Dodaj do ulubionych

Opieka nad ojcem

23.01.24, 20:07
Mam pytanie - jest dwóch bezdzietnych braci przed 40 i ojciec 75l. Kilka lat temu wyszli z współwłasności i ojciec zrzekł się swojej części działki na rzecz synów. U syna u którego stoi dom rodzinny ma zachowek (1pokoj, dostęp do kuchni i łazienki itp.) ten dom jest niezamieszkały - syn wynajmuje w innym mieście, nie pojawia się w domu, który nie jest ogrzewany i który potrzebuje remontu a ojciec mieszka u partnerki w innym mieście. Ojciec zdążył się zestarzeć i zniedołężniec, wypracował minimalną emeryture i jest zbyt schorowany by dorabiać. Oczekuje że obaj synowie będą mu przelewać po 500zl miesięcznie bo leki i lekarze kosztują. Relacje z synami są żadne, dużo żali, ojciec mało się nimi zajmował po śmieci żony (byli nastolatkami) a podzielona działka była własnością zmarłej żony - nie jego. Ojciec robi się coraz starszy i oczekuje na razie opieki finansowej a później fizycznej. Kto powinien się nim zająć 'na starość ' bo jak partnerka się zestarzeje to czeka go wyprowadzka (on to wie i synowie partnerki nie będą się nim opiekować). Czy powinien to robic brat z zachowkiem? A co jeśli będzie potrzebny DPD za parę lat? Czy będą zobowiązani płacić różnice? Proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 20:19
      po pierwsze, jak już to "dożywocie", nie żaden "zachowek".
      Co do zakresu zobowiązania syna, z którym ową umowę dożywocia zawarł decydująca jest treść zawartej umowy, więc sorry, ale bez znajomości jej konkretnych zapisów nie da się nic powiedzieć.
      • alpepe Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 20:21
        no i zabiłaś temat.
      • keep.sweet Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 20:52
        To umowa dożywocia która jest wspomniana w postanowieniu o wyjściu z współwłasności tzn działka 1 na jedynego syna a działka 2 na drugiego u którego ojciec ma umowę dożywocia.
        • alicia033 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 21:33
          keep.sweet napisała:

          > To umowa dożywocia która jest wspomniana w postanowieniu o wyjściu z współwłasn
          > ości tzn działka 1 na jedynego syna a działka 2 na drugiego u którego ojciec ma
          > umowę dożywocia.

          a, czyli z synem z działki nr 1 ojca nie wiąże żaden stosunek zobowiązaniowy...
          No, coraz weselej 😂😂😂
        • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 21:41
          To może napisz jeszcze raz o co ci chodzi i o co właściwie pytasz?
          • keep.sweet Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 22:35
            Kto będzie zobowiązany do opiekowania się starym ojcem gdy nie będzie w stanie sam się ogarnąć i wróci do domu, w którym ma dożywocie (to na 100% dożywocie):
            -wyłącznie syn z działki nr 2 co ma dom i umowę dożywocia?
            -czy ten syn na którego kawałku działki nie ma żadnych nieruchomości równiez może być pociągnięty do obowiązku zajęcia się ojcem i np. finansowania jego leczenia/opieki?
            • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 23:02
              To wszystko zależy od tego, co konkretnie zawarte jest w akcie notarialnym. Tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytania. Przy umowie dożywocia możemy założyć, że związany nią syn już jest zobowiązany do opieki nad ojcem, bo to nie jest tak, że warunki umowy należy "spełnić" dopiero, jak ojciec położy się i zacznie umierać.
              • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 23:07
                A co do drugiego syna, to umowa dożywocia zawarta między ojcem a bratem, nie znosi obowiązku alimentacyjnego.
                • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 23:08
                  A do sprawowania osobistej opieki nad rodzicem nikt zmusić nie może.
                  • keep.sweet Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 06:56
                    Maleficent6 dziękuję za podpowiedzi smile o dożywociu jest wspomniane w postanowieniu sądu dotyczącym wyjścia z współwłasności, nie wiem czy jest notarialnie spisana taka umowa - co teraz?
                    • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 07:58
                      Umowa dożywocia musi mieć formę aktu notarialnego.
    • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 20:43
      Niekoniecznie, może być również służebność. Ale zachowek zdecydowanie nie.
      Ja to się zastanawiam co im DPD zawiniło, że mają im płacić różnice? 😅 Toż to porządna firma kurierska jest.
      • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 20:48
        Źle się podpieło. Miało być pod alicia033.
      • keep.sweet Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 20:52
        Kurde DPS
        • panna.nasturcja Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 21:31
          Ale skoro ten ojciec jest samodzielny to czemu dps?
      • alicia033 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 21:36
        maleficent6 napisała:

        > Niekoniecznie, może być również służebność.

        Masz rację, to może być też służebność.
        Więc tym bardziej - bez wglądu w zapisy umowy ani rusz!.
        • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 21:42
          Optymistka z ciebie. Coś czuję, że to nie pomoże w zrozumieniu.
    • taki-sobie-nick Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 22:40
      Ożenić się z partnerką, wtedy go nie wyrzucą.

      ps. do kitu z taką partnerką
      • keep.sweet Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 22:45
        Taka opcja nie wchodziła i nie wchodzi w grę
        • taki-sobie-nick Re: Opieka nad ojcem 23.01.24, 22:47
          Ha, szkoda. A czemu, oczywiście jeśli wolno wiedzieć?
          • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 00:18
            No jak? Bombelki ze spadku okraść?
          • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 08:19
            Ty na miejscu partnerki ochoczo wyszłabys za niego? 😁
            • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 16:18
              Oczywiście.
              Pokazuje I objaśniam i to bez szczery.

              Jeżeli związałabym się z takim panem to traktowałabym znajomość serio I na zawsze. Dla mnie taka opcja tylko ze ślubem. Druga miłość życia była by moim mężem i nie była by mniej ważna niż dzieci z pierwszego małżeństwa.
              • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 16:19
                Traktowanie drugiej połówki w drugim związku na zasadzie czasoumilacza, a jak umrę spadaj z chaty, dziedziczą tylko moje bombelki to nie moja bajka.
                • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 17:00
                  Dla mnie priorytetem są dzieci.
                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 17:07
                    Zwłaszcza, ze pan nic materialnego do związku nie wniósł, a swoim majatkiem zabezpieczył swoje potomstwo.
                    Jasne, pani może tez przepisać wszystko za życia na dzieci, ale może nie ma na to ochoty.
                    Sytuacja w której pani mieszka w domu, którego dorabiała się z mężem, a w którym pozwala mieszkac nowemu partnerowi jest już wystarczającym okazaniem, ze traktuje go poważnie. Obowiązek zabezpieczenia jego przyszłości już jej zmartwieniem być nie powinen.
                    • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 17:16
                      Jak pani to u Pana przeszkadza nie powinni być razem. Tymczasem pani powiedziała.ubiera sobie to co jej pasuje.

                      Dla mnie coś takiego to sytuacja równie nieakceptowalna jak składanie się na pół męża i żony mimo kilkukrotnej różnicy w dochodach (a taka sytuacja jak wiemy budzi powszechny sprzeciw forum).
                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 17:14
                    Dla mnie na równi. Osoba, dla której priorytetem są dzieci nie powinna wchodzić w związek. Ani pierwszy ani kolejny.
                    • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 17:20
                      Dlaczego?
                      Ile masz lat?
                      Inaczej wchodzi się w związek mając 30, inaczej 50 lat.
                      Inaczej patrzy się na związki będąc bezdzietnym singlem, inaczej jako wdowiec.

                      • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 17:27
                        37, ale co ma do rzeczy mój wiek? Dlatego, że drugi połówka to nie tylko czasoumilacz i dawca komórki jajowej lub spermy. Jak ktoś tak myśli to dla niego jest samotne rodzicielstwo. Z takich rekrutują się mamusie i tstełowoe bombelkow zatruwających życie swoim bombelkom i ich współmałżonkom.

                        A dlaczego dzie ko ma być ważniejsze od współmałżonka?
                        • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 18:08
                          A dlaczego rodzic (rola nadrzędna) ma się skazywać na brak przyjemności w życiu? Zwłaszcza jeśli oboje partnerzy myślą podobnie?
                          • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 18:52
                            Pytanie czy myślą podobnie.
                            Ci wszyscy konkubenta mocno przeżywający wykopanie przez rodzinę partnera jak tylko partner zamknął oczy raczej nie myśleli "podobnie".

                            A nadrzędna jest rola współmałżonka.
                            • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 19:07
                              To wejdź teraz w role dzieci tej kobiety. Dla których to kompletnie obcy facet, mieszkający w domu ich ojca i matki.
                              Facet sam posiadający dorosłe dzieci, które się nim zająć nie bardzo chcą…

                              Pik pik nadal pika ci serduszko?
                              Dorośnij.
                              • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 19:44
                                i osoba, z którą matka tworzy związek. Jej życie, jej decyzja. Dzieci mają swoje życia.
                                • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 20:41
                                  I dom / majątek zbudowany przez ich ojca.
                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 21:59
                                    Czyli nie przez bombelki.
                                    • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 09:00
                                      I nie przez obca osobę, która przyszła na gotowe.
                                      • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:17
                                        Bombelki też idą na gotowe.
                                        • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:23
                                          Nie, bąbelki tam maja swoją cześć po ojcu, która im się należy zgodnie z prawem. W przeciwieństwie do pana.

                                          Z 99% pewnością mogę stwierdzić zw jesteś w sytuacji zbliżonej do tego pana czyli guzik masz i oczekujesz, ze ktoś ci da.
                                          • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:27
                                            I pytanie czy pan na siebie weźmie opiekę nad pania, czy będzie oczekiwał jak w swoim własnym przypadku, ze dzieci odwalą robotę…
                                            • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:29
                                              To chyba jasne, że weźmie.
                                              • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:46
                                                No dla mnie nie jest to oczywiste - od swoich dzieci oczekuje teraz kasy na utrzymanie.
                                                • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:48
                                                  A dla wielu jest.
                                                  W tym nieraz dla takich co dzielą to następująco- opieka konkubent lub konkubina, a spadek bombelki.
                                                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 11:32
                                                    Pan z wątku nie rokuje. Dla Ciebie to nie jest oczywiste?
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 11:40
                                                    To po co pani z nim jest?
                                                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 12:12
                                                    Już Ci napisałam. Dla przyjaźni, spędzania czasu i seksu.
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 12:25
                                                    Sama pisałaś, że nie rokuje.
                                                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 12:31
                                                    Ujmę brutalniej: skąd tyle śmiechów z babeczek zakochujacych się i wychodzących za mąż za egipskich boyów hotelowych?… przecież one po prostu wchodziły w związek całą sobą, a nie traktowały rozrywkowo…

                                                    Zejdź na ziemie.
                                                    I btw - ktoś przeżywający druga miłość przed 40tka jest na innym etapie świadomości, dojrzałości i racjonalności niż ktoś z dorobkiem życiowym. Obstawiam, ze z druga miłością tez się rozmnożyłas. To totalnie zmienia postać rzeczy i sytuacje.
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 13:02
                                                    Nie wiem, nie śmieje się przy czym tam legalizacja niekoniecznie musi oznaczać zawsze to co nasze małżeństwo.
                                                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 13:18
                                                    Plażo.. proszę…
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 13:28
                                                    Serio serio. Oni tego mają kilka rodzajów i nie kszde podpisane papierów przez parę to związek równoważny naszemu małżeństwu.
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 13:38
                                                    Na przykład małżeństwo czasowe

                                                    bezdroza.pl/ciekawostki,Powrot_malzenstw_czasowych_w_islamie,1932.html

                                                    Ale z góry zakłada się, że to nic poważnego.
                                                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 13:45
                                                    No ale jak to?! Jak można tak zakładać?! 🙃
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 14:05
                                                    W tamtej kulturze można, u nas małżeństwo ma inne założenia smile u nich też tylko nie każdesmile
                                                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 14:49
                                                    Sorry, ale czuje się jakbym dyskutowała z licealistką.
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 15:09
                                                    Nie odniosę, się, zawsze wolałam argumenty merytoryczne, a nie ad personam.
                                          • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:29
                                            No to źle myśliszbig_grin

                                            Przy okazji - jak pan będzie mężem też będzie dziedziczyć przynajmniej ustawowo.
                                            • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:47
                                              I właśnie dlatego mężem być nie powinien.
                                              • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:48
                                                Pani może mu ewentualnie cos przepisać testamentem.
                                              • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 10:48
                                                Takie jest prawo. I tak, nawet jak to jest drugi mąż.
                                                • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 11:04
                                                  Jakie prawo? O czym ty pitolisz?
                                                  Prawo do dziedziczenia? No jest. Dlatego na miejscu pani w życiu bym nie wyszła za tego pana.
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 11:41
                                                    To po co tworzyć związek? Można być samotną matką lub chodzić na ons/fwb. I sprawa jasna.
                                                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 11:44
                                                    Dla związku, relacji, seksu, radości i przyjemności. Nie korzyści materialnych.
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 11:46
                                                    Ten sam argument jak rozumiem słyszy mąż czy żona jak to więcej zarabiające chce dzielić każdy wydatek na pół i samo jedzie na Seszele bo współmałżonka nie stać, a wszak nie jest się ze sobą dla korzyści materialnych 😏?
                                                  • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 12:08
                                                    Nie, jeśli dorabiali się wspólnie, od początku i razem.
                                                    Podobnie zreszta jeśli oboje maja powiedzmy podobne zaplecze rodzinno finansowe.

                                                    W tym wątku znamienna jest roszczeniowość i nieumiejętność wcześniejszego zadbania o swoje interesy pana. Oraz ewidentnie nieumiejętność zadbania o dobre relacje z dziećmi.

                                                    W zestawieniu z tym, perspektywa ze ma liczyć na korzyści materialne ze strony nowej pani, kosztem jej dzieci wydaje mi się do cna niewłaściwa.
                                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 12:28
                                                    Pytanie w którym momencie jest początek.

                                                    Czy Pan i pani, z których jedno coś dostało od rodziny, a drugie nie to dorabianie się od początku? Cxy to uprawnia do tych samotnych wakajek na Seszelach i życia na różnym poziomie bo nie są ze sobą dla pieniędzy?

                                                    A jak nie mają podobnego zaplecza rodzinnego i finansowego? Mnóstwo ludzi nie ma.

                                                    Można dbać o dobre relacje a u tak ich nie mieć.

                                                    A czy dzieci pani też liczą kosztem rodzeństwa?
                                  • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 22:00
                                    I tylko ojciec budował? Matka nic? Ciekawe, większość kobiet pracuje. A nawet jak nie to dbanie o rodzinecrowniez jest przyczynianiem się do tworzenia domu.
                      • taki-sobie-nick Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 20:50
                        Nie zawracaj d..., można zrobić rozdzielność i wtedy dziedziczą niuniusie, a chłopa z chaty nie wyrzucamy.
                        • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 21:02
                          A co to ma do rzeczy?
                        • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 21:03
                          Nie, rozdzielność nie ma nic do dziedziczenia.
                          • taki-sobie-nick Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 21:17
                            To zapisać wyłącznie bombelkom, a chłopu dać prawo dożywotniego mieszkania w chacie.

                            Nie mam pojęcia, jakich kroków prawnych do tego potrzeba.
                            • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 21:22
                              Nie mam pojęcia

                              No właśnie.
                            • shellyanna Re: Opieka nad ojcem 25.01.24, 08:54
                              Zapewne bardziej skomplikowanych niż pozostawanie w konkubinacie i samodzielne troszczenie się o swój tyłek.
              • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 16:21
                Bez szydery
      • vivi86 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 00:17
        A jak to jematusia i tylko konkubinat bo nie okradnie przecież bombelkow ze spadku?
    • clk Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 07:17
      Zrzec się domu/ spadku. Sprzedać za życia ojcia. Wręczyć ojcu pieniądze. Niech opłaca sobie pomoc dochodzącą.
      • palacinka2020 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 07:23
        A jak sprzedaz jesli sie zrzekniesz? Masz sprzedac nie swoj dom?
      • maleficent6 Re: Opieka nad ojcem 24.01.24, 08:27
        Fajna rada, wszak zarówno rozwiązanie umowy o dożywocie jak i sprzedaż nieruchomości obciążonej dożywotnikiem to pesteczka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka