Dodaj do ulubionych

W środę miałam operację

12.08.23, 01:16
Wszystko pięknie wygląda, rtg wręcz pokazuje perfekcyjną robotę lekarzy. Rana jest czysta i sucha.. a ja do tej pory nie zrobiłam nawet jednego kroku? Na razie udało mi się stanąć na dwóch nogach. Dwie wcześniejsze próby skończyły się fiaskiem. Ból całej nogi jest tak silny, że dwa razy zemdlałam.
A ja się już szykowałam na wyjście do domu w niedzielę..
Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: W środę miałam operację 12.08.23, 01:34
      Rosa, to może być w głowie. Mnie po operacji też momentalnie pionizowali i myślałam, że po prostu nie dam rady, padnę tam w szpitalu i nie wstanę - nie było dyskusji, musiałam wstać. Zebrałam całą siłę woli i poszłam.
      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 02:07
        Ależ ja się rwałam pierwsza do wstania. Przechwalałam, następnym razem to zrobię i to tak, ze im oczy na szypułkach zawisną! No i co? Czekam na cud. Na razie..
        • snakelilith Re: W środę miałam operację 12.08.23, 11:02
          Nie będzie żadnego cudu i śmieszne jest, że ze swoim doświadczeniem szpitalno- medycznym na niego czekałaś. Po operacji tego typu nigdy nie jest lepiej, najczęściej jest na początku duużo gorzej. Dopiero rehabilitacja, trud, samozaparcie i silna wola mogą przynieść jakieś efekty, ale w twoim przypadku to mało prawdopodobne, jakkolowiek brutalnie to brzmi. W swoim młodym przecież jeszcze wieku jesteś wrakiem fizycznym, a jeszcze bardziej mentalnym. Masz choroby/ból/cierpienie wżarte w mózg i połączenia nerwowe, to, że zejdziesz kiedykolwiek z morfiny, byłoby cudem. Musiałabyś tego chcieć, a nie jedynie czekać, że lekarze i ciało zrobią to za ciebie.
          Zresztą, masz tzw. sekundarne korzyści z bycia cierpiącą, tak naprawdę nie chcesz być zdrową, samodzielną osobą i to już tak się utrwaliło w twojej psychice, że nawet nie zauważasz. No ale biedna, biedna rosa, bo chyba tego tu oczekujesz.....
          • nowel1 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:24
            Jakie ty masz deficyty, że potrzebujesz się tu kreować na diagnostę roku, wyrocznię i wielkiego sędziego? Zaprawdę, milczenie jest złotem.
            • snakelilith Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:36
              To nie deficyty, a kompetencje. Coś, czego ani ty, ani rosa nie posiadacie.
              • nowel1 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:31
                Nie masz pojęcia o moich kompetencjach, to raz. Dwa, kompetencja oznacza także umiejętność oceny, kiedy i w jaki sposób należy stawiać diagnozy i udzielać rad.
            • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:24
              ale Snake ma racje.
              Rosa w swojej naiwnosci albo glupocie, sadzila (zapewnie wbrew opiniom lekarzy), ze po rozleglej operacji ortopedycznej, na drugi dzien wstanie na nogi i wszystko bedzie cacy, tak to zreszta przedstawiala, przeciez ona nie jest wiotka lelija, wysortowana, z miesniami jak stal, ktore same cialo poniosa, tylko 'baba' z z wieloma przypadlosciami, raczej otyla (chyba o tym pisala), w wieku okolo 50, z kompletnym zanikiem miesni, przez lata bez aktywnosci fizycznej itp, to jak ma sprostac ciezkiej pracy jaka ja czeka po takiej operacji?
              jesli bedzie w stanie za kilka/kilkanascie miesiecy poruszac sie bez balkonika, ale z kulami, to wlasnie bedzie ten cud

              ja po dosc banalnej operacji stopy, dopiero po okolo pol roku stanelam solidnie na nogi, po drugiej poprawkowej to bedzie raczej rok i wiem, ze nie bedzie tak latwo jak za pierwszym razem
              • gaskama Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:46
                Rany, skąd wy to wszystko wiecie?
                • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:47
                  no jak skad? z forum, to zadna wiedza tajemna
                • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:00
                  Dopowiedziały sobie. Nigdzie i nigdy nie pisałam tego, co mi tu niektóre panie zarzucają i na podstawie czego stawiają diagnozy. Taki mysiulek np..
              • samaasma Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:55
                Dziewczyny nie oszukujmy się
                prawda jest taka że jakiekolwiek wyjście do szpitala i operacje powoduje uszczerbek na zdrowiu i na dłuższą metę pogarsza poziom życia
                Niby jedna rzecz naprawiona a tutaj kolejne przecięte i zniszczone i człowiek musi się już odwracać stronę cmentarza
              • nenia1 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:58
                mysiulek08 napisała:

                > ale Snake ma racje.
                > Rosa w swojej naiwnosci albo glupocie, sadzila (zapewnie wbrew opiniom lekarzy)
                > , ze po rozleglej operacji ortopedycznej, na drugi dzien wstanie na nogi i wszy
                > stko bedzie cacy, tak to zreszta przedstawiala, przeciez ona nie jest wiotka le
                > lija, wysortowana, z miesniami jak stal, ktore same cialo poniosa, tylko 'baba'
                > z z wieloma przypadlosciami, raczej otyla (chyba o tym pisala), w wieku okolo
                > 50, z kompletnym zanikiem miesni, przez lata bez aktywnosci fizycznej itp, to j
                > ak ma sprostac ciezkiej pracy jaka ja czeka po takiej operacji?

                raczej z dużymi wahaniami wagi. I może dlatego, że od lat cierpi, choruje, przeszła ileś
                operacji, łącznie z zagrożeniem życia, jedno jej się sypie od drugiego (tak bywa przy poważnych
                schorzeniach) ma po prostu trudniej być racjonalną i twardo myślącą ematką. Bo jakoś tak dziwnie zawsze
                się pisze o wpływie psychiki na zdrowie. Tymczasem zdrowie na psychikę wpływa równie mocno.
                • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 18:13
                  u niej zawsze jest zagrozenie zycia
                  a na reszta, coz, broni sie przed psychiatra to ma efekty
            • manon.lescaut4 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:29
              Snake ma racje, a ja przy okazji zapytam.
              Mam podobny przypadek w bliskim otoczeniu. Podobny pod względem blokady psychicznej, marazmu i przyzwyczajenia się do bólu/ niesprawności.
              Co taka osoba powinna zrobić, by naprawdę sobie pomoc?
              • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:56
                manon.lescaut4 napisał(a):


                > Co taka osoba powinna zrobić, by naprawdę sobie pomoc?

                zechcieć pomocy, to fundamentalne, siłą jej leczyć nie będą. siłą to można co najwyżej zapodać farmaceutyki człowiekowi, z nadzieją, że zacznie myśleć na tyle rozsądkowo, żeby się poddać terapii psychiatrycznej czy tam psychologicznej.
                • manon.lescaut4 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 18:23
                  Tylko, ze ona chce i (to duży plus) w przeciwieństwie do Rosy zdaje sobie sprawę z podłoża psychicznego swoich problemów. Nie wiem, czy się zdecyduje na psychoterapię, na razie walczy z agorafobia nabyta przez lata chorowania.
                  • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 12.08.23, 18:30
                    manon.lescaut4 napisał(a):

                    > Tylko, ze ona chce i (to duży plus) w przeciwieństwie do Rosy zdaje sobie spraw
                    > ę z podłoża psychicznego swoich problemów. Nie wiem, czy się zdecyduje na psych
                    > oterapię, na razie walczy z agorafobia nabyta przez lata chorowania.

                    no to jak chce, to najpierw leki, a potem dołożyć terapię
                    • manon.lescaut4 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 19:32
                      Porozmawiam z nią przy następnej okazji, mam nadzieje, ze będzie to jutro i uda mi się znowu ja wyciągnąć z domu. Thx
              • blasckbird13 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:57
                manon.lescaut4 napisał(a):

                > Co taka osoba powinna zrobić, by naprawdę sobie pomoc?
                Chcieć.
              • alewcale Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:52
                Zrozumieć, że jak samemu sobie nie pomożesz to ci nikt nie pomoże. Tylko nie każdy ma siłę to zrozumieć i czasem trzeba dużo czasu, żeby do tego dpjrzeć.
              • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:04
                Ani snake, ani tym bardziej ty nie macie racji. Ale klepcie się dalej po pleckach i poprawiajcie sobie nastrój cudzym kosztem. Enjoy 😁
        • ayelen40 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 11:35
          A co mówią lekarze?
          • snakelilith Re: W środę miałam operację 12.08.23, 11:51
            A co mają mówić? Przecież oni nie wiedzą, jak dany pacjent zareaguje, bo stopień zniszczenia organizmu nie przekłada się na odczuwany z tego powodu dyskomfort. To wypadkowa wielu czynników. Lekarze mają jakieś tam średnie dla danej grupy wiekowej, ale rosa na pewno do tych średnich nie pasuje. Jej zawsze zdarzają się przecież jakieś niespodziewane trudności.
            Więc jedna osoba z taką dolegliwością wstanie szybko, zacznie ćwiczyć i wróci do jako takiej sprawności, a druga w identycznym stanie wyjściowym zostanie do końca życia inwalidą na silnych środkach przeciwbólowych.
            U rosy problemem jest, że ona jest ogólnie w złym stanie sprawności, więc ma bardzo ograniczone możliwości. Jak w tym wieku przez tyle czasu ograniczało się ruch, to mięśnie są w opłakanym stanie i nie ułatwią jej teraz sprawy, a staw i kości nie wrócą do stanu fabrycznego, to przecież nie jest wykonalne, żadną operacją.
            • ayelen40 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 11:55
              No tak. Czyli chyba tak, jak ktoś mi zwrócił tutaj uwagę, to nie do końca przypadek, że moja mama wybiera wybitnie kiepskich lekarzy. I tak było całe życie, a jak się jej mówiło, by poszła do innego, no to jak to przeciez. A w rzeczywistości bała się po prostu tych dobrych z dokładną diagnostyką, bo a nuż coś znajdą. No to ma.
              • snakelilith Re: W środę miałam operację 12.08.23, 12:00
                Nic z tego co napisałaś nie rozumiem. Ale by było jasne - problem rosy nie są lekarze, a sama rosa.
                • ayelen40 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 12:17
                  Trochę chaotycznie napisałam to fakt. Po prostu są osoby, które zawsze źle trafia, mają pecha etc. A w rzeczywistości same do tego chyba dążą, czy to że strachu, czy by móc kwękać i zatruwać otoczenie bądź być przez nie żałowanym. Szkoda życia na takie podejście.
            • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 12.08.23, 12:20
              1000/1000, jak pisuje autorka.
              Tu trzeba będzie wykonać dziki wysiłek. Nie wątpię, że obiektywnie możliwy do wykonania, ale obawiam się że w rzeczonym przypadku prędzej przytrafi się kolejna katastrofa niż rozpocznie proces zdrowienia.
    • aluszka97 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 08:01
      No niestety potrzeba cierpliwości. Każdy inaczej czuje się po operacji. Ja już nastawiłam się, żeby nie panikować i przyjmować ból, że nic złego się nie dzieje. W tamtym roku miałam operację ręki, bardzo długo odczuwałam silny ból. Teraz jeszcze się zdarza, gdy złapię coś ciężkiego w nieodpowiedni sposób. Teraz jestem 6 tyg po operacji nogi. Lekarz powiedział, że następnego dnia po operacji spokojnie będę mogła pójść do łazienki. Absolutnie nie było takiej możliwości, ból był tak silny, że nawet nie próbowałam stanąć na tej nodze. Każdy delikatny ruch już sprawiał ogromny ból. Teraz po 6 tygodniach nadal nie mogę stanąć normalnie, tylko bardzo powoli muszę ustawiać nogę i dopiero delikatnie przenosić na nią ciężar. Chodzę wolniej niż ślimak. Daj sobie czas, pozwól żeby wszystko się goiło. Ja sobie daję rok na dojście do siebie.
    • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 12.08.23, 08:02
      Pisałam ci już o tym, to posądzałaś mnie o hejterstwo. Problemem jest, że twoja chęć zdrowienia jest jedynie deklaratywna. Krok w zdrowie to koniec narzucania innym obowiązku opieki nad sobą, przed czym mniej lub bardziej podświadomie się bronisz.
      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:11
        Powiedz mi jak w kilka dni po operacji mam się stać samodzielna i niepotrzebująca pomocy? Trzykrotnie i szczerze chciałam wstać i podjęłam próby, żeby to zrobić. Pierwsze dwie skończyły się zemdleniami z bólu. Za trzecim razem udało mi się postać jakieś 30 sekund. Dzisiaj kolejne fizjo i tym razem mam nadzieję, że zrobię ze dwa kroki. To już będzie wielki sukces.
        Nie rozumiem skąd ten ból, tak straszny i zawzięty?
        • figa_z_makiem99 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:28
          Każdy inaczej odczuwa ból i każdy reaguje inaczej na zabiegi, operacje. Tak samo jak z porodem, jedne wstają od razu, inne boli. Będzie dobrze, potrzebujesz więcej czasu.
        • berdebul Re: W środę miałam operację 12.08.23, 15:06
          Zaniki mięśni.
        • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 12.08.23, 15:11
          rosapulchra-0 napisała:

          > Powiedz mi jak w kilka dni po operacji mam się stać samodzielna i niepotrzebują
          > ca pomocy?

          Koleżanko, od lat ocierasz się jak nie o śmierć, to o kalectwo. OD LAT. od lat również detalicznie opisujesz swoje dolegliwości, miałaś już chorą wątrobę, cukrzycę, zatory w nogach, chory żołądek i wyszukiwarka-wie-co jeszcze. Od lat nie możesz wyzdrowieć, chociaż deklaratywnie bardzo chcesz, oczywiście. Takie rzeczy w przyrodzie nie występują bez powodu, ty uwielbiasz być chora, rozprawiać o tym i szukać poklasku dla swojej dzielności. I to jest najbardziej niezdrowe. EOT na momencik.
          • panna.nasturcja Re: W środę miałam operację 12.08.23, 15:17
            Miała przecież umrzeć przed ślubem córki…
            To się naprawdę leczy. U psychiatry i psychoterapeuty, są też specjaliści od skutków traumy wczesnodziecięcej. Ale to trzeba chcieć.
        • ayelen40 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 15:11
          Dziewczyno, miałaś bardzo poważną operację. Po wycięciu "głupiej" zmiany z piersi (cięcie na 4 cm do połowy głębokości piersi) miałam dosc długo dość nieprzyjemny ból, a u Ciebie to staw biodrowy, nie ma co porównywać nawet. Po prostu potrzebujesz czasu.
          • alewcale Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:55
            Popieram. Czasu trzeba. Te tutaj mądrale przysrale niech sobie piszą i się nie przejmuj. Niestety, ale jak się ma problemy to z reguły można liczyć tylko na siebie.
        • snakelilith Re: W środę miałam operację 12.08.23, 15:31
          rosapulchra-0 napisała:

          > Pierwsze dwie skończyły się zemdleniami z bólu.

          Przestań pyerdolić rosa. Przecież przed operacją byłaś bardzo długo na morfinowych plastrach, czy innych opiatach. Tego się tak nie odstawia od razu, bo miałabyś dodatkowo inne problemy do tych pooperacyjnych. Do tego po takich operacjach zawsze podaje się też środki przeciwbólowe. Więc owszem, komfortu nie ma, ale to że dzień po operacji mdlejesz z bólu napompowana po brzegi dragami, to są bzdury na resorach. Jesteś kłamczuchą szukającą tylko atencji.
          • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 18:22
            Jesteś głupsza niż myślałam. To że ty nie odczuwasz bólu lub wyobrażasz sobie, że po morfinie ból mija jak złoto, to spieszę wyrównać twoje braki w wiedzy. Ból nie mija, człowiek w różnym stopniu odczuwa ból. I mimo podanej morfina nadal czuje ból. Czasem w mniejszym, czasem w większym stopniu. Ja, mimo brania morfiny kilka lat, na drugi dzień po operacji I kolejny przy próbie postawienia mnie na nogi po prostu zemdlałam z bólu. Nie musisz mi wierzyć, ale nie jestem jedynym przykładem na świecie, który miał podobne doświadczenia.
            • taniarada Re: W środę miałam operację 12.08.23, 18:34
              Pewnie że nie mija zwłaszcza w chorobie nowotworowej .Nie wiem jak w zastrzyku ,ale doustnie trzeba brać określoną dawkę i co inne siada .Łagodzi nie zwalcza ból..Kumpel umierał kiedyś .W Twoim przypadku to inna historia i musisz być cierpliwa .
            • snakelilith Re: W środę miałam operację 12.08.23, 22:46
              rosapulchra-0 napisała:

              > Jesteś głupsza niż myślałam.

              Acha, ja jestem głupia. big_grin Tobie tylko po operacji zmniejszenia żołądka dano drugą szansę w życiu. Zamiast ją wykorzystać i zacząć zdrowo żyć, sensownie jeść, uprawiać sport, zająć się spapraną psychiką i się jakoś ogarnąć, postanowiłaś leniwa buło, pielęgnować swoje schizy. I się dorobiłaś - cukrzycy, zatorów i uj wie czego jeszcze. Masz dopiero 50 lat i już jeden sztuczny staw, a w planie następny. Nikt mi nie powie, że to dopust boży, albo inny pech, jesteś wrakiem na własne życzenie. Poproś więc teraz o więcej morfiny, mądralo.
              • brenya78 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 23:02
                "Zamiast ją wykorzystać i zacząć zdrowo żyć, sensownie jeść, uprawiać sport, zająć się spapraną psychiką i się jakoś ogarnąć, postanowiłaś leniwa buło, pielęgnować swoje schizy. I się dorobiłaś - cukrzycy, zatorów i uj wie czego jeszcze. Masz dopiero 50 lat i już jeden sztuczny staw, a w planie następny. Nikt mi nie powie, że to dopust boży, albo inny pech, jesteś wrakiem na własne życzenie. P"

                Jak nigdy zgodzę sie ze Snakowa, chociaż podobno leżącego (Rosy) się nie kopie.
                Dla mnie najbardziej kuriozalne było złamanie barku przez biedna Rose która wybrała się na maly spacerek, na który iść nie powinna i spadla że schodka, choć można było przewidziec taki obrót wydarzeń zanim wstała z krzesła.
          • abidja Re: W środę miałam operację 13.08.23, 00:19
            snakelilith napisała:

            > rosapulchra-0 napisała:
            >
            > > Pierwsze dwie skończyły się zemdleniami z bólu.
            >
            > Przestań pyerdolić rosa. Przecież przed operacją byłaś bardzo długo na morfinow
            > ych plastrach, czy innych opiatach. Tego się tak nie odstawia od razu, bo miała
            > byś dodatkowo inne problemy do tych pooperacyjnych. Do tego po takich operacjac
            > h zawsze podaje się też środki przeciwbólowe. Więc owszem, komfortu nie ma, ale
            > to że dzień po operacji mdlejesz z bólu napompowana po brzegi dragami, to są
            > bzdury na resorach. Jesteś kłamczuchą szukającą tylko atencji.


            Niestety, nie masz racji.
            Zdarza sie,ze po operacjach, na lekach, opiatach, morfinie ( gdy nigdy sie wczesniej jej nie brako, wiec brak efektu przyzwyczajenia ciala ) pomimo powtorzonych dawek bol nadal jest odczuwalny jaki niekomfortowy lub silny.
            Wiec tak, Rosa ma prawo odczuwac bol. Pomimo faktu jak bardzo jej nie lubisz, to jej doswiadczenie, jej bol.
            A skoro uwazasz ja za kłamczuche i atencjuszke na h...tu przychodzisz?! Ulzyc sobie? Idz pobiegaj. Zdrowsze i nikogo nie krzywdzi.

            • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 00:45
              abidja napisała:


              > Zdarza sie,ze po operacjach, na lekach, opiatach, morfinie ( gdy nigdy sie wcze
              > sniej jej nie brako, wiec brak efektu przyzwyczajenia ciala ) pomimo powtorzony
              > ch dawek bol nadal jest odczuwalny jaki niekomfortowy lub silny.

              Nie no, nie mów. Nie wiedziałam, że po opercjach odczuwa się ból. uncertain To sarkazm, jakbyś nie wiedziała.
              A rosę nie "nie lubię", choć pamiętam dokładnie jak dowaliła się do mnie zaraz przy moim pierwszym wpisie na forum. Ja po prostu nie lubię ludzi, którzy zgrywają się na ofiary losu. Nie znoszę wręcz słabych ludzi.
              Pobiegać też nie pójdę, bo mam spierniczone kolano i żyję z tym od wielu lat. Zamiast pierdzieć jednak w kanapę, rozczulać się nad sobą i patrzeć jak od postępującego bezruchu zaczynają się sypać kolejne rzeczy, wybieram sporty, które dają się w mojej sytuacji uprawiać. I dobrze pamiętam, jak po operacji kolana zaczynałam trenować na rowerze. Wytrzymałam kilka sekund i potem ryczałam godzinę, bo bolało jak uj, ale powiedziałam sobie, że nie popuszczę. To zresztą nie jedyna bolesna przypadłość, która mi się w życiu zdarzyła i męczyła wiele miesięcy. Także takie z koniecznością czasowego przyjmowania opiatów. Więc nie pouczaj mnie, co mam robić.



              • daltonka Re: W środę miałam operację 13.08.23, 07:04
                Wg mnie główny problem r to mitomania…
              • frntta666 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 08:52
                Ja, ja, ja- patrzcie na mnie! Jestes tak samo anormalna jak rosa i tez nic z tym nie robisz. Zastosuj swoje swiatle rady do siebie, bo juz sie nie da tych twoich wscieklych bluzgow czytac. Pogarsza ci sie ewidentnie, zamieniasz to forum w rynsztok.
                • ilewazy.cie Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:17
                  No, obleśna baba, aż się na forum nie chce wchodzić.
              • black_halo Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:06
                O, co za dramatyzm! Naprawdę hipnotyzujące, jak pozornie sprawna i zdrowa starsza pani potrafi zamienić zwykłe schorzenie kolana w tragikomedię. Bolesne schoerzenia kolan u zdrowych, szczuplych i wysportowanych osob raczej sie nie pojawiaja a jesli juz to dlatego, ze w pogoni za jakimis osiagami nadwyrezyli cialo.

                Skad sie wziely te okropne przypadlosci, ktore wymagaly az przyjmowania opiatow? Czyz niz moglas po prostu isc do psychologa albo pomedytowac i przekonac swoj mozg, ze przeciez wcale nie boli tak bardzo?

                Ach, ta znakomita sztuka portretowania samej siebie jako bohaterskiej męczennicy, ktora pedaluje na rowerku stacjonarnym pomimo bolu i potem ryczy przez godzine w kontrascie do leniwej rosy, krora z cala pewnoscia mogla by byc zdrowa, gdyby tylko zechciala.
                • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:40
                  black_halo napisała:

                  > O, co za dramatyzm!


                  O jaka histeria. Po pierwsze, nie mam skłonności do obwieszczania światu w kolejnych koloryzowanych wątkach o moich słabościach, więc forum mogło myśleć, że jestem zdrowa i nic mi nie dolega. Ala ja mam pewne genetycznie uwarunkowane schorzenie dotyczące stawów i kręgosłupa, więc tak naprawdę wcale nie jestem zdrowa. I nigdy nie goniłam za osiągnięciami, kolejna leniwa buło, a moje zainteresowanie sportem jest czysto pragmatyczne i ma na celu utrzymanie sprawności do jak najpóźniejszego wieku. Teraz mam 56lat, jestem starsza od rosy i wielu formek, i jestem od wielu o wiele sprawniejsza. Mam przy tym tylko powtarzające się stany zapalne w kręgosłupie, co dziadowsko czasem boli, ale gdybym nie uprawiała sportu i nie zwracała uwagi na odżywianie, to nie bolałoby wcale mniej.
                  I nie tylko medytuję, ale uprawiam autogenny trenning, dbam o redukcję stresu, chodziłam na jogę, tai chi, taniec brzucha i próbowałam wielu rzeczy, by sobie mentalnie pomóc i nie czuć się ofiarą. Także by nie łykać tyle piguł, bo wiem, że to ani dobre dla wątroby, ani nerek i kiedyś może się zemścić w postaci innych problemów. Takie buły jak rosa nie zrobiły nawet małej części tej pracy, a jęczą ciągle jak im ciężko, więc nie wiem kto tu się prezentuje jako męczęnnica, ale na pewno nie ja. A ty? Schudłaś już, czy ciągle pieścisz się nad sobą, że nie da rady i walisz na pocieszenie browara?



                  • black_halo Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:07
                    Forum na pewno nie moglo myslec, ze jestes zdrowa bowiem ilosc jadu, ktory z siebie wylewasz swiadczy o powaznych schorzeniach psychicznych.

                    Nazywanie mnie leniwa bula nie ma racji bytu bowiem sport uprawiam a do tego jeszcze mam normalna prace na caly etat (ty pisalas gdzies, ze pracujesz zaledwie 30 godzin w tygodniu) i po tej pracy mam tez rozne inne obowiazki, ktore jakby nie chca sie za mnie same wykonywac. Natomiast w wieku prawie 40 lat mam tak, ze nie biore zadnych tabletek na stale. Zadnych. Nic mnie nie boli, nie chodze po lekarzach, nie uzalam sie nad soba na forum jak to plakalam przez godzine bo przez pare sekund pojechalam na rowerku po operacji, probujac zdyskredytowac bol innej forumki. I to pomimo tego, ze nadal mam nadwage i codziennie spedzam tak 1.5 godziny w samochodzie a do tego niedawno przeszlam przez rozwod.

                    Jakims cudem pacz pani specjalistko od wszystkiego, pozbylam sie nawet nadcisnienia i niedoczynnosci tarczycy ale na pewno nie dlatego, ze postanowilam zgrywac bohetera i zmuszac swoje cialo do czegos co powoduje dyskomfort. Jest jeszcze gorzej, ja nietoleruje zadnego dyskomfortu w swoim zyciu i jak na silowni poczuje najmniejszy bol bo natychmiast przerywam cwiczenie. Robie tylko i wylacznie to co jest przyjemne, jem tylko to co mi smakuje (i schudlam od tego nawet) i z pogarda patrze na wszystkich, ktorzy robia cokolwiek wbrew sobie. Smiem twierdzic, ze nawet pomimo nadwagi jestem, bylam i zawsze bede zdrowsza od ciebie a do tego znacznie przyjemniejsza w obyciu.
                    • abidja Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:21
                      Tak na poboczu dyskusji. 30 godzin tygodniowo to nie jest mało.
                      Ja ograniczam ilosc pracy. Ze wzg na wlasna wygode i zdrowie i ze zwyczajnie chce pozyc a nie zyc by pracowac.
                      Takze wypominanie komus pracy 30 h w tygodniu uwazam za szkodliwe.
                    • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:40
                      black_halo napisała:


                      > Nazywanie mnie leniwa bula nie ma racji bytu bowiem sport uprawiam a do tego je
                      > szcze mam normalna prace na caly etat

                      Twoje zdrowie goowno mnie interesuje, dopóki nie będziesz zgrywać sią na ofiarę stulecia i przeżywać każdego pierdnięcia jak rosa. Ale nadciśnienie przed 40 tką nie brzmi korzystnie, dobrze, że się pozbierałaś, nawet z pracą na cały etat. big_grin Daj rosie, może kilka dobrych rad. Może od ciebie posłucha. Zaryzykuję jednak powątpić. big_grin

                      • black_halo Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:50
                        Jedyna osoba, ktora sie zgrywa na ofiare stulecia jestes ty sama. To ty uwazasz, ze jestes niedoceniana, pomimo tego, ze niesiesz kruzganek oswiaty nieogarnietym forumkom, opakowany w jad, zolc i fetor tego co sie wylewa z glebi twoich zwojow mozgowych.

                        To ty piszesz jakie to masz straszne genetyczne choroby i jak to musisz sie zylowac, zeby nie bolalo jeszcze bardziej. Wiec wbij sobie do glowy, ze ja mam i genetyczna sklonnosc do nacisnienia, nadwagi, cukrzycy a nawet raka pluc oraz zapewne do schorzen kregoslupa bo wszyscy w rodzinie mieli (szczupli i grubi, zebys mi tu z nadwaga zaraz nie wyskoczyla). Ale to nie ja robie z siebie bohatera, ze boli mnie troche mniej niz innych. Smiec nawet twierdzic, ze twoje porady sa gowno warte poniewaz jestes najlepszym przykladem tego jak bardzo nie pomagaja.

                        Czy kiedykolwiek skorzystalas z pomocy psychologa, zeby dowiedziec sie co stoi za twoja potrzeba plucia jadem i dowalania obcym ludziom? Moze twoje problemy z kregoslupem maja podloze w ukrytej nienawisci do wszystkich innych a twoj zawod, w ktorym to niby to pomagasz ludziom z nadwaga i otyloscia jest sposobem we wejscie w role wybawcy/kata? Czy mowisz tak do swoich pacjentow, per "leniwa bulo" i "ofiaro losu"? Co ci daje? Poczucie przewagi?
                        • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:02
                          black_halo napisała:

                          > Jedyna osoba, ktora sie zgrywa na ofiare stulecia jestes ty sama. To ty uwazasz
                          > , ze jestes niedoceniana, pomimo tego, ze niesiesz kruzganek oswiaty nieogarnie
                          > tym forumkom, opakowany w jad, zolc i fetor tego co sie wylewa z glebi twoich z
                          > wojow mozgowych.

                          Ziew. Co do opinii na temat rosy, to jestem w spokojnej większości, więc twoje histeryczne wysrywy spływają po mnie jak po kaczce. A jak masz potrzebę popyerdolenia na mój temat to załóż sobie osobny wątek, nie rozwalisz wtedy rosie widowiska, a ja nie muszę nawet w niego wchodzić.
                          • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 19:59
                            Co do opinii na temat rosy, to jestem w spokojnej większości, więc twoje histeryczne wysrywy spływają po mnie jak po kaczce

                            Snake, nie ośmieszaj się bardziej, proszę 😅😅😅
                            Black_halo ma rację - szukasz uwagi deprecjonując i obrażając innych. A w/w zdanie jest dowodem na to, że jesteś w stanie zniszczyć komuś opinię i życie byleby samą być przez resztę akceptowaną.
                            Potem możesz się pluć, odwracać kota ogonem i wymyślać kolejne "dowody" na poparcie swoich "teorii", co nie zmieni i tak faktu, że łakniesz uwagi forum jak kania dżdżu.
                            Kolejna, która wymyśliła sobie, że cudem będzie gdy po operacji zacznę chodzić o kulach (zgodnie ze snejkową wiedzą lepiej ode mnie jakie posiadam mięśnie, a właściwie nie mam ich wcale) - spieszę cię musiulku zawiadomić - samodzielnie chodzę sobie np. do toalety i z powrotem i, kurde, w najcudowniejszy ze sposobów. O kulach!!!

                            Naprawdę niektóre z was zanim cokolwiek napiszą niech przed tym dobrze zastanowią, żeby nie wyjść na wściekłe idiotki i pośmiewisko forumowe.
                            • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:31
                              Kolejna, która wymyśliła sobie, że cudem będzie gdy po operacji zacznę chodzić o kulach (zgodnie ze snejkową wiedzą lepiej ode mnie jakie posiadam mięśnie, a właściwie nie mam ich wcale) - spieszę cię musiulku zawiadomić - samodzielnie chodzę sobie np. do toalety i z powrotem i, kurde, w najcudowniejszy ze sposobów. O kulach!!!


                              bo to przeciez jest cud, w srode/czwartek mdlalas z bolu, w niedziele smigasz o kulach (majac uszkodzony bark na tyle, ze sama ubrac nie mozesz, jak sama wielokrotnie pisalas)
                              uczekamy teraz az sie dalej polamiesz, przewrocisz itp, i zdasz relacje na forum, za 1 2 3...

                              pa!
                              • samaasma Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:36
                                uczekamy teraz az sie dalej polamiesz, przewrocisz itp, i zdasz relacje na forum, za 1 2 3


                                Hahahahaha
                              • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:22
                                Czyli jak zwykle. Nie masz żadnych merytorycznych argumentów, to lecisz w personalne wycieczki. I uzupełnij wiedzę- wróć do wyszukiwarki i sprawdź w jakim zakresie mam nieruchomą rękę i porównaj to z chodzeniem o kulach (przypominam: zakres ruchomości).
                                • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:40
                                  ale mnie sie nie chce, szkoda mojego czasu na wyszukiwarke z toba w roli glownej i twoja reka/barkiem

                                  personalne do ciebie z najwieksza przyjemnoscia, wiesz zreszta dlaczego, twoje miotanie sie jest takie urocze... a lubie cie podpuszczac tongue_out

                                  nie znosze cie i znosic nie bede
                                  • ilewazy.cie Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:46
                                    Za co jej nie znosisz?
                                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:49
                                    To nie pisz głupot zatem. No chyba że lubisz robić z siebie niedouczoną idiotkę.
                                    Naprawdę mam gdzieś twoje sympatie i antypatie. Nie podpuszczasz mnie, tylko jak napisałam wyżej - pikujesz, a niedługo osiągniesz poziom asmy. Bardzo do siebie pasujecie.
                            • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 08:11
                              Czekaj Rosa, mówisz, zenie miałaś zmniejszenia masy mięśniowej w operowanej nodze?
                              • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 10:39
                                Pokaż mi, gdzie coś takiego napisałam, proszę. Przytoczyłam słowa mysiulek, która twierdzi, że wystąpił u mnie zanik mięśni z powodu ich nieużywania i cudem będzie fakt, że za rok od operacji zacznę chodzić o kulach. Bo teraz nie jestem w stanie zrobić jednego kroku z chodzikiem. Gdy jednak okazało się, że chodzę już o kulach, przepraszam za kolokwializm, to nie znajdując kontrargumentu przyj***ła się do mojego rok temu złamanemu i źle zrośniętemu stawowi barkowemu. Ty zresztą też.
                                A plan leczenia od początku mówił - najpierw wymiana stawu biodrowego prawego i po zakończeniu leczenia tegoż wymiana stawu barkowego prawego.
                                BTW twoje pytanie wydało mi się tak dziwne, że aż zaczęłam szukać jakiegoś info na ten temat, ale nic nie znalazłam. Możesz doprecyzować pytanie?
                                • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 15:28
                                  Wizualnie opiszę czy twoja nogą z wymienionym już stawem miała mniejsze obwody?
                                  Mam endoproteze od lat. Dlatego czytam co piszesz i.....
                                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 15:33
                                    Nie. Może zaraz po operacji była lekko spuchnięta, ale na pewno nie mniejsza.
                                    • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 15:54
                                      Zle napisalam. Przed operacja czy była chudsza. Przed.
                                      Ale z.tego co napisałaś to nie. A to mnie bardzo dziwi, bo mając uszkodzonybstaw odciąża się noge i tak mięśnie w niej stają się mniejsze. Ale u ciebie nie to super,
                                      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 16:25
                                        Szczerze ci powiem - nie sprawdzałam tego. Ani przed operacją, ani po operacji. Chodziłam i chodzę o dwóch kulach, na pewno oszczędzałam i oszczędzam prawą nogę. Ale. Ból jest inny. Dzisiaj w skali od 0 do 10 to 5. Ale jeszcze w piątek w tej samej skali był co najmniej 12. W zasadzie dopiero w sobotę zaczęłam odczuwać wyraźną ulgę.
                                        • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 19:02
                                          Zauważyłabyś ubytek masy mięśniowej. Nie wiem, czy ty te bóle rozróżniasz. Skoro boli cie bark, to ciągle czujesz bol. Spoko do świąt będziesz bez potrzeby kul. U mnie poszło błyskawicznie bez zadne fizjoterapii(taka metoda była hehe)
                    • mid.week Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:48
                      Nie wiem co budzi moj wiekszy podziw: PRAWIE 40 lat i zero stalych lekow (LOL) czy może to że przed 40 zdayłas sie juz nabawic nadcisnienia i tarczycy.
                      • black_halo Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:31
                        mid.week napisała:

                        > Nie wiem co budzi moj wiekszy podziw: PRAWIE 40 lat i zero stalych lekow (LOL)
                        > czy może to że przed 40 zdayłas sie juz nabawic nadcisnienia i tarczycy.
                        >

                        Nie wiem co cie tak bawi, niektorzy na Hashimoto choruja od dziecka. To, ze udalo mi sie z tego wyjsc i nie lykac hormonow codziennie to jest moj wlasny sukces ale nie opisuje tu na forum jak bardzo cierpialam z tego powodu.

                        Natomiast nadcisnienia dorobilam sie lykajac zbyt duza dawke hormonow tarczycy, na szczescie jakis przytomny lekarz mnie uswiadomil, ze trzeba to zmienic. Biorac pod uwage, ze nie stosuje tez juz antykoncepcji hormonalnej, nic mnie nie boli a naprawde ma prawo to jestem z siebie zadowolona. Ale jak juz pisalam - nie osiagnelam tego droga zaciskania zebow i pedalowania na rowerku pomimo bolu, tylko maksymalna troska o siebie i unikaniem wszelakiego dyskomfortu.
                  • beaucouptrop Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:01
                    Snake z ciekawości zapytam, bo mnie to zafrapowalo. Mówisz, że medytujesz. Medytacja między innymi uczy nieoceniania, a po prostu obserwowania. Natomiast twoje wypowiedzi są bardzo często negatywną i agresywną oceną ludzi. Jedno z drugim mi się zupełnie nie łączy. Medytujesz, naprawdę?
                    • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:07
                      beaucouptrop napisała:

                      > Snake z ciekawości zapytam, bo mnie to zafrapowalo. Mówisz, że medytujesz. Med
                      > ytacja między innymi uczy nieoceniania, a po prostu obserwowania. Natomiast two
                      > je wypowiedzi są bardzo często negatywną i agresywną oceną ludzi. Jedno z drugi
                      > m mi się zupełnie nie łączy. Medytujesz, naprawdę?

                      Nie stosuję medytacji jako próby wbicia sią na wyższy level człowieczeństwa, a jako pomocy w nawiązaniu kontaktu z moim ciałem, do poprawy koncentracji, obniżenia poziomu stresu, zresetowania mózgu, odświeżenia ciała, także jako autosugestii w trudniejszych sytuacjach, gdy spada mi motywacja. Co to ma wspólnego z oceną innych ludzi? Na innych ludzi mam kompletnie wywalone, szczególnie na hipokrytów zarzucających mi agresję, a nie kontrolujących własnej.
                      • beaucouptrop Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:15
                        》Nie stosuję medytacji jako próby wbicia sią na wyższy level człowieczeństwa,《
                        Ok teraz rozumiem. Wszystko się zgadza.
                    • samaasma Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:29
                      Zadając takie pytanie chyba pokazujesz ze nie rozumiesz jak działa medytacja
                      • abidja Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:52
                        samaasma napisał(a):

                        > Zadając takie pytanie chyba pokazujesz ze nie rozumiesz jak działa medytacja

                        To wyjasnij prosze jak dziala.
                        • mid.week Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:56
                          abidja napisała:

                          > samaasma napisał(a):
                          >
                          > > Zadając takie pytanie chyba pokazujesz ze nie rozumiesz jak działa medyta
                          > cja
                          >
                          > To wyjasnij prosze jak dziala.


                          Jak kazde narzędzie - zgodnie z intencja uzytkownika
                      • beaucouptrop Re: W środę miałam operację 13.08.23, 17:36
                        A jak działa według ciebie? Podziel się to może dzisiaj się czegoś ciekawego nauczę.
                        Oceniajace myśli to idące za tym emocje. Przy tak negatywnych ocenach u Snake musi być dużo trudnych emocji, a przecież medytacją i chociażby treningiem autogennym dąży do wyciszenia. Widocznie te praktyki medytacyjne jej nie pomagają jeśli musi dawać upust emocjom na forum. A mam wrażenie, że ostatnio jest coraz gorzej.
                        • black_halo Re: W środę miałam operację 13.08.23, 18:52
                          beaucouptrop napisała:

                          > A jak działa według ciebie? Podziel się to może dzisiaj się czegoś ciekawego na
                          > uczę.
                          > Oceniajace myśli to idące za tym emocje. Przy tak negatywnych ocenach u Snake m
                          > usi być dużo trudnych emocji, a przecież medytacją i chociażby treningiem autog
                          > ennym dąży do wyciszenia. Widocznie te praktyki medytacyjne jej nie pomagają je
                          > śli musi dawać upust emocjom na forum. A mam wrażenie, że ostatnio jest coraz g
                          > orzej.


                          Pozamiatane.
                        • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:24
                          beaucouptrop napisała:

                          >
                          > Oceniajace myśli to idące za tym emocje.


                          Tak psze pani. Wszystko robię źle. Nawet źle medytuję. big_grin A ty nie oceniasz mnie tu negatywnie kierując się swoimi wrednymi emocjami, tylko pozwalasz sobie na opinię. big_grin
                          Zajmij się lepiej czymś pożytecznym. Na przykład ratowaniem rosy, bo lasce tego bardziej potrzeba.
                          • beaucouptrop Re: W środę miałam operację 13.08.23, 23:21
                            E ciekawość to nie jest wredna emocja. Ja tylko obserwuję 🤣 A oceniam nie ciebie, tylko twoje wypowiedzi na forum.
                            • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 23:54
                              beaucouptrop napisała:

                              > E ciekawość to nie jest wredna emocja. Ja tylko obserwuję 🤣 A oceniam nie cieb
                              > ie, tylko twoje wypowiedzi na forum.

                              Ale ja nie potrzebuję twojej oceny mojego zachowania, więc wsadź ją sobie w tą ciekawską doopę. Jak założę wątek płaczliwo-wyżalny jak rosa i zaproszę tym do wyrażania opinii na mój temat, to się możesz wpisać i nade mną znęcać do woli.
                              • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 01:07
                                Snake, zadziwiająca jest twoja logika. Bardzo pokrętna 😂😂😂
                                • snakelilith Re: W środę miałam operację 14.08.23, 12:42
                                  rosapulchra-0 napisała:

                                  > Snake, zadziwiająca jest twoja logika.
                                  >


                                  Twoja za to nie do pojęcia, bo gdybyś tylko tyle energi włożyła w rehabilitację, co pyszczenie i jęczenie na forum, to już dawno byś biegała.
                                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 13:23
                                    Snake 🤣🤣🤣🤣
                                    Operacja była w środę. Dzisiaj jest poniedziałek. Rehabilitacja trwa średnio 3 - 4 miesiące. O jakim bieganiu mówisz? 😂😂😂😂
                                    • snakelilith Re: W środę miałam operację 14.08.23, 16:02
                                      rosapulchra-0 napisała:

                                      > Snake 🤣🤣🤣🤣
                                      > Operacja była w środę. Dzisiaj jest poniedziałek. Rehabilitacja trwa średnio
                                      > 3 - 4 miesiące. O jakim bieganiu mówisz? 😂😂😂😂

                                      Trzymam cię za słowo i przypomnę ci to za 3-4 miesiące. No dobra, za pół roku. 😂😂😂😂

                                      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 16:27
                                        Biegać nie mam zamiaru i nigdy tego nikomu nie obiecywałam. Ale że bez kul będę chodzić, to jestem pewna.
                              • frntta666 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 10:11
                                Ciekawska doopa 😂 snejki w formie 😁
                          • black_halo Re: W środę miałam operację 14.08.23, 09:16
                            snakelilith napisała:

                            > beaucouptrop napisała:
                            >
                            > >
                            > > Oceniajace myśli to idące za tym emocje.
                            >
                            >
                            > Tak psze pani. Wszystko robię źle. Nawet źle medytuję. big_grin A ty nie oceniasz m
                            > nie tu negatywnie kierując się swoimi wrednymi emocjami, tylko pozwalasz sobie
                            > na opinię. big_grin
                            > Zajmij się lepiej czymś pożytecznym. Na przykład ratowaniem rosy, bo lasce tego
                            > bardziej potrzeba.


                            Bo oceniać to my ale nie nas, prawda?
                        • samaasma Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:27
                          Ojejku
                          Chyba myli ci się kreacja na forum z życiem realnym
                          To tak jakbyś Oczekiwała że jak ktoś się zapisze na kurs japońskiego to zrobią mu się skośne oczy.

                          Znam wielu ludzi którzy medytują i są różni.

                          Snake wcale nie musi być w świecie realnym taka jak na Forum jeśli się wycisza to dla siebie a warczy na świat zewnętrzny i to nie ma nic wspólnego z tym że sama jest wyciszona i zadowolona z siebie wink
                          • beaucouptrop Re: W środę miałam operację 13.08.23, 23:23
                            Tak jak Ziuta, tylko ona się do tego otwarcie przyznała, przychodzi tutaj powylewac złość i frustracje. A dlaczego takie ma modus operandi to nie wiem. I nie muszę wiedzieć.
                          • abidja Re: W środę miałam operację 14.08.23, 09:23
                            samaasma napisał(a):

                            > Ojejku
                            > Chyba myli ci się kreacja na forum z życiem realnym
                            > To tak jakbyś Oczekiwała że jak ktoś się zapisze na kurs japońskiego to zrobią
                            > mu się skośne oczy.
                            >

                            Motywacja nauki jest umiejetnosc mowienia i rozumienia jezyka japonskiego. Chyba nie rozumiesz jak dziala nauka jezyka obcego.

                            > Znam wielu ludzi którzy medytują i są różni.
                            >
                            > Snake wcale nie musi być w świecie realnym taka jak na Forum jeśli się wycisza
                            > to dla siebie a warczy na świat zewnętrzny i to nie ma nic wspólnego z tym że
                            > sama jest wyciszona i zadowolona z siebie wink

                            Tak, w rzeczywistosci ratuje male kotki, wynosi rannych z pozaru i wyciera male noski zasmarkanych gowniarzy na ulicy.
                            A na forum wpada by krzywdzic innych. Słowem. Taka jest z siebie zadowolona i wyciszona.
                            Strach medytować,po potem mozna z maczeta biegac po ulicach.
                            • snakelilith Re: W środę miałam operację 14.08.23, 12:48
                              abidja napisała:

                              > .
                              > A na forum wpada by krzywdzic innych. Słowem. Taka jest z siebie zadowolona i w
                              > yciszona.


                              A gdzie ja napisałam, że medytuję, by się "wyciszyć" i być z siebie "zadowolona"? Może przeczytaj moje słowa jeszcze raz zanim zaczniesz pierniczyć trzy po trzy i konfabulować sobie teorie pasujące do poziomu wiedzy ignorantki.
                              • ayelen40 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 12:54
                                Ale Wy naprawdę nie możecie przestać? W Realu chyba tak agresywne jak przekupy nie jesteście?
                              • abidja Re: W środę miałam operację 14.08.23, 16:24
                                snakelilith napisała:

                                > abidja napisała:
                                >
                                > > .
                                > > A na forum wpada by krzywdzic innych. Słowem. Taka jest z siebie zadowolo
                                > na i w
                                > > yciszona.
                                >
                                >
                                > A gdzie ja napisałam, że medytuję, by się "wyciszyć" i być z siebie "zadowolona
                                > "? Może przeczytaj moje słowa jeszcze raz zanim zaczniesz pierniczyć trzy po tr
                                > zy i konfabulować sobie teorie pasujące do poziomu wiedzy ignorantki.


                                A kotki? Ratujesz małe kotki?
                                • snakelilith Re: W środę miałam operację 14.08.23, 16:33
                                  abidja napisała:

                                  >
                                  > A kotki? Ratujesz małe kotki?

                                  Kotki nie, ale wiewiórki. Ale to znowu z egoizmu i wredoty, bo cieszy mnie, gdy śmiecą łuskami z orzechów sąsiadom pode mną. Sąsiadka wprawdzie odbiera czasem moje paczki, ale uważam, że powinna przynosić mi je na srebrnej tacy, więc się na niej odgrywam. Chcesz jeszcze wiedzieć kiedy piję krew małych dzieci, czy na razie ci wystarczy?
                                  • abidja Re: W środę miałam operację 14.08.23, 16:39
                                    Akurat krew jest tłusta a u bachorow szczegolnie wiec nie posadzam cie o taka lekkomyslnosc.
                                    Twoj egoizm w sprawie wiewiorek bardzo mnie cieszy. Nie przestawaj byc wredna.
                            • samaasma Re: W środę miałam operację 14.08.23, 13:02
                              Nic nie rozumiesz

                              Snake wyjechała dawno temu do raju jakim były Niemcy i stamtąd patrzyła kilkadziesiąt lat z wyższością na Polaków

                              Skończyła w dzielnicy w przemysłowym zagłębiu jako obywatel drugiej kategorii bo przecież za granicą nigdy nie będzie traktowana na równi z obywatelami

                              W tym czasie poziom życia w Polsce dramatycznie skoczył i jest o wiele lepiej mieszkać tam niż mieszkać w Niemczech więc ona obudziła się jakby z palcem w nocniku i teraz nie wie co ma robić bo tak wrócić bez powodu do polski jej głupio

                              stąd przychodzi na tym Forum przesiaduje godzinami i próbuje kąsać żeby odreagować swoje stresy i dylematy

                              Na codzień przemyka w smogu przemysłowym po swojej kolorowej dzielnicy, cichutko siedzi na balkonie ze sztucznym bluszczem i grzecznie pozdrawia po turecku sąsiadów
                              • ayelen40 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 13:31
                                Wiesz, ja też wyjechałam do Niemiec prawie 30 lat temu i jestem traktowana na równi z tutaj urodzonym. To zależy, w jakim środowisku się obracasz.
                              • ilewazy.cie Re: W środę miałam operację 14.08.23, 15:48
                                Przecież twierdzi, że ma bogatego męża.
                  • geez_louise Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:44
                    snakelilith napisała:

                    > black_halo napisała:
                    >
                    > > O, co za dramatyzm!
                    >
                    >
                    > O jaka histeria. Po pierwsze, nie mam skłonności do obwieszczania światu w kole
                    > jnych koloryzowanych wątkach o moich słabościach, więc forum mogło myśleć, że
                    > jestem zdrowa i nic mi nie dolega. Ala ja mam pewne genetycznie uwarunkowane sc
                    > horzenie dotyczące stawów i kręgosłupa, więc tak naprawdę wcale nie jestem zd
                    > rowa. I nigdy nie goniłam za osiągnięciami, kolejna leniwa buło, a moje zainter
                    > esowanie sportem jest czysto pragmatyczne i ma na celu utrzymanie sprawności do
                    > jak najpóźniejszego wieku. Teraz mam 56lat, jestem starsza od rosy i wielu for
                    > mek, i jestem od wielu o wiele sprawniejsza. Mam przy tym tylko powtarzające s
                    > ię stany zapalne w kręgosłupie, co dziadowsko czasem boli, ale gdybym nie upraw
                    > iała sportu i nie zwracała uwagi na odżywianie, to nie bolałoby wcale mniej.
                    > I nie tylko medytuję, ale uprawiam autogenny trenning, dbam o redukcję stresu,
                    > chodziłam na jogę, tai chi, taniec brzucha i próbowałam wielu rzeczy, by sobie
                    > mentalnie pomóc i nie czuć się ofiarą. Także by nie łykać tyle piguł, bo wiem,
                    > że to ani dobre dla wątroby, ani nerek i kiedyś może się zemścić w postaci inn
                    > ych problemów. Takie buły jak rosa nie zrobiły nawet małej części tej pracy, a
                    > jęczą ciągle jak im ciężko, więc nie wiem kto tu się prezentuje jako męczęnnica
                    > , ale na pewno nie ja. A ty? Schudłaś już, czy ciągle pieścisz się nad sobą, ż
                    > e nie da rady i walisz na pocieszenie browara?
                    >
                    >
                    >

                    Gdyby ktoś dał radę skrócić to do rozmiarów sygnaturki, to przebiłoby to nawet karła w trykocie Rikiego.
                    • black_halo Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:51
                      geez_louise napisała:

                      > snakelilith napisała:
                      >
                      > > black_halo napisała:
                      > >
                      > > > O, co za dramatyzm!
                      > >
                      > >
                      Teraz mam 56lat, jestem starsza od rosy i wie
                      > lu for
                      > > mek, i jestem od wielu o wiele sprawniejsza. Mam przy tym tylko powtarza
                      > jące s
                      > > ię stany zapalne w kręgosłupie, co dziadowsko czasem boli, ale gdybym nie
                      > upraw
                      > > iała sportu i nie zwracała uwagi na odżywianie, to nie bolałoby wcale mni
                      > ej.
                      > > I nie tylko medytuję, ale uprawiam autogenny trenning, dbam o redukcję st
                      > resu,
                      > > chodziłam na jogę, tai chi, taniec brzucha i próbowałam wielu rzeczy, by
                      > sobie
                      > > mentalnie pomóc i nie czuć się ofiarą. Także by nie łykać tyle piguł, bo
                      > wiem,
                      > > że to ani dobre dla wątroby, ani nerek i kiedyś może się zemścić w posta
                      > ci inn
                      > > ych problemów. Takie buły jak rosa nie zrobiły nawet małej części tej pra
                      > cy, a
                      > > jęczą ciągle jak im ciężko, więc nie wiem kto tu się prezentuje jako męcz
                      > ęnnica
                      > > , ale na pewno nie ja. A ty? Schudłaś już, czy ciągle pieścisz się nad s
                      > obą, ż

                      > Gdyby ktoś dał radę skrócić to do rozmiarów sygnaturki, to przebiłoby to nawet
                      > karła w trykocie Rikiego.


                      Chat GTP Twoim przyjacielem:

                      Z zalążkiem desperacji staram się udowodnić, że to mnie przysługuje tytuł ofiary, podczas gdy ja wiernie pielęgnuję zdrowie i świadomie przeciwdziałam nieszczęściom, jak smutny obraz kontrastujący z bezrefleksyjnym narzekaniem innych na swoje cierpienia.
                      • geez_louise Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:59

                        Chat GTP Twoim przyjacielem:

                        Z zalążkiem desperacji staram się udowodnić, że to mnie przysługuje tytuł ofiary, podczas gdy ja wiernie pielęgnuję zdrowie i świadomie przeciwdziałam nieszczęściom, jak smutny obraz kontrastujący z bezrefleksyjnym narzekaniem innych na swoje cierpienia.

                        Nie, jednak chat gpt musi się trochę podszkolić. Chociaż kilka fragmentów jest dobrych.
                      • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 17:07
                        black_halo napisała:


                        > Z zalążkiem desperacji staram się udowodnić, że to mnie przysługuje tytuł ofiar
                        > y,


                        Jak a razie to bijesz o ten tytuł w łeb w łb z rosą, 40 latko z problemami z nadciśnieniem. Ja się pchać między was nie mam zamiaru. Nigdzie i nigdy nie kreowałam się też na ofiarę losu, ale może ty zamiast samodzielnego myślenia też używasz Chat GPT. To by zresztą pasowało.
                        • black_halo Re: W środę miałam operację 13.08.23, 17:10
                          Zlotko, przeciez to nie ja napisalam, ze wylam z bolu po kilkusekundowej jezdzie na rowerku stacjonarnym. Jesli to bylo pare lat temu to bylas niewiele starsza niz ja teraz a smiem twierdzic, ze znacznie bardziej zniszczona i chora niz ja kiedykolwiek bylam.

                          Oraz wlasnie ci napisalam, ze ani nadcisnienia ani niedoczynnosci tarczycy nie mam. Potwierdzone badaniami. Co mam ci jeszcze napisac?
                        • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:04
                          snakelilith napisała:

                          > black_halo napisała:
                          >
                          >
                          > > Z zalążkiem desperacji staram się udowodnić, że to mnie przysługuje tytuł
                          > ofiar
                          > > y,
                          >
                          >
                          > Jak a razie to bijesz o ten tytuł w łeb w łb z rosą, 40 latko z problemami z n
                          > adciśnieniem. Ja się pchać między was nie mam zamiaru. Nigdzie i nigdy nie kreo
                          > wałam się też na ofiarę losu, ale może ty zamiast samodzielnego myślenia też uż
                          > ywasz Chat GPT. To by zresztą pasowało.


                          I znowu żebrzesz o uwagę 😆
              • alewcale Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:58
                abidja nie pouczaj jej, bo ona ma monopol na mądrość i mściwość, bo w końcu doczekała okazji, żeby móc przy...ać 😒
        • joyce_byers Re: W środę miałam operację 12.08.23, 23:14
          Nie wiem. Może po odzyskaniu przytomności poleżeć, odpocząć i próbować wstać znowu?
          Jestem po łącznie kilku operacjach, w tym ortopedycznej, mam zyworodnienie obu kolan, dwie choroby autoimmunologiczne, endometriozę i w związku z tym już 3 opki na koncie z tego też tytułu, dwóch innych operacjach na innych narządach. Aktualnie po hospitalizacji w kierunku kolejnej choroby autoimmunologicznej.
          I nie mając perspektywy pomocy po operacji ortopedycznej , po której przez kolejny rok chodziłam o kulach do czasu całkowitego dojścia do siebie stawu tracąc przytomnosc każdorazowo po znieczuleniach czy to ZO czy ogólnych (reakcja i spadki ciśnienia ortostatycznego) po prostu ruszałam pupę i próbowałam ponownie samodzielnie chodzić.
          Dodam, że mam o dekadę mniej lat niż Ty Roso. I naprawdę można. Mdlejesz, odpoczywasz, wstajesz i próbujesz znowu i tak kilkanaście razy dziennie. Do oporu. Po prostu. Popracuj nad głową. Przestań się podpierać wymówkami.
    • kanna Re: W środę miałam operację 12.08.23, 08:10
      Twoje choroby mają podłoże emocjonalne, to znaczy, ze są tylko objawiamy.
      Objawy można leczyć, ale choroba pozostaje.

      Psychoterapia.
      • panna.nasturcja Re: W środę miałam operację 12.08.23, 12:02
        Nie ma opcji, o psychoterapii piszemy tu do Rosy od lat.
        • kanna Re: W środę miałam operację 12.08.23, 13:05
          Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo.

          Ja z tych, co jeszcze bloga Rosy czytała.
          • panna.nasturcja Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:44
            Obawiam się, źe ludzie tyle nie żyją by ta kropla miała szansę…
            • ayelen40 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:51
              Ci jęczący żyją.
              • taniarada Re: W środę miałam operację 12.08.23, 15:13
                To samo mi mówiła znajoma lekarka .Janek na nic nie narzekał i umarł ,a jego żona ciągle u lekarza bo to boli i tamto i żyje .
                • samaasma Re: W środę miałam operację 12.08.23, 16:18
                  Zli ludzie żyją baaaaardzo długo znam to z obserwacji
                  Lepiej być złym, wydaje mi się
                  • taniarada Re: W środę miałam operację 12.08.23, 18:10
                    samaasma napisał(a):

                    > Zli ludzie żyją baaaaardzo długo znam to z obserwacji
                    > Lepiej być złym, wydaje mi się
                    Złość nakręca i daje silę sprawdzone .
      • 71tosia Re: W środę miałam operację 12.08.23, 16:06
        Tak zwłaszcza choroby ortopedyczne maja podłoże psychiczne smile
      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 19:05
        Kanna, wymieniono mi prawy staw biodrowy, ponieważ ten mój uległ procesowii głębokiej degeneracji, która spowodowała, że zapadła się głowa kości udowej. Nadal uważasz, że to choroba mająca podłoże emocjonalne?
        Rok temu na skutek upadku na kamienny murek złamałam prawy bark. Konsekwencje są takie, że ręka jest praktycznie nieruchoma - nie mogę jej podnieść do góry, w bok i do tyłu. Czekam teraz na wymianę stawu barkowego. Na pewno nie będzie to za miesiąc, ponieważ najpierw muszę zacząć normalnie chodzić.
        Czy to też ma podłoże emocjonalne?
        • ayelen40 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 19:13
          One sugerują, że Twoje bóle wynikają z psychiki.
          • pade Re: W środę miałam operację 12.08.23, 19:14
            bóle pooperacyjne?
            • ayelen40 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 19:54
              Aż tak ekstremalny ich odbiór.
        • kanna Re: W środę miałam operację 12.08.23, 22:49
          Łamiesz sobie coś regularnie.
          • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 01:34
            Jeszcze raz. Jakie podłoże psychiczne powoduje u mnie łamanie kości i stawów? Jakie podłoże psychiczne jest odpowiedzialne za zwyrodnienie np. stawu biodrowego?
            • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 02:35
              podlozem osteoporozy jest m.in psychika

              zwierciadlo.pl/zdrowie/9970,1,osteoporoza-czy-emocje-moga-wplywac-na-kosci.read

              aptekarz.pl/osteoporoza-przyczyny-grupy-ryzyka-i-leczenie/

              osteoporoza.pl/osteoporoza-waciwoci-psychiczne-i-funkcjonowanie-pacjentow-w-obliczu-stresu-choroby/

              coz, zapracowalas sobie na stan swoich kosci solidnie
            • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 11:59
              rosapulchra-0 napisała:

              > Jeszcze raz. Jakie podłoże psychiczne powoduje u mnie łamanie kości i stawów?
              > Jakie podłoże psychiczne jest odpowiedzialne za zwyrodnienie np. stawu biodrowe
              > go?

              Leniwa doopa. Skoro dorobiłaś się w życiu otyłości, którą trzeba było korygować operacją bariatryczną i bardzo dużo i szybko przy tym schudłaś, to powinnaś wiedzieć, że jesteś w grupie zagrożenia przeróżnymi schorzeniami. Nie zrobiłaś jednak nic, by temu zapobiec, albo proces rozpadu opóźnić. Dalej żarłaś śmieci i dorobiłaś się w młodym wieku cukrzycy i innych problemów wynikających z masakrycznie niezdrowego trybu życia, a że teraz w menopauzie wszystko się sypie i osteoporoza wygryza ci dziury w kościach, to jakby normalna kolej rzeczy.
              Widziałam twoje zdjęcia na blogu, jakieś 13 lat temu. Wyglądałaś tam całkiem normalnie, nie miałaś nadwagi i ograniczeń ruchowych, ale zamiast się za siebie zabrać, wolałaś pierniczyć głupoty w internecie i liczyć na cuda.
              • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 12:31
                Zamilcz już, proszę.
                W dniu operacji bariatrycznej moja waga wynosiła 150 kg. Najniższa, jaką kiedykolwiek w swoim dorosłym życiu miałam to 57 kg. Ja naprawdę wiem o czym mówię uncertain Ty zdecydowanie nie.
                • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 13:35
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Zamilcz już, proszę.

                  Zastosuj swoje światłe rady dla siebie. I aż tak źle czuć się nie możesz skoro masz czas i energię na pisanie na forum, po tak poważnej operacji.
                  A ja do tego napisałam, że byłaś szczupła po operacji, ale zawaliłaś swoją szansę.
                  • ayelen40 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:30
                    Można w ogóle po takiej operacji ponownie utyć (tak dość mocno, nie parę kilo)?
                    • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:40
                      Można.
                    • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:18
                      Oczywiście, że można. Znam kilka osób, które operowały się dwukrotnie. Jedne utrzymują szczupłą sylwetkę, innym się nie udało.
                      Ja należę do tej grupy, której metabolizm sobie, a życie sobie. W tej chwili bez operacji chudnę, tyję, znowu chudnę średnio ok.30 - 40 kg. Nie ma znaczenia, czy jestem na diecie, czy nie. Najwięcej schudłam po operacji. 89 kg w ciągu 12 miesięcy.
                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:09
                    Powiedz mi, proszę, co ma pisanie na forum do chodzenia o kulach? Rozumiem, że według ciebie leżąc w łóżku i pisząc rękoma na telefonie powinno się mdleć z powodu bólu zszytego pośladka i ciągnącego bólu po prawej stronie nad kolanem podczas chodzenia o kulach?
                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:11
                    A ty znowu wiesz lepiej ode mnie, gdzie mnie swędzi?
        • aluszka97 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 23:51
          Nie tłumacz się, bo i tak ktoś, kto jest zdrowy, nie ma takich problemów, to nie zrozumie. Ja jestem 40+ i już mam dwa sztuczne stawy. Mam zwyrodnienia zupełnie jak moja babcia i zdrowy tryb życia nie pomógł, wszystko leci jak u niej. Mało tego, w drugiej ręce już mi grozi wymiana na protezę stawu, bo już jest na granicy. Każdy człowiek jest inny, ma inne geny, inne predyspozycje, no kurczę spróbujmy zrozumieć się nawzajem. Mnie lekarz id razu spytał, czy ktoś w rodzinie chorował i mial problemy ze stawami jak zobaczył zdjęcie rtg. Takie wyszydzanie i wysyłanie do psychiatry na prawdę nie jest w porządku,. Przepraszam musiałam się odezwać, no po prostu szanujmy się nawzajem, wspierajmy, a jeśli nie rozumiemy, to lepiej nic nie mówić, niż kogoś dotknąć niepotrzebnym komentarzem.
          • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 00:03
            coz, najwyrazniej nie znasz forumowej, i nie tylko, historii rosy, wyszukiwarke polecam, spojrzysz na sprawe zupelnie inaczej
            • aluszka97 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 00:10
              Ale też z samych postów nie wszystko da się wyczytać. A przepraszam że zapytam, czy może jesteś już po operacji? Czy jeszcze czekasz? Przepraszam może pomyliłam nicka, bo wydawało mi się że ktoś o podobnym pisał, że czeka i ciekawa jestem, czy wszystko się udało 🙂
              • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 00:15
                da sie bardzo wiele

                mam dwie opcje operacji ( dwa rozne miejsca) i sie waham gdzie sie udac
                • aluszka97 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 00:40
                  Aaa ok, powodzenia w takim razie
                  • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 01:17
                    a dziekuje 😊 u mnie nie ma co isc zle tym razem, waham sie pomiedzy mlodym, przystojnym ortopeda ponad 1000km od domu, czy sympatycznym, gadatliwym ale bedacym blisko domu 🤔 takie mam dylematy, poziom osiagniec, stypendiow zagranicznych mniej wiecej ten sam, ilosc tego typu operacji tez pewnie podobna
                    • aluszka97 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 08:18
                      To trzymam kciuki, pamiętam że jesteś po przejściach, teraz musi się udać ✊
                      • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 08:50
                        po przejsciach z winy konowala, ktoremu nie podaruje, teraz sie uda, bo co sie ma nie udac
                        • ayelen40 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 12:36
                          Aaa, to u Ciebie ten dramat z haluksem? Trzymam kciuki, by wszystko było w końcu ok.
            • mizantropka_20 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:15
              No cóż, ja przewrotnie rozumiem, że ból odczuwany przez Rosę jest nie do zniesienia. Wierzę też, że to są pewnego rodzaju bóle fantomowe, o psychicznym podłożu. Ja tak mam u dentysty, jeszcze mnie nie dotknie, a mnie już boli. Ten ból odczuwam jak najbardziej fizycznie. Jedynym ratunkiem jest znieczulenie (podejrzewam, że zamiast znieczulenia mogliby mi aplikować placebo, a ja i tak odczułabym natychmiastową ulgę) Mam już takie schizy, że nawet przy piaskowaniu czy usuwaniu kamienia proszę o znieczulenie...
          • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 00:15
            aluszka97 napisał(a):

            > Ja jestem 40+ i już mam dwa sztuczne stawy. Mam zwyrodnienia zupełn
            > ie jak moja babcia i zdrowy tryb życia nie pomógł, wszystko leci jak u niej.

            Ty masz może rodzinną predyspozycję do specyficznych chorób, a ma znamy rosę od wielu lat i coś tam o niej już wiemy. To nie tylko stawy. Dlatego nie musisz czuć się osobiście dotknięta. Ja sama mam genetycznie uwarunkowane schorzenia stawów i kręgosłupa i walczę od wielu lat, by zachować sprawność i ruszać się bez bólu. Gdybym tego nie robiła, też może byłabym już kaleką. Wiele osób coś tam ma i próbuje coś z tym zrobić, jakoś to ogarnąć, zdając sobie sprawę, że czasem wymaga to ciężkiej pracy i zmiany wygodnego życia, bo inaczej się nie da. Rosa to taka ofiara los żyjąca według motta "jakim mnie Boże stworzyłeś, takmi mnie masz i basta". W tej jej jęcząco żałosnych postach nigdy nie napisała, że coś próbuje z sobą zrobić, jakoś sobie pomóc, ćwiczyć pod okiem fizjoterapeuty, trenera, pójść na terapię, czy w inny sposób się ogarnąć i coś zmienić. I tak od 13 lat, bo tyle jestem już na forum i czytam jej posty.
            • aluszka97 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 01:01
              Dobrze, no to niech pisze, skoro jej to pomaga. Ja uważam, że fajnie jak czasem ktoś da kopniaka, ale wiesz, takiego pozytywnego, bo jest szansa żeby podziałał 😉
              • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 01:14
                u rosy nic nie podziala 😝
    • bei Re: W środę miałam operację 12.08.23, 08:24
      Stawanie to pierwszy punkt, oswoisz ciało z pierwszą pionizacją, przyjdą kolejne kroczki, i kroki. Trzy dni na duży staw to jednak mało. Najważniejsze, że próbujesz. Trzymam kciuki za efektywną rehabilitację. ❤️🍀
    • berdebul Re: W środę miałam operację 12.08.23, 10:18
      Jesteś dłuuuugo na środkach przeciwbólowych, a to sprawia ze ciało inaczej reaguje.
      Skonsultuj się z psychologiem i posprzątaj w końcu swoje życiowe traumy, bo psychika obciąża ciało.
      • kanna Re: W środę miałam operację 12.08.23, 10:48
        Z traumą najlepiej pracować EMDR lub TRE
        • panna.nasturcja Re: W środę miałam operację 12.08.23, 12:03
          Ona nie chce pracować z traumą, ona chce czerpać korzyści z bycia ofiarą.
          • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:13
            Panno nasturcjo, proszę, nie pisz o mnie tak, jakbyś lepiej wiedziała ode mnie, co czuje.
            • panna.nasturcja Re: W środę miałam operację 12.08.23, 15:19
              Opisujesz swoje choroby i swój stan z detalami od lat, nie trzeba nawet studiów kończyć by wiedzieć, że potrzebujesz specjalisty. To jest oczywiste.
              • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 18:25
                Ty się zachowujesz, jakbyś lepiej ode mnie i moich lekarzy wiedziała, co mi dolega.
                • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 12.08.23, 18:27
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Ty się zachowujesz, jakbyś lepiej ode mnie i moich lekarzy wiedziała, co mi dol
                  > ega.

                  ale rosa, wystarczy poczytać ciebie i nic nie trzeba sobie dopowiadać. serio tego nie widzisz? bywało że nawet podawalaś nazwy swoich leków.
                  • taniarada Re: W środę miałam operację 14.08.23, 05:33
                    Wszystko wiesz o ludziach .
                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 10:43
                    I co z tego? A wy od lat nie trzymacie się faktów, tylko dorabiacie swoje, byleby pasowały do waszych teorii.
                    • nick_z_desperacji Re: W środę miałam operację 15.08.23, 14:28
                      Skoro wiesz, że skończy się teoriami, to po co o tym piszesz na forum? Udusisz się inaczej czy jak? Bo wiesz, przymus wywlekania w koło Macieju swoich chorób świadczy jednak o słuszności tych teorii.
                      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 15.08.23, 19:50
                        Wywlekanie?

                        Przeczytaj sobie myśl przewodnią tego forum i zastanów się nad słowami, których używasz.
    • tokyocat Re: W środę miałam operację 12.08.23, 12:01
      Trzymaj sie i szybko wracaj do zdrowia 🙏🙏🙏
    • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 12:45
      A skad ból, aż do zemdlenia? Co jeszcze masz niedoleczonego?
      • milva24 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:39
        Ja po pierwszej cc też mdlalam z bólu. Z miesiąc dochodziłam do siebie a miałam jeszcze wymagającego noworodka na stanie. Po drugim cięciu zupełnie inaczej, po tygodniu śmigałam jak gdyby nigdy nic. Nie wiem od czego to zależy, choć za pierwszym razem cięcie robiła mi stażystka i spierdzielili znieczulenie a za drugim ordynator i anestezjologicznie było ok.
    • wapaha Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:04
      Poczytaj o DIM i SIM
      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 14:14
        OK. Dziękuję!
    • mama-ola Re: W środę miałam operację 12.08.23, 17:53
      Współczuję.
      • 18lipcowa3 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 23:07
        Współczuć to trzeba jej rodzinie.
    • memphis90 Re: W środę miałam operację 12.08.23, 19:12
      Nie poddawaj się! Dużo sił życzę 😘
    • mid.week Re: W środę miałam operację 13.08.23, 00:16
      Mój boże, Rosa, nikt nie cierpi tak pięknie jak ty!
    • emateczka Re: W środę miałam operację 13.08.23, 01:24
      Taka karma, Rosa.
      • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 01:41
        😝😎
    • nangaparbat3 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 10:11
      Może jest tak, że inne Twoje choroby ograniczają możliwości podawania środków przeciwbólowych? Mnie po endo nie bolało w ogóle - i w ogóle nie spałam, przez 5 dni nie mogłam zasnąć na dłużej niż chwila i to było okropną torturą. Nie wiem, co mi podawali przeciwbólowego, nie zapisali tego, myślę, że skutkiem ubocznym było to niespanie.
      Gadałaś z lekarzem? Niechby chociaż wytłumaczył, co się dzieje, będzie Ci łatwiej. I najważniejsze: stanęłaś. Codziennie posuniesz się o pół, ćwierć kroczku do przodu, będzie szło coraz szybciej.
      I gorąco polecam psychoterapię (byle nie behawioralno-poznawczą), najlepiej u leciwego terapeuty. Polecam zresztą każdej/każdemu na tym forum (i nie tylko), odkąd sama chodzę (już rok) jestem entuzjastką, bo widzę, jak wiele moze dać.
      Mocno przytulam, z całych sił.
      • maslova Re: W środę miałam operację 13.08.23, 10:31
        > gorąco polecam psychoterapię (byle nie behawioralno-poznawczą),

        Dlaczego?

        > najlepiej u leciwego terapeuty.
        Ponawiam pytanie
        • nangaparbat3 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 12:12
          Bo to wychowywanie, a nie terapia. Bo potrafi wepchnąć człowieka w poczucie winy jeszcze głębiej (bo zazwyczaj człowiek rozpoczynający terapię ma z tym problem). Sam behawioryzm został już przez etologów (przynajmniej część etologów) odrzucony. Więc jeśli nie sprawdził się w odniesieniu do zwierząt, jak może być podstawą terapii ludzi? (nawet jeśli przyjmujemy, że człowiek to zwierzę).
          • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 12:28
            nangaparbat3 napisała:

            > Sam behawioryzm został już przez etologów (przynajmniej część etologów) odr
            > zucony.

            Przestań pisać brednie. Terapia poznawczo-behawioralna jako jedyna może pochwalić się udokumentowaną ewaluacją i tym potwierdzoną skutecznością. To najlepiej zbadania pod tym kątem formia terapii. Koncentruje się też pragmatycznie na aktualnych problemach, nikogo więc nie wrzuca w poczucie winy, choć zrozumienie pewnych ciągów przycznowo-skutkowych może być akurat ważne. Jej celem jest wyjście z niekorzystnych automatyzmów, zachowań i sposobów postrzegania świata. Jest więc doskonała dla ludzi z fobiami, nerwicami, zaburzeniami kompulsywno-obsesyjnymi, w tym zaburzeniami odyżwiania, stresem pourazowym, w wielu formach depresji i sprawdza się też w przypadku leczenia przewlekłego bólu oraz przy radzeniu sobie ze stresem. Akurat dla kogoś takiego jak rosa, ze swoją skłonnością do negowania faktów i mitomanii, byłaby idealna, bo pozwoliłaby jej dosyć szybko sprawdzić jej zniekształcone interpretacje na rzeczywistości.
            • nangaparbat3 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 12:37
              Nie zgadzam się.
              Sama korekcja zachowań to nie terapia. A już na pewno nie dla Rosy.
              • snakelilith Re: W środę miałam operację 13.08.23, 13:30
                nangaparbat3 napisała:

                > Nie zgadzam się.
                > Sama korekcja zachowań to nie terapia. A już na pewno nie dla Rosy.
                >

                Możesz sią nie zgadzać, ale definicja tej terapii jako "korekcja zachowań" jest błędna. Trafiłaś na jakiegoś dziadka pewno z psychoanalitycznym tłem, to się nie dziwię, że przenosi na ciebie swoją niechęć do behwiorystów. Psychoanaliza nie prowadzi żadnej ewaluacji, więc wogóle nie wiadomo, czy działa, ale ze względu na historyczne znaczenie i ogromny ekonomiczny potencjał (to maszyna do drukowania forsy), nikt nie ma serca jej wyrzucić z medycznego pakietu.
                A dla rosy, akurat terapia poznawczo-behawioralna jest najlepsza, bo jej potrzeba szybkich, bardzo szybkich i konkretnych rozwiązań, a nie grzebanie się latami w zawiłościach przeszłości, tak by klient czuł się zadbany i okadzony atencją terapeuty.
                • aandzia43 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:49
                  Zastanawiam się skąd więc taka popularność terapii psychodynamicznej. Długa, droga, nie ma szybkich spektakularnych efektów.
                  • aandzia43 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:52
                    To już nie te czasy gdy większość nie czaiła co to behawioralno
                    -poznawcza a co psychodynamiczna. Ciągle są chętni na jedną i drugą. I pozostałe.
                • nangaparbat3 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 23:01
                  Ani nie chodzę do dziadka, ani na psychoanalizę (bo mnie na nią nie stać), ani nie rowadzę z terapeutką rozmów na temat rodzajów terapii. Podziwiam, jak łatwo puszczać na tym forum wodze fantazji.
                  Ale - znam bardzo wiele osób na poznawczo-behawioralnej, czasem opowiadają i włos mi się jeży. Plus to co pisze de Waal o behawioryzmie ogólnie.
            • ayelen40 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 13:19
              A daje ta terapia szybkie efekty?
          • milva24 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:44
            nangaparbat3 napisała:

            > Bo to wychowywanie, a nie terapia.

            Ja byłam na jednej wizycie i pani psycholog podziałała na mnie jak płachta na byka. U taj samej pani były córki dwóch koleżanek i mimo, że ich mamom się podejście podobało to każda z dziewczyn po k8lku wizytach odmówiła chodzienia do niej.
      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 12:18
        Nanga, na czas operacji miałam podane znieczulenie w kręgosłup plus lekka sedacja. Tak mi powiedział podczas przygotowania do operacji jeden z anestezjologów. Zanim zasnęłam to położyli mi maskę tlenową na twarz. Po operacji I szybkim przebudzeniu się pokazali mi tę nieszczęsną kość udową bez głowy i zabrali na OIOM. A stamtąd po jakichś 2 godzinach przenieśli mnie do normalnej sali. Wieczorem była pierwsza próba pionizacji. Nieudana. Na szczęście nie zdążyłam nawet dobrze wstać, nogi bardzo mi się trzęsły i potwornie bolało mnie udo po prawej stronie kolana w górę. Zemdlałam. Sytuacja identyko na drugi dzień. Aha! Miałam cały czas dostęp do morfiny, którą sama sobie dawkowałam. Znaczy się mogłam sobie podawać 20 ml nie częściej niż co 7 minut. Doustnie dostawałam też paracetamol.
        Dzisiaj jest niedziela, 4ty doba po operacji. Dzięki dziewczynom z fizjo i ćwiczeniom poruszam się powoli przy balkoniku. Jeszcze wczoraj samodzielnie przeszłam 7 metrów. Dzisiaj sama przy balkoniku poszłam do łazienki i z powrotem. Myję się samodzielnie i ubieram też. Co 12 godzin biorę 60mg morfiny, a w ciągu tych 12 godzin dostaję mniej więcej co 2 godz. 20 ml w syropie.Tojest wystarczająca dawka dobowa dla mnie. Na razie to wiadomo, że nie minęło zbyt wiele czasu ani od zabiegu i to ja muszę się wykazać cierpliwością. Z tego wszystkiego najbardziej dokucza mi bezsenność.
        • nangaparbat3 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 12:41
          No, 7 metrów to już spory kawał. I usamodzielniasz się. Więc do przodu.
          O dawkowaniu morfiny nie mam bladego pojecia, więc nie będę gadać.
          Najważniejsze, że jest postęp, jest i będzie.
        • ayelen40 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 13:21
          Jezu, kością Ci przed nosem machali. Nic dziwnego, że potem mdlałaś. A powaznie, to idzie ku dobremu 👍👍👍
        • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 13:27
          Jak ci pokazali kość udowadnia bez głowy??????
          • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 13:29
            Jak sama sobie morfinę dawkowała??????
            • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:48
              Przyciskiem.
              • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:54
                A jak chodzisz z balkonikiem z jedną ręką, bo w drugiej bark bolący?
                • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:20
                  Nie mam wyboru. Opierałam się na balkoniku obiema rękami. Tak samo z kulami.
              • iwles Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:42
                rosapulchra-0 napisała:

                > Przyciskiem.
                >



                Dziwię się, że nie miałaś pompki z ustawionym czasem.

                • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:21
                  Po co? Przycisk uruchamiał pompkę właśnie.
                  • iwles Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:09
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Po co? Przycisk uruchamiał pompkę właśnie.


                    Bo pompka robi to automatycznie. Nie musisz patrzeć na zegarek, żeby wiedzieć, kiedy nacisnąć przycisk.
                    • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:30
                      Ja nie miałam ustawionego automatycznego pobierania. Pobierałam, gdy potrzebowałam. A potem, z ciekawości sprawdziłam na jak długo blokuje się pobieranie. Okazało się, że na 7 minut. Dawka zawsze była ta sama - 20 ml.
                    • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:30
                      Ja nie miałam ustawionego automatycznego pobierania. Pobierałam, gdy potrzebowałam. A potem, z ciekawości sprawdziłam na jak długo blokuje się pobieranie. Okazało się, że na 7 minut. Dawka zawsze była ta sama - 20 ml.
    • black_halo Re: W środę miałam operację 13.08.23, 14:16
      Kazdy reaguje inaczej na operacje wiec w ogole sie tym nie przejmuj. Niedawno rozmawialam z kolegami w pracy na temat operacyjnego usuniecia osemek, poniewaz jeden z moich pracownikow umiera ze strachu. Niestety nie pomoglismy - ja po operacji wprawdzie wyszlam po 4 godzinach ze szpitala na wlasnych nogach ale musialam wyrwac dodatkowo siodemke, ktora mi pekla od szczekorozwieracza. Mialam wtedy wlasnie 36 lat. Kolega, ktory w dniu operacji mial jakos 20 lat, podzielil sie historia jak to musial zostac w szpitalu przez 8 dni bo po sedacji bo malo co nie zszedl na stole operacyjnym. Kolejny zas postanowil, ze bedzie odwazny i poszedl wyrywac pojedynczo - dostal zapasci i skonczyl na stole operacyjnym. Takze tak, wszyscy wzglednie mlodzi i zdrowi (oprocz mnie, pani w srednim wieu z nadwaga). Nie ma regul. Ale to moja jedyna operacja w zyciu i nie mam wiekszych doswiadczen.

      Co Ci chcialam napisac to to, ze psychoterapia jest niezbedna. Nie wiem jakie masz problemy i traumy ale zadbaj o siebie. Mozesz napisac na maila, chetnie polece kogos, kto moze pomoc i mowi po polsku.
      • samaasma Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:22
        Przestańcie się tak klasc u dentysty na fotelu i sobie wyrywać te niczemu niewinne zęby!!!!!

        Mam takiego kolegę w pracy - po prostu facet był przystojny jak książę i coś mu się U widziało żeby sobie usunąć ósemki i szczeks po prostu po kilku miesiącach tak się zapadła że on wygląda teraz jak pięćdziesięcioletnia ciocia takie ma aż chomiki

        przecież zęby podtrzymują Szczękę!!!!
        i samą twarz

        Po co dać się tak naciągać dentystą i się oszpecać
        • ayelen40 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:29
          Czasem ósemki trteba usunąć, czasem to nie wiadomo co. Sama myślę, by jedną wyrwać, bo udręcza mnie czasem dość okrutnie. Po drugiej stronie już nie mam wcale, były wrośnięte niemalze w staw.
          • samaasma Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:47
            No nie wiem jakbyś zobaczyła tego faceta o którym pisałam jak mu się ta twarz zapadła

            to myślę żebyś nie Wyrwała

            Szok i niedowierzanie
            Poczytaj sobie MOze Jaką funkcję ma szczeka w podtrzymywani twarzy
            • ayelen40 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 21:30
              Spoko, druga strona, ta "bezzębna" się nie zapadła, to i ta da radę.
        • little_fish Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:30
          Ci się naciąga tym dentystą? Szczękę?
          • samaasma Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:45
            Naciągnąć Na niepotrzebny zabieg bo dentysta chce sobie zarobić

            Co tak smieszkujesz a nie odpisałaś mi jaka pogoda jest nad tym morzem w końcu I czy miałaś rację narzekając że będzie padać
            • little_fish Re: W środę miałam operację 13.08.23, 17:06
              Ależ odpisałam, że upałów nie ma 😁Ja nie narzekałam, a jedynie się zastanawiałam. Mnie deszcz nie straszny .
              Ale nie pada. Kropiło w nocy.Pogoda dla mnie idealna. Słońce, wiatr, 22 stopnie w tej chwili.
              • samaasma Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:24
                No to warto było marudzić dwa tygodnie na forum smile
                • little_fish Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:59
                  Aha. Przytocz moje dwutygodniowe marudzenie, proszę...
                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:34
                    Ten cuchnący troll napisał tu, że ja swojej wnuczki nie widziałam od urodzenia. Twoje dwutygodniowe marudzenie to przy tym pikuś, choć ja też chętnie zobaczę "dowód" tego oślizłego trolla.
                    • 18lipcowa3 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:57
                      Piszesz jak kobieta petarda
                      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 23:45
                        A ty pukasz w dno. Od spodu.
        • aandzia43 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:49

          > Mam takiego kolegę w pracy - po prostu facet był przystojny jak książę i coś mu
          > się U widziało żeby sobie usunąć ósemki i szczeks po prostu po kilku miesiąca
          > ch tak się zapadła że on wygląda teraz jak pięćdziesięcioletnia ciocia takie ma
          > aż chomiki

          Łaaaaa!!! Dobre, gratuluję big_grin
    • mabel_mora Re: W środę miałam operację 13.08.23, 15:41
      to duchy porzuconych kotów się mszczą smile

      i teściowa
      • emateczka Re: W środę miałam operację 15.08.23, 22:30
        🐱🐈🐈‍⬛
    • jammer1974 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 16:47
      Alez ty lubisz epatowac swoimi dolegliwosciami.
      Ciezko by ci sie chyba zylo bez nich.
      • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 13.08.23, 20:24
        O! Nawet kłamczucha przyszła!
        • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 15.08.23, 15:36
          rosapulchra-0 napisała:

          > O! Nawet kłamczucha przyszła!
          >
          Przecież ona nie kłamie, epatujesz swoimi chorobami, bólami, morfiną, balkonikiem, omdleniami...
          • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 15.08.23, 19:52
            To poczytaj sobie jej wątki.
            • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 16.08.23, 11:52
              rosapulchra-0 napisała:

              > To poczytaj sobie jej wątki.

              W TYM wątku nie kłamie. Wyzywasz kogoś od kłamczuch, bo coś pamiętasz z innych wątków, ale konkretów nie podajesz, a za chwilę robisz dramę, że ktoś tobie coś wytyka z konkretami?
              OGARNIJ SIĘ.
          • nenia1 Re: W środę miałam operację 15.08.23, 20:00
            suki-z-godzin napisała:

            > rosapulchra-0 napisała:
            >
            > > O! Nawet kłamczucha przyszła!
            > >
            > Przecież ona nie kłamie, epatujesz swoimi chorobami, bólami, morfiną, balkoniki
            > em, omdleniami...
            >
            a co za problem wygasić skoro przeszkadza?
            • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 15.08.23, 22:48
              No co ty! Pozbawić się okazji do kopania i hejtowania?
              • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 15.08.23, 22:52
                zapomnial wol jak cieleciem byl?

                alez jestes hipokrytka rosa, bo ty przeciez nigdy nikogo, nie skad
                • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 09:02
                  Tak, był taki czas w moim życiu. I nigdy nie udawałam, moje ówczesne zachowanie było w porządku. Wręcz przeciwnie. Wiele razy przepraszałam za moje zachowanie wobec wielu forumek. Dzisiaj udzielam się na forum znacznie mniej. Nie ze strachu przed linczem, bo linczowałyście mnie wielokrotnie, do czego już przywykłam.
                  Nieudana próba przywalenia mi.
                  • frntta666 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 09:06
                    Aha. A anne z wiednia przeprosilas? Calkiem niedawno sie radosnie przylaczylas do sfory, ktora ja kasala.
                    • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 10:56
                      Spalcie mnie na stosie.
                      • frntta666 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 11:08
                        Nie dramatyzuj. Po prostu sama robisz drugiemu, co tobie niemile. I dobrze o tym wiesz.
                        • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 11:39
                          Przecież ja nie robię z siebie świętej Dulskiej. To wy próbujecie mi wmówić hipokryzję, jak zresztą inne rzeczy też.
                      • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 19:46
                        z dzika przyjemnoscia 🤣🤣🤣
                    • taniarada Re: W środę miałam operację 16.08.23, 23:07
                      frntta666 napisała:

                      > Aha. A anne z wiednia przeprosilas? Calkiem niedawno sie radosnie przylaczylas
                      > do sfory, ktora ja kasala.
                      Z ust mi wyrwałaś .
              • 18lipcowa3 Re: W środę miałam operację 15.08.23, 23:18
                Przecież ty ciągle to robisz
              • suki-z-godzin Re: W środę miałam operację 16.08.23, 11:43
                rosapulchra-0 napisała:

                > No co ty! Pozbawić się okazji do kopania i hejtowania?
                >
                Dlatego nie wygaszasz asmy?
    • zerlinda Re: W środę miałam operację 13.08.23, 22:47
      Rosa jak na Twoje różne przypadłości, ćpanie leków narkotycznych od wielu lat, umieranie przed ślubem córki itp., itd., uważam że jesteś niezniszczalna. I masz bardzo dobre zdrowie oraz wątrobę. Serio, Serio.
    • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 15:36
      No i najlepszy nius z dzisiaj 😍😍😍

      Wracam do domu!
      • memphis90 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 21:15
        Cudnie! W domu najlepiej…
      • ayelen40 Re: W środę miałam operację 14.08.23, 22:01
        No to już (prawie) z górki. Powodzenia!
        • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 09:25
          Trochę się obawiam, że z tymi kulami psa będzie wyprowadzać.
          • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 10:55
            Jeszcze za wcześnie. Ale wczoraj spróbowałam chodzić z jedną kulą i całkiem nieźle mi szło. Fakt, znacznie wolniej szłam i nie wiem dlaczego się garbilam, ale szłam. Prawa noga jest nadal zbyt słaba żebym nawet próbowała samodzielnie zrobić choć dwa kroki, więc na spacery z psem jest zdecydowanie za wcześnie.
            Gryzelda, a jak było u ciebie? Napisałaś, że nie miałaś rehabilitacji. Dlaczego? Długo chodziłaś o kulach? Miałaś jakieś skutki uboczne? Napisz, proszę.
            • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 11:33
              Operacje miałam 20 września. Pionizowali mnie po 5 dniach, przeciwbólowe brałam pr,ez 3 dni. Pierwsza rundka z balkonikiem wieczorem już z kulami. Z dwiema kulami chodziłam z półtora miesiąca. W święta chodziłam jeszcze z jedną kulą chwilę potem bez. Rechabilitacja zdanim lekarzy była zbędna. Pół roku regularnienowiedzala ortopedę później kontrolnie co rok. Skutki uboczne to brak bólu i wyrównanie dl kończyn. Jestem aktywna fizycznie, ale unikam jazdy konnej, rolek, łyżew, nart. Biegać nigdy nie lubiłam.
              Za wczesnie odstawiasz kule. Poczuj się pewnie z tą nogą.
              • ayelen40 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 12:01
                Szef (operacja w Niemczech) miał od razu skorelowany termin operacji z rehabilitacją. Jeszcze cyrk był, bo to w pandemii, a w ośrodku rehabilitacyjnym wybuchła zaraza, musiał zmienić go z dwa dni przed operacją.
                • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 15:28
                  Do mnie dzisiaj zadzwonili ze szpitala i umówili mi rehabilitację na 7 września, dzwonili też z przychodni z pytaniem, czy nie potrzebuje jakichś leków. A ja mam ich tyle, że mogłabym aptekę otworzyć big_grin
              • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 15:25
                No to masz super smile
                Mnie też biodro nie boli (normalnie cud), nawet rana pooperacyjna mnie nie boli. Gorzej z nogą. Przed operacją zablokowali mi nerw udowy, żeby było mi lepiej po operacji. Ale nie było lepiej. Najpierw nie czułam uda przez dwa dni, a potem jak mnie zaczęło boleć, to byłam gotowa je sobie odgryźć. Teraz boli mnie obszar od kolana jakieś 30 cm, a szerokość 20 w prawą stronę. No i noga jest znacznie słabsza teraz. Moja gp powiedziała mi, że ten nerw już pracuje, ale bardzo wolno i muszę się uzbroi w cierpliwość. A tak poza tym czuję kozacko big_grin
                • gryzelda71 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 15:42
                  Z leków tylko zastrzyki z heparyny sobie robiłam. Fizjoterapia było xgidzenie i tylko to. Nie miałam zanych blokad. Żyje z tym od 15 lat i w codziennym życiu serio nie pamiętam, że mam to coś.
                  Bądź cierpliwa. Każdy ma inaczej, ale to od ciebie zalezy co będzie dalej. Trzymam kciuki.
                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 22:50
                    Dziękuję!
            • sasha_m Re: W środę miałam operację 16.08.23, 19:44
              rosapulchra-0 napisała:

              > Ale wczoraj spróbowałam chodzić z jedną kulą i całkiem nieźle mi szło.

              Nie wiem, jakie tam macie wytyczne, ale tutaj nie zalecają chodzenia z jedną kulą przez kilka tygodni. Chodzi o równomierne obciążenie rąk, kręgosłupa i miednicy. Może zaczekaj do rehabilitacji? Poza tym, dwie kule to zawsze bezpieczniej i bardziej stabilnie.
              • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 19:50
                Ale wczoraj spróbowałam chodzić z jedną kulą i całkiem nieźle mi szło

                a potem bedzie dramatyczny wpis na forum:

                'szlam z jedna kula, poslizgnelam sie na kamieniu/schodku/czyms tam i jestem polamana.."

                Nie wiem, jakie tam macie wytyczne, ale tutaj nie zalecają chodzenia z jedną kulą przez kilka tygodni. Chodzi o równomierne obciążenie rąk, kręgosłupa i miednicy. Może zaczekaj do rehabilitacji? Poza tym, dwie kule to zawsze bezpieczniej i bardziej stabilnie.

                po lajtowej artro kolana mialam przykaz chodzenia o dwoch kulach przez 4tyg, po operacji stopy (zabieg standardowy) 8tyg, dopiero po rehabilitacji i pozwoleniu ortopedy, moglam uzywac jednej

                no ale...
                • nick_z_desperacji Re: W środę miałam operację 16.08.23, 19:59
                  mysiulek08 napisała:

                  > Ale wczoraj spróbowałam chodzić z jedną kulą i całkiem nieźle mi szło
                  >
                  > a potem bedzie dramatyczny wpis na forum:
                  >
                  > 'szlam z jedna kula, poslizgnelam sie na kamieniu/schodku/czyms tam i jestem po
                  > lamana.."
                  >
                  "czułam się kozacko, więc poszłam po zakupy, a potem okna umyłam, bo rehabilitacja jest dla słabych. I boli/mam powikłania....."
              • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 22:58
                To tylko próby. Ale szczerze mówiąc to wolałabym wcześniej, bo źle zrośnięty bark coraz bardziej boli. Mam juz problem ze zwykĺym myciem rąk, a o pokrojeniu chleba mogę zapomnieć.
                • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 23:39
                  i cala rosa 😂 noge naprawili, to teraz bedzie epopeja barkowa 🤣🤣🤣 dopoki nogi nie zlamie 😝
                  • rosapulchra-0 Re: W środę miałam operację 17.08.23, 00:57
                    Ależ ty jesteś bajecznie głupia 🙂
                    • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 17.08.23, 01:20
                      no i prosze, dlugo nie trzeba bylo czekac 😀 ta cudownie mila i grzeczna i nie wadzaca nikomu rosa 🤣🤣🤣

                      jak to szlo.. czym skorupka za mlodu.. 🤣🤣🤣🤣
                  • nick_z_desperacji Re: W środę miałam operację 17.08.23, 01:15
                    Monotonne to trochę, człowiek powinien mieć więcej uszkadzalnych części. "Autobus najechał mi na ogon" albo "różek mi się ukruszył" to byłoby coś!
                    • mysiulek08 Re: W środę miałam operację 17.08.23, 01:21
                      wez nie podpowiadaj!
                    • emateczka Re: W środę miałam operację 17.08.23, 18:07
                      😂😂😂
    • kozica111 Re: W środę miałam operację 16.08.23, 15:49
      Po historii Rosy przestalam jesc jajecznice, zwana przez nia jajkownica..no nie moge, czuje jak mi watroba puchnie, serio , jest skutecznym hipnotyzerem, wcale nie zartuje...
      • zerlinda Re: W środę miałam operację 17.08.23, 10:02
        Kobieta ma zelazne zdrowie. Od lat pisze o swoich chorobach, przewiduje śmieć w wyniku tych schorzeń i za chwilę jest wyleczona! Oczywiście natychmiast ma nowa chorobę na którą przewiduje zejść z tego świata. Od lat opisuje jak niezdrowo je, bierze silne leki narkotyczne i co? I nic. Uważam że jak każdy kto się nad sobą rozczula, będzie zyla że sto lat. Po drodze wykończy męża.
      • emateczka Re: W środę miałam operację 17.08.23, 18:04
        Jajówą!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka