Dodaj do ulubionych

Sprzedaz domu, a szczerosc

22.07.23, 20:43
Sprzedaje dom, najblizszy i jedyny sasiad ma ujadajacego psa, ktorego bardzo slychac, bo gdy jest na zewnatrz to zaraz za sciana naszego pokoju dziennego i bardzo go slychac.
Za kazdym razem kiedy mialam wizyte potencjalnych kupujacych prosilam sasiada, aby psa zabieral do domu. Kupujacy sie znalazl i dom jest obecnie w trakcie sprzedazy. Jakie macie zdanie w temacie dzielenia sie negatywami przy sprzedazy domu, negatywami ktore zdecydowanie przeszkodza w jego sprzedazy? My nic nie wspomnielismy i tez nie bylismy pytani, ale wiadomo czuje niesmak.
Obserwuj wątek
    • mimfa Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 20:50
      Nieładnie. Racjonalizuj sobie „w sumie nie pytali”, ale nieładnie.
    • extereso Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 20:52
      Szczerze, nie przyszłoby mi do głowy o to poprosić.
    • ga-ti Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 20:57
      Pies wiecznie nie żyje, być może nowi właściciele domu przeżyją psa, więc posiedzą w ciszy. Mogą też wpłynąć na właścicieli psa, może będą mieli dobre argumenty. Więc jeśli dom im się podobał, lokalizacja, cena i wszystko z domem związane to nie sądzę, że zmienili by zdanie, bo sąsiad ma psa (jeśli obok byłoby wysypisko śmieci, ferma kur, jakiś wyjący tartak to co innego).
      Z drugiej strony, skoro prosiłąś sąsiada by psa zamykał... trochę oszukałaś wink
      • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 21:08
        No na to wyglada ze troche oszukujemy. jednak Z jednej strony trudno pokazywac ludziom ogrod w asyscie szczekajdla. Przyznam tez, ze to proszenie bylo jednoczesnie pretekstem do rozmowy, ze psa slychac i przeszkadza. Ale tak glownie chcielismy wypadc jak najlepiej.
    • mamamisi2005 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 21:08
      Nie wspomniałabym o psie, ale też nie prosiła o jego zamykanie. No chyba że wprost padłoby pytanie o ciszę/ hałas, to owszem, powiedziałabym o tym psie.
      Z tym że odnoszę to do swojego domu - ze sprzedażą nie miałabym problemu, więc mogłaby m sobie pozwolić na uczciwość 😉. Gdybym np. miała dom trudnosprzedawalny i pilną potrzebę pieniędzy, to miałabym dylemat.
    • b.bujak Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 21:09
      bo_jestem_jedna napisała:

      > ale wiadomo czuje niesmak.

      i słusznie
      a wystarczyło nie zamykać psa i dać szansę poznania rzeczywistości takiej jaka jest;

      ja kupiłam swój dom ze świadomością istnienia dwóch hałasliwych kundli za płotem
      • stasi1 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 13:08
        I jaką zniżkę z tego powodu dostałaś?
    • princy-mincy Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 21:30
      ja bym nie poszla prosić sąsiada by psa zamknął,ale szczekające psy z osiedla raczej przeszkadzają mojemu mężowi, mnie nie bardzo. Oboje pracujemy w domu, moje okno wychodzi na ogrody, jego na ulicę, stąd może jemu bardziej to szczekanie przeszkadza.
      • turbinkamalinka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 22:04
        princy-mincy napisała:

        > ja bym nie poszla prosić sąsiada by psa zamknął,ale szczekające psy z osiedla r
        > aczej przeszkadzają mojemu mężowi, mnie nie bardzo. Oboje pracujemy w domu, moj
        > e okno wychodzi na ogrody, jego na ulicę, stąd może jemu bardziej to szczekanie
        > przeszkadza.

        Mam podobnie. Nie przeszkadzają mi szczekające psy, dzieci bawiące się w ogrodzie, miałczące koty, muczące krowy i piejące koguty. Za to bardzo czułabym się oszukana jakby sprzedawca kazał zamknąć cały ten majdan i próbował mi sprzedać dom jako miejsce ciche i spokojne
        • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 23:07
          Ale z drugiej strony dom pokazuje sie od jak najlepszej strony, wiec jak ktos ma sasiada ktory urzadza imprezy od 7 wieczorem nie bedzie umawial potencjalnych kupujacych na 7 prawda.
          Takze nasz sasiedzki pies jest przewaznie w domu, ale w godzinach 16-17 (wtedy kiedy kupujacy chca ogladac) jest za sciana. Czemu mialabym nie prosic, aby byl spokoj wtedy kiedy chce w spokoju oprowadzic ‘gosci’. Takze roznie mozna na to spojrzec.
          • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:26
            Ale to trochę co innego. Gdyby było tak, że sąsiad wypuszcza psa w jakichś godzinach a Ty byś umówiła potencjalnych kupców wtedy kiedy pies jest zamknięty to ok ale Ty celowo poprosiłaś, żeby sąsiad zamknął psa.
            • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 15:15
              Ale efekt bylby ten sam. Bez znaczenia czy umowilabym na inna godzine, nie prosila o zamykanie i nie informowala. Kluczowy jest sam fakt nie informowania przeciez.
              • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 15:18
                Nie, bo zmieniłaś rzeczywistość i kupujący nie mógł zobaczyć jak jest naprawdę. Skoro sąsiad nie zamyka psa to jednak nie jest to samo. Nie wiem czego oczekiwałaś pisząc ten post. Wygląda na to, że uważasz, że dobrze postąpiłaś.
                • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 15:29
                  Pies przebywa generalnie w domu, wypuszczany jest w pewnych godzinach i wtedy szczeka.
                  I nie, nie. Absolutnie nie uwazam, ze postapilam dobrze, przyzwoiciej byloby o tym wspomniec. Natomiast pytanie jest na ile inni postapiliby podobnie.
                  • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:07
                    To ile on przebywa na dworze i szczeka?
                  • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:34
                    "Absolutnie nie uwazam, ze postapilam dobrze, przyzwoiciej byloby o tym wspomniec"

                    Daj spokój. Masz prawo reklamować swój dom tak żeby się sprzedał. Jak chcesz możesz nawet przemalować trawę na zielono. Szwedzi sprzedając dom wynajmują osobę która dekoruje dom żeby ładnie wyglądało, wstawia meble, obrazy, gadżety. Masz do tego prawo. Pies sąsiadów to NIE TWOJ PROBLEM!
                    • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:37
                      A Niemcy nawet ścian nie malują, bo i tak się sprzeda. Paskudny rynek.
                    • wena-suela Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 25.07.23, 11:08
                      Nie tylko Szwedzi. Mój agent z fotografka zrobili taki home staging. Wyglądało przepięknie na zdjęciach. Sprzedanesmile
          • turbinkamalinka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:33
            Ja o sąsiadów bym pewnie zapytała. Bo może się trafić palant co by mi np smieci do ogrodu wrzucał (miałam takiego). Jakbyś mi o tym imprezującym nie powiedziała to czułabym się oszukana. To samo z psem. Mieszkam na wsi co chwila jakiś "burek szczeka". Ale jest to znośne. Za to sąsiedzi sobie sprawili na Swięta psa. Od ponad pół roku ten pies strasznie wyje jakieś 3-4 godziny dziennie i to jest trochę męczące.
            • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:21
              "Jakbyś mi o tym imprezującym nie powiedziała to czułabym się oszukana. To samo z psem"

              Autorka jest odpowiedzialna za zachowania innych ludzi?? Paradne. W miejscu w którym ty mieszkasz wszystko Ci odpowiada i nie ma hałaśliwych sąsiadów?
              • turbinkamalinka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:34
                brenya78 napisała:

                > "Jakbyś mi o tym imprezującym nie powiedziała to czułabym się oszukana. To samo
                > z psem"
                >
                > Autorka jest odpowiedzialna za zachowania innych ludzi?? Paradne. W miejscu w k
                > tórym ty mieszkasz wszystko Ci odpowiada i nie ma hałaśliwych sąsiadów?

                Nie odpowiada za ich zachowanie. Ale jako kupująca/wynajmująca chciałabym aby druga strona odpowiedziała na pytania a nie ukrywała wady.

                Już pisałam. Nie przeszkadza mi że sąsiad zrobi grilla czy ognisko raz na 2-3 tygodnie, nie przeszkadzają mi szczekające psy czy piejący kogut ( u mnie to dość mocno słychać). Za to zaczyna mi przeszkadzać wyjący pies sąsiadów. Wyje 3-4 godziny dziennie kiedy nikogo nie ma w domu. A nie wygląda na to że coś się zmieni. Pies jest od 8 miesięcy i nadal wyje. W zimie go słychać u mnie dobrze, a co dopiero teraz jak mam pootwierane okna i drzwi wejściowe.
                • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:47
                  "Ale jako kupująca/wynajmująca chciałabym aby druga strona odpowiedziała na pytania a nie ukrywała wady."

                  Pies sąsiada NIE JEST wada DOMU który sprzedaje autorka.

                  "Za to zaczyna mi przeszkadzać wyjący pies sąsiadów. Wyje 3-4 godziny dziennie kiedy nikogo nie ma w domu. "

                  I w związku z tym jak będziesz chciała dom sprzedać to nie możesz bo każdemu potencjalnemu kupcowi MUSISZ mówić o wyjącym psie"? W sensie TY musisz z nim żyć, a nowy właściciel już absolutnie nie?
                  • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 10:26
                    Ja pierdzielę, jest coś takiego jak przyzwoitość. Pies nie jest wadą domu ale jest uciążliwością. Dla kogoś może jednak nie być i może ta osoba kupi dom. Dla mnie np. dużym minusem mieszkania w bloku byłoby gdyby sąsiad miał psa z ras niebezpiecznych. Możliwe, że bym zrezygnowała z tego mieszkania. Owszem, zawsze sąsiad może sobie kupić takiego psa ale tego się nie przewidzi.
                    • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 10:31
                      Sąsiad to może nawet oszaleć tam kiedyś i biegać z siekierą. Liczy się sytuacja aktualna.
                    • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:25
                      "Pies nie jest wadą domu ale jest uciążliwością."

                      Ale ja nie sprzedaje psa, ani sąsiadów, ani bliskiej autostrady, ani placu zabaw nieopodal. Sprzedaje swój dom i nie jestem zobligowana w żaden sposób do informowania kupującego o tym co jest wokół. To jest jego broszka żeby sobie sprawdził. Skoro ja mogłam mieszkać obok psa, to on też może. Chyba że sobie sam posłucha i zdecyduje inaczej.
                      Nie wyjeżdżaj mi tu z przyzwoitością, bo nie dzialalaja na mnie takie pasywno-agresywne szantaże.
                      • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:32
                        Ale w jaki sposób ja Ciebie szantażuję? I to w dodatku w pasywno- agresywny sposób? Wyrażam swoje zdanie. Czy ja czegoś od Ciebie żądam? Przecież to nawet nie jest Twoja historia.
                        • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:38
                          Piszesz ze jest coś takiego jak uczciwość, tak jakby autorka była nieuczciwa bo nie poinformowała o psie SASIADA. Brzmi to jak szantqz emocjonalny.
                          • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:41
                            A sąsiad mógłby coś że swoimkundlem swoją drogą zrobić, choćby na dłuższy spacer wyjść.
                          • nick_z_desperacji Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 17:05
                            Takim ludziom ja Ty powinno się sprzedawać domy z gnojownikiem sąsiada pod oknem sypialni. Zachwalając świeże, wiejski powietrze, rzecz jasna.
                          • langsam Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 17:44
                            Była nieuczciwa bo zadbała o ukrycie psa sąsiada. Nie dlatego, że nie poinformowała.
                            • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 17:48
                              Właśnie. To była specjalna akcja.
                            • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:28
                              Nie o ukrycie psa wtf. Zwyczajnie powiedzialam, ze mam o tej godzinie potencalnego kupca, wiec czy moga nie wypuszczac psa do ogrodu. To naprawde nie powinien byc czyn zabroniony.
                              To troche tak jakby w bloku pojsc do sasiada na gore i poprosic by dzieci byly troszke ciszej lub by sasiad akurat, nie wiem, nie wiercil w scianach w tej jednej godzinie.
                              • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:31
                                A sąsiad tak w ogóle to normalny jest, że tego psa tak w, puszcza zamiast z nim na spacer pójść? No to Twoja prośba całkiem ok.
                                • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:36
                                  No ludzie w UK chyba czesto puszczaja psy na ogrod, a spacer juz rzadziej.
                                  • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 21:13
                                    Brak spaceru to znęcanie się nad zwierzęciem.
                              • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:36
                                Nie tłumacz się dziewczyno. To jest normalna rzecz.
                              • langsam Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 12:40
                                No nie. Wiercenie w ścianach to zasadniczo wada czasowa, remont się kiedyś kończy. Głośny pies to wada stała wieloletnia. Nie można porównać.
                            • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:34
                              No i co z tego? Dlaczego autorka ma odpowiadać za psa sąsiada? Dlaczego ma ucierpiec na tym jej transakcja bo sąsiad ma psa? Czy ona jest za tego psa odpowiedzialna, ze musi z to placic odstraszonym kupcem, nizsza cena domu? Ona jest winna bo on szczeka? Jak najbardziej miała prawo kazać go ukryć.
                              • langsam Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 12:43
                                <No i co z tego
                                To z rego, że postarała się dla swojej korzyści ukryć wadę, która inaczej byłaby widoczna.
                                Jak to kiedyś napisał Urban "nie każde sk... syństwo jest nielegalne". Ale od braku paragrafu w kk nie przestaje być sk...wysyństwem.
                                • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 18:11
                                  "To z rego, że postarała się dla swojej korzyści ukryć wadę, która inaczej byłaby widoczna.
                                  Jak to kiedyś napisał Urban "nie każde sk... syństwo jest nielegalne". Ale od braku paragrafu w kk nie przestaje być sk...wysyństwem."

                                  Gruuuuubo. Następna.

                                  Już widzę jak ty sprzedać dom mówisz o wszystkich jego wadach 😄😄😄
                                  Jeszcze raz. Pies SASIADA NIE JEST CZESCIA DOMU KTORY SPRZEDAJE WLASCICIELKA.
                                  • langsam Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 25.07.23, 08:49
                                    Przy sprzedaży żadnej z moich nieruchomości nie robiłam świństw tego typu.
                                    A pies, na którego sprzedająca oczywiście nie ma wpływu, jak sama to doskonale wie, znacząco obniża komfort życia.
                            • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:42
                              "Była nieuczciwa bo zadbała o ukrycie psa sąsiada. Nie dlatego, że nie poinformowała."

                              Daj spokój. Ludzie pokazują domy np. wieczorem żeby nie było widać ze widok z okna brzydki, albo mało światła, w weekend żeby nie było słychać lotniska, pieką chleb żeby pachniało domem, albo inne sztuczki.
                              Rozumiem, że Ty zamiast w ogłoszeniu napisac: zadbany dom w pięknym otoczeniu, piszesz dach cieknie, sąsiad to gbur, a sąsiadka szpieguje, psy srają na trawnik i śmierdzi z pobliskiego stawu, a komary tną jak powalone?
                              • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 20:27
                                W ogłoszeniu nie piszę, że dach cieknie ale jeśli faktycznie cieknie to trzeba o tym powiedzieć. Widząc Twoje podejście nie dziwię się, że nieraz kupuję się samochód tzw. Perłę a okazuje się, że to jednak taka przyszlachlowana perła.
                                • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 20:53
                                  "W ogłoszeniu nie piszę, że dach cieknie"

                                  Czyli jestes nieuczciwa... Bo skoro cieknie to powinnas o tym napisac.

                                  "ale jeśli faktycznie cieknie to trzeba o tym powiedzieć"

                                  Nie. Nie trzeba. Od tego jest inspekcja techniczna, ktora kupujacy robi we własnym zakresie.

                                  "Widząc Twoje podejście"

                                  Ja sprzedaje coś i działam w swoim interesie. Nie mam obowiązku robić sobie antyreklamy. A zwlaszcza nie odpowiadam za to co robią sąsiedzi.
                                  • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 21:12
                                    Zatajenie cieknącego dachu to oszustwo.
                                    • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 21:21
                                      "Zatajenie cieknącego dachu to oszustwo."

                                      Słonko, przeczytaj przepisy. Cieknąćcy dach może być wada tylko jeżeli jest to wada konstrukcyjna, a nie np. wina starości i odpadnietej dachówki.
                                  • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 21:18
                                    Nie chce mi się już z Tobą boksować
                              • langsam Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 12:47
                                <albo inne sztuczki.
                                Są sztuczki etyczne i nieetyczne. Pachnący chleb to te pierwsze, schowanie psa - te drugie. Zaproszenie wieczorem nie jest ukryciem wady, zawsze można spojrzeć przez okno, mimo ciemności, albo poprosić o spotkanie w dzień.
                                I nie, nie pisałabym o 'zadbanym domu', gdybym wiedziała, że w ścianach jest kornik, a dach zawali się w ciągu roku. Tak postępują oszuści.
                                • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 18:15
                                  "Pachnący chleb to te pierwsze, schowanie psa - te drugie. "

                                  To NIE JEJ PIES!!!!

                                  "Zaproszenie wieczorem nie jest ukryciem wady, zawsze można spojrzeć przez okno, mimo ciemnośc"

                                  Ale czemu stosujesz inna miarę?? Bo ci pasuje do tezy? Skoro wladicicel ma wg Ciebie obowiązek pokazywać wszystkie wady to niech pokazuje. A najlepiej od razu w ogłoszeniu: psy szczekają, dzieci wyja, sąsiedzi głośno się pukają, sąsiadka ma Alzheimera i biega z nożemi zapomina wylaczyc gaz, śmierdzi ze stawu, sąsiad pali papierosy, komary żrą samochody jezdza zbyt szybko. Jak szaleć to szaleć!

                                  "gdybym wiedziała, że w ścianach jest kornik, a dach zawali się w ciągu roku"

                                  Od tego jest inżynier który dom sprawdza.
                                  • langsam Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 25.07.23, 08:54
                                    <To NIE JEJ PIES!!!!

                                    Właśnie dlatego. Jakby był jej, to by go zabrała po wyprowadzce, problem by nie istniał.

                                    <Skoro wladicicel ma wg Ciebie obowiązek pokazywać wszystkie wady to niech pokazuje<
                                    Ten obowiązek to ci się uroił, może ciut kontroluj, z jaką tezą polemizujesz?

                                    Właściciel może pokazywać wszystkie wady, ale warunek brzegowy jest taki, żeby icj nie ukrywać ani nie zakłamywać, Gdyby chętny spytał mnie o komary czy dzieci to oczywiście bym nie kłamała.
                                    • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 25.07.23, 12:21
                                      "Właśnie dlatego. Jakby był jej, to by go zabrała po wyprowadzce, problem by nie istniał."

                                      Czemuż o czemuż ma ja interesować że po JEJ wyprowadzce na miejscu został pies SASIADA?

                                      "warunek brzegowy jest taki, żeby icj nie ukrywać ani nie zakłamywać"

                                      Bo? Reklama dziwonia handlu - zawsze się coś ukrywa, zakłamuje, koloryzuje. ZYCIE.

                                      "Gdyby chętny spytał mnie o komary czy dzieci to oczywiście bym nie kłamała."

                                      Już to widzę 😄😄😄
                          • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 20:23
                            Była nieuczciwa bo poprosiła sąsiada o schowanie psa, sama pisze, że celowo.
                            Co do szantażu to chyba Ci się pomyliły słowa bo naprawdę nijak mojego działania nie można podciągnąć pod szantaż:

                            Szantaż to przestępstwo przeciwko wolności, polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą bezprawną zastosowania przemocy lub ujawnienia pewnych, częściowo lub w pełni prawdziwych informacji, których ujawnienie byłoby w opinii szantażującego dużą dolegliwością dla ofiary
                            • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 20:55
                              "Była nieuczciwa bo poprosiła sąsiada o schowanie psa"

                              Bo pies nie jest częścią jej domu. I jeśli jego obecność powoduje spadek atrakcyjności jej domu to ma prawo go "schowac".
                              • nick_z_desperacji Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 12:28
                                Wysypisko śmieci tez nie jest częścią domu, ani burdel w sąsiedztwie, a też wpływają na atrakcyjność działki.
                                • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 18:09
                                  "Wysypisko śmieci tez nie jest częścią domu, ani burdel w sąsiedztwie, a też wpływają na atrakcyjność działki."

                                  Kupujacy, jeśli odrobił lekcje, orientuje się ile są warte nieruchomości w danej okolicy. Wlasciciel nie ma obowiązku informować ani o wysypisku śmieci, ani burdelu ani żadnej innej rzeczy która działa na jego niekorzysc.
                  • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 15:02
                    brenya78 napisała:

                    > I w związku z tym jak będziesz chciała dom sprzedać to nie możesz bo każdemu po
                    > tencjalnemu kupcowi MUSISZ mówić o wyjącym psie"? W sensie TY musisz z nim żyć,
                    > a nowy właściciel już absolutnie nie?

                    To jest wlasnie glowny powod dla ktorego chcemy sie stad wyprowadzic; to juz trzecia rodzina z psem. Kupujacego szukalismy dlugo, takze niestety nie bede ryzykowac ze odstrasze go wlasnie z tego powodu. Nie ze sam sie dowie, tylko ze ja go zeyczajnie zniechece. Szczerze, nie znam nikogo, kto o zdrowych zmyslach chcialby miec szczekajace sasiedztwo.
        • mallard Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:38
          turbinkamalinka napisała:

          > Nie przeszkadzają mi [...] miałczące koty,

          A miauczące? Też nie? 🙃
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:14
        Czemu się nie zamienicie, skoro tobie hałas nie przeszkadza?
        • princy-mincy Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 10:28
          Nie ma takiej opcji, bo jego biuro ma bezpośrednie wejście z ulicy, dla jego klientów. Moje biuro to jeden pokój na piętrze, czyli już nawet nie część codzienna domowa a część prywatna domu. Zresztą sam przyznał niedawno, że nowe psy się już ze sobą zsocjalizowaly a największą szczekaczka jest teraz od mojej strony i juz tak nie szczeka na przechodniów bo nie biega wzdłuż płotu.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 12:49
            No chyba, że tak. Myślałam, że ty siedzisz w jednym pokoju, a on w drugim smile
    • forumologin Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 21:45
      ze tez sasiad sie zgodzil. teraz bedzie musial on sie "uzerac" z potencjalnym kupcem ktory kupil bo nie wiedzial o psie.
      (swoja droga slaba akcja z twojej strony)
      • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 23:08
        Kupujacy nie musi wiedziec o wszystkich zwierzetach u sasiadow chyba? 🤷🏻‍♀️ A jakby chcial to by zapytal.
        • berdebul Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:32
          O tych upierdliwych powinien zostać uprzedzony. Jazgot psów jest upierdliwy. Zawsze mnie zastanawia, ze właścicielom to nie przeszkadza jak pies drze pysk godzinami.
          • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:23
            "O tych upierdliwych powinien zostać uprzedzony"

            Gdyż? Podasz przepis który nakazuje robić antyreklamę domówi który się sprzedaje, mimo że dana wada NIE jest nawet czescia tego domu?
            • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 10:21
              Bo tak jest uczciwie
            • berdebul Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 13:10
              Mówimy na to „uczciwość”. Zatajenie wady produktu, który się sprzedaje jest nieuczciwe, ale popularne.
              • yenna_m Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 13:16
                Zatajenie wady produktu jest nieuczciwe i podlega reklamacji np z tytulu rekojmii.
                Ale pies sasiadow to akurat nie jest wada tkwiąca w rzeczy wink czyli wada domu w rozumieniu prawnym.
                • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:29
                  "Zatajenie wady produktu jest nieuczciwe i podlega reklamacji np z tytulu rekojmii."


                  Pies sąsiada to NIE JEST wada DOMU, który sprzedaje autorka!

                  Wysoki sadzie, chce reklamować dom który kupiłem bo obok mieszka pies o którym nie wiedziałem 😄😄😄😄
              • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:27
                "Zatajenie wady produktu, który się sprzedaje jest nieuczciwe"

                Pies sąsiada to NIE JEST wada DOMU, który sprzedaje autorka!
                • yenna_m Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:29
                  brenya78 napisała:

                  > "Zatajenie wady produktu, który się sprzedaje jest nieuczciwe"
                  >
                  > Pies sąsiada to NIE JEST wada DOMU, który sprzedaje autorka!

                  Dokładnie.
                • berdebul Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 19:11
                  Wadą jest ujowe wygłuszenie, jeżeli psa słychać przez ścianę.
                  Czułabym się oszukana, gdyby sprzedawca specjalnie prosił o schowanie psa, żeby nie zniechęcać. Jak są mało sprytni i nie sprawdza sami okolicy to wylądują z ujadaczem.
                  • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 19:29
                    "Jak są mało sprytni i nie sprawdza sami okolicy to wylądują z ujadaczem."

                    Życie. Rownie dobrze sasiedzi mogli kupic tego psa na następny dzien po przeprowadzce. Albo mogla sie wprowadzic rodzina z nastolatkiem sluhajacym heavy metalu albo grajacym na puzonie. Autorka za to nie odpowiada kto mieszka w domu OBOK.
            • leosia-wspaniala Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 14:54
              Przepis? Stosujesz się w życiu tylko do przepisów? No to nie zrozumiesz czegoś takiego jak przyzwoitość, na to nie ma przepisów.
              • yenna_m Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 16:21
                Mnie cudze dzieci, psy, koty, chomiki i co tam sobie wstawisz, nie przeszkadzają.
                Więc nie bardzo rozumiem problem.
              • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 17:15
                Ale tym sposobem ryzykujesz, ze jedyny klient zwinie zagle. Przyzwoitosc przyzwoitoscia, ale to jest transakcja. Chce sprzedac dom, a nie go nie sprzedac. Im wiecej opowiadasz o negatywach, tym bardziej ryzykujesz, ze ktorys z aspektow zadecyduje o niesprzedaniu produktu. To tak na ‘chlopski rozum’ przeciez. Wiec zastanawiam sie na ile w zyciu, w biznesie, mozemy kierowac sie miekkim sercem, a na ile musimy reklamowac produkt, ktory sprzedajemy. Agent nieruchomosci rowniez pokazuje dom, skupiajac uwage na pozytywach. Nie do konca jestem pewna, czy osoby deklarujace teraz ‘przyzwoitosc’, nie zminilyby zdania przystawione do muru pt transakcja musi dojsc do skutku.
                • nick_z_desperacji Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 12:31
                  Z drugiej strony, jeśli przeszłabym się po okolicy innego dnia, a kupując dom bym się przeszła, i ten pies by sobie szczekał, to przyszłabym kolejnego dnia o tej samej porze. Jesli drugiego dnia też by szczekał, to o rezygnacji z transakcji poinformowałabym sms, dzwonić by mi było szkoda czasu. Nie kupię domu od kogoś kto oszukuje w sprawie głupiego psa, bo Bóg wie, co jeszcze ukrył.
          • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 14:43
            No jest upierdliwy, mieszkam z tym juz 8 lat i tez mam dosc. Aczkolwiek po moich prosbach o zamykaniu psa jest lepiej o jakies 70%. Czy to sie utrzyma nie wiem.
        • leosia-wspaniala Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:40
          Nie udawaj głupiej, nie chodzi o zwierzęta, tylko o hałas, jaki generuje wyjący pies.

          >A jakby chcial to by zapytal.

          I tak o wszystko ma pytać, o każdą możliwą niedogodność? To dnia by nie starczyło.
          • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 14:48
            Szczerze to nie chodzi czy pytal czy nie. Podalam to tylko dla informacji, uprzedzajac pytania. Poprostu nie chcialam robic sobie antyreklamy, takze nie mowilam o zadnych aspektach srodowiska domu. Sprzedaje dom, a nie okolice. Gdybym miala wiecej sasiadow i ktorys z nich palilby smieciami zima, to dom sprzedawalabym w korzystnych miesiacach i rowniez o tym nie mowila. Chyba chcemy sprzedac dom, a nie go nie sprzedac. 🤷🏻‍♀️
        • taki-sobie-nick Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 23:37
          bo_jestem_jedna napisała:

          > Kupujacy nie musi wiedziec o wszystkich zwierzetach u sasiadow chyba? 🤷🏻‍♀️ A
          > jakby chcial to by zapytal.

          Żeby pytać trzeba jeszcze wiedzieć O CO. Sprzedający może ukrywać wiele rodzajów spraw.
    • kachaa17 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 21:51
      Twoje uczucia są adekwatne do sytuacji. Też bym się źle czuła na Twoim miejscu.
      • milva24 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:25
        Otóż to. Ja gdy 2 lata temu sprzedawałam mieszkanie wymieniłam wszystkie wady jakie sobie przypomniałam. Państwo się zdecydowali za satysfakcjonującą obie strony cenę i mąż spotkał pana po paru miesiącach (na tym samym osiedlu mieszkamy) i podobno są bardzo zadowoleni.
      • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:22
        Najlepsze, jak nowy się zgada z sąsiadem i ten mu o tej akcji opowie.
    • bi_scotti Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 22:06
      Sprzedalam i kupilam kilka domow - to be honest, normalna rzecza jest przyjechac w okolice i sobie pochodzic, posluchac co w trawie piszczy w roznych godzinach. Sama nie kupilam bardzo pewnego domu gdy w trakcie takiej wieczornej przechadzki "odkrylam", ze dom obok jest wynajmowany students zapraszajacych swoich znajomych na "muzyke" etc. Muzyka dla mnie jest OK tak ogolnie ale niekoniecznie zaraz w domu obok z dodatkiem szalenstw mlodosci w pakiecie wink Wiec ... kupujacy tez powinien odrobic swoj "homework" - byc moze ci to zrobili i szczekajace psy im nie przeszkadzaja. Poza tym tez przeciez nie wiesz czy oni sami nie maja np. 3 pomeranians ujadajacych nonstop. Nie mialabym zadnych wyrzutow sumienia. Finiszuj sprzedaz i enjoy the $$$! Cheers.
      • bominka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 22:33
        Olać temat psa.
      • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 22.07.23, 23:09
        🙂🫢
      • engine8t Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 26.09.23, 21:51
        Nie wiem jak tam u was ale u nas sprzedajacy wyplenia bardzo dlugi formularz gdzie ma obowiazek wyliczyc wszytko zwiazane w domem co wie i bez tego tranzkcja "nie przejdzie".
        I jesli ukryje a kupujacy mu odowodni ze ukryl to jest to powazna sprawa legalna ktora moze sie skonczyc nie tylko karami pienieznymi.
        A wiec
        Mozna np "nie wiedziec" ze na ulicy odbywa sie handel narkotykami ( i takie rzeczy nalezy "odkryc" na swoja reke") ale praktycznie nie da sie ukryc ze psy szczekaja w nocy poniewaz to jest do sprawdzenia zwlaszcza kiedy sprzedajacy rozmawial o tym z sasiadem.
        www.trelora.com/blog/ca-seller-disclosure-form-16-things-youll-need-to-know/
    • palacinka2020 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:42
      Wspolczuje kupujacym. Ja jestem strasznie wyczulona na ukadajace psy. Od razu podskakuje do gory jak oparzona, nie znosze ich. Kupujac nieruchomosci pytam czy sa psy.
      • turbinkamalinka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:45
        palacinka2020 napisała:

        > Wspolczuje kupujacym. Ja jestem strasznie wyczulona na ukadajace psy. Od razu p
        > odskakuje do gory jak oparzona, nie znosze ich. Kupujac nieruchomosci pytam czy
        > sa psy.

        Ale co ci przy kupnie domu daje pytanie czy sąsiedzi mają psy? Przecież dziś mogą nie mieć, a dzień po twoim wprowadzeniu mogą kupić 4 urocze ujadające pinczerki smile
        • palacinka2020 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:57
          Nie kupuje mieszkan na całe zycie. Przeprowadzamy sie czesto, sprzedajemy i kupujemy kolejne, interesuje mnie perspektywa kilku lat. Jak ktos nie ma psa teraz to moze sobie kupic, ale nie musi. A jak ktos ma to na 99% będzie miał.

          A najlepiej gdy sąsiedzi mają koty. Kociarze zazwyczaj nie sprowadzają sobie psów na głowę.
    • naturella Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 08:49
      Kupujący może mieć inną siłę przebicia, wymusić uciszenie psa albo też może mu to nie przeszkadzać. Niemniej poproszenie o zamknięcie było próba wybielenia rzeczywistości. U mnie jest odwrotnie, sprzedawałam mieszkanie mówiąc o sąsiadach z dziećmi na gorze. Tyle, że sąsiedzi byli spacyfikowani, raz w tygodniu pianino a nie walenie w klawisze codziennie, brak tupania po 22 i inne takie, nie raz daliśmy do zrozumienia że ich słychać i nam przeszkadzają. Takie z nas były mendy. Natomiast kupujący stwierdzili, ze im dzieci nie przeszkadzają. I odpuścili rozmowy, nawet jak zaczęły przeszkadzać, bo chcieli mieć dobre stosunki (a uprzedzałam). Efekt jest teraz taki, ze się skarżą, bo na górze są wszystkie instrumenty, łącznie z saksofonem, obojem, pianinem, a do tego wiecznie szczekający pies. Sytuacja więc bywa zmieniasz
    • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:19
      Nie jesteś zobligowania do ujawniania wad domu w postaci sąsiada. Sąsiad nie jest częścią domu, prawo nie obliguje Cie także do wyjawiania informacji typu głośny pies. Masz prawo przedstawić dom z jak najlepszej strony.

      Ciebie ktoś pytał o głośnego psa jak zamieszkałaś w tym domu? Pytal siw Ciebie sasiad jak sobie tego psa sprawil? Pyta się ciebie każdego dnia jak w nim mieszkasz czy Ci nie przeszkadza? Wyprowadzasz się codziennie z tego powodu?

      Życie.
    • vivi86 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:46
      Znam przypadek sprzedaży domu, który znajdzie się centralnie na linii strzału....jeżeli poprowadzą tam drogę. Ciekawa jestem czy są potencjalni nabywcy i czy właściciele coś powiedzą.
      • vivi86 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:47
        Tzn dom ma tabliczkę - sprzedam.
      • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:53
        "Znam przypadek sprzedaży domu, który znajdzie się centralnie na linii strzału....jeżeli poprowadzą tam drogę."

        To jest odpowiedzialność kupującego żeby sprawdzić wszystko, czy będzie szła droga, czy teren jest zalewowy, czy ladują helikoptery. Sprzedający nie ma żadnego obowiązku informować o takich rzeczach. Chyba że jest na to paragraf w prawie. W USA np. musisz poinforwac jeśli ktoś w domu zginął w wyniku zabójstwa.
        • vivi86 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:56
          I mimo, że masz rację to w sytuacji nie poinformowania o takim (realnym) zagrożeniu czułabym zgrzyt. Sprzedających znam tylko z widzenia.
          • koronka2012 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 14:05
            Znajoma sprzedała dom po czym dwa tygodnie później przypadkiem dowiedziała się że kawałek dalej ma iść drogą szybkiego ruchu. Serio nie miała o tym pojęcia, więc niekoniecznie zawsze jest to przejaw złej woli
            • vivi86 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 14:50
              W tym moim przypadku o sprawie (w regionie) jest bardzo bardzo głośno. Nie wierzę, że choć jeden miejscowy nie wie.
      • berdebul Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 13:12
        Jak pokazuje przykład Paszkowianki - nie ma działki, której nie można sprzedać.
        • vivi86 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 11:43
          ?
    • pepsi.only Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 09:58
      Moim zdaniem kupujący zdecydowany / bliski podjęcia decyzji/ powinien sam przyjechać na miejsce kilka razy, w weekend i w tygodniu, i o różnych godzinach.
      Wtedy sam wyrobi sobie opinię nt.

      Jak kupowałam działkę to tak właśnie zrobilam- ponieważ od podjęcia decyzji do finalizacji troszkę jednak to trwało to byłam tam od razu po wichurze, i po snieżycy, po ulewnym deszczu wczesnowiosennym, i w weekend , i w tygodniu, żeby zobaczyc jak dojazd w godzinach szczytu, czy droga po ulewie przejezdna, czy są hałasy, czy drzew nie połamało, wiedzualam od początku że pies sąsiedzki jest bardzo duży i hałasuje ale na mjego też dużego psa nie robi to wrażenia
      itd
      a to tylko działka, nawet nie dom.
      • oczypiwne2 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 10:11
        Tez tak uważam
    • kaktusowepole Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 10:21
      Prawo nie nakazuje ale ludzka przyzwoitość juz tak.
      Widać nie masz jej.
    • yenna_m Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 10:25
      Nie masz obowiązku informować o sąsiedztwie.
      Zbadanie okolicy to już jest praca domowa kupujących.
    • anorektycznazdzira Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 11:09
      A ja się nie dopiszę do większości. Nie dorabiałabym teorii do tej sytuacji. Pies to nie linia kolejowa, teraz jest, za jakiś czas go nie będzie. Poza tym kupujący może w ogóle mieś go w de. Może też nie mieć, ale nasłać 2x policję na sąsiada i się wypuszczanie ujadającego kundla skończy.
      Rozsądni ludzie zresztą, poza umówioną wizytą z właścicielem, oglądają sobie okolicę kupowanej nieruchomości kilka razy o różnych porach dnia i tygodnia. Nie wyobrażam sobie kupienia za ciężkie pieniądze czegoś, co raz na oczy widziałam. Dlatego psa powinni "wykryć" tak czy inaczej.
      • mimfa Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 12:21
        Kurcze, nie mam wielkiego doświadczenia w kupnie domu, ale do głowy by mi nie przyszło robienie takiego researchu, chyba naiwnie liczyłabym na uczciwość sprzedającego. Teraz już wiem, że najlepiej byłoby detektywa wynająć 😉. Ematka kształci.
        • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 13:21
          I biegłego od stanu technicznego domu. Poważnie.
          • bi_scotti Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 15:30
            ayelen40 napisała:

            > I biegłego od stanu technicznego domu. Poważnie.

            Ale to juz raczej by default. O ile spacery po okolicy mozna sobie zaaplikowac, ale nie jest to konieczne, o tyle inspection jest wszak podstawa do ubezpieczenia domu! Nie wyobrazam sobie sprzedazy/kupna domu bez report od professional inspector - szczegolnie starszego domu. Rezygnacja z inspection (np. niektorym sie wydaje, ze tym sposobem cos oszczedza) to classic proszenie sie o klopoty. For me - zupelnie inna kategoria niz szczekajacy pies u sasiada smile Cheers.
        • koronka2012 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 14:08
          Wiesz biorąc pod uwagę że całej masie ematek nie przeszkadza np przedszkole/plac zabaw pod oknami, to nie ma co się dziwić że ludzie nie informują o pewnych rzeczach, i niekoniecznie dlatego że są perfidni
        • anorektycznazdzira Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 06:13
          Podam przykład mieszkania w dużym mieście. Dewloperka, dzielnica jakich wiele (nie centrum i nie pola godzinę od centrum). Wiadomo- deweloper zabudowuje każdy cm2.
          No i stoi sobie kilka nowych bloczków ("osiedle"). Ja wiem, bo mieszkam w pobliżu, że będzie się dało żyć TYLKO i wyłącznie w tych na tyle, gdzie okna wychodzą na drugą stronę. Te od frontu od 7 rano do 10, a następnie od 15 do 19 będą codziennie podziwiać, słuchać i wdychać jeden horrendalny korek. Z pięciu pobliskich dużych osiedli ludzie tamtędy jadą do pracy i z pracy. Osiedle się nazywa zacisze jakieś tam i np. koło 12 w południe prezentuje się nieomal jak sielsko-wiejski zakątek. Ulice dookoła małe, mało co się dzieje.
          No i jak sądzisz, kiedy deweloper organizował obchody i pokazywanie mieszkań? smile
          • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 06:28
            Koło 12.00, bo to patologia, o czym w międzyczasie każdy naiwny wie.
    • princesswhitewolf Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 12:55
      Psy z natury nierzadko ujadaja. Sprzedajesz dom a nie sasiadow
      • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 13:05
        W Niemczech góra 20 minut na dzień. Dłużej nie wolno.
      • berdebul Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 13:13
        😂 Tak tłumaczy każdy kto ma ujadacza „panie taka natura”.
        • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 13:16
          Psa trzeba wychować. Podobnie jak kota, by kie rąbał u sąsiadów.
    • jednoraz0w0 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 14:17
      Co innego „nie pytali” bo trudno pytać o wszystko czego nie widać, domyslam się, ze nie pytali tez, czy nie ma w okolicy szaleńca jeżdżącego po chodniku na motocyklu, czy sąsiad z naprzeciwka nie laka z siekeirą z mordem w oczach itd, a co innego coś ukrywać przekład kupującym, wiec jakiej właściwie odpowiedzi chcesz?
      • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 14:25
        Ot interesuja mnie opinie innych czy oni informuja lub czy informowaliby… wszystko z pelna swiadomoscia ze moga odstraszyc klienta, no bo skoro sprzedajacy informuje to musi to byc spory problem.
        Dla mnie to jest pierwsza rzecz o ktora pytam (i sprawdzam pukajac do pitencjalnych sasiadow), ale jak widac nieskutecznie, bo warunki sie zmieniaja i sasiedzi rowniez.
    • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:41
      W sumie to zastanawiajace ile osob byloby gotowych stracic kupca, i nie pytanych, wyskakiwac z problemami. Uwazam tych, ktorzy faktycznie tak zrobili i nie byli stratni za szczesciarzy. Nie kupilabym domu/mieszkania, w ktorym juz z gory wiadomo ze jest halas (czy to dzieci/zwierzeta/lokalizacja/sasiedzi) i wiele innych czynnikow, wiec moze zbyt na wyrost zakladam, ze wiekszosc ma tak samo.
      • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:45
        Uważam że właściciel który "chwali sie" wadami nieruchomosci ktora sprzedaje, jest niespełna rozumu.
        • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 18:58
          Albo to, albo jest w wyjatkowo sprxyjajacej finansowej sytuacji, i ze jak nie ten kupujacy to nastepny.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 20:32
      Bez jaj.
      Ciekawe czy ematka mów, że sąsiad pali na balkonie, robi grila co weeken a rano syn Józka budzi wies swoją audicą bez tlumika.
      Życie.
    • madame_edith Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 23.07.23, 20:41
      No my zrezygnowaliśmy z kupna domu ze względu na sąsiedztwo dwóch ujadajacych owczarków za płotem. Sami mamy psa, ktory jest zadymiarzem, sekundy spokoju byśmy tam nie mieli. Aż się boję co by było, jakby te pay na czas oglądania były schowane.
    • furiatka_wariatka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 10:19
      Nie sądzę, żeby szczekający pies zniechęcił kupca, któremu dom się na prawdę podoba. Tzn nie sądzę, że to byłby decydujący czynnik o ile wszystko inne jest ok. Raz że pies nie żyje wiecznie, dwa, że przecież nie jest non stop przez cały rok na dworze (deszcz, mróz, zimno itd) Ale proszenie sąsiada o ukrycie psa to jednak przegięcie. Więc słusznie cie to dręczy.
      • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 14:50
        Ja nie wiem co wszyscy z tym ukryciem psa???
        Pies mieszka w domu z wlascicielami, poprosilam tylko zeby akurat wtedy nie wypuszczali go do ogrodu. W sumie wcale nie planowali, ale ja jestem z tych ktorzy planuja na wszelki wypadek. Jakie ukrycie? To nie jest pies mieszkajacy w kojcu.
        • furiatka_wariatka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 14:56
          Ukrycie faktu istnienia szczekającego psa w sąsiednim domu smile skoro faktycznie nie rozumiem o jakie ukrycie chodzi.
          Najpierw sama zakładasz wątek pytając co o tym forum sądzi, a potem stwierdzasz, że w sumie jaki problem, bo jak rozumiem większość odpowiedzi nie po twojej myśli.
          • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 15:02
            To nie jest zadne ukrycie. Gdybym nie poprosila to i tak pies akurat bylby w domu i nie szczekal, bo sasiedzi nie planowali go wypuszczac.
            Moja ‘wina’ jest tylko fakt, ze nie wspomnialam, ze sasiad ma szczekajdle.
            • ayelen40 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 15:11
              Po co założyłaś tak naprawdę ten wątek?
              • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 15:43
                Tak jak napisalam, ‘Jakie macie zdanie w temacie dzielenia sie negatywami przy sprzedazy domu, negatywami ktore zdecydowanie przeszkodza w jego sprzedazy?’. Chcialam poznac historie innych, kiedy byc moze stracili na sprzedazy przez zbytnia szczerosc lub odwrotnie kupili nieruchomosc i ‘czuli sie oszukani’.
                • mamamisi2005 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 17:31
                  No to ja kupiłam swój dom w sytuacji, gdy sprzedający nie ukrywał wad. Podobnie sprzedałam mieszkanie. Ceny satysfakcjonujące.
            • furiatka_wariatka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 25.07.23, 12:50
              No to po co prosiłaś sąsiada o nie wypuszczanie psa a teraz rozkminiasz? Trzeba było nie prosić, pies by i tak nie szczękał, a ty być miała "czyste sumienie" . Po co w ogóle ten wątek?
          • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 18:18
            "Ukrycie faktu istnienia szczekającego psa w sąsiednim domu smile"

            W jakim celu właścicielka miałaby poinformować o tym? Jej pies?
            • furiatka_wariatka Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 25.07.23, 12:55
              brenya78 napisała:

              > "Ukrycie faktu istnienia szczekającego psa w sąsiednim domu smile"
              >
              > W jakim celu właścicielka miałaby poinformować o tym? Jej pies?

              Ja w ogóle nie rozumiem po co ten wątek. Poszła do sąsiada, i poprosiła żeby nie wypuszczal psa na podwórko. W jakim celu to zrobiła? Ano w takim, aby potencjalny kupujący nie wiedział o istanieniu tego szczekającego psa. Kupujący się zdecydował, a ja teraz ruszyło sumienie i założyła wątek. Chyba licząc na to, że wszyscy jej napiszą, że dobrze zrobiła? Jednak tak się nie stało. Więc teraz twierdzi, że dobrze jednak zrobiła i wszystko jest w porządku, czyli nie ma już tematu.
              • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 25.07.23, 16:51
                "Ja w ogóle nie rozumiem po co ten wątek"

                Ja też nie rozumiem. Autorka nie powinna mieć żadnych obiekcji, że poprosiła sąsiada o nieodstraszanie potencjalnych kupujących. Miała do tego prawo. Nie jej pies. Jej nikt nie pytał czy chce mieć szczekającego psa obok, ani sąsiad, ani poprzedni właściciel. Życie. Ludzie mieszkaja w różnych okolicznościach przyrody, z różnymi niedogodnościami. Nie da się uniknąć ich wszystkich. Mnie nikt nie informował że mi rura piszczy w łazience, albo że jedna z sypialni się nagrzewa, a niektórzy sąsiedzi wrzucają resztki jedzenia do recyclingu. ZYCIE.
        • brenya78 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 18:17
          Zaraz Ci napiszą ze powinnaś wręcz poprosić sąsiada o wypuszczenie psa żeby zaprezentować wszystkie wady domu w pełnej krasie 😄
          • bo_jestem_jedna Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 23:35
            No z niektorych wypowiedzi na to wyglada 🤦🏻‍♀️ i jeszcze dokladnie opisac jak bardzo mi ten pies przeszkadza, a zatem wszystkie powody dla ktorych warto sie rozejrzec za inna nieruchomoscia.
    • imponderabilia22 Re: Sprzedaz domu, a szczerosc 24.07.23, 23:51
      Jasne już widzę, jak większość z was zaprasza oglądających w trakcie ujadania psa sąsiada. Szczególnie, że na kupno domu na poboczu są zapewne tabuny chętnych .. 🤦mhm. Grażyny biznesu....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka