Dodaj do ulubionych

Sadzonki roz z pedow

05.08.23, 19:56
Bede sie przeprowadzac w przyszlym roku, i chcialam sobie wyhodowac sadzonki z roz rosnacych przed domem, w ktorym teraz mieszkam, i posadzic je w nowym ogrodzie (jesli by mi sie je udalo ukorzenic). Nie wiem, jaka to jest odmiana, oprocz tego, ze stara, ale sa przepiekne, karminowe, pachnace i kwitnace w kolko. Planowalam sie tym zajac teraz w lecie, ale w polowie lipca ktos - nie mam pojecia kto - obcial prawie wszystkie pedy wszystkich krzewow. Zobaczylismy to po powrocie z urlopu. Kompletnie nie wiem, dlaczego ktos to zrobil, bo jest to absurdalne, ciac roze przed czyims domem, i to w lipcu, kiedy kwitna?? Jestem wk..na, ale nic nie moge poradzic sad
Pytanie mam natomiast takie: czy probowac teraz robic sadzonki z tych nielicznych pedow, ktore sie ostaly (niewiele jest takich grubosci olowka, sa ciensze plus te calkiem zdrewniale), czy czekac jeszcze, z nadzieja, ze cos odrosnie?
Obserwuj wątek
    • bistian Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 20:14
      Jeżeli masz pędy po trzy oczka, to ukorzeniaj, nie ma na co czekać, to trwa ze dwa miesiące. I tak już nie przesadzisz na zimę do gruntu, ale może będziesz mieć mocniejsze rośliny i lepiej przezimują. Przekrój ołówka jest wystarczający.
      Trzeba liczyć, że się uda z 10 sadzonek ukorzenić 2-3, jeżeli robisz to pierwszy raz. Są różne metody, ale grunt, żeby było ciepło i wilgotno, a pojemniki nie były na słońcu.
      Czasami coś ukorzeniam, ale róże mnie nie interesują.
      • gris_gris Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 20:25
        bistian napisał:

        > Jeżeli masz pędy po trzy oczka, to ukorzeniaj, nie ma na co czekać, to trwa ze
        > dwa miesiące. I tak już nie przesadzisz na zimę do gruntu, ale może będziesz mi
        > eć mocniejsze rośliny i lepiej przezimują. Przekrój ołówka jest wystarczający.
        > Trzeba liczyć, że się uda z 10 sadzonek ukorzenić 2-3, jeżeli robisz to pierwsz
        > y raz. Są różne metody, ale grunt, żeby było ciepło i wilgotno, a pojemniki nie
        > były na słońcu.
        > Czasami coś ukorzeniam, ale róże mnie nie interesują.

        Dziekuje! Wlasnie sie obawiam, ze 10 obecnie nie znajde, tak ten szaleniec zalatwil krzewy. Bede patrzec, czy sa trzy oczka. Mam pojemniki, ukorzeniacz, odpowiednia mieszanke ziemi. Czytalam, zeby przykryc sadzonki torebka foliowa (byle nie dotykala rosliny) dla utrzymania wilgoci, i ze ma stac tam, gdzie jest jasno - ale rozumiem, ze nie bezposrednio na sloncu, czyli np. szopa ogrodowa z oknem?

        Tak, na zime nie przesadze, ale wyprowadze sie stad na wiosne, wiec gdyby teraz mi sie nie udalo, to mam jeszcze potem szanse sprobowac drugi raz z nowych pedow (jesli beda w marcu? U mnie jest bardzo lagodna zima i roze czasem wtedy nawet kwitna).
        • bistian Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 20:46
          gris_gris napisała:

          > Dziekuje! Wlasnie sie obawiam, ze 10 obecnie nie znajde, tak ten szaleniec zala
          > twil krzewy. Bede patrzec, czy sa trzy oczka. Mam pojemniki, ukorzeniacz, odpow
          > iednia mieszanke ziemi. Czytalam, zeby przykryc sadzonki torebka foliowa (byle
          > nie dotykala rosliny) dla utrzymania wilgoci, i ze ma stac tam, gdzie jest jasn
          > o - ale rozumiem, ze nie bezposrednio na sloncu, czyli np. szopa ogrodowa z okn
          > em?

          Bardzo różnie ukorzeniają, każdy ma własny system. Przykrywają słoikiem, folią, różnie. Niektórzy zostawiają w jasnym, ale ograniczają liczbę liści do minimum, ale liście tną w połowie.

          Jeżeli masz zdrewniałe łodygi, nawet leżące gdzieś obok, może spróbować ukorzenić w wodzie. Ja to robię tak, że tnę sekatorem od dołu, aż będzie zielony przekrój gdzieś przed węzłem. Wtedy biorę pęczek takich patyków i wkładam do pojemnika, gdzie jest mało wody na dnie, jakieś 2 cm. To do ciemnego i trzeba sprawdzać często, czy jest woda. Garbniki z kory blokują bakterie i pleśnie przed rozwojem, dlatego ma być trochę masy z kory i mało wody.

          > Tak, na zime nie przesadze, ale wyprowadze sie stad na wiosne, wiec gdyby teraz
          > mi sie nie udalo, to mam jeszcze potem szanse sprobowac drugi raz z nowych ped
          > ow (jesli beda w marcu? U mnie jest bardzo lagodna zima i roze czasem wtedy naw
          > et kwitna).

          Robię sadzonki z pędów w marcu i kwietniu, przesadzam do gruntu w maju. Jeżeli nie śpią w marcu, to można pociąć na trzy oczka i oberwać liście i to wsadzić nie przejmując się zbytnio. Grube pędy i te najcieńsze, według mnie, są dużo trudniejsze do ukorzenienia, grube nie będą chciały się ukorzenić, a cienkie uschną, zanim roślina będzie samodzielna.
          • gris_gris Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 20:54

            >
            >
            > Jeżeli masz zdrewniałe łodygi, nawet leżące gdzieś obok, może spróbować ukorzen
            > ić w wodzie. Ja to robię tak, że tnę sekatorem od dołu, aż będzie zielony przek
            > rój gdzieś przed węzłem. Wtedy biorę pęczek takich patyków i wkładam do pojemni
            > ka, gdzie jest mało wody na dnie, jakieś 2 cm. To do ciemnego i trzeba sprawdza
            > ć często, czy jest woda. Garbniki z kory blokują bakterie i pleśnie przed rozwo
            > jem, dlatego ma być trochę masy z kory i mało wody.

            Dzieki wielkie, sprobuje, bo szaleniec zostawil wszystkie obciete pedy na ziemi, wiec sa to obecnie patyki sad
            A czy wtedy tez im robic naciecia pionowe na koncu, jak swiezym pedom, czy tak po prostu wlozyc do sloika?
            >
            > > Tak, na zime nie przesadze, ale wyprowadze sie stad na wiosne, wiec gdyby
            > teraz
            > > mi sie nie udalo, to mam jeszcze potem szanse sprobowac drugi raz z nowy
            > ch ped
            > > ow (jesli beda w marcu? U mnie jest bardzo lagodna zima i roze czasem wte
            > dy naw
            > > et kwitna).
            >
            > Robię sadzonki z pędów w marcu i kwietniu, przesadzam do gruntu w maju. Jeżeli
            > nie śpią w marcu, to można pociąć na trzy oczka i oberwać liście i to wsadzić n
            > ie przejmując się zbytnio.

            Ale wsadzic od razu do gruntu, czy ukorzeniac najpierw?

            Grube pędy i te najcieńsze, według mnie, są dużo tru
            > dniejsze do ukorzenienia, grube nie będą chciały się ukorzenić, a cienkie uschn
            > ą, zanim roślina będzie samodzielna.

            Tak, o tym wiem, dlatego mi zalezalo na tych odpowiednich, ktorych bylo przedtem duzo. A czy brac te czerwone, nowe pedy, czy dac im spokoj, zeby krzew sie odrodzil?

            • bistian Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 21:10
              gris_gris napisała:

              > Dzieki wielkie, sprobuje, bo szaleniec zostawil wszystkie obciete pedy na ziemi
              > , wiec sa to obecnie patyki sad
              > A czy wtedy tez im robic naciecia pionowe na koncu, jak swiezym pedom, czy tak
              > po prostu wlozyc do sloika?

              Tniesz od dołu do góry, żeby sprawdzić czy jest zielone w środku. Jeżeli nie będzie zielone, to już wyschło, więc się nie nadaje. Jeżeli jest zielone i widać, że nieprzesuszone, to można spróbować ukorzenić w wodzie, w ziemi raczej już nie wyjdzie. Wkładam w pojemnik po sałatce, ile się zmieści i zalewam małą ilością wody. Jeżeli ma puścić, to puści po 2-3 tygodniach, wtedy do ziemi.

              > Ale wsadzic od razu do gruntu, czy ukorzeniac najpierw?

              Ukorzeniacz nie szkodzi, jeżeli masz, możesz wetknąć przed włożeniem do ziemi.
              Ja ukorzeniam bez ukorzeniacza, bez opieki mam skuteczność około 40%, winogrona mam 100%, ale ukorzeniam wyłącznie w wodzie, bo szybciej i dla mnie bezproblemowo.

              > Tak, o tym wiem, dlatego mi zalezalo na tych odpowiednich, ktorych bylo przedte
              > m duzo. A czy brac te czerwone, nowe pedy, czy dac im spokoj, zeby krzew sie od
              > rodzil?

              Twój wybór, ale nie próbuj z zielonymi, wyschną albo zje je grzyb, to już trzeba umieć, do tego stosują obowiązkowo środki grzybobójcze, wszystko sterylizują, według mnie, szkoda próbować i się zniechęcać na początku.
              • gris_gris Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 21:19

                >
                > > Tak, o tym wiem, dlatego mi zalezalo na tych odpowiednich, ktorych bylo p
                > rzedte
                > > m duzo. A czy brac te czerwone, nowe pedy, czy dac im spokoj, zeby krzew
                > sie od
                > > rodzil?
                >
                > Twój wybór, ale nie próbuj z zielonymi, wyschną albo zje je grzyb, to już trzeb
                > a umieć, do tego stosują obowiązkowo środki grzybobójcze, wszystko sterylizują,
                > według mnie, szkoda próbować i się zniechęcać na początku.

                To juz ostatnie pytanie: z zielonymi, czyli jakimi? Bo wszystkie niezdrewniale sa zielone, wiec sie zastanawiam, czy dobrze zrozumialam, czy odradzasz jakiekolwiek inne niz "patyki"? Boa ja mialam zamiar obciac te standardowe, zielone, nie za cienkie, z min trzema oczkami. Dziekuje z gory za Twoja cierpliwosc w tlumaczeniu!
                • bistian Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 21:30
                  gris_gris napisała:

                  > To juz ostatnie pytanie: z zielonymi, czyli jakimi? Bo wszystkie niezdrewniale
                  > sa zielone, wiec sie zastanawiam, czy dobrze zrozumialam, czy odradzasz jakieko
                  > lwiek inne niz "patyki"? Boa ja mialam zamiar obciac te standardowe, zielone, n
                  > ie za cienkie, z min trzema oczkami. Dziekuje z gory za Twoja cierpliwosc w tlu
                  > maczeniu!

                  Zielone patyki, to te z nowe, od góry cięte, więc nie dość, że zielone, to jeszcze cienkie. Ja się za takie nie biorę, bo albo uschną, albo je zje grzyb.
                  Przymierzam się już jakiś czas do robienia sadzonek malin z młodych pędów wierzchołkowych, ale na razie sobie odpuszczam, bo mnie pokona grzyb.

                  Najprościej, to trochę naciąć przy węźle, żeby pokaleczyć, to przygiąć do ziemi i przysypać, to odkłady poziome, tak się fajnie rozmnaża jeżyny. Możesz też zrobić odkłady pionowe, trochę pokaleczyć przy węzłach i przysypać ziemią te nowe pędy. Na wiosnę odkopiesz, odetniesz i masz gotowe rośliny.
    • samaasma Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 20:50
      Jejku ty znowu z tymi różami
      daj spokój to obcięcie był znak z niebios żebyś te róże porzuciła i sobie zrobiła jakiś modny fajny Ogródek nie z roślinami które hodowano w czasie stanu wojennego
      • bistian Re: Sadzonki roz z pedow 05.08.23, 20:55
        samaasma napisał(a):

        > Jejku ty znowu z tymi różami
        > daj spokój to obcięcie był znak z niebios żebyś te róże porzuciła i sobie zrobi
        > ła jakiś modny fajny Ogródek nie z roślinami które hodowano w czasie stanu woje
        > nnego

        Byłem w piątek na wycieczce. Ładne wzgórze, na szczycie ruiny, wokół wzgórza ścieżka i co kawałek inny gatunek róż z opisem. Fajny pomysł.
    • sueellen Re: Sadzonki roz z pedow 06.08.23, 10:58
      Ukorzenialam różne krzewy z powodzeniem ale róże nigdy mi nie wyszły.. lawenda i róże to moje ukochane rośliny ale zawsze je kupuję bo samodzielne rozsiewanie mi nie wychodzi i już 😞
      • gris_gris Re: Sadzonki roz z pedow 06.08.23, 11:16
        sueellen napisała:

        > Ukorzenialam różne krzewy z powodzeniem ale róże nigdy mi nie wyszły.. lawenda
        > i róże to moje ukochane rośliny ale zawsze je kupuję bo samodzielne rozsiewanie
        > mi nie wychodzi i już 😞


        Tak, wiem, ze moze sie nie udać, ale sprobuje, bo nawet gdybym chciała kupic te odmianę, to nie wiem, co to jest. Sa absolutnie obłędne. Zobacze pozniej, czy cokolwiek kwitnie i czy da sie zrobic dobre zdjecie, moze ktos rozpozna.
        • sueellen Re: Sadzonki roz z pedow 06.08.23, 11:20
          Pewnie, spróbuj, ale zrób dużo z różnych gałązek.
      • bistian Re: Sadzonki roz z pedow 06.08.23, 11:24
        sueellen napisała:

        > Ukorzenialam różne krzewy z powodzeniem ale róże nigdy mi nie wyszły.. lawenda
        > i róże to moje ukochane rośliny ale zawsze je kupuję bo samodzielne rozsiewanie
        > mi nie wychodzi i już 😞

        Oglądałem film z ukorzeniania róż, gość stosuje kaptan jako środek grzybobójczy z obu stron pędu, do tego ukorzenia w piasku, żeby nie było infekcji. Nie przypomnę sobie nazwiska, ale jest kobieta, która ma szkółkę i ukorzenia bardzo wiele roślin, nawet tych bardzo trudnych do ukorzenienia i ona to robi w trocinach, pewno też z powodu utrzymywania wilgoci i zapobiegania chorobom grzybowym.
        Trzeba próbować, aż się uda big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka