bazia_morska
30.07.23, 12:55
Wątek z przymrużeniem oka. Moimi przełożonymi zawsze byli Polacy, pracowalam z Amerykanami w firmach niemieckich, ale nie zauważyłam żadnych negatywnych cech.
Ostatnio zadzwoniła do mnie rekruterka, przedstawiła ciekawą propozycję pracy, ale podkreśliła, że bezpośrednim przełożonym będzie Amerykanin. Czego mogę się spodziewać?