Dodaj do ulubionych

Migdałowe matki

01.09.23, 10:38
Niby podpierająca się kwestiami zdrowotnymi, ale wciąż skupina na ciele. Swoim, swojej córki, ludzi dookoła. Czujna, gotowa zawsze zareagować, wytknąć niedoskonałość, zadbać o samodoskonalenie. O to, by dziecko było pasujące, świadome ryzyka bycia nieatrakcyjną (czytaj szczupłą). Bo to najgorzej.
Cały czas w kołowrotku dbania o siebie, o swój wygląd, porównywania z innymi, skanowania i odmawiania sobie.
A potem przenosząca to na córkę/dzieci.

Jesteście takie? Oczywiście jedynie w trosce o zdrowie, bo jakże by inaczej...
Zjedz migdałka jak jesteś głodna
Obserwuj wątek
    • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 10:46
      Nie jestem, kocham jesc i bardzo nie chcialabym zeby moje dziecko przeszlo przez zycie z obsesja wklepana przez tzw kulture diety Jednakze zalezy mi tez na tym zeby moja corka miala rozsadne nawyki zywieniowe (co z dzieckiem ze sporymi nawrazliwoscami i wybiorczym jedzeniem nie jest latwe) i odnalazla forme aktywnosci fizycznej, ktora lubi. Jak zawsze, polecam podcast maintenance phase. Jest tez sporo sensownych dietetyczek na IG, ktore lubie ogladac.
      • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 10:59
        A! I wkroczylysmy w faze (11 latka), w ktorej mojej corce zaczyna zmieniac sie cialo i z bardzo szczuplej dziewuszki robi sie dziewczynka z okraglosciami i niemal codziennie tlumacze, ze to normalne i naturalne i, ze nie bedzie wiecznie wazyla (szop maly sie ostatnio wazyl) 30 kg. Oczywiscie, zaczelam od siebie i mloda nie slyszy, ze cos tam z moim cialem jest 'nie tak'.
        • sattwaguna Re: Migdałowe matki 01.09.23, 11:05
          No to jest straszne, to nieustanne skupienie na ciele.
          Dorosłe kobiety sobie to robią, a dzieci patrzą i się uczą. Czy wyglądam szczupło, czy ciuch mnie pogrubia, czy nie postarza.
          Czy wyglądam młodziej, czy starzej. Jak wyglądają inne kobiety. Co jeszcze mogę zrobić, czy jestem dość dobra/ładna/młoda.
          Marudzenie że przytyłam, że obwisło, że zmarszczka, że bruzda.
          Czy coś mogę w swoim wieku, czy nie. Czy inni mogą czy nie.

          A dzieci nasiąkają tym czujnym lustrowaniem swojego ciała. Tym automatycznym ustawianiem się w rankingu ładności.
          Ale to oczywiście o zdrowie chodzi, tylko i wyłącznie.
          • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 11:11
            Moja corka mowi 'zrob mine bo takie masz fajne zmarszczki jak ja robisz'. Mnie zszokowala ostatnio kolezanka, ktora mi mowila, ze jej corce rowiesnicy 'zarzucili', ze ma ...duze czolo i grube brwi...a to 12 latki. Rany...
          • primula.alpicola Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:36
            sattwaguna napisał(a):

            > Ale to oczywiście o zdrowie chodzi, tylko i wyłącznie.


            Nie tylko, o wygląd też. Lubię dobrze wyglądać.
          • barbibarbi Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:54
            Dzieci się uczą nie tylko w domu, przede wszystkim środowisko rówieśnicze im wpoi, kto gruby a kto nie, który chłopak przystojny, a z którym obciach się pokazać. Tutaj mamunia z tatuniem niewiele ma do gadania, nawet jak ciałopozytywność w domu płynie wszystkimi możliwymi nurtami, to rzeczywistość za drzwiami domu i tak im pokaże swoje miejsce.
            • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:08
              Wychowanie sprawia, że jedni się kierują tym co otoczenie uważa za obciach a inni mają na to wywalone.
            • bene_gesserit Re: Migdałowe matki 01.09.23, 20:26
              barbibarbi napisała:

              > Dzieci się uczą nie tylko w domu, przede wszystkim środowisko rówieśnicze im wp
              > oi, kto gruby a kto nie, który chłopak przystojny, a z którym obciach się pokaz
              > ać. Tutaj mamunia z tatuniem niewiele ma do gadania, nawet jak ciałopozytywność
              > w domu płynie wszystkimi możliwymi nurtami,

              I tak, i nie.
              Do mastolęctwa dzieci są zapatrzone w rodziców, i nawet jeśli a Julka powiedziała, że... to i tak starzy są najwyższym autorytetem. To się później zmienia, i to dość gruntownie, ale dom ma na początku życia wiele do powiedzenia. To jest okres gruntowania płótna. I jeśli rodzice są poukładani i mają równo pod sufitem, to nawet jak dzieciak będzie przechodził głupi wiek z głupimi rówieśnikami, to duża szansa na to, że przejdzie przez to żywy i bez szwanku

              to rzeczywistość za drzwiami domu
              > i tak im pokaże swoje miejsce.

              Albo tak, albo nie. Do dupy ten fatalizm, równie dobrze rodzice mogą wyjść. z domu i nie wrócić, bo rzeczywistość it
              • barbibarbi Re: Migdałowe matki 01.09.23, 21:44
                Fatalizm? Chyba każda osoba z otyłością spotkała się z...... lekceważeniem co najmniej i prawie każdy dzieciak z otyłością spotkał się z wyśmiewaniem. Zresztą nie tylko otyłości to dotyczy, ale wszystkich cech odstających od normy, chudzielcom też rówieśnicy dają popalić. Pozytywne przekazy w domu robią swoje, ale otoczenie często okrutnie weryfikuje i sprowadza do parteru.
                • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:44
                  Otoczenie niczego nie weryfikuje. Po prostu człowiek się dowiaduje, że istnieją chamy i prostaki
    • alicia033 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 10:52
      kolejny rebranding ortoreksji
      Zieeeeew
    • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 11:45
      Nie. Moje dzieci nie słyszą też nigdy ode mnie negatywnych uwag o moim ciele czy czyimkolwiek. Nie słyszały nigdy słowa odchudzanie ode mnie. Choć dla niektórych forumek jestem obsesyjnie skupiona na ciele wink
      • panna.nasturcja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:31
        Akurat twoje córki patrzą cały czas na osobę obsesyjnie skupioną na ciele i wyglądzie, na zdrowie im to na pewno nie wyjdzie.
        • barbibarbi Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:40
          A ja bym wolała matkę, która potrafi być konsekwentna w swoich postanowieniach, wytrwała, dbająca o ciało, niż matke podtykajaca stale smakolyki i skoncentrowana na dokarmianiu swojej trzódki.
          • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:49
            Na dokarmianiu nie jestem skoncentrowana ale lubię gotować dla dzieci i z dziećmi, robimy różne dobre rzeczy, dlaczego by nie
          • taniax Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:41
            Jeśli Ty też taka jesteś tj zawsze zdyscysplinowana, dbająca o ciało, nie dokarmiająca, może chociaż masz jakieś wymierne korzyści z tej samokontroli np żyjesz z milionerem, twoje dzieci i wnuki mają zapewnioną przyszłość? Jeśli nie to współczuję, ja nigdy bym tego nie robiła z innych powodów niż luksusowe życie.
            • taniax Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:55
              To było do barbi, głodzenia się tzn tak posuniętej samokontroli dla własnej satysfakcji ewentualnie żeby Heniek rzucił okiem albo Zośce oko zbielało nie rozumiem, no chyba że to jeszcze coś innego np jakieś zaburzenia.
              • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 20:15
                U mnie w pracy ostatnio zaslabla dziewczyna. Mloda, szczupla. Po paru minutach wywiadu okazalo sie, ze od rana (zaslabla okolo 13tej) pila tylko jakis 'tonik' (z chilli, miodem i cytryna) i, ze jest na takiej diecie oczyszczajaco-regulujacej i ,ze moze zjesc po 14 (IF to chyba nie jest). Na moja propozycje kawalka gorzkiej czekolady i brzoskwini (tylko to mi zostalo po lunchu)spojrzala ze zgroza, nie chciala tez niczego z pracowej kantyny (a tam wybor wiktualow i potraw przeogromny). Wyznala tylko, ze zazwyczaj tak nie reaguje na diete ale ma miesiaczke i dzis tak jej sie gorzej zrobilo. Kolega odwiozl ja do domu, na drugi dzien smigala po biurze.
          • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:49
            >skoncentrowana na dokarmianiu swojej trzódki.

            Dobra matka jest absolutnie skoncentrowana na tym by jej trzodka nie jadla byle czego tylko duzo warzyw, troche owocow, bialko, orzechy itd

            Nieskoncentrowana matka wlasnie daje byle co bo to nie wymaga wysilku, krojenia i przygotowywania
        • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:46
          Moje córki patrzą na matkę, która nie narzeka na swój wygląd, która nie mówi, że musi się umalować, bo jak się ludziom pokaże. Widzą matkę, która jak ma ochotę popływać to ściąga ciuchy i pływa, nie zawracając sobie głowy depilacją nóg. Mają matkę, która nigdy nie mówi: nie mogę tego założyć, to mnie pogrubia, to w moim wieku nie wypada, to nie na moją sylwetkę. Rzeczywiście chorobę mają gwarantowaną
          • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 20:22
            Moja corka czesto pyta po co sie maluje to mowie, ze lubie (ona twierdzi, ze sie nie bedzie malowala) a jak ide pobiegac to juz wie, ze to dlatego, ze mama lubi sluchac muzyki i sie ruszac bo to dobre dla ciala I ducha. Kiedys dyskutowala z moim mezem o jedzeniu I uslyszalam jak on jej mowi, ze jak sie do samochodu wleje kiepskie paliwo to on slabo jedzie (to musialo byc przed popularnoscia samochodow elektrycznych). Dzis zas u dentysty powiedzialam jej, ze zdrowe zeby to podstawa bo zaden piekny stroj czy makijaz nie pomoze jesli w buzi masz masakre.
          • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:51
            >nie zawracając sobie głowy depilacją nóg.

            Pod pachami tez sie nie depilujesz?
            • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 23:12
              Zależy czy mam ochotę i czas. Lubię gładkie ciało, na nogi najczęściej używam wosku. A jak wiadomo, do wosku włosy muszą odrosnąć. I nie widzę powodu, żeby w czasie odrastania ukrywac nogi - niewydepilowane ciało nie jest dla mnie powodem do rezygnacji z jakiejś aktywności
              • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 23:20
                Pytalam o pachy a nie nogi
                • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 23:25
                  Tak jak napisałam - zależnie od czasu i chęci, wolę mieć gładkie, ale nie mam czegoś takiego, że jak mam zarośnięte i planuję ogolić wieczorem (nie golę przed treningiem, bo potem mam podrażnione) to nie założę topu na ramiączka
                • black_magic_women Re: Migdałowe matki 02.09.23, 13:04
                  Kiedy moje dziewczyny (4,5 i 7) patrzą jak golę pachy, to odpowiadam ze po prostu lubię je gładkie, ale nie jest to obowiązkowe.
          • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:40
            ggrr.ruu napisała:
            > Moje córki patrzą na matkę, która nie narzeka na swój wygląd, która nie mówi,

            Jesteś pewna, że na córki wpływa jedynie co matka mówi a nie co robi (siłka, siłka, mierzenie, ważenie, obwody, wyniki)?
            • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:58
              Siłka, rower, basen, rolki - straszna taka matka big_grin Jeszcze brat piłkarz to w ogóle przerąbane... A do tego obie chodzą do przedszkola z rozbudowaną ofertą sportową. Istnieje wysokie ryzyko że będą aktywne fizycznie.
              A ważę to się co dwa tygodnie, w łazience i samotnie.
              • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:01
                ggrr.ruu napisała:
                > Siłka, rower, basen, rolki - straszna taka matka big_grin

                Napisałam, że 'straszna'? Nie - po prostu oczywistym jest, że dzieci uczą się przez obserwację.

                • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:18
                  Aktywność fizyczna jako część życia to akurat dobry wzorzec i nie ma nic wspólnego z migdałowymi matkami.
                  • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:25
                    ggrr.ruu napisała:
                    > Aktywność fizyczna jako część życia to akurat dobry wzorzec

                    Sport dla zdrowia - tak ale dla wyglądu?
                    • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:32
                      Powiedz to kulturystom evening smile strzel im pogadankę, że dla wyglądy to zuo smile nie znam nikogo wśród ludzi, którym w życiu wyszło, kto nie dba o wygląd, oczywiście w zdrowych proporcjach.
                      • frntta666 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:35
                        Przeciez kulturysci sobie robia zdrowotne kuku. To jest taki sam odchyl jak anoreksja, czycelowe tuczenie sie- wynaturzenie dla dziwacznie pojmowanego piekna.
                        • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:44
                          Każdy wyczynowy sport to kuku dla organizmu.
                          • frntta666 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:47
                            A oczywiscie, ze tak. Myslalam, ze kulturystow podalas jako przyklad zdrowego podejscia do ruchu. A to jest patologia, nawet jesli oplacalna finansowo. I wiekszosc tych ludzi ma konkretnie zryte berety
                            • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:57
                              Nie smile wyobraziłam tylko sobie jak evening strzela pogadankę kulturystom smile
                              • frntta666 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:58
                                Omg big_grin dobre wink
                    • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:34
                      A jaki to jest sport dla wyglądu, który nie jest dla zdrowia? Kulturystyka na dopingu?
                      • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:38
                        ggrr.ruu napisała:
                        > A jaki to jest sport dla wyglądu, który nie jest dla zdrowia?

                        Każdy. Motywacja jest istotna.
                        • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:44
                          Niespecjalnie istotną jest. Dla organizmu bez różnicy, czy do pójścia na basen motywuje Cię myśl o zdrowych plecach, chęć pobicia swojego własnego rekordy, myśl o tym, że Kowalskiej z parteru szczęka opadnie jak schudniesz czy po prostu ratownik jest przystojny. Ruch to ruch.
                          U mnie na pierwszy miejscu jest chęć udowodnienia sobie że mogę, że nie jestem już tą ofertą, którą zawsze na końcu wybierano do drużyny na WF. Wygląd jest na drugim, nic nie poradzę na to, że lubię swoje mięśnie smile
                          • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:47
                            ggrr.ruu napisała:
                            > U mnie na pierwszy miejscu jest chęć udowodnienia sobie że mogę, że nie jestem
                            > już tą ofertą, którą zawsze na końcu wybierano do drużyny na WF. Wygląd jest na
                            > drugim, nic nie poradzę na to, że lubię swoje mięśnie smile

                            Czyli nieprzepracowane traumy - żadna nowość. Nie - to nie jest zdrowe.
                            • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:53
                              Oczywiście, gdybym siedziała na kanapie i płakała nad swoją przeszłością byłoby zdrowiej, aktywność szkodzi mnie i mojemu otoczeniu 🤦
                              • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:58
                                ggrr.ruu napisała:
                                > Oczywiście, gdybym siedziała na kanapie i płakała nad swoją przeszłością byłoby
                                > zdrowiej, aktywność szkodzi mnie i mojemu otoczeniu 🤦

                                Aktywnością 'dowiedziesz' jedynie, że zgadzasz się z tymi, którzy cię gnębili.

                                • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:03
                                  Hahaha powinna się zapuścić i udawać jak ty, że jej dobrze i strzelać jadem ? smile Przecież każdy od ciebie ucieka, albo się z ciebie śmieje. Ona walczy ze sobą i zmienia swoje życie, jest z siebie zadowolona i bardzo dobrze. Sport leczy z wielu chorób, uzależnienia na przykład. Niektórzy potrzebują adrenaliny, wysiłku, rywalizacji. Rzeczywiście jesteś zaburzona evening.
                                  • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:05
                                    figa_z_makiem99 napisała:
                                    > Hahaha powinna się zapuścić i udawać jak ty,

                                    Co pisałaś o obsesji cudzego wyglądu? Przygłupia Figa wywala się na jednym poście wstecz big_grin


                                    • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:16
                                      Ty możesz walić w innych ale w ciebie nie evening? smile Przecież dorabiasz sobie teorie do własnego nieudacznictwa: pieniądze, ładny wygląd, dobry i odpowiedzialny mąż, rodzice zabezpieczający finansowo swoje dzieci i walisz po forumkach zależnie od humoru. Łatwo się domyślić jak wygląda twoje życie. Walisz na forum bo jesteś anonimowa, w realu miło się usmiechasz i robisz co ci każą. Miłego wieczoru evening smile
                                      • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:17
                                        figa_z_makiem99 napisała:
                                        > Ty możesz walić

                                        Ale ja tylko przypominam co sama piszesz o sobie. Dlaczego uważasz to za 'walenie'? Wstydzisz się czegoś?

                                        • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:29
                                          Ja się dobrze bawię, w przecienstwie do ciebie evening. Dla ciebie to zyciowa misja.
                                          • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:31
                                            figa_z_makiem99 napisała:
                                            > Ja się dobrze bawię,

                                            A jednak nie odpowiedziałaś na pytanie big_grin
                                • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:03
                                  Nie, aktywność sprawia, że jestem silna, że używanie ciała daje mi ogromną satysfakcję. Jak pierwszy raz przepłynęłam długość basenu kraulem (bardzo słabym technicznie, ale jednak) to czułam euforię. Jestem dumna z tego, że nauczyłam się tyłu nowych rzeczy i nadal się uczę. Myślisz, że gdybym zrezygnowała z treningów byłabym szczęśliwsza?
                                  • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:06
                                    ggrr.ruu napisała:
                                    > Nie, aktywność sprawia, że jestem silna

                                    Milusio - w końcu nie jesteś 'ofermą'. Brawo ty!
                                    • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:11
                                      A milusio, że wchodzę na 10 piętro bez zadyszki, że mam siłę biegać za dziećmi, choć podobno macierzyństwo w wieku 40 lat jest taaaaakieeee męczące bo jak tu w tak zaawansowanym wieku nadążyć za maluchem. Misio, że jestem sprawna, silna i mam coraz lepszą kondycję. A jeszcze bardziej milusio, że prawdopodobnie dzięki temu zrealizuję w ciągu najbliższego roku coś, co wydawało mi się zawsze totalnie poza moim zasięgiem.
                                • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:06
                                  evening.vibes napisała:


                                  >
                                  > Aktywnością 'dowiedziesz' jedynie, że zgadzasz się z tymi, którzy cię gnębili.
                                  >

                                  O ja !! Srogie tabsy wjechały widzę!!
                                  • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:07
                                    wapaha napisała:
                                    > > Aktywnością 'dowiedziesz' jedynie, że zgadzasz się z tymi, którzy cię gnę
                                    > bili.
                                    > >
                                    >
                                    > O ja !! Srogie tabsy wjechały widzę!!

                                    Przecież to ONA napisała, że ćwiczy, żeby nie być 'tą ofermą, którą nikt nie wybierał do zespołu na wf'. Może warto przeczytać o czym toczy się dyskusja?
                            • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:55
                              Zdrowa nie jest frustracja i ból dudy o wygląd innych smile Wielu młodych ludzi ćwiczy na siłowni, żeby dobrze wyglądać i przy okazji być sprawnymi fizycznie, młodzi nie myślą jeszcze o zdrowiu. I lepsze to niż chlanie, ćpanie i żarcie śmieciowego jedzenia. Starsi ludzie też ćwiczą, żeby jak najdłużej być sprawnymi i dobrze wyglądać, to zupełnie naturalne.
                              • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:01
                                figa_z_makiem99 napisała:
                                > Wielu młodych ludzi
                                > ćwiczy na siłowni, żeby dobrze wyglądać i przy okazji być sprawnymi fizycznie,
                                > młodzi nie myślą jeszcze o zdrowiu. I lepsze to niż chlanie, ćpanie i żarcie śm
                                > ieciowego jedzenia. Starsi ludzie też ćwiczą, żeby jak najdłużej być sprawnymi
                                > i dobrze wyglądać, to zupełnie naturalne.

                                'Ćwiczenie na siłowni' a kulturystyka to jakby ci powiedzieć - kompletnie różne sprawy.

                                Kulturystyka dla mnie to mniej więcej to samo co panie robiące sobie tyle operacji, że wyglądają jak napompowana lalka skrzyżowana z glonojadem. PO CO? big_grin
                                • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:04
                                  Zgadzam się z tym, ale ja ćwiczę rekreacyjnie a nie uprawiam kulturystykę a i tak uważasz to za coś negatywnego
                    • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:36
                      evening.vibes napisała:

                      > ggrr.ruu napisała:
                      > > Aktywność fizyczna jako część życia to akurat dobry wzorzec
                      >
                      > Sport dla zdrowia - tak ale dla wyglądu?

                      Wygląd to skutek uboczny ,bo znikają boczki 🤣🤣

                      Doprawdy, poziom absurdu niczym u monthy pytona
                      • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:40
                        wapaha napisała:
                        > Wygląd to skutek uboczny ,bo znikają boczki 🤣🤣

                        Przecież dla niej to cel akurat. Wygląd, rzeźba itd.
                        • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:10
                          evening.vibes napisała:

                          > wapaha napisała:
                          > > Wygląd to skutek uboczny ,bo znikają boczki 🤣🤣
                          >
                          > Przecież dla niej to cel akurat. Wygląd, rzeźba itd.

                          Ale co w tym złego?
                          Ludzie mają różne cele .
                          Ba
                          Maja ich wiele . I je realizują-obierajac drogę wymagająca wiedzy,dyscypliny,samozaparcia, motywacji. To jest dobre. Dlaczego próbujesz wmówić że dbanie o siebie jest zle i oceniasz negatywnie ?
                          Przecież to śmieszne. Wyziera z tego bol dudy i czepianie sie dla samego czepiania
                          Samorozwój jest super i godzien naśladowania-a nie krytyki i potępienia
                          • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:20
                            wapaha napisała:
                            > Ale co w tym złego?
                            > Ludzie mają różne cele .
                            > Ba
                            > Maja ich wiele . I je realizują-obierajac drogę wymagająca wiedzy,dyscypliny,sa
                            > mozaparcia, motywacji. To jest dobre.

                            Może ogarnij o czym jest wątek big_grin


                            > Dlaczego próbujesz wmówić że dbanie o sie
                            > bie jest zle i oceniasz negatywnie ?

                            PS. Pielęgnowania traum jednak nie nazywałabym 'dbaniem o siebie'.

                            • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:22
                              evening.vibes napisała:

                              >
                              >
                              > PS. Pielęgnowania traum jednak nie nazywałabym 'dbaniem o siebie'.
                              >
                              Aha. Czyli walka z demonami to pielęgnowanie traum
                              A brak walki o woli zmiany to...ekhm. też pielęgnowanie traum
                              Nice

                              Czyli jakby nie było '-zawsze można uderzyć, wystarczy chcieć

                              Eot
                              • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:24
                                wapaha napisała:
                                > Aha. Czyli walka z demonami to pielęgnowanie traum

                                Jaka 'walka' - napisała, że chce udowodnić, że TERAZ nie jest taką 'ofermą' jaką była jako dziecko. Gdzie tu walka?

                                • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:26
                                  Wszędzie. Z różnymi demonami walczę. Z nawracającymi epizodami depresyjnymi na przykład. I aktywność bardzo dobrze na mnie działa
                            • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:24
                              Ale ja nie pielęgnuję traum...
              • hanusinamama Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:02
                Tu masz dość radykalne podejście. Do tego dość często piszesz o swoim wyglądzie. Mi to lotto, to forum, połowa postaci tu to pewnie fikcja.
                Ale nie dziw się, że jesteś odbierana jako osoba zafiksowana na swoim wyglądzie, mięsniach, braku tłuszczu pod skórą.
                • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:22
                  Wiesz, równie dobrze można uznać, że Daniela nie ma życia poza kuchnią smile Na forum gadam akurat o tym, są miejsca w których gadam tylko o Rosji i Ukrainie
                  • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:31
                    No gdzie? Gdzie sie pytam sa te watki wojenne 😫
                    • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:33
                      W miejscach, gdzie są ludzie, którzy mają o tym pojęcie. Nie umiesz sobie takich znaleźć?
                      • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:56
                        Aa myslalam ze tu. Z tymi co maja pojecie to nudna gadka bo sie z wszystkim zgadzaja.
                  • hanusinamama Re: Migdałowe matki 03.09.23, 12:06
                    Ale ja tego nie pisałam. Napisała, ze kazda tu pisze o sobie co chce. Ja w rzeczywistości mogę być 50letnim Januszem
                    Piszesz jednak w taki sposób. I nie...Daniela nie jest tak zafiksowana jak ty (mówie nadal o forum). Pisałaś kiedyś, ze jako młoda dziewczyna nie uprawiałaś sportu, ze miałaś problem ze swoją figurą. Piszesz tak jakbyś nadal miała to w głowie. Ale to nadal jest tylko to co tu piszesz. Sama wiesz jaka jesteś "na żywo"
        • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 16:16
          Oesu, wez kobieto idz na jakas terapie bo twoje zgorzknienie i wredota wylewaja sie z kazdego twego wpisu.
          • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 16:23
            To oczywiscie nie do Ciebie, Gruu.
        • wapaha Re: Migdałowe matki 01.09.23, 21:11
          panna.nasturcja napisała:

          > Akurat twoje córki patrzą cały czas na osobę obsesyjnie skupioną na ciele i wyg
          > lądzie, na zdrowie im to na pewno nie wyjdzie.

          Lol
          A skąd ty wiesz na co.patrza ?
          Bo Ty to widzisz ? Bo ten kawałek.siebiw gruu zechciała pokazywać na forum?
          Śmieszy mnie pewność że wie się jaki kto.jest na podstawie przedstawianej kreacji , jakiegoś elementu realnego życia
          • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:51
            To jest w ogóle zabawne, że forumki które mnie znają pozaforumowo mają zupełnie inną wizję mnie niż spora część forum.
            • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:35
              ggrr.ruu napisała:

              > To jest w ogóle zabawne, że forumki które mnie znają pozaforumowo mają zupełnie
              > inną wizję mnie niż spora część forum.

              Tak, zauważam to samo
              (I wobec ciebie i innych ale też pod względem siebie )
              • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:02
                Jeszcze do kompletu Riki z Bywalcem mnie lansują na rozwiązłą swingerke niemal big_grin

                Ciebie na forum i poza postrzegam jako tak samo fajną smile
                • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:23
                  ggrr.ruu napisała:

                  > Jeszcze do kompletu Riki z Bywalcem mnie lansują na rozwiązłą swingerke niemal
                  > big_grin
                  >

                  Wiesz, masz OBSESJE . To zobowiązuje ! 🤣

                  > Ciebie na forum i poza postrzegam jako tak samo fajną smile
                  😘
                  Ta, bo ja też mam obsesję 🤪🤣
                  Dziś się dowiedziałam że całe dnie dbam o ciało-a biorąc pod uwagę że mowa była o pracy zawodowej '-to chyba dziwka 🤣 a że ty rozpustny swingers dziwki lubisz -ot i cała tajemnica sympatii😁
        • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 14:39
          Ja też wolałabym matkę ćwiczącą i dbającą o siebie, moja miała kompletny zwis "jakim mnie borze stworzyłeś, takim masz" Isaura do kwadratu.
          • taniax Re: Migdałowe matki 02.09.23, 17:35
            Mając matkę która ma luz w kwestii ciała, nie ciśnie, nie kontroluje ani siebie ani innych byłabyś mniej zestresowana a to już bardzo dużo.
            • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:28
              Moja matka miała totalny luz, dlatego ja w swoim życiem kieruję zupełnie inaczej.
              • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:39
                figa_z_makiem99 napisała:
                > Moja matka miała totalny luz, dlatego ja w swoim życiem kieruję zupełnie inaczej.

                Ona nie zarabiała ciałem.
                • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:46
                  Evening znowu nie wzięłaś leków na schizofrenię? Czasem masz odpał w stronę lewicy, czasem zazdrość o pieniądze a teraz o ciało. smile Weż pigułkę evening.
                  • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:50
                    figa_z_makiem99 napisała:
                    > a teraz o ciało.

                    Dla ciebie wszystko jest 'zazdrością'. Nie - nie zazdroszczę zarabiania tyłkiem. Pudło.
                    • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:52
                      Chorym ludziom współczuję.
                      • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:01
                        figa_z_makiem99 napisała:
                        > Chorym ludziom współczuję.

                        Miło, że współczujesz sobie obsesji wyglądu (swojego i cudzego).
      • aguar Re: Migdałowe matki 01.09.23, 21:36
        "Moje dzieci nie słyszą też nigdy ode mnie negatywnych uwag o moim ciele "
        No pewnie, bo o Twoim ciele nie da się nic negatywnego powiedzieć, jest świetne.
        • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 23:17
          Jak się nie da - nie czytałaś na forum? Mam obrzydliwy męski brzuch, jestem kurduplem i mam za wielki tyłek, a nawet tłusty zad... A do tego ile mogłabym narzekać na rozstępy na plecach, za małe piersi, okropne rysy twarzy. Tylko tego nie robię. Nad własnym brakiem urody cierpię w skrytości ducha wink
          • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:56
            Uda i tylek latwo wyrzezbic jezdzac na rowerku.
      • afro.ninja Re: Migdałowe matki 03.09.23, 11:41
        Jesteś. Twoje corki zobacza, ze mama ma silikony. No nie wiem...
        • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 03.09.23, 13:56
          Ale ja nie mam silikonów 🙄 Może zrobię a może się nie zdecyduję
          • frntta666 Re: Migdałowe matki 03.09.23, 14:01
            Jak cos powiedz jak Salma, ze naturalnie tak urosly wink
            • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 03.09.23, 17:15
              W sumie dla moich dzieci dziwniejsze może być że zmalały bo mnie nie znamy w wersji sprzed ciąż big_grin
    • pani_up Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:17
      Jestem córką takiej matki i przeszłam zaburzenia odżywiania. Bardzo bym nie chciała, żeby moja córka miała tak samo
    • anilorak174 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:21
      W dzieciństwie moja mama czesto powtarzała bym nie była gruba, jak bylam w ciąży to też słyszałam często "tylko nie przytyj". Całe życie walczyłam z wagą, ze swoim ciałem, kompleksami. Az zrozumiałam, że to zupelnie nie tedy droga. Nie komentuję wagi, czy posiłków dzieci.
    • barbibarbi Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:27
      Mnie uczucie ssania w żołądku nie przeraża, wolę to niż zadyszkę i bolące od nadwagi kolana. Ciągłe dogadzanie sobie, ciamkanie to lodów to gofrów mnie brzydzi, zwały tłuszczu mnie brzydzą, u każdego i u siebie i u innych, nawet utuczone zwierzęta nie wyglądają pięknie, nic nie poradzę, gdybym była gruba to pewnie byłaby męka. Wolę zapobiegać niż cierpieć, folgowanie sobie nadmierne czy w jedzeniu, czy w seksie, czy w chlaniu kojarzy mi się ze słabością charakteru i rozmemłaniem. Wiem, że teraz są trendy ciałopozytywne, ale do mnie to nie trafia, nie znaczy to, że się naśmiewam za plecami, czy szydzę, niech sobie każdy żyje jak chce i lubi, ja lubię być szczupła.
      • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:59
        Naprawdę czujesz obrzydzenie jak ktoś je lody???
        • barbibarbi Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:12
          Jak ktoś ciągle coś ciamka, mam takie osoby w otoczeniu, bez jedzenia nie ma życia, ciągle coś, obiad, po obiedzie lody, potem czekolada w Wedlu, potem jeszcze mamunia lamentuje "synu, co ja ci dam jeść w domu? nic nie mam trzeba zamówić na wynos!" A syn tak na oko 180 kilo. Ja nie mogę na to patrzeć, wyrwałabym mu tego loda z łapy.
          • ania357 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:24
            Ja moze nie az tak, ale mam podobne odczucia obserwujac ludzi, ktorzy bez przerwy musza cos przezuwac i wkurzala mnie babcia podsuwajaca (smieciowe) zarcie moim dzieciomw trybie ciaglym podczas kazdego spotkania z wnukami.

      • mikams75 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:21
        a jak szczuple osoby maja zadyszke i bola je kolana, maja podwyzszony cholesterol i wiele innych chorob to Cie nie przeraza?
        • barbibarbi Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:27
          A mogę woleć być szczupła niż gruba? Tak preferuję, tak mi się podoba i basta. Ty nie masz preferencji żadnych? Każdy facet miał u ciebie szanse? Jest ci absolutnie rybka, czy jesteś gruba czy chuda?
          • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:47
            baribari ale tu w tym artykule zalinkowanym nie o to chodzi. Swiat nie dzieli sie w tym artykule na chudych wspanialych i grubych zaniedbanych. To artykul o migdalowych mamach i perfekcjonizmie w kwestii wygladu a nie zdrowym odzywianiu
          • mikams75 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 16:53
            mozesz wolec co ci tam sie podoba, ale twoj argument o zadyszce jest dla mnie dziwny. Nadwaga nie jest zdrowa, to nie podlega dyskusji, ale szczuply nie oznacza z automatu zdrowy i w przyzwoitej kondycji. Moje zdrowie nie jest mi obojetne ale sama waga juz mi bardziej zwisa. Podobnie z facetami - nie waga jest wyznacznikiem. Ale ok, ogromna otylosc by mnie odstraszyla.
      • nutella_fan Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:05
        10/10
    • babcia47 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:32
      Ja mam co prawda synów aleeee... Gdy byli w wieku nastoletnim i gadaliśmy o dziewczynach, gustach itd wbijałam do głowy, ze druga połówkę wybiera się dla siebie nie dla kolegów 8 gdy onemu się podoba to reszta ma się ucałować poniżej pleców. Nue wiem czy to wplyw tamtych pogaduszek ale jakoś kobiety moich synów nie przypominają szkieketorów, mają nieźle poukładane pod sufitem i poczucie humoru. Nawet gdy w pamięci przelecę byłe to byly pod tym kątem dobierane
      • suki-z-godzin Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:35
        Ooooo "szkieletory" już są.
        Czekamy na wiecej smile
        • barbibarbi Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:47
          Nooo, czekamy, czekamy, chodzące wieszaki i treblinki jeszcze nie było? Szkieletory można, a w drugą stronę pomysłowe określenia na nadwagę to już obraza, uwaga, uwaga, grubych obrażajo.
          • geez_louise Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:56
            A twój post w tym wątku był bardzo subtelny i nie obrażał nikogo z nadwagą?
      • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:58
        No tak, bo wybiera się dla siebie, ale nie można wybrać chudej bo na pewno ma źle poukładane w głowie 🤦
      • dreg13 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:19
        Ojp
        Moj mąż sobie wybrał „szkieletora”. Ważyłam jakieś 45 kg na własnym ślubie. Rozumiem, że powinien mnie kopnąć w chudy zad i wybrać taką, ktora ważyłaby co najmniej 15 kg więcej?
        • mikams75 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:22
          Nie, podkarmic. Moze by nawet rozumu przybylo wink
        • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:24
          Mój ex sam szkieletora wyprodukował, bo jak mnie trafił piorun sycylijski jak go zobaczyłam to z wrażenia nie mogłam jeść przez miesiąc big_grin
        • babcia47 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:39
          No cóż ja co prawda ważyłam cale zycie 46,7kg ale przy skąpym wzroście dzieki czemu tu i ówdzie cos tam się zaokrąglało, za to nigdy nie bawiłam się w zadne diety. Wbrew pozorom panowie lubią krągłości u swoich pań ale nie każdy potrafi się do tego przyznać publicznie a juzvtym bardziej przed kolegami. Miqlam kilka świetnych koleżanek ktore mialy problemy z wchłanianiem znptzyczynnzdrowotnych lub okreslona budowę ciała z przyczyn genetycznych i te które potrafiły to zaakceptować, nie ulegały owczemu pędowi do odchudzania mialy naprawdę spore powodzenie. Odpowiadając przy okazji oburzonym na " szkieletora" i sugestii na temat poukładania. Kwestia tego ba co kladzie się glowny nacisk z obu stron. Możliwość miłego wspolnego spędzenia czasu i fajnej rozmowy czy podziw kumpli a potem nuda. No i kile krągłości s nie najpierw katowanie sir dla schudnięcia a potem katanie do chirurga by sobie to i owo poprawiać bo nie ma , bez sensu
          • dreg13 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:45
            Kolejne OMG i hahaha.
            No cóż. Nie mam słów, za to z chęcią poczytam kolejne komentarze 😂
          • suki-z-godzin Re: Migdałowe matki 01.09.23, 17:00
            Czyli ze ze szczulpymi nie da sie spedzac milo czasu? Nie ma fajnych szczuplych ludzi w twoim swiecie? Albo szczuplych niekatujacych sie dietami?

            Piepr**sz gorzej niz cialofayny Jedrek z instagrama, ale myslalam, ze on przynajmniej ma z tego benefity, a tu najwyrazniej istnieja ludzie, ktorzy tak mysla naprawde 🤷‍♀️
            • la_felicja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:46
              Ona wcale tak nie pisze
              Pisze, że chciała synów powstrzymać przed umawianiem się ze szczupłymi dziewczynami tylko dlatego, że są szczupłe
              Albo umówiania się wylącznie ze szczupłymi dziewczynami

              Pamiętam, jak czytałam w jakiejś gazecie list chłopaka (tak, było to w czasach, kiedy ludzie pisywali listy do gazet) - zakochał sięw grubej, serce mu przy niej mocniej bije, jest fajna, rozumie go - ale co koledzy powiedzą
              I nawet jeśli tamten list był fejkiem, to imo odzwierciedlał rzeczywistość
              • babcia47 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:33
                Dokładnie tak. Durnowate przekonanie, że wartosciowa jest tylko laska ktora ma wyglad zgodny z tym co promuja obecne media jest co najmniej glupi a teksty ktore czasem czytam pod wątkami osob ktore nie odpowiadają gustom tych którzy szczupłość uważają za najwyzszq zaletę za to to co piszą świadczy ze w głowie sieczka i całkowity brak człowieczeństwa doprowadza mnie do szewskiej pasji. Właśnie ten całkowity brak empatii, stawianie swoich ideałów ponad wrecz gnojenie tych pulchniejszych dla mnie jest jasnym świadectwem buractwa. Gdy ktoś jue mozevzablysnac głębia umysłu prubuje błyskać rozebranym ciałem ktore tak szczerze niekoniecznie i nie każdemu musi się podobać
                • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:54
                  W przecież Ty sama podkreślasz, co panowie lubią. Czyli pokazujesz, że celem kobiety jest mieć ciało, które podoba się mężczyźnie.
                  • babcia47 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:32
                    Nie, ja próbuje uświadomić paniom ze niekoniecznie panowie kusza bycbszczerzy w swych zachwytach nad nimi. Wiem, ze mężowi podobałam się z wielu powodów ale...Gdy zaczynałam byc teoche wieksza przy okazji każdej ciąży zauwazałam nieukrywany wzrost zachwytu
                    • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:38
                      Masz jakiś problem z tym kto się kim zachwyca? Niech każdy odpowiada za siebie i będzie taki jak chce.
                      • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:47
                        figa_z_makiem99 napisała:
                        > Masz jakiś problem z tym kto się kim zachwyca? Niech każdy odpowiada za siebie
                        > i będzie taki jak chce.

                        Napisała ta, która tu na forum agresywnie rzyga na kobiety, które nie spełniają jej standardów wyglądu 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                        • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:55
                          Rusz mózgownicą evening, rzygam kiedy ktoś świeci golizną na ulicy, niezależnie czy to facet czy kobieta.
                          • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 22:02
                            figa_z_makiem99 napisała:
                            > rzygam kiedy

                            Niestety wszyscy dokładnie wiemy o twoim pojęciu 'estetyki'.
                        • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 22:00
                          Nie kręcą mnie odsłonięte intymne części ciała obcych ludzi na ulicy, tak jak zapach rzadko mytego ciała.
                    • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:40
                      Wyjaśnij mi proszę, bo zawsze mnie intrygowało ludzie tego typu o może wreszcie się dowiem. Dlaczego koniecznie chcesz dokopać innej kobiecie? Dlaczego zależy Ci na tym, żeby kobieta, która się komuś podoba nie mogła się tym po prostu cieszyć i musisz zasugerować, że to na pewno jest udawane zainteresowanie? Lepiej się wtedy czujesz? I skąd możesz wiedzieć , czy zachwyt jest szczery? Faceci Ci się zwierzają: mówię Zośce że jest ładna ale tak na prawdę mi się nie podoba?

                      Wiesz, może zainteresowanie męża jak byłaś w ciąży też nie było szczere? Może dotykał Cię z obrzydzeniem, wyobrażając sobie szczupłą i zgrabną kobietę? Miło Ci się czyta coś takiego?
      • panna.nasturcja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:33
        Pewnie, bo „szkieletor” to w ogóle nie jest obraźliwe i nie skupia się na ciele i wyglądzie, wcale a wcale.
        • babcia47 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:36
          Celowe przejaskrawienie z mojej strony. Skoro można deprecjonować kogoś bo jest pulchny dlaczego nie można komuś wytknąć, ze mu kosci wystają i cud ze idąc nie grzechocze?
          • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:41
            Określenie pulchny to jest deprecjonowanie? To jest delikatne określenie, normalnie mówi się gruby-chudy. Masz kompleksy?
            • babcia47 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:13
              Nie, nawet nie mam do tego pidstaw. Koj wyglad i moj tryb życia mualam zawsze dla siebie a jue dla innych. Za to niestety muqkam sporo koleżanek i znajomych ktore byly poniżane z powodu swojego wyglądu na ktory nie mialybwplywu. Nawet moja mama po której odziedziczyłam budowę i drobne wymiary w okresie przekwitania, pid wpływem hormonów ktore jej zapisano stala się na pewien czas odoba mocno pulchną, wiele z forumek by pewnie jej radziło ćwiczenia a była po pęknięciu kręgosłupa wiec nie wchodziły w grę, bo chodziła w gorsecie przez kilka lat i dietę kiedy ona tyla od samego patrzenia na jedzenie. Niektóre kobiety mają tyle ruchu w ramach swoich obowiązków zawodowych ze dodatkowe są wrecz nie wskazane i niekoniecznie wiąże się to z pracą fizyczna ale to juz inny wątek
              • figa_z_makiem99 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:18
                Na razie to ty próbujesz poniżać chude kobiety, to bardzo dużo mówi o poniżającym.
                • babcia47 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:28
                  Rozejzyj się po forach. Ja tylko śmiem odpowiedzieć pięknym za nadobne. A pizatym tak naprawdę wcale mi się zbyt chude kobietybnie podobają i cale zycie sama chciałam miec trochę więcej kilogramów
          • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:55
            A kto mówi, że kogokolwiek można deprecjonować z powodu wyglądu?
            • babcia47 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:04
              Wystarczy poczytać fora łącznie z tym tutaj. Niedawno byl wątek jakie to durne kobiety bo nie ćwiczą chocuaz one, hak sie okazało, wcale nie kualy 9roblemow z nadwagą. W przypadku niektórych osób pierwsze teksty np ba głównej dotycza wlasnie niepochlebnych komentarzy nabtemat wyglądu pod kątem nawet nie nadwagi czasem a właśnie odbiegania od promowanego wzorca. Jak ktos chce wyglądać tak a nie inaczej niech to robi, jako sprawa. Dla mnie krytykowanie innych i czesto wpuszczanie ich w kompleksy, stres szczegolnie gdy nic nie mogą na to poradzić jest zwykłym świństwem a nie promowaniem zdrowego trybu życia
              • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:08
                Ale Ty nazywasz szkieletorami chude kobiet, które mogły nigdy w życiu złego słowa nie powiedzieć o cudzym wyglądzie. Więc za co mają być tak traktowane?

                Brak aktywności fizycznej jest mało zdrowy, nie chodzi o nadwagę. To właśnie pokazuje skupienie na wyglądzie: nie muszę ćwiczyć ani zdrowo jeść bo nie mam nadwagi. A że to niezdrowe to bez znaczenia.
                • babcia47 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:25
                  Akurat niektore z tych co popełniły wpisy pod moim tekstem założyły wątek o którym wspomniałam i ktory mnie wkurzył wtórnie . Chca się bawić w taki a nie inny sposób ok ale bez wywyższania się kosztem innych. Jeden będzie biegał po parku lub chodził na silowniè, drugi będzie rowerkiem jechal na działkę i robił puerdylion skłonów i przysiadów ja uprawiając btrzeci będzie latal za swoim małym dzieckiem i ogarniał chałupę. Fakt,cze ktos nue rusza się pid szyldem " dbam o moje ciało" nie robi tego faktycznie. Co do zdrowego odżywiania mozns by się mocno pospierać co naprawdę jest zdrowe a co wynika z czyichś interesow. Od dziesiecioleci byłam świadkiem juz takich zwrotów, pomysłów, pitem odwracania a nawet odszczekiwajua ze z wielkim dystansem podchodzę do wszelakich mądrości, tzw badań, sensacji na ten temat.
    • primula.alpicola Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:34
      Przeczytałam, i moim zdaniem mieszczę się w tym opisie: "Matka, która nie jest almond mom, nie rozsiewa swoich pomysłów na resztę rodziny. Nie zagląda bliskim do talerzy, nie komentuje, nie krytykuje, ćwiczy dla siebie, dla silnego, zdrowego ciała, a nie 60 cm w talii."

      No, dobra czasami komentuję, bo naprawdę...

      I tak, wielu rzeczy sobie odmawiam, bo chce mieć masę ciała i wyniki badań w normie. Dzieci też, chciałabym aby pozostały szczupłe i zdrowe.
      • wapaha Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:31
        Tekst jak zwykle skrajny i przesadzony bo z góry zakłada celowosc i sztuczność takich zachowań


        Mam mega fun,jestem dumna,i świetnie spędzam czas z moim nastoletnim dzieckiem sportowcem -mamy te same obszary zainteresowan-dbania o siebie, dobrego samopoczucia, zdrowego i mądrego jedzenia i podejścia do ruchu

        To nie stało się bo cos wymuszałam. Przeciwnie-nie jestem matka która zmusza-ale podsuwa i wspiera kazdy mądry pomysl. Trafiło na podatny grunt -świetnie się rozumiemy, mamy bardzo dobry kontakt 😉
        • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:50
          no jak wspominalam w innym poscie lekarze nie namawiaja do jedzenia bialego pieczywa, makaronow i bialego ryzu, raczej odradzaja i jesli juz to pelne zboza. Bardzo sie burzylas. Wiec nie wiem czy to takie madre odzywianie macie tam.
          • wapaha Re: Migdałowe matki 01.09.23, 18:45
            princesswhitewolf napisała:

            > no jak wspominalam w innym poscie lekarze nie namawiaja do jedzenia bialego pi
            > eczywa, makaronow i bialego ryzu, raczej odradzaja i jesli juz to pelne zboza.
            > Bardzo sie burzylas. Wiec nie wiem czy to takie madre odzywianie macie tam.

            Wroc jeszcze raz do tego wątku i przeczytaj tym razem ze zrozumieniem.na co.sie dokładnie oburzałam
            Tymczasem.cmokam cie w czółko i packam.czekolada Z PREPAREWANYM RYZEM (jest boska)!!

            • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:09
              Cicho, nie psuj mi. Nie wazne co dokladnie wazna dysksuja.

              Wiec ryz to zbrodnia a czekolada ok ale bez cukru i gorzka.
              • wapaha Re: Migdałowe matki 01.09.23, 21:04
                Oj ważne ważne 🤪
                A Gorzka czekolada to.oksymoron
                A świat bez słodkiego.bylby do.bani
                🤪🤪
                • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:54
                  No ja porzucilam slodycze pare lat temu. Lekko nie bylo na poczatku. Pomogly mi orzechy i male ilosci owocow.

                  Czekolade robie wlasna, gorzka z maca, lucuma, i dodaje monk fruit.
                  • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:39
                    No i spoko twój wybór
                    Gdybym ja miała odstawic -choćby w wyniku działania dil wyższych (choroby)-cierpiałabym i spowodowałoby to dyskomfort i spadek jakości życia
                    Białe buły i ryż są spoko-nie można demonizować. A przy niektórych schorzeniach wręcz wskazane (ibs )
                    • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 02.09.23, 22:45
                      No ostatnio lekarze mowia ze biale buly i ciasta wlasnie nie sa spoko. I moge tu nawklejac ale czy masz czad ogladac to inna sprawa
      • panna.nasturcja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:35
        No właśnie tekst jest tendencyjny, bo jednak rolą rodzica (nie tylko matki) jest mieć wpływ na to, co dziecko ma na talerzu, jak się odżywia, czy się rusza. Skądś te zdrowe nawyki dziecko powinno wynieść.
        • ania357 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:38
          Za chwile na tym samym portalu przeczytamy artykul o epidemii otylosci wsrod dzieci i wywiad z kolejnym dietetykiem/terapueta/kimkolwiek krytykujacym rodzicow za doprowadzenia do takiego stanu plus garsc przepisow na przepyszny jagielnik.
          • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:51
            kiedys moze sie dowiem co to ten wspominany tu przepyszny jagielnik lol
        • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:52
          Głoszenie się żeby być chudym nie ma nic wspólnego ze zdrowymi nawykami
          • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:52
            *głodzenie
    • geez_louise Re: Migdałowe matki 01.09.23, 14:53
      Moja matka. Całe życie jestem dla niej za gruba. Pierwsze jej uwagi na temat tuszy pamietam z zerówki. Miałam wagę absolutnie e normie, ale ona uznawała tylko bycie chudym.

      Jakiekolwiek smakołyki były zabierane i chowane, lubiłam chodzić w gości, bo było dobre jedzenie. Od wczesnych lat podstawówki podkradałam pieniądze i kupowałam sobie słodycze. Jadłam w ukryciu, podkradalam jedzenie z kuchni i spiżarni. Pierwszy raz odchudzałam się w 7 klasie i od tej pory cały czas walczę z wagą. Na mamę zawsze mogę liczyć, że zabierze mi talerz sprzed nosa w połowie jedzenia. Nigdy nie zapytała mnie, czy nie jestem głodna.

      Mama nadal nie ustaje w próbach bycia chudą. Niedawno tak się głodziła, z radością obserwując spadającą wagę a z twarzy przypominając mumię, że zagroziłam jej założeniem sondy i włączeniem leczenia żywieniowego.
      • nowel1 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:15
        geez_louise napisała:

        > Mama nadal nie ustaje w próbach bycia chudą. Niedawno tak się głodziła, z radoś
        > cią obserwując spadającą wagę a z twarzy przypominając mumię, że zagroziłam jej
        > założeniem sondy i włączeniem leczenia żywieniowego.
        >


        Czyli robisz jej to, co ona robiła Tobie sad
      • natalyaxx Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:43
        Miałam dokładnie tak samo, włącznie z podkradaniem kasy na jedzenie.
    • wapaha Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:23
      Jej..jaka ładna nazwa
      Lubie migdały

      Miałam koleżankę bulikuczke . Tapnelo mną gdy jej 8 latka zaczela mówić o diecie i kaloriach
    • ania357 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:35
      Nie wiem, czy jestem taka, bo dokladek dzieciom nie odmawiam; ich wagi nie komentuje (nawet jej nie znam), natomiast moje dzieci maja limitowany dostep do slodyczy (nie ma opcji opychania sie slodyczami ani przed ani tuz po sniadaniu). Zalezy mi na tym, zeby byly szczuple, sprawne i mialy apetyt na normalne jedzenie.

      Spasienie dziecka uwazam za karygodne zaniedbanie rodzicow. Dodatkowo mam wrazenie, ze niektorzy rodzice unikaja wziecia odpowiedzialnosci za swoje dzieci (i wyraza sie to i w posylaniu dzieci na religie/do komunii przez bardzo letnich katolikow w obawie, zeby potem w blizej nieokreslonej przyszlosci dzieci nie zglosily pretensji i w niecheci do narzucenia dziecku jakichkolwiek ograniczen zywieniowych/komputerowych itp.). Nie wiem, czy to wynika z wygodnictwa czy z nieumiejetnosci stawiania jakichkolwiek wymagan/podejmowania mniej popularnych decyzji. Skrajnym przejawem takiej postawy jest omawiane w watku obok pytanie niemowlaka o zgode na zmiane pieluchy.
    • natalyaxx Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:42
      Nie mam dzieci, nie jestem taka, ale moja Mama była, skutek tego taki, że kończyłam LO ważąc 106kg. Bardzo szybko zrozumiałam, że jeśli chcę dobrze zjeść muszę sama sobie to kupić. Moja Mama odchudzała mnie od zawsze, bo zawsze byłam tą najwyższą dziewczyną w klasie o BMI bliżej górnej niż dolnej granicy normy. Ciągle słyszałam: wciągnij brzuch, prostuj się, ciągle docinki na punkcie mojego wyglądu. Na kolację potrafiłam dostawać pół grejfruta i nic więcej. Wszystko odbijałam sobie w szkole: zapiekanki, batony, cola, tak rano byłam wygłodniała. Także no masakra, w ogóle to ciekawe, że u mnie w tę stronę poszło, bo równie dobrze mogłam się anoreksji nabawić.
      • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 16:32
        Bardzo podobna historie miala Audrey z Maintenance phase. Od dziecka odchudzana a najgorsze jest to, ze bardzo lubila plywac, swietnie jej to szlo ale przestala bo nieustannie slyszala bardzo przykre komentarze od rowiesnikow i doroslych.
    • ania357 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 15:42
      I jeszcze dodam, ze proponowane w artykule staranne umycie zebow nie niweluje wiekszosci negatywnych skutkow objadania sie smeiciowym zarciem bez umiaru.

      Pani wspomina w wywiadzie o wlasnych zaburzeniach odzywiania, co moze troche tlumaczyc jej podejscie.
      • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 16:09
        akurat dla zebow umycie ich ma znaczenie - bez wzgledu co tam je
      • suki-z-godzin Re: Migdałowe matki 01.09.23, 17:12
        Pani idealnie wspisuje sie w nowy nurt cialozyczliwych dietetykow-radykalow, stawiajacych znak rownosci miedzy "zwraca uwage by prawidlowo sie odzywiac" i "katuje sie dietami". Nie ma w ich swiecie niczego posrodku. Nie ma rodzin, ktore dzieciom podaja zbilansowane posilki i nie robia wielkiego "halo" z jedzenia, tym samym w zupelnie naturalny sposob uczac dzieciaki zdrowego jedzenia (pardon, "tworzac zdrowa relacje z jedzeniem").
        Nie, jest ta zla "kultura diety", rozmowy o sporcie to "kultura fitnesu" i w ogole ludziom szczuplym i wysportowanych trzeba wspolczuc bo sie katuja, przeciez nikomu normalnemu nie smakuje zdrowe jedzenie, nikt (poza ich pacjentami oczywiscie) nie rozmawia o jedzeniu bez dietetycznego podtekstu a jedyna dobra aktywnoscia fizyczna jest jogiczna drzemka, lol.
        • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:10
          Mi calkiem smakuja salaty i salatki. Byle brukselki nie bylo i moge zrec jak krolik
          • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:18
            Ja jedzenia nie dyskryminuje: lubie i zdrowe i to, ktore ortorektykow przyprawia o palpitacje😀
          • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:18
            A! Brukselka rowniez i dla mnie fuuuuj!
          • tromedlov Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:24
            Nienawidziłam brukselki jako dziecko. Aktualnie ją kocham i jadam dosyć często - w potrawach, w sałatkach.
            I co do sałatek, z artykułu "szczupłe ciało jest celem almond mom (ang. migdałowa matka). Je sałatki, liczy kalorie, nieustannie ćwiczy." - co ludzie mają z tymi sałatkami??? Przecież pod tym kryje się ogromne zróżnicowanie. Jak nawet na tym forum padają przepisy sałatkowe, to często są one pełnowartościowe, czasem bardzo kaloryczne i często z mięsem. Sałatka to po prostu danie zmieszane, podane na zimno. Całe życie jem sałatki, codziennie i nigdy nie traktowałam tego jako sposób na odchudzanie.
            • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:59
              No pewno ze sa kaloryczne. Ja zrem z 2-3 dziennie.

              Dzis.zdzarlam najpierw grecka z feta i oliwkami, potem z rukola, brzoskwinia , orzechami prazonymi, serem i cebulka, a teraz na wieczor Caesar z jajem i parmezanem.ale bez croutons.
              • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 23:00
                A zem jeszcze z czerwonej kapusty w sosie majonezowym zarla do obiadu ( sadzone jajko) i zupa grzybowa
    • triss_merigold6 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 16:12
      Rodzic odpowiada za żywienie dziecka, spasienie czy dopuszczenie do otyłości jest poważnym zaniedbaniem.
      • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 16:33
        Podobnie jak stworzenie przyszlej anorektyczki.
        • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:11
          Kto wie czy nie bardziej. otylosc u dzieci jesli nie zwiazana z cukrzyca i innymi chorobami to zaniedbanie. A anoreksja to choroba psychiczna i to powazna sad
      • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:47
        triss_merigold6 napisała:

        > Rodzic odpowiada za żywienie dziecka, spasienie czy dopuszczenie do otyłości je
        > st poważnym zaniedbaniem.

        Jesteś pierwszą, która z forum przyszła mi na myśl po przeczytaniu tego materiału. Na pewno pilnujesz, żeby córka się 'nie spasła', wdrukowujesz jej wzorce 'prawidłowego wyglądu'.
        • ania357 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:53
          No i? Bedziesz sie upierac, ze kazdy wyglad jest jednakowo "prawidlowy"?
          • evening.vibes Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:56
            ania357 napisała:
            > No i? Bedziesz sie upierac, ze kazdy wyglad jest jednakowo "prawidlowy"?


            A jaki jest 'nieprawidłowy'?
            • triss_merigold6 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:57
              Otyłość jest nieprawidłowa, podobnie jak wychudzenie na poziomie anorektyczek.
        • triss_merigold6 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:54
          W przeciwieństwie do wielu pań na tym forum, nie mam schiz na punkcie diet, indeksów takich czy owakich, bilansów kalorycznych, mierzenia obwodów i korzystania z wagi co drugi dzień.
          • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:26
            triss_merigold6 napisała:

            > W przeciwieństwie do wielu pań na tym forum, nie mam schiz na punkcie diet, ind
            > eksów takich czy owakich, bilansów kalorycznych, mierzenia obwodów i korzystani
            > a z wagi co drugi dzień.

            A które panie mają schizę?
            Te co wymieniają poglądy rady pomysły opinie w wątkach forumowych?
            Czyli ja gruu,Ziuta Joan thea,trissmegistos wismaastria ?
            Jestem bardzo ciekawa odpowiedzi
            • triss_merigold6 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:29
              Chyba tak, nie wczytuję się w wątki sportowo-odchudzająco-dietetyczne, przypuszczam, że dla aktywnych w nich to istotna część życia i tyle.
              • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:42
                triss_merigold6 napisała:

                > Chyba tak, nie wczytuję się w wątki sportowo-odchudzająco-dietetyczne, przypusz
                > czam, że dla aktywnych w nich to istotna część życia i tyle.

                Czekaj czekaj
                Stawiasz mocna tezę na temat świra niektórych pań-już wiemy których-mimo że nie wczytujesz. Się w wątki? 😁
                A ocenę opierasz na przypuszczeniu -i to tylko dlatego że jest to dla nich -nas istotne ?
                W dodatku -wyraźnie zaznaczasz negatywna ocene bedaca na przeciwnym skraju tego co jest zaniedbaniem (otyłość anoreksja )

                Skoro tak, to mam jeszcze jedno pytanie : jak wg ciebie przejawia się środek-a więc neutralna postawa w tym względzie (podejścia do żywienia i ruchu )
                • triss_merigold6 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:06
                  Regularne posiłki zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, ograniczenie tzw. śmieciowego jedzenia (bez obsesji, frytki w McD na trasie na wakacje nikogo nie zabiją, a tam jest gwarancja czystych kibli), ograniczenie słodyczy, żadnych energetyków, urozmaicona aktywność fizyczna, dziecko musi regularnie uprawiać jakiś sport i być sprawne fizycznie (nie wyczynowo i może być co roku inny, byle regularnie).

                  Za kluczowe uważam niepasienie małych dzieci, zakaz wyrabiania nawyku nieustannego mielenia czegoś w buzi, podjadania, podtykania przekąsek, częstowania słodyczami przed obiadem, przekupywania słodyczami etc. Niedopuszczenie do nadwagi u dziecka, bo to często przekłada się na problemy z wagą i zdrowiem w życiu dorosłym.
                  • ggrr.ruu Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:15
                    A u dorosłych jak się przejawia zdrowa postawa?
                  • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 21:15
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Regularne posiłki zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, ograniczenie tzw. śmieciowe
                    > go jedzenia (bez obsesji, frytki w McD na trasie na wakacje nikogo nie zabiją,
                    > a tam jest gwarancja czystych kibli), ograniczenie słodyczy, żadnych energetykó
                    > w, urozmaicona aktywność fizyczna, dziecko musi regularnie uprawiać jakiś sport
                    > i być sprawne fizycznie (nie wyczynowo i może być co roku inny, byle regularni
                    > e).
                    >
                    > Za kluczowe uważam niepasienie małych dzieci, zakaz wyrabiania nawyku nieustann
                    > ego mielenia czegoś w buzi, podjadania, podtykania przekąsek, częstowania słody
                    > czami przed obiadem, przekupywania słodyczami etc. Niedopuszczenie do nadwagi u
                    > dziecka, bo to często przekłada się na problemy z wagą i zdrowiem w życiu doro
                    > słym.

                    No i świetnie. Czyli masz zdanie takie jak my wszystkie . Tylko my o tym piszemy i wymieniamy się uwagami -i to już nas robi zeschizowane ?
                    Wierzę że jesteś taka sama -nie wklejasz zdjęć bo jesteś intro mało piszesz o sobie ale ze swoim podejściem do życzenia i sportu (jazda konna, gorskie wedrowki ,sporty walki ) jesteś taka sama ZESCHIZOWANA
          • frntta666 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:29
            A tam co drugi dzien, codziennie przeciez wink
    • sueellen Re: Migdałowe matki 01.09.23, 17:14
      Ja? Ja na codzien chodzę w gumowcach bądź crocksach i baggy pants. Włosy w kucyk i zero makijażu . Myślę o zakupie kufajki.
      • sueellen Re: Migdałowe matki 01.09.23, 17:15
        Ale jesc trzeba zdrowo. Najlepiej home grown .
        • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 17:22
          No, jakbym miala jesc homegrown to bym sie zaglodzila z moim nieogarnianiem spraw ogrodniczych😀
          • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:12
            Rukole i microgreansy sobie zasadz
            • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:16
              Jestes optymistka 🙂 swego czasu mialam rabate z ziolami i dlugo nie pozyla. Ja, jesli chodzi o rosliny mam odwrotnosc zielonego kciuka😀
              • taniax Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:23
                Nie spotkałam takich matek nie widzę w otoczeniu żeby były sztorcujące, oceniające tak ale taka jest większość ludzi bo żyjemy w kulturze obrazkowej. Natomiast nastolatki ale też kobiety same sobie to robią pod wpływem zewnętrznych presji, moim zdaniem przyczynia się do tego obecnie to co widzimy w internecie nawet 60 latki mają tam ciała modelek i ważą 49 kg.
                • taniax Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:27
                  Dziś niestety można mieć mądra wspierającą matkę a presja na atrakcyjny wygląd szczupłe ciało z którą dziewczyny spotykają się poza domem albo w social mediach może im niszczyć życie i zdrowie.
      • princesswhitewolf Re: Migdałowe matki 01.09.23, 23:02
        Ja w leggingsach jeansowych i po domu w crocsach Kufajke juz mam do ogrodu bo musze lapami.machac w ogrodzie. Po domu i w zagrodzie tez sie nie maluje tylko nawilzam i SPFuje
        • sueellen Re: Migdałowe matki 02.09.23, 14:30
          Dziś zbieram pomidory, resztkę ogórków ( wyraźnie mi się już kończą), chmiel, papryki, cukinię, czosnek, ostatnie rzodkiewki. Dynia mi pięknie rośnie. Jutro muszę dokupić słoików bo chyba tego nie przerobie 😅. W tym roku wyjątkowo płodnie było! Czekam na zimę bo trzeba trochę odpocząć.
    • la_felicja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:53
      Byłam grubawym dzieckiem i sama już nie wiem co jest gorsze - ta almondowa matka, czy rodzina, która uważa odchudzanie za fanaberie, wyśmiewa próby ćwiczeń ("dla kogo tak trenujesz? Pewnie dla Nowaka") , nie pozwala na dietę ("masz jeść normalnie" "to ma być wszystko zjedzone")

      Cud, że nie mam zaburzeń odżywiania, skoro słyszałam na szkolnych wycieczkach "taka gruba i jeszcze się obżera" chociaż jadłam dokładnie to samo, co szczupłe koleżanki, albo kiedyś od mojej szczupłej siostry, kiedy przygotowałam sobie fajny niskokaloryczny posiłek - "Niby mówisz, że chcesz się odchudzać - a jesz..."

      Może te zaburzenia powstają wtedy, kiedy uwagi rodziny- jakiekolwiek, życzliwe czy szydercze - trafiają na podatny grunt?
      • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 19:58
        Niechlubna norma jest 'zjedz wszystko, dzieci w Afryce glodujo, babcia pol dnia w kuchni stala a ty jej taka przykrosc robisz' polaczone z 'ooo...z naszej Isii to sie paczuszek robi, no no no, powodzi wam sie, Zdzicha taka zaokraglona, widzialyscie jak sie Wscibakowa w tej ciazy zapasla?'.
        • la_felicja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 20:26
          O, to to
          I jeszcze wmawianie grubemu dziecku : Ty wcale nie jesteś gruba, ty wcale nie musisz się odchudzać - a przecież to dziecko ma lustro i nie jest ślepe
          • taniax Re: Migdałowe matki 01.09.23, 20:34
            Ale co to za skrajne przykłady, nie brakuje kobiet które są po prostu normalne, nie uważają że ciało ma być marketingowo na zewnątrz jakieś więc niech sobie będzie jakie chce. Serio myślisz że wszyscy ludzie są dziś wytresowani albo w jedną albo w drugą stronę?Albo promują (szkodliwą jak uważa wielu ciałopoztywność) albo kult szczupłego ciała i diet?
            • taniax Re: Migdałowe matki 01.09.23, 20:40
              Ja zawsze powtarzam chcesz mieć społeczne korzyści to się dopasuj do wzorca im będziesz tego wzorca bliżej tym sukces społeczny i aprobata będzie większa i można to przekuć na wymierne korzyści w życiu bo tak działa świat. jak ktoś uważa że gra jest warta świeczki to czemu nie.
            • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 20:42
              Zadne skrajnosci dobre nie sa. Przypomne tylko Bridget Jones, ktora majac bmi w normie (oceniajac po Renee Zellweger) uwazala, ze jest gruba (o bmi to juz mi sie nie chce pisac, posluchajcie odcinka maintenance phase o tym).
            • la_felicja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 21:19
              taniax napisała:

              . Serio myślisz że wszyscy ludzie są dziś wytresowani albo w je
              > dną albo w drugą stronę?Albo promują (szkodliwą jak uważa wielu ciałopoztywność
              > ) albo kult szczupłego ciała i diet?

              A gdzie ja coś podobnego napisałam?
              Raczej większość ludzi jest normalna
          • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 20:38
            Najgorsze jest, IMHO, robienie grubemu dziecku piekla w stylu 'kto cie polubi, takiego grubasa, zobaczysz jak sie beda z ciebie w szkole smiali'. Dazenie do tego zeby wsyscy byli jednakowi robi dzieciom kuku; tak samo, jak wysmiewanie kazdego, kto odstaje od 'normy'.
            • la_felicja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 21:18
              A to też - musisz się nauczyć z siebie śmiać, podchodzić do swojej tuszy na wesoło, jak Danuta Rinn albo Ewa Bem, jak się będziesz obrażała, to nie będziesz miała koleżanek, nikt cięnie będzie lubił...

              Poskutkowało nieumiejętnością stawiania granic, odruchowym graniem roli klauna, kaowca, równej babki, duszy towarzystwa, nieumiejętnością mówienia nie, postawienia się

              Najlepsze, że ja wcale nie byłam aż taka gruba
              • tromedlov Re: Migdałowe matki 01.09.23, 21:30
                I wiesz, co potem jest?
                Najpierw te z nadwagą i otyłością są właśnie w roli klauna, są do rany przyłóż, wesołe, dusze towarzystwa, a potem jak schudną i nagle już nie muszą, to ich towarzystwo mówi - ojej, no tak, jak była gruba, to była miła i w ogóle super, a teraz schudła, to już nie jest, no tak się zmieniła. Bo nie jest już w roli klauna, najwidoczniej nie lubiła i jak schudła, to uznała, że nie musi. I nie musi już pożyczać wszystkim notatek na studiach, nie musi zawsze być tą, która poratuje kasą, już nie musi wszystkich nocować w swoi mieszkaniu itp.

                Niestety, przyznaję - byłam tą chudą z towarzystwa, która właśnie się zdziwiła, że jak Kaśka schudła, to zaczęła być nieprzyjemna. Nieprzyjemna, to znaczy, że przestała sprzątać rano po imprezie po wszystkich.
                • la_felicja Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:18
                  Może niektórym przechodzi - i super. Super, że Kaśka już nie sprząta po wszystkich i nie daje się wykorzystywać
                  Ale niektórym zostaje i trudno im się z tego wyleczyć
    • alex_vause35 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 21:57
      A, dlatego taka nazwa!
      Zawsze chyba były takie matki, choć nie nazywano tak wymyślnie wszelkich ludzkich zyebań.
      No i teraz pytanie, czy ograniczać jakoś dziecku słodycze, rozmawiać o zdrowiu, ryzykując bycie migdałową matką, czy pozwolić radośnie wypasać się cukierkami, żeby dziecię nie miało zaburzeń odżywiania 🤔.
      • melisananosferatu Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:01
        Jest jeszcze opcja 'pomiedzy' czyli tzw zdrowy rozsadek. BTW, bycie migdalowa mama nie polega na ograniczaniu slodyczy i rozmawianiu o zdrowiu (zjawisko opisuje zalinkowany artykul).
      • dreg13 Re: Migdałowe matki 01.09.23, 22:23
        Ja sie zastanawiam przy tym - do mniej więcej 9 rż dzieci mają raczej małą możliwość do samodzielnego wypasu. Jedzą to, co jest w domu i w szkole. I ok, już nawet pominę szkołę, ale do 7rż jest przedszkole. Skąd te dzieci w tak młodym wieku mogą mieć pełen dostęp do cukierków, aby można im był wypasać się lub nie wypasać?
        I ok, rozumiem, że samowypas może nastąpić po 10 rż, ale czy właśnie te pierwsze 10 lat nie działa tak, że jednak już jakieś nawyki żywieniowe są choć trochę ugruntowane?

        W tym temacie jestem zielona, bo ja i mąż po prostu średnio lubimy słodycze i w naszym domu ich nie ma (oprocz tego, co upiekę). I moje dzieci rzadko chcą je w sklepie.
        • alex_vause35 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 00:33
          U kolegów dostają wink.
          • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:42
            Alex -odpowiedź na Twoje pytanie : to zależy 🤣🤣😅

            Mój mlody łakocie zebrane w halloween podzera..do następnego zbierania . Co czasem wykorzystuje podle jak mnie ssie -i podbieram 😅
    • bywalec.hoteli Re: Migdałowe matki 02.09.23, 15:52
      Wg mnie problemem jest obecnie produkowana zywnosc i wylewająca się na każdym kroku w sklepach napakowana cukrem i chemią.

      Z jednej strony nie powinnismy dzieciaka wpędzać w kompleksy i psychiczne kłopoty jeśli ma skłonność do tycia z drugiej strony powinnismy dbać o zdrowa dietę i swoją i dzieciaków. I o ruch fizyczny.
      Dlatego nie do końca rozumiem sens artykułu, tj rozumiem: napuszczanie jednych na drugich (grubych na chudych i odwrotnie)
    • frntta666 Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:41
      Ja nie powinnam sie wypowiadac w watkach o dzieciach, ale co tam. Mam dwie kuzynki w wieku 10 i 12 lat. Obie chudziny, ale juz sie zaczelo miedzy nimi dogryzanie, ktora ma ladniejsze- bo chudsze- nogi. A ich mama jest sportsmenka, ktora kocha jesc i ma swietna figure. Na szczescie mlode wychowane na madrych ksiazkach i filmach i generalnie widze, ze sa pewne siebie, wiec licze na to, ze im rowiesnicy i kultura sieczki z mozgow nie zrobia wink Malowac siebie i innych lubia, stroic sie lubia, ale to jest gdzies na szarym koncu ich rozlicznych pasji smile
    • sferoplast Re: Migdałowe matki 02.09.23, 19:55
      Moja matka nie jest migdałowa, ale od dzieciństwa wmawiała mi, że 'mam skłonność do tycia' (całe życie mam niedowagę) oraz że się 'obżeram' i 'pasę'.
      • sferoplast Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:00
        Raz, jak byłam w podstawówce, to mi zrobiła wściekłą awanturę o to, że pozwoliłam babci dać mi ryż ze śliwkami. Wrzeszczała, że jestem 'najgrubsza w całej klasie i nie mówiła mi tego tylko dlatego, żeby nie było mi przykro' (byłam jedną z najchudszych) oraz że 'powinnam to była wywalić do klopa'. Potem cały dzień nic nie jadłam.
        Myślę, że ma po prostu zaburzony obraz własnego ciała i kompleksy związane z wagą. Sama ma wagę w normie, a cały czas narzeka, że jest gruba.
        W wieku 20 lat zachorowałam na anoreksję, myślę, że atmosfera tworzona w domu wokół wagi i jedzenia nie była bez znaczenia.
        • wapaha Re: Migdałowe matki 02.09.23, 20:28
          O Jezu, współczuję
          Oczywiście że to miało wpływ-ba to jej wina bo zaburzyła Ci postrzeganie siebie i ocenę rzeczywistości
          Co za menda
    • hanusinamama Re: Migdałowe matki 03.09.23, 12:10
      Przede wszystkim żadna się nie przyzna. Jak zapytasz migdałowej matki ona się nie przyzna, ba...ona nie uważą, że taka jest.
      Prawda jest taka, ze dzieci chłoną wszystko co robimy. Jeżeli juz 8-9 latki patrzą czy nie mają za grubych ud. Nie trzeba odchudzać dziecka i pilnować restrykcyjnie jego diety...aby mu zrobisz krzywdę. Wystarczy, ze dzieciak żyje w domu, gdzie dorosły ma na tym punkcie obsesję.
      • wapaha Re: Migdałowe matki 03.09.23, 14:01
        Hanusina, nie do końca się zgodzę. Dom rodzinny ma ogromny wpływ na Wychowanie człowieka ale poza nim -tak ok właśnie 8 Rz dzieciak przechodzi z teocentryzmu gdzie rodzic był Bogiem w antropicentryzm -z mocnym wpływem otoczenia . Zarówno bezpośredniego -szkoła,rowiesnicy ale w obecnych czasach tego które ma dosłownie na wyciągnięcie ręki, w smartfonie
        I się rodzic może skichac ze swoim zdrowym podejściem,akceptacja i pozytywnymi wzorcami ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka