zazou1980
10.01.24, 15:08
Bliska mi osoba nie odrzuciła spadku po krewnym i odziedziczyła długi.
Zmarły nie miał żadnego majątku, ale miał jakieś niepospłacane kredyty, które z tego co się okazało kupił pewien sekurytyzacyjny fundusz inwestycyjny.
W tej chwil kwota długów wynosi już ponad 100 000.
Jak taki spadkobierca może się zabezpieczyć przed egzekucją? Spadek był przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza, majątku brak, zostały tylko długi.
Czy warto podejmować jakieś rozmowy wyjaśniające z funduszem? Jak rozmawiać, wiedząc, że długi nie będą spłacane. Czy taka firma może próbować wyegzekwować spłatę?