rzepicha-piastowa
22.07.23, 12:18
Zdenerwowalam sie i potrzebuje sie wygadac. Moze byc tutaj?
Skontaktowala sie ze mna dawno niewidziana ciocia przez messengera. Ucieszylam sie, bo nie widzialam jej od czasow nastoletnich. Myslalam, ze sobie powspominamy dawne czasy, milo poplotkujemy o dalszej rodzinie itp. Jednak nie - pierwsze pytanie: na kogo glosujesz? Spodziewalam sie, ze poglady mamy rozbiezne, wiec chcialam sie wykrecic, powiedzialam, ze jeszcze sie zastanawiam. Potem jeszcze pomyslalam, ze skoro pyta, to moge spokojnie odpowiedziec, wiec powiedzialam, ze na pewno nie na pis ani na konfederacje. No i sie zaczelo...
Od pytan jak na przesluchaniu do obrazania mnie i odbierania mi praw wyborczych (nie mieszkam w Polsce). Powiedzialam, ze mozemy wymienic sie pogladami na spokojnie, ale nie pozwole sie obrazac. To sprowokowalo dlugi, agresywny monolog z dalszym ciagiem wyzwisk, ale juz nie odpowiadalam.
Naprawde spoleczenstwo az tak sie spolaryzowalo, ze nie mozna nawet dotknac tematu wyborow, zeby nie wywolac awantury? Czy to moja ciotka jest zaburzona lub zdesperowana?