Dodaj do ulubionych

Szkolna paranoja

18.03.24, 06:57
W szkole dziecka był konkurs wiedzy o Piłsudskim. Jednym z zadań było - Wymień trzy ciekawostki dotyczące Józefa Piłsudskiego.
Syn wymienił soczysty, dosadny, żołnierski język i jako przykład podał odpowiedz na pytanie o program partii - "Gonić ku.y i złodziei"

No i dostałam wezwanie do szkoły z powodu niecenzuralnego języka syna (emotka: przewraca oczami).
Pytanie - co mam zrobić, żeby nie śmiać się podczas rozmowy z p. wicedyrektor? (ona naprawdę jest walnięta). Podobno historyczka - organizatorka konkursu wyjaśniała, ale pani wuce - to beton.

Obserwuj wątek
    • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 07:05
      Rozważam opcję pisemnej odmowy przyjścia, gdyż uważam, że nie ma powodu do wyjaśnień - pismo via librus. Przynajmniej mogę stonować wypowiedź wink
      To chyba dobre wyjście? Ktoś już odmawiał przyjścia na wezwanie do szkoły?
      • em_em71 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 07:22
        Ja bym poszła. A w torebusi miałabym tekst źródłowy.
      • piataziuta Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:32
        Mój ojciec.
        Dyrektorka powiedziała, że dopóki ojciec nie przyjdzie do szkoły, będę zawieszona w prawach ucznia. "No to będziesz." stwierdził ojciec, bo uznał, że nie popełniłam nic strasznego. Przekazałam dyrektorce i byłam zawieszona tylko na jeden dzień. :p
        • arthwen Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 09:34
          W Polsce funkcjonuje coś takiego jak zwieszenie ucznia?
          • little_fish Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 10:01
            Zawieszenie ucznia nie. Możliwe jest zawieszenie w prawach ucznia.
            • little_fish Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 10:03
              W sensie w innych prawach ucznia, niż prawo do nauki. Bo trochę niejasno wyszło.
        • zosia_1 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 18:18
          A co zrobiłaś?
      • semihora Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:40
        No raczej. Nie ma sensu chodzić z powodu cytatu.
    • runny.babbit Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 08:34
      Wyślij męża. Może on da radę zachować kamienną twarz. Ale ktoś musi pójść, bo już jest z tego pyszna anegdotka, a kto wie co pani dyrektor jeszcze ciekawego odpali 😏
      • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:07
        Mąz zwalił na mnie. Z nim byłoby gorzej niż ze mną... Znaczy jego reakcja. Bo oboje mamy z nią na pieńku, a mąż ostatnio nerwowy bardzo...
        • 1.wetta.1 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:24
          Ja bym poszła. Lubię uczestniczyć w takich kuriozalnych spotkaniach. Zachowałabym też kamienną twarz przy tym, a moje wypowiedzi w ogóle nie zawierałyby sarkazmu.
    • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 08:48
      Dowiedziałabym się jak dokładnie wyglądała ta odpowiedź, czy krótko opisał kontekst czy tylko poleciał najbardziej mocnym fragmentem, czy wpisał całe słowo, i w zależności od tego podjęła decyzję.
      • hanusinamama Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:05
        Jakby nie opisał jest to cytat. Skoro historyczka wyjaśniłą dyrektorce to serio nie wiem o co babie chodzi
        • mamkotanagoracymdachu Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:32
          hanusinamama napisała:

          > Jakby nie opisał jest to cytat. Skoro historyczka wyjaśniłą dyrektorce to serio
          > nie wiem o co babie chodzi
          >

          Może o to, dlaczego akurat ten cytat syn wybrał?
          • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 12:22
            Bo był krótki i dosadny (krótki - minimalizował ryzyko popełnienia błędu w przypadku cytowania). Dobrze odzwierciedlający język, którego używał Piłsudski, gdy chciał coś dobitnie powiedzieć.
          • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:41
            Zawsze mógł przywołać chociażby: " Racja jest jak dupa, każdy ma swoją" czy "Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skur.wys.ynem."
            Akurat tego typu cytaty mówią o nim więcej niż to, czy lubił ogórkową. Jak szkoła chce poprawności politycznej, to niech staranniej dobiera tematy konkursów.
    • atoness Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 08:53
      Ja chodziłam i nawet ne próbowałam się nie śmiać. Czujesz, że ty będziesz musiała?
    • katie3001 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 08:54
      Fajny dzieciak. Jak będzie konkurs wiedzy o Kościuszce to niech powie, że wieszał biskupów zamieszanych w Targowice.
    • memphis90 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 08:54
      A w jakim wieku? Bo inna jest sytuacja, kiedy cytaty o kur..ach radośnie rzuca 4 klasista z podstawówki, a inaczej, kiedy 4 klasista z liceum… Tak czy inaczej w rozmowie z dyrekcja powołałabym sie na stosowanie cytatu.
      • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 08:59
        Chyba siódma albo ósma z tego co pamiętam u Pierogów.
        • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:12
          Siódma klasa.
          Ale on czyta różne rzeczy. Mówi, że lubi takie ciekawostki, bo mu łatwiej historia do głowy wchodzi.
          Żurawiejki sam wykopał. Historyczka nie protestowała, ale ona chyba tez lubi takie pokaywanie, że historyczni ludzie też byli tylko ludźmi smile



          • hanusinamama Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:25
            Piłsudski to dość barwna postać.
    • madameleloupblanc Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:04
      >Pytanie - co mam zrobić, żeby nie śmiać się podczas rozmowy z p. wicedyrektor? (ona naprawdę jest walnięta).

      Zapytac sie czy szkola ma naprawde tak duzo czasu by poswiecac uwage takiemu dribnemu zdarzeniu i az organizowac spotkanie
      I wysmiac ja. Bez ogrodek
      • atoness Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:35
        Właśnie tak, ja wyśmiewałam.
    • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:07
      Sorry ale sami się o to prosili wink Chcieli ciekawostki? To dostali. Co miał powiedzieć? Że Piłsudski miał dwie żony i wyznanie zmieniał? To żadna ciekawostka, prawie każdy kto uważał na historii o tym wie tongue_out Pytanie daje w przypadku Marszałka ogromne pole do popisu i dziwne, że jurorzy tego konkursu o tym nie wiedzieli big_grin
      • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:15
        jurorka!
        • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:19
          Jurorka wink To ma nauczkę, człowiek się całe życie uczy. Dziwne, że pani nauczycielka nie zauważyła przez cały okres swojej pracy zawodowej, że dzieci najlepiej zapamiętują tego typu fakty tongue_out
      • madameleloupblanc Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:21
        Moze to ze siedzial we wiezieniu w mlodosci bo rabował i ze człowieka zamordował
      • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:45
        Cytatów sporo mógł przytoczyć, dałoby się coś bez wulgaryzmów znaleźć, choć nie dziwię się, że akurat ten nastolatek zapamiętał😉
        Obstawiam, że aferka jest o to, że nie pokusił się o to co zrobiła autorka tylko poleciało całe słowo i może nie wyjaśnił kontekstu.
        • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:03
          Kajam się. Dałam zły cytat (pisałam z pamieci).

          Syn dał prawidłowy (Bić...) i dał kontekst (pytanie hrabiego Skrzyńskiego o program negatywny).
          Nie wykropkował. Bo to był - cytat! Ilustrujący dosadność języka Marszałka.


          Penie o chodziło o ciekawostki grzeczne. Typu imię psa, ulubiony napój, czy stosunek do nowinek technicznych.
          Tyle, że mogli to zaznaczyć w zadaniu.
          • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:19
            Gdyby wykropkował to nadal byłby cytat, tu i tak pomimo kropek i błędnego słowa wszyscy wiedzieli jaki i jakie słowo się ukrywa za gwiazdką.
            Na pewno nie jest to sprawa w której wicedyrektor powinien organizować spotkanie, chyba, że to była ta kropla, która przelała, dziecku we własnym zakresie wytłumaczyłabym, że jednak w pewnych sytuacjach kropkujemy brzydkie słowa, a i tak wszyscy wiedzą o co chodzi.
            Niekoniecznie grzeczne ciekawostki pewnie miały być, bo sam bohater taki grzeczny nie był, chociaż kiedy próbowałam syna zainteresować historią puszczałam mu jakieś programy nagrywane przez chłopaka, który dość obrazowo mówił o historii, a postacie przedstawiał nie tylko od pomnikowej strony. Od razu zastrzegłam, że w szkole niekoniecznie należy mówić o wszystkim co się dowiedział😉
            • mamkotanagoracymdachu Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:36
              mia_mia napisał(a):

              Od razu zastrzegłam, ż
              > e w szkole niekoniecznie należy mówić o wszystkim co się dowiedział😉


              To chyba jest sedno problemu. Nie sądzę, żeby dyrektorka kwestionowała prawdę historyczną i odmawiała marszałkowi autorstwa, ja bym zgadywała bardziej, że chodzi o niestosowność czasu i miejsca. Siódmoklasista powinien już ogarniać, co i gdzie wypada powiedzieć, a co wykropkować.
              • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:57
                Siódmoklasista ogarnia. Ogarnia również kwestie cytowania. I skoro w lekturze, która przerabiali (Stary czlowiek i morze) pojawia się w pełni napisane to słowo, to może go użyć w dosłownym cytacie.

                Po wieściach, które do mnie dotarły dzisiaj - chyba w tej sprawie jest drugie dno.
                Więc raczej pójdę, bo zamiast dotychczasowego śmiechu, szlag mnie zaczął trafiać.
              • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:29
                mamkotanagoracymdachu napisała:

                > mia_mia napisał(a):
                >
                > Od razu zastrzegłam, ż
                > > e w szkole niekoniecznie należy mówić o wszystkim co się dowiedział😉
                >
                >
                > To chyba jest sedno problemu. Nie sądzę, żeby dyrektorka kwestionowała prawdę h
                > istoryczną i odmawiała marszałkowi autorstwa, ja bym zgadywała bardziej, że cho
                > dzi o niestosowność czasu i miejsca. Siódmoklasista powinien już ogarniać, co i
                > gdzie wypada powiedzieć, a co wykropkować.
                >

                Mimo to nie widzę potrzeby aby wzywać, przez dyrektora placówki (!) rodziców na rozmowę tongue_out Rodzice jak wiadomo pracują a z tego co pamiętam tata chłopca jest poważnie chory. Wystarczyło może przez Librusa i wychowawczynię przekazać, że akurat ten cytat choć pasujący jako odpowiedź jest trochę nie na miejscu w szkole. I może trzeba było wykropkować literkę dla spokojności publiki tongue_out Ściągać rodziców?! Pobił kogoś, ukradł, zniszczył? To są powody do wezwania opiekunów a nie mniej tradycyjna odpowiedź na pytanie konkursowe.
                • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:37
                  Tak właśnie napisałam, że o ile nie było tak, że to była ta ostatnia kropla, to wystarczyłoby, żeby ktoś czy polonista, historyk, nawet dyrektor porozmawiał z dzieckiem albo poprosił o to rodziców i przypomniał, że nie zawsze wypada użyć pełnego słowa jeśli to wulgaryzm.
                  Coś się chyba jednak okazało, że sprawa ma drugie dno.
                  • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:39
                    Raczej syn Pierogów jest spokojnym dzieckiem, bardzo dobrze się uczącym i dotąd nie było problemów. Więc trochę by było dziwne gdyby w krótkim czasie aż tak narozrabiał wink
                    • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:02
                      Prędzej vice się "na nim zawiodła", bo to takie dobre dziecko było.
                      • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:38
                        Odpowiem niżej.
        • berdebul Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:08
          Bez wulgaryzmów to już nie jest esencja Mrszalka.
          • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:21
            no własnie....
          • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:23
            Jak się napisze k.wy i złodzieje to nadal jest wszyscy wiedzą co jest napisane, a jednak to trochę bardziej pasuje do sytuacji szkolnego konkursu.
            Tylko czy polonista, historyk nawet dyrekcja powinni uświadomić dziecko, a nie rozkręcać aferę.
            • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:47
              Ale nie pasuje w cytowaniach, a na dodatek niczemu nie służy, skoro i tak wszyscy wiedzą.
      • hanusinamama Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:29
        To jest tak barwna postać, że decydowanie się na konkurs akurat o nim musiało się tak skończyć.
        Przy czym dla mnie to jest akurat na plus. Hostoria nie jest tylko płaskim, nudnym przedmiotem
    • mallard Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 09:40
      kochamruskieileniwe napisała:

      > pani wuce

      Sugerujesz, że mogła by być co najwyżej babcią klozetową? 😉
    • berdebul Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:10
      Z radością bym poszła, ze źródłem i pełnią cytatu, wydrukowane specjalnie dla pani dyrektor.
    • anilorak174 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:26
      Przez lata widzę, że nic się nie zmieniło. U mnie w szkole kiedyś rozpętała się afera bo uczeń czytajac na polecenie nauczyciela fragment omawianej lektury przeczytał przekleństwo ("k.rwa"). Zdaniem polonistki powinien to przemilczeć lub tylko 1 literę przeczytać...
      Ja bym poszła, zaopatrzona w odpowiednie źródła i zciekawosci wysłuchała argumentacji pani dyrektor...
      • jowita771 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:47
        Ja czytałam na głos klasie pewnie tę samą lekturę, przeczytałam wyraz, polonistka nie skomentowała.
    • thank_you Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:28
      Podaj ostatni znany adres zameldowania Piłsudskiego i pani dyrektor niech tam sle swoje pisma. big_grin
      • stasi1 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:58
        Wawel, można przez sekretariat, to lk
        • thank_you Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 21:03
          😅
          • thank_you Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 21:03
            Fakt, to stały meldunek. big_grin
            • stasi1 Re: Szkolna paranoja 23.03.24, 18:04
              Niby przetrwał komunizm to widocznie jest stały. Gdyby trwał dłużej kaczyzm może by się zaminili z LK, przecież to głupie że LK ma adres w przedsionku
    • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:30
      To jest afera z rodzaju wezwania policji do szkoły bo ktoś na drzwiach od kibla napisał Andrzej Dupa tongue_out
      • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:38
        Moje dziecko zaliczyło przeszukanie policji (osobiste, rzeczy osobiste, szafka) po tym jak zginął uczennicy telefon. Musiałam się zwolnić z pracy żeby na tym przeszukaniu być. Szczęśliwie nie miałam z tym problemu i czekało tylko pól godizny zanim dojadę ale niektóre dziec siedziały kilka godzin zamknięte w sali bo rodzice nie mogli ot tak wyjśc z pracy i przyjechac zaraz. Telefon znalazł się w sali w której zaginął.
        • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:50
          Policja miała imienne nakazy? Bo szafki może jeszcze jakimś fikołkami logicznymi w regulaminie dałoby się podciągnąć pod mienie szkoły, ale trzepania plecaków i samego bombelka już nie.
          • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:02
            Przeszukiwała "na legitymację" zapewne. W przypadkach niecierpiących zwłoki nakaz nie jest wymagany. Potem jest to zatwierdzane postanowieniem.
            • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:40
              To znaczy, że można kilkadziesiąt osób uznać za podejrzanych w tak błahej sprawie? No, trochę grubo...
              • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:42
                A dlaczego podejrzanych? Przeszukuje się niekoniecznie podejrzanych.
                • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:46
                  Podejrzanych o jakikolwiek związek ze sprawą. W moim poczuciu przeszukanie kilkudziesięciu osób jest drastycznym przekroczeniem uprawnień.
                  Ciekawe, czy personel szkoły podlegał podobnym szykanom.
                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:48
                    droch napisał:

                    > Podejrzanych o jakikolwiek związek ze sprawą. W moim poczuciu przeszukanie kilk
                    > udziesięciu osób jest drastycznym przekroczeniem uprawnień.

                    Nie ms czegoś takiego jak "podejrzanych o jakikolwiek związek ze sprawą." Określenie "podejrzany" to termin kodeksowy. I ma określone znaczenie. I żeby kogoś przeszukiwać to nie musi on mieć statusu podejrzanego. Przeszukuje się osoby jeśli zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa. Te osoby to mogą być równie dobrze świadkowie.
                    • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:03
                      Określenie "podejrzany" to termin kodeksowy

                      "Podejrzany" to również termin niekodeksowy, i w tym znaczeniu tutaj go używam, jako "podejrzany o związek ze sprawą".

                      Te osoby to mogą być równie dobrze świadkowie.

                      No to chyba najpierw wypadałoby ustalić, kto może być w jakikolwiek sposób powiązany ze sprawą, a nie trzepać jak leci?

                      Bo wyszło trochę tak samo, jakby policja zabrała się za przeszukanie wszystkich klientów sklepu, bo kierownik stoiska głosił kradzież. Sądzę, że po czymś takim awantura byłaby niewąska.

                      Ciekawe, czy sąd może nie mieć poczucia humoru i nie zatwierdzić w tym przypadku przeszukania - i dalej w takim przypadku?
                      • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:14
                        Zapytałam o monitoring niżej, przypomniawszy sobie z innego wątku, że szkoła dziecka słonka takowy posiada. Jedyne ustalenie "związku ze sprawą" jakie mogło nastąpić to ustalenie przez sprawdzenie monitoringu, czego chyba nie zrobiono, co mnie nie dziwi, bo byłam przekonana, że ten monitoring w wersji opisanej w tamtym wątku to "pic na wodę - fotomontaż."
                        Natomiast jeśli takiego monitoringu nie ma to jedyne ustalenie "związku ze sprawą" w okolicznościach podanych to na mocy przesłuchania małoletnich (czyli zatrzymujemy wszystkich, wzywamy rodziców, przesłuchujemy, kto ma ewentualnie związek ze sprawą, co nam w przesłuchaniu wyjdzie lub nie wyjdzie, jak wyjdzie - fajnie, jak.nie wyjdzie, nadal przeszukujemy wszystkich).
                        • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:26
                          Dzięki za wyjaśnienie.
                          To oczywiście sprawa do dyskusji, ale tu nawet nie było pewności, że doszło do czynu zabronionego, a została zastosowana forma masowej represji wobec ucznioów, bez wnikania w okoliczności. Najwyraźniej jakieś prawa i wolności obywatelskie jeszcze nie do końca u nas przyjęły się.
                          • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:32
                            droch napisał:

                            > Dzięki za wyjaśnienie.
                            > To oczywiście sprawa do dyskusji, ale tu nawet nie było pewności, że doszło do
                            > czynu zabronionego, a została zastosowana forma masowej represji wobec ucznioów
                            > , bez wnikania w okoliczności.

                            Przeszukanie nie jest represją. Przeszukanie jest czynnością procesową taką samą jak przesłuchanie, okazanie czy konfrontacja. Czy posła Sobonia w tej sekundzie represjonują, bo zeznaje przed komisją śledczą?
                            Mylnie uważa się, że jest stosowane wobec osób "podejrzanych" a to nieprawda. Może być stosowane wobec osób zupełnie niewinnych. I nie, nie musi być pewności, że doszło do czynu zabronionego. To jest absurd. O pewności, że doszło do czynu zabronionego to można mówić po prawomocnym wyroku.


                            Najwyraźniej jakieś prawa i wolności obywatelski
                            > e jeszcze nie do końca u nas przyjęły się.

                            O ile wynika z opisu policja nie naruszyła kpk. KPK w tym zakresie korzysta z domniemania konstytucyjności póki co.
                            • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:38
                              I jeszcze dla zobrazowania z tą pewnością że doszło do popełnienia czynu zabronionego - jest tu obok wątek o tym, że pod blokiem forumki spotykają się dilerzy. I teraz tak: dajmy na to forumka dzwoni na policję I zgłasza, że właśnie z okna widzi jak jeden pan drugiemu panu przekazał woreczek z białym proszkiem. Czy twoim zdaniem można zatrzymać i przeszukać panów i po znalezieniu woreczka oddać proszek do analizy? Bo jeślibyśmy chcieli czekać na "pewność" że doszło do czynu zabronionego to nie. Wszak żeby mieć pewność tp trzeba by mieć wynik analizy, a żeby mieć wynik to trzeba zbadać zawartość torebki a jak nie oddadzą dobrowolnie to skąd wziąć zawartość, jeśli przeszukać nie można?
                              • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:55
                                [i]Czy twoim zdaniem można zatrzymać i przeszukać panów i po znalezieniu woreczka oddać proszek do analizy[i]

                                O, ale to jest spore nadużycie z Twojej strony. Żeby Twój przykład był bardziej adekwatny, zmodyfikujmy go nieco: pani widziała woreczek z białym proszkiem, ale nie widziała, czy był w ogóle przekazywany między osobami. Przyjechała policja, organizuje blokadę dzielnicy i zarządza przeszukanie wszystkich w promieniu kilometra.
                                Myślę, że wiesz, co chcę przekazać.
                                • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:57
                                  Nie moja wina, że użyłaś słowa "pewność." Otóż w moim przykładzie z woreczkiem nie ma pewności. Jest podejrzenie. Tu też ktoś (szkola? rodzice małoletniej?) zgłosiła podejrzenie.
                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:02
                                    I po wyjaśnieniu słonka (że monitoring obejmuje tylko korytarze) nie istniała możliwość zweryfikowania tego podejrzenia inaczej niż przeprowadzając czynności procesowe z małoletnimi.
                                    Policja mogła wprawdzie wszystkich najpierw przesłuchać na okoliczność i sprawdzić czy da się zawęzić krąg osób przeszukiwanych. Co zresztą niekoniecznie by się udało Ale to by oznaczało zatrzymanie wszystkich, oczekiwanie na rodziców każdego z małoletnich i przeszukania dopiero po tym jak każdy z małoletnich zostałby przesłuchany. No jakoś nie widzę w czym by to bylo lepsze, tym bardziej że wcale niekoniecznie ten krag dałoby się zawęzić (wystarczy że wszyscy zgodnie mówiliby to co Asia niżej napisala)
                                    • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:06
                                      Zatrzymano wszystkich i oczekiwano na rodziców. Najpierw było przesluchanie "przecież widzę że kłamiesz, po oczach widać że coś wiesz" "kto wziął telefon, orzetan ściemniać że nic nie widzialrs" a po tym jak nic nie powiedział przeszukanie.
                                      • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:12
                                        No czyli podjęli próbę (choć nie do końca rozumiem, bo niżej pisałaś, że niektórzy rodzice wyrazili zgodę na przeszukanie bez ich obecności, więc jak - nie było ich podczas przesłuchania? Był ktoś z nauczycieli z małoletnim wtedy?). No to o ile zachowanie policjantów w czasie przesłuchania naganne o tyle już nic więcej nie mogli zrobić w temacie zawężenia kręgu do "osób podejrzanych o związek ze sprawą" że już użyję tego określenia.
                                        • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:16
                                          Konkretnie dwoje rodziców Nie mieli jak dojechać do poznego wieczora . Zatem zgodzili się a w zasadzie nie do końca mieli inne wyjście jak zgodzić się na to bez ich obecności a w obecności dyrekcji.
                                      • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:14
                                        (...)a po tym jak nic nie powiedział przeszukanie.

                                        Ale przecież to nie była represja, prawda, Daniela? smile
                                        Komuś grubo pozajączkowała się domniemana kradzież szkolna z akcją przeciwko terrorystom. Dobrze, że nie wzięli wszystkich do ośrodka CIA na mały waterboarding.
                                        • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:21
                                          droch napisał:

                                          > (...)a po tym jak nic nie powiedział przeszukanie.
                                          >
                                          > Ale przecież to nie była represja, prawda, Daniela? smile


                                          No bo gdyby wziął to by się przyznał, nie?

                                          Przecież to jest absurdalne co piszesz.
                                          Z tego co czytam przeszukano wszystkich. A słonko chyba nie była przy wszystkich przesłuchaniach wiec nie wie, czy nikt nic nie powiedział, czy ktoś coś. Nie w formie represją tylko w celu znalezienia.
                                          • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:28
                                            Szczerze mówiąc mnie trochę zaskakuje bo jakbyś nigdy nie oglądała/nie czytała nawet pół kryminału. Jeśli mamy podejrzenie czynu zabronionego to celem jest ustalenie, czy zostało popełnione, przez kogo, a jeśli mamy przestępstwo przeciwko mieniu no to w miarę możliwości odzyskanie tegoż mienia.
                                            I po to się przeszukuje.

                                            Tak to bywa, że spośród osób przesłuchiwanych jedne powiedzą, że nie wiedzą i mówią prawdę. Inne powiedzą coś (co widziały, co im się wydawało itd.) I też powiedzą prawdę. Jeszcze inne nic nie powiedzą chociaż wiedzą. A jeszcze inne nie powiedzą bo same są sprawcami. Jako że przesłuchanie małoletnich z użyciem poligrafu nie wchodziło w grę na poczekaniu, to jedynym wyjściem po przesłuchaniu, z którego nie wyniknęło zawężenie kręgu, przeszukanie wszystkich
                                            • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:41
                                              Jeśli mamy podejrzenie czynu zabronionego to celem jest ustalenie, czy zostało popełnione, przez kogo, a jeśli mamy przestępstwo przeciwko mieniu no to w miarę możliwości odzyskanie tegoż mienia.

                                              Ale jest jeszcze coś takiego jak adekwatność podjętych działań do okoliczności. A jednak wolność powinna być bardziej chroniona niż mienie. Naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego "nie wiem gdzie i kiedy, ale ktoś ukradł mi telefon" ma brzmieć bardziej prawdopodobnie od "gdzieś zostawiłam telefon".
                                              Dobrze, że nie wystąpiono w tej sprawie o AT dla całej klasy, przecież już z (braku) rezultatów przesłuchania widać, że kryją się nawzajem. Posiedzieliby trochę, to wróciłaby im pamięć.
                                              Mi kiedyś w szatni rehabilitacji ukradziono spodnie. W spodniach była wejściówka do firmy i ta kradzież musiała zostać zgłoszona. Po dwóch tygodniach przyszła decyzja o umorzeniu z powodu niewykrycia sprawcy. No jakoś nikt nie przyjechał do przychodni na bombach żeby przeszukać wszystkich pacjentów...
                                              • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:49

                                                > Ale jest jeszcze coś takiego jak adekwatność podjętych działań do okoliczności.
                                                > A jednak wolność powinna być bardziej chroniona niż mienie.

                                                Po pierwsze- adekwatnie przeszukiwać. to znaczy również tak, żeby dalo się znaleźć jeśli coś do znalezienia jest a nie tak, żeby z założenia było niesluteczne. drugie - akurat polski kodeks karny rowno traktuje wolnosc i mienie.
                                                Po drugie - jeśli wolność jest ważniejsza od mienia to nie mogę zatrzymać osoby, która mnie właśnie okradła.


                                                > Mi kiedyś w szatni rehabilitacji ukradziono spodnie. W spodniach była wejściówk
                                                > a do firmy i ta kradzież musiała zostać zgłoszona. Po dwóch tygodniach przyszła
                                                > decyzja o umorzeniu z powodu niewykrycia sprawcy. No jakoś nikt nie przyjechał
                                                > do przychodni na bombach żeby przeszukać wszystkich pacjentów...

                                                No właśnie tu przeszukiwali żeby po 2 tygodniach nie przyszła taka decyzja. No i sądząc z wpisów słonka nie przyszła. Sprawa się toczy.
                                                • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:59
                                                  Po drugie - jeśli wolność jest ważniejsza od mienia to nie mogę zatrzymać osoby, która mnie właśnie okradła.

                                                  Hm, a możesz zatrzymać 50 osób, bo może wśród nich jest ta, która Ciebie okradła?
                                                  To jest właśnie różnica pomiędzy działaniem adekwatnym, a nieadekwatnym.
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:03
                                                    Nikogo nie mogę bo wolnosc jest ważniejsza od mienia jak napisałaś. Nikogo zupełnie.
                                                  • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:08
                                                    Nikogo nie mogę bo wolnosc jest ważniejsza od mienia jak napisałaś.

                                                    Doprawdy? wink

                                                    Ja mam wrażenie, że jednak " A jednak wolność powinna być bardziej chroniona niż mienie". Mi to nie brzmi jak synonim tego, jak to sparafrazowałaś.
                                                    I chyba jednak zatrzymanie prewencyjne w AT całej klasy, nawet jeśli wśród nich byłby sprawca kradzieży, można by uznać za pewne nadużycie, cbdo.
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:12
                                                    A to tam było jakieś AT? To nowość dla mnie...
                                                    No i jak bardziej chroniona to ważniejsza. Nie chroni się bardziej rzeczy mniej ważnych tylko ważne bardziej. Więc skorompuszesz, że bardziej chroniona to ważniejsza. No to nikogo nie mogę zatrzymać, gdyż jego wolność winna być bardziej chroniona niż moje mienie.
                                                  • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:24
                                                    A to tam było jakieś AT

                                                    Nie zdążyli, bo telefon odnalazł się, możemy tylko spekulować, jak dalej rozwinęłaby się akcja. Przecież za mataczenie sąd mógłby to przyklepać, prawda?

                                                    No i jak bardziej chroniona to ważniejsza.

                                                    Nie.
                                                    Znaczy m.in. tyle, że w celu ochrony mienia nie pozbawiać wolności osoby "na wszelki wypadek, a może coś się znajdzie lub coś powie, nie ma przecież zupełnie niewinnych".
                                                    W sumie mogliby wszystkim w szkole zainstalować Pegasusa, głupia sprawa, że teraz wszyscy świętoszkowato udają oburzenie "że takie używanie podsłuchu jest przecież nadużyciem".
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:28
                                                    No niestety ale każde przeszukanie świadka jest formą pozbawienia go wolności. A swiadek jest wszak "zupełnie niewinny." Naorawde kpk nie podziela twoich poglądów.
                                                  • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:38
                                                    Naorawde kpk nie podziela twoich poglądów.

                                                    A z drugiej strony, podjęcie czynności niemającej uzasadnienia faktycznego może zostać uznane za przekroczenie uprawnień.
                                                    Możesz uważać, że tu miało uzasadnienie, ja mogę - że nie miało.
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:40
                                                    No ale to przecież na pewno nie zostało zatwierdzone w takim razie...
                                          • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:30
                                            No bo gdyby wziął to by się przyznał, nie?

                                            "Powiedz prawdę, to unikniesz przeszukania. Widziałeś, żeby Nowak zabrał ten telefon? Jednak nie chcesz być z nami szczery, twój wybór"...

                                            Z tego co czytam przeszukano wszystkich.

                                            Ale nauczycieli również? Grzebali im w szafkach, torebkach itd.? A jak Ty myślisz?
                                            No to chyba nie wszystkich.
                                            I naprawdę, jak współczuję ofiarom kradzieży, to jednak nie powinno być zgody na tego typu masowe akcje.
                                            • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:39
                                              Po pierwsze - gdzie masz u słonka to:
                                              "Powiedz prawdę, to unikniesz przeszukania"?
                                              Bo ja czytam i nie widzę a jesli nie widzę, to właśnie sobie zmanipulowałas stan faktyczny.

                                              A jakikolwiek nauczyciel miał możliwość zabrać ten telefon? Bo jednak dostrzegam różnice w dostępie do plecaka ucznia pomiędzy nauczycielem (w klasie na oczach wszystkich uczniów?) a kolegami.
                                              I jeśli miał to brak jego przeszukania był błędem. Ale nawet jeśli był to błąd polegający na nieprzeszukaniu Pana Kowalskiego nie czyni bezprawnym przeszukania uczniów klasy V A.
                                              • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:48
                                                Bo ja czytam i nie widzę a jesli nie widzę, to właśnie sobie zmanipulowałas stan faktyczny.

                                                Kto jak kto, ale Ty chyba czytasz kryminały? big_grin

                                                Bo jednak dostrzegam różnice w dostępie do plecaka ucznia pomiędzy nauczycielem (w klasie na oczach wszystkich uczniów?) a kolegami.

                                                A skąd założenie, że (potencjalny) złodziej wyjął telefon z plecaka, a nie że telefon wysunął się z plecaka, a znalazca nie okazał się uczciwym?

                                                Ale nawet jeśli był to błąd polegający na nieprzeszukaniu Pana Kowalskiego nie czyni bezprawnym przeszukania uczniów klasy V A.

                                                Czyni całą akcję jeszcze bardziej bez sensu i wprost dowodzi, że celem była represja (pozbawienie wolności, forma przesłuchania, przeszukanie), a nie znalezienie telefonu.
                                                • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:55
                                                  Ale ty nie pisałaś o kryminałach ani o procedurach tylko o konkretnym stanie faktycznym. Ok. Czyli nie było tego zdania i nic ci nie wiadomo, żeby któryś uczen uniknął przeszukania. Czyli to sobie dopisałaś.


                                                  O jakim uczciwym znalazcy mowa to nie wiem gdyż go w tej sprawie brak.

                                                  O przeszukaniu nauczycieli to już wiemy, że go nie było? A skąd to wiemy?
                                                  Po drugie skąd znamy dokładnie podane policji okoliczności zniknięcia telefonu (nie, słonko ich znać nie może gdyż nie zna treści zgłoszenia) I czy nauczyciele w ogóle mieli wówczas dostęp do rzeczy pokrzywdzonej/ego?
                                                  • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:03
                                                    O jakim uczciwym znalazcy mowa to nie wiem gdyż go w tej sprawie brak.

                                                    Założyłaś, że (potencjalny) sprawca musiał mieć dostęp do plecaka poszkodowanej. Tego nie wiemy i nie wynika to z opisu Słonka. W każdym wariancie mogę sobie wyobrazić, że telefon wysunął się z plecaka, ktoś go znalazł i nie oddał - jakieś tam życiowe doświadczenie podpowiada, że taki scenariusz jest realny. I nie mniej niż bezpośrednie wyjęcie telefonu z plecaka.
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:08
                                                    Aaa, taki znalazca. No ale to czy takie znalezienie było możliwe to już zależy właśnie id podabych przez pokrzywdzona okoliczności zniknięcia telefonu. Czuli wracamy do tego, że nie wiemy (I się nie dowiemy) w jakich okolicznościach zaginął telefon. A od tego zależy czy przeszukanie nauczyciela/nauczycieli było zasadne.
                                              • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:09
                                                A to akurat było. Mnie się wydaje, że szkoła wymyśliła że jak przyjdzie policja i strzeli pogadankę to oni się wystrasza, tyle że nikt nic nie wiedział i nie widział (to oczywiscie wersja dzieciakow nie wiem czy zgodna z orawda)i i owszem powiedziano im że mają ostatnia szanse i przyznaje się ktoś kto coś wie albo będą przeszukanie i będą mieć przechlapane jak znajdą u kogoś no i zostali przeszukani.
                                                • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:14
                                                  Ale podczas przesłuchania nie, prawda? Tylko w owej "pogadance"
                                                  • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:21
                                                    Tak na tej pogadance. Na przesluchaniu leciały"tylki" teksty " widać że kłamiesz i coś wiesz, powiedz kto zabrał ten telefon. Młody mual wylane bo siedział w pierwszej ławce przed biurkiem nauczyciela a dziewczę w ostatniej, więc za cholere nie miał jak jej wziąć tego telefonu ani widzieć co się stało i że stoickim spokojem im to powiedział. Ale przyznam że byłam zdziwiona że tak wystartowali. Z drugiej strony może mają większe doświadczenie i wiedzieli ze inaczej się nie da. Chociaż tym sposobem też nic nie zdziałali bo telefonu ostatecznie nie znaleźli ani nikt nie przyznal się ze go wziął ani kto go wziął.
                                                  • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:28
                                                    I napusze Wam jeszcze co mnie uderzyło gdy rozmawiałam z dziećmi o tej sytuacji. Mój syn był przekonany, że nikt pary nie puści. Nie miał co do tego żadnych wątpliwości. Moja corka skwitowała, że dla niej to też oczywiste bo jakby ktos cos powiedzial to mialby przechlapane. Wygląda zatem na to że w dzisiejszych czasach mediów społecznościowych oni się bardziej boją rówieśników i ich opinii niż policji. Mój syn z kolei powiedział jak już ten telefon się znalazł w sali a nie u któregoś z nich, że ta dziewczynka nie pojawi się wiecej w szkole po tej akcji. Nie pomylił się.
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:30
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > jak już ten telefon się znalazł w sali a
                                                    > nie u któregoś z nich, że ta dziewczynka nie pojawi się wiecej w szkole po te
                                                    > j akcji. Nie pomylił się.

                                                    No cóż. To można zrozumieć na dwa sposoby. I ten drugi sposób mnie raczej smuci.
                                                  • 152kk Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 08:52
                                                    To jest bardzo przykre. Nie chodzi mi o to, że dzieciaki nie chcą rzucać pochopnych osjarzen, czy że liczą się że zdaniem rówieśnikiem ( nawet bardziej niż policjiwink Przykre jest to, że wygląda na to, że uważają, że w razie czego ( gdybybjednak coś wiedzieli) to powinni kryć przestępcę i akceptują napiętnowanie ofiary.
                                                    W tej sytuacji chodziło o w sumie drobną sprawę, czy tak samo by myśleli, gdyby doszło do pobicia, gwałtu, zabójstwa?
                                                  • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 09:31
                                                    Nie mam.pojecia ale wtedy mnie to zszokowało. Fakt ich wychowawca i trenerzy (klasa sportowa-sporty druzynowe)zawsze nam na zebraniu mówił że żadne słowa nie pisnie jak coś się dzieje i będą szli w zaparte. Nikt nic nie wie i nic nie widział. Trudno mi powiedzieć czy dotyczyłoby to każdej sytuacji tu wiem mniej więcej o co chodziło z tym telefonem aczkolwiek to wersja wiadomo niesprawdzona i według niej to akurat niekoniecznie ta dziewczynka była ofiarą..
                                                  • 152kk Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 09:46
                                                    Piszeszniezbyt jasni, ale czy sugerujesz ( i wiesz to od syna i jego kolegów oraz ich rodziców), że dziewczynka specjalnie złożyła fałszywe doniesienie o kradzieży? Czy Ci chłopcy mieli jakież powody żeby tak sądzić, poza tym, że był jakiś konflikt miedzy ta dziewczynka a innymi? Jeśli mieli - czy również nie uznali za stosowne o tym powiedzieć jawnie ( policji, wychowawcom)? To byloby dla mnie przerażające - bo świadczyłoby o tym, dzieciaki nie odróżniają lojalności wobec znajomych od krycia przestępców i - z tego co napisałaś- jest to postawa akceptowana przez nauczycieli i trenerów.
                                                    Czy dobrze zrozumiałam, że Twój syn już nie uczęszcza do tej szkoły? Czy takie sytuacje były powodem zmiany szkoły?
                                                  • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 10:11
                                                    Konflikt był między dziewczynami. Gruby. Wedlug mojego syna w telefonie było cos czego być nie powinno a co "poszkodowana" wykorzystywała przeciwko innej dziewczynce i jak zginal telefon spanikiwala że się wyda kto to robi. No i wygląda na to, że wydało się...Moj syn ta szkole po prostu skończył. Akcja z policja byla pod koniec 8 klasy ale wiem, ze wybuchla z tego wieksza chryja i sie jeszcze ciagnela czy jyz sie skonczylo czy nie tego nie wiem, nie ma kontaktu z dziewczynami.. Szkola średnia to lajcik. Oboje z moich dzieci zgodnie twierdzą że są tam traktowania jak ludzie. Cóż....
                                                  • 152kk Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 12:33
                                                    Moim zdaniem bardzo dobrze, że się wydało, szkoda tylko, że dzieciaki takie rzeczy ukrywają (że to niby równoznaczne z donoszeniem na kolegów) nawet w sytuacji, gdy chodzi o podejrzenie przestępstwa (kradzieży lub fałszywego oskarżenia). Ja jednak staram się uczyć swoje, że co innego lokalność i krycie w sytuacjach drobnych ( ktoś nie odrobił lekcji lub używa słów wulgarnychwink A co innego poważne zagrożenie dla zdrowia/życia lub przestepsrwo. W tych drugich przypadkach lojalności nie wchodzi w grę bo długofalowo szkodzi nie tylko ofiarom, ale i sprawcom (z dzieciaków którym płazem uchodzi dręczenie kolegów i drobne kradzieże mogą wyrosnac kryminalisci)
                                                • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:17
                                                  A to akurat było. Mnie się wydaje, że szkoła wymyśliła że jak przyjdzie policja i strzeli pogadankę to oni się wystrasza(...)

                                                  Wróżbita Maciej podsumowałby "trrr, kolejna trafność".
                                                  Skąd wiem takie rzeczy - no, z doświadczenia, nie samymi kodeksami żyje człowiek.
                                                  Nie chcę projektować sytuacji na sposób działania całej policji, jednak takie sytuacje są dość charakterystyczne "silni wobec słabych, słabi wobec silnych".
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:26
                                                    W pogadance to sobie mogą - pogadanka miała służyć temu żeby nie trzeba było przeszukiwać nikogo. No ale się nie udało, albo dlatego że nikt nic nie wiedział albo dlatego że ten kto wiedział był odpowiednio twardy. Ale jakoś nie odstąpili od przeszukania kogokolwiek w rezultacie. Żadnego naruszenia procedury w tym nie było.
                                                  • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:31
                                                    W pogadance to sobie mogą - pogadanka miała służyć temu żeby nie trzeba było przeszukiwać nikogo.

                                                    Przeszukanie służyło temu, żeby nie było, że policjant może stracić twarz - zapowiedział przeszukanie, to będzie przeszukanie, smarkateria nauczy się moresu.

                                                    Ale jakoś nie odstąpili od przeszukania kogokolwiek w rezultacie.

                                                    Masz rację o tyle, że nie odstąpili od przeszukania, tylko w ogóle go nie podjęli wobec niektórych osób. Ale za to podjęli wobec osób, które ze sprawą nie miały niczego wspólnego, co było oczywiste od początku do końca.
                                                    Nie, to nie jest ryzyko zawodowe, to jest właśnie naruszenie wolności.
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:32
                                                    Ale skąd wiemy, że nie podjęli?
                                                  • little_fish Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 07:55
                                                    Serio myślisz, że przeszukali nauczycieli? Bo ja zakładam że ci byli od razu poza jakimikolwiek podejrzeniami...
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 08:09
                                                    little_fish napisała:

                                                    > Serio myślisz, że przeszukali nauczycieli?

                                                    Nie wiem. W przeciwieństwie do rozmówczyni niczego nie zakładam.


                                                    Bo ja zakładam że ci byli od razu po
                                                    > za jakimikolwiek podejrzeniami...

                                                    Znowu: nie wiem, czy byli i niczego nie zakładam. To zależy od opisanych w zgłoszeniu okoliczności zaginięcia telefonu a także zeznan uczniów.
                                                  • mia_mia Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 09:03
                                                    Nie byłabym taka pewna. U nas w szkole ostatnio przypadkiem wyszła sprawa jakiejś kradzieży sprzed lat i poleciała osoba dorosła, chociaż nie wiej czy udowodnili winę, sama jestem za tym, żeby szkoły interweniowały nawet w wątpliwych sytuacjach.
                                                  • little_fish Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 10:06
                                                    Jak nie udowodnili winy, to w jakim sensie "poleciała"?
                                                  • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:33
                                                    Na pewno nie było bo jakiś rodzic to nawet sprawdzał.mieli zgodę jakiegoś przelozonego ktory mogl ja wyrazic . No i nie robili tego bez wiedzy/zgody rodzica.
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:34
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > Na pewno nie było bo jakiś rodzic to nawet sprawdzał.mieli zgodę jakiegoś przel
                                                    > ozonego ktory mogl ja wyrazic .

                                                    Czego nie było?



                                                  • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:37
                                                    Naruszenia procedury. Znaczy w sensie, że odbyło się wszystko zgodnie z przepisami. Czy było zasadne. Tu są różne opinie.
                                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:39
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > Naruszenia procedury. Znaczy w sensie, że odbyło się wszystko zgodnie z przepis
                                                    > ami. Czy było zasadne. Tu są różne opinie.


                                                    No ja wiem 😀
                                          • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:36
                                            Po oprzeszukaniu rezultatu w postaci znalezionego telefonunie było. Dzieciaki zaczęły lekcje o 7 rani treningiem. Po lekcjach zamknięto je w sali I niektóre spędziły w niej kilka godzin bez jedzenia, opuszczając zajęcia dodatkowe. Moglam przyjechać szybko. Nie wszystkie dzieci miały tyle szczęścia
                                            • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:43
                                              Nie znaleziono ale jak sama niżej pisałaś - ta sprawa jednak się nie skończyła na przeszukaniu. Czyli jednak jakieś postępowanie się toczy i nie mamy na razie prawomocnego rozstrzygnięcia że czynu karalnego nie było.
                                              Nie da się przed przeszukaniem stwierdzić, czy dowod/przedmiot czynu zabronionego na pewno się w wyniku przeszukania znajdzie.
                                              Tak, często zdarza się, że w wyniku przeszukania niczego się nie znajduje.
                                              A co do zatrzymania dzieci w szkole - no jest to duża dolegliwość, na pewno, ale czeksnie na postanowienia prokuratorskie trwałoby jeszcze dłużej.
                                              • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:51
                                                (...)ale czekanie na postanowienia prokuratorskie trwałoby jeszcze dłużej.

                                                Ale byłaby jednak szansa, może i mała, ale zawsze, że prokurator odpowiedziałby "chcecie tam wszystkich przeszukać? a macie pewność, że w ogóle doszło do kradzieży? nie? to puknijcie się"
                                                • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:58
                                                  No to z pewnością ten prokurator, który by odpowiedzial "puknijcie się" nie zatwierdził tego przeszukania...
                                              • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:05
                                                Nie mam pojęcia czy się ciągle toczy czy już się skończyło. Na pewno nie zakończyło się po odalezieniu telefonu ale też nie wiem czy dalszy ciag dotyczyłol konkretnie tego telefonu. Moje dziecko nie było zamieszane zatem nie uznano za stosowne i słusznie o dalszym ciągu mnie informować. Znam tylko plotki jakie przekazywały sobie dzieciaki w zasadzie. Wiem, że byli rodzice którzy sprawy przeszukania też nie zostawili bez echa a których dzieci były tam te kilka godzin ale dziec zmienił szkole w międzyczasie i nie wiem co się działo z tym dalej.
                                    • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:11
                                      I po wyjaśnieniu słonka (że monitoring obejmuje tylko korytarze) nie istniała możliwość zweryfikowania tego podejrzenia inaczej niż przeprowadzając czynności procesowe z małoletnimi.

                                      Ja jednak protestuję przeciwko uznawaniu za dopuszczalne "co prawda nie wiemy, czy doszło do kradzieży, ale profilaktycznie przeszukajmy wszystkich jak leci". Zresztą, chyba nie jak leci, bo personelu już nie...
                                      • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:13

                                        > Ja jednak protestuję przeciwko uznawaniu za dopuszczalne "co prawda nie wiemy,
                                        > czy doszło do kradzieży, ale profilaktycznie przeszukajmy


                                        Zgłoszenie podejrzenia było. A pewności czy doszło do kradzieży nie da się mieć. Przecież zgłaszająca równie dobrze mogła fałszywie zawiadomić. Bez poligrafu nie ruszymy
                            • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:42
                              Przeszukanie nie jest represją.

                              Przeszukanie osób nie mających żadnego związku ze sprawą, bez podjęcia próby ustalenia takiego związku oraz bez pewności, że w ogóle sprawa jest - to oczywista represją.
                              Przeszukanie wyłącznie uczniów i odstąpienie od tej czynności wobec personelu - tym bardziej mnie w tym utwierdza.

                              O ile wynika z opisu policja nie naruszyła kpk.

                              Co najwyżej - proceduralnie, bo ja mam prawo mieć wątpliwości, czy okoliczności w ogóle uzasadniają podjęcie czynności w tej formie.

                              Ty w takiej sytuacji okażesz legitymację i będziesz życzyć milicji miłego dnia, uczniowie raczej nie miel tej możliwości.
                              • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:50
                                droch napisał:

                                > Przeszukanie nie jest represją.
                                >
                                > Przeszukanie osób nie mających żadnego związku ze sprawą, bez podjęcia próby us
                                > talenia takiego związku oraz bez pewności, że w ogóle sprawa jest - to oczywist
                                > a represją.


                                Czyli Sobonia teraz represjonują? Bo jest poddawana czynnościom procesowym właśnie.


                                > Co najwyżej - proceduralnie,




                                bo ja mam prawo mieć wątpliwości, czy okoliczności
                                > w ogóle uzasadniają podjęcie czynności w tej formie.

                                To znaczy w jakiej konkretnie? "W formie" to właśnie proceduralnie. Nie rozumiem- policja "co najwyżej proceduralnie" nie naruszyła kpk, ale masz wątpliwości, czy nje naruszyła, bo przeprowadziła przeszukanie w tej formie (czyli wg tej procedury - formą czynności to proceduralnie wg jakiej takowa czynność jest dokonywana).

                                >
                                > Ty w takiej sytuacji okażesz legitymację i będziesz życzyć milicji miłego dnia,
                                > uczniowie raczej nie miel tej możliwości.


                                A co mi ta legitymacja da mianowicie? Mogę zastrzec, że dokumenty w mojej torebce są objęte tajemnicą zawodową i domagać się obecności przedstawiciela ORA przy przeszukaniu - jeśli faktycznie mam jakieś dokumenty/dane przy sobie, jesli nie mam to nie. Legitymacja adwokacka nie daje mi immunitetu od przeszukania.
                                • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:07
                                  Czyli Sobonia teraz represjonują? Bo jest poddawana czynnościom procesowym właśnie.

                                  Mam wrażenie, że Soboń nie wypiera się swojej wiedzy w sprawie, której dotyczy przesłuchanie i nie został wezwany tylko dlatego, że na poczcie kupuje co tydzień znaczki.

                                  To znaczy w jakiej konkretnie?

                                  Konkretnie: przede wszystkim, czy była to sprawa nie cierpiąca zwłoki. Po drugie, czy sposób realizacji czynności nie naruszył praw i wolności.

                                  A że w papierach pewno zgadza się - to jeszcze nie wszystko.
                                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:17
                                    droch napisał:


                                    > Mam wrażenie, że Soboń nie wypiera się swojej wiedzy w sprawie, której dotyczy
                                    > przesłuchanie i nie został wezwany tylko dlatego, że na poczcie kupuje co tydzi
                                    > eń znaczki.

                                    A gdzież tam. Przecież w ostatnim przesłuchaniu się wypierał. Dziś w sumie też twierdził, że nic nie wiedzial.

                                    >
                                    > Konkretnie: przede wszystkim, czy była to sprawa nie cierpiąca zwłoki.

                                    Eeee, nie no. Przecież mogli ich zawieźć na izbę dziecka wszystkich do czasu wydania stosownych postanowień prokuratorskich...
                                    Oczywiście że żeby to przeszukanie miało jakikolwiek sens to należalo je przeprowadzić natychmiast. Bo jakby...wypuszczenie dzieci do domu z plecakami niweczy jakikolwiek sens przeszukania.


                                    Po drugi
                                    > e, czy sposób realizacji czynności nie naruszył praw i wolności.

                                    A który konkretnie element przeszukania naruszył?


                                    • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:25
                                      Przecież w ostatnim przesłuchaniu się wypierał. Dziś w sumie też twierdził, że nic nie wiedzial.

                                      Mam wrażenie, że jednak coś tam opowiada o okolicznościach niedoszłych wyborów, czyli coś do sprawy wniesie.

                                      Przecież mogli ich zawieźć na izbę dziecka wszystkich do czasu wydania stosownych postanowień prokuratorskich...

                                      "... lepiej zamknąć 100 niewinnych niż jednego winnego wypuścić..."
                                      Równie dobrze mogli przyjąć zgłoszenie i podjąć czynności w normalnym trybie.

                                      A który konkretnie element przeszukania naruszył?

                                      Przeszukanie. No i wcześniejsze "przesłuchiwanie", jak opisała Słonko. Mnie składa się to na przekroczenie uprawnień.
                                      • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:31

                                        > "... lepiej zamknąć 100 niewinnych niż jednego winnego wypuścić..."

                                        No ale to ty postulujesz przecież - sugerując że nie były to okoliczności pozwalające na

                                        > Równie dobrze mogli przyjąć zgłoszenie i podjąć czynności w normalnym trybie.

                                        Bye, bye telefon i ustalenie sprawców


                                        >
                                        > A który konkretnie element przeszukania naruszył?
                                        >
                                        > Przeszukanie.

                                        Który przepis KPK został naruszony?

                                        No i wcześniejsze "przesłuchiwanie", jak opisała Słonko.
                                        A ja pytalam o przeszukanie.


                                        • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:33
                                          *Uciekło mi: okoliczności pozwalające na przeszukanie "na legitymację."

                                          No to albo izba dziecka albo możemy się pożegnać z wykryciem sprawcy i odnalezieniem telefonu. Dzieci wyjdą ze szkoły i sprawca wyrzuci telefon do rzeki.
            • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:41
              Na legitymację można tak w ciemno jak leci czy dopiero jak jest uzasadnione podejrzenie, że kowalski właśnie coś odwalił? Bo w sumie mogliby stać na ulicy i rewidować każdego, może się jakiś diler trafi...
              • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:44
                nick_z_desperacji2 napisała:

                > Na legitymację można tak w ciemno jak leci czy dopiero jak jest uzasadnione pod
                > ejrzenie, że kowalski właśnie coś odwalił?

                Podejrzenie przestępstwa ma zachodzić. Ale wcale nie musi to oznaczać, że mamy podejrzenie, że Kowalski konkretnie coś odwalił.


                Bo w sumie mogliby stać na ulicy i
                > rewidować każdego, może się jakiś diler trafi...

                Akurat to się niestety zdarza - trzepanie plecaków młodym ludziom orzez policję. To jest nadużycie. Natomiast tu jak mniemam ktoś tę policję zawiadomił, że podejrzenie kradzieży zachodzi (bo sama z siebie to chyba nie przyjechała?)
                • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:46
                  "Kowalski konkretnie" może być zle zrozumiane. Precyzuję "że to konkretnie Kowalski coś odwalił"
                  • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:14
                    No to wracamy do pytania droch, czy (a na 100% dlaczego nie) przeszukany został tez personel.
            • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:41
              Tak mieli zgodę przełożonego. Kontaktował się z dyrekcja szkoły. Przeszukanie/przesłuchanie mogło się odbyć za zgodą rodzica bez jego obecności w obecności dyrekcji ale praktycznie nikt się z nas na to nie zgodził czemu w zasadzie trudno się dziwić. Do miłych nie należało nawet przy mnie, wiec nie wiem jakby było beze mnie tak czy owak nasylanie policji na 14 i 15 latki bo komus zgonal telefon uważam za przegięcie jednak.
              • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:49
                A te kamery w szkole nie pomogły? Te o których pisałaś w związku z wychodzeniem do toalety.
                • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:53
                  Nue wiem może i pomogły. Mieli sptawdzac monitoring ale mnie jako niezainteresowanej już nie informowano na dalszym etapie bo moje dziecko z zaginięciem telefonu nic wspólnego nie miało.
                  • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:55
                    No ale to jakby...najpierw się sprawdza monitoring a potem wzywa policję (albo nie) I można byłoby uniknąć przeszukania kilkudziesięciu (kilkanadziesiat to było?) osób i wzywania rodziców.
                    Oj czemu mnie nie dziwi, że ten monitoring nie pomógł 😀
                    • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:57
                      Oni byli przekonani, że ten telefon ktoś ma i go znajdą. Telefon znalazl się w sali innej niż ta w ktorej ich zamknęli kilka godzin pozniej bo wlaczyl sie w nim alarm , więc wydumali, że ktoś go z nich podrzucił po tym jak zabral i na monitoringu zobaczą kto.
                      • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:01
                        Acha była lub dalej jest sprawa, której ten telefon był częścią , więc nie wykluczam że monitoring coś wskazał. Ja po prostu nie mam żadnej wiedzy na ten temat. Dziewczynka nie pojawiła się więcej w szkole a że był nuedlugo koniec roku to nie mieli że sobą już kontaktu. Wiem, że były wzywane jakieś dzieci do wyjaśnień i na świadków ale moje dziecko nie.
                      • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:02
                        slonko1335 napisała:

                        > Oni byli przekonani, że ten telefon ktoś ma i go znajdą.

                        Okej. Ale przecież można było prześledzić na monitoringu, czy ktoś zabrał telefon zanim wezwano policję. Odpadłoby trzepanie kilkudziesięciu osób i wzywanie kilkudziesięciu rodziców.

                        Telefon znalazl się w
                        > sali innej niż ta w ktorej ich zamknęli kilka godzin pozniej bo wlaczyl sie w n
                        > im alarm , więc wydumali, że ktoś go z nich podrzucił po tym jak zabral i na mo
                        > nitoringu zobaczą kto.

                        No ale to juz potem. Później, po wezwaniu policji. Ale dlaczego sprawdzenie monitoringu nie poprzedzało wezwania policji?
                        >
                        • droch Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:05
                          [i]Ale dlaczego sprawdzenie monitoringu nie poprzedzało wezwania policji?[.i]

                          ... i dlaczego przed podjęciem przeszukania policja nie zadała tego pytania...
                        • asia_i_p1 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:08
                          Monitoring jest na korytarzach, nie w klasach, przynajmniej w szkołach mi znanych.
                          • asia_i_p1 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:13
                            Podejrzewam, że tylko na nim potem sprawdzali, czy ktoś nie wchodzi do tej sali, w której znaleziono telefon.

                            I z jednej strony mógł to być trochę przerost formy nad treścią, to wzywanie policji, ale z drugiej strony dość często widywałam sytuację, kiedy zabieranie i chowanie przedmiotu dziecku, które się przejmuje, jest zabawą kilku osób z klasy przy cichej aprobacie reszty klasy. Ale oni tylko zartują i dlaczego my z tego robimy aferę? W takiej sytuacji przyjazd policji może resetować poczucie humoru.
                            • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:16
                              Ale ja akurat wcale nie uważam, że to przerost. Jeśli monitoring jest tylko na korytarzach, jak piszesz, to rzeczywiście nie mogli ustalić wcześniej. A wówczas no niestety ale ten przedmiot mógł być w plecaku/szafce każdego. Włożony bądź podłożony.
                            • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:16
                              Tak dokładnie. Ponieważ telefonu u nikogo nie znaleziono znalazl się w sali stwierdzono, że ktoś go tam podrzucił i chcieli sprawdzić kto do niej wchodził. Kłopot tylko w tym, że nie musiał nikt wchodzić bo on mógł tam cały czas być.
                            • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:56
                              Między dziewczynami był konflikt i mocno podejrzewam, że znikniety telefon był jego pokłosiem. Ale znowu znam sprawę tylko z tego co mi powiedział i pokazal mój syn i plotki z grupy rodzicow. Poszkodowane zniknieciem telefonu dziewczę niewinną leliją w kazdym razie nie było, więc nie wiem kto aby koniec końców najbardziej oberwał i czy aby nie poszkodowana w tamtym momencie która miała na koncie kilka bardzo niefajnych numerów a które dopiero wtedy jak afera wybuchła wyszły na światło dzienne.
                        • slonko1335 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:14
                          Monitoring jest na korytarzach a nie w salach lekcyjnych.
    • galaxyhitchhiker Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:49
      Idź, a jak pani się będzie burzyć, to rzuć jej: wam kury szczać prowadzać, a nie szkołą zarządzać i dzieci wychowywać smile
      • szeptucha.z.malucha Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 10:55
        😁też mi ten cytat przemknął odnośnie tej sytuacji.
      • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:18
        nie ukrywam, tez mi to przemknęło przez myśl big_grin

        albo ten:
        Kto nie był bun­towni­kiem za młodu, ten będzie świ­nią na starość.

        A jak nie dojdziemy do porozumienia:
        Racja jest jak dupa. Każdy ma swoją
        • szeptucha.z.malucha Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:22
          Można sypać jak z rękawa🤗
    • swinka-morska Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 11:45
      Ja bym sobie naszykowała więcej żołnierskich cytatów z marszałka i odczytała na głos na spotkaniu smile
    • junebug Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 12:10
      A dlaczego ocenzurowałaś przekleństwo? Przecież to tylko cytat...

      Syn chciał się popisać i użyć przekleństwa "na legalu", a teraz ty będziesz bronić jego prostactwa.

      Mógł wybrać jakąkolwiek ciekawostkę, ale wolał się popisywać. To już duży chłopak. Można go uczyć, że nie wszystko wypada. Nauczyciele mogą nie mieć ochoty czytać przekleństw.

      Pójdź na spotkanie, przeproś za syna, a z nim porozmawiaj. To, że użycie ciekawostki z przekleństwem nie było zabronione, nie oznacza, że jest to zachowanie kulturalne.
      • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 12:13
        bo by post, tu na emamie poleciał....
        tylko dlatego.

        reszty nie skomentuję.
        • junebug Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 12:30
          I tu dżihadu nie robisz? Przecież to cytat. Dlaczego forum cenzuruje wypowiedzi postaci historycznych?
          Nauczyciele tak samo jak uczestnicy forum mogą nie chcieć czytać przekleństw.
          • hanusinamama Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:00
            A kto robi dżihad?
            Za co ma przepraszać dzieciak?
            Gdzie to prostactwo?
            Czekamy obgryzając paznokcie...
            • melisananosferatu Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:01
              Jakas gwiazda chciala zablysnac i nie wyszlo. W duecie z przyplupawa dramatysia.
          • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 23:11
            Zgadzam się z junebug, syn mógł wykropkować, i nie opowiadajcie o przeklinaniu na przerwach. To co innego niż użycie wulgaryzmu w oficjalnym kontekście, w relacji z nauczycielami.
            • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 23:36
              Ale on nie użył przekleństwa w relacji z nauczycielem, tylko podał cytat dowodzący pewnej cechy charakterystycznej danej osoby. W dodatku w formie pisemnej, a nie np. ustnej w klasie.
              • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 23:37
                Relacja z nauczycielem polegała na tym, że test miał być czytany i oceniany przez nauczycieli, a nie kolegów.

                Mógł wykropkować.
                • arthwen Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 09:43
                  Nauczycielom oczy wypadają, jak czytają słowa niecenzuralne? To mam nadzieję, że tacy nauczyciele nie prowadzą samochodów, bo jak przypadkiem wzrok im zahaczy o jakieś graffiti, to mogą spowodować wypadek tongue_out

                  Jakby to było skierowane do nauczyciela, czy słownie czy w piśmie - to zgoda, duże nadużycie. Ale cytat i to w odpowiedzi na konkretne pytanie. No na litość...
                • heca7 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 16:30
                  Nauczyciele przygotowując się do zawodu (zapewne historycy lub poloniści) czytali na studiach takie teksty literackie, że dziecko by nie widziało gdzie oczy schować tongue_out I nagle tenże nauczyciel miałby się poczuć zgorszony cytatem?!
      • dragona Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 12:20
        junebug napisał(a):


        > Pójdź na spotkanie, przeproś za syna, a z nim porozmawiaj. To, że użycie ciekaw
        > ostki z przekleństwem nie było zabronione, nie oznacza, że jest to zachowanie k
        > ulturalne.

        Nie pójdzie i nie przeprosi. Z jakiegoś powodu syn nie zna podstawowych zasad kultury.
        • hanusinamama Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:58
          Ale za co ma przepraszać? Za to co powiedział bohater konkursu? Paradne
      • midge_m Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:57
        junebug napisał(a):


        > Mógł wybrać jakąkolwiek ciekawostkę, ale wolał się popisywać. To już duży chłop
        > ak. Można go uczyć, że nie wszystko wypada. Nauczyciele mogą nie mieć ochoty cz
        > ytać przekleństw.


        To niech nie robią konkursów o Piłsudskim.
        >
        > Pójdź na spotkanie, przeproś za syna, a z nim porozmawiaj. To, że użycie ciekaw
        > ostki z przekleństwem nie było zabronione, nie oznacza, że jest to zachowanie k
        > ulturalne.

        Ale za co ona ma niby przepraszać?? Za Piłsudskiego? Może trzeba go z programu szkolnego wyrzucić bo klął jak szewc o czym informują ŹRÓDŁA HISTORYCZNE.
        • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:53
          Prawdziwą zagadką, to jak napisać nadającą się do szkoły biografię Mickiewicza. Tam przecież należałoby się ograniczyć do " urodził się, napisał Pana Tadeusza, umarł" big_grin
      • hanusinamama Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:58
        Czemu prostactwa racz wyjaśnić?
        Prawie kazdy znany cytat jest dość dosadny.
        Szkoła mogła wybrać mniej barwną postać jak chciała grzeczniejszy konkurs mieć.
      • melisananosferatu Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:03
        Mlody Pierozek tylko zacytowal, niech dorosli ponosza odpowiedzialnosc za temat konkursu a jak sa nieukami to nic strasznego sie doedukowac.
    • dragona Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 12:19
      Każ wicedyrektorce wy...ać i elo big_grin
    • turbinkamalinka Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 12:40
      Moją pierwszą myslą było powiedzenie pani wice że jakby chociaż raz dziennie przeszła się korytarzem w szkole to miałaby z 10 przeklinających gagatków i nie musiałaby sobie szukać zajęcia na siłę
      • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 12:42
        juz wyżej napisałam, że na 99% jest drugie dno (dowiedziałam się dzisiaj, w ciągu dnia). I szlag mnie trafił. Zaraz idę do szkoły suspicious
        • dragona Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:05
          kochamruskieileniwe napisała:

          > juz wyżej napisałam, że na 99% jest drugie dno


          Domyślamy się jakie. Mała podpowiedź. Możesz ją zdemaskować poddając testowi, mianowicie spytaj czy tak samo przeszkadzałby jej cytat z Kisielewskiego o 'starej k...ie Francji" i dlaczego nie. Przy okazji możesz przetestować siebie big_grin
        • anilorak174 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:36
          Napiszesz jakie?
      • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 22:42
        Czym innym jest przeklinanie na przerwie, a czym innym na lekcji w relacji z nauczycielem, nawet jeśli to cytat.

        Ja na studiach uprzedziłam, że w mojej pracy będą brzydkie słowa (dwa), tak też można, no ale po co ruszać głową.

        Poza tym być może junebug ma rację.
        • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 08:02
          Wolę tak przytoczony cytat niż przeklinanie na przerwie. Przypominam, że na przerwach dyżurują nauczyciele, czyli to przeklinanie na przerwie nie jest wyłącznie przeklinaniem w swoim towarzystwie ;P
          (trzeba trochę orientować się w realiach szkolnych, zwłaszcza współczesnych).
          • little_fish Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 10:08
            Przy czym nic złego by się nie stało, gdyby nauczyciel w rozmowie z uczniem po prostu powiedział mu, że w pewnych sytuacjach nie trzeba/nie wypada być dosłownym. I tyle.
            • heca7 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 16:31
              Dokładnie. Burza w szklance wody tongue_out
            • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 23:08
              little_fish napisała:

              > Przy czym nic złego by się nie stało

              "Nic złego by się nie stało", gdyby bombelka nauczyć elementarnej kultury?! Do czego myśmy doszli...

              W tym tego, że nie zawsze liczy się JEGO punkt widzenia na sprawę (albo jego mamusi - patrz poniżej), są także okoliczności obiektywne.
              • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 23:09
                *patrz powyżej - wpis 08.02
          • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 23:05
            To zależy od odległości od nauczyciela i innych czynników.

            I NAPRAWDĘ nie ma znaczenia, co ty wolisz - na przerwie przeklina się prywatnie, w konkursie w relacji oficjalnej.
    • lauren6 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:34
      Ja bym poszła i wymieniła się z dyrektorką ciekawostkami historycznymi o Piłsudskim. Że w młodości był zwykłym terrorystą, tuż przed Bitwą Warszawaką podał się do dymisji, dokonał zamachu na demokrację w Polsce, mordował przeciwników politycznych, w tym np gen. Rozwadowskiego, który Bitwę Warszawską wygrał, że pozostawił po sobie państwo rządzone przez miernoty, które nie przygotowały kraju do zbliżającej się wojny? O życiu prywatnym Piłsudskiego też można podać kilka ciekawostek, może pani dyrektor chciałaby je usłyszeć? Na koniec zapytałabym czy jej nie wstyd urządzać konkurs o tego pokroju osobie.
      • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:55
        W muzeum II wojny na Malcie Polska w okresie rządów Piłsudskiego jest wymieniana wśród krajów rządzonych autorytarnie, tak jak np. Hiszpania Franco, choć u nas wg oficjalnej wersji była demokracja. Szkoły im. Piłsudskiego to dla mnie takie samo nieporozumienie, jak szkoły imienia papcia.
    • midge_m Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:50
      A to nie jest bić? Cały cytat nie jest: "Bić k...y i złodziei, mości hrabio"?
      • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:52
        Już się poprawiła i bez sensu jest czepiać się takich błędów jeśli meritum jest inne.
        • midge_m Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:54
          mia_mia napisał(a):

          > Już się poprawiła i bez sensu jest czepiać się takich błędów jeśli meritum jest
          > inne.

          Moze dyrektorka chce się czepnąć niepoprawnego cytowania. Cóż tu innego wymyślić, jak sytuacja jest totalnie absurdalna.
          • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:00
            Raczej nie, bo syn podobno zacytował dobrze, ale sama zaznaczyła, że sprawa okazała się mieć drugie dno i już nie tylko chce jej się śmiać, cokolwiek to znaczy w tej sytuacji.
    • bi_scotti Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:53
      Lesson dla organizatorow konkursu/konkursow: gdy sie o cos pyta, trzeba byc gotowym na przyjecie (sometimes niewygodnej/unconventional) odpowiedzi na klate. Jak to bylo "gdy sie pytasz, to sie dopytasz" wink Pytanie padlo, odpowiedz zostala udzielona. Na dodatek poprawna odpowiedz - jesli Pani Juror ma problem z jezykiem JP, no to w pytaniu winno bylo byc zaznaczone, ze ciekwostki o nim maja byc "niewulgarne" - skoro taki caveat nie byl wypunktowany, what's the problem? Ja bym poszla & podrazyla - o co tak naprawde chodzi? O "brzydkie" slowo? O odbrazowywianie JP? O kwestie zapisu wulgaryzmu? Teachable moment - dla wszystkich zainteresowanych/zamieszanych w ten konkurs big_grin Cheers.
      • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 13:57
        Konkursy o Piłsudskim są w Polsce codziennością i takie ciekawostki typu kochanka, wulgaryzmy zapewne też się pojawiają na każdym konkursie, zwłaszcza tam gdzie uczestnikami są dzieci w wieku, kiedy to je jeszcze kręcismile
        • verdana Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:30
          Jesli hodzi o dyrektorkę, to jej kury szcać prowadzć, a nie szkołą kierować.
          W wypadku Piłsudzkiego wulgaryzmów w jego popularnych wypowiedziach jest tak dużo, ze jak się jest pruderyjną idiotką, to nie należy robić konkursów na jego temat. Bo nawet jak uczeń nie zacytuje, to i tak czytając źródła z wulgaryzmami się zapozna.
          Powiedziałabym dyrektorce, ze jesteś oburzona, jak mozna zorganizować konkurs na temat człowika, który publicznie przeklinał i Twoje niewinne dziecko sumiennie czytając o nim prace poznało tak odrażające słowa
          • verdana Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:30
            chodzi, chodzi, przepraszam
          • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:52
            Większość dzieci intuicyjnie, już w przedszkolu, kiedy ma zacytować brzydkie słowo ścisza głos, mówi na ucho. Nastolatki są świadome co te słowa znaczą, ale też jednak wiedzą, kiedy ich można użyć, kiedy nie i jak zastąpić.
            Popisanie się na konkursie tym czym popisują się w konkursach wiedzy o Piłsudskim tysiące nastolatków jest absolutnie normalne, komu z Pana Tadeusza kutas u pasa czy jak to tam szło nie utknął w pamięci😉
            • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:59
              Kto dziecieciem będąc nie napisał "przypadkiem" "Stary człowiek i może" wink
            • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:50
              On chyba tego nie wykrzyczał?! Tylko napisał.
        • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:33
          Jak to leciało? wink Naród wspaniały, tylko ludzie k.urwy tongue_out
          • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 14:55
            No właśnie, nikt nie pisze całych słów i młodziak nie powinien, a jak napisał to nie zasłużył na uwagę tylko rozmowę.
            • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:01
              Nikt nie pisze całych słów, bo na forach jest cenzura. Na fb nie możesz nawet napisać nawet o chrząszczach czarnuchach czy że kupisz pedały do roweru. W źródłach historycznych nikt niczego nie kropkuje.
              • mia_mia Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:09
                Też mi się to zdarzyło, kiedy napisałam, że pijany mąż może zgwałcić żonę, od tego czasu myślę jak to napisać „ładnie”, były gwiazdki,8, 4, iksy, kropki i inne zamienniki.
            • bi_scotti Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 15:21
              mia_mia napisał(a):

              > No właśnie, nikt nie pisze całych słów i młodziak nie powinien, a jak napisał t
              > o nie zasłużył na uwagę tylko rozmowę.

              No ale tu na rozmowe "zasluzyla" mama big_grin Co jest w sumie bez sensu - jesli szkola (organizatorzy konkursu) ma jakies expectations w kwestii zapisu ewentualnych wulgaryzmow/niecenzurowanych expressions, no to rozmowa winna byc z tzw. mlodzieza/uczestnikami konkursu/ewentualnie wszystkimi uczniami od ktorejs tam klasy wzwyz. Normy zapisu - regardless czy rzecz dotyczy cytowania, przeklenstw, zapozyczen, parafraz etc. How to quote JP zgodnie z oczekiwaniami np. organizatorow konkursu - rozmowa wszak nie z mama! surprised Dlatego zreszta ja na taka rozmowe bym poszla z samej ciekawosci "czego chca ode mnie?" - to polonista jest the specialist od pisania ... jak, kiedy, co ... wink Cheers.
        • hanusinamama Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 17:02
          Ale w szkole chyba powinny pracować osoby znające własnie dzieci jako takie....
    • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:22
      Byłam. I rzeczywiście, jest drugie dno. Wiedziałam, że p. Vive jest walnięta, nie wiedziałam, że aż tak. I ma aż tak chorą ambicję Generalnie, drugie dno polega na tym, że w konkursie najwięcej punktów otrzymał syn
      A to nie on miał mieć ich najwięcej.🤦
      Czyli trzeba zrobić wszystko, by punkty odjąć.
      Poprosiłam na rozmowę pozostałych jurorów, poprosiłam o pytania konkursowe. Wskazałam, że cytat poprawny i jest dobrą ilustracją dosadnej mowy. Wskazałam, że nie było żadnych obwarowań w tym punkcie (ciekawostki z życia). Powiedziałam, mniej więcej to co zaproponowała Verdana ( zbyt późno przeczytałam i nie dodałam, że ten konkurs to językowa deprawacja mlodocianych - szkoda, mogłabym dodać), czyli, że czytając materiały źródłowe, syn siłą rzeczy spotkał się z takim językiem.
      Generalnie, byłam na mocnym wk..od, a to powoduje u mnie wyostrzenie umysłu. Ale spokojna i trochę zimna. Bo ja to z tych klientów nie awanturujacych się.
      Generalnie punktów nie odjęto, za czym byli pozostali członkowie komisji ( ale nie dyrektorzy). W przyszłym roku konkursu pewnie nie będzie, albo zmienią zasady 😁
      • turbinkamalinka Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:25
        Nie rozumiem. Wezwali ciebie bo osoba która "miała wygrać" zdobyła za mało punktów?
        • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:38
          Pretekstem było niecenzuralne słowo, którego uczeń szkoły... nie powinien używać.
          Aha. Spytałam, czy nigdy nie słyszała młodzieży wychodzącej z tej szkoły i ich odżywek. Jej gabinet jest nad wyjściem. I czy kiedykolwiek reagowała na używanie wulgaryzmów przez wychodzących ze szkoły uczniów. Wielokrotnie obok szkoły przechodziłam w adekwatnej szkole ( tym roku, bo pani jest Vive od tego roku szkolnego) i żadnej reakcji nie słyszałam. A jej gabinet i sekretariat jest nad wyjściem.
          • midge_m Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:41
            kochamruskieileniwe napisała:

            > Pretekstem było niecenzuralne słowo, którego uczeń szkoły... nie powinien używa
            > ć.
            > Aha. Spytałam, czy nigdy nie słyszała młodzieży wychodzącej z tej szkoły i ich
            > odżywek. Jej gabinet jest nad wyjściem. I czy kiedykolwiek reagowała na używani
            > e wulgaryzmów przez wychodzących ze szkoły uczniów. Wielokrotnie obok szkoły pr
            > zechodziłam w adekwatnej szkole ( tym roku, bo pani jest Vive od tego roku szko
            > lnego) i żadnej reakcji nie słyszałam. A jej gabinet i sekretariat jest nad wyj
            > ściem.

            ale użył go w kontekście cytatu!
            • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:44
              I to właśnie jest wg mnie paranoją.
              • midge_m Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 19:26
                kochamruskieileniwe napisała:

                > I to właśnie jest wg mnie paranoją.

                No dokładnie. Wystarczyło zaznaczyć w regulaminie konkursu żeby przekleństw nie używać...
          • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 22:43
            Wy z turbinką serio? Czym innym jest przeklinanie prywatne, czym innym w oficjalnym konkursie. Nie łapiecie różnicy czy udajecie głupa?
      • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:27
        Aaaaaaa...czyżby niedoszły zwycięzca konkursu był już wyłoniony metodą rączki (dla przypomnienia: metoda rączki to wtedy jak pani dyrektor przyprowadza kandydata za rączkę i mówi "wybierzcie X bo jest grzeczny, myje nogi i ma piątki" - to Niziurski)
        • turbinkamalinka Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:33
          Zawsze myslałam że to beznadziejnych uczniów wypychają ze szkoły żeby się ich pozabyć. Syn Ruskich będzie pierwszy którego chętnie pożegnają bo jest dobry😁
        • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:38
          Tak. Dodatkowo jest z jej klasy.😁
          • daniela34 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:43
            O Jezusie, jaka żałość...
      • melisananosferatu Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:28
        O jprdl...czyli twoj syn wygral konkurs? Prosze, napisz, ze tak.
        • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:43
          Tak. Ale on sporo czytał na ten temat. Przeczytał nawet książkę laurkę Idea i czyn JP z 1934 roku 🙄, Chory był i się nudził...🤣
          • melisananosferatu Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:45
            Gratulacje! Zasluzyl! Pracowity facet!
          • kot.z.kosmosu Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 19:24
            Przyjmij gratulacje, zdolny chłopak. A wiesz, kto miał być tym wygranym?
            • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 21:49
              Tak. Nazwisko się wymsknelo, zresztą myślałam wcześniej, że to o tę osobę chodzi- gdy doszły mnie wieści. Stąd mnie szlag trafił i postanowiłam jednak pójść. Silnie promowana osoba, co do której pewnego osiągnięcia były wielkie wątpliwości. I doceniane osiągnięcia, które u innych przechodzą niezauważone. I nie, nie piszę o swoim dziecku. Pominięte zostały inne osoby niż mój syn.
              Dlatego
              • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 21:50
                A gratulacje przekazałam temu, komu się należą. Bo to nie moja zasługa 🙂
                Dziękuję w imieniu syna
                • madameleloupblanc Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 22:00
                  Moje gratulacje tez. Chlopak ma jaja i nie jest tylko kolejnym powtarzajacym " Slowacki wielkim poeta byl" ale czyta, nie wyznaje Bogow historii, trzezwo mysli. Super chlopak pobudzil do myslenia klase.
      • junebug Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:33
        Uważam, że dosłowne cytowanie to nietakt, ale nie widzę powodu do odejmowania punktów. Odpowiedź była przecież poprawna!
        • melisananosferatu Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:35
          Zaden nietakt. Szkola wykazala sie niewiedza, mogli wybrac posta, ktora nie bluzgala.
      • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:38
        Czułam to, normalnie czułam! big_grin Że drugim dnem nie może być potencjalne złe zachowanie syna Pierogów. A, że drugie dno jednak jest to prawdopodobnie miał wygrać ktoś inny.
        Moja córka kiedyś odbierała nagrodę w jakimś konkursie dzielnicowym, plastycznym. Oprócz laureatów tego konkursu było tam kilkunastu innych laureatów z innych dziedzin. W innym konkursie do wygrania była dość cenna rzecz. I tak siedząc gdzieś z tyłu sali strzygłam uchem na rozmowę, która toczyła się za moimi plecami. To matka zdobywcy tej nagrody swojej koleżance przybliżała w jaki sposób jej dziecko ją zdobyło... Przede wszystkim mamusia była psiapsiółą pani dyrektor tongue_out
        • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 16:44
          🙂😘
      • madameleloupblanc Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 18:24
        >W przyszłym roku konkursu pewnie nie będzie, albo zmienią zasady 😁

        wystarczy ze sami poczytaja historie i wybiora jakas swietlana postac a nie Pilsudzkiego. Siedzial we wiezieniu w mlodosci za rozboj, kradzieze, zabil nawet czlowieka. A do sejmu wjechal na koniu tak jakby to bohaterstwo jakies bylo. Cos jak Trump na kapitol. Naprawde sama dyrekcja niech poczyta choc odrobine historii.
        • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 22:44
          Piłsudski jest naszym mitem narodowym.
          • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 23:38
            Konkurs był historyczny, a nie "mity polskie".
            • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 23:53
              A co, wykropkowanie jakoś rzutuje na historyczność? Po prostu bronisz przekleństw w sferze publicznej.

              A reductio ad absurdum rozpoznaję od razu.
            • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 23:55
              Ja tylko wyjaśniałam madame, czemu wybrano taką postać. Piłsudski jest naszym mitem narodowym niezależnie od tego, co napiszesz. Powyższe nie stanowi pochwały Piłsudskiego - piszę jedynie o zjawisku.
              • nick_z_desperacji2 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 15:55
                Piłsudski jest mitem, na konkursy historyczne korzysta się zazwyczaj z opracowań naukowych, które ten mit weryfikują, często bardzo brutalnie. Temat konkursu wybierała szkoła, dostali, o co prosili. I jak żyję nie widziałam, żeby ktoś w pracy naukowej podając cytat cos kropkował.
        • arthwen Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 09:49
          Świetlaną postać? To chyba fikcyjną musieliby wybrać tongue_out
      • danaide2.0 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 23:08
        Czy pani vice vive wuce ustawiła konkurs?

        No to cytat wielce trafny.
        • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 08:07
          może dlatego tak zabolał wink
        • cranberries1983 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 17:57
          moze ona dyplom znalazła w chipsach ;P
          • jasnoklarowna Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 18:24
            Może na Collegium Humanum robiła
            • cranberries1983 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 20:38
              albo i innego Tadeusza
    • kozica111 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 19:36
      Jestem jak najbardziej za, jak powtórzy to na Wigilii przy całej rodzinie a ty pokraśniejesz z dumy,a huk z Wigilia u taty na urodzinach, tez może być, przy babci..
      • heca7 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 20:49
        On tego nie powiedział tylko napisał. A przy babci i dziadku szans powtórzyć z tego co mi wiadomo niestety nie ma tongue_out
      • cranberries1983 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 21:43
        to jest pewien fakty historyczny, raczej ludzi nie oburza prawda wink chyba, że lubią cukrowany bełkot
        • taki-sobie-nick Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 22:45
          Wykropkowanie wulgaryzmu to "cukrowany bełkot"?
          • cranberries1983 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 13:48
            a po co kropkować fakt historyczny? heloł?! dzieciak powinien być pochwalony za to że sie interesuje historią, i to nie ogranizoną do jakiś ogolników
            • hanusinamama Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 14:30
              Oj bo polska szkoła to hamulec a nie promotor zachęcający do uczenia się, szukania i dowiadywania...
      • kochamruskieileniwe Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 08:13
        niektórzy odlatują w swoich teoriach.

        Można mieć doskonale przyswojne zasady uzywania wulgaryzmów. I uzywac ich adekwatnie do sytuacji. Oraz stosować odpowiedni wylgaryzm, bo nie wszystkie mają jednakową moc.
        Przytoczenie cytatu osoby wszak znaczącej historycznie - uważam za adekwatne użycie.

        Nie wiem, jak można stawiać znak równości między przytoczeniem cytatu w celu udwodnienia pewnej tezy, a tym, że zapewne dziecko używa tych wulgaryzmów na co dzień. Nie patrząc na okoliczności, czy towarzystwo.
        Nie wiem, czy ten pogląd wysnuwacie na podstawie obserwacji własnych/swoich dzieci? Czy wy/one naprawdę jesteście/są takie zero-jedynkowe?


        • heca7 Re: Szkolna paranoja 19.03.24, 16:33
          Dzieci ematek są zawsze zero-jedynkowe! suspicious Howgh!
    • cranberries1983 Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 21:00
      powiedz, ze nie życzysz sobie zakłamywania prawdy historycznej o największym Polaku i że rozważasz z mężem zawiadomić kuratorium o praktykach dyrekcji
      - z reguły działa big_grin
      • berdebul Re: Szkolna paranoja 18.03.24, 22:14
        E-matka nie bierze zakładników 😂😂😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka