wakacje_50
05.03.24, 18:19
Do kierowczyń. Do emam prowadzących samochód.
Mamy jezdnię ze światłami, na której jest pas do jazdy prosto i pas do skrętu w lewo. Na pasie do skrętu w lewo korek, trzeba poczekać ze 3 zmiany świateł, pas prosto jedzie bez problemu.
Pasem prosto jedzie samochód i tuż przed światłami daje kierunek w lewo, jako ta zagubiona sierotka, oj nie zauważyłem, że tylko tym pasem pojadę w lewo, wpuśćcie mnie.
Najczęściej się lituję i wpuszczam, no może nie zauważył, nie będę się przyczyniać do kolejnego korka, niech jedzie.
Ale zauważam, że primo trąbią na mnie, że wpuszczam i secundo, to nie są sierotki, tylko tacy, którym się nie chce stać i czekać (widzę w lusterku, że wyjeżdżają z końca kolejki).
Więc emamo, czy wpuszczasz takich, czy nie? A jeśli nie, to jak to robisz, bo często wymuszają niemal trąc o lakier.