > owac na konfe? wink
          > Zawsze tak podejrzewalam...

          Robisz to samo, co twoja ciotka. I nawet tego nie widzisz.
          • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:50
            Widzisz wink? Rozumiesz ironie? Nie? Twoja strata.
            • konsta-is-me Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 23.07.23, 15:03
              To że dodalas ironię, niewiele zmienia.
              "Moja racja jest najmojsza, a kto myśli inaczej to głupek I debil"- ten sam mechanizm.
              • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 23.07.23, 20:31
                No jednak nie. Tak, uwazam, ze jesli ktos glosuje na konfe to brak mu inteligencji i zdolnosci przewidywania. Nie, nie nawracam nikogo na wlasne poglady. I to jest roznica.
                • ayelen40 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 24.07.23, 06:33
                  Przede wszystkim ta agresja dałaby mi do myślenia.
    • jowita771 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:32
      Ja mam taką w rodzinie, też potrafi zadzwonić przed wyborami. Jej ojciec dawno temu przepisywał przez kalkę swoje przemyślenia, jakieś cytaty wypowiedzi polityków i nakazy, na kogo głosować. Potem rozsyłał to po rodzinie, a przy okazji spotkania przepytywał, czy głosowali zgodnie z jego wskazówkami. To był starszy człowiek, brat mojego dziadka, jak usłyszał, że ktoś ma inne poglądy, to się strasznie denerwował, więc się z nim cackali i kłamali, że głosują na AWS, Krzaklewskiego czy co tam akurat było aktualne. Teraz córka przejęła pałeczkę. Na PiS ani kościół nie można powiedzieć złego słowa, robi się czerwona, zaczyna się jąkać, machać rękami.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:34
        Rzeczywiscie, podobny profil i podobne poglady!

        Jak radzisz sobie z ciotka? Utrzymujesz z nia kontakty? Da sie z nia porozmawiac na inne tematy?

        • jowita771 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:28
          Na inne tematy są się da, ale tematy związane z polityką trzeba omijać. Nawet rzucone hasło o ekologii skutkuje tekstem, że za dużo TVNu. Poza polityką rozmawia się z nią ciekawie, to niegłupia kobieta, wykłada na uniwersytecie. W kwestii polityki ma mózg przeprany zupełnie.
          • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:58
            Rozumiem. Niestety, wszystkie tematy sa chociaz troche polityczne, wiec takie rozmowy chyba moga byc troche meczace
      • midge_m Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 15:13
        Boże, przypomniało mi to dawne czasy jak rodzina potrafiła chodzić na paluszkach koło babci uwielbiającej Wałęsę. I nie były to lata 80. Potem nastały czasy pierwszego PiSu i nagle się okazało że dwie strony rodziny które się nie znosiły, bo z jednej ten nieszczęsny Wałęsa a z drugiej SLD, nagle przy polityce łączyły się jak nigdy.
        • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:57
          Czyli PiS pogodzil zwasniona rodzine. Chociaz to im sie udalo wink
          Ogolnie fanatyzm w dowolnym temacie jest meczacy dla otoczenia.
    • asfiksja Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:32
      Niestety znam takich ludzi sporo, nie sądzę, żeby wszyscy byli zaburzeni. Raczej zacietrzewieni i zamknięci w swojej oblężonej twierdzy. Rozmawiam z takimi, ale tylko jak przysłuchują się osoby niezdecydowane albo młodzież, która wymaga wychowania obywatelskiego.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:37
        Masz racje, asfiksjo, to chyba najlepsza strategia. Mnie takie rozmowy bardzo mecza, ale wiem, ze czasem trzeba, bo nie mozna zostawic pewnych rzeczy bez sprostowania. Zaskoczyla mnie ta agresja, naprawde sie tego nie spodziewalam. Mialam wrazenie, ze rozmawiam z kims kto przeszedl pranie mozgu. Dokladnie tak jak piszesz, bylo widac tylko zacietrzewienie i zamkniecie we wlasnej twierdzy.
        To w sumie smutne

      • auksencja15 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:46
        Jakoś dziwnym trafem ci agresywni i zacietrzewieni to pisowcy. Nie spotkałam jeszcze nikogo kto głosuje na po/Ko/lewice/PSL kto się tak zachowuje 🤷‍♀️
        • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:07
          Dokladnie nad tym sie zastanawiam. Mam przeglad pogladow w rodzinie i wsrod znajomych i rzeczywiscie tak jest. Nawet jeden znajomy, ktory wiem, ze dziala w extinction rebellion jest mniej radykalny smile
        • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 14:08
          oglądają TVP, co się dziwisz...
    • po_godzinach_1 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:43
      rzepicha-piastowa napisała:


      > Naprawde spoleczenstwo az tak sie spolaryzowalo, ze nie mozna nawet dotknac tem
      > atu wyborow, zeby nie wywolac awantury?

      Naprawdę. To widać na każdym kroku, na tym forum również.
    • leosia-wspaniala Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:53
      Zaburzone to jesteś ty, jak każdy pisowski troll. Już to widzę - nie widzisz krewniaczki przez 20-30 lat i nagle piszesz do niej wiadomość "Na kogo głosujesz" big_grin ?
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:08
        Ale przeczytalas moj pierwszy post?
        To ona sie ze mna skontaktowala. Myslalam, ze po prostu chciala odwiezyc znajomosc, ale od razu wyjechala z pytaniem o wybory. Dlatego wlasnie jestem w szoku. No i nie, nie jestem trollem.
    • malia Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:55
      To wina ciotki. Pomijając poglądy, przecież ona dzwoniła do ciebie po wielu latach, normalna osoba inaczej rozpoczyna rozmowę, interesuje się rozmówca. To teoretycznie bliska ci osoba , więc taki atak był nie na miejscu pomimo różnicy poglądów. Powinnaś nie wdawać się w rozmowę i już . Moja ciotka już nie żyje ale była taka sama , i co ciekawsze miała takie same preferencje wyborcze jak ja, ale agresywnie napadała i przesłuchiwała resztę rodziny w najmniej sprzyjającej okolicznościach np na weselu, ostentacyjnie się przesiadała, wypytywała, kłóciła się.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:17
        Dlatego wlasnie caly czas jestem w lekkim szoku. Ja naprawde sie ucieszylam, kiedy zobaczylam wiadomosc od niej.

        Zastanawiam sie dlaczego osoby o takich pogladach maja potrzebe ciaglego przekonywania innych. Wydaje mi sie, ze jest zwiazek z katolicyzmem w wersji rydzykowej i takim "poczuciem misji". Kosciol kaze nawracac, wiec nawracaja...
      • muireade Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 26.07.23, 14:51
        malia napisała:

        > Moja ciotka już nie żyje ale
        > była taka sama , i co ciekawsze miała takie same preferencje wyborcze jak ja, a
        > le agresywnie napadała i przesłuchiwała resztę rodziny w najmniej sprzyjającej
        > okolicznościach np na weselu, ostentacyjnie się przesiadała, wypytywała, kłócił
        > a się.

        Specjalnie wybierała takie, a nie inne sytuacje, żebyście nie mogli uciekać.
    • homohominilupus Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 12:56
      Twojej ciotce TVP pis do spolki z proboszczem wyprali mozg.
      Nic nie zrobisz. Możesz się grzecznie pożegnać i zablokować ciocię.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:19
        Masz racje. Szkoda, bo to byla bardzo fajna osoba.
        • bulzemba Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 16:19
          BYŁA. Czas przeszły.
      • pkt4a Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 13:31
        homohominilupus napisała:

        > Twojej ciotce TVP pis do spolki z proboszczem wyprali mozg.
        > Nic nie zrobisz. Możesz się grzecznie pożegnać i zablokować ciocię.
        >


        diagnoza , 10/10
        • ayelen40 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 24.07.23, 06:35
          Jak PIS, skoro ona za konfederacją?
          • muireade Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 26.07.23, 14:52
            Konfederacja to taki PiS do kwadratu
    • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 14:05
      Zaburzona. Społeczeństwo jest spolaryzowane, ale takie jazdy to jednak ekstremum i aberracja. Większość rodzin omija tematy polityczne kiedy staje się jasne, że poglądy ludzie mają nie z tych samych stron politycznej barykady. Agitacja jeszcze się może zdarzyć, ale zazwyczaj jest ucinana i 99,9% społeczeństwa doskonale rozumie dlaczego "ale nie rozmawiajmy o polityce!"
      Natomiast ciąg wyzwisk do dawno niewidzianej siostrzenicy/bratanicy/itp to jednak psychopatologia.
      • ardzuna Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 14:10
        O polityce trzeba rozmawiać, ale jednostronna agitacja to nie jest rozmowa.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 14:33
        Dzieki za spojrzenie z zewnatrz.
    • primula.alpicola Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 14:11
      Twoja ciotka jest zaburzona.
    • bistian Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 14:46
      Źle to rozegrałaś, ale pewno dałaś się zaskoczyć, więc nie byłaś przygotowana.
      Trzeba było rozmowę pokierować w kierunku niepanowania przez ciocię nad emocjami. Może to hormony albo jakieś problemy domowe? Miałabyś spokój. smile

      Mnie się zdarzyło zjechać znajomego, od zawsze z dziwnymi poglądami, ale teraz coś się rozkręca. Zjechałem, że jego wykształceniem, nie powinien gadać takich głupot, że powinien być przykładem świadomego wyboru i człowieka rozumiejącego fakty, powiązania, troski o małą ojczyznę, przykładem dla innych, a nie konformistą.
      Już dwa lata ze mną nie gada. big_grin Znaczy, miałem rację. wink Dildo mu na drogę!
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 14:59
        Byc moze zle to rozegralam, rzeczywiscie, zupelnie sie nie spodziewalam przesluchania i agresywnej agitacji. Przynajmniej bylam spokojna i jej nie obrazalam.
        Twoj sposob na kolege przynajmniej pozwolil ci sie go pozbyc. Nie wiem, czy kolega cos przemyslal. Mam wrazenie, ze tacy ludzie sa nieprzemakalni na inne poglady.
        • muireade Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 26.07.23, 14:55
          Dobre masz wrażenie.
    • midge_m Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 15:07
      Spolaryzowało, to na pewno. Plus język i zachowania się zchamiły. Ale mimo wszystko chyba nie aż tak, uznałabym że ciotka jest zaburzona. Moja mama ma taką bliską ciotkę głosującą na PiS. Raz jej dosadnie powiedziała że nie życzy sobie agitacji. I nie było problemu. Może wykorzystaj tę okazję do kontragitacji, jeśli się da?
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 15:12
        No wlasnie najbardziej zaszokowal mnie taki bezposredni prostacki atak. Zupelnie sie tego nie spodziewalam. Nie od osoby, ktora sama sie skontaktowala i ktora twierdzi, ze mnie lubi (co by bylo gdyby mnie nie lubila?).
        Gdyby zdarzyly sie jeszcze kiedys podobne rozmowy, to zastosuje manewr twojej mamy. Na razie ciocie zablokowalam, bo nie mam czasu na toksykow.
    • katie3001 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 15:50
      Hmmm ja jestem agitująca z tej drugiej strony. Zdarza mi się pytac kogos czemu prowadzi dzieci do sekty mafijno-pedofilsko-zlodziejskiej. Pytam się wprost czemu chodzi sam i prwadzi dzieci do miejsca tak przesiakniętego złem, obłudą, zboczeniem jak kosciół. Mam w pracy takie dziewczyny w okolicy 40. Totalnie nie rozrozniają wiary od religii
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:09
        No i slusznie. Ja nie mam nic przeciwko wymianie pogladow. Mam tylko nadzieje, ze kolezanek nie atakujesz i nie obrazasz. Nie badz jak moja ciotka wink
        • taki-sobie-nick Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 23.07.23, 23:00
          do sekty mafijno-pedofilsko-zlodziejskiej. Pytam się wprost czemu chodzi sam i prwadzi dzieci do miejsca tak przesiakniętego złem, obłudą, zboczeniem jak kosciół.

          Bo to nie jest obrażanie?
    • kaki11 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 17:01
      Są tacy ludzie, i to głosujący na każdą stronę sceny politycznej, ale tak naprawdę to jakiś tam procent zabetonowanego wyborcy a nie jakiś całkowity standard. Zwykle ludzie są jednak świadomi, że mają rodzinę i znajomych o różnych poglądach a z dawno niewidzianymi krewnymi pokazują sobie zdjęcia wnuków i opowiadają o ostatnich wakacjach a nie obrażają się o poglądy polityczne. No ale Twoja ciocia najwyraźniej w tej części która ma inaczej. Nie widujecie się, więc po prostu zablokuj jej możliwość kontaktu, i o tym nie myśl, bo w sumie nie bardzo jest się czym stresować.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:07
        Masz racje. Tak wlasnie zrobie. Dzieki za racjonalne spojrzenie na sprawe.
    • 18lipcowa3 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 17:16
      Naprawdę się nie rozłączyłas.?????
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:05
        Rozmawialysmy przez chat na messangerze, nie przez telefon. Po pierwszym ataku powiedzialam, ze nie bede tak rozmawiac, po czym nastapil wulgarny monolog...
        Po monologu ciocia byla juz zablokowana.
        • 18lipcowa3 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 21:12
          Ja bym do monologu nawet nie doszla
        • samaasma Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 21:30
          Musisz popracować jeszcze nad swoim trollingiem

          Nikt normalny nie uwierzy w historię że po kilkudziesięciu latach Odezwała się dla ciebie osoba z rodziny po to żeby cię zbluzgać
          gdyby cię chciała naprawdę przekabacić to by jakoś podstępnie i grzecznie zagadywała i dawała ci prezenty żebyś postawiła krzyżyk we właściwej rubryce
          To byłby fajny wątek

          następny wątek załóż w tym duchu
    • przeslicznawiolonczelistka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 17:30
      Ciotka ma rację, to mądra kobieta.
      • bistian Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 17:36
        przeslicznawiolonczelistka napisała:

        > Ciotka ma rację, to mądra kobieta.

        W jakim sensie, jest mądra? I w jakim sensie, ma rację? wink
        Mam znajomego w ramach pracy, po takich akcjach, nie dałem się sprowokować i zasugerowałem, żeby coś zrobił ze swoją agresją, bo ona go wykańcza. Przemyślał i przyznał mi rację, to już jest dobry krok.
        Ciotka może też by się dała wysłać do endokrynologa? Albo chociaż przemyślała i poprawiła sobie życie w inny sposób? wink
        • przeslicznawiolonczelistka Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 17:53
          Agituje, bo chce przekonać najbliższych i dalszych znajomych. Czy to jest niewłaściwe? Znam podobną "ciocię" i szanuję jej zdanie.
          • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:03
            Ja po prostu chcialabym zeby ciocia szanowala moje zdanie. Nie musi sie z nim zgadzac.
          • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:27
            Ciocia nie wyraziła zdania i nie agitowała, tylko napadła i obrażała. Och, jak mądrze...
      • muireade Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 26.07.23, 15:00
        przeslicznawiolonczelistka napisała:

        > Ciotka ma rację, to mądra kobieta.

        Mądra jak sam Salomon.
    • gryzelda71 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:04
      Nie wierzę.
      • rzepicha-piastowa Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 18:12
        Powiem szczerze, ze ja tez nie moglam uwierzyc w te rozmowe. No ale sie wydarzyla.
        • samaasma Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 21:27
          Hahahahahahahahaha

      • samaasma Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 21:27
        Przecież wątek jest żeby się razem pośmiać
        Serio nie zajarzylas ?????
    • samaasma Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 22.07.23, 21:26
      przez messengera. Ucieszylam sie, bo nie widzialam jej od czasow nastoletnich. Myslalam, ze sobie powspominamy dawne czasy, milo poplotkujemy o dalszej rodzinie itp. Jednak nie - pierwsze pytanie: na kogo glosujesz


      Hahahahahahahshahahaha

      Kurczę tak pozno weszłam do tego wątku a taki jest śmieszny
    • smoczy_plomien Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 24.07.23, 00:28
      Z jednym takim chłopakiem blisko się kolegowałam przez 5 lat studiów. Razem w parach robiliśmy projekty, czasem z rzadka spotykaliśmy się poza uczelnią. Jakoś w okolicy obrony gadaliśmy sobie na luzie i rzuciłam jakiś żarcik nawiązujący do popularnej wówczas wypowiedzi o małpie w czerwonym. Matko, jak zareagował - bluzgi, obrażanie, wygrażanie. Wiedziałam, że jest "kościółkowy", ale przeżyłam naprawdę ciężki szok, jak można z powodów politycznych nagle objechać kogoś, z kim rzekomo przyjaźniło się przez 5 lat, przy czym niezależnie od sympatii politycznych tekst o małpie był przecież obiektywnie niestosowny. Jako wisienka na torcie padła moja ulubiona zagrywka - wymyślić sobie coś o rozmówcy i za to go obrazić. Tutaj od razu przeparadował do "co można mieć w głowie, żeby głosować na Tuska", "twój idol Tusk, to jeszcze większy @#$" itd, przy czym wówczas nie byłam miłośniczką Tuska...

      Już nigdy więcej ani jedno słowo z mojej strony nie padło w jego kierunku. Nawet, gdy próbował zaprosić mnie do znajomych na FB i wysyłał pytania, czy go nie poznaję i co u mnie.
      • ayelen40 Re: Zdenerwowalam sie - agitacja w rodzinie 24.07.23, 06:43
        Widzisz, a ja poznałam faceta na 1. roku i jak wyszło, że jest za SLD, co mnie zdziwiło, bo 30 lat temu to neokomuns była, to się na mnie obraził śmiertelnie. Normalnie przestał mnie widzieć. Fanatyzm jest po każdej stronie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka