Już pisałam, że córka z mężem na stałe mieszkają za granicą.
Z racji tego, że obecnie się leczę i nie mogę podróżować samolotem, święta spędzę w moim mieszkaniu, samotnie

Nie pojadę do matki bo będzie tam rodzina, a ja nie chcę chwalić się pobytem w szpitalu psychiatrycznym

I teraz pytanie: czy kiedykolwiek dolecę do dziecka?
Jak ja wam wszystkim zazdroszczę takich normalnych, zdrowych świąt ... bez problemów