Dodaj do ulubionych

Zła jestem

21.10.23, 00:34
I niewdzięczna. Mój mąż ostatnio mnie "denerwuje" i tak żeby mu trochę dopiec , wiecie tak po kobiecemu wypominalam mu, że o tyle, o ile ja myślę o jego drobnych przyjemnościach to ten ma totalnie wyrąbane, co ja chcę, czy żeby mnie czymś zaskoczył. I co? Wczoraj przyniósł mi kwiatki i czekoladki ni z gruszki ni z pietruszki. Ok. A dziś wręczył mi perfumy z okazji urodzin które miałam miesiąc temu.(!) Wszystko było by pięknie ładnie, bo milion razy mu wypominalam że chce moje kochane ulubione La Via est Belle i co ? I dupa. Wręczył mi dziś przeszczęśliwy miss dior z notino . Wkurwilam się , bo toż to przecież podróbka , zapachu zero , ten do mnie , że kupę kasy wydał bo prawie 500 zł smile . I zaczęła sie jatka , bo jak dla mnie to on totalnie dalej ma wyjebane, bo nawet się nie wysilił , żeby mi kupić te co chciałam ! Ten do mnie że ja mu też kupuje rzeczy które mu się nie podobają i mi nikt nie karze itd. Nosz kurrr, eypierdole przez okno tą wodę różaną i nic więcej ani mu nie kupię , ani od niego nie chcę, sama sobie sprezentuje, jak tak ciężko zapamiętać , co używam. Totalna ignorancja .
Obserwuj wątek
    • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 00:54
      Także mój mąż teraz ma mega focha, że jaka to jestem niewdzięczna, bardzo niewdzięczna, ..
      • taje Re: Zła jestem 21.10.23, 01:46
        Przecież chciałaś, "żeby Cię zaskoczył" no to masz co chciałaś. Trzeba było dać ścisłe wytyczne co do parametrów zaskoczenia.
        • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 01:57
          Moje perfumy stoja cały czas na komodzie, nie raz zemną kupował w dauglasie. Ja wiem które on lubi, są ciężko dostępne , ale dla chcącego nic trudnego. Tymczasem? Ja mam się zadowolić, czymś czego on nawet sam nie wąchał , stacjonarnie nie kupił i to jeszcze na bazarze internetowym z podróbkami , wydając tyle, za 50 ml, co ja bym miała swoją za 75 ml w Dagl. Przecież nawet jakby mi śmierdziała, to przecież prezent, to prezent. Nie ważne, że mu uszyłam głowę o tą moją konkretną.
        • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 02:10
          Wiesz, co ? Tu dla mnie chodzi chyba o fakt, że ja się na codzień bardziej staram , a ten idzie na ławiznę. Kolejny przykład: oboje postanowiliśmy że jesteśmy na keto. I co? Ja główkuje , żeby jedzenie było urozmaicone, trzymam się tego żeby produkty były zdrowe. Jak ja pomyśle, kupię, zgotuje , to jemy keto, jak jestem załatana i też chciałabym mieć gotowy posiłek bez węgli, żeby pan ksieciunio zrobił ( bo może i umie) , to co ? Nie chcę mu się , nie ma czasu , nie ma pomysłu. Kupuje za to chleb, standardy, smaży fryty i inne rzeczy , których ma nie przynosić do domu. Także jak ja nie pokaże palcem, nie zrobię, to nie mam na co liczyć. Ale ja kurffa jego matką nie jestem! Jak ja mogę, to on też może się trochę wysilić, co nie ?
          • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 02:14
            Miało być sevendays'y nie standardy..
          • bazia_morska Re: Zła jestem 21.10.23, 05:38
            Opowieść jak z koszmaru. Nie szkoda wam zycia?
          • leosia-wspaniala Re: Zła jestem 21.10.23, 07:56
            Musi cię naprawdę kochać, skoro jeszcze nie wyjechał do San Escobar.
            • homohominilupus Re: Zła jestem 21.10.23, 08:44
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > Musi cię naprawdę kochać, skoro jeszcze nie wyjechał do San Escobar.

              Prawda?
          • krwawy.lolo Re: Zła jestem 21.10.23, 08:49
            pulcino3 napisała:

            "oboje postanowiliśmy że jesteśmy na keto"

            Cokolwiek owo "keto" miałoby oznaczać (nie chce mi się guglać), podejrzewam, że "oboje" znaczy tyle, co Ty zadecydowałaś a facet dla świętego spokoju nie protestował wiedząc, że i tak będzie robił swoje.
            A "keto" po miesiącu samo zdechnie słomianym ogniem.
          • biala_ladecka Re: Zła jestem 21.10.23, 09:48
            No to teraz on zdecydowal, ze juz nie jest na keto. W czym problem? Zamow dla siebie jakis catering pudelkowy i po sprawie.
            • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:27
              Ja nie muszę mieć cateringu, sama sobie ogarnę. Z tym że, sens jest taki, oboje chcieliśmy parę kg schudnąć, on wręcz musiał ( względy zdrowotne). Wiosna i latem dzięki temu on schudł 20 kg, ja prawie 10. On dzięki swojemu ostatniemu lenistwu zaczyna ponownie tych wróciło mu 7 kg na plusie i jęczy , sam nie jest zadowolony, a jednocześnie zajada się tym co nie powinien, hipokryzja. I o ile ja zgotuje to zje, ale w drugą stronę to nie działa, a ja jego niańką nie jestem , czy osobistym cateringiem. Ja też oczekuje, że będzie gotować przemyślane posiłki , bo dla mnie samej też ta monotonia i samodyscyplina jest męcząca , a ten nie ułatwia życia .
              • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:29
                On sam jest kucharzem, więc zna się na gotowaniu i wie co jest zdrowe, co nie, dlatego dlaczego tylko ja mam kombinować ?
                • biala_ladecka Re: Zła jestem 21.10.23, 10:31
                  Bo tylko ty jestes zainteresowana takim modelem odzywiania. Prosciej sie nie da.
                • suki-z-godzin Re: Zła jestem 21.10.23, 10:36
                  widać kucharz nie dietetyk. kombinacja dań ketogenicznych z frytkami i rogalikami to zjeżdżalnia do basenu wypełnionego nadwagą.
                  • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:41
                    On wie , że to niezdrowe , ale jak nic nie chciało mu się specjalnie gotować bez węgli, to się później na szybko zapycha czym, co ma pod reką . I dam później marudzi! Jęczy! I oznajmia mi, że on ostatni raz zjadł takie niezdrowe , że od tej pory to tylko dieta ! I co? I nic, dalej bez pomyślunku wrzuca w siebie jedzenie, bo "jest głodny i nie ma czasu"
                    • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 10:46
                      Jesteście oboje jak dzieci we mgle. Terapia małżeńska, bo sami sie nie dogadacie. Za duzo u was dziecinnego chciejstwa, a za mało rozumu.
                      • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:51
                        Nie, mi terapia nie potrzebna. Właśnie zrozumiałam jak go oświecę! Od dziś będę mu tylko totolotka kupować! 😋🤗
                        • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 10:54
                          Macie zaburzenia odzywiania oboje. I co to da, ze bedziesz mu totolotka kupowac? On ma sie czegos domyslic?
                          Przeciez ci pisza ematki, ze nie tedy droga. Twoja matka musiala zgadywac czego chcesz, jak bylas mala i jeszcze nie umialas mowic, a twoj maz nie jest twoja matką. Poza tym juz potrafisz mowic, wiec badz dorosla i mow, czego chcesz.
              • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 10:31
                Dlaczego piszesz o tym na forum, zamiast powiedzieć mężowi?
                • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:37
                  Uwierz , o wszystkim mu mówię.
                  • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 10:44
                    pulcino3 napisała:

                    > Uwierz , o wszystkim mu mówię.
                    >

                    A on nie reaguje i dlatego powtarzasz to samo na forum. No niestety, albo sie z nim porozumiesz, albo posłuchasz tego, co on ma do powiedzenia i pojdziecie na kompromis, albo bedziecie sie tak kłocić bez sensu, do konca zycia albo waszego zwiazku🤷‍♀️
          • healios Re: Zła jestem 21.10.23, 11:11
            pulcino3 napisała:

            > Wiesz, co ? Tu dla mnie chodzi chyba o fakt, że ja się na codzień bardziej star
            > am , a ten idzie na ławiznę.
            Jak ja mogę, to on też może s
            > ię trochę wysilić, co nie ?
            >

            No i tu masz odpowiedz. Oczekujesz "rewanzu" na poziomie ktory Ty ustalilas. A to tak nie dziala. Twoj maz nie jest Toba, ma inne wyobrazenia na temat wyrazania uczuc, nie ma tu symetryzmu.
            Ja bym sie na Twoim miejscu przestala tak starac, bedziesz miec wiecej czasu na zajecie sie soba i mniej frustracji ze maz nie daje Ci tego czego oczekujesz.
            • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:19
              Zgadzam się z Tobą i też to sobie wczoraj uświadomiłam, że gram w zabawę Oczekiwania vs.rzeczywisyosć 😉 u nas jak już mówiłam jest burzliwie ale stabilnie, mamy mocny fundament i tyle. Właśnie razem wypiliśmy cappuccino 😋 za chwilę jedziemy do pracy, jesteśmy wyjaśnieni 🤗
              • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:24
                Ps. Obiecałam mu dużo totolotków. 😉
                • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:31
                  pulcino3 napisała:

                  > Ps. Obiecałam mu dużo totolotków. 😉
                  >

                  Zartami przykrywasz swoją frustrację, boisz sie mu powiedziec wprost, ze jestes rozczarowana jego zachowaniem. 🙄
              • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:28
                "jesteśmy wyjaśnieni 🤗"

                Tzn. powiedziałaś mu, jak bardzo twoje oczekiwania wobec niego mijaja sie z rzeczywistością?

                • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:34
                  Nie, powiedziałam, mu że go przepraszam, bo wiem że chciał dobrze, ale że ja napaliłam się na moje perfumy o których milion razy mu mówiłam , to się "zdenerwowałam". Powiedział, że w poniedziałek pojedziemy do dauglasa w wiadomym celu 😋
                  • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:37
                    "Nie, powiedziałam, mu że go przepraszam, bo wiem że chciał dobrze"

                    Tak, tak, ładnie oszukujesz siebie i jego. Ze strachu zapewne, bo wcale tak nie myslisz. 🙄 Myslisz, ze jestes uwazna, ze myslisz nawet o swoich kolezankach bardziej, niz on o tobie. 🤷‍♀️
                    • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:44
                      Myślisz, że wiesz lepiej , co ja myślę?
                      • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:49
                        pulcino3 napisała:

                        > Myślisz, że wiesz lepiej , co ja myślę?
                        >

                        Sama napisałaś, co myślisz, częściowo metaforycznie (np. Ze ty dbasz o kolezanki bardziej, niz on o ciebie, ze wklejasz emotki z przymruzonym okiem, tam gdzie wczesniej bylas wsciekła, itp.)
                        • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:52
                          Ok.
                        • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:52
                          Pierwszy wpis: "Wkurwilam się , bo toż to przecież podróbka , zapachu zero , ten do mnie , że kupę kasy wydał bo prawie 500 zł smile . I zaczęła sie jatka , bo jak dla mnie to on totalnie dalej ma wyjebane, bo nawet się nie wysilił , żeby mi kupić te co chciałam !"

                          Jeden z ostatnich: "powiedziałam, mu że go przepraszam, bo wiem że chciał dobrze"

                          To ma wyebane, czy chcial dobrze?
                          • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:56
                            Po przeczytaniu Waszych opinii uznałam, że ja też jestem trochę pierdolnięta i doznałam autorefleksji.
                            • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 12:05
                              👍
                            • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 12:07
                              Chociaz w sumie, to ze oczekujesz milosci, ktorej twoj maz na tę chwilę nie umie ci dać, nie musi od razu oznaczac, ze jestes pierdolnieta...
      • pitupitt Re: Zła jestem 21.10.23, 16:29
        No, jesteś...
    • bistian Re: Zła jestem 21.10.23, 03:33
      Po co to sobie robicie? Takie zakupy najlepiej robić samemu, a nie truć cztery litery drugiej osobie.
      A jeżeli chodzi o jakieś uwielbienie, to może niech złoży hołd co jakiś czas? big_grin
    • olpa7 Re: Zła jestem 21.10.23, 08:20
      Ja Ciebie rozumiem bo u mnie od tego się zaczął rozwód big_grin
      Ex podczas naszego małżeństwa nie kupował mi prezentów, zawsze mówił kup sobie sama a ja Ci przeleje kase. Raz jak mu powiedziałam, że tak dłużej nie chce, to powiedział że nie wie co mi kupić. Byliśmy akurat w galerii, zaciągnęłam go do sephory, pokazałam palcem które chce perfumy i co? Na urodziny dostałam jakieś migrenogenne gówno ale kilkukrotnie tańsze wink Na pytanie dlaczego nie kupił mi tych, które mu pokazałam odpowiedział że nie wiedział jakie bo nie miał jak zapisać. W dobie smartfonów!!!
      • chloe30 Re: Zła jestem 21.10.23, 09:24
        olpa7 napisała:

        > Ja Ciebie rozumiem bo u mnie od tego się zaczął rozwód big_grin
        > Ex podczas naszego małżeństwa nie kupował mi prezentów, zawsze mówił kup sobie
        > sama a ja Ci przeleje kase. Raz jak mu powiedziałam, że tak dłużej nie chce, to
        > powiedział że nie wie co mi kupić. Byliśmy akurat w galerii, zaciągnęłam go do
        > sephory, pokazałam palcem które chce perfumy

        Ja przyznam, że dla mnie to żadna różnica, czy dałby kasę czy kupił to co pokaże palcem.
        W miłym prezencie chodzi o element niespodzianki i tego, że obdarowujący zna nas na tyle, że wiedział co kupić, żeby nas ucieszyć.
        • olpa7 Re: Zła jestem 21.10.23, 09:30
          Mi osobiście robi różnicę czy poświęci na zrobienie prezentu chociaż 10 minut i zapamięta co mi się podoba. Nie pokazywałam w sklepie tydzień przed urodzinami tylko to było z pol roku wcześniej. I nie było z tekstem kup mi na urodziny, tylko skoro nie wie co lubię to podoba mi się to.
      • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:04
        O właśnie o coś takiego mi chodziło. Mówię milion razy ,pokazuje palcem , a na koniec i tak będzie co innego. Chodzi mi o to rozczarowanie. Rozwodu nie będzie, bo my po "włosku" się kłócimy głośno i wybuchowo, później jakby nigdy nic dalej żyjemy i życie toczy się swoim tokiem. Ciesz że się , że niektóre babeczki jednak mnie zrozumiały , o co mi chodzi, bo myślałam w końcu że to tylko ze mną jest nie tak.
      • yuka12 Re: Zła jestem 21.10.23, 12:13
        Znam to. Ja planuję prezenty na BN z wyprzedzeniam, pytam, co kto chce. A mąż dzień przed Wigilią albo w Wigilię jedzie do sklepu i kupuje coś z wyprzedaży (np. przecenione perfumy). Tak zostałam przez kilka lat z rzędu obdarowana perfumami typu Justin Bieber czy inny zupełnie chybiony zapach oraz ciuchami, które leżą w szafie (poliester w kolorze kałuży, brązów i seledynu). Ech. A tyle razy mówiłam, co lubię.
        Na szczęścia lubi dawać mi kwiaty i przynosi kawę do łóżka 😃.
        • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 12:22
          ❤️
        • jola_ep Re: Zła jestem 21.10.23, 13:31
          Ja tak działam. Prezenty są dla mnie ogromnym wyzwaniem, na każdą propozycję mój mózg przedstawia mi milion argumentów przeciw. Ostatecznie przychodzi dateline i kupuję w panice cokolwiek. Z pozoru lekceważę, w praktyce męczę się strasznie... i pewnie wkładam więcej wysiłku niż w przemyślane prezenty innych osób. Mój mąż dla odmiany zawsze trafia w mój gust i potrzeby. Co tylko zwiększa moje przerażenie zbliżającą się koniecznością kupna prezentu... Na szczęście mnie kocha big_grin

          Ludzie są różni, warto spróbować siebie zrozumieć. Czasem patrzymy czyjeś zachowanie i przypisujemy mu intencje, które byłyby naszymi intencjami w takiej sytuacji.

          Myślę, że często problemy z prezentami są tylko wierzchołkiem góry lodowej. Gdzieś tam chodzi o coś więcej. W przeciwnym wypadku zwykle jest "na szczęście..." smile (daje mi kwiaty, przynosi kawę, albo po prostu kocha)
    • sueellen Re: Zła jestem 21.10.23, 08:22
      Święty człowiek. Ja bym cię dawno szurnela.
    • ekstereso Re: Zła jestem 21.10.23, 08:22
      W sumie też myślę że życie szkoda na to, ale pamiętam jak tuż po wspólnym zamieszkaniu mąż często przynosił a to kwiaty a to książkę a to coś. Tylko ja kwiatów ciętych nie lubię, książki tylko te które wybiorę a cosie też nie były mi potrzebne. Po kilku razach zaczęłam jasno komunikować, że rozumiem że chciał fajnie ale to radość dla niego bo daje, a dla mnie nie, bo te rzeczy nie wywołują mojej radości . Ze trzy miesiące trwało zanim się nauczył, że jeżeli ma coś dać, to naprawdę przemyślane bo inaczej nie tylko nie będzie efektu w postaci mojego zadowolenia, ale jeszcze uwagi że robisz sobie dobrze moim kosztem. No i tracił kasę, której wtedy nie było, a ja miałam ochotę na jakąś przyjemność, tylko wybraną przez mnie.Załapał , choć był to dla niego całkowicie obcy sposób myślenia. Ale po wyjaśnieniu, może i Ty wyjaśnij .
      • yuka12 Re: Zła jestem 21.10.23, 12:24
        Nie do każdego trafia. Jak próbowałam delikatnie i żartem zasugerować mężowi, że lubię nieco inne zapachy, a poliestrowych bluzek nie noszę, żachnął się i niemal obraził 🙃. A widzi i wie, że zapachy lubię bardzo delikatne i preferuję ubrania z bawełną/lnem/wełną w żywych kolorach.
        Szkoda pieniędzy i okazji, żeby komuś sprawić radość.
        Poza tym faktem jest, że umiętności dawania trafionych prezentów wg preferencji obdarowywanego NIE wyniósł z domu. Tam panuje zwyczaj, że daje się, co się uważa za stosowne i wymaga się, żeby obdarowany przyjął prezent i się z niego cieszył nawet jeżeli jest to coś niepotrzebne, nie pasujące i zupełnie od czapy (np. laleczka dla 16-latki).
    • dreg13 Re: Zła jestem 21.10.23, 08:26
      Dlaczego „podróbka z notino”?
      • memphis90 Re: Zła jestem 21.10.23, 09:53
        Tez mnie to zastanawia…
      • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:10
        Notino, to dawne iperfumy. Zapachy nie są trwałe, totalnie jak rozwodnione. Ceny wysokie, jakość nie ta . Z dauglasa perfumy na skórze ,czy ubraniu bardzo długo pachną , te z notino to jakiś żart.
        • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 10:17
          To takie same perfumy.
        • aqua48 Re: Zła jestem 21.10.23, 12:09
          Kupuję sporo perfum w Notino i nigdy nie dostałam nic rozwodnionego, ani żadnej podróbki.
          • livia.kalina Re: Zła jestem 21.10.23, 13:00
            To tak jak ja.
          • gunila7 Re: Zła jestem 21.10.23, 13:25
            Też kupuję na notino i nie byłam dotychczas zawiedziona. Często psikam się w galeriach i na lotniskach, bo muszę pochodzić z zapachem cały dzień żeby się zdecydować. Potem zamawiam na notino i uważam, że to takie same perfumy.
        • elenelda Re: Zła jestem 21.10.23, 14:47
          pulcino3 napisała:

          > Cen
          > y wysokie, jakość nie ta . Z dauglasa perfumy na skórze ,czy ubraniu bardzo dłu
          > go pachną , te z notino to jakiś żart.
          >
          Nie wiem, co to dauglas, ale perfumy z Notino pachną dokładnie tak samo jak te w innych perfumeriach (Sephora, Douglas). To są oryginalne zapachy.
    • vasaria Re: Zła jestem 21.10.23, 08:35
      Oczywiście, se w Notino są oryginały ! Co za bzdury gadasz.
      Ponadto, oczywiście, ze jesteś wredna. W życiu bym ci już nic nie sprezentowała .
    • geez_louise Re: Zła jestem 21.10.23, 08:36
      Jak to ludzie różnie odbierają te same rzeczy. Dla mnie perfumy czy kwiaty nie są na tyle ważne aby się zastanawiać czy to moje ulubione lub te, które pokazywałam palcem. Jak widzę, że chłop się w jego przekonaniu wysilił i czeka na pochwałę, to ją dostanie. Za to zawalenie jakichś spraw mających rzeczywiście wpływ na życie to już inna sprawa. Wydaje mi się, że kobiety nie są aż tak w tej materii „punktowane”.
      • ekstereso Re: Zła jestem 21.10.23, 08:41
        No bo teraz jak kupi źle perfumy to sobie pójdę i kupię nowe ( choć zasadniczo nie używam , ale dla przykładu) a te jego będą do czyszczenia maszyny do szycia. A kiedyś jak kupił perfumy to już nie było na te, które mnie by się podobały. Na przykład. A poza tym ja zawsze byłam dość wybredna jeśli chodzi oi prezenty, no to skoro tak to trzeba było to chłopakowi pokazać w imię poznawania.
        • kk345 Re: Zła jestem 21.10.23, 09:06
          Przecież geez nie do ciebie pisze.
          • ekstereso Re: Zła jestem 21.10.23, 09:51
            Nie widzę do kogo, ale ogólnie odpowiadam.
      • primula.alpicola Re: Zła jestem 21.10.23, 10:54
        Autorce raczej nie chodzi o perfumy, tak naprawdę, to tylko wierzchołek góry lodowej.
        Podejrzewam, że chodzi o brak zainteresowania, nudę, marazm, itp.
        • geez_louise Re: Zła jestem 21.10.23, 19:31
          Możliwe. Pewnie jestem skrzywiona w drugą stronę, bo ten mój słynny straszny eks był genialny w prezenty nawet po rozstaniu. Bardzo drogie perfumy, biżuteria, kwiaty które nie mieściły się w drzwiach, ciuchy, książki, płyty, koncerty, kino, porcelana… mogłabym wymieniać pol dnia. Miał specjalne miejsce w mózgu do wyłapywania i przechowywania moich spojrzeń, drobnych uwag i zachwytów i konstruował na tej podstawie listę zakupów. A do tego stosował kompletną kontrolę i przemoc finansową.

          Teraz bardzo odróżniam bullshit od prawdziwej miłości i zaangażowania i prezenty/kwiaty to dla mnie bs.
    • alpepe Re: Zła jestem 21.10.23, 09:07
      Trochę nie rozumiem tego przeskoku myślowego z la vie est belle na miss dior. Jego rozumowanie: La vie ona już ma, pora na coś innego. Fakt, skusił, ale się starał. A na Notino są ponoć oryginały, to, że te konkretne dla ciebie nie pachną, nie wiem, czym jest spowodowane. Ja nieraz jak kupowałam perfumy po raz kolejny, to też mi się zdawało, że podróby, bo na początku nie pachniały, tak, jakby potrzebowały dotlenienia. Potem już było ok.
      I na marginesie, to pulcino, przecież ty siedzisz w gastro, dobrze wam się powodzi, więc te pieprzone la vie mogłabyś kupić od ręki, nie potrzebujesz ani okazji ani męża do tego, chyba, że się mylę i jestem oderwana od rzeczywistości, to sorry. Jakby nie było, sama przyznałaś, mąż cię wkurza. Jak się chce zbić psa, kij się zawsze znajdzie, pytanie, dlaczego chciałaś się wyżć na mężu. Powiedz mu wprost, a nie szukaj pretekstu do wyżycia. Jesteś z nim dość długo, trudno, dobrodziejstwo inwentarza, jest, jaki jest, na pewno jakieś tam zalety ma.
      • marta.graca Re: Zła jestem 21.10.23, 09:14
        Żartujesz, prawda? Po co ma facet dawać cokolwiek, jeśli kobietę stać i może sobie sama kupić? Po co partnerce sprawić przyjemność? Jak ma kasę, to niech sobie kupi wibrator.Wystarczy, że jest, bo może jakieś zalety ma?🤦
        • asia_i_p Re: Zła jestem 21.10.23, 10:08
          Ale to nie o to chodzi, że ma nic nie dawać. Chodzi o to, że jak chcę coś konkretnego, to sobie kupuję coś konkretnego, a nie proszę obdarowującego, żeby mnie zaskoczył, nastawiając się równocześnie na jedną konkretną rzecz. To jest jakiś kompletny autosabotaż.
          • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 10:13
            Ja ostatnio stwierdziłam, że chciałabym dostać nowe perfumy ale chciałabym dostać niespodziankę, a nie że sobie sama kupię. Jak zazwyczaj. Byłam zaskoczona bo pomyślałam, że kupi mi takie, które kiedyś mu się podobały. Jednak wybrał inne. Noszę zadowolona.
        • alpepe Re: Zła jestem 21.10.23, 10:33
          Bo to nie jest robot wielofunkcyjny. Ta funkcja akurat jest u niego wadliwa. Ja tak miałam z byłym mężem, co go prosiłam o kupienie czegoś słodkiego, zawsze, ale to zawsze mi kupował Prince Polo orzechowe. Kurdę, każde, ale orzechowego nie lubiłam. Trudno. Nauczyłam się mówić: coś słodkiego, ale NIE Prince Polo orzechowe. A tu mamy pulcino z jakimś tam stażem małżeńskim i pytanie, czy jest o co kruszyć kopie? Ja sądzę, że nie. Podobnie moja bratowa utyskuje na mojego brata, nawet ją rozumiem, że brat nie sprząta. Tak, wywodzimy się z rodziny takiej, a nie innej, do mnie przychodzi sprzątaczka, ich na sprzątaczkę też stać, wystarczy wyartykułować, że wtedy i wtedy będzie pani i już. Ludzie nie są od spełniania naszych życzeń, a jeśli pulcino się zachciało romantycznego kochanka, którym jej mąż wcześniej nie był, to trudno może być o upgrade, tym bardziej, że to ponoć nie jest sedno problemu.
          • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 10:41
            Z tym sprzątaniem to dziwny przykład. Czyli nikt nie ma u nich sprzątać?
            • alpepe Re: Zła jestem 21.10.23, 11:04
              Może i dziwny, moje myśli meandrują. Chodziło mi o to, że można utyskiwać i użalać się, że ktoś jest, jaki jest, a można po prostu rozwiązać problem zamiast starać zmienić się dorosłego człowieka.
              • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 11:08
                Znaczy opłacasz im sprzątnie?
                • alpepe Re: Zła jestem 21.10.23, 11:12
                  Nie, ja opłacam sobie. Poddałam rozwiązanie, które u mnie się sprawdza i które i u nich by się sprawdziło i uprzyjemniło im życie.
          • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:47
            Tak, właśnie o to mi chodzi . O to "Prince polo", którego nie lubisz, a ktoś mimo to Ci go kupuje, co trzeba mieć w głowie, żeby tak być zaprogramowanym ? Mój mąz np lubi sobie grać dla rozrywki w eurojackpot i o tyle o ile mnie np prosi," puść mi na chybił trafił ", to nie wracam z totolotkiem , tylko z tym o co mnie prosił, choć dla mnie to jeden i ten sam ciul, kasa w piach.
            • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 10:56
              "to Ci go kupuje, co trzeba mieć w głowie, żeby tak być zaprogramowanym"

              Pytalas go, dlaczego ci kupił cos innego, niz chcialas? Co odpowiedzial?
              • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:31
                Oczywiście! Powiedział,że na flakonie nie ma nazwy i nie pamiętał , jak dokładnie się nazywały. Fakt nie ma na flakonie nazwy.
                • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:32
                  pulcino3 napisała:

                  > Oczywiście! Powiedział,że na flakonie nie ma nazwy i nie pamiętał , jak dokładn
                  > ie się nazywały. Fakt nie ma na flakonie nazwy.
                  >

                  To jest racjonalne tlumaczenie, ale ty potrzebujesz wiecej uwagi i milosci, a nie racjonalizmu.
                  • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:34
                    Poza tym, skoro nie znal nazwy to powinien sie spytac, zamiast kupowac byle co. Ale pewnie bal sie kolejnej awantury, i kolko sie zamyka.
                  • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:35
                    ❤️
                    • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:38
                      Pierdu pierdu, do nastepnej awantury. Nic sobie nie wyjasniliscie, zero, nada. Powodzenia.
            • alpepe Re: Zła jestem 21.10.23, 11:08
              Nie wiem, co trzeba, wiem, że ustalenie priorytetów jest ważne. Sądzę, że skupiłaś się na pierdołach, ale to nie one są przyczyną twojego rozdrażnienia, choć ty uważasz, że to ważne sygnały, że nie jesteś dla niego tak ważna, jak chciałabyś być.
              Spytaj sama siebie, o co tak naprawdę chodzi, bo jesteś z nim długo, a teraz ci się ulało, a nie rok po ślubie.
              • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:11
                alpepe napisała:

                > że nie jesteś dla niego tak ważna, jak chciała
                > byś być.
                >

                Niech sie meza spyta, czy jest dla niego wazna, a jesli tak, to dlaczego on sie zachowuje, jakby nie byla wazna. Jesli odbeda pare takich rozmow, i nic sie nie zmieni, to beda musieli sie zastanowic nad sensem kontynuacji tego zwiazku.
    • kk345 Re: Zła jestem 21.10.23, 09:08
      Jesteś na takim etapie, że on już nawet oddycha złośliwie, tylko po to, żeby cię wkurzyć. Dajcie sobie szansę i rozstańcie się, życia szkoda.
    • laura.palmer Re: Zła jestem 21.10.23, 09:12
      Gdybym była twoim mężem, to te perfumy byłyby ostatnim prezentem, jaki byś kiedykolwiek ode mnie dostała, poza może kwiatami na urodziny. Święty człowiek.
    • aqua48 Re: Zła jestem 21.10.23, 09:22
      Pulcino, czy Wy się z mężem w ogóle lubicie? Bo traktujesz go jak wroga. Na dodatek niedorozwiniętego umysłowo.
    • mama-ola Re: Zła jestem 21.10.23, 09:38
      Jesteś zła i straszna.
      • ekstereso Re: Zła jestem 21.10.23, 09:52
        Pojechałas Ola😁i zła i straszna??
        • mama-ola Re: Zła jestem 21.10.23, 10:37
          Tak! Może trenuje już na Helloween? 🤔
    • homohominilupus Re: Zła jestem 21.10.23, 09:41
      pulcino3 napisała:

      > I niewdzięczna. Mój mąż ostatnio mnie "denerwuje" i tak żeby mu trochę dopiec ,
      > wiecie tak po kobiecemu

      Jestem kobietą i w ogóle nie wiem o co ci chodzi.

      A co do reszty twojego postu to masakra. Współczuję twojemu chłopu.
      > .
      >
      >
      >
      • homohominilupus Re: Zła jestem 21.10.23, 09:44
        A teraz sobie przypomnialam, ze była tu kiedyś jedna gwiazda, która robiła mężowi jazdy bo nie takie kwiaty jej kupuje. Coś w stylu: uznaje tylko białe lilie a ten dzban mi ciągle czerwone róże 😆

        To ty byłaś?
      • nuta15 Re: Zła jestem 21.10.23, 09:53
        Ach te księżniczki na ziarnku grochu, wiecznie niezadowolone, stałe im coś przeszkadza, zawsze znajdą powód do marudzenia i narzekania.
    • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 09:54
      Dlaczego z Notino podróbka?
      • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 09:56
        Możesz mi wysłać te perfumy. Opłacę przesyłkę. Za pobraniem.
        • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 10:05
          Napisz na priv. Mój mąż lubi różane a ja jeszcze żadnych różanych nie mam. tongue_out
    • memphis90 Re: Zła jestem 21.10.23, 09:55
      Te miss Dior to ja chętnie przygarnę, co sie mają marnować…
    • okruchlodu Re: Zła jestem 21.10.23, 10:02
      Sama nie wiesz czego chcesz... Chcesz, żeby Cię zaskakiwał a jak to robi, krytykujesz go. A propos perfum to facet pewnie myślał, że skoro jedną buteleczkę masz to nie ma sensu kupować kolejnej takiej samej.

      Prezent się nie podoba to przehandluj go na OLX i kup sobie coś innego. Albo obdaruj kogoś.

      Podsumowujac, przestań się chłopa czepiać. Doceń fakt, że po rozmowie, wziął sobie do serca to co mu powiedziałaś. Wielu mężczyzn ma problem z trafieniem w gust partnerki przy kupowaniu prezentów. Znam zdecydowanie większe wady😉. Dużo trudniej zaakceptować jest czepialstwo, marudzenie o pierdoły. Powinnaś w pierwszej kolejności przyjrzeć się sobie.
    • kadfael Re: Zła jestem 21.10.23, 10:05
      Chyba pierwszy raz na tym forum napiszę - rozwód. To małżeństwo nie ma już przyszłości.
      • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 10:09
        No raczej nie ma. Jeśli dom to ciągłe pole walki, o żarcie , o wszystko to po co to ciągnąć? W domu ma być fajnie i przyjemnie.
      • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:34
        Nie będzie rozwodu. 😂
    • emateczka Re: Zła jestem 21.10.23, 10:11
      Miałam kiedyś kogoś bliskiego, kto tak robił. Kupował coś, co uważał, że będzie fajne, ale nie było. Kiedyś zrobiłam o to karczemną awanturę, i wiem, że było mu bardzo przykro, bo naprawde chciał dobrze... I mimo że obiektywnie miałam rację, to do dziś jest mi z tego powodu wstyd i żałuję, nikomu to nic dobrego nie przyniosło.
      Tej osoby już nie ma, a jak bym oddala wiele, żeby jeszcze raz dostać jakiś nietrafiony prezent.
      Wiem, że nie o to ci chodzi, ale może jednak pomysl, czy te prezenty są takie bardzo ważne. Niektórzy ludzie po prostu nie umieją takich rzeczy robić, ale pewnie mają inne zalety?
      • pulcino3 Re: Zła jestem 21.10.23, 11:51
        Dziękuję za Twój post , dużo zrozumiałam.
        • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 11:55
          pulcino3 napisała:

          > Dziękuję za Twój post , dużo zrozumiałam.
          >

          Ciekawe, ze akurat ten post ci cos uswiadomil. Bo to nadal wyglada, jakbys byla ta osobą, ktora kocha bardziej w tym zwiazku.
    • 152kk Re: Zła jestem 21.10.23, 10:15
      Uważam, że się czepiasz. Mąż jednak sie starał, wziął sobie do serca co mówisz. A że się pomylił co do perfum? Może dla niego to żadna różnica i nie wiedzial że to aż tak ważne dla ciebie ( ja reż nie rozumiem przewiązania do jednych konkretnych perfum)?
      Zwróć uwagę, że on też uważam niektóre prezenty od ciebie za nietrafione, a jednak awantur nie robi.
      Moim zdaniem dobry związek nie polega na tym, że ludzie są idealnie dopasowani, czytają sobie w myślach i spełniają swoje wszystkie najskrytsze marzenia i potrzeby, tylko że ogólnie dbają o siebie nawzajem i mają wyrozumialisc (a nawet czułosc) dla swoich słabości i niedoskonalosci.
    • 1matka-polka Re: Zła jestem 21.10.23, 10:15
      Mezowi powiedz, to co tu napisalas. Komunikacja wam szwankuje.
    • q_fla Re: Zła jestem 21.10.23, 10:21
      I on jeszcze z tobą jest? Masochista.
    • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 10:24
      Miss Dior na Notino ma trzy wersje. Dwie to perfumowana woda a jedna woda toaletowa.
      • kropkacom Re: Zła jestem 21.10.23, 10:25
        Przepraszam, jest więcej wersji.
    • anomaliapogodowa81 Re: Zła jestem 21.10.23, 10:35
      Jesteś irytująca.

      Oraz - jak tak wielbisz Douglasa, to naucz się jego nazwy.
      Oraz - Notino NIE sprzedaje podróbek, było to wałkowane sto razy, ale rozumiem, że jak fakty ci nie leżą to tym gorzej dla faktów.

      Na miejscu tego chłopa dawno bym poszła od ciebie w pizdu.
      • elieka Re: Zła jestem 21.10.23, 12:13
        A ja rozumiem autorkę.
        Dla mnie podejście jej męża to nie jest staranie się, jak to wiele z was nazwało. Ciesz się, starał się, chciał dobrze a ty się czepiasz. No więc nie. Zrobił to na odczep się, niechlujnie, byle było, byle się nie czepiła. No przecież kupiłem ci prezent!
        Jeśli wiem że ktoś nie lubi róż, to mu nie kupuję róż!! Jak ktoś nie lubi słodyczy to nie przynoszę mu bombonierki!
        Nienawidzę takiego niechlujstwa pod przykrywką "przecież dbam o ciebie". Nie, nie dbasz o mnie. To nie jest prezent dla mnie. Dbasz o siebie i swoje wygodnictwo, żeby sobie nie zarzucić, że nic nie zrobiłeś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka