Dodaj do ulubionych

Demografia na śniadanie

    • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:38
      Jak kobieta chce mieć dziecko to będzie je mieć bez 500plusow i żłobków i porządnej opieki lekarskiej w ciąży, po prostu wpisze te rzeczy w ryzyko i sobie zabezpieczy tyły. Inaczej żadne dzieci by sie nie rodziły w USA gdzie nawet nie ma urlopów macierzyńskich, śmiertelność okołoporodowa jest jak w krajach 3go świata a żłobek kosztuje tyle co druga rata kredytu na dom. Ostatecznie tu jest mowa o trudnościach bardzo przejściowych w stosunku do całej reszty macierzyństwa które naprawdę nie kończy sie na dostępie do żłobka.
      Natomiast jako kobieta która ma kilkoro dzieci w USA i kilka razy odłożyła decyzje o powrocie do Polski ze względu na dzieci mogę podac mój powód niemiecia dzieci w Polsce:
      Rzewne jaja i liczne deformy dotyczące edukacji oraz systemowa i społeczna nienawiść do matek, które są traktowane jak podludzie jeśli ośmiela sie odbiegać od wzorca Najswietszejpannymaryi.
      W Polsce jak kobieta zachodzi w ciążę to facet słyszy gratulacje a kobieta „No to teraz musisz myśleć przede wszystkim o dzidzi”.
      Jak w Stanach usłyszałam „no to teraz musisz myśleć przede wszystkim o sobie” to myslalam ze sie przesłyszałam.
      • sol_13 Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 19:20
        muszebosieudusze napisała:

        > systemowa i społeczna nien
        > awiść do matek, które są traktowane jak podludzie jeśli ośmiela sie odbiegać od
        > wzorca Najswietszejpannymaryi

        > W Polsce jak kobieta zachodzi w ciążę to facet słyszy gratulacje a kobieta „No
        > to teraz musisz myśleć przede wszystkim o dzidzi”.

        ?? To chyba kwestia środowiska, w jakim się obracalas w Polsce, bo ani z jednym, ani z drugim się nie spotkałam
    • sferoplast Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:58
      Kwestie kulturowe. Okres adolescencji trwający do 25 r.ż., przenoszenie potrzeb opiekuńczych na 'psiecko' i inne zwierzęta domowe, potrzeba samorealizacji na pierwszym miejscu, orientacja na konsumpcję, atomizacja społeczeństwa.
    • princesswhitewolf Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:55
      No ja mam takie skojarzenie w tej kwestii w Polsce: 😂🤦🏼‍♀️
    • arthwen Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:28
      Nie wiem czemu miałabym kogoś winić. Można szukać powodów i im w taki czy inny sposób przeciwdziałać, ale zaraz winić? Od kiedy to jest wina?
    • mondaymorning1987 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:39
      Ludzie sie boją, wojny, inflacji, niepewnej przyszłości...
      • arthwen Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:20
        Ciąży tongue_out
    • anorektycznazdzira Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:58
      Ja uważam, że nikt kogo instynkt macierzyński nie oczadzi do nieprzytomności nie rozmnaża się w pandemii i w czasie wojny. Ludzie się zwyczajnie boją, że to jest kiepski czas na decyzje o ciąży, porodzie i niemowlęciu. To raz.
      A dwa, to polska opieka okołoporodowa to nie jest nawet weterynaria, to jest od razu rzeźnia. Włączam w to wyrok tego czegoś zwanego "trybunałem", klauzle-srauzule, kolejki do każdego możliwego specjalisty, braki leków, oraz tradycyjny polski sadyzm na porodówkach. Kto normalny na to popatrzy i powie 'a ok, to ja spróbuję'.
      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:10
        A mamy jakąś wojnę w Polsce?
      • martishia7 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:10
        Jak jest imperatyw (chęć, pragnienie, potrzeba, nazwijmy to jak chcemy), to spróbuje. Raz. I jak przechodzimy na duże liczby, to na tym polega problem.
        • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:09
          Amen. Dokłądnie. Wiele osób moze chciałoby wiecej ale to jedno juz zaspokoi instynkt i chęć posiadania dziecka.
    • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:13
      Tak, było już wiele razy. I ciągle w takich tekstach nie chce się dostrzec zmian społecznych oraz zmian mentalnych, zachodzacych u kobiet - juz można myśleć o sobie, stawiać siebie na pierwszym miejscu, a na określenie "egoistka" wzruszyć ramionami, a nie przekonywać, że wcale nie. Posiadanie dziecka/dzieci to już nie jest naturalna kolej rzeczy, tylko opcja, dla wielu kobiet niekoniecznie atrakcyjna. Komentarze standardowe, zwłaszcza panów zdziwionych tym, że kobiety chca żyć dla siebie. I chocby obsypać je mieszkaniami, stabilnymi i dobrze płatnymi pracami, żłobkami i przedszkolami, to i tak jakaś - coraz liczniejsza - część nigdy nie zdecyduje sie na dziecko.
      • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:52
        I ciągle w takich tekstach nie chce się dostrzec zmian społecznych oraz zmian mentalnych, zachodzacych u kobiet - juz można myśleć o sobie, stawiać siebie na pierwszym miejscu,



        Zmiany mentalne u kobiet wszyscy widza, tyle ze nie sa to zmiany normalne zgodne z nasza ludzka natura , a pchniete przez kogos, dlaczego kobiety, bo nie mysla krytycznie , podazaja za stadem , jak ogol cos mowi to jest to "prawda" ,


        To tak jak z waszym rozowym podatkiem , ze to samo tylko rozowe drozsze , no drozsze bo to kupujecie, dlaczego nie przechodzi to z mezczyznami , bo maja w dupie czy rozowe zielone czy zolte , ma dzialac


        Kobiety staly sie bezwolnym produktem do wydawania a wmowiono wam ze to wolnosc i szczescie
        • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:05
          Ale to tobie rzuca sie na głowę przez dysproporcję rękodzieła do zabawy w duecie.
          • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:06
            Gdzie mi sie rzuca na glowe?
            • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:09
              big_grin
        • arthwen Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 23:18
          Ależ to jak najbardziej są zmiany zgodne z ludzką naturą - egoizm jest idealnie zgodny z ludzką naturą. Tylko przez całe wieki kobietom wtłaczano do głowy, że to fe, być egoistką.

          I kobiety myślą bardzo krytycznie. Tobie i reszcie inceli się to nie podoba po prostu, bo myślą też bardzo krytycznie o was tongue_out
    • martishia7 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:15
      Nieustająco moja ulubiona publikacja w przedmiocie, z czego za dość nieoklepany i niedoceniany uważam pogląd numer 22.

      wiez.pl/2022/11/10/25-powodow-dla-ktorych-polki-i-polacy-moga-nie-chciec-dzieci/

      Jednej przyczyny tu nie ma.
      • arthwen Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 23:19
        Heh, a ja znowu zostałam kurde pominięta. 25 powodów a mojego nie ma tongue_out
    • turkusowozlota Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:22
      Wiem dlaczego ja nie mam więcej dzieci. Mam tylko jedno, bo mnie było stać na jedno. Nie dałoby się mieć drugiego dziecka bez obniżania stopy życiowej pierwszego dziecka, a właściwie to całej rodziny. Biorąc pod uwagę, że w zeszłym miesiącu moje dziecko wygenerowało plus minus 8 tyś kosztów, nie wiem jak musielibyśmy zarabiać, żeby nas było stać na dwoje. Oczywiście nie każdy miesiąc przynosi takie wydatki (całe szczescie) ale czasem się zdarza. Największe koszty dotyczące mojego dziecka to koszty medyczne i edukacyjne, czyli to, co w Polsce leży i kwiczy. Poza ty musiałabym mieć większe mieszkanie, czyli nie dwie sypialnie, tylko trzy sypialnie i nie jedna łazienkę, a dwie. Czyli zamiast 70 metrów 100 metrów, a to już wyższy czynsz, opłaty i wszystko, czyli znowu wyższe koszty. Być może wielu ludzi tak to sobie przelicza i po prostu nie chce drugiego i kolejnego dziecka. U nas jeszcze dochodzi kwestią taka, że moje dziecko nigdy nie pragnęło rodzeństwa, wręcz przeciwnie.
      I jeszcze z moich obserwacji pewnej grupy na fb zajmującej się urządzaniem czy projektowaniem wnętrz - ludzie kupują mieszkania tak maleńkie, że z trudem można im doradzić jak się mogą umeblować, żeby wcisnąć rzeczy i łóżka dla całej rodziny. Trochę już na tej grupie jestem i niestety królują 50-55 metrowe mieszkania z dwoma sypialniami dla czteroosobowych rodzin, lub 3 plus jedno w brzuchu.

      • szorstkawelna Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:28
        turkusowozlota napisała:

        >U nas jeszcze dochodzi kwestią taka, że moje dziecko nigdy nie
        > pragnęło rodzeństwa, wręcz przeciwnie.

        Popatrz, a ja swojego 5 miesięcznego syna zapomniałam spytać o zdanie.
        • turkusowozlota Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:21
          Ja byłam takim dzieckiem, które chodziło za rodzicami i męczyło o rodzeństwo. Jojczylam i jojczylam i w końcu rodzeństwo się pojawiło. Co prawda dużo młodsze, ale jest. Może gdyby moje dziecko tak chodziło za mną i ciągle męczyło o braciszka lub siostrzyczkę, to może bym uległa, ale takiej sytuacji nie było.
          Natomiast moja mama wyraźnie mi powiedziała po latach jak już byłam dorosła, że rozmnożyła się drugi raz, bo ja bardzo chciałam rodzeństwo. Bez tego drugiego dziecka by nie miała- tak twierdzi.
      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:38
        Dziwne prawda? Dlaczego nie kupują wielkich apartamentów
    • midge_m Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:29
      Patrząc po ilości komentarzy w tym wątku to pewnie wyważam otwarte drzwi, ale "obwiniani" nie są chyba tajemnicą: dostęp do powszechnych (i tanich!) żłobków/przedszkoli/opiekunow dziecka, elastyczny czas pracy dla obojga rodziców, elastyczni (albo państwo stojące z batem) pracodawcy, dofinansowanie in vitro. Mieszkania, jakość życia w Polsce (w tym ogólna jakość edukacji i służby zdrowia) to już chyba dalsze powody.
    • margaretta80 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:27
      Z moich obserwacji wśród osób 30+ wynika, że jeśli ktoś chce mieć dziecko to je ma. I nie powstrzymuje nikogo brak żłobków, sytuacja mieszkaniowa, nie powstrzymał covid ani zmiany klimatyczne. Jeśli ktoś tego dziecka bardzo pragnie to raczej nie kalkuluje racjonalnie tylko w tą ciążę zachodzi.

      Ja natomiast mam jedno i nic nie jest w stanie mnie przekonać do posiadania drugiego. Ani te żłobki, ani nieruchomości ani nic innego. Po prostu posiadanie dziecka to ciężka praca, więc zakładam, że z posiadaniem dwójki byłoby jeszcze ciężej. I takich kobiet też jest dużo.

      Kobiety mają teraz inne możliwości. Niektóre chcą żyć bez dodatkowych obciążeń i tych też nic nie przekona.
    • koronka2012 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:52
      Facetów. Facetów bym obwiniała 😜 jak się tak zastanowić to mam całą masę koleżanek które mają jedno dziecko i absolutnie żadna nie zdecydowała o tym z powodów innych niż związane z relacjami damsko-męskimi.
      Żadne kwestie finansowo-mieszkaniowe nie były tu kluczowe, choć część z nich bardzo słabo przędzie albo ma słabą sytuację mieszkaniową, to jestem absolutnie przekonana że gdyby ich związki były ok to nie poprzestałyby na jedynaku
      • simply_z Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 09:29
        A to tez fakt.
    • palacinka2020 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:19
      Nie ma takiego kraju na swiecie, ktory jest rozwiniety, jest demokracja, pelnia praw kobiet, dostepna antykoncepcja, i rownoczesnie dodatni przyrost naturalny- chyba ze wliczymy imigrantow.

      Jedyne co da sie zrobic to przyjac wiecej migrantow.
      • midge_m Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:26
        palacinka2020 napisała:

        > Nie ma takiego kraju na swiecie, ktory jest rozwiniety, jest demokracja, pelnia
        > praw kobiet, dostepna antykoncepcja, i rownoczesnie dodatni przyrost naturalny
        > - chyba ze wliczymy imigrantow.
        >
        > Jedyne co da sie zrobic to przyjac wiecej migrantow.

        Francja nie stoi źle.
        • marzeka11 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:25
          Podawane są i takie powody:
      • sferoplast Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 16:17
        >Jedyne co da sie zrobic to przyjac wiecej migrantow.

        ...I wtedy rozwoju, demokracji i pełni praw kobiet już nie będzie i problem sam się rozwiąże.
    • sueellen Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 00:11
      Za wygodnie mają i się w d poprzewracała. Jakby nie miały pieniędzy na przyjemności to by zaraz się za rodzenie wzięły a nie wydziwialy. Im większa bieda tym więcej dzieci. Zawsze tak było i tak jest nadal.
    • bardzo_wredna_dziewucha Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 03:15
      Ja mogę obwinić zaostrzenie zgniłego kompromisu aborcyjnego przez trybunał kulinarny. Serio, porzuciłam jakiekolwiek plany prokreacyjne z tego powodu, jestem w wieku, w którym ryzyko wad u płodu jest już spore. Plus brak odpowiedniej opieki ginekologicznej, czyli zdychaj na sepsę jak trafisz na lekarza z sumieniem.
      Przemyślę sprawę raz jeszcze jeśli będziemy mieć normalne prawo w Polsce, ale wtedy może być już dla mnie za późno.
    • bulzemba Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 08:49
      może zastanówmy się kiedy Polki stwierdziły że rodzenie jest passe? (nie mów, że w latach 80 - 90 nie dało się ograniczyć liczby dzieci - w mojej podstawówce większość była z zestawu 2+2 (znacznie rzadziej 2+3), a wielodzietne to była patologia społeczne - ostre chlanie lub ostro wierzący). I co powoduje że dziewczyny które w kraju prędzej by poszukały suchej gałęzi po wyjeździe z naszej krainy szczęśliwości robią nagle pyk! I mają dzieci?

      • simply_z Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:37
        Czasem to syndrom emigranta, ktory goraczkowo potrzebuje jakos osiedlic sie na nowej ziemii.
      • seeview Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 16:54
        > I co powoduje że dziewcz
        > yny które w kraju prędzej by poszukały suchej gałęzi po wyjeździe z naszej krai
        > ny szczęśliwości robią nagle pyk! I mają dzieci?

        Jeszcze raz - przekrój społeczny rozmnażających się emigrantów. Bez tych danych możemy sobie gdybać. Sucha gałąź to tylko twoja teoria.
        • kokosowy15 Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:19
          Największa dzietność jest w najbiedniejszych regionach świata. W Chinach, gdy było ubogo i niektórzy umierali z głodu, trzeba było ograniczać liczbę dzieci administracyjne. Po wojnie, w zniszczonej Polsce opieka medyczna, mieszkania, poziom życia nie zachęcał do rodzicielstwa według obecnych standardów, było 25 mln ludności - i był wyż demograficzny. Może zamknąć granice, odebrać wszystkim prywatna własność, ograniczyć konsumpcja, to demografia się poprawi?
    • mr.elliot.jones Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 17:09
      borsuczyca.klusek napisała:


      > A wy kogo byście obwiniły? A może jest dobrze tak jak jest.

      A facet może? .)
      Dowód nie wprost: podobno Clinton sobie powiesił na ścianie: GOSPODARKA głupcze!
      Większość ludzi wiedziała, że 500+ to tylko kiełbasa wyborcza po której gospodarka zacznie padać na pysk.
      • marzeka11 Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 12:57
        mr.elliot.jones napisał:

        > borsuczyca.klusek napisała:
        >
        >
        > > A wy kogo byście obwiniły? A może jest dobrze tak jak jest.
        >
        > A facet może? .)
        > Dowód nie wprost: podobno Clinton sobie powiesił na ścianie: GOSPODARKA głupcze
        > !
        > Większość ludzi wiedziała, że 500+ to tylko kiełbasa wyborcza po której gospoda
        > rka zacznie padać na pysk.

        Weź tak z rozbiegu prosto w ścianę, gdy tak bredzisz.
        Dodatki na dzieci w państwach Unii Europejskiej:
        "W 20 z 28 państw Unii Europejskiej zasiłki na dzieci przyznawane są rodzicom bez względu na wysokość dochodu. Na Cyprze, w Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Polsce, Rumunii, Słowenii i we Włoszech obowiązuje próg dochodowy. Najniższe świadczenia obowiązują w Grecji, a najwyższe m.in. w Niemczech, Francji i krajach Beneluksu."
        ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/732942,Dodatki-na-dzieci-w-panstwach-UE.html
        • chatgris01 Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 18:45
          We Francji od 2015 też obowiązuje próg dochodowy. No i przy jednym czy dwójce dzieci szału nie ma, wzrasta dopiero od trzeciego www.caf.fr/allocataires/aides-et-demarches/droits-et-prestations/vie-personnelle/les-allocations-familiales-af
          • mr.elliot.jones Re: Demografia na śniadanie 04.12.23, 12:06
            chatgris01 napisała:

            > We Francji od 2015 też obowiązuje próg dochodowy.

            Nie ma to jak dawać przysłowiowym "Kulczykom". Oni na pewno kupią dzieciom rzeczy wyprodukowane w Polsce, dzięki czemu kasa z budżetu wróci do polskiej gospodarki.

        • mr.elliot.jones Re: Demografia na śniadanie 04.12.23, 12:03
          marzeka11 napisała:

          > Weź tak z rozbiegu prosto w ścianę, gdy tak bredzisz.

          A zaopiekujesz się potem mą rozbitą głową?
    • tanebo001 Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 16:19
      Nie chodzi tylko o to że spada liczba ludności globalnie. Zmienia się także lokalnie. Młodzi ludzie przenoszą się do większych miast. A to niesie za sobą konkretne konsekwencje, w tym finansowe. Małe miasta będą się zwijać. Mniej ludzie to mniejsze dochody w kasie miasta. Mniejsze dochody to też mniejsze wydatki. Mniej wyremontowanych dróg, gorsza komunikacja publiczna, gorsza edukacja czy służba zdrowia. Za 10 lat poza Warszawą nic nie będzie...
      • princesswhitewolf Re: Demografia na śniadanie 04.12.23, 00:12
        Zależy od kraju i miasta.np W US po godzinach pracy w centrach miast zostaja kloszardzi. Wszyscy mieszkaja w sypialniach poza miastami.
        • mr.elliot.jones Re: Demografia na śniadanie 04.12.23, 13:56
          princesswhitewolf napisała:

          > Zależy od kraju i miasta.np W US po godzinach pracy w centrach miast zostaja kl
          > oszardzi. Wszyscy mieszkaja w sypialniach poza miastami.

          Nadal tak jest?
          Bo tak było w złotych czasach klasy średniej co wyprowadziła się do domków na przedmieściu i za nią poszły usługi.
          A jak dziś to nie wiem, jak domki zaczynają od dawna banki zajmować w kryzysie.
      • mr.elliot.jones Re: Demografia na śniadanie 04.12.23, 12:12
        tanebo001 napisał:

        > Nie chodzi tylko o to że spada liczba ludności globalnie.

        W sensie - dzietność w Polsce?
        No ale jak to tak? Przecież oficjalnie ten program miał temu służyć.
        Uwierzyli ci, którzy chyba nie mieli dzieci i nie wiedzieli ile faktycznie pochłania to kosztów.
        Ludzie sami chcą mieć dzieci, kiedy widzą dla nich dobre perspektywy na przyszłość, a nie "wstawanie z kolan".



        > Zmienia się także lok
        > alnie. Młodzi ludzie przenoszą się do większych miast. A to niesie za sobą konk
        > retne konsekwencje, w tym finansowe. Małe miasta będą się zwijać.

        Ja mieszkam w małym mieście niedaleko dużego. Sami się tu przenieśliśmy, jest nam tu dobrze. Gmina dba o turystykę w tym sportową. Wielu ludzi z Dużego Miasta tu przyjeżdża na weekend i zostawia kasę.
        W okolicy jest kilka innych, co też powoli wychodzą na prostą. Odnawiają infrastrukturę, lokalni mają pracę.
        Ale to lokalne obserwacje z zachodniej Polski - może na wschodzie faktycznie rządowa Warszawa wszystkich wyssie, nie wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka