cisco1800
12.11.23, 19:57
Jest sobie małżeństwo. Oboje pracują, ona zarabia więcej. On nie dokłada się WCALE do utrzymania mieszkania. Nie dzieli się pensją, nie płaci rachunków, wszystko opłaca ona. Wielokrotne rozmowy wprost nic nie dają. Czytałam o wniosku do sądu o zabezpieczenie potrzeb rodziny, ale to chyba ma sens wtedy, gdy osoba składająca wniosek jest zależna finansowo od tej, ktorą pozywa? Ona ma dowody w postaci wszystkich rachunków opłacanych wyłącznie z jej konta. Ale jak udowodnić, że nic nie dostaje do ręki od niego? Jakie jest wyjście z takiej sytuacji, poza wystawieniem walizek panu?