sattwaguna
04.10.23, 11:58
Z dużym zainteresowaniem czytam wąteczek o mieszkaniu i roszczeniowej synowej.
I szalenie ubawiło mnie że kołtun wciąż tkwi w nowoczesnej ematce.
Mamy zatem:
- dziewczyna zaszła w ciążę bo czyha na majątek - bo jak wiadomo majątek jest pewien i ograbi synusia
- dziewczyna zaszła w ciążę bo chce do bogatej rodziny - jak wiadomo bogata/bogatsza rodzina faceta to zawsze gwarant ogólnej szczęśliwości i każda o bogatych teściach.
- dziewczyna zaszła w ciążę - sama oczywiście - synuś nic nie wiedział, nic nie widział, generalnie prawie go przy poczęciu nie było
- dziewczyna oczywiście rozkładała nogi i zaatakowała chłopca zachłanną pochwą
- najlepiej by chłopiec zaserwował alimenty i uznajemy że problemu niema. Problem jest tylko dziewczyny, pal sześć wnuk chowany przez wyrachowaną france z zachłanną pochwą. Zrobi się nowego z lepszą dziewczyną.
- pochodzenie z biedniejszej rodziny mówi wiele o dziewczynie i jest jej odpowiedzialnością, powinna się tłumaczyć z decyzji prokreacyjnych rodziców. Wiadomo nic z niej nie będzie. Co innego ematki, które do wszystkiego doszły same-u nich pochodzenie z niebogatych rodzin to dowód pracowitości i powód do dumy. Sytuacje wyjątkowe.
- no i oczywiście przekonanie, że jak się da synowi mieszkanie - to łapę na nim położy chytra harpia. Natychmiast. Syn nawet się nie zorientuje co się wydarzyło. Jak przy poczęciu.
A morgi trzeba chronić. I szukać takiej panny co morgi ma.
A takie niby nowoczesne i postępowe