Dodaj do ulubionych

Historia czerwonej lampy

29.11.23, 18:10
Tekst linku

Słyszeliście ? Co myślicie na ten temat , może i Urban legend ale wbija w konsternację.
Historia dotyczy mężczyzny, który doznaje przypadkiem urazu głowy, po czasie poznaje piękną dziewczynę , miłość swojego życia , z którą zakłada rodzinę , ma świetną pracę , rodzinkę ,najpierw rodzi mu się córka , później syn. Wszystko jest idylliczne , do momentu kiedy pewnego razu zauważył, że lampa dziwnie się " zachowuje", zmienia kształt , hipnotycznie zapatrzony w nią nie jest w stanie nic innego robić , tylko wpatrywać się w nią i uświadomił sobie wtedy że lampa nie jest prawdziwa, jego otoczenie , rodzina , życie nie jest prawdziwe. Nagle słyszy głosy , jest ciemność i odzyskuje przytomność w tym samym miejscu , gdzie ja stracił, czyli leżąc na chodniku, potrącony przez jakiegoś osiłka. Facet został zabrany do szpitala , długo dochodził do siebie psychicznie, przez niemal 3 lata cierpiał na depresję, po utracie swojej rodziny, która miał wcześniej, a faktycznie okazało się to wszystko tylko snem

Mieście takie sny, które tak mocno oddziałowują na was, że wręcz mieszają się z jawą?
A może macie wrażenie, że jest tak dobrze teraz, że obawiacie się żeby ten czar nie prysł?
Obserwuj wątek
    • pulcino3 Re: Historia czerwonej lampy 29.11.23, 18:17
      Podobno sny niekiedy uchylają nam rąbka tajemnicy, co ma się wydarzyć, lub co nam przyjdzie przeżyć.
      • zosia_1 Re: Historia czerwonej lampy 30.11.23, 21:03
        Jeśli sny , to zapowiedź przyszłości, to ja będę mieszkać w dużym domu, na dużej działce. Będziemy tam mieszkać z mężem I jego kochanką. Głupią kochanką, bo w moim śnie w ogóle nie przejęłam się, że z nami mieszka tylko tym, że jest bardzo głupia. Hmmm
        • wapaha Re: Historia czerwonej lampy 01.12.23, 15:42
          zosia_1 napisała:

          > Jeśli sny , to zapowiedź przyszłości, to ja będę mieszkać w dużym domu, na duże
          > j działce. Będziemy tam mieszkać z mężem I jego kochanką. Głupią kochanką, bo w
          > moim śnie w ogóle nie przejęłam się, że z nami mieszka tylko tym, że jest bard
          > zo głupia. Hmmm

          A mój mąż mnie zdradzi z chirurżka Dominiką 🙄
    • shellyanna Re: Historia czerwonej lampy 29.11.23, 18:53
      Matrix
    • ga-ti Re: Historia czerwonej lampy 29.11.23, 18:53
      Kiedyś mi się przyśniło, że zmarła moja babcia, to było tak realne, nie tylko wydarzenia, ale i uczucia, emocje. Obudziłam się rozbita i bardzo prawdziwie załamana wydarzeniem. Dłuższą chwilę mi zajęło dojście do świadomości. Pierwsze co zrobiłam po wstaniu to zadzwoniłam do babci. Szczęśliwie żyła jeszcze wiele lat smile
      • pulcino3 Re: Historia czerwonej lampy 29.11.23, 19:31
        Mi przyśniły się moje dzieci , kiedy jeszcze nie znałam płci w pierwszym trymestrze. Tzn w pierwszej ciąży zobaczyłam syna, jako 1.5 r. Malucha blond kręcone włosy no identyko jakim później był i w drugiej ciąży zobaczyłam córkę jako 5-6 łatkę , długie brązowe falowane włosy identylko na jaką wyrosła w tym wieku. Przypominam że w momencie kiedy śniłam te sny nie byłam po USG, nie znałam płci , nic, ot taki "zbieg okoliczności ".
        • pulcino3 Re: Historia czerwonej lampy 29.11.23, 19:37
          I kontekst sytuacyjny snów , też się spełnił. Młodego widziałam takiego małego , biednego, jak sierotkę , wiedziałam, że ta bida jest tylko moja i nikt go nie chce, taki golasem siedzisł na kocyku na ziemi. A córkę widziałam jako wiercipięta , taka gramolila się na kolana mojego męża i nie mogła w spokoju usiedzieć u niego na kolanach, taka córeczka tatusia . I tak się spełniło , pierwszego synka wychowywałam sama , pierwszy mąż , jak młody miał 8 lat , zostawił dla innej , nie interesował się synem, ani jego rodzina, moja też się totalnie wypięła. Córka jest córeczką tatusia j jakby mogła to bez problemu mu na głowę wlezie .
      • kanna Re: Historia czerwonej lampy 30.11.23, 14:56
        Mi dla odmiany często się śni, że spotykam którąś z moich (nieżyjących) babć smile
        Czasem się dziwie, czasem sobie nagle (w tym śnie) uświadamiam, sobie lub jej , hej, ty nie żyjesz!
        Nigdy nie są tym przejęte.

        To dobre sny.
        • ga-ti Re: Historia czerwonej lampy 30.11.23, 22:22
          Też tak miałam kilka razy. Śniła mi się babcia i teściowa i ja w tym śnie wiedziałam, że one nie żyją, a one się tym zupełnie nie przejmowały.
          Raz przyśnił mi sie ulubiony szwagier, przyszedł do nas jak zwykle, usiadł, zaczął rozmawiać, a ja stoję w drzwiach, patrzę, naraz rzucam mu się w ramiona i wyglądam zza jego pleców i mrugam do męża, który siedział obok, że to Krzysiek, który nie żyje. Ale byłam bardzo szczęśliwa, że go widzę, a i on wydawał się zadowolony i spokojny. To był dobry sen.
          • pulcino3 Re: Historia czerwonej lampy 30.11.23, 23:29
            Do mnie też w śnie przychodziła moja nieżyjąca babcia. Śniąc miałam świadomość, że babcia już nie żyje i to taki tylko głupi sen, ale również same dobre wibracje wypływały z tego snu, taki przyjemny sen, jak odwiedziny u mojej poczciwej, sympatycznej, zawsze uśmiechniętej babci ❤️

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka