Dodaj do ulubionych

Bitwy drogowe

29.07.23, 16:11
Analiza wypadku perettiego:

www.youtube.com/watch?v=8F5tNp4hmFg&t=38s
Dla przytomnych oczywistość od opublikowania nagrań z kamer ale jak pokazały wątki o ruchu drogowym, nie wszyscy tu są przytomni. Poza tym i tak warto obejrzeć analizę metr po metrze.
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 17:02
      - szacowana prędkość pojazdu przy braniu zakrętu - 120 km/h [analizujący zastrzegł, że nie jest w stanie pokusić się o dokładne wyliczenia bez pełnego materiału z kamer]
      - szacowana prędkość pojazdu przy wypadnięciu z drogi - 90 km/h
      - ograniczenie prędkości - 40 km/h.

      Analiza pokazuje też, że możliwe teoretycznie było wejście w ten zakręt a potem wjechanie na most z prędkością 100 km/h z zastrzeżeniem, że wymagałoby to bardzo precyzyjnego manewru (o który przy 2 promilach we krwi raczej nie byłoby mowy - komentarz mój). Analiza pokazuje też, że już w momencie, kiedy pieszy wychodził na jezdnię to pojazd sunął bokiem (dobrze, że gościu się obejrzał bo nie byłoby co z niego zbierać - komentarz mój).

      Goście mieli pecha - gdyby przygrzmocili przy tych 90 km/h bokiem w coś, to jest szansa, że wyszliby z tego z życiem; przy uderzeniu dachem w betonową ścianę nie mieli najmniejszych szans.
      • alicia033 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 18:02
        profes79 napisał:


        > Goście mieli pecha

        To nie pech, tylko brak instynktu samozachowawczego, skutkujący prowadzeniem po pijanemu i wsiadaniem do samochodu z pijanym za kółkiem.
      • mava1 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 18:58
        >Analiza pokazuje też, że już w momencie, kiedy pieszy wychodził na jezdnię to pojazd sunął bokiem

        ja nie jestem specjalista wiec a zaden sposób nie pokusze sie o autorytarne wnioski ale jednak...kierujacy zwykle hamuje wtedy, kiedy zauważy pieszego, ktory chce wejsc na jezdnie (nie widać, że zwalnia, że staje, nie patrzy w strone samochodu tp). Czyli to, że samochód hamował nie w chwili wejścia pieszego na jezdnię a przed tym faktem, wydaje sie oczywisty. To, ze gwałtowne hamowanie, przy predkosci 100+, mogło spowodowac poslizg, wydaje sie oczywiste. I to, ze policja ciągle poszukuje pieszego tez jest nie od rzeczy. A szczególnie, że pieszy jakos nie chce sie ujawnic.
        Oczywiscie, że podstawowa przyczyna była prędkosc samochodu i stan kierowcy ale, wg mnie, to pieszy postawił kropke nad "i".
        I raczej to nie uderzenie dachem w betonowa scianę" ich ostatecznie zmaltretowało a raczej suniecie dachem po schodach skutecznie ich, ze tak powiem, zgniotło.
        szkoda młodych chłopaków, szczególnie pasażerów.
        • mysiaapysia Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:07
          Pieszego niech wszyscy bogowie bronią przed ujawnieniem się. Wręcz idealny kozioł ofiarny. No i wyjście żywym z komendy policyjnej to też czasami jest wyczyn. Już trochę takich przypadków było.
          • mava1 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:12
            no...tu raczej nie jest zaangazowany żaden polityk więc nie sądzę, żeby wina pieszgo miała stać sie "kozłem ofiarnym".
            • mysiaapysia Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:38
              Polityk? Tu nie trzeba polityka. Środowisko chyba jeszcze gorsze od polityki. No i kasa, masa kasy. Ona czyni cuda...
          • 1.wetta.1 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:15
            Absolutnie, niech go powstrzymają wszyscy święci i niech pozostanie nieznany na wieki wieków. Ament.
        • 1.wetta.1 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:11
          Kropkę nad i postawił Patryk Piratti wsiadając za kierownicę stuningowanego bezprawnie auta, w stanie upojenia alkoholowego oraz być może pod wpływem narkotyków.
          Czy gdyby w takim stanie, w ktorym się znajdował kierując autem, przebywał na kanapie w swoim domu, zabiłby siebie oraz trzy inne osoby? Nie sądzę.
          • mava1 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:16
            gdyby ta kanapą sunął ponad 100 km/h to być może tak.
            Tu raczej rozważana jest bezposrednia przyczyna wypadku (wpadniecia w poslizg) a nie posrednia (to, w jakim stanie był kierujący).
            • profes79 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 20:13
              Wpadł w poślizg bo jechał w miejscu do tego nie przeznaczonym z trzykrotnie większą prędkością niż dopuszczalna.
        • bajgla Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:12
          Panowie nagrali filmik z wnętrza pojazdu, widziałaś? Nie ma szans, że byliby w stanie zauważyć pieszego, zwłaszcza tak pijani.
          • mava1 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:17
            nie wszyscy byli pijani. Poprzedni kierujący nie był. A siedział obok i widział, co dzieje sie na jezdni.
            • mysiaapysia Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:40
              Ale to ten konkretny kierujący po pijaku spowodował wypadek. Jadąc co najmniej 3 razy szybciej niż legalna prędkość w tym miejscu. Nie ma o czym gadać.
            • evening.vibes Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:42
              mava1 napisał(a):
              > nie wszyscy byli pijani. Poprzedni kierujący nie był. A siedział obok i widział
              > , co dzieje sie na jezdni.

              Walnij może baranka w ścianę to się jakieś klepki poukładają. Tam jest łuk - kierujący nie widział pieszego ani na jezdni ani przed nią - hamował przed słupkami odgradzającymi prawe pasy na jezdni i przez to wpadł w poślizg. Jechał bokiem ZANIM pieszy pojawił się w jego polu widzenia.
              • mava1 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 11:40
                >Tam jest łuk - kierujący nie widział pieszego ani na jezdni ani przed nią - hamował przed >słupkami odgradzającymi prawe pasy na jezdni i przez to wpadł w poślizg. Jechał bokiem >ZANIM pieszy pojawił się w jego polu widzenia.

                baranek to tobie by sie przydał.
                Łuk jest ale dokladnie w strone pieszego, a nie przeciwną. Więc jak najbardziej pieszego mógł widziec.
                Ja nie przesądzam sprawy, tylko "zauważam" rózne aspekty. A nie, ze tylko "bo był pod wplywem" wiec to tylko "na pewno" bylo powodem.
                Powody były rózne a to, dlaczego nagle wdepnał hamulec do podłogi to tylko dywagacje. "Na pewno" to nie wiadomo co było tego powodem. Natomiast bezdyskusyjne jest, ze wdepnął ten hamulec ile miał sił w nodze, doprowadzając do poslizgu i utraty panowania nad pojazdem.

                • profes79 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 11:51
                  Jeszcze raz - obejrzyj tą cholerną analizę która pokazuje, że gościu jechał w poślizgu zanim w ogóle miał szansę pieszego zobaczyć. Jak takie tuzy intelektu siedzą w prokuraturze to się nie dziwię, że pieszy wlazł w mysią dziurę i odmawia wyjścia.
                  • mava1 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:02
                    >gościu jechał w poślizgu zanim w ogóle miał szansę pieszego zobaczyć.

                    a to tylko twoja teoria. A wg mnie jak najbardziej mógł go zobaczyć.
                    Żeby autorytarnie to stwierdzic to trzeba by przeprowadzic rekonstrukcje wypadku. Co sadzę, zostanie zrobione bo to norma, nie tylko w przypadku wypadkow komunikacyjnych.
                    Jesli siedzi sie za kierownica to nawet jakies niezidentyfikowane "migniecie" na poboczu powoduje wcisniecie hamulca bo nigdy nie wiesz co to jest, czy pieszy, czy zwierzę, czy "nic". To jest odruch.
                    • profes79 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:24
                      OBEJRZYJ. @#$%. FILMIK. KTÓRY. JEST. REKONSTRUKCJĄ. WYPADKU.
                      Dotarło? Nie "moja teoria" tylko k.wa rozrysowane sekunda po sekundzie w symulatorze na podstawie dostępnych materiałów.

                      Gdyby to nie był synalek pożal się borze patocelebrytki to sprawa byłaby zamknięta zanim się zaczęła a tak się będzie ciągnąć jak sprawa wypadku Szydło, żeby przypadkiem nie dało się przypisać jednoznacznej winy kierowcy który najebany jak patefon jechał w środku miasta z prędkością która w Polsce nawet na autostradach nie jest dopuszczalna.
                      • mava1 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:40
                        >OBEJRZYJ. @#$%. FILMIK. KTÓRY. JEST. REKONSTRUKCJĄ. WYPADKU.

                        obejrzałam. Pomijam, ze to tylko amatorska (!) wizja panów autorów a nie zadnych specjalistów z zakresu ruchu drogowego. Taki filmik to i ja mogłabym sprokurowac i udowadniac jakas tezę. Mnie do niczego nie przekonuje oraz nie pokazuje niczego nowego.
                        • alicia033 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 14:22
                          mava1 napisał(a):

                          > Mnie do niczego nie przekonuje

                          jesteś zupelnie jak wyborcy piss. Albo konfy. Ich też nic nie przekona, że biale jest białe a czarne czarne.


                          > oraz nie pokazuje niczego nowego.

                          Oczywiście, że pokazuje niczego nowego. Gdyż to analiza tego, co tam miało miejce.
                    • profes79 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:29
                      To jest dokładnie ten sam case co na Sokratesa, tylko tam było przejście dla pieszych więc przypisano winę pieszemu bo samochód był w jaskrawym kolorze a jak jechał szybko to robił dużo hałasu. Tu też patorodzinka będzie robić wszystko, żeby udowodnić, że synalek jechał szybko ale bezpiecznie.
                      Jakby jechał przepisowe 50 (miejskie, bo w tym miejscu ze względu na remont jest 40) to tam mogłoby mu przeparadować przez drogę stado słoni a i tak miałby czas na reakcję. Tylko to jest Polska - nigdy, ale to nigdy nie jest winny kierowca. nawet jak łamie wszystkie możliwe przepisy, z poruszaniem się samochodem który nie powinien zostać dopuszczony do ruchu (tunning - podobnie jak ten z Sokratesa) włącznie.
                      • mava1 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:43
                        >To jest dokładnie ten sam case co na Sokratesa

                        Nie, to nie jest 'dokladnie ten sam przypadek'. I ten kierowca trafił do pierdla a nikt nie przypisywał winy pieszemu.
                        Ty w ogóle masz prawo jazdy i jestes kierowcą?
                        • profes79 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 13:05
                          Czytałaś orzeczenie sądu w tej sprawie?
                    • runny.babbit Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 13:06
                      Jprdl, facet był narabany jak szpadel. Guzik widział i miał szybkość reakcji na poziomie stułbi. Zadziwiający jest upór z jakim bronisz pijanego debila, który tylko cudem nikogo po drodze nie uszkodził wcześniej. Sama lubisz tak jeździć, czy masz jakieś poczucie wyższości moralnej, gdy tak stoisz w opozycji do wszystkich?
                    • pursuedbyabear Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 14:10
                      mava1 napisał(a):

                      > a to tylko twoja teoria. A wg mnie jak najbardziej mógł go zobaczyć.
                      > Żeby autorytarnie to stwierdzic to trzeba by przeprowadzic rekonstrukcje wypadk
                      > u. Co sadzę, zostanie zrobione bo to norma, nie tylko w przypadku wypadkow komu
                      > nikacyjnych.
                      > Jesli siedzi sie za kierownica to nawet jakies niezidentyfikowane "migniecie" n
                      > a poboczu powoduje wcisniecie hamulca bo nigdy nie wiesz co to jest, czy pieszy
                      > , czy zwierzę, czy "nic". To jest odruch.


                      Tak. Jak jesteś nawalona w sztok, wsiadasz za kółko i lecisz po ciemku przez środek miasta, ile fabryka dała, to wszytko zobaczysz.
                      Gdzie mieszkasz, mava? Napisz, by forum mogło unikać twoich okolic.
                    • alicia033 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 14:30
                      mava1 napisał(a):

                      > A wg mnie jak najbardziej mógł go zobaczyć.

                      no jakby tak miał noktowizor i był trzeźwy to zgodzę, się, mógłby go zobaczyć, jak przechodzi przez jezdnię z pasami w przeciwnym kierunku ruchu i pas drogowy pośrodku, gęsto, poza ostatnimi metrami, obrośnięty wysoką zielenią. Bo jak już się pieszy pojawił przy tej lewej krawędzi szosy, to na jakiekolwiek manewry tego kierowcy na okoliczność pojawienia się pieszego nie było czasu.
                • pursuedbyabear Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 14:19
                  Bo miał dwa i pół promila i przejechał pół kilometra w 11 sekund, specjalistko. Doucz nas jeszcze.
                • evening.vibes Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 14:23
                  mava1 napisał(a):
                  > Łuk jest ale dokladnie w strone pieszego, a nie przeciwną. Więc jak najbardziej
                  > pieszego mógł widziec.

                  Czego w stwierdzeniu, że w momencie pojawienia się pieszego w jego polu widzenia już jechał bokiem, próbując wyminąć barierki po prawej?



            • bajgla Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:42
              Skąd wiesz, gdzie kto siedział? I ten pasażer miał pedał hamulca jak w eLce, bo żeby pijany zareagował na informację(2s) to trzeba przynajmniej z 1s której tam nie było?
            • profes79 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 20:12
              Kobieto; gościu sunął driftem wychodząc z łuku; jadąc nawet te ostrożnie szacowane 120 km/h od momentu wyjścia z łuku do dojechania do skrzyżowania jest niecałe 100 metrów - mniej niż 3 sekundy. Wszystko wskazuje na to, że debil nie wiedział/zapomniał o zwężeniu na moście; szczęście w nieszczęściu jest takie, że tam nikt nie jechał z naprzeciwka. Nikt nie szedł po chodniku.
              Siedzący obok kierowca nawet jak był w stu procentach trzeźwy to pewnie nawet nie zdążył "k.wa" krzyknąć.
            • pursuedbyabear Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 10:05
              Jak mógł widzieć, gdy samochód zapieprzał ponad 150/h?
              Poza tym jeśli oni pokonali trasę od Modlniczki, to znaczy, że przejechali cały Kraków i zapewne nie był to jedyny pieszy, który przed nimi uskakiwał.
              Kolejna obok thank you, która prawko w chipsach znalazła.
              • bazia_morska Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 10:33
                To jest najbardziej przerażające: przejechali cały Kraków, w takim stanie i pewnie z podobną prędkością.
                • alicia033 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:41
                  bazia_morska napisała:

                  > To jest najbardziej przerażające: przejechali cały Kraków, w takim stanie i pewnie z podobną prędkością.

                  Wcześniej prowadził jedyny trzeźwy w tej wesołej trumnie, więc może ociupinkę przytomniej. Ale pewnie niewielką ociupinkę, bo gdyby nie miał przepisów prawa o ruchu drogowym w dudzie to nie skończyłby wiedziony przez anielski orszak...
              • thank_you Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 22:29
                Obsesje się leczy. Thank_you, w odroznieniu od ciebie,
                Zrobiła kilkaset tys km w rożnych krajach, na
                Rożnych drogach, w rożnych samochodach i z
                Doszkalaniem sie w odpowiednich miejscach,
                A jak chce pocisnąć, to ma od tego tor. A
                Raczej miała.
                Odstosunkuj się ode mnie prymitywie.
                • pursuedbyabear Re: Bitwy drogowe 04.08.23, 09:18
                  To lepiej powiedz, co sądzisz o analizie wypadku. W ogóle ciekawe to jest, jak tracisz nerwy w tych wątkach o nadmiernej prędkości.
        • stasi1 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:49
          Nie dziwię sie mu że nie chce się ujawnić
        • alicia033 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 19:49
          mava1 napisał(a):

          > ale jednak...kierujacy zwykle hamuje wtedy, kiedy zauważy pieszego, ktory chce wejsc na jezdnie (nie widać, że zwalnia, że staje, nie patrzy w strone sam
          > ochodu tp). Czyli to, że samochód hamował nie w chwili wejścia pieszego na jezd
          > nię a przed tym faktem, wydaje sie oczywisty. To, ze gwałtowne hamowanie, przy
          > predkosci 100+, mogło spowodowac poslizg, wydaje sie oczywiste.

          ehsad
          Jak widać na brak rozumu nic nie pomoże.
        • profes79 Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 20:05
          Mava, obejrzyj ten filmik. Ze zrozumieniem. Proszę.
        • borsuczyca.klusek Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 10:35
          Widzę, że jesteś niestrudzona w pchaniu tego swojego farmazona o pieszym 🙄
    • taniarada Re: Bitwy drogowe 29.07.23, 18:32
      Pamiętajcie dziewczynki .Przy 120 km prowadzi was św Krzysztof ,po wyżej wsiada już św Piotr .I nieważne czy jesteście panienki wierzące ,czy nie .
      • alpepe Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 10:10
        Jechałam ostatnio swoim staruteńkim autem autostradą od Lipska tak ze 180 na liczniku, żaden facet a co dopiero dwóch, ze mną nie jechał. Coś bredzisz.
        • profes79 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 10:30
          Własną głupotą nie należy się chwalić.
          • alpepe Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 10:40
            Co jest głupotą niby w moim przypadku? Jechałam przepisowo. Nikomu nie zajeżdżałam drogi, nie dawałam długimi, by mnie przepuścili, trzymałam odstęp, warunki pogodowe wysmienite, środkowym pasem dało się jechać 150 bez wyprzedzania, bo ogólnie na tych odcinkach ludzie jechali bardzo szybko.
        • mava1 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 11:52
          >Jechałam ostatnio swoim staruteńkim autem autostradą od Lipska tak ze 180 na liczniku, żaden facet a co >dopiero dwóch, ze mną nie jechał. Coś bredzisz.

          dokladnie. Na autostradach szybkosci sa duze, i przepisowe.
          ja kiedys pod Szczecinem miałam przypadek, ze przy takiej prędkosci, nagle kierowca z sąsiedniego pasa postanowił skręcić na mój. Klakson i hamulcach. Na szczęście kierowca klakson usłyszał (co nie jest oczywiste, też miałam taki przypadek) i będąc juz połową samochodu przede mną, wycofał się. Mnie porządnie zarzuciło wte i wewtę ale że samochód ma różne opcje "bezpieczeństwa" np. esp, to udało mi sie utrzymać tor jazdy.
          Kierowca potem mnie "przeprosil" ale rozdygotana byłam jeszcze sporo potem.
          • bazia_morska Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:05
            Napisz gdzie pod Szczecinem 180 km/h to dozwolona prędkość.
            • mava1 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:08
              nie napisałam, że prędkośc była 180 km/h.
              napisałam, ze "predkosci sa duże i przepisowe". Ja jechałam 140 km/h.
              Uważasz, że to cos zmienia, w tej sytuacji?
        • abidja Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 20:06
          alpepe napisała:

          > Jechałam ostatnio swoim staruteńkim autem autostradą od Lipska tak ze 180 na li
          > czniku, żaden facet a co dopiero dwóch, ze mną nie jechał. Coś bredzisz.
          >

          Gdzie na autostradzie w Polsce jest dozwolona jazda 180 km/h?
          • profes79 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 20:13
            Czego nie zrozumiałaś w zdaniu "od Lipska"?
          • premeda Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 20:14
            A od kiedy Lipsk jest w Polsce?
          • alpepe Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 20:30
            No, wprawdzie August Drugi Mocny był królem Polski, ale Lipsk jednak do Polski nigdy nie należał.
            • taniarada Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 23:55
              No nie .Podziwiam złotko Twoją prędkość .Raz cisłem 200 ale na krótko.150 to norma .Nic nie czujesz .Może gdzieś się mijamy po drodze .Kto wie .
    • dyzurny_troll_forum Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 01:20
      alicia033 napisała:

      > Analiza wypadku perettiego:

      Brakuje mi wyjaśnienia co się stało (i kiedy) z prawą lampą mijania. To jest dość istotny szczegół, wszędzie pomijany.
      • alicia033 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 12:32
        dyzurny_troll_forum napisała:

        > To jest dość istotny szczegół, wszędzie pomijany.
        >

        raczej mało istotny, bo stracili je już wcześniej.
        Typ był narąbany jak szpadel, przyłupał w jakieś barierki/słup wcześniej. Albo zbiegiem okoliczności akurat wtedy przepaliła się żarówka.
    • wapaha Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 18:53
      ten filmik powinien być puszczamy w ramach kursów na prawo jazdy
      szkoda, że nie ma w nim realnych szczegółów - krwi, części ciała itd
      • 1.wetta.1 Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 20:19
        I tak nic nie pomoże. Od tego wypadku minęło ponad dwa tygodnie, a wyścigi półmózgów w stuningowanych szrotach dalej się odbywają.
        A policja też dalej bezradna.
        • wapaha Re: Bitwy drogowe 30.07.23, 21:11
          1.wetta.1 napisał(a):

          > I tak nic nie pomoże. Od tego wypadku minęło ponad dwa tygodnie, a wyścigi półm
          > ózgów w stuningowanych szrotach dalej się odbywają.
          > A policja też dalej bezradna.

          Nawet jeśli przemówi do niewielkiego%-to zawsze będzie ten %potencjalnie mniej morderców na drodze
    • profes79 Re: Bitwy drogowe 03.08.23, 22:28
      Cyrku ciąg dalszy:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,30042061,nowe-informacje-ws-wypadku-przy-moscie-debnickim-w-krakowie.html#do_st=RS&do_a=1046&do_sid=1046&do_w=57&do_v=739#s=BoxOpLink

      W ubiegłym tygodniu prokuratura zapowiedziała działania z udziałem psem tropiącym. - Z wraku został pobrany materiał genetyczny. Badania wskażą, w którym miejscu w samochodzie przebywały osoby jadące tym autem - powiedział prokurator Rafał Babiński w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Jak donosi dziennik, "na temat możliwych przyczyn zdarzenia mają się z kolei wypowiedzieć dwaj biegli do spraw wypadków drogowych. Śledczy chcą również ustalić, czy w momencie zdarzenia oznakowania informujące o remoncie mostu były prawidłowo ustawione". W sprawie ma zostać powołany biegły, który ustali stan techniczny żółtego renault. - Chcemy ustalić, czy dokonane w nim przeróbki mogły mieć wpływ na zdarzenie. Biegły ma się wypowiedzieć również co do tego, czy ten pojazd w ogóle mógł poruszać się po drogach - mówił prokurator. W związku z wypadkiem telefony czterech mężczyzn, którzy zginęli w wypadku, zostaną sprawdzone. "Śledczy planują również ponowne oględziny wraku. Tym razem z użyciem psa tropiącego, który ma szukać wewnątrz pojazdu narkotyków"

      Wiadomo, że samochodem jechało trzech najebanych troglodytów; że najebany (ponad 2 promile) troglodyta prowadził i że pojazd zap.lał minimum 120 km/h w miejscu gdzie było ograniczenie do 40 a wcześniej 50 km/h. Ale trzeba drobiazgowo sprawdzić, czy nie uda się wykluczyć prowadzenia samochodu przez synalka patocelebrytki albo czy nie da się przypisać winy firmie remontującej most (bo barierki ochronne w przeciwieństwie do pieszego nie zapadły się pod ziemię)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka