Dodaj do ulubionych

Amerykański przełożony.

30.07.23, 12:55
Wątek z przymrużeniem oka. Moimi przełożonymi zawsze byli Polacy, pracowalam z Amerykanami w firmach niemieckich, ale nie zauważyłam żadnych negatywnych cech.
Ostatnio zadzwoniła do mnie rekruterka, przedstawiła ciekawą propozycję pracy, ale podkreśliła, że bezpośrednim przełożonym będzie Amerykanin. Czego mogę się spodziewać?
Obserwuj wątek
    • zanetka.x Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:08
      Różnicy czasowej? Pracy zamiast 8:00-16:00 to 12:00-20:00?
    • szare_kolory Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:23
      Prawdopodobnie będzie to szef rodzaju ludzkiego. Najprawdopodobniej będzie miał głowę oraz ręce i nogi. Trzeba założyć, że będzie też czegoś wymagał.
      No dobra, powyzłośliwiałam się a teraz do sedna. Jeden z moich szefów jest Amerykaninem. Jest konkretny, nie rozmienia się na drobne, interesuje go przede wszystkim realizacja celów. Ma poczucie humoru, nie wpieprza się w nieważne drobiazgi. Najgorsi szefowie jakich miałam to Niemcy i Belgowie. Z tym, że Belga nigdy w życiu więcej, a Niemcy przynajmniej są kulturalni.
    • sylwiastka Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:27
      Wiecej small talku i owijania w bawelne, mniej supiania sie na negatywach, a wiecej na pozytywnych aspektach. Oczekiwanie, ze bedziesz dostepna, komunikatywna oraz pozytywnie nastawiona oraz nie bezposrednia w przyekazywaniu zlych wiesci i nienarzekajaca.
      Moze miec mniejsze zrozumienie dla sztywnych godzin pracy i dlugich urlopow.
      • bazia_morska Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:52
        Szare kolory i Sylwiastko, dziękuję, o takie subtelności mi chodziło smile
      • zielonyjeziorak Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 14:23
        Akurat znani mi Amerykanie nie lubili tracić czasu na small talk - na początku spotkania pada pytanie how are you, ale akceptowalne odpowiedzi mają jedno-dwa słowa: fine, great, ew jak się czujesz naprawdę ch..owo, to możesz powiedzieć been better, i wszyscy będą wiedzieli, że jest do dupy i dadzą ci może trochę luzu. I tu dochodzimy do tego, z czym się zgadzam w wypowiedzi poprzedniczki - ma być pozytywnie, nawet jak nie jest.

        Work-life balance mocno zależy od firmy - ja zawsze miałam kontakt z ludźmi z korporacji międzynarodowych, i akurat one bardzo tego pilnowały, Amerykanie musieli się dostosować. Ale w samej Ameryce faktycznie bywa z tym kiepsko.
    • zielonyjeziorak Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:28
      Wąskiego okna na spotkania (różnica czasu) i konieczności komunikacji po ang.
    • taniarada Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:36
      Może być też czarnoskóry i wpadniesz mu w oko 😊
    • leni6 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:37
      Nie będzie znał polskiego, dla niektórych to problem. Do tego może dojść różnica czasu, jeśli Ty pracujesz w Polsce a on w USA.
    • tanebo001 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:46
      Z własnego doświadczenia - praca po 12 godzin na dobę "po co idziesz do domu? Byłeś ledwo 18 godzin w pracy. Zostań dłużej, zarobisz więcej". Faktycznie miałem takiego który w ten sposób myślał. I odniosłem wrażenie że w Ameryce to norma. Zauważyliście że w amerykańskich filmach rzadko kończy pracę przed zmrokiem? I tak samo z wakacjami - raz na 10 lat a lepiej po przejściu na emeryturę.
      • hermenegilda_zenia_is_back Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 13:59
        Niestety tak, pojęcie work-Life-balance to dla nich abstrakcja. 2-tygodnie urlopu to dla nich abstrakcja, ktoś kto żyje w systemie, gdzie pracownik nie ma żadnej ochrony skutkuje tym, ze to co dla nas jest norma, jak praca w ustalonych godzinach i bez nadgodzin, urlopy, długie weekendy, L4, opieka na dzieci etc to jakby z nimi gadać o kosmitach. No i te powierzchowne smak talki z przyklejonym uśmiechem, bo tak trzeba.
        • oczypiwne2 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 14:14
          Jeśli forma działa w Polsce to sobie może szef pomarzyć o amerykańskim niewolnictwie smile
          Tusk, tfu Musk, zdaje się tez marzył, ze pod Berlinem będą tak zasuwać jak czarni na plantacji
          • sylwiastka Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 14:26
            Ja tak pracuje, frirma z UK, wyzsza kadra zarzadzajaca w tym prezes z USA, a najwieksze biuro w Niemczech. I w Berlinie pracujemy wg prawa niemieckiego wiec sa okreslone godziny pracy, dlugie urlopy (min 30 dni) oraz chorobowe. Mamy za to nizsze pensje i wysokie podatki w stosunku do UK i USA. To jest ciekawa dynamika i kazdy jest troche bardziej elastyczny. Szefowie z USA zrozumieli nasz rytm pracy w zamian dostaja wiecej entuzjazmu i mniej sztywnego profesjonalizmu. Tylko to nie jest globalna korporacja z produkcja, a firma oparta na naukowcach.
            • oczypiwne2 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 14:35
              No i super jak to działa - nie demonizuje Amerykanow - w końcu w wielu sprawach są dobrzy czy nawet najlepsi. Ale jak będą mieć możliwość to z pracownika krew wystają
        • tanebo001 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 14:18
          Niedawno był hałas w Tesli w Niemczech o godziny pracy. Musk też się wypowiadał że pracuje po 100 godzin w tygodniu i śpi po 6 godzin na dobę. Kolejna rzecz - wypłaty w tygodniówkach i czekami. O ile wiem to nawet Tesla tak płaci. Był problem z wypłatami z Tesli w Niemczech bo banki nie chciały ich uznawać - dziś mało kto się na tym zna. Kiedyś wypisywałem czeki w pracy i to jest masakra.
        • koronka2012 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 21:30
          Wiesz co ale większość polskich korporacji zostało już przeczesana przez PIP na wszystkie strony, A poza tym nie wykorzystane urlopy jakoś obciążają wynik finansowy w związku z tym jest ogromne ciśnienie na to żeby zaległości nie było…
          Co ma znaczenie lokalnie, ale przy strukturach macierzowych niekoniecznie
      • mysiulek08 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 17:39
        wyobraz sobie, ze nasz szef, amerykanin, twierdzi, ze pracowac mamy 8h przez 5dni w tyg, lykendy sa swiete i godziny pracy tez, bo w innym przypadku sie wypalimy i nie bedziemy kreatywni i wydajni

        urlop bierzesz kiedy chcesz, wolny dzien, nie ma problemu, jeden, jedyny warunek, praca musi byc zrobiona w terminie ale terminy ustala ten, od ktorego zalezy projekt czyli osoba, ktora zna sie na rzeczy i wie, ze nie da sie czegosc zrobic w np w miesiac
        • tanebo001 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 17:54
          Wyjątek potwierdzający regułę.
          • mysiulek08 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 17:57
            amerykanskich szefow znasz tylko z seriali, prawda?
            • tanebo001 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 18:03
              Nie. Za to ty jesteś impertynencka.
              • mysiulek08 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 18:15
                oh, dziekuje za komplement smile
      • polamek100 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 19:36
        Bzdury opowidasz.
        Siadaj - Dwoja z minusem.
        Musimy cie cofnac do pierwszej klasy
    • konsta-is-me Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 14:06
      Firma amerykańska czy tylko szef ?
      Spodziewasz się takich warunków jakie masz w kontrakcie i tyle.
      O czym tu debatować?
    • rzepicha-piastowa Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 14:44
      Pracuje z Amerykanami i mialam szefowa z US przez kilka lat. Ogolnie skupiaja sie na pozytywach w komunikacji. To co dla mnie jest normalnym otwartym mowieniem o problemach, dla nich czesto jest narzekaniem, wiec warto zawsze sie zastanowic jak nadac pozytywny "spin" np. nie mowic " software nie dziala" , tylko "jesli poprawie sie funkcje x i y, to software bedzie doskonale spelnial swoja role".
      Zaskoczylo mnie jedno - Amerykanie od pierwszej rozmowy rozmawiaja z toba jak z najblizszym przyjacielem (chodzi mi o ton glosu, usmiech itp). Ogolnie sa bardzo przyjazni i otwarci w komunikacji. Ale, uwaga, to nie znaczy ze sa twoimi przyjaciolmi. Tzn. umieja wlaczyc i wylaczyc to przyjazne podejscie na zawolanie, ale zakres tematow w rozmowie jest ograniczony do pracy i spraw zupelnie neutralnych. Dla mnie na poczatku to byl duzy rozdzwiek.
      • polamek100 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 19:34
        Bardzo dobrze
        • rzepicha-piastowa Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 21:58
          ??
    • kozaki_za_kolano Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 14:48
      Będzie pił dużo słabej kawy (wody kawowej) i zalewał płatki zimnym mlekiem. Będzie się często uśmiechał.
      • polamek100 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 19:34
        Dwoja.
    • maladuza Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 17:20
      Wiele porad juz padło. Jeśli chodzi o kulturę to jest to nacja z którą pracuję mi się najlepiej. Miałam kolejno trzech szefów ze Stanów. Wolę zdecydowanie ich niż moich poprzednich szefów Polaków. Pozytywne podejście, mniej micro-managementu, przyjazne nastawienie ale bez zbytniego spoufalania sie. Dla mnie najwieksza wada jest ich brak wyrozumiałości co do dłuższego urlopu. O 3 tygodniach pod rząd mogę zapomnieć, wynegocjowałam 2 + 1 tygodnia w lipcu i sierpniu, ale też widzę że troche krzywo na to patrzą. Amerykanie biorą raczej po tygodniu urlopu i np 4 razy w roku, co dla mnie byloby nie do przyjecia. O godzinach pracy tez juz pisano, imo to zalezy od firmy, musisz o to zapytac.U mnie Amerykanie dostosowuja sie do reszty swiata i zaczynaja czesto o 6 rano takze jak nie masz problemu z praca np do 18 to powinno byc spoko.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 17:53
      Z wątku z przed 3 miesięcy to godzinnych rozmów o problemach i sposobie ich rozwiazania, gratulowania pomysłów, a problem nadal lezy i czeka na swoje 15 min.
      • auksencja15 Re: Amerykański przełożony. 30.07.23, 22:01
        Brzmi bardziej jak Norwegia albo Szwecja big_grin
    • palacinka2020 Re: Amerykański przełożony. 31.07.23, 07:28
      Jak miałam za szefa Amerykanina (normalnie w Polsce) to po pewnym czasie nasłałam na niego HRy by poszły z nim na kawę i wyjaśniły jakie prawa ma pracownik. Ogarniał urlopy (no bo sam miał 26 dni), ale w kółko mnie pytal czemu ludzie pode mną są na zwolnieniu lekarskim, skoro przysługuje tylko 2 dni zwolnienia na dziecko. Dobrze, ze nikt mu w ciąże nie zaszedł.
      • rzepicha-piastowa Re: Amerykański przełożony. 31.07.23, 08:00
        I jak poszlo z HR? Udalo sie zreformowac szefa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka