od początku zacznę, choć nie wiem gdzie to się zaczęło.
Mialam ponad rok temu opryszczkę na ustach, paskudną, długo się goiła. A że trwało to długo to i w lustro patrzyłam częściej i wypatrzyłam tuż nad wargą białe odbarwienie a że mnie przy okazji pobolewała twarz poszłam do lekarza, lekarz powiedział że nic nie widzi (czym mnie uspokoił), przepisał neurovit i na tym się skończyło. Potem przyszła wiosna, lato...wiedziałam że ta biała plamka jest nad wargą ale nie zajmowała mi umysłu.
Aż do teraz, od kilku dni jestem w kiepskiej formie psychicznej i niby nie ma większych powodów a czuję jakiś wewnętrzny niepokój i ogólne rozdrażnenie. No i jeszcze dziś ta mała, biała plamka zrobiła się większą białą plamą do tego czuję jej pieczenie (pomijam że bolą mnie wszystkie zęby, choć do tego nie ma powodów). Pójdę oczywiście do lekarza, pewnie powinien to zobaczyć jakiś dermatolog, więc bez skierowania się nie obejdzie, ale może Wy macie jakieś sugestie, podpowiedzi cokolwiek, bo zaczynam się tym naprawdę denerwować