slatynka85
14.01.24, 18:40
Jest małżeństwo, ona odkrywa zdradę męża i zaczyna się akcja-on obiecuje, że jak ona odejdzie i wynajmie sobie mieszkanie (pan ma swój dom) to on jej dołoży na życie. Pani nie za bardzo chce, ma najniższą krajową, lecz mąż nalega.
Z gadki chce płacić 2 k ale oczywiście nie płaci tyle a 500zl co miesiąc. Pani się wyprowadza, pan płaci przez 2 lata, przy czym po 2 latach wpłaca 200zl "bo nie ma więcej ".
Pani się czuje oszukana, większość jej wypłaty idzie na wynajem. Dzieci wspólnych brak. Rozwodu czy separacji też nie mają.
Pani na Pana ma tysiące dowodów na jego niewierność łącznie ze zdjęciami i filmikami.
Jednak ten układ pasował do tej pory.
Co byście zrobiły na miejscu tej pani?