Dodaj do ulubionych

Rzepa o burakach

17.01.24, 08:25
A rzepa jednak pisze o wojnie. Tylko że trochę inaczej www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art39697401-andrzej-lomanowski-a-jesli-jutro-bedzie-wojna-rosji-z-nato ale o wielu faktach nie wspomina. Na przykład o całkowitej wymianie kadry w służbach specjalnych Białorusi. Na takich których mianował Łukaszenko. Poprzednicy byli z ZSRR. Jakoś nie widzę tej inwazji na zachód...
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Rzepa o burakach 17.01.24, 08:51
      tanebo001 napisał:

      > Jakoś nie widzę tej inwazji na zachód...

      I słusznie, bo żadnego fizycznego najazdu nie będzie (cyberataki i propaganda to inna rzecz).
      Zastanówcie się lepiej, komu zależy na tym, żebyście się bali.
      • droch Re: Rzepa o burakach 17.01.24, 09:04
        Gratuluję pewności. W 1939 mało kto wierzył w wybuch wojny.
        • aqua48 Re: Rzepa o burakach 17.01.24, 09:27
          droch napisał:

          > Gratuluję pewności. W 1939 mało kto wierzył w wybuch wojny.

          Akurat wręcz przeciwnie, właśnie mówiło się o prawdopodobieństwie rychłego wybuchu wojny dość powszechnie. I w Polsce i na świecie.
      • sueellen Re: Rzepa o burakach 17.01.24, 09:06
        co ty znowu z tym baniem? Kto się boi ten się boi. Jak się tak bardzo boi niechaj nie czyta.
    • sueellen Re: Rzepa o burakach 17.01.24, 09:25
      Putin i jego otoczenie boją się bowiem jej wpływu na życie polityczne, a przede wszystkim na wynik wyborów.

      Wynik wyborów jest przesadzony i mobilizacja wpływu na wynik mieć nie może, jedynie może pogorszyć nastroje społeczne.

      Mimo wszystko mobilizacja wydaje się nieuchronna, tyle że miesiąc później, niż przewidują to Niemcy.

      Miesiąc w tył, miesiąc w przód. Putin już udowodnił, ze jest cierpliwy i metodyczny. O tym, ze będą kolejne fale mobilizacji słyszałam od ekspertów od dawna.

      Dalej scenariusz opublikowany przez „Bilda” przewiduje rozpoczęcie przez Rosję ofensywy wiosną i pokonanie ukraińskiej armii do czerwca – głównie ze względu na zbyt słabe wsparcie jej przez Zachód

      Czy ktoś ma info czy Kongres USA i UE w końcu klepnęli budżety na wsparcie Ukrainy, czy dalej się z tym bujają? Przestalam w końcu śledzić te kwestie i żaden artykuł na ten temat w ręce nie wpadł. A to jakby kwestia kluczowa. Będzie kasa, Ukraina pozostanie w grze. Przychodzi mi do głowy ze te przecieki "tajnych dokumentów" do Bilda maja na celu zmobilizowanie polityków by wreszcie przegłosowali kasę dla UA?

      Przewiduje on, że po pokonaniu Ukraińców zaczną się niepokoje i rozruchy etniczne na terenie państw bałtyckich. Wydaje się, że bardziej chodzi o Estonię i Łotwę niż Litwę.

      Nic nie stoi na przeszkodzie aby "mniejszość rosyjska" w państwach bałtyckich rozpoczęła faze rozruchów równolegle z toczącą się wojna w UA. Moim zdaniem najsłabszym ogniwem jest na dzień dzisiejszy Estonia.

      Przy czym rejon ten (czyli „korytarz suwalski”, nazwany tak przez kremlowskich urzędników w 1995 roku) na terenie Polski niezbyt nadaje się do prowadzenia ofensywy ze wschodu, przecinają go bowiem z północy na południe liczne jeziora, które skutecznie powstrzymają atakujących.

      Kto by pomyślał, ze brak infrastruktury drogowej okaże się atutem i zapewni bezpieczeństwo? tongue_out


      Pytanie nie powinno brzmieć czy będzie wojna z Rosja, ale kiedy i ile czasu ma Europa na przygotowanie? Czy będzie to 5-10 lat tak jak mówiono jeszcze niedawno czy może znacznie mniej?


      By trochę uspokoić atmosferę, należy zauważyć, że wszystko, co „Bild” opisał, jest scenariuszem natowskich tegorocznych ćwiczeń w regionie bałtyckim. – Rozważanie różnych scenariuszy, nawet tych najmniej prawdopodobnych, jest częścią wojskowej rutyny – miał powiedzieć gazecie jeden z niemieckich dowódców.


      Uff, dobrze, ze zdanie wyjaśniające wreszcie padło, szkoda ze na samym końcu, ale zawsze to lepiej niż w innych gazetach gdzie nie padło wcale.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka