Dodaj do ulubionych

Demografia na śniadanie

29.11.23, 09:39
Wiem, że było 100 razy, ale gazeta z rana nas uraczyła artykułem z suchą statystyką, że jest źle a będzie jeszcze gorzej. W 2023 urodziło się nie tylko najmniej dzieci w historii, ale nawet mniej niż szacował GUS. Obecnie wskaźnik dzietności wynosi 1.26 czyli rzeczywiście bez szału.
Ale ciekawsza od samego artykułu, który w zasadzie nie odpowiada na żadne pytanie jest dyskusja w komentarzach i festiwal obwiniania po kolei kobiet, lewactwa, zachodu i samej gazety za straszenie macierzyństwem i klimatem. Gdzie nie gdzie wybrzmi tylko cichy głos o sytuacji na rynku nieruchomości.

A wy kogo byście obwiniły? A może jest dobrze tak jak jest.



next.gazeta.pl/next/7,151003,30446131,dlaczego-w-polsce-rodzi-sie-coraz-mniej-dzieci-w-gruncie-rzeczy.html#opinions
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 09:44
      Nie widzę powodu żeby kogokolwiek obwiniać, jest jak jest, a jak będzie, to zobaczymy.
    • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 09:45
      Ileż można... Dużo dzieci było, kiedy nie było skutecznej i szeroko dostępnej antykoncepcji. Od kiedy ludzie mogą decydować i to jest świadomy wybór a nie efekt seksu okazuje się, że niekoniecznie marzą o liczymy potomstwie. A sytuacja na rynku nieruchomości co najwyżej sprawia, że dzieci nie ma też część tych, którzy by chcieli
      • afro.ninja Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 09:55
        Sama masz trójkę dzieci, więc to nie tak, że ludzie nie chcą się rozmnażać, nie mają po prostu stabilnej i pewnej sytuacji życiowej. Polki chętnie rozmnażały się za granicą, sytuacja ekonomiczna i dotycząca spraw aborcji, jest tam na zupełnie innym poziomie!
        Teraz po prostu nie ma kto rodzić tych dzieci, młodzi wyjechali, a kobiety z wyżu już są po prostu za stare. Młode się boją, bo wszystko jest bardzo drogie no i jest dużo stresu jak człowiek zajdzie w ciążę.

        Trzeba liczyć na napływ ludzi z Ukrainy i Białorusi. Na pewno pomoże program in vitro, ale dziury nic nie załata.

        Oczywiście, że tańsze mieszkania, tańsza budowa domu, praca w małych miejscowościach, mogłaby pomóc dzietności, ale obecny trend życia, niestety temu się przeciwstawia. Wszystko się centralizuje, jeśli ktoś chce zarabiać więcej musi wyjechać, a w dużym mieście, nie stać go nawet na małe mieszkanie. A w małym mieście, nie ma pracy. To nie dotyczy tylko Polski, zresztą Polska wszędzie ma bardzo wysokie ceny mieszkań i domów.
        • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 09:59
          Jedni chcą inni nie chcą. Ja chciałam. Przecież to nie jest tak, że nagle nikt nie będzie chciał. Tylko ten co nie chce może nie móc i tyle.
          Przy czym zauważ, że ja mam małe dzieci, więc urodziłam "w obecnych warunkach".
          • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:01
            grruu.u napisała:

            > Jedni chcą inni nie chcą.

            No i napisałyśmy to samo smile smile smile
          • afro.ninja Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:58
            Znam matki wielodzietne z małymi dziećmi i znam takie, które mają jedno, dwoje i więcej mieć nie mogą, bo wstrzymują je takie, a nie inne możliwości zyciowe.
            Chęć bycia matką, a możliwość posiadania większej ilości dzieci, to dwie różne sprawy. Po to był program 500plus (teoretycznie), by zachęcić ludzi do posiadania dwójki dzieci i więcej.

            Zawsze będą kobiety, które dzieci mieć nie będą i nie ma sensu przekonywania tychże kobiet do bycia matka. Tutaj chodzi o ludzi, którzy chcą mieć więcej dzieci, a nie mogą z powodów zdrowotnych, mieszkaniowych i sytuacji prawnej w tym kraju.
            • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:59
              Ale takich ludzi niekoniecznie jest tak dużo
              • afro.ninja Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:24
                Program 500 plus pokazał, że ludzie chcą mieć dzieci, dał na początku więcej urodzeń. Sporo kobiet rodziło drugie i trzecie dziecko, rodziny wielodzietne, zaczęły otwarcie mówić, że jest im lżej wychowywać dzieci. Niektóre szpitale, musiały tworzyć porodówki, które teraz świecą pustkami.
                Niestety sypanie kasą, nie ma sensu, jeśli jest takie prawo, po drodze covid, szalejąca inflacja i masakryczne ceny mieszkań! O braku kobiet, które są w wieku produkcyjnym nie wspomnę.
                • runny.babbit Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:28
                  Bo to by trzeba zacząć dodawać jedno do drugiego, zawsze jak się sypie kasą to na początku jest fajnie i przyjemnie, a potem pojawiają się problemy, trzeba spłacać długi, pojawia się inflacja i już fajnie nie jest.
                • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:21
                  afro.ninja napisała:

                  > Program 500 plus pokazał, że ludzie chcą mieć dzieci, dał na początku więcej ur
                  > odzeń. Sporo kobiet rodziło drugie i trzecie dziecko, rodziny wielodzietne, zac
                  > zęły otwarcie mówić, że jest im lżej wychowywać dzieci. Niektóre szpitale, mus
                  > iały tworzyć porodówki, które teraz świecą pustkami.
                  > Niestety sypanie kasą, nie ma sensu, jeśli jest takie prawo, po drodze covid,
                  > szalejąca inflacja i masakryczne ceny mieszkań! O braku kobiet, które są w wie
                  > ku produkcyjnym nie wspomnę.

                  Ale czy ten "sukces" programu w pierwszych latach nie zbiegł się przypadkiem z tym, że kobiety z wyżu lat 80. zaczęły decydować się na kolejne dzieci, czasami pierwsze? Czyli ta decyzja była już podjęta, ale zbiegła się w czasie z wprowadzeniem programu. Na początku dawano pieniądze tylko na drugie i kolejne dzieci.
                • langsam Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 09:19
                  Nie. Pokazał, że tego typu zachęta finansowa powoduje krótkotrwałe przesunięcie urodzeń. O tym, że takie zjawisko może wystąpić fachowcy mówli wcześniej - kiedy tylko ten program ogłaszano.
            • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:13
              NO ale to nadal będzie mały procent. Co nie znaczy ze nie trzeba zmieniać tej sytuacji trzeba.
              Mnie takie 500+ nie jest potrzebne, z naszymi zarobkami mogłabym mieć 6...ale obie ciąze miałam zagrożone i zwyczajnie nie chciałąm ryzykować osierocenia tych co już mam, bo szpital bałby się mnie ratować
              • afro.ninja Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:33
                Tak, to będzie mały procent, ale ostatnio młoda kobieta mi powiedziała- chcę mieszkać w Polsce. O te kobiety trzeba walczyć, żeby chciały tu zostać. Oczywiście, można truć frazesy, bo nie walczy nikt!
                I w sumie klimat w Polsce jest taki, że to nie jest dobry czas na dzieci. Zaznaczam, że nie piszę tu o zdeklarowanych przeciwnikach rodzicielstwa, tylko o ludziach, którzy chcą mieć dzieci, ale odkładają rodzicielstwo na później.
                • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:41
                  A kiedy był lepszy czas?
                • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:50
                  Tu się zgadzam w 100%. Nie tyle kombinować jak tu wiecej dzieci wcinąc w brzuchy Polek....co jak zatrzymać młodych w Polsce.
                  To są wykształceni za kasę naszą ludzie. Rynek mieszkaniowy nie jest dla nich. To trzeba zmienić.
              • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:01
                😂😂😂
          • nenia1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:18
            grruu.u napisała:

            > Jedni chcą inni nie chcą. Ja chciałam.

            w rzeczywistości zbyt skomplikowane zjawisko żeby redukować do prostego podziału
            chcą/nie chcą. Bo na to chcą/nie chcą wpływa wiele czynników, co widać chociażby
            po różnej dzietności w różnych krajach i jej zmianach. Przykład naszego
            sąsiada czyli Czechów gdzie z demograficznej z zapaści i jednego z najniższych wskaźników
            na świecie dzietność nagle wystrzeliła i stale rośnie dają chyba im już chyba 2 na świecie wzrost wskaźnik dzietności.
            • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:52
              Nadal to jest 1,7.
              To jednak jest podział na chcą /nie chca. Jak kto nie chce to i z darmowym mieszkaniem, przedszkolem i prywatnym kierowcą odwożącym na zajęcia...nie będzie chciał mieć.
              Ale tym co chcą trzeba pomóc (przestać przeszkadzać!!).\
              I zadbać aby młodzi zostali w kraju.
              • 35wcieniu Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:57
                Doszli do ponad 1,8, ale na ten rok już prognozują 1,5.
              • nenia1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:45
                hanusinamama napisała:

                > Nadal to jest 1,7.
                > To jednak jest podział na chcą /nie chca. Jak kto nie chce to i z darmowym mies
                > zkaniem, przedszkolem i prywatnym kierowcą odwożącym na zajęcia...nie będzie ch
                > ciał mieć.

                Czyli twoim zdaniem nie ma żadnego znaczenia dla dzietności czy istnieją przedszkola, praca
                i mieszania dostępne dla młodych?
                • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:56
                  Będzie to mały wzrost. I jest ważny. Tylko, ze nie zrobi się magicznie na poziomie 2
        • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:00
          afro.ninja napisała:

          > Sama masz trójkę dzieci, więc to nie tak, że ludzie nie chcą się rozmnażać


          Jedni chcą, inni nie chcą. Gru.uu ma trójkę, ja mam zero. Jesteśmy w zasadzie w tym samym wieku (dobra, ona jest starsza o kilka miesięcy, hehehehe). Gru.uu (z całą moją do niej sympatią) nie jest dowodem na to, że "to nie jest tak, że ludzie nie chcą." No bo niektórzy ludzie nie chcą.
          • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:04
            Dokładnie. Ja mam 2, chciałam 3 ale zwyczajnie bałam się, ze w razie problemów ( a miałam w poprzednich ciązach) osierocę te co mam (bo będą ratować płód a nie mnie).
            Gdyby była inna sytuacja związana z opieką nad ciężarnymi może bym miała trzecie.
            U ciebie ta sytuacja nic by nie zmieniła...wiec poprawa sytuacji mieszkaniowo-żłobkowo-medycznej podniosłaby dzietności...ale minimalnie
            • afro.ninja Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:02
              I o tym piszę. Tu nie chodzi o bezdzietne kobiety w średnim wieku, które nie chcą mieć dzieci. Chodzi tu o takie hanusine które jeszcze by chciały, ale sytuacja dotycząca prowadzenia ciąży jest taka jaka jest i ludzie rezygnują z posiadania dzieci. A młode osoby nie mają wsparcia systemowego, żeby mieć dzieci w ogóle.
              • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:11
                Tak i to trzeba koniecznie zmienić.
                Sytuacja mieszkaniowa jest tragiczna. Kupowałam mieszkanie jako 26latka. Teraz zarabiamy z mężem 3 razy tyle, mamy stałe dochody i nie dostalibyśmy takiego kredytu jak wtedy.
                • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:18
                  O, to, to. Gadałam ostatnio o tym z koleżąnką. 15 lat temu zarabiałam takie grosze, że wstyd było się przyznać. A kredytu dostałam na połowę ponad 50 metrowego mieszkania z palcem w bucie.
                  Teraz zarabiam pięć razy tyle, a moja zdolność kredytowa... Uuuu, paaaaaanieeeee. Dziś bym na pół mojego mieszkania kredytu raczej sama nie dostała. A jeślli bym nawet dostała, to i tak by mi się budżet nie spinał przy takiej wysokości raty.
                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:47
                    15 lat temu to był ten moment kiedy kredyty rozdawali na lewo i na prawo, doskonale wiedząc, że spora część ludzi na nich popłynie, więc trudno mówić o tym, ze wtedy sytuacja była jakoś wybitnie dobra.
                    • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:57
                      My nie popłyneliśmy. Dostaliśmy kredyt na jaki nas było stać. Dzisiaj mając bardzo dobre zarobki, kilka nieruchomości jest trudniej. Co mają zrobić 26latkowie?
              • langsam Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 09:49
                Poczytaj sobie tabele demograficzne. 1. Żaden kraj, który zjechał poniżej 2 nie doprowadził zadną polityką do wzrostu do 2.1. Nigdzie.
                2. W społecznościach rolnych dzieci są zasobem. W społecznościach miejskich dzieci są inwestycją.
                3. Dzietność spada w krajach rozwiniętych, ponieważ - jak sądzę - kobiety nie chcą aż w takiej masie aż tyle poświęcać na dzieci. Ponieważ mają inne rzeczy do zrobienia. Ponieważ widzą, jakie społeczne/finansowe i zawodowe ryzyko oznacza posiadanie dzieci.
                4. Każdy rok więcej edukacji dziewcząt oznacza mniejszą dzietność. Niezawodna zależność.
                5. W Polsce kobiety z prowincji nie chcą na prowincji zostawać. A część mężczyzn chce. Obie grupy rozjeżdżają się geograficznie.
                6. Oczywiście państwo może przejąć większą część ciężarów od kobiet. Ale bez złudzeń: wszystkiego z nich nie zdejmie. I zawsze pozostaje jeszcze punkt 3, czyli fakt, że jeżeli można wybrać różną drogę życiową, to część będzie wybierała drogę bezdzietności lub dzietności hiperniskiej.
                • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 14:50
                  langsam napisała:


                  > 3. Dzietność spada w krajach rozwiniętych, ponieważ - jak sądzę - kobiety nie c
                  > hcą aż w takiej masie aż tyle poświęcać na dzieci. Ponieważ mają inne rzeczy do
                  > zrobienia. Ponieważ widzą, jakie społeczne/finansowe i zawodowe ryzyko oznacza
                  > posiadanie dzieci.

                  I to się nie zmieni, dopóki macierzyństwo będzie traktowane przez państwo i społeczeństwo jako prywatna fanaberia, na którą środki i czas muszą poświęcać same, kosztem zabezpieczenia własnej przyszłości, ale z której inni mogą je rozliczać, z odebraniem dzieci, nadzorem kuratora i sprawą karną włącznie.
                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 14:55
                    Jak ktoś nie jest kompletną patologią to się nie musi obawiać odebrania dzieci. Gorzej, że jak jest to często też nie odbierają
                    • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:44
                      grruu.u napisała:

                      > Jak ktoś nie jest kompletną patologią to się nie musi obawiać odebrania dzieci.
                      > Gorzej, że jak jest to często też nie odbierają
                      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:51
                        ?
                        • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:58
                          Państwo, społeczeństwo i gruuu uważają macierzyństwo za prywatną sprawę jeśli chodzi o zobowiązania (czasowe, finansowe, emocjonalne itd) wobec dziecka, ale rozlicza kobiety z tego jakby to była sprawa publiczna.
                          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 16:09
                            Przyjaźń też jest sprawą prywatną, ale jak pobijesz przyjaciółkę to możesz iść siedzieć. Poza tym rozlicza się rodziców, a nie kobiety. I rozlicza się zdecydowanie za rzadko
                            • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 16:54
                              Nadal nie kumasz, nie, żebym była zaskoczona.
                              Jak sobie wybierasz przyjaciółkę to to nie jest zobowiązanie, które potrwa najmarniej dwie dekady, kosztuje pewnie koło miliona, z którego się nie możesz wymigać, nawet jesli cię to będzie kosztować utratę pracy i dochodow, nikt cię nie będzie osądzał jesli dobrobyt przyjaciółki nie spełni standardowych oczekiwań itd.
                              • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 17:07
                                A jakież to wygórowane wymagania musi spełnić rodzic, żeby uniknąć tych okropnych represji systemu? Karmić dziecko? Nie bić? To nie, może bić byle rąk za często nie połamał. Ubierać w miarę adekwatnie do pogody? Nawet nie musi kupić ubran, bo przecież rodzic biologiczny to święta krowa, jak przepił wszystko to paczka dla dzieci się należy. O właśnie, trzeba być w miarę trzeźwym aż dziecko skonczy 7 lat bo wtedy okropny system może wkroczyć.
                                Milion kosztuje dziecko? Ciekawe, bo licząc dla uproszczenia 20 lat to daje 240 miesięcy czyli 4100 średnio 4166 miesięcznie. Przy medianie zarobków 4200 jakoś to się mało spina
                                • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 17:43
                                  Wystarczy poczytać ematkę, jasno z niej wynika, że jeśli bąbelki nie wyjeżdżają na wakacje i nie mają zajęć dodatkowych to ocierają się o patologię.
                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:25
                                    I co, znasz jakiś przykład dziecka odebranego rodzicom lub sprawy karnej za brak zajęć dodatkowych?
                                    • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:42
                                      Jasne gruu, nie ma jak sprowadzić cały system opresji do absurdu.
                                      (Znałam dzieci do których wjechały służby bo nie mialy szkolnych uniformów w przepisowych kolorach, a nie miały, bo się w środku roku przeprowadziły z innej szkoły).
                                      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:44
                                        Jak piszesz o szkolnych uniformach to nie o Polsce mowa, więc nie wiem, jak się odnieść nawet. Ja piszę o naszych krajowych realiach.
                                        • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:46
                                          No jest raczej oczywiste ze nie podam ci przykładów z Polski skoro w Polsce nie mieszkam, wiec nie wiem do czego zmierzasz ze swoim pytaniem. Ale ja mówię o kraju w którym matki są mimo wszystko o wiele bardziej autonomiczne j podmiotowe niż w Polsce wiec szczerze wątpię żeby w Polsce były mniej surowo oceniane.
                                          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:49
                                            Cóż, w takim razie może nie wiesz, ale w Polsce nie grożą nikomu sprawy karne za brak zajęć dodatkowych dla dziecka, sąd rodzinny nie zajmuje się kolorami koszulek a problemem nie jest okrutny opresyjny nadzór nad rodzicami tylko jego brak, co skutkuje kolejnymi zabitymi dziećmi. Od rodziców wymaga się absolutnego minimum
                                            • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 19:46
                                              Aha, matki w Polsce są całkiem podmiotowo traktowane i autonomiczne a ich wybory szanowane, jasne, dlatego jak zaszlam w ciaze to w Polsce słyszałam od wszystkich „No to teraz musisz myśleć o tym co najlepsze dla dzidzi”. Włącznie ze skurwielem który mi nie chciał dać znieczulenia przy porodzie, bo „powinnaś myśleć przede wszystkim o dziecku”.
                                              Wiesz ja mam porównanie z macierzyństwem w Polsce i w Stanach, ty nie.
                                              • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 19:54
                                                Za to mam pojęcie o tym, jak obecnie wygląda macierzyństwo w Polsce a Ty nie.
                                                • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:05
                                                  Aha, czyli te wszystkie głosy o nierealistycznych oczekiwaniach wobec kobiet i matek, dla których niedoścignionym wzorem ma być Matka Boska, te przeróżne głosy od głosu na kongresie kobiet ze „jako matki musicie być choć trochę EGOISTYCZNE i zadbać o własne zdrowie” przez te reklamy z dupy w których macierzynstwo jest określane za „najcięższy zawód świata, tylko niepłatny” do przemowy Ferrery w Barbie, te wszystkie jatki i ataki na „wózkowe” oraz „madki” czy oczekiwania, ze kariera karierą, ale jak pani to łączy z opieką nad dziećmi to wszystko jakieś moje zwidy i rojenia, bo ty uważasz ze na matki nie wywiera się żadnej presji a już na pewno nie w Polsce. Tak tak, krowa to piękny ptak. Mam wrażenie ze ciut się ośmieszasz próbując mieć ostatnie słowo. Buziaczki.
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:10
                                                    Nie wiem, nie bywam w oazach, może tam mają maryjne aspiracje. Piszesz o różnych rzeczach. Problemem jest słabą opieka w ciąży i na porodówkach, przepisy antyaborcyjne, brak antykoncepcji awaryjnej. Ale nie ma problemu opresyjnego państwa w którym na każdym kroku matce grozi sprawa karna, to jest absurd. Jak nie jesteś totalną patologią to państwo się nie interesuje. Jak jesteś to niestety często tez nie.
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:23
                                                    Nie na każdym kroku grozi sprawa karna, ale jeśli porzucisz przyjaciółkę czy męża No to trudno, jeśli porzucisz dziecko No to już możesz w sądzie się znaleźć.To ty sprawdziłam rzecz do absurdu wkręcającego w ten miks przyjaźń i porównując ja do macierzyństwa, próbuje ci pokazać ze nie, bycie chujowa przyjaciółka nie spotyka się z takimi ocenami i konsekwencjami jak bycie chujową matką. Przy czym przyjaźń można zakończyć, al od macierzyństwa legalnie się nie da łatwo wymigać.
                                      • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:16
                                        Nie znasz polskich realiów. smile Tu niestety interesują sie zbyt mało (z wielka szkoda dla zaniedbanych dzieci).

                                        • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:38
                                          thank_you napisała:

                                          > Nie znasz polskich realiów. smile Tu niestety interesują sie zbyt mało (z wielka
                                          > szkoda dla zaniedbanych dzieci).
                                          >

                                          Aha, ale to w polskim języku funkcjonują wyrażenia „madka”, a wcześniej „wózkowe”, które są niczym innym jak daniem sobie prawa do negatywnego oceniania masy kobiet, które co prawda nie robią niczego nielegalnego, no ale czemu by się na nich nie powyżywać.
                                          • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:40
                                            Chyba jest taka tendencja do negatywnego oceniania „mas”.
                                            „Madka” to roszczeniowa patologia, aż szkoda, ze poza zainteresowaniem służb. smile
                                            • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:06
                                              Madka to wyzwisko, coś jak komuch czy faszysta, nie ma desygnatu, może być wypełnione dowolną treścią
                                              • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:13
                                                Byc moze,
                                                Ja zawsze widziałam taki kontekst. smile
                                            • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 13:54
                                              thank_you napisała:

                                              > Chyba jest taka tendencja do negatywnego oceniania „mas”.
                                              > „Madka” to roszczeniowa patologia, aż szkoda, ze poza zainteresowaniem służb. :
                                              > -)

                                              No, nie. Poszukaj sobie dowolnego artykułu czy postu w socjalach na temat jakiegoś przedsiębiorcy który postanowił nie obsługiwać rodzin z dziećmi - znajdziesz tam zawsze mnóstwo głosów w temacie „słuszna decyzja, madki uważają ze im
                                              i ich bombelkom wszystko im się należy”.
                                  • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:28
                                    Zależy od proporcji, jeśli NiGDY nie wyjeżdżają na wakacje nawet to babci na wieś i nie maja ŻADNYCH zajęć dodatkowych, nawet jakiegoś SKSu czy kolka teatralnego w szkole, to faktycznie można się zastanawiać.
                                    • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:44
                                      Wiesz, ze piszesz o 50% dzieci?
                                      • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:47
                                        To do mnie ?
                                        • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:14
                                          Tak, do Ciebie. Czy wiesz, ze 50% dzieci co rok nie wyjeżdża wakacje? Kółko teatralne/SKS w wiejskiej szkole (nie w wiejskiej, która jest „podmiejska” ale w prawdziwie wiejskiej)? Dla wszystkich dzieci?
                                          • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:25
                                            CBOS przypomina, że tegoroczne letnie wakacje szkolne po raz drugi odbywały się w trakcie pandemii COVID-19. Mimo zniesienia ostatniego lata większości ograniczeń związanych z podróżowaniem, nadal utrudnione były wyjazdy w wielu popularnych zagranicznych kierunkach, a w Polsce i innych krajach obowiązywały różne restrykcje sanitarne.

                                            W tym roku na co najmniej tygodniowy wypoczynek wyjechali uczniowie z 72 proc. gospodarstw domowych, w których są dzieci w wieku szkolnym,

                                            (…)

                                            CBOS przypomina też, że ubiegłoroczny spadek nastąpił po bardzo dobrym pięcioletnim okresie, gdy większość badanych gospodarstw domowych, w których są dzieci w wieku szkolnym, deklarowała, że wszystkie z nich wyjechały na co najmniej tygodniowy letni wypoczynek poza miejsce zamieszkania. "W tym roku deklaracje w tej kwestii są niemal takie same jak w rekordowym roku 2018 i wynika z nich, że w drugie lato przypadające na okres pandemii wyjechało więcej dzieci i młodzieży w wieku szkolnym niż w bezpośrednio poprzedzającym pandemię roku 2019" - wskazał CBOS.

                                            www.bankier.pl/wiadomosc/Wakacje-2021-Wiekszosc-rodzin-z-dziecmi-wyjechalo-na-wypoczynek-8207486.html
                                            • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:43
                                              To statystyki sie poprawiły - w 2020 nie wyjechało 54%.
                                          • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:32
                                            65% uczęszcza na dodatkowe zajęcia PŁATNE ( 4/5 wszystkie dzieci w rodzinie)
                                            www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2022/K_139_22.PDF
                                            • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:41
                                              4/5 to nie jest 65%, ale kij z tym. Sama pokazujesz, źe te nadobowiązkowe zajęcia i wydatki są w gruncie rzeczy normą i jak ktoś tego nie robi to można się zabrać za ocenianie go. Czy coś takiego funkcjonuje w jakiejkolwiek innej dziedzinie życia?
                                              • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:50
                                                4/5 z 65%. Zbiór A ( dziecko uczęszcza) i podzbiór ( dziecko uczęszcza / rodzeństwo tez) to jest wyjaśnione w raporcie.
                                              • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:55
                                                Ale kto ma oceniać i co w związku z tą oceną się dzieje? Sprawa w sądzie jest? Ocenianie jako takie funkcjonuje w każdej dziedzinie życia
                                                • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:10
                                                  To było w odpowiedzi na post muszebosieudusze:

                                                  Wystarczy poczytać ematkę, jasno z niej wynika, że jeśli bąbelki nie wyjeżdżają na wakacje i nie mają zajęć dodatkowych to ocierają się o patologię.
                                                • seeview Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 06:49
                                                  > Ale kto ma oceniać i co w związku z tą oceną się dzieje? Sprawa w sądzie jest?
                                                  > Ocenianie jako takie funkcjonuje w każdej dziedzinie życia

                                                  Są takie kobiety, które uważają, że jeśli społeczeństwo się nie zesra nad nimi i ich macierzyństwem, to to jest uciemiężenie, seksizm, dyskryminacja i traktowanie z buta. Przedstawicielkę takiego myślenia mamy w tym wątku.
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 13:26
                                                    seeview napisała:

                                                    > Są takie kobiety, które uważają, że jeśli społeczeństwo się nie zesra nad nimi
                                                    > i ich macierzyństwem, to to jest uciemiężenie, seksizm, dyskryminacja i traktow
                                                    > anie z buta.

                                                    Aaaaach więc postulat żeby się od matek odpierdolić ty traktujesz jako zesranie się nad nimi.
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 14:10
                                                    A co konkretnie postulujesz? Zlikwidować sąd rodzinny? Więcej okien życia?
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 14:17
                                                    grruu.u napisała:

                                                    > A co konkretnie postulujesz? Zlikwidować sąd rodzinny? Więcej okien życia?


                                                    A ty dalej nie kumasz. Nie, wystarczy na początek odpierdolic się od tych które tak po prostu robią swoje, a nie uważać, ze „należałoby się nad nimi zastanowić, jeśli nie wydają kasy na ekstrasy dla dzieci”. Nie oceniać i obwiniać jeśli chcą znieczulenia przy porodzie, karmienia butelką itd. Naprawdę jak się mieszka i wychowuje dzieci w Polsce to jest się w tym tak zanurzonym ze to się wydaje normalne a nie powinno tak być.
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 14:23
                                                    A co za problem, że ktoś coś uważa? Mogą się ludzie zastanawiać ile chcą nad moim macierzyństwem, to ich sprawa. Jakoś nie widzę, żeby ktokolwiek coś mi narzucał, co najwyżej sobie myśli. A myśleć to chyba wolno
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 17:28
                                                    grruu.u napisała:

                                                    > A co za problem, że ktoś coś uważa?

                                                    Oh, sweet summer child. Presja społeczeństwa i środowiska jest tak silna że niesie ze sobą w skrajnych przypadkach ofiary śmiertelne.


                                                    Mogą się ludzie zastanawiać ile chcą nad mo
                                                    > im macierzyństwem, to ich sprawa. Jakoś nie widzę, żeby ktokolwiek coś mi narzu
                                                    > cał, co najwyżej sobie myśli.

                                                    Być może twoje środowisko ma poglądy kompatybilne z twoimi, ale to żadna twoja zasługa. Masa kobiet nie ma tego farta. Zwłaszcza te które dorosły i zostały matkami mniej więcej na tym etapie zmian ustrojowych i obyczajowych że ich rzeczywistość była zupełnie inna od rzeczywistości ich rodziców.
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 19:23
                                                    Moje środowisko jest zróżnicowane. Są osoby aktywistyczne o nastawieniu antynatalistycznym, które pewnie uważają, że moje dzieci zabijają planetę xd Mam koleżankę z kręgów ordo iuris, znajomych z bardzo różnych kręgów. I co w związku z tym? Nie uzależniam swojego macierzyństwa od tego, co ktoś myśli. Wiem co robię i po co, nie potrzebuję oklasków sąsiadów. I nikt nie próbuje się wtrącać. A że pewnie z polowa forum uważa mnie za patologię? To nie jest mój problem.
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 16:36
                                                    I Ty te wnioski wysnulas na jakiej podstawie? Forum? 🤣
                                                  • seeview Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 15:40
                                                    Widzenie wszędzie wokół opresji i przypierdalania się traktuje jako zaburzenie, co najmniej poznawcze.
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 17:40
                                                    > Widzenie wszędzie wokół opresji i przypierdalania się traktuje jako zaburzenie, co najmniej poznawcze


                                                    Aha, i dlatego robi się w temacie statystyki, badania i pisze artykuły i książki. Oni wszyscy kłamio bo na ematce, która jak wiadomo jest bardzo reprezentatywną grupą jeśli chodzi o przekrój populacji kobiet 🙃 tak się nie zdarza smile

                                                    Wyrażenia typu „terror laktacyjny”, „odpieluchowe zapalenie mózgu” i „madka” to takie zupełnie abstrakcyjne frazy, nie mające nic a nic z powszechnym doświadczeniem macierzyństwa i jego odbiorem przez społeczeństwo. A zauważ, że tylko te trzy zawierają w sobie podsumowanie sprzecznych wymagań wobec matek: masz karmiąc „myśleć przede wszystkim o dzidzi” i „stawiać dobro dziecka najwyżej”, ale jak to robisz, nawet wbrew sobie, bo cie cycki bolą, to masz wyzej wspomńiane zapalenie mózgu i jesteś madką.
                                                    Tak, możesz żyć w wyparciu i twierdzić, ze ja to wszystko sobie z,hasłami, ale to nie zmieni rzeczywistości milionów kobiet niebędących emotkami, wąskimi, wyzwolonymi specjalistkami ze starannie dobranymi, wspierającymi mężami. Oczywiście chciałabym żeby rzeczywistość przeciętnej ematkimatki była rzeczywistością przeciętnej matki, ale już nie raz było tu podkreślane, ze tak nie jest. Handluj z tym.

                                                    O, BTW, jak na zawołanie, wyskoczył mi artykuł w NYT w temacie obowiązków wrzucanych głównie kobietom (które często jednocześnie mają dzieci pod opieką, to tez jest jedna z przyczyn mńiejszej dzietności - nikt normalny nie będzie zachodził w ciąże jeśli w niedalekiej perspektywie ma zajęcie się osobiste lub finansowe niedołężnymi rodzicami. Pokolenie naszych rodziców tak nie miało, bo dzieci rodziły się wcześniej więc jak nasze babcie się starzały to dzieci już były samodzielne, a kobiety przechodziły na emeryturę w wieku 55 lat.
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 19:37
                                                    Twoim problemem jest to, ze nie widzisz, iz wszystko, co opisałaś, istnieje tylko w sieci. Poza jakimiś starszymi paniami, które - z troski - pozwoliły sobie na uwagi dotyczące nieodpowiedniego do aury stroju (No i moją matką, ale to kwestia charakteru) nigdy nie spotkałam sie z uwagami dotyczącymi prowadzenia ciąży/sposobu porodu/wychowywania/posiadania dziecka. Te „madki,”, „terror laktacyjny”, „odpieluchowe zapalenie mozgu” spotykam tylko w sieci, a siec ma to do siebie, ze jak cos nam sie nie podoba, to zawsze możemy wylaczyc. Lub miec gdzieś randomowych internautów.

                                                    Nie znasz polskich realiów i mieszasz systemu walutowe, bredzisz cos o służbach za mundurki - moj syn chodzi w mundurku do szkoły i za jego brak to mogą mu co najwyżej minusa postawić. 😂
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 21:31
                                                    O dokladnie! To jest taka wizja Polski z internetu, tyle że większość tych tekstów powstaje po to, żeby była burza w komentarzach. Równie dobrze można czerpać wiedzę o relacjach damsko -meskich z wykopu
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 21:32
                                                    Lub od Józka i braci samców. 😅
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 14:20
                                                    grruu.u napisała:

                                                    > O dokladnie! To jest taka wizja Polski z internetu, tyle że większość tych teks
                                                    > tów powstaje po to, żeby była burza w komentarzach. Równie dobrze można czerpać
                                                    > wiedzę o relacjach damsko -meskich z wykopu

                                                    Zacytuję ci więc randoma z internetu:
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 14:51
                                                    No i co w związku z tym? Jest to irytujące, ale przecież dokładnie to robisz. Cały czas piszesz o matkach i dzieciach, a nie rodzicach i dzieciach. Czyli przypisujesz odpowiedzialność za dzieci kobietom. Ja się na takie coś nie zgadzam i nie zamierzam brać za moje dzieci większej odpowiedzialności niż ich ojciec. I dziwnym trafem system nie jest w stanie mnie do tego zmusić.
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 15:05
                                                    To, że w tym wątku przeczysz sama sobie bo sama zjawisko widzisz ale tu wypierasz tylko po to, żeby się ze mną nie zgodzić.
                                                    To w końcu zdecyduj sie, matki są traktowane inaczej niż ojcowie czy nie? Prosta odpowiedź: tak lub nie. Której bys nie wybrała, zaprzeczysz jakiejs swojej wcześniejszej wypowiedzi.

                                                    Ci do pisania o matkach nie o ojcach - No chyba logiczne w kontekście podejmowania decyzji o macierzyństwie? Skoro, ze zacytuje klasyka, matki są teaktowane inaczej (w domyśle: gorzej) niż ojcowie, a to one ponoszą lwią część kosztów macierzyństwa (fizyczne, zdrowotne, finansowe, zawodowe) to jakby one maja więcej do powiedzenia w sprawie „będzie dzidziuś lub nie”.
                                                  • maly_fiolek Re: Demografia na śniadanie 04.12.23, 15:14
                                                    > Czyli przypisujesz odpowiedzialność za dzieci kobietom.
                                                    W zdecydowanej większości przypadków to jednak kobieta decyduje czy będzie dziecko czy nie.
                                                    Ja chciałam mieć trójkę i mamy trójkę, mąż musiał się dostosować.
                                                    I tak jest we wszystkich znanych mi małżeństwach. Choć znam rozpadnięte małżeństwa, przyczyną było ona nie chciała (kolejnego) dziecka.
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 04.12.23, 22:28
                                                    Musiał, bo? Jakby chciał jedno to zmusiłabyś go do zapłodnienia?
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 22:19
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Twoim problemem jest to, ze nie widzisz, iz wszystko, co opisałaś, istnieje tyl
                                                    > ko w sieci.

                                                    Twoim problemem jest, że ty znasz mnie tylko z sieci. Oraz, że skoro ty osobiście się nie spotkałaś w realu to pewnie nie istnieje.

                                                    > Nie znasz polskich realiów i mieszasz systemu walutowe

                                                    Pierwsze dziecko urodziłam i spędziłam z nim część jego młodego życia w Polsce. Oczywiście że wtedy też nie widziałam pewnych rzeczy i traktowałam niektóre zjawiska jako normę, tak jak ty i guru, bo nie miałam porównania. Potem je zyskałam.

                                                    > , bredzisz cos o służbach
                                                    > za mundurki - moj syn chodzi w mundurku do szkoły i za jego brak to mogą mu co
                                                    > najwyżej minusa postawić. 😂

                                                    gruuuuu się dopominała o przykład to dostała. podałam stąd bo po pierwsze niby skąd bym jej miała wziąć polski, po drugie oczekiwania wobec kobiet, ocenianie ich według tego jak sobie radzą z domem w pierwszej kolejności, to jest akurat globalna rzecz a nie specyfika polskiego internetu.
                                                    EOT, bo przecież wy będziecie tego zdechłego konia bić aż się całkiem rozpłynie, prędzej się zesracie niż przyjmiecie inny punkt widzenia. Buziaczki.
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 22:20
                                                    Ależ my mamy twój punkt widzenia gdzieś, nie bierz tego do siebie, to nic osobistego. smile strasznie nam przykro, ze nie interesują nas opinie randoma z sieci - polecamy i tobie, moze wtedy poszerzysz swoje wąskie horyzonty smile
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 14:17
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Ależ my mamy twój punkt widzenia gdzieś, nie bierz tego do siebie, to nic osobi
                                                    > stego. smile strasznie nam przykro, ze nie interesują nas opinie randoma z sieci
                                                    > - polecamy i tobie, moze wtedy poszerzysz swoje wąskie horyzonty smile

                                                    Miałam cię przy poprzednim nicku wygaszoną, chyba wrócę do tego dobrego zwyczaju. Tymczasem takie tam randomowe oponie z sieci, które nic a nic nie maja wspolnego z rzeczywistością, tak na pożegnanie:
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 15:09
                                                    Ktoś ci pisze, ze te wpisy są tylko w sieci i na co Dzien człowiek sie z nimi nie spotyka ->> dostajesz spazmów, ze co my wiemy o zyciu w Polsce ->>> na dowód swojej tezy wklejasz wpisy z forum 🤣😂😅

                                                    Rozkoszna jesteś; wygaś, bo twoja agresja jest ciężkostrawna. A my nie mamy porównania. 🤣
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 15:52
                                                    Ale ty myślisz że jak ktoś się spotyka z czymś w sieci to tak jakby się w ogóle nie spotkał? Że to nie ma na nikogo wpływu?
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 16:07
                                                    A jak ci debil mówi, ze jestes głupia, to sie przejmujesz?
                                                    Tak, zupełnie ale to zupełnie nie dotyka mnie to, co w sieci tak jak nie dotykają mnie opinie ludzi, którzy mnie nie znają. Jedyne opinie, które maja na mnie wpływ to ludzi, których uwazam za mądrych/rozsądnych. A ty uważaj sobie jak chcesz. smile
                                                  • seeview Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 15:37
                                                    Nikt ci nie zabrania znaleźć jakiejś dziedziny w której jest na coś presja, wyolbrzymić tego razy sto i rwać sobie z tego powodu włosów z głowy. Jeśli nie szkoda ci czasu, to enjoy. Ale powtórzę, moim zdaniem zdrowe dla psychiki to nie jest.
                                              • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:12
                                                jak ktoś tego nie robi to można się zabrać za ocenianie go

                                                zależy, w jakim środowisku
                                                • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 22:31
                                                  triss_merigold6 napisała:

                                                  > jak ktoś tego nie robi to można się zabrać za ocenianie go
                                                  >
                                                  > zależy, w jakim środowisku

                                                  akurat ocenianie i rozliczanie matek czy w ogóle kobiet w kontekście ich rozrodczości jest jakby uniwersalnym, globalnym sportem niezależnie od środowiska.
                                                  Tak z ostatnich pięciu minut, z sąsiedniego wątku, skąd się myślisz bierze potrzeba tłumaczenia się?
                                                  O, a tu z sąsiedniego okienka, z fejsa, pani gruuu jeszcze zdąży bo to jutro, może iść na spotkanie z autorką i powiedzieć jej, że bredzi i nie ma pojęcia o macierzyństwie w Polsce:
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 22:42
                                                    Z osobowości się bierze. Jedni się tłumaczą, inni nie i tyle. Dzięki za przypomnienie o tej książce, kupię sobie ebook to wtedy mogę się wypowiedzieć. Natomiast nie wiem, dlaczego doświadczenie pani X czy Y ma być bardziej prawdziwe od mojego. To jest reportaż, jak rozumiem opowieści konkretnych kobiet. Moja opowieść jest gorsza?
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 22:51
                                                    grruu.u napisała:

                                                    > Z osobowości się bierze. Jedni się tłumaczą, inni nie i tyle.


                                                    Aha, aha.

                                                    >Dzięki za przypom
                                                    > nienie o tej książce, kupię sobie ebook to wtedy mogę się wypowiedzieć. Natomia
                                                    > st nie wiem, dlaczego doświadczenie pani X czy Y ma być bardziej prawdziwe od m
                                                    > ojego.

                                                    Bardziej statystycznie prawdopodobne.
                                                    Na przykład na pewno są kobiety, które poród w polskim szpitalu wspominają ciepło, bo były otoczone troskliwą opieką i empatią i ich opowieści jak najbardziej mogą być prawdziwe. Co nie zmienia faktu, że udziałem mnóstwa kobiet jest traktowanie opisywane w różnych publikacjach spod znaku "rodzić po ludzku". Gdyby to były przypadki jednostkowe to cała akcja by się mijała z celem.
                                                    Naprawdę niewiele osób się jest w stanie oprzeć nieustannemu kalibrowaniu jeśli nie ma punktu odniesienia. Albo, co równie prawdopodobne, nie czai, że pewne rzeczy które uważają za normę, nie powinny być normą.

                                                    > To jest reportaż, jak rozumiem opowieści konkretnych kobiet. Moja opowie
                                                    > ść jest gorsza?

                                                    Nie no skąd, przecież mówię że gorąco zachęcam żebyś poszła na to spotkanie, możesz panią autorkę uświadomić że bzdury pisze bo twoje doświadczenie jest inne.
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 23:10
                                                    Tyle, że Ty na początku nie pisałaś o jakości porodówek. Tylko o tym, jak to rzekomo na biedną matkę czyha wciąż widmo sądu rodzinnego i sprawy karnej. I do tego się odnosiłam. Jakość opieki medycznej czy jakość edukacji są bardzo niskie. Ale bzdurą jest, jakoby opresyjne państwo na każdym kroku pociągało rodzica do odpowiedzialności nie wiadomo za co. Może zetknęłaś się ze łzawymi historyjkami medialnymi, ale tam zawsze pod spodem jest większa patologia. Jeśli znasz choć jedną osobę, która miała sprawę w sądzie rodzinnym za brak zajęć dodatkowych dla dziecka to sama chętnie napiszę reportaż.
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 23:29
                                                    grruu.u napisała:

                                                    > Tyle, że Ty na początku nie pisałaś o jakości porodówek. Tylko o tym, jak to rz
                                                    > ekomo na biedną matkę czyha wciąż widmo sądu rodzinnego i sprawy karnej. I do
                                                    > tego się odnosiłam.


                                                    Napisałam konkretnie tak:

                                                    „I to się nie zmieni, dopóki macierzyństwo będzie traktowane przez państwo i społeczeństwo jako prywatna fanaberia, na którą środki i czas muszą poświęcać same, kosztem zabezpieczenia własnej przyszłości, ale z której inni mogą je rozliczać, z odebraniem dzieci, nadzorem kuratora i sprawą karną włącznie.”

                                                    Nie moja wina, że nie za bardzo ci idzie interpretacja zwrotu „z xxxx włącznie”, ale wytłumaczę: to oznacza, że to rozliczanie ma różne formy, a najdrastyczniejszą są takie. Nie sądzilam, że muszę tu dokładnie wyliczać, że to jest spektrum od obgadywania „madek z bombelkami” przez obwinianie matek jeśli ojciec czy nowy partner zabije lub skrzywdzi dziecko, bo przecież powinna z góry przewidzieć że to nie jest materiał na ojca zanim nogi rozłożyła więc to jej wina, bo tak wybrała (sama taką narrację stosujesz w wątku o facecie z instagrama), do narzędzi systemowych włącznie, które są na końcu tego spektrum, wykorzystywane w stosunku do matek, które nie bardzo się na matki nadają i niekoniecznie tego chcą, ale jakby nikt im nie dał wyboru.


                                                    > Jakość opieki medycznej czy jakość edukacji są bardzo niski

                                                    No cóż, nie jestem zaskoczona że nie widzisz związku. Z grubsza polega on na tym, że jak się dana grupę odpowiednio mocno wbije w ziemię to wiadomo, że nie będzie się awanturować o lepszą opiekę więc można ją traktować per noga.


                                                    > Ale bzdurą jest, jakoby opresyjne państwo na każdym kroku pociągało rodzica
                                                    > do odpowiedzialności nie wiadomo za co.

                                                    Ale ja nie pisałam o opresyjnym państwie, ty sobie to wyjęłaś z kontekstu i się do tego przypierdaielasz od rana.
                                                    Pisałam o tym, że matki są na każdym kroku oceniane i rozliczane, przez bliźnich,
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 00:16
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > przez obwinianie matek jeśli ojciec czy
                                                    > nowy partner zabije lub skrzywdzi dziecko, bo przecież powinna z góry przewidz
                                                    > ieć że to nie jest materiał na ojca zanim nogi rozłożyła

                                                    Takie sytuacje gdy chłop zabija lub na tyle krzywdzi dziecko, że sprawa trafia do mediów są w znacznej większości poprzedzone wielomiesięcznym jak nie wieloletnim maltretowaniem tego dziecka. I tak nie ma co się dziwić, że wtedy i matka jest obwiniana nawet jak fizycznie ręki nie przyłożyła, bo to nikt inny jak ona była odpowiedzialna za bezpieczeństwo swojego potomstwa.

                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 02:55
                                                    O, następna. XD
                                                    Przecież takie głosy były również po morderstwie w sali zabaw, niemal na oczach kuratora.
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 05:01
                                                    Co Ty pjedol!sz?
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 08:13
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > O, następna. XD
                                                    > Przecież takie głosy były również po morderstwie w sali zabaw, niemal na oczach
                                                    > kuratora.
                                                    >

                                                    Internet ma to do siebie, że każdy dzban może sobie komentować. I nie ma co takich pojedynczych głosów rozciągać na całokształt postrzegania matek w społeczeństwie.

                                                    Poza tym w poście do którego się odniosłam pisałaś o ojczymach i nowych partnerach i w takim wypadku skojarzenie jest nieco inne niż chłop, któremu nagle odbiło.
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 09:26
                                                    Nie, system nie karze matek, które "nie bardzo się na matko nadają i nie bardzo tego chcą". Karze matki, które popełniają przestępstwa. I nie, przestępstwem nie jest zły kolor koszulki do szkoły czy brak zajęć dodatkowych. I naprawdę jak się nie chce być matką to można zostawić niemowlę w szpitalu, nie trzeba brać do domu i przez kilka miesięcy regularnie tłuc, łamać kończyny i gasić na nim pety. I owszem, z tego ten okrutny system rozlicza. Niestety za rzadko i często za późno.
                                                    A oceniany to jest każdy.
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 13:14
                                                    Litości. Popełniają przestępstwa bo się nie nadają na matki. Ale nie daje im wyboru niebycia matkami, jak już zajdą w ciążę.
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 13:29
                                                    Daje się. Można od razu w szpitalu zrzec się wszystkich praw i dziecko idzie do adopcji. Zapominasz chyba, że cała masa tych nienadających się to produkuje tych dzieci całkiem sporo. Widocznie uważają, że się nadają.
                                                    Ale w sumie przy okazji usprawiedliwiłaś też ojców - no biją i mordują te dzieci bo się nie nadają na tatusiów a zły system nie dał im wyboru. Po prostu muszą połamać niemowlaków nóżki, takie fatum.
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 13:36
                                                    Aha, aha. Twoim zdaniem „uważa, ze się nadaje” znaczy to samo co „nadaje się.
                                                    Twoim zdaniem w ogóle, w ogóle nie ma presji na kobiety „co to za matka która oddaje dziecko”, zwłaszcza w bardziej tradycyjnych społecznościach.
                                                    Twoim zdaniem na mężczyzn jest jakaś presja bycia ojcem, zły system utrudnia im zarówno wybór takiej drogi życiowej, jak i sterylizację oraz odejście od rodziny właściwie bez konsekwencji.
                                                    Płyniesz tak, ze właściwie ta rozmowa nie ma sensu.
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 02.12.23, 08:12
                                                    To ty płyniesz - u nas zarabiają na tych dzieciach i dlatego te dzieci rodzą. Dzieci są dla nich przepustką do pielęgnowania leserstwa a kasa płynąca na nie - zachęta dla kolejnych konkubentów.

                                                    Nie mieszaj systemów walutowych, bo wychodzą ci śmiesznostki.
                                            • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:44
                                              Czyli 1/3 dzieci powinny zainteresować sie służby, bo nie wyjeżdżają na wakacje i nie chodzą na zajęcia dodatkowe? 😅 A, Ok. Spoko. 🤣
                                              • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:52
                                                Podałam Ci info dotyczące konkretnego roku, dzieci, które wyjechały. Te, które nie wyjechały mogły wyjechać rok wcześniej lub później. Te które w roku X nie chodzą na płatne zajęcia dodatkowe, ale może chodzą na bezpłatne, a może chodziły rok temu lub będą chodzić za rok.

                                                Nijak 50% polskich dzieci NIGDY nie wyjeżdża na wakacje i nie chodzi / nie chodziło NA ŻADNE zajęcia dodatkowe płatne lub nie. To jest po prostu bzdura.
                                                • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:56
                                                  A ja jestem przekonana, że to jednak jest pewna grupa,
                                                  Która nie wyjeżdża i nie chodzi na zajęcia. I ze wśród
                                                  Tych 30% dzieci (z najnowszych danych) jest constans. To raptem 11 lat szkoły. smile
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:59
                                                    wyborcza.pl/7,75398,12271523,wakacje-po-polsku-polowa-dzieci-nie-wyjezdza-nigdzie-jedna.html
                                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:01
                                                    To jednak było 11 lat temu
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:05
                                                    Owszem, było 11 lat temu. Dlatego dzis nie wyjeżdża tylko 30% dzieci a nie jak wczesniej. Mimo to jest całe mnóstwo w
                                                    Tej grupie, w której nie zmieniło sie nic (głownie wiejskie
                                                    Dzieci, bo z miejskich patologii podległych mops to przynajmniej na wakacje wysyłają dzięki staraniom opiekunów rodzin).
                                                  • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:07
                                                    Link, który podajesz to 2011 rok i nie ma źródła danych. Ja Ci podałam CBOS 2020-2022.


                                                    Bez względu na wielkość grupy to ( zwłaszcza w przypadku dzieci, które nie maja morza / jeziora / gór za oknem), kombinacja grupy AB , A- nigdy nie wyjechała nigdzie nawet do babci/ cioci/ zielonej szkoły i B-nie uczęszcza i nie uczęszczała na żadne płatne/ darmowe zajęcia pozaszkolne - to tak, można się zainteresować jak potrzeby dziecka są realizowane. Czy wszystko ok czy tez jest jakiś problem - brak środków, brak chęci etc
                                                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 21:11
                                                    No jasne, ze nie ma źródeł, które ukażą ci, które dzieci NIGDY nie wyjechały na wakacje. Wkleilam ci jakiś tam wywiad,
                                                    Który obrazuje życie na wsi. Tak, tak
                                                    Wyglada życie na wsi.
                                                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 03:04
                                                    nellamari napisała:

                                                    > Bez względu na wielkość grupy to ( zwłaszcza w przypadku dzieci, które nie maja
                                                    > morza / jeziora / gór za oknem), kombinacja grupy AB , A- nigdy nie wyjechała
                                                    > nigdzie nawet do babci/ cioci/ zielonej szkoły i B-nie uczęszcza i nie uczęszc
                                                    > zała na żadne płatne/ darmowe zajęcia pozaszkolne - to tak, można się zainteres
                                                    > ować jak potrzeby dziecka są realizowane. Czy wszystko ok czy tez jest jakiś pr
                                                    > oblem - brak środków, brak chęci etc

                                                    Czyli bez względu na wielkość grupy przyznajesz sobie i bliźnim prawo do oceniania matek, jeśli nie wysyłają dziecka na dodatkowe płatne zajęcia dodatkowe, zatem zakładasz, że powinny to robić. I o tym cały czas mówię. Dodaj jeszcze, że pewnie kasę na swoje pazy przeznaczają, zwłaszcza taką z alimentów, i będzie kumplet.
                                    • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:44
                                      O właśnie o tym mówię. Jak facet popada w alkoholizm to chory, rentę trzeba mu może dać czy coś, jak kobieta popada w ciążę, której może nawet nie chcieć i nie planować ale nie wolno jej usunąć to jest na cenzurowanym.
            • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:03
              Przy takich dochodach i znajomościach jakie masz ratowaliby ciebie smile))
        • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:01
          Ale te mieszkania, żłobki i staliblna praca podniesie troszeczkę ilość urodzeń.
          Masa ludzi ma jedno dziecko bo wiecej nie chce.
          Sporo nie ma wcale bo nie chce.
          Gruu ma rację, trend się nie odwróci
        • nellamari Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:07
          Jako Polka, która urodziła dzieci za granicą powiem tylko, ze dla mnie decydującym czynnikiem był zaangażowany w rodzicielstwo mąż + stabilna, dobrze płatna praca od razu po studiach. W tej kolejności.

          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:21
            Gdybym miała dobrze płatną pracę i mieszanie wcześniej to prawdopodobnie miałabym też wcześniej dzieci i możliwe, że nawet jeszcze jedno więcej
            • nellamari Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:37
              Jedno więcej tez nie byłoby problemem dla mnie gdybym nie miała zmasakrowanej szyjki i perspektywy zagrożonej ciąży.

              Na wcześniej bym się nie zdecydowała, bo raz sama byłam dzieciakiem gdzieś tak do 30, a dwa ustawienie się zawodowe na bezpiecznym poziomie zajęło mi jednak kilka dobrych lat. Kredyt spłaciliśmy do końca po drugim macierzynskim i wtedy mogłam sobie pozwolić na bezstresowy wychowawczy.Może gdybym była dziedziczką …
              • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:44
                A czy to nie jest jednak gdybanie? Ja też myślę, że mogłam poczekać z pierwszym dzieckiem przynajmniej rok, skąd mogłam wiedzieć, że starać się będę jeden cykl? I to dwa razy (a niby nic dwa razy się nie zdarza, otóż zdarza), przy drugim mogłam poczekać dwa miesiące, to miałabym dziecko z początku roku 😉. Gdyby wiedział, że się przewróci, to by sobie usiadł.
                • nellamari Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:56
                  W jakim sensie gdybanie ?
                  • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:37
                    W takim,. że wcale jej jest powiedziane, że mając dziecko wcześniej, przed ustawieniem zawodowym, byłoby to gorsze lub złe. To analiza wstecz z obecnej perspektywy i już podjętej decyzji.
                    • nellamari Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:33
                      Ok, rozumiem. Z mojej perspektywy byłoby to bardziej ryzykowną opcją, bo jednak brak banku dyszącego mi na plecach był dla mnie dużym odciążeniem psychicznym i pozwolił na bardziej wyluzowane macierzyństwo.

                      Teraz, po dylematach wracać czy nie na rynek zawodowy wróciłam na zdalne pół etatu sporo poniżej swoich kwalifikacji, ale od stycznia zaczynam nową pracę, która jest dla mnie po prostu idealna - będzie czas i będzie kasa.
          • ardzuna Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 00:14
            Też uważam, że winien jest niedobór cnót męskich.
        • 35wcieniu Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:09
          Sama masz trójkę dzieci, więc to nie tak, że ludzie nie chcą się rozmnażać

          Przepotężny argument.
          A Kowalska spod trójki i Nowakowa spod dziesiątki nie mają ani jednego więc to nie tak że ludzie chcą się rozmnażać.
        • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:36
          > Polki chętnie rozmnażały się za granicą

          Bez danych na temat przekroju społecznego rozmnażających się emigrantów to niekoniecznie jest argument.
      • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:04
        grruu.u napisała:

        > Ileż można...

        Jak widać można 🙄

        A poza tym to się ogólnie zgadzam. Odkąd posiadanie dzieci jest wyborem a nie oczywistością wynikającą z okoliczności, liczba urodzeń spadła.
        • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:45
          A kiedy za twojego życia był oczywistością wynikająca z okoliczności (rozumiem ze tych dyktowanych fizjologia a nie naciskiem społeczeństwa)?
      • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:44
        grruu.u napisała:

        > Ileż można... Dużo dzieci było, kiedy nie było skutecznej i szeroko dostępnej a
        > ntykoncepcji. Od kiedy ludzie mogą decydować i to jest świadomy wybór

        Kiedy w Polsce był baby boom to aborcja byka dostępna bez problemu i bez odium syndromu czy innych wyrzutów sumienia, wiec jak najbardziej wybór był.
        • runny.babbit Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:49
          I tak, i nie. Dopiero teraz kobiety przyznają że nie chcą być matkami i nie zostają potępione społecznie.
          • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:53
            No a kiedyś mogły mówić ze próbują tylko im nie wychodzi. Gdyby w czasach przedustawowych nie było kontroli urodzin to kobiety by rodziły i po 10 sztuk, jak to drzewiej bywało.
            • runny.babbit Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:39
              Oczywiście. Ale nie doceniasz roli presji społecznej. Zresztą, co tam społecznej, mąż też mógł napierać na dziecko " odwidzi ci się jak zobaczysz dzidziusia".
              • marta.graca Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:42
                Na to może być tylko jedna odpowiedź: A co jak się nie odwidzi? Spakujesz się i weźmiesz to dziecko ode mnie?
                • madzioreck Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:43
                  marta.graca napisała:

                  > Na to może być tylko jedna odpowiedź: A co jak się nie odwidzi? Spakujesz się i
                  > weźmiesz to dziecko ode mnie?

                  Na to też jest zawsze tylko jedna odpowiedź - "głupoty gadasz" suspicious
        • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:34
          Ale nie każdy chciał korzystać z aborcji, to jednak coś innego niż zakładasz spiralę i masz z głowy
          • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:51
            grruu.u napisała:

            > Ale nie każdy chciał korzystać z aborcji, to jednak coś innego niż zakładasz sp
            > iralę i masz z głowy

            Yhy, tylko jakoś mało kto miał więcej niż jedną sztukę rodzeństwa, a kobiety zaczynały rozmnażanie zaraz po dwudziestce więc czasu na ciąże miały sporo.
            • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:11
              Nie no, było l zdecydowanie więcej rodzin większych niż 2+2
              • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:32
                grruu.u napisała:

                > Nie no, było l zdecydowanie więcej rodzin większych niż 2+2


                Zdecydowanie więcej niż co?

                I ileż tych rodzin kojarzysz mieszkających na przykład w PRLowskich osiedlach bloków mieszkaniowych, z mieszkaniami po 40-50 metrów?
                Tak sobie przelecę na szybko listę obecności z podstawowki odhaczajac liczbę dzieci w tych rodzinach:
                1 2 1 1 2 1 1 2 2 1 1 1 2 2 2 3 (ale miała być dwójka tylko przy drugim były bliźniaki) 2 2 2 2 4 1 2 1 2 2 2 (ale rodzeństwo umarło więc potem było 1) 1 2 2 1
                • nellamari Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:35
                  W którym roku urodziło się najwięcej dzieci w Polsce?

                  W którym roku w Polsce urodziło się najwięcej dzieci? Współczynnik dzietności był najwyższy w roku 1980 i wynosił 2,28. Od tamtej pory sukcesywnie spada, przy czym od roku 1990 nie osiągnął jeszcze wartości przekraczającej 2. W 2022 roku współczynnik dzietności w Polsce wyniósł 1,26
                  • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:36
                    Wyz powojenny
                    • nellamari Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:41
                      I te roczniki 1980+ właśnie kończą się rozmnażać nie powielając modelu

                • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:49
                  Nie chodzi o dowód anegdotyczny, nie mogę teraz na szybko namierzyć, ale pamiętam że czytałam kiedyś o strukturze rodziny w PRL i tych rodzin większych było zauważalnie więcej niż teraz. Inna sprawa, że mieszkam obecnie na osiedlu typowych bloków z PRL i mamy zdecydowanie nadreprezentację wielodzietnych w stosunku do całego społeczeństwa
                  • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:30
                    Bo było więcej, ale niekoniecznie w miastach. W miastach tych dzieci z wielu względów rodziło się mniej (praca zawodowa kobiet, warunki mieszkaniowe, pomoc rodziny, mniejsza kontrola społeczna w zakresie antykoncepcji).
                    • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:45
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > Bo było więcej, ale niekoniecznie w miastach. W miastach tych dzieci z wielu wz
                      > ględów rodziło się mniej (praca zawodowa kobiet, warunki mieszkaniowe, pomoc ro
                      > dziny, mniejsza kontrola społeczna w zakresie antykoncepcji).

                      No ale jeśli ogólnie dzietność była na poziomie mniej więcej 2 z niewielkim groszem i to w czasie boomu, to o ileż więcej na tych wsiach mogło być? Przecież w czasach przed bezpieczna aborcją i antybiotykami, kiedy mniej dzieci dożywali dorosłości to i 10 dzieci na kobietę przypadało. No to czegoś takiego w powojennej Polsce nie było ani na wsiach ani w najczarniejszych momentach zakazu aborcji (oficjalnego) i trudności z antykoncepcją
                      • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 08:26
                        Za opracowaniem GUSu (Dzieci w Polsce w 2014 roku Charakterystyka demograficzna):

                        "Na wsi rodzi się relatywnie więcej dzieci, tj. natężenie urodzeń (współczynnik urodzeń liczony na 1000 ludności) jest tam znacząco wyższe niż w miastach - w 2014 r. na każde 10 tys. mieszkańców Polski urodziło się 97 dzieci; w miastach 94, a na wsi 103 (w 1983 r. - było to odpowiednio: 200, 188 i 212)"
                        • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 08:39
                          18 grudnia 2023 GUS planuje opublikować publikację "ziny w Polsce w świetle wyników NSP 2021" i wtedy będzie można zonaczyć jak statystycznie na wsiach i w miastach wygląda struktura rodzin, w tym jaki jest udział rodzin z jednym, dwojgiem, trójką i większą liczbą dzieci.
                        • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 08:52
                          Dane sprzed ponad 10 lat są już mocno nieaktualne.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 08:55
                            Dlatego musimy poczekać aż opublikują opracowania na podstawie spisu sprzed dwóch lat. Niczego nowszego na szybko nie znalazłam.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 08:42
                    Było, wystarczy porównać opracowania GUSowskie. Już na podstawie ostatniego spisu powszechnego widać było wyraźny wzrost udziału gopodarstw domowych mniejszych (również tych jednoosobowych i dwuosobowych bezdzietnych). W grudniu pojawi się opracowanie na podstawie danych zebranych podczas spisu powszechnego w 2021 roku i zobaczymy jak aktualnie wygląda struktura rodzin w Polsce.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 08:46
                    Szukam na szybciocha statystyk i wpadły mi w ręce materiały z konferencji prasowej GUS z 2009 roku, bazujące na danych ze spisu powszechnego z 2002:

                    " Zgodnie z wynikami ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego w 2002 r., który stanowi podstawowe źródło informacji o gospodarstwach domowych i rodzinach, w Polsce żyło 8 mln rodzin z dziećmi do lat 24 na utrzymaniu. Wśród nich większość miała 1-2 dzieci (6,6 mln), a odsetek rodzin z 3 lub większą liczbą dzieci wynosił 17,2%. W rodzinach tych wychowywało się 10,8 mln dzieci i młodzieży do lat 24 pozostających na utrzymaniu, w tym 8,5 mln dzieci do lat 18."

                    Jak będę miała chwilę to dokopię się do danych z PRL
                • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:57
                  muszebosieudusze napisała:

                  > grruu.u napisała:
                  >
                  >
                  >
                  > I ileż tych rodzin kojarzysz mieszkających na przykład w PRLowskich osiedlach b
                  > loków mieszkaniowych, z mieszkaniami po 40-50 metrów?


                  No jednak kojarzę. Tylko w mojej klatce w bloku (15 mieszkań, cały blok to było 45 mieszkan) była rodzina z 3 dzieci (na 48m2) i z czwórką (na 60m2) na parterze oraz rodzina z 3 na czwartym piętrze (również na 60 m2). Do tego kojarzę również 2 rodziny bardzo wielodzietne (6 i 8 dzieci) w 3 pokojach w blokach (to już nie w moim, ale na tym samym osiedlu). W sąsiedniej klatce minimum 1 rodzina z 6 dzieci (4 pokoje). W sąsiedniej kamienicy rodzina z 4. No to trochę tego było. W klasie miałam kilkoro kolegów z rodzin, w których było 3 lub 4 dzieci (w tej chwili przychodzą mi do głowy przynajmniej 4 nazwiska).
                  • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:02
                    Ja też kojarzę.
                    Mój były mąż miał dużo rodzeństwa. U obecnego chłopa była trójeczka. U mojej cioci też trójka. U rodziny na wsi 3 dzieci to był standard. Na naszym blokowisku rodziny były głównie 2+2.
                    • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:07
                      Przy czym nie wliczyłam jeszcze liceum - moja przyjaciółka z liceum ma 4 rodzeństwa, przyjaciółka ze studiów 3, kolejna rowniez 3. To następne trzy rodziny wielodzietne mniej więcej z tego pokolenia, tyle że pochodzące ze wsi.
                      • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:28
                        daniela34 napisała:

                        > Przy czym nie wliczyłam jeszcze liceum - moja przyjaciółka z liceum ma 4 rodzeń
                        > stwa, przyjaciółka ze studiów 3, kolejna rowniez 3. To następne trzy rodziny wi
                        > elodzietne mniej więcej z tego pokolenia, tyle że pochodzące ze wsi.

                        Aż trzy rodziny? To straszne tłumy, jak dwa roczniki. Ale jednak stanowiły mniejszość, inaczej byś ich tak dokładnie nie kojarzyła. Ja tez bym mogła powoedziec ze w klasie miałam dwie koleżanki z większa ilością dzieci, tyle, ze oprócz nich miałam z 10 jedynaków i ponad drugie tyle takich z jednym bratem lub siostrą, wiec to żaden dowód na to, ze wielodzietność to jakaś norma.
                        • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:33
                          muszebosieudusze napisała:

                          > daniela34 napisała:
                          >
                          >
                          > Aż trzy rodziny? To straszne tłumy, jak dwa roczniki. Ale jednak stanowiły mnie
                          > jszość, inaczej byś ich tak dokładnie nie kojarzyła.

                          Na jakie dwa roczniki? I jakie trzy rodziny? Trzy rodziny to wśród znajomych w zbliżonym wieku ale poznanych na późniejszych etapach życia (w liceum i na studiach), o których wiem na pewno (no bo wszystkich 450 osób z roku na prawie nie pytałam, wybacz).
                          O tych innych rodzinach pisałam wcześniej- że na 15 rodzin w klatce były 3 z 3 i więcej dzieci. To mało? No moim zdaniem nie.
                          No a argument "jak kojarzysz to znaczy, że były rzadkoscią" to już jest zupełnie dla mnie niezrozumiały - czyli jak niw kojarzę to ich nie było, a jak kojarzę, to znaczy, że też ich w zasadzie nie było, bo bym nie kojarzyła.
                          Aha.
                          Ok.
                          Rozumiem.
                          Po prostu masz tezę i nic cię nie przekona.
                          To trzeba było od razu tak napisać.
                          • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:00
                            Podałaś grupę z liceum i grupę ze studiów, w tym sensie dwa roczniki (no ok, innego określenia powinnam użyć, rocznikowo
                            pewnie był jeden).

                            Kojarzysz w sensie - gdybym zapytała ile miałaś na studiach osób z 0 lub 1 sztuką rodzeństwa to bys zapewne powiedziała „rany, masę, pewnie z 85-90%, trudno mi tak od razu policzyć”, a nie, że sąsiad z klatki, koleżanka z roku itd aaaaa i jeszcze brat sąsiada oraz wujek kumpla z roku.

                            Nie wiem o jakiej tezie mówisz, ja po prostu piszę ze jeśli dzietność jest na poziomie mniej więcej 2.1 lub mniej to nijak z tego nie wyjdzie ze przeciętna kobieta ma 3+ dzieci, ale jakas niewielka część z nich owszem.
                            Na wsiach dzieci było więcej ale i śmiertelność była wyższa.

                            O ilości dzieci zwyczajnie nie decydował dostęp do antykoncepcji i aborcji bo nie widać żeby zakaz aborcji i utrudnienia w zakupie pigułki dzień po czy recepty na antyki miały jakieś realne przełożenie na ilość dzieci.
                            Dzieci się rodzi mniej odkąd ich śmiertelność spadła - nie trzeba urodzić 10 żeby dorosłości dożyło 2-3. I jak kobieta nie chce mieć dziecka to go nie będzie mieć, niezależnie od oficjalnegomdostepu do kontrolinurodzeń, w skrajnym przypadku dziecko skończy w beczce z kapustą lub śliskim kocyku.
                            • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:06
                              muszebosieudusze napisała:

                              > Podałaś grupę z liceum i grupę ze studiów, w tym sensie dwa roczniki (no ok, in
                              > nego określenia powinnam użyć, rocznikowo
                              > pewnie był jeden).

                              Nie, nie pisałam o całym roczniku w liceum ani na studiach tylko o moich najbliższych przyjaciółkach. Nie przyjaźniłam się z całym rocznikiem na studiach (450 osób na dziennych) ani nawet z całą klasą w liceum.

                              > Kojarzysz w sensie - gdybym zapytała ile miałaś na studiach osób z 0 lub 1 sztu
                              > ką rodzeństwa to bys zapewne powiedziała „rany, masę, pewnie z 85-90%, trudno m
                              > i tak od razu policzyć”

                              Nic bym nie powiedziala, bo poza kilkunastoma osobami, z którymi utrzymywałam bliskie relacje, zwyczajnie nie mam pojęcia ile kto miał rodzeństwa.

                        • szmytka1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:51
                          Ja jestem właśnie że szczytowego momentu tego wyżu. Nie było w mojej klasie podstawowej i liceum żadnego jedynaka. A w liceum 36 nas osób było. Każdy miał rodzeństwo, przeważnie po 3 dzieci w domu była a dwójeczka to jak obecne jedynaki. W podstawówce swie osoby miały 1 sztukę rodzeństwa, reszta trójeczka dzieciaków. Jedynaka wśród moich znajomych to właściwie nie ma, nie kojarzę wśród żadnych znajomych miedY 50 a 30 rokiem życia jedynaka.
                          • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:01
                            szmytka1 napisała:

                            > Ja jestem właśnie że szczytowego momentu tego wyżu. Nie było w mojej klasie pod
                            > stawowej i liceum żadnego jedynaka.

                            Ale nawet w tym szczytowym okresie dzietność nie była na poziomie 3.
                            • szmytka1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:11
                              LE OZNQCZA TONI TAK, ZE WIECEJ BYLO RODZIN Z 2 I 3 niż jedynaków choćbyś się zapierać miała do upadłego. Wlk litery przypadkowo
                          • arthwen Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 23:06
                            szmytka1 napisała:

                            > Ja jestem właśnie że szczytowego momentu tego wyżu. Nie było w mojej klasie pod
                            > stawowej i liceum żadnego jedynaka

                            Jestem rocznik 81 i u mnie jak najbardziej byli jedynacy, i w podstawówce i w liceum. W ogóle rodzin z 4+ dzieci to znam tyle, że na palcach policzę.
                            • seeview Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 07:41
                              Jestem niedużo młodsza i u mnie było podobnie.
                              Jedynaków było niedużo, ale byli, u większości rówieśników było w domu 2 lub (rzadziej) 3 dzieci. Jedna dziewczyna z 4 rodzeństwa budziła tym sensację, z resztą tutaj dosyć typowo, dzieci były nieco zaniedbane społecznie.
                              • simply_z Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:27
                                U mnie to samo, w szkole wiekszosc dzieci miala rodzenstwo, ale najczesciej w liczbie 1. Wieksze rodziny liczyly najczesciej 3-4 dzieci (maks).
                            • szmytka1 Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 08:49
                              Z 4 też nie bardzo, ale z 3 cala masę, mniej z 2 a jedynakow akurat wcale, mówię o moim pokoleniu
                  • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:24
                    > No jednak kojarzę. Tylko w mojej klatce w bloku (15 mieszkań, cały blok to było 45 mieszkan) była rodzina z 3 dzieci (na 48m2) i z czwórką (na 60m2) na parterze oraz rodzina z 3 na czwartym piętrze (również na 60 m2). Do tego kojarzę również 2 rodziny bardzo wielodzietne (6 i 8 dzieci) w 3 pokojach w blokach (to już nie w moim, ale na tym samym osiedlu). W sąsiedniej klatce minimum 1 rodzina z 6 dzieci (4 pokoje). W sąsiedniej kamienicy rodzina z 4. No to trochę tego było. W klasie miałam kilkoro kolegów z rodzin, w których było 3 lub 4 dzieci (w tej chwili przychodzą mi do głowy przynajmniej 4 nazwiska).

                    No to jeśli dzietność była gdzieś na poziomie może 2.1 a u Ciebie takie wielodzietne tłumy, to znaczy że u innych dzieci nie było wcale. Matematyka to dziwka 😄
                    • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:37
                      Nie wiem jaka była dzietność, nie sprawdzałam. Zadalas pytanie (gruu.u, ale mam nadzieję, ze wolno mi było na nie odpowiedzieć). Odpowoedzialam. Kojarze calkiem sporo takich rodzin z tych czasów, w tym kilka naprawde duzych (6-8 dzieci).

                      • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:09
                        daniela34 napisała:

                        > Nie wiem jaka była dzietność, nie sprawdzałam. Zadalas pytanie (gruu.u, ale mam
                        > nadzieję, ze wolno mi było na nie odpowiedzieć).

                        Jasne ze wolno, ale ja nigdzie nie pisałam ze rodzin z dziećmi 3+ w ogóle nie było. I technicznie to na odwrót, gruuu napisała ze ilość dzieci wynika z dostępu do antyków, no a jak widać po statystykach ograniczenie dostępu do kontroli płodności jakoś nijak się nie chce przełożyć na wzrost dzietności wiec się kłócę. Kobiety jak i inne samice patrzą na to ile szczawi są w stanie wykarmić a już jaką techniką to uczynią, czy antyki czy aborcja czy okno życia czy beczka to jest kwestia wtórna. A jak nie uczynią a jie są w stanie się dzieckiem zając to albo to dziecko umrze albo pójdzie na poniewierkę do obcych ludzi.
                  • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:44
                    To tak jak u mnie. Nie było ani jednego jedynaka na osiedlu, 2+2 to był margines, najlpopularniejszy model 2+3 a zdarzały sie 2+4. Mieszkania od 60 m wzwyż.

                    Aktualnie u syna w klasie jedynaków brak, rzadzi 2+2, jest 2x 2+3 i 1x2+4.

                    Wśród naszych znajomych są rodziny z 4 i 5 dzieci, zamożne. Kobiety pracują. Koledzy tez maja 2 i 3 dzieci.

                    • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:45
                      To dla kontrastu u mnie było sporo jedynaków
                      • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:51
                        W szkole podstawowej miałam koleżankę jedynaczkę. Czuła sie poszkodowana, ale jej mama nie mogła miec wiecej dzieci. W klasie miałam 34 osoby, a klas 12 lub 13 😀 W sumie musiałabym sie wysilic aby wymyślić jesZcze jakiegoś jedynaka. Ale u nas była praca, duże mieszkania oraz emigracja ze wsi do miast. Ja miałam
                        Szkole z basenem od 1 klasy, nówkę sztukę. smile
                        • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:56
                          U mnie trochę jedynaków było, choć mniejszość.
                          • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:59
                            U mnie dwie sztuki. Yours truly i koleżanka wychowywana przez babcię (tu w sumie nie wiadomo, mogła mieć przyrodnie rodzeństwo)
                        • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:10
                          thank_you napisała:

                          > W szkole podstawowej miałam koleżankę jedynaczkę.

                          Nawet przez jedną minutę swojego życia nie czułam się poszkodowana z powodu jedynactwa 🤷‍♀️
                        • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:14
                          thank_you napisała:

                          > W klasie miałam 34 osoby, a klas 12 lub 1
                          > 3 😀

                          No to widać byłaś dzieckiem z wyżu. Jak ja zaczynałam podstawówkę to klasy w roczniku były 3, dwa lata wyżej były tylko dwie, ale jak kończyłam to już pierwsze klasy to było z pół alfabetu. Tylko ze to był dość krótki epizod a nie norma.
                          • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:53
                            Tak, to był totalny wyż, nowoczesna szkoła podzielona była skrzydłami - nasze skrzydlo 1-3 było ogromne a i tak uczyliśmy sie na zmiany 8 lat. Oczywiście trudno, abym znała wszystkich, ale jak próbuje sie skojarzyć jakichś jedynaków to serio, nic z tego.
                            Ale było dużo takich historii jak u moich rodziców - najmłodsze dziecko po 10 latach. Teraz ja powielam ten schemat, przy czym miałam jedynaka 11 lat.
                            • simply_z Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:28
                              U moich tez.
                        • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:47
                          Wymyślić 😅 Boże, ja jak czasami cos napisze… ale to dlatego, bo robię 5 rzeczy na raz i jak widac lepiej by było, gdybym skupiła sie na jednej. tongue_out
                    • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:59
                      Też mam wśród znajomych nadreprezentację wielodzietnych. W przedszkolu sporo dużych rodzin, ale wiadomo, że są dodatkowe punkty za wielodzietność i łatwiej się dostać, więc to pewnie stąd. Fakt, nasz patchwork z sumaryczną piątką jest największy, ale rodzin z trójką i czwórką sporo. Wśród znajomych koleżanka niedługo rodzi czwarte, sąsiedzi z bloku też właśnie czwartego malucha przywitali. Takie otoczenie
                      • szmytka1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:14
                        Ja z kolei żyje w otoczeniu, gdzie wielodzietność uważana jest za parole i z lekka z pogarda, politowaniem, podsmiechujkami się na wielodzietnych patrzy. Wśród znajomych jedna dobrze sytuowana kolezanka ma 3 dzieci, z tym że to ostatnie to takie leczenie traumy po stracie bliźniaczej ciąży, nie zmyśliłam, tylko sama mi powiedziała o tym. I wśród sąsiadów 3 rodziny z 3 dzieci kojarzę. A tak wśród znajomych moich max 2 i często jak u mnie, że spora różnica wieku, trochę jedynakow. 3 poza wspomniana kolezanka nie ma nikt z kim mam jakieś relacje blizsze
                    • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:18
                      W mojej podstawówce i liceum standard to była rodzina 2+2, prawie każda koleżanka miała jakieś rodzeństwo, koledzy podobnie. Większa liczba rodzeństwa (2,3,4) zdarzała się rzadziej. Jedynaków było bardzo mało. Ale zmianę można zauważyć w klasach moich dzieci - u nich było/jest już sporo jedynaków, na oko 30-40% klasy nie miało rodzeństwa. Moi synowie z dwojgiem rodzeństwa są w mniejszości.
                      • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:48
                        To zdecydowanie zalezy od typu szkoły.
                        • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:52
                          Szkoły publiczne w każdym przypadku, podstawowe i ponadpodstawowe.
                          • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:53
                            Nasza jest zdecydowanie specyficzna. big_grin
                          • sol_13 Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 18:07
                            Zależy też od okolicy. U moich dzieci w podstawówce jedynaków brak, większość 2+2 ale sporo rodzin 2+3 i 2+4. Zabudowa głównie jednorodzinna, pewnie dlatego nadreprezentacja dużych rodzin.
                            Z moich czasów podstawówki nie pamiętam takich rodzin, a jeśli się zdarzały, to była to patologia, taka prawdziwa, co później ich do baraków wysiedlali.
    • nellamari Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 09:48
      Na świecie nadal jest więcej urodzeń niż śmierci - ludzkość nie zginie, najwyżej się poprzemieszcza.


      www.worldometers.info/world-population/#:~:text=8.1%20Billion%20(current),Nations%20estimates%20elaborated%20by%20Worldometer.
    • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 09:49
      Może to na drugie?

      ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Fertility_statistics
    • nick_z_desperacji Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 09:56
      Przy okazji warto zwrócić uwagę, że zdaniem KK i prawicy dziecko/brak dzieci to problem tylko kobiet, a raczej z kobietami. Nikt nie pyta przewodza dlaczego jest starym lambadziarzem albo dlaczego panowie mają zwyczaj ulatniania się po angielsku w przypadku niepełnosprawnego dziecka.
      • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:02
        Ameeeen!
      • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:06
        nick_z_desperacji napisała:

        > albo dlaczego panowie mają zwyczaj ulatniania się po a
        > ngielsku w przypadku niepełnosprawnego dziecka.

        Albo nie płacą alimentów, bo te jak powszechnie wiadomo idą na tipsy matki.
      • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:08
        Ale GUS nie odnosi się do stanowiska prawicy czy KK tylko podaje dane i opisuje trendy.
        Artykułów z cyklu "kobiety nie mają z kim" było zylion.
        • nick_z_desperacji Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:41
          Ale planowanie dziecka jest o wiele łatwiejsze, jeśli wiesz, że możesz liczyć na partnera w razie trudności , a jeśli wam nie wyjdzie, to rozstanie się z tobą a nie z dzieckiem. Dziecko to nie tylko kasa, ale i logistyka, którą o wiele łatwiej ogarniać z kimś odpowiedzialnym. Kobiety nie chcą ogarniać dwóch etatów, bo misu jest po pracy zmęczony, głodny, jest nieposprzątane, dzieciak się drze i mu meczyk przy piwku zagłusza.
          • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:50
            Ależ ja się zgadzam z tezą, że odpowiedzialność za demografię, tu: za decyzje, ponoszą obie płcie.
    • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 09:59
      Nikogo. Tzn rynek mieszkaniowy nie jest dla młodych ludzi. Sytuacja związana z prowadzeniem ciąży,ewentualnym usuwaniem chorego płodu czy ratowanie matki - no jest tragicznie. Ja sama w 3 ciąże bałabym się zachodzić.

      Natomiast nalezy zmienić system emerytalny bo nie wróci już wysoka dzietność, żeby nawet wróżka zębuszka jednym machnięciem naprawiała mieszkalnictwo, dostęp do badań, aborcji, więcej żlobków, przedszkoli itd.
      Mamy takie czasy, że ( na szczęście) nie trzeba już mieć dzieci (presja społeczna), dostęp do antykoncepcji jest (masa dzieci rodzonych wynikała ze słabego dostępu do antykoncepcji).
      Nalęzy zadbać o szkolnictwo - żeby te dzieci które są były dobrze wykształcone.
      • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:08
        Z tego co kojarzę to system emerytalny był już zmieniany. Oficjalnie każdy pracuje na własną emeryturę, nieoficjalnie jak wiadomo tych pieniędzy fizycznie nie ma.
        • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:17
          Może poczytalabys ekspertów od rozwiązań emerytalnych zamiast histerykow głoszących, że składki na koncie nie istnieją? Stabilność systemu jest powiązana z wypłacalnością państwa, a ściślej z jego zdolnością do obsługi zobowiązań. W żadnym Zachodnim państwie system emerytalny nie funkcjonuje rynkowo, przede wszystkim z powodu demografii - nie chodzi o dzietnosc, ale wydłużenie czasu życia bez aktywności zawodowej.
          • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:35
            Och obyś miała rację. Gdyby jednak nie...to ja mam odłożoną kasę na emeryturę a ty?
            • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:37
              😅😂😅😂 Jaka ty jestes rozkoszna. 😅😅😅😅🤣😂
              • szorstkawelna Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:57
                Hanusina stara się wypełnić pustkę po Bergamotce.
                • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:05
                  A czytałaś, ze wg naszej ekspertki ludzie do teatrów nie chodzą? 🤣
                  • szorstkawelna Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:42
                    Oczywiscie. Wykupione bilety na miesiące do przodu to mystifikacja jest.
                    Skoro wzorzec z Sevres nie chodzi to i inni nie chodzą, proste przecież.
                    • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:37
                      Wg Hanusiny?
                      • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:44
                        Tak, napisała, ze teatry sa puste 😂🤣😅
                        • simply_z Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:30
                          konfabuluje jak zawszewink
                • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:27
                  Bergi nikt nie da rady zastąpić 🙄
                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:32
                    Zrobiła mi fejm i sobie poszła. Ciekawe czy ban na wieki, czy wróci w wątkach świątecznych jak gdyby nigdy nic
                    • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:51
                      Wczoraj na wiadomym portalu był artykuł o nadmiernym puszczaniu bąków i miałam nadzieję, że jest autorstwa Bergi, ale niestety nie 😒
                    • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:23
                      Weź, tylko mi ciekawość rozgrzebała. Bo skoro taką zajadłość wywołujesz w Berżi, to znaczy, że albo dobra jesteś w tym co robisz albo jesteś super piękna. Albo, co gorsza, jedno i drugie! Ale nie zdążyłam zobaczyć linków demaskujących twą tożsamość i nie mogłam tego zweryfikować tongue_out
                      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:31
                        Nie znosiła mnie, zanim jeszcze wiedziała, co robię i jak wyglądam big_grin
                        • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:48
                          Ale bez takiej piany na ustach. Więc coś musi być na rzeczy! tongue_out
                          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:51
                            Napisz na gazetową wink
                            • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:57
                              grruu.u napisała:

                              > Napisz na gazetową wink

                              Dobra, przeżyję, jeszcze mi to roztrzaska w drebiezgi obraz postaci wyryty w mojej wyobraźni. Jak wtedy, gdy wybieram się na ekranizację jakiejś ulubionej powieści i nagle wyobrażona co do detalu bohaterka okazuje się być zupełnie inna! wink

                              Już i tak to, że sobie Ciebie wyobrażałam jako dziewczę o kasztanowych włosach mi się roztrzaskało.
                              Więcej mogłabym nie udźwignąć!

                              Zresztą moje serce nadal krwawi po tym jak zobaczyłam kogo obsadzono w roli Berżyty. Tego się nie dało odzobaczyć ani odzoczytać sad
                              • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:34
                                Jezu, jak czytam teraz swój komentarz to czuje się jak słoń w składzie porcelany. Mam nadzieję, że odczytałaś tego tak, że sugeruję, że twą postać obsadzono równie fatalnie co Berdżittę! 😳
                                • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:38
                                  Nie, ja Cię lubię więc nie doszukuję się złych intencji 😀
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:08
                                    Uff! Bo ja wrzucam te posty zanim je przeczytam, a że mnie w pracy ostatnio gonią, żebym się podszkoliła z komunikacji (bo ponoć piszę do ludzi czasem jak niezdiagnozowany Aspi, a przecież jestem w rzeczywistości miła jak żółty pluszowy kotek w kropki) , to zaczęłam czytać to co wypisuję z perspektywy czytelnika i mi oczy z orbit wychodzą nieraz po tym doświadczeniu😂😜
            • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:38
              Dam sobie radę.🙄
            • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:44
              hanusinamama napisała:

              > Och obyś miała rację. Gdyby jednak nie...to ja mam odłożoną kasę na emeryturę a
              > ty?
              >
              A w czym ta kasa jest ulokowana? Bo wiesz, wartość tego co sobie poodkładałaś jest jednak skorelowana z sytuacją na rynku. A sytuacja na rynku będzie skorelowana z tym, kto na tym rynku w jakiej roli będzie, ile będzie redukował i dokładał a ile wyciągał.
              • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:46
                Hanusina najwiecej zainwestowała w Fasolki:

                m.youtube.com/watch?v=fJKRESz8ZhE&pp=ygUqZmFudGF6amEgZmFudGF6amEgYm8gZmFudGF6amEgamVzdCBvZCB0ZWdv
      • brzoza100 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:04
        I jeszcze rodzą się dzieci z braku antykoncepcji. Znam z życia. I to nie tak że ci ludzie nie wiedzą, nie chce im się po prostu. Bo to trzeba pamiętać o tabletkach, bo chłop bez prezerwatywy nie chce.
    • asfiksja Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:01
      W kategoriach rynkowych jeśli chcemy zwiększyć popyt na jakiś towar to 1) zmniejszamy jego cenę 2) zwiększamy jego atrakcyjność (lub kombinacja tychże). Ale uwaga - naszym towarem nie są matki ani dzieci (ludzie to nie towar) tylko macierzyństwo. Nie ojcostwo, nie rodzicielstwo.
      Cena macierzyństwa jest w tej chwili bardzo wysoka. Szczególnie w ujęciu zawodowym, ale również narażenia zdrowia i życia. Atrakcyjność - jest całkiem spora, ale już nie wzrasta po urodzeniu 1. dziecka (a cena wzrasta i to raczej bardziej niż liniowo). Mnie wychodzi, że po prostu nie może być inaczej bez drogiej i zaawansowanej inżynierii społecznej.
    • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:05
      Splot czynników ekonomicznych i kulturowych, największą wyrwę zrobiły dwa elementy- trwała migracja młodych ludzi od +/- 2003 r. i odłożenie prokreacji przez roczniki obecnych 45+ latków, którzy na rynek pracy wchodziliw dzikich latach 90-tych.
    • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:16
      Próbuję sobie wyobrazić co musiałoby się stać, żebym urodziła kolejne dziecko.
      Otóz musiałabym mieć majątek, z którego mogłabym czerpać comiesięczne profity przewyższające o jakieś 30 procent wysokość mojego dzisiejszego wynagrodzenia (żebym nadwyżki mogła gromadzić na czarną godzinę) oraz gwarancję, że ten profit jest pewny, stabilny i że ten kapitał, z którego czerpię nagle nie zniknie. Dzięki temu mogłabym zrezygnować z pracy zawodowej i nie przejmować się pierdołami typu zwolnienia lekarskie czy inne nagłe okołodziecięce zdarzenia dezorganizujące pracę, a przede wszystkim miałabym w tyle kwestie żłobka.
      Musiałabym mieć kilka razy w tygodniu pomocną dłoń typu babcia lub niania, która umożliwiłaby mi moje wyjścia na zajęcia gimnastyczne oraz saunę, a także wyjśćia sam na sam z córką. Musiałabym mieć 15 m kwadratowych większe mieszkanie, żeby nie było nam ciasno. Musiałabym mieć absolutną pewność, że ojciec dziecka odajdzie się w swojej roli i będziemy żyli szczęśliwie, stabilnie i bez dramatów rodzinnych. A, no i jeszcze musiałabym być płodna, bo aktualnie moja sytuacja wygląda tak, że w ciążę może bym i nawet jakimś cudem zaszła, ale skończyłoby się to dla mnie katastrofą budowlaną w jamie brzusznej, więc no.

      No więc u mnie odpada. Usprawiedliwiona.
      • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:30
        Kwestia żłobka teraz, przyw sumie rocznym rodzicielskim (macierzyński + rodzicielski) + urlopy to niespełna dwa lata. To bardzo krótko, o wiele krócej niż niegdysiejsza wersja "brak żłobków ORAZ przedszkoli".
        • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:36
          I co robisz z tym dzieckiem prawie 2 letnim potem? Do szafy chowasz?
          • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:40
            W zestawieniu z poprzednią wersją koszty opieki do czasu pójścia dziecka do samorządowego przedszkola są niższe, a form opieki nad półtoraroczniakiem więcej.
            • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:14
              Moze u was w stolicy przymują prawie dwulatki.
              U mnie dziecko musi mieć skonczone 3 lata.
              • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:22
                Nie zrozumiałaś. Spróbuj policzyć- do przedszkoli przyjmują trzylatki, a roczny (wydłużony w porównaniu z poprzednią wersją) urlop rodzicielski + urlopy rodziców sprawiają, że krótszy jest czas zapewniania zewnętrznej opieki przed przedszkolnej. Taniej sumarycznie, rozumiesz?
                • thank_you Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:12
                  Nie rozumie, bo pojęcia nie ma o realiach.
                  Nie wie, ze kiedyś macierzyński trwał chyba niecałe 6 miesięcy, o przedszkola samorządowe sie zabijali (a były płatne, nie tak jak dzis, ze musza przyjąć KAŻDEGO 3-latka i płaci sie 1 zł powyżej którejś tam godziny). Dzisiaj nawet bezrobotna ma przez rok kosiniakowe, 500+, ja dostaje jakiś RKO (absurd). Jest dużo wiecej żłobków a w niektórych przedszkolach przyjmują i 2,5-latki (jesli samoobsługowe). Koszt opieki nad dzieckiem jest drastycznie niższy.
                  • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:40
                    Dzisiaj jest o wiele łatwiej niż 16 i 14 lat temu. Z przedszkolami w dużych miastach był dramat, a macierzyński trwał niecałe 5 miesięcy (z zaległym urlopem dłużej). Komfort wychowywania pierwszego i drugiego syna, a trzeciego to było niebo a ziemia.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:26
                      To prawda, jest po stokroć łatwiej, tym bardziej że i zagrożenie bezrobociem po macierzyńskim spadło. Ergo, przyczyna zmniejszenia dzietności musi tkwić jednak gdzieś indziej. Albo po prostu jest to cały bukiet przyczyn.
                      • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:13
                        Pewnie tkwi w tym, że coraz więcej kobiet/ludzi nie chce mieć dzieci, nawet jednego. Chyba wyż lat 80. to był ostatni wyż (urodzony przez wyż powojenny).
                        • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:47
                          > Pewnie tkwi w tym, że coraz więcej kobiet/ludzi nie chce mieć dzieci, nawet jednego.

                          O, to to.
                          I w tzw. dzisiejszych czasach już wiedzą, że tak można.
                    • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:59
                      Ale trudniej jest o mieszkanie.
        • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:03
          Jeny, nie wszyscy w tym kraju robią na etatach i mają macierzyński oraz rodzicielski. Niektórzy maja klientów, których stracą, gdy zrobią przerwę w zatrudnieniu.
          Poza tym serio, dwa lata żłobka to masakra i tak. Cholernie trudny czas. Moje dziecko się do żłobka (zresztą do przedszkola również) nie zaadoptowało, więc niezłą gimanstykę zawodową uprawialiśmy z jej ojcem, żeby spędzała tam nie więcej niż 4 godziny dziennie.
          • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:14
            Plus choroby dziecka. Mozna być na etacie ale pracodawca ma dośc rodzica wiecznie siedzącego na zwolnieniu.
          • karen_ann Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:18
            Moze sensowne byloby zamiast dawać 800 plus po prostu zapewnic pracujacym kobietą przez dwa lata opiekunki. Tworzą się miejsca pracy i wszyscy zadowoleni bo kobiety pracują i nie ma lęku ze dziecko zachoruje. Platne opiekunki opłaca panstwo
            • 35wcieniu Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:25
              Pomysł wybitny. I to opłacanie opiekunek byłoby dla państwa tańsze, tak? Każde dziecko miałoby mieć swoją? Fenomenalnie. big_grin
              PS. KobietOM.
            • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:26
              Pytanie skąd wziąć chętne opiekunki. Już z nauczycielami jest problem.
              • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:41
                No właśnie. Stawki musiałby być naprawdę wysokie. A i tak to niczego nie gwarantuje.
            • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:52
              karen_ann napisała:

              > Moze sensowne byloby zamiast dawać 800 plus po prostu zapewnic pracujacym kobie
              > tą przez dwa lata opiekunki. Tworzą się miejsca pracy i wszyscy zadowoleni bo k
              > obiety pracują i nie ma lęku ze dziecko zachoruje. Platne opiekunki opłaca pans
              > two


              Niech mi ktoś w końcu wytłumaczy na logikę dlaczego gdyby państwo miało płacić Kowalskiej za to, ze sama się zajmuje swoimi maluchami to to jest roszczeniowość, rozdawnictwozbaszychpodatków chuj wie co jeszcze, ale gdy zapłaci Nowakowej żeby zajmowała się dzieckiem Kowalskiej to to jest progresywne wspieranie macierzyństwa i demografii. Może być z rysunkami.
              • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:05
                Niech mi ktoś w końcu wytłumaczy na logikę dlaczego gdyby państwo miało płacić Kowalskiej za to, ze sama się zajmuje swoimi maluchami to to jest roszczeniowość,




                Dlatego ze powoduje to naprodukcje patusow
              • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:13
                > Niech mi ktoś w końcu wytłumaczy na logikę dlaczego gdyby państwo miało płacić
                > Kowalskiej za to, ze sama się zajmuje swoimi maluchami to to jest roszczeniowoś
                > ć, rozdawnictwozbaszychpodatków chuj wie co jeszcze, ale gdy zapłaci Nowakowej
                > żeby zajmowała się dzieckiem Kowalskiej to to jest progresywne wspieranie macie
                > rzyństwa i demografii. Może być z rysunkami.

                A dlaczego płacisz komuś za naprawę samochodu, zrobienie paznokci czy przygotowanie bukietu kwiatów, a kiedy sama naprawisz swoje auto, pomalujesz paznokcie czy nazrywasz kwiatów z pola, to nikt ci za to nie zapłaci, a nawet nie pochwali i nie będzie się ekscytował, bo to twoja sprawa.
                • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:20
                  seeview napisała:

                  >
                  > A dlaczego płacisz komuś za naprawę samochodu, zrobienie paznokci czy przygotow
                  > anie bukietu kwiatów, a kiedy sama naprawisz swoje auto, pomalujesz paznokcie c
                  > zy nazrywasz kwiatów z pola, to nikt ci za to nie zapłaci, a nawet nie pochwali
                  > i nie będzie się ekscytował, bo to twoja sprawa.

                  A czy ten kraj spotka się z poważnym problemem, jeśli ludzie oleją paznokcie i kwiaty i w związku z tym robi analizy, ustawy i szuka sposobów oraz sposobów skutecznej motywacji, żeby ludzie cały czas robili te paznokcie?

                  Oraz, czy robienie paznokci, układanie bukietów i naprawianie samochodu to są zajęcia, które są tak czasochłonne i wyczerpujące, że mogą cię skutecznie wykopać z rynku pracy, jeśli się ich podejmiesz?

                  I last but not least, jeśli paznokcie będziesz mieć obgryzione a wazon po kwiatach pusty lub ze zwiednietymi kwiatami i śmierdzącą wodą, to możesz z tego powodu spotkać się z zarzutami prokuratorskimi, kuratorem, MOPSem albo i aresztem?
                  • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:31
                    Nie, bo ludzie naprawiają samochody, robią paznokcie i kupują kwiaty. I będa to robić. A rozmnażać się chcą jakos tak coraz mniej. No co zrobisz.
                    Ktoś tu pisał o USA. W Polsce masz roczny macierzyński, świadczenia socjalne, od niedawna matce małego dziecka na etacie nie można odmówić pracy zdalnej, a na horyzoncie majaczy babciowe, żeby młoda matka miała za co siedzieć na zwolnieniach na dziecko, kiedy bezdzietni lub mający większe dzieci pracownicy będa robić jej robotę. Dołączam do chóru pytającego, kiedy był dobry czas na dzieci, skoro teraz niby jest tak fatalnie.
                    Natomiast jeśli ktoś nie podoła rodzicielstwu jeśli społeczeństwo nie będzie mu go finansować, to wracamy do początku - nie ma obowiązku. Już nie trzeba, to te czasy, kiedy ewentualnie można.
                    • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:02
                      Skup się. Gdyby ludzie przestali robić paznokcie i układać kwiaty to bylb6 to problem dla kogokolwiek poza hodowcami kwiatów i producentów lakieru? I rząd zacząłby tworzyć programy zachęcające do manikiuru i florystyki, nie bacząc na protesty antypazowych i antykwiatowych podatników? Czy prowadzono by za kasę z budżetu badania i analizy, które miałyby odpowiedzieć na pytania „jak sprawić, żeby ludzie podnieśli statystyki osobopaznokci z 1.1 na 20”? Czy brak pomalowanych paznokci spędzałby sen z powiek ustawodawcom, którzy mają w perspektywie hordy głodnych i ubogich staruszków?
                      Czy ty naprawdę nie rozumiesz, ze ilość dzieci w państwie to nie jest jakieś prywatne hobby?
                      • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:40
                        Skup się, nikt nie będzie ci sponsorował posiadania dzieci, Państwo może ci to co najwyżej to ułatwić. I i tak ułatwia wchui. I tak, gdyby padły 2-3 branże to mógłby być poważny problem. Wystarczyło że kurtki zimowe słabo się sprzedały - czytałaś o tym? Może nie, bo nie o dzieciach za pieniądze podatnika. Tak, to jest prywatne "hobby", no chyba że rodzina zacznie działać jak coś na kształt kibucu.
                        • szmytka1 Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 12:48
                          Ty się skup. Jak nie będzie dzieci, to jeszcze bardziej spadnie sprzedaż kurtek. I nie tylko. Pomyśl o całych sektorach skierowanych tylko do dzieci 😁
                          • seeview Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 16:50
                            Przypominam że rozmawiamy w kontekście tego, że dzieci miałoby utrzymywać społeczeństwo, a nie ich rodzice. Co poniekąd już trochę się dzieje.
                        • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 12:56
                          Ja czytałam. I o pomysłach, żeby za pieniądze podatnika wspierać te firmy też. Ciekawe, czy jakby była super mroźna zima i by mieli ogromne zyski, chcieliby dodatkowego podatku. Klasyka gatunku - prywatyzujemy zyski, ale upaństwowimy straty.
                          • seeview Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 16:52
                            Jako libka zgadzam się z tobą.
              • runny.babbit Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:42
                Bo Nowakowej opłaci też składki zdrowotną, emerytalną etc. a także zaktywizuje ja zawodowo.
            • sol_13 Re: Demografia na śniadanie 03.12.23, 13:43
              karen_ann napisała:

              > Moze sensowne byloby zamiast dawać 800 plus po prostu zapewnic pracujacym kobie
              > tą przez dwa lata opiekunki. Tworzą się miejsca pracy i wszyscy zadowoleni bo k
              > obiety pracują i nie ma lęku ze dziecko zachoruje. Platne opiekunki opłaca pans
              > two

              Czyli zamiast 800+ musiałoby być 4000+ xd
      • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:37
        trampki-w-kwiatki napisała:


        > No więc u mnie odpada. Usprawiedliwiona.

        Usprawiedliwiona, bo jednak dopuszczasz 😉
        • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:09
          No mówię, pod pewnymi warunkami, które z dużym prawdopodobieństwem się nie zrealizują nigdy, dopuszczam posiadanie kolejnego potomstwa. Bo ja generalnie bardzo lubię dzieci (zwłaszcza takie starszaki jak moja), dzieci lubią mnie i w dodatku obserwując dotychczasowe efekty moich zabiegów wychowawczych mogę stwierdzić, że całkiem dobrze mi (i nam wszystkim w rodzinie) to wychodzi.

          No ale. Koszt alternatywny kolejnego dziecka jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia, więc mam świadomość, że zostanę po wsze czasy matką jedynaczki.
    • heniek.8 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:28
      fajna inicjatywa powstała na Bliskim Wschodzie i Afryce północnej: przysyłają do nas inżynierów i lekarzy żeby zasypali dziurę demograficzną
      • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:32
        Nie zasypia z bardzo prostego powodu - są nieatrakcyjni ekonomicznie, nieatrakcyjni kulturowo oraz nie dają gwarancji na ich wkład w stabilizację ekonomiczna przyszłej rodziny.
        • lauren6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:49
          Ale lekarze faktycznie do nas migrują. Spróbuj umówić wizytę w Medicover lub LuxMed i zobacz jakie nazwiska ci wyskoczą w pierwszej kolejności (bo Polacy jednak nie chcą się leczyć u kogoś, kto duka po polsku, więc pierwsze znikają terminy u lekarzy o swojskich nazwiskach).
          • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:15
            Wystarczy spojrzeć na studiujących na WUM, zwłaszcza na dziewczyny na pielęgniarstwie i położnictwie.
            Niemniej, Ahmed z białoruskiego czy ukraińskiego przerzutu czy filmowiec Wawrzyka z Bombaju mają ujemną atrakcyjność związkową.
        • heniek.8 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:37
          że "nieatrakcyjni kulturowo" to nie wolno tak mówić smile
    • kropkacom Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 10:55
      Ludzie mają inne opcje. Cokolwiek by to nie znaczyło. Nie chodzi tylko o kobiety. Plus lepsza antykoncepcja i świadomość.
      • waleria_bb Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:15
        Myślę podobnie. To nie jest wina głównie sytuacji mieszkaniowej i ogólnie ekonomicznej. Młodzi i ustawieni ludzie też nie chcą się rozmnażać. Po prostu dokonuje się pewna zmiana, widać już coraz mocniej zdjęcie z osób w wieku rozrodczym presji: każdy musi mieć dziecko, rodzicielstwo nie jest już przedstawiane cukierkowo i jego atrakcyjność spada. Decyzja o byciu rodzicem jest coraz bardziej świadoma, a nie jest dziełem przypadku (wszelkie wpadkowe ciąże) i nie jest wynikiem ulegania presji i nie jest też również wynikiem wpasowania się w schemat. Dawniej to była naturalna kolej rzeczy, kończysz studia/masz stabilną pracę, wychodzi się za mąż, rodzi.
        • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:18
          No to trzeba zadbać o to aby ci młodzi, wykształceni w sporej częsci za kasę naszą...zostali.
          Oni potrzebują mieszkań do życia
          • waleria_bb Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:26
            Co to ma do rzeczy? Mogą dalej nie chcieć dzieci, bo nie. Taki wybór.
            • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:45
              MOwie o gospodarce. Ona potrzebuje młodych pracujących ludzi.
              Moim zdaniem więcej dzieci rodzić się nie będzie. Natomiast ważne aby te co są, już wykształocone zostały na polskim rynku.
    • beataj1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:12
      W ogóle mnie to nie rusza.

      Uważam, że nie należy nikogo namawiać na dzieci. Że im mniej dzieci tym lepiej. Niech się rodzą tylko te bardzo chciane.
      Wzrost dobrobytu powoduje naturalne obniżenie dzietności i wcale się temu nie dziwie. Alternatywy też są całkiem przyjemne.

      Na miejscu demografów skupiłabym się na tym co zrobić by ograniczyć dzietność krajów szeroko pojętego południa.
      I zapanować nad ruchami migracyjnymi. I przez zapanowanie nie mam na myśli powstrzymanie a wykorzystanie na własną korzyść.

      Osobiście uważam, że wiara w powstrzymanie napływu imigrantów to myślenie życzeniowe. Po pierwsze - za chwilę i tak będziemy ich potrzebować i sami prosić o przyjazd, po drugie ruchu z południa na północ się nie powstrzyma. Bo ludzie będą szukać lepszych miejsc do życia.
    • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:15
      Straszenie tez ma wplyw..jak czlowiek czyta wiadomosci, to mu sie czasem odechciewa wszystkiego. Tu sie zabijaja, tam sie ktos wysadzil, a tam z kolei katastrofa ekologiczna i zagrozenie sztuczna inteligencja, nie wiadomo, czy czlowiek w ogole bedzie przydatny, plus wszechobecne informacje o depresji u mlodych ludzi. Nie brzmi zachecajaco.
      • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:25
        A, to klimatyczni fanatycy dokładają cegiełki do wizji armagedonu i Mad Maxa + bycie rodzicem jest przedstawiane jako orka na ugorze, trud, znój w sumie bezproduktywny, bo i tak Twoje dzieci czekają rozliczne posttraumatyczne terapie.
      • primula.alpicola Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:44
        Odnośnie do straszenia, pandemia mnie zaszczepiła, a wojna Putina dodała dawkę przypominającą.
        Doniesienia o mozliwych black outach przyjęłam z zupełnym spokojem.
        Nie życzę sobie żyć w strachu.
        • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:37
          Dokladnie, plus jednak rozwoj mediow. Kilkanascie lat temu jeszcze, nikt nie slyszalby specjalnie, ze jakis facet wymordowal rodzine w Koziej Wolce, gdzies hen w glebi kraju. Teraz te newsy sa powielane do znudzenia wszedzie i mnoza sie clickbaity. Plus smartfony, dawniej czlowiek wylaczylby po prostu radio, tv albo wywalil gazete, teraz wszedzie strasza.
          • marta.graca Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:38
            Zaskoczę cię, smartfona też można wyłączyć albo odłożyć.
            • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:56
              No co ty nie powiesz Graco.
              • marta.graca Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:58
                Korzystaj, zachęcam. Są nawet specjalne artykuły o diecie informacyjnej i JOMO.
                • simply_z Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:31
                  Ja nie mam z tym problemu ale jak widze jestes w temacie.
      • runny.babbit Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:44
        A także powszechne naśmiewanie się z matek i dzieci. Już język którym się je opisuje jest wiele mówiący o stosunku społeczeństwa do nich.
    • cegehana Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:21
      Zawsze mnie dziwi to obwinianie i potrzeba szukania winnych. Brak mieszkań, coraz brudniejsze powietrze, kryzys klimatyczny, góry śmieci. Na te problemy nie ma dotąd odpowiedzi mądrzejszej niż przytwierdzone do butelek nakrętki. Niska dzietność to zbawienie w tej sytuacji: oznacza, że może wiele problemów da się rozwiązać bez kolejnych dziejowych dramatów.
    • brenya78 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:28
      Ja chcialam, ale nie moglam.
      Niestety jestem troche ofiara propagandy pt. mozesz miec dziecko w kazdym wieku, jeszcze masz duuuzo czasu, a bajki o zegarze biologicznym to propaganda KK... A troche przekonania, ze co ja? Ja nie zajde w ciaze pod czterdziestke?
      • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:43
        Serio wierzyłaś, że korelacja płodności z wiekiem przestała istnieć?
        • lauren6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:46
          Serio na tym forum niemal każda ematka 35+ zachodziła w ciążę od pierwszego strzału. Polecam poczytać sobie stare wątki ntt.
          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:49
            Jak ktoś uważa forum za ważniejsze od ogólnej wiedzy biologicznej to lepiej, żeby się nie rozmnażał
            • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:38
              Niestety pani sie rozmnozyla i dalej glosi swoje mundrosci.
            • brenya78 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:50
              "Jak ktoś uważa forum za ważniejsze od ogólnej wiedzy biologicznej to lepiej, żeby się nie rozmnażał"

              A ja uwazam, ze nie powinny sie rozmnazac takie chamiszcza.
          • martishia7 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:34
            35+ a 40+ to jednak jest pewna różnica, jeśli dobrze kojarzę liczby to bardziej istotna niż 25 vs 35.
    • bigimax4 [...] 29.11.23, 11:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lauren6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:44
        Jeśli ktoś będzie mnie pytał co oznacza słowo "incel" prześlę mu screena z tym postem 😊
        • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:47
          Urzekł mnie fragment o kiepskim wykształceniu "juleczki" w poście, w którym byk ortograficzny na byku interpunkcyjnym i bykiem pogania.
          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:48
            Mnie bardziej urzekają parytety przy dostawaniu dobrej roboty po kiepskich studiach. I te 30-latki za stare na małżeństwo i dzieci 😀
            • lauren6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:54
              Mnie najbardziej urzekło, że po rozwodzie kobieta dostanie majątek i dzieci, a facet wyląduje na śmietniku. W tym dramacie brakuje jedynie amputacji nogi.
              • daniela34 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:56
                I do Wisły tę nogę, do Wisły!!!

            • manon.lescaut4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:59
              No za stare, za stare, co Cię dziwi? Incele chcieliby mieć za żonę czy partnerkę możliwie jak najmłodszą, istnieje wtedy szansa, że “karuzela penisów” nie zdarzyła się jeszcze rozhulać. To jest chora obsesja, a to co wyżej napisał forumowy incel, uskyszalam kiedyś niemal słowo w słowo na żywo uncertain (chyba ten sam youtuber był słuchany)
              Rzyg 🤮
              • lauren6 Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 07:36
                Po prostu zazdroszczą kobietom, bo sami chcieliby poczuć tę karuzelę penisów we własnym anusie.
                • manon.lescaut4 Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:18
                  Tak! I nie piszę tego ani z przekąsem, ani złośliwym żartem. Ten którego znam na żywo jest tak przepełniony nienawiścią, wstrętem wręcz do kobiet, plus uwiebieniem ogólnie wszystkich mężczyzn, kumpli, ciągle nowych najlepszych przyjaciół (którzy zawsze w końcu kopną go w dupe) a nawet głupawych celebrytów lub polityków, że na serio zaczęłam się zastanawiać, czy on nie jest bardzo głęboko schowanym w szafie gejem. Pewno nigdy z niej nie wyjdzie, bo rozczarowałby ukochanych religijnych rodziców, ale frustracja wylewa się z niego uszami.
                  • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:25
                    Ja jestem z frakcji, ze incele nie tyle są ukrytymi gejami, ale, że mamusia ich nie kochała wystarczająco stąd ta mizoginia, ta mściwość za brak ciepła, bliskości w dzieciństwie, niezdolność do stworzenia jakiejkolwiek relacji, w której nie maja całkowitej kontroli. To typowe dla braku więzi / więzi lekowej / więzi ambiwalentnej w okresie 0-3. Do tego ta potrzeba konserwatywnej kapłanki, najlepiej głupiej i małoletnie, żeby tylko nie uciekła … jak incelowa mamusia.
      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:45
        Ładna bajeczka. A tymaczasem feministki mają dzieci, a prawakom nawet się zamoczyć nie udaje big_grin
        • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:59
          Ktos sie pyta o powody to mu odpowiadam
          To czy w to wierzysz czy sie z tym zgadzasz czy nie to jakby mi lata
      • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:03
        Aspekt ekonomiczny widze nie do konca byl rozwiniety
        Baba zawsze aspiruje wyzej siebie
        Ale ze mezczyzna dobrej roboty nie znajdzie , parytety srety szanse rownosc , a ogarniety hydraulik jest dla juleczki odpychajacy
        To i ilosc nadajacych sie dla juleczki mezczyzn drastycznie spada , ci ktorzy sie kwalifikuja maja taki obrot ze nie beda przy jednej dziurze dziadowac no a potem standardowo , trzydziestka sciana na rynek wchodza mlode i plodne
        • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:06
          Tylko młode i płodne dalej nie chcą się rozmnażać 🤷‍♀️
          • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:16
            Może zechcą jak będą koło 30. Fakt, że nie chcą dwudziestolatki czy dziewczyny tuż po studiach zupełnie nie dziwi.
            • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:31
              Sensem malzenstwa sa dzieci, plodnosc u kobiet i szansa na zdrowe dziecko jest najlepsza kolo 20stki

              Mezczyzna ktory szuka rodziny szuka dwudziestki nie kobiety po przejsciach trzech skrobankach i po trzydziestce
              • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:44
                bigimax4 napisał:

                > Mezczyzna ktory szuka rodziny szuka dwudziestki nie kobiety po przejsciach trze
                > ch skrobankach i po trzydziestce

                Ale bierzesz pod uwagę standardy polskie czy amerykańskie?
                Bo jednak panowie w Polsce też zwracają uwagę jakie wykształcenie i jakie możliwości zarobkowe ma mieć przyszła partnerka.
                • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:46
                  Wyksztalcenie , mozliwosci zarobkowe maja dla mezczyzny wartosc bliska zeru
                  • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:53
                    Tylko potem na Braciach Samcach jęki, bo panowie pobrali sobie jakieś proste Karyny i zdziwieni, że tuż po ślubie panie rzucają prace w lokalnych magazynach, sklepikach czy salonikach pseudokosmetycznych.
                    • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:05
                      Mieszasz rozne sprawy, a i panowie moze byli nie najwyzszego sortu
                      Jesli karyna jak ja nazywasz jest kobieca, mila , dba o dom dzieci, nie przewala kasy, to wnosi duzo wiecej do rodziny niz feministyczny korporacyjny zimny babon z ktorym sie zyc nie da
                      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:13
                        Kartka może być głupia jak but, zimna i przewalać kasę
                        • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:13
                          *Karyna
                      • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:14
                        Ale to nie ja dzwonię tj. narzekam...
                      • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:33
                        No nie wiem, ale te Karyny, które znam to jakoś słabo chcą dbać o dom, bo głównie kombinują jak tutaj pójść na pazy czy inne przedłużanie rzęs oraz wypatrują kiedy w końcu jakiś olinkluziw w Turcjowie.
                  • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:55
                    Bzdura. Teraz panowie też są "wygodni" i nie mają zamiaru robić za woła roboczego. Poza tym jak facet obraca się w środowisku na pewnym poziomie to też chciałby partnerkę z podobnej półki.
                    • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:58
                      zdura. Teraz panowie też są "wygodni" i nie mają zamiaru robić za woła roboczego.


                      Widzisz cos tam zaczyna sie przebijac i docierac
                      Nie nie sa wygodni tylko za swoj wklad nie otrzymuja tego co chca od kobiety a co najwyzej dostaja rozwydrzonego feministycznego babona ktory ich rozwiedzie i skasuje majatek na ktory pracowali
                      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:02
                        Jak sobie wybiorą tak mają
                • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:47
                  Nie wszyscy, matka Kamilka spokojnie jeszcze z piąteczkę machnie i chętnych nie zabraknie
              • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:49
                Serio, szukają dziewczynek ledwo po szkole do utrzymywania?
                • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:54
                  Musze cie niestet rozczarowac wasze forumowe wizje ze rozwiedziona czterdziestka z dzieckim to najgoretszy kasek na rynku matrymonialnym to nie do konca prawda
                  • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:56
                    Nikt niczego takiego tu nie napisał 🙄
                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:02
                    Zależy dla kogo. Dla rozwiedzionego czterdziestolatka z dziećmi, który nie chce kolejnych? Jak najbardziej. Dla dwydziestolatka? Oczywiście nie
                    • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:09
                      Dwudziestolatek o ile nie jest oskarkiem deweloperskim ma zerowe szanse na dzisiejszym rynku matrymonialnym ewentualnie cos bardzo niskiej jakosci
                      Dwudziestolatek jedyne czym sie powinien zajac to ostro zapierdalac dla ogarnietego mezczyzny zycie zaczyna sie po trzydziestce
                      • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:17
                        Nie bardzo wiem po co dwudziestolatkowi sukces na rynku matrymonialnym, powiedziałabym wręcz, że tak młodemu człowiekowi wiązanie się małżeństwem jest zbędne. Wystarczy, że ma dziewczynę czy dziewczyny, życie towarzyskie i wychodzi z piwnicy.
                        • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:20
                          Ale 35 latkowi tez w sumie po co...
                      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:19
                        Przecież przed chwilą pisałeś, że standard to droga tradycyjna czyli związek na studiach a potem dziecko. Przy czym ja nie znam dwudziestolatka zainteresowanego rynkiem matrymonialnym, to nie ten czas. Ale to perspektywa Warszawy, w mniejszych miastach jest inaczej
                        • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:28
                          Naucz sie czytac ze zrozumieniem, potem moze mozemy podyskutowac
                          Kobieta na studiach w wieku 20-24
                          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:33
                            Naucz się czytać statystyki. Dominują małżeństwa rówieśnicze z minimalnym (do dwóch lat) odchyleniem. Czyli kobieta 25 to raczej ślub z mężczyzną 27 niż 35
                            • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:38
                              grruu.u napisała:

                              > Naucz się czytać statystyki. Dominują małżeństwa rówieśnicze z minimalnym (do d
                              > wóch lat) odchyleniem. Czyli kobieta 25 to raczej ślub z mężczyzną 27 niż 35

                              Nie odbieraj mu tej nadziei, dzięki której od kilkunastu lat wali konia do Chinki Czikulinki lub innej ikony nastolatek!
                            • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:03
                              To pokaz mi te statystyki to sobie poczytam

                              • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:05
                                Tyle lat siedzisz w internecie i nie potrafisz rocznika statystycznego GUSu wygooglować? Ejże!
                      • lauren6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:38
                        > Dwudziestolatek o ile nie jest oskarkiem deweloperskim ma zerowe szanse na dzisiejszym rynku matrymonialnym

                        Nadal większe od ciebie 🤭
                  • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:37
                    bigimax4 napisał:

                    > Musze cie niestet rozczarowac wasze forumowe wizje ze rozwiedziona czterdziestk
                    > a z dzieckim to najgoretszy kasek na rynku matrymonialnym to nie do konca prawd
                    > a

                    Najgoręstrzy to na pewno nie, bo obok instargamowej cichodajki dubajówki z ustami po ataku pszczół to nawet nie stała, więc szeregom dwudziestoletnich onanistów z pewnością nie przypadnie do gustu.
                    Ale zapewniam, że ogarnięta czterdziestoletnia matka radzi sobie całkiem nieźle w gronie SENSOWNYCH i dojrzałych emocjonalnie kandydatów w swoim wieku.
                    • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:45
                      Napisałabym coś o dwudziestoletnich onanistach ale nie chcę kolejnej jatki 🙄
                      • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:04
                        Wiem co chcesz napisać big_grin
                        Nie rób mu tego, niech żyje w błogiej nieświadomości!
                        Ale tak, dwudziestoletni onaniści owszem, oni też wink

                        Zresztą, well, jakby to tutaj powiedzieć. Zrekrutowałam sobie naprawdę sensownego partnera w mniej niż 48 godzin. Zaprawdę nie był jedynym chętnym. Musiałam po tych 48 godzinach usunąć konto, bo nie nadążałam z odbieraniem wiadomości. Aaaaa, żeby ktoś nie pomyślał, że jakieś porno zdjęcia miałam czy coś. Bynajmniej. Nienienie, żadnego porno, żadnych filtrów, gołych cycków, długich nóg rodem z fotoszopa. Klapki, bojówki, kask na głowie, generalnie klimacik z wycieczki. I faktu bejbika też nie ukrywałam, gdyby w razie kogoś przerażał bejbik. Więc no.
                        Mój związek sobie świetnie żyje już wiele lat od tamtego czasu, a tymczasem incele nadal walą konia w chusteczkę big_grin
                        • runny.babbit Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:38
                          Bo to działa tak, że kobiety obecnie to rozwydrzone zepsute księżniczki, którym nie po drodze z generacją rozsądnych i praktycznych mężczyzn, dlatego one mają powodzenie, a im zostaje chusteczka 😉
                          • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:08
                            runny.babbit napisał(a):

                            > Bo to działa tak, że kobiety obecnie to rozwydrzone zepsute księżniczki, którym
                            > nie po drodze z generacją rozsądnych i praktycznych mężczyzn, dlatego one maj
                            > ą powodzenie, a im zostaje chusteczka 😉

                            Masz rację, to dokładnie tak działą! big_grin big_grin big_grin
                        • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:51
                          mialas tez duzo szczescia, te apki to w wiekszosc wysyp zbokow, zonatych ukrywajacych zwiazki, onanistow i psycholi.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:06
                            Może miałam dużo szczęścia. Może miałam trochę nosa. Może jedno i drugie.
                            Odezwało się paru sensownych facetów. Odezwało się trochę kobiet i trochę zboczeńców. Ale koniec końców w trymiga udało mi się umówić z kimś, kto w efekcie okazał się bardzo przyjemnym człowiekiem, choć początkowo bał się, że okażę się wysłannicą czeczeńskiej mafii i zechcę ukraść jego nerkę big_grin



                            • simply_z Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:33
                              Moze tez albo po prostu nie wydziwialas.
                              • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 20:55
                                simply_z napisała:

                                > Moze tez albo po prostu nie wydziwialas.
                                >

                                No tak, to też prawda, że nie jestem jakaś specjalnie wymagająca 😜
                                Trochę zresztą los mi dopomógł, bo dałam szansę relacji z kimś, kto totalnie nie byłby nigdy w orbicie moich zainteresowań z uwagi na pewne cechy. A tu się okazało, o dziwo, że w takiej właśnie konfiguracji cech świetnie klika i znalazłam człowieka, który jest jak miód na moje serce smile
                          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:11
                            No nie, tam jest mnóstwo ludzi, sporo moich znajomych poznało tam partnerów i wygląda na to, że te związki są całkiem udane. Oczywiście spektakularne wtopy też były. Natomiast że zbokami to chyba przesadzasz, przynajmniej nie słyszałam jakichś większych opowieści o tym
                            • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:02
                              grruu.u napisała:

                              Natomiast że zbokami to chyba przesadzasz, przynajmniej nie słyszałam
                              > jakichś większych opowieści o tym

                              To zależy kto co nazywa zbokiem. Było kilka uprzejmych zaproszeń do trójkąta i było też parę niemoralnych propozycji. Jeden był niezły, napisał cały rozdział o tym jak zamknie mnie w bagażniku, zwiąże, zasłoni oczy jakimś workiem, zawiezie do swojej komnaty (tutaj podał dokładny adres) i potem pisał co mi tam zrobi (o ile się na to zgodzę). Myślałam, że to jakiś zbok-morderca , ale adres mnie zbił z tropu, bo wychowałam się bramę obok i musieliśmy się znać z podwórka. No i od słowa do słowa okazało się, że znamy się z przedszkola 😂😂😂
                              Okazał się uprzejmy, grzecznie podziękowałam za ofertę seksualnego porwania i tortur, zostawił numer telefonu "w razie czego" i się oddalił 😜
                              • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:07
                                Nie no, kink to nie zboczenie. Miałam na myśli jakichś ekshibicjonistów od penisa w pierwszej wiadomości itp.
                                • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:39
                                  A nie, ci od penisa w wiadomościach to chyba nie polują na takie zwykłe szare myszy jak ja.
                                  • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:42
                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                    > A nie, ci od penisa w wiadomościach to chyba nie polują na takie zwykłe szare m
                                    > yszy jak ja.

                                    A to myślisz wiadomo o co im chodzi 🤷‍♀️
                                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:57
                                    Oni tymi penisami to sieją na oślep chyba. Ale z tego co kojarzę to nic na każdej apce da się zdjęcie wysłać
                              • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:02
                                To że znasz kogoś od przedszkola nie eliminuje możliwości bycia przez niego zbokiem
                                • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:41
                                  borsuczyca.klusek napisała:

                                  > To że znasz kogoś od przedszkola nie eliminuje możliwości bycia przez niego zbo
                                  > kiem

                                  No wiem, wiem. Zbokiem to on raczej nie był, miał jakieś tam niestandardowe fantazje i tak z grubej rury je okazał. A przy tym był tak ujmująco grzeczny, uprzejmy i przepraszający, że sobie pogadaliśmy o wspólnych wspomnieniach z podwórka 😜
                                  • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:44
                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                    > No wiem, wiem. Zbokiem to on raczej nie był, miał jakieś tam niestandardowe fan
                                    > tazje i tak z grubej rury je okazał. A przy tym był tak ujmująco grzeczny, uprz
                                    > ejmy i przepraszający
                                    , że sobie pogadaliśmy o wspólnych wspomnieniach z podwórk
                                    > a 😜

                                    Panie to taki dobry chłopak był i sąsiadom się zawsze kłaniał 🙄
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:15
                                      A nie, tu to masz rację.
                                      Ale to każdy jeden w sumie jest podejrzany na początku. Ja się wychowałam na lekturze magazynu "detektyw", więc przed randką z nieznajomym to mam piętnaście tysięcy czarnych scenariuszy w głowie i udostępniam lokalizację koleżankom.
                                      Zresztą nie tylko ja. Pamiętam jak mój chłop powiedział podczas spotkania: "czekaj, muszę odebrać telefon, bo się umówiłem ze znajomymi, że jak do 22 nie wrócę to mają mnie ratować" 😂😂😂
                            • simply_z Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 15:33
                              O ja slyszalam...
              • runny.babbit Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:54
                To teraz jeszcze zejdź na ziemię i zorientuj się ilu facetów jest chętnych do małżeństwa i dzieci 😀
              • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:46
                bigimax4 napisał:

                > Sensem malzenstwa sa dzieci, plodnosc u kobiet i szansa na zdrowe dziecko jest
                > najlepsza kolo 20stki
                >
                > Mezczyzna ktory szuka rodziny szuka dwudziestki nie kobiety po przejsciach trze
                > ch skrobankach i po trzydziestce

                Był tu taki łysiejący wielbiciel dziewic (ale takich wyuzdanych) co to walczył z feminizmem i opowiadał podobne brednie do twoich. Do dziś siedzi w swej samotni, wciera w głowę jakieś dziadostwo na łysienie i już nawet konia pewnie nie wali.
                A jak u ciebie sytuacja rodzinna?
                • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:53
                  Mnie to zastanawia, w jakim środowisku on się obraca, że dekadę od 20 do 30 urodzin spędza się na zaliczaniu dziesiątek partnerów i to bez zabezpieczenia, stąd liczne aborcje. Blokowisko na obrzeżach jakiegoś rosyjskiego dużego miasta?
                  • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:01
                    grruu.u napisała:

                    > Mnie to zastanawia, w jakim środowisku on się obraca, że dekadę od 20 do 30 uro
                    > dzin spędza się na zaliczaniu dziesiątek partnerów i to bez zabezpieczenia, stą
                    > d liczne aborcje. Blokowisko na obrzeżach jakiegoś rosyjskiego dużego miasta?

                    Przecież jego rzeczywistość to jakiś VR. Koleś spędził ostatnie piętnaście lat życia w świecie jakiegoś Need4Speed i mu się odkleiło to i owo.
                  • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:11
                    grruu.u napisała:

                    > Mnie to zastanawia, w jakim środowisku on się obraca,


                    Postaram się pomóc - są to reddit, tik tok i inne tego typu odpryski
          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:17
            A w wieku 30 lat to wiadomo, menopauza big_grin dziwnym trafem większość dzisiaj tworzy stabilne związki i rozmnaża się jeśli już to po 30
            • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:28
              I to jest widzisz przyklad urojonych przekonan opartych na wydaje mnie sie bo tak przeczytalam w cosmo


              27 lat i 7 miesięcy. W takim wieku przeciętna Polka rodzi swoje pierwsze dziecko - wynika z najnowszych statystyk Eurostatu z aktualizacją danych na 2019 rok.

              Czyli slub kolo26 roku zycia, z kawalerem poznanym okolo 22-24 roku zycia lub czesciej podczas studiow

              Czyli powiedzmy droga tradycyjna , z tym ze lewactwo miesza we lbie tym biednym julkom ze musza odkryc siebie
              Waskie okienko 20-24 na ogarniecie sie i zlapanie kawalera szybko znika , karuzela penisow w efekcie ryje banie , i efek jest jaki jest
              • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:30
                bigimax4 napisał:

                > Waskie okienko 20-24 na ogarniecie sie i zlapanie kawalera szybko znika , karuz
                > ela penisow w efekcie ryje banie , i efek jest jaki jest

                No właśnie wszystko jest winą penisów 🙄
                • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:39
                  Nie, lewactwa i feminizmu, za ktorego rozpowszechnianiem i propagacja stoi chciwosc korporacji
                  Poprostu kobieta jest duzo lepszym konsumentem niz mezczyzna , przewali kazde pieniadze na wysokomarzowy szit
                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:42
                    Tymczasem szejkowie arabscy...
                  • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:45
                    bigimax4 napisał:


                    > Poprostu kobieta jest duzo lepszym konsumentem niz mezczyzna , przewali kazde p
                    > ieniadze na wysokomarzowy szit

                    Męskie zabawki są znacznie droższe niż babskie
                    • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:50
                      A co to sa meskie zabawki?
                      Samochod , motorowka motor?
                      Wszystko trzyma wartosc a i zarobic z czasem idzie
                      Ile warte sa te twoje wszystkie szmaty szpachle buty poduszki i tony innych smieci po dziesieciu latach?
                      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:03
                        Szczególnie samochody 😀
                      • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:16
                        Najbardziej widać to po motorach, które zaliczyły dzwona 😀
                      • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:42
                        No tak. Samochody i motocykle to zupełnie nie są zabawki. Zwłaszcza te luksusowe (bo akurat co do TIRów, to pełna zgoda). To są towary pierwszej potrzeby, względnie aktywa!
              • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:39
                Tak to jest jak się czyta Cosmo a nie uczy statystyki... Średnia to nie to samo co mediana i dominanta. Przy czym ta średnia cały czas się podnosi. I rośnie liczba dzieci rodzonych przez matki w wieku 30-35, to obecnie druga najintensywniej rozmnażajaca się grupa
                • martishia7 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:42
                  Już pierwsza, przynajmniej w 2021.
                  • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:46
                    O, a tego nie wiedziałam, to zmiana chyba z ostatnich 3 lat, ciekawa
                    • martishia7 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:07
                      Sprawdziłam, żebyś nie musiała wink Już w 2017 była mijanka.
              • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:41


                > Waskie okienko 20-24 na ogarniecie sie i zlapanie kawalera szybko znika , karuz
                > ela penisow w efekcie ryje banie , i efek jest jaki jest

                Nie dosyć, że pomyliłeś fora, to jeszcze nie trzymasz się terminologii.
                Kutangów się mówi. Na KARULZELI KUTANGÓW.

              • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:59
                > 27 lat i 7 miesięcy. W takim wieku przeciętna Polka rodzi swoje pierwsze dzieck
                > o - wynika z najnowszych statystyk Eurostatu z aktualizacją danych na 2019 rok.
                >
                > Czyli slub kolo26 roku zycia, z kawalerem poznanym okolo 22-24 roku zycia lub c
                > zesciej podczas studiow

                Ktoś mu powie, że dzieci nie robi się obrączką?
                • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:03
                  A ktos tobie powie ze dzieci wychowywane bez ojca maja wielokrotnie wieksze szanse na zostanie patusem niz wychowywane tylko przez ojca
                  • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:08
                    Piszesz z Arabii Saudyjskiej? To wyjaśniałoby rojenia o dwudziestkach chcących zostać matkami.
                    W Polsce para może mieć i wychowywać dziecko nie będąc małżeństwem. Serio serio.
                    • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:19
                      No popatrz , ta co prawda 26 ale jakos nie chciala eksplorowac siebie i czekac do czterdziestki


                      26-letnia Patrycja Tuchlińska urodziła dziecko starszemu o 48 lat miliarderowi. Pokazała w sieci pierwsze zdjęcia maluszka
                      • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:34
                        Ok, dopiero się zorientowałam, że robisz sobie jaja. Widocznie jestem dzisiaj w słabszej formie.
                      • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:36
                        Miliarderów nie jest zbyt wielu, a sfrustrowana inceloza jest far far away od bycia nawet milionerem.
                        • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:45
                          Sfrustrowana inceloza to jakies marginalne przegrywy, pompowane do nie wiadomo jakich rozmiarow przez ľze liberalne lewackie media, rzeczywistosc jest gdzie indziej , chociazby MGTOW
                          • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:51
                            braciasamcy.pl/index.phpaha.
                            • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:04
                              Nie dziala , mialo to byc do czegos konkretnego czy ogolnie?, stone znam , malo mnie to obchodzi, przegrywy tez mnie malo obchodza
                          • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:53
                            Dla niewtajemiczonych:
                            pl.m.wikipedia.org/wiki/MGTOW

                            Czyli inceloza 2.0, która twierdzi, że nie dyma bo nie chce i bo baby są gupie, a nie dlatego, że 99% kobiet sypia z 0,1% samców alfa. Postęp, regres? You name it.
                            • bigimax4 [...] 29.11.23, 19:00
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • seeview Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:44
                                Przecież to tobie imponuje. Sam nastawiłbyś się "czadowi", bo kobietami gardzisz, ale wyparcie zryło ci banię.
                                • lauren6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:08
                                  > Sam nastawiłbyś się "czadowi", bo kobietami gardzisz, ale wyparcie zryło ci banię.

                                  W punkt!
                            • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:05
                              Nie widziałam lepszego podsumowania 😆😆😆
                              • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:15
                                Jak go lecialo, brak krytycznego myslenia , podazanie slepo za grupa i lykanie łze belkotu leackich mediow, no nic raz czytalem jakies wynuzenia popalonej feministki o MGTOW, nic juz mnie nie zaskoczy
                            • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:26
                              seeview napisała:

                              > Dla niewtajemiczonych:
                              > pl.m.wikipedia.org/wiki/MGTOW
                              >
                              > Czyli inceloza 2.0, która twierdzi, że nie dyma bo nie chce i bo baby są gupie,
                              > a nie dlatego, że 99% kobiet sypia z 0,1% samców alfa. Postęp, regres? You nam
                              > e it.

                              Bożesztymój 😂 Uwielbiam 😜😂😂
                            • runny.babbit Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:47
                              seeview napisała:

                              > Dla niewtajemiczonych:
                              > pl.m.wikipedia.org/wiki/MGTOW
                              >
                              > Czyli inceloza 2.0, która twierdzi, że nie dyma bo nie chce i bo baby są gupie,
                              > a nie dlatego, że 99% kobiet sypia z 0,1% samców alfa. Postęp, regres? You nam
                              > e it
                              Grupa herbu kwaśne winogrona 😂

                              • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:51
                                runny.babbit napisał(a):

                                > Grupa herbu kwaśne winogrona 😂
                                >

                                😂😁😁
                              • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:02
                                Weźcie, bo mi mięśnie dna miednicy puszczą 😜😂😂
                              • martishia7 Re: Demografia na śniadanie 01.12.23, 09:29
                                > Grupa herbu kwaśne winogrona 😂

                                O jak prychnęłam big_grin big_grin big_grin
                      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:37
                        26 to już czas największej płodności za nią, ostatni dzwonek xd I cóż nadal ma mniej dzieci niż wiele tutejszych lewaczek
                        • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:41
                          Ale sie udalo bez wiekszych problemow
                          • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:42
                            Mnie w wieku 38 lat też..
                            • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:46
                              Cudem
                              • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:04
                                Nie, to żaden cud, jak po stosunku bez zabezpieczenia dochodzi do zapłodnienia
                      • manon.lescaut4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:15
                        Nie znam ludzi, ale podejrzewam, że ta słodka parka jest bliska twemu sercu. Daje ci nadzieję na zaliczenie 20-łatki, spłodzenie słodkiego maluszka i masz jesczcze jakies kilkadziesiąt lat na zostanie miliarderem.
                        Trzymamy kciuki, bigi!
        • 152kk Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:30
          Z Twoimi pogladami zgadzają się dziadersi, którzy rządzili do tej pory w Polsce (jeszcze brakuje sławetnego dawania w szyję). I którzy zgodnie z tymi pogladami prowadzili politykę "prorodzinną", której wyniki obecnie obserwujemy.
          Oczywiście będziesz się upierać, że diagnoza jest słuszna, tylko dotychczasowe metody rozwiązania problemu byly zbyt łagodne, dlatego przeciwskuteczne. I należałoby jeszcze bardziej przykręcić babom śrubę. Bo jak sie pozbawi baby praw reprodukcyjnych, zamknie w domu, podporzadkuje ekonomicznie mezczyznom, to będą rodzić. Tylko w tej koncepcji jest jeden haczyk - nawet gdyby udalo sie wrócić do tych mitycznych idyllicznych patriarchalnych czasów i tradycyjnej rodziny to okaże się, że pater familias to jest nieliczny procent (i oni rzeczywiscie mają wiele kobiet i wiele dzieci), a większość bigimaxów pełni rolę niewolników i mięsa armatniego i wcale nie ma wiejszych szans na kobietę i rodzinę niz teraz ( wręcz mniejsze).
          • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:40
            Zabawne , no ale co sie spodziewac , brak krytycznego myslenia , podazanie za grupa i papugowanie co ci wtlocza do lba ľze liberalne media
            Jest druga strona , mezczyzni , co madrzejsi wylogowuja sie z tego calego dziwnego ukladu ktory zaistnial , zyja sobie w spokoju, mezczyzni moga zyc sami calkiem przyjemnie , babom bez dzieci czy meza wali na leb po 40stce , i to jest to niby szczescie?
            • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 21:42
              Ależ na zdrowie, niechaj sobie żyją. Jest im w tym stanie bezżenności tak cudnie, że aż umierają statystycznie prawie dziesięć lat wcześniej.
              Ale to zapewne ze szczęścia i z rozkoszy! 😂
              • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 22:21


                że aż umierają statystycznie prawie dziesięć lat wcześniej.


                Brednie

                Ale to zapewne ze szczęścia i z rozkoszy!


                No prawie trafilo sie slepej kurze ziarno

                www.unmarried.org/single-vs-married-who-really-lives-longer/
                The finding was even more stunning for ever-single men between the ages of 19 and 44: They were 908% more likely to die of infectious diseases between 1989 and 1997 than were those who were married



                Wzieli waginosceptykow z hyfem , wrzucili do kategorii mezczyzna nie w malzenstwie i wyszedl im wniosek mezczyzni zyja krocej


                A tluszcza ktora jedynie potrafi przeczytac naglowek na onecie pozniej powtarza te brednie i tak sobie brednie kraza
                • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 23:01
                  Och, cytujesz artykuł odnoszący się do jednych wybranych badań z 2006 roku?! 😂
                  Wspaniale, bo od tamtego czasu nie opublikowano zupełnie niczego, co wskazywałoby na to, że małżeństwo i dłuższa przewidywana długość życia idą w parze. Choćby w 2021 roku. Zupełnie nic ani słowa w żadnym czasopiśmie poza tą twoją biblioteką incelozy? 😂
                  Nie kompromituj się.
      • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:04
        bigimax4 napisał:

        > wiec wskakuje na karuzele penisow

        Czyli reasumując wszystko przez penisy 🙄
      • karen_ann Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:25
        Grube alimenty to 600 zl ktore wywracają twój budżet? tia..
        • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:44
          Nie śmiej się z mężczyzny niskobudżetowego.
          Wszak gdyż albowiem zioniesz dyskryminacjOM wink
      • asfiksja Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 23:11
        Nie nadaje się już na żonę, ale dostaje rozwód, można na niej wieszać psy w duchu hejtowania bezdzietnych lambadziar, ale ma dzieci w liczbie mnogiej. Apeluję o więcej sensu.
    • lauren6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:43
      Myślę, że to raczej jest pytanie do Ciebie borsuczyco, a nie do ematek, które mają 2-3 dzieci.
      • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:09
        Pytam ogólnie bez wskazywania kogokolwiek palcem
        • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:00
          No ale faktycznie to trochę tak jakbyś pytała osoby mieszkające za granica jak się żyje w Polsce. Skąd osoby mające dzieci maja wiedzieć dlaczego osoby niemające dzieci (hint: ty) się nie decydują na dzieci?
          • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:06
            Osoby mające dzieci mogą nie decydować się na następne dzieci. Pytanie nie jest bez sensu.
            • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:13
              > Pytanie nie jest bez sensu.

              Aha, „kogo byście obwiniły? Pytam ogólnie, bez wskazywania palcem”. Ma to głęboki sens wewnętrzny wink
              • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:15
                No dobra, to z obwinianiem jest niefortunne, przyznaję, że nieuważnie przeczytałam big_grin
              • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:24
                A rozumiesz co to jest kontekst?
                • muszebosieudusze Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:50
                  Rozumiem co to jest kontekst ale nie w tym kontekście, nie da się obwiniać kogoś bez wskazywania palcem.
          • borsuczyca.klusek Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:22
            Przecież na niski wskaźnik dzietności składają się nie tylko bezdzietni, ale też tacy z jednym dzieckiem. Poza tym wyżej wypowiedziały się dziewczyny, które mają dwoje/troje dzieci i mogłyby nawet rozważyć więcej gdyby "coś" i o to coś właśnie chodzi w dyskusji.

            Już nie mówiąc o tym, że samych bezdzietnych też mamy na forum całkiem sporo.
            • nenia1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:30
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Przecież na niski wskaźnik dzietności składają się nie tylko bezdzietni, ale te
              > ż tacy z jednym dzieckiem.

              Bardzo często w takich dyskusjach pomija się też stale rosnący problem niepłodności. Tacy ludzie, którzy chcą mieć dzieci, starają się o nie, ale niestety nie udaje się, też składają się na niski wskaźnik. W Polsce szacuje się że to około 15 - 20% par w wieku prokreacyjnym, którym państwo polskie przez ostatnie 8 lat oferowało...nieskuteczną naprotechnologię.
              • jolie Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:36
                nenia1 napisała:

                > borsuczyca.klusek napisała:

                > Bardzo często w takich dyskusjach pomija się też stale rosnący problem niepłodn
                > ości. Tacy ludzie, którzy chcą mieć dzieci, starają się o nie, ale niestety nie
                > udaje się, też składają się na niski wskaźnik. W Polsce szacuje się że to okoł
                > o 15 - 20% par w wieku prokreacyjnym, którym państwo polskie przez ostatnie 8 l
                > at oferowało...nieskuteczną naprotechnologię.

                To właśnie jedna z wielu niepojętych kwestii w całym szkodnictwie społecznym nieudaczników z PiSu. Naprotechnologia jako metoda dla par z problemem niepłodności. Równie dobrze mogli wprowadzić jako metodę przelewanie wosku.
              • bigimax4 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:46
                To mi jeszcze powiedz jaki jest ten szacowany wiek prokreacyjny dla kobiety

                Tak kolo 20 czy bardziej kolo 40
                • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:49
                  A ty masz bombelki Bigu?
                  • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 20:43
                    simply_z napisała:

                    > A ty masz bombelki Bigu?
                    >

                    No co ty, musiałby najpierw zamoczyć.
                    A jeszcze jakoś nie miał okazji.
                • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:52
                  Ale rozumiesz, że 20-latki nie chcą?
                  • bigimax4 [...] 29.11.23, 16:23
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:33
                      😀😀😀Ale ty masz smutne życie z taką wizją rzeczywistości
                    • beneficia Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 19:16
                      > Ale rozumiesz, że 20-latki nie chcą?
                      >
                      >
                      > Te ogarniete i rozsadne chca , nawet nie bardzo potrafisz sobie wyobrazic jak
                      >
                      Ile znasz dziewczyn w tym wieku, które chcą i może nawet maja dzieci?
                      I z jakich środowisk pochodzą?
                      A jeśli nie mają (a przecież bardzo chcą), to dlaczego?
                      • bigimax4 [...] 29.11.23, 19:20
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • waleria_bb Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:35
                    Przeciętna 20-latka jest dziś na utrzymaniu rodziców, studiuje, mieszka w wynajętym pokoju, max. w kawalerce. Ma w głowie nie jakąś mityczną karuzelę k, ale skończyć te studia, robić staże, dostać sensowną pracę. Sorry, ślub i dziecko w takim wieku to nie u ogarniętych dziewczyn, ale takich ze specyficznych środowisk.
              • malgosiagosia Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:42
                nenia1 napisała:

                > Bardzo często w takich dyskusjach pomija się też stale rosnący problem niepłodn
                > ości. Tacy ludzie, którzy chcą mieć dzieci, starają się o nie, ale niestety nie
                > udaje się, też składają się na niski wskaźnik.

                A nie powinno zaczac sie od likwidacji przyczyn nieplodnosci? Moze rowniez raka, cukrzycy, chorob jelit, alergii itp?
                • nellamari Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:43
                  Szczepionki oczywiście ?
                  • malgosiagosia Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:04
                    Jakie szczepionki?
                    • nellamari Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:52
                      A zdrowa żywność, na to samo wychodzi.

                      In vitro leczy konkretne problemy, podobnie jak dentysta, wiec analogicznie można domagać się zdrowej żywności i wierzyć, ze zniknie próchnica.
                • nenia1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:52
                  przyczyny są często złożone a wielu przypadkach również nieuchwytne. To nie działa na zasadzie: jedz zdrowo, uprawiaj sport i na pewno nie zachorujesz.
                  • malgosiagosia Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:03
                    Nie o to miałam na myśli, chodzi mi o znacznie głębsze przyczyny, takie jak obecność chemikaliów w pożywieniu, ziemi i powietrzu, wszechobecność cukru, brak błonnika w produktach zbożowych oraz inne czynniki wpływające na nasze zdrowie i środowisko.
                    • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 16:08
                      To na pewno. Przeciez jakosc nasienia u mezczyzn, spadla drastycznie w porownaniu z latami 70-tymi, Podobno rownie negatywnie na plodnosc wplywaja srodki antykoncepcyjne, ktore wraz ze sciekami wpadaja do rzek i do gleby.
                    • nenia1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:07
                      rozumiem co miałaś na myśli, rozwiązaniem problemu wojen jest pokój.
                      Ale w świecie realnym pojedynczy człowiek żyje w określonym środowisku i nie ma możliwości wyeliminowania wszystkich szkodliwych czynników. I tak, byłoby to lepsze ale jedno nie wyklucza drugiego. Czyli in vitro nie wyklucza pracy nad eliminacją czynników zwiększających pulę ludzi niepłodnych.
                      • malgosiagosia Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:56
                        nenia1 napisała:

                        Czyli in vitro nie wyklucza pracy nad el
                        > iminacją czynników zwiększających pulę ludzi niepłodnych.

                        Czyzbysmy rozmawialy o in vitro? In vitro nie zastapi biologii, to kropla w morzu potrzeb.
                        Dlczego ludzie domagaja sie niemal wszystkiego, a nie domagaja np. zdrowej zywnosci?
                        Widzialas kiedy takie hasla, bo ja nie.
                        • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 18:13
                          Zdrowa żywność jest
                          • malgosiagosia Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 16:45
                            Gdzie?
                            • arthwen Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 18:49
                              W gospodarstwach zajmujących się uprawą i hodowlą tejże? I potem w punktach handlujących taką żywnością?
                              • szmytka1 Re: Demografia na śniadanie 30.11.23, 19:08
                                Naprawdę zdrowa żywność musiałaby być tak droga, że stać by na nią było tylko osoby, które na invitro miga pozwolić sobie z własnej kieszeni. Posłuchaj osoby ktora o rolnictwie i produkcji żywności coś wie.
            • triss_merigold6 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:49
              To coś nazywa się (kolejność przypadkowa): wiek, wygoda, stan zdrowia, stan zdrowia już istniejących dzieci. Chciałam trzecie na zasadzie "uda się to super, nie to też ok", ale jeszcze nie zwariowałam, żeby próbować in vitro czy zaawansowanej diagnostyki. Nie przy dwójce zdrowych dzieci. Z perspektywy czasu nie żałuję, jedno odchowane, drugie już dorosłe i z sensownymi perspektywami zawodowymi więc mam luz.
              • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 15:38
                I partner
    • login.na.raz Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:43
      Niektórzy moi znajomi zrezygnowali z większej ilości dzieci (mają po jednym), gdyż wiedzą, że nie mają nikogo, kto mógłby im przy tym dziecku pomóc - babcie albo jeszcze pracują albo są schorowane i same potrzebują pomocy. Nie miałby kto zostawać z przeziębionym/chorym dzieckiem i jeden z rodziców musiałby ciągle chodzić na zwolnienia. , Tak wiem że można wziąć opiekunkę, ale nie każdego na to stać. Zwłaszcza, że dzieci, zwłaszcza jak są małe, potrafią chorować bardzo często.
    • szmytka1 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 11:56
      Standardy opieki okołoporodowej i ogólnie dostęp do usług medycznych. Zwykłych pediatrow coraz mniej. Brak polityki prorodzinnej, co miałaby ręce i nogi. Rozdawnictwo plusów zamiast budowy nowych żłobków. W Gdańsku na prywatny żłobek + Prywatne przedszkole trzeba wydać łącznie ponad 5 tys. czyli pensja jednego rodzica. Z drugiej trzeba się utrzymać i spłacać kredyt, czyli wspomniana przez ciebie sytuacja na rynku mieszkaniowym. No i wreszcie ten chory przymus rodzenia dzieci chorych
    • no_name33 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:21
      Chciałabym mieć więcej dzieci, ale to nie jest przyjazny kraj uncertain
    • dwa_kubki_herbaty Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 12:47
      Za czasów unii polsko litewskiej bylismy największym i najliczniejszym krajem europu, które liczyło 7 milionów obywateli.
      Patrz jak przez 600 lat się nas namnożyło.
      Na pewno przez kolejnych 600 lat nasza liczba tak nie zmaleje, nie licząc jakiejś zagłady czy wymierania.
    • malgosiagosia Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:05
      borsuczyca.klusek napisała:

      > Ale ciekawsza od samego artykułu, który w zasadzie nie odpowiada na żadne pytan
      > ie jest dyskusja w komentarzach i festiwal obwiniania po kolei kobiet, lewactwa
      > , zachodu i samej gazety za straszenie macierzyństwem i klimatem. Gdzie nie gdz
      > ie wybrzmi tylko cichy głos o sytuacji na rynku nieruchomości.
      >
      > A wy kogo byście obwiniły? A może jest dobrze tak jak jest.

      1.Dobrobyt i moda na psy zamiast dzieci.
      2.Obrzydzanie maciecierzynstwa, wysmieawnie matek z wieksza iloscia dzieci.
      3.Ogolna pogarda dla prokreacji.

      W komunie ludzie czakli 30 lat na mieszkanie, a rozmanzali sie na potege.

      Jeszcze Polska nie zginela poki my zyjemy - no to zobaczymy jak dlugo jeszcze.
      • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:13
        I skrobali rowniez na potegewink
        • malgosiagosia Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:18
          simply_z napisała:

          > I skrobali rowniez na potegewink

          Owczesna antykoncepcja.
          • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:50
            To tez
      • grruu.u Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:19
        Bo nie mieli antykoncepcji
      • hanusinamama Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:23
        Bo nie było dobrej antykoncepcji...Tak ludzie uprawiają seks nie tylko jak bozia nakazała dla prokreacji ale i dla przyjemności.
    • melisananosferatu Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:16
      Ja mam jedno i to moje rozkoszne dziecie zaspokaja moje wszelkie instynkty macierzynskie. Nawet gdybym byla bogatsza i mlodsza a moje dzieciatko nie mialo takiego charakterku, jaki ma to i tak nie chcialabym wiecej dzieci. Doskonale rozumiem ludzi, ktorzy nie chca miec dzieci; podziwiam szczerze, ktorzy maja wiecej niz jedno.
    • snajper55 Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:28
      borsuczyca.klusek napisała:

      > Gdzie nie gdzie wybrzmi tylko cichy głos o sytuacji
      > na rynku nieruchomości.

      Po wojnie, w czasie wyżu demograficznego, sytuacja na rynku nieruchomości hamulcem nie była.

      Z katastrofa demograficzną jest tak jak z katastrofa samolotową - jest ona efektem splotu wielu przyczyn i nie da się wyróżnić jakiejś najważniejszej.

      Jakie znaczenie ma niski przyrost naturalny wobec nadchodzącego kataklizmu klimatycznego?

      S.
      • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:46
        A to my mamy jakąś katastrofę demograficzną?
        Bo jeśli już to chyba w drugą stronę, jest nas jakby nie patrzeć za dużo na świecie.
        • simply_z Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 13:49
          Za duzo w pewnych rejonach swiata, ktore mnoza sie jak kroliki, aczkolwiek wg pewnych prognoz, juz od roku 2030 dzietnosc ma zaczac spadac, nawet w Afryce.
          • trampki-w-kwiatki Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 14:07
            A to akurat dobra wiadomość.
      • cegehana Re: Demografia na śniadanie 29.11.23, 17:00
        Po wojnie ludzi było dwadzieścia parę milionów i ci co przeżyli jako osoby młode i sprawne byli na owe (smutne) czasy królami życia, bo odbudowa kraju tworzyła popyt na każdą pracę. Miałeś dwie ręce, chęć do pracy i trochę pokory wobec władzy ludowej i wystarczyło. Dzisiaj musisz zacząć od kredytu na mieszkanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka