Dodaj do ulubionych

Non stop praca

28.03.24, 08:51
Hej, ja nie wiem czy już całkowicie ludziom odwaliło, ale co dostaje telefon od.moich znajomych, koleżanek z pracy to o niczym innym nie gadają tylko o robocie. Ja rozumiem...zawsze jest to temat na czasie z można.pogadac, pożalić się..ale żeby non stop??? Juz raz czy dwa powiedziałam "zmieńmy temat" ..niby "ok, nie ma.problemu" a po 15 minutach znowu na whatsapp jakieś info widzę odnośnie pracy.
Ja nie wiem...czy tacy ludzie nie mają swojego życia, przyziemnych spraw żeby az tak sie ekscytować a to jakims pismem, a to niekorzystna podwyżka a to,że sa przemęczone,że ktoś dostał wolne a nie powinien. No są tak dedicated, że niech mnie strzeliwink)
Na mnie zbytnio jakoś już to nie robi wrażenia, bo i tak nic sie nie zmieni w tej kwestii. Ale to ciągle gadanie o pracy..sprawia,że nie chce mi się nawet
odbierać telefonów od nichwink są jak wampiry.
Wolę.o.kwiatkach pogadać sobie, o nowej książce niż non stop maglować temat pracy.
Uważam,że jest to jakieś takie przemęczenie , zbytnie zaangażowanie. Najlepsze..że jak się im zwróci uwagę to tak jak moja koleżanka mówią "ależ gdziee.. nie jestem w ogóle zaangażowana, zwisa mi to" a potem non stop smsy, non stop wiadomości.
Oszaleć można!
A jak Wy się odseparowujecie od pracy?od tego non stop jojczenia ludzi?
Żeby było zrozumiałe..pracę mam fajną, lubię ją, jasne że czasem pewne decyzje są jak kula w.plot, ale nie spalam się aż tak jak inni zastanawiając sie czemu itp bo z gówna bata się nie ukręci..a to ciągle memłanie ttlko zle wplywa na moj spokój duchasmile
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Non stop praca 28.03.24, 08:55
      Ale może dlatego rozmawiają z tobą o pracy bo to koleżanki/koledzy z pracy?
      • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 09:03
        Ale chodzimy razem an ćwiczenia, czasem z psem...i wiecznie temat praca. Kiedy nakierowuje na inny temat ..u nich non stop praca.
        • chococaffe Re: Non stop praca 28.03.24, 09:10
          To może powiedz wprost, coś w stylu "przepraszam, ale nie chcę rozmawiać o pracy po pracy. To mnie męczy"
        • kk345 Re: Non stop praca 28.03.24, 09:11
          Widocznie nie mają z tobą innych wspólnych tematów, niż praca. Bywa.
          • danaide2.0 Re: Non stop praca 28.03.24, 10:45
            Ale dlaczego z nią? Dlaczego zakładasz, że problem jest w niej?
            • kk345 Re: Non stop praca 29.03.24, 14:41
              Bo to ona się skarży, nie oni.
    • ritual2019 Re: Non stop praca 28.03.24, 09:06
      Wylacz powiadomienia na WhatsApp group. Nie ma obowiazku uczestniczenia w takich rozmowach. To sa twoi koledzy z pracy wiec wlasciwie o czym mieliby rozmawiac?
    • berdebul Re: Non stop praca 28.03.24, 09:09
      Odseparowuje się poprzez pożegnanie kolegów z pracy o 14 i utrzymywanie relacji na stopie profesjonalnej. Spacery i inne aktywności towarzyskie uprawiam ze znajomymi i przyjaciółmi.
      • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 09:17
        Ja również, ale tak się składa,że kilka osob też jest na tych zajęciach.
        Moim zdaniem oni sa tak przesiąknięci tematem pracy,że wszędzie go wciskają..nie zważając na to,że sa tam tez.inni, których to nie interesuje.
        Już kilka razy próbowałam zmienić temat,ale no bezskutecznie.
        Teraz chodzic będę na inne zajęcia od następnego miesiąca, bez nichwink
        • ritual2019 Re: Non stop praca 28.03.24, 09:20
          I to jest dobry pomysl. Zdrowo jest oddzielic zycie zawodowe od prywatnego.
      • bywalec.hoteli Re: Non stop praca 28.03.24, 09:34
        A gdzie poznajesz tych znajomych i przyjaciół i kiedy masz czas by go z nimi spędzać? Sorry, ale w pracy spędzamy kupę czasu i nie rozumiem dlaczego nie można budować relacji towarzystkich również tam?
        • ritual2019 Re: Non stop praca 28.03.24, 09:43
          W pracy poznalam jedna przyjaciolke. Reszta to poza pracowe relacje. Relacje mozna budowac wszedzie, nikt nie twierdzi ze nie mozna. Praca to jednak nie jest cale zycie i zachowanie wlasciwego balansu jest zalecane.
        • berdebul Re: Non stop praca 28.03.24, 10:21
          Przyjaciół mam od lat, ze szkoły jeszcze. Później ze studiów, studiów podyplomowych, kursu XYZ, z grupy chodzącej na zajęcia w gminnej świetlicy, mam fajnych sąsiadów z którymi też spędzamy czas. Trzeba być strasznym no-lifem żeby rozmawiać tylko z ludźmi z pracy.
          • simply_z Re: Non stop praca 28.03.24, 10:34
            Ale ona mieszka za granica, a wtedy jest troche gorzej sie zintegrowac, zreszta to samo tyczy sie ludzi ze szkoly, czy studiow. Mam w pracy ludz, ktorzy sprowadzili sie do Krakowa dopiero na studia, a niektorzy juz po i sami otwarcie przyznaja, ze wiezi z ludzmi, z ktorymi widuja sie od swieta, albo ktorzy mieszkaja daleko po prostu zanikaja.
            • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 10:42
              Tak, może dlatego Ci ludzie z.pracy ciągle są nią tak pochłonięci.
              Ja z moimi sąsiadami urządzamy kolację z aperitivo, chodzimy na plaże, z psami. Nie żebym jakoś.specjalnie się odcinała od ludzi z.pracy,ale potem jak się słyszy non stoper praca..to ręce.opadaja. Człowiekowi się odechciewa wszystkiego
          • danaide2.0 Re: Non stop praca 28.03.24, 10:43
            Trzeba być still-lifem, żeby tak ciągle mieszkać w jednym miejscu od urodzenia.
            • berdebul Re: Non stop praca 28.03.24, 11:01
              Nie mieszkam w miejscu gdzie dorastałam, po drodze mieszkałam w 3 innych krajach big_grin tam też miałam sąsiadów, innych studentów. I nie spędzałam czasu tylko z tymi z którymi pracowałam.
              • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 11:12
                No to tak jak ja.
            • simply_z Re: Non stop praca 28.03.24, 11:14
              Mieszkalam w innym kraju przez jakis czas, wiec nie wiem o chodzi? nie mowiac o innym miescie. Natomiast znam ludzi mieszkajacych w danym miejscu przez cale zycie i nie widze problemu? moze jak sie pochodzi z wioski, gdzie psy szczekaja tylkami, no to moze, ale tak? Krakow i okolice maja znakomite uczelnie, bliskosc gor, latwiej znalezc prace, dobre polaczenia lotnicze itp.
              • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 11:16
                Dokładnie
          • bywalec.hoteli Re: Non stop praca 28.03.24, 10:59
            berdebul napisała:

            > Przyjaciół mam od lat, ze szkoły jeszcze. Później ze studiów, studiów podyplomo
            > wych, kursu XYZ, z grupy chodzącej na zajęcia w gminnej świetlicy, mam fajnych
            > sąsiadów z którymi też spędzamy czas. Trzeba być strasznym no-lifem żeby rozmaw
            > iać tylko z ludźmi z pracy.

            Można rozmawiać z tymi i tamtymi. Tylko że większość ludzi jednak się przeprowadza w ciągu swojego życia i nie ma takiego bliskiego kontaktu z ludźmi ze szkoły czy ze studiów.
            • berdebul Re: Non stop praca 28.03.24, 11:02
              Moja najbliższa przyjaciółka mieszka 1500 km dalej. Widujemy się kiedy się da i gadamy prawie codziennie. 🤷‍♀️
              • bywalec.hoteli Re: Non stop praca 28.03.24, 11:41
                berdebul napisała:

                > Moja najbliższa przyjaciółka mieszka 1500 km dalej. Widujemy się kiedy się da i
                > gadamy prawie codziennie. 🤷‍♀️

                Z mojego doświadczenia słabo jest utrzymywać relację wyłącznie zdalnie i czasami poprzez wizytę.
                To wolę jednak też inwestować w relację z ludźmi z którymi widuję się często.
                • berdebul Re: Non stop praca 29.03.24, 15:14
                  Twój wybór. Dla mnie przyjaźnie w pracy to chory układ, który lubi się zemścić. Akurat mam w pracy taki przykład, jak wieloletnie przyjaciółki się pokłóciły o pierdołę, jedna nawet zabroniła swojemu mężowi kontaktów z ta druga big_grin
    • pyza-wedrowniczka Re: Non stop praca 28.03.24, 09:58
      A jak zaczynasz inny temast, to pociągną?

      Macie jakieś inne punkty zaczepienia niż praca?
      Bo wiesz, ze znajomymi z pracy rozmawiam o pracy, z koleżankami z jogi jak pójdę na piwo, to o jodze dużo, a ze znajomymi ze szkoły syna o dzieciach i szkole przede wszystkim. Czasami oczywiście są inne tematy, ale dominują te, które nas łączą.
      • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 10:39
        Tylko na chwilę zmienia temat, a potem wraca szybko wszystko na swoje tory.
        Ja mam znajomych również.poza praca i to raczej z nimi spędzam czas, no ale mam dwie trzy osoby z pracy gdzie na kursie sie widzimy , a to spotkamy sie z psem..i non stop temat robota.
        Moim zdaniem ludzie są tak zafiksowani, a mnie traktują jak psychologawink)) nie chce mi sie tego słuchać, bo ile mozna. Ja o psie..a ona zaraz wchodzi na temat pracy. Serio..niewiarygodne, ale prawdziwe. Wydaje mi sie,że niektórzy tak mają.
        Ja kończę.prace i nie mam zamiaru mozgu sobie zaprzątać rzeczami z nią związanymi. Wyciszam czaty na whatsapp.. a tam prawie 24h non stop pisza..o pracy;/
    • awf-33 Re: Non stop praca 28.03.24, 10:09
      O pracy gadam jedynie z ludźmi…z pracy 😄 ale tak rzadko sie spotykamy, że chyba tylko raz w roku na integracji. Po pracy nie piszemy na grupie żadnych zawodowych rzeczy. Każdy ma swoje życie i chce zapomnieć, zresetować mózg.
    • siedemkropek82 Re: Non stop praca 28.03.24, 10:44
      Kocham moja pracę. Żyje nią i przeżywam każdy dzień. Sprawia mi radość opowiadanie o pracy szczególnie o pacjentach szpitala i pielęgniarkach.
    • kaki11 Re: Non stop praca 28.03.24, 10:50
      A jak się widzicie w pracy to też rozmawiacie tylko o niej? bo tak sobie myślę, ze ja w sumie ze znajomymi z pracy bardzo rzadko mam kontakt po pracy, ale w sumie to nawet kiedy widzimy się w niej, pogadamy poza oczywiście tym co tam, też o prywacie- nie o jakichś super prywatnych sprawach, ale o tym kto był w kinie, co robił w weekend, jaką książkę poleca, jak się czuje dziecko w nowej szkole, itd. I w sumie jak już się kontaktujemy po robocie to jest podobnie - trochę o pracy trochę o życiu. I tak mówiąc prawdę, to żeby tak nic a nic nie mieć o czym innym do pogadania, to mi się faktycznie mało spotykane wydaje.
      • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 11:16
        No dla mnie to też jakieś dziwne,dlatego założyłam posta bo jakoś to wydaje mi się chore.
        Nikt nie mówi,że nie należy mieć.kontaktiw z ludźmi z pracy czy też ich unikać. Często się zdarza, że jakaś wspólna integracja jest,ale większość mi znanych osób dąży jednak do tego,aby tematy były rozne..a nie non stop gadać o pracy, co się wydarzyło, problemy itp.
        Całe szczęście,staram się robić swoje, mam swoje życie..ale jeszcze jak ktoś mi dzwoni an whatsapp i klepie w kółko o tym co się wczoraj wydarzyło w pracy to mnie szlag trafia.
        Moim zdaniem trzeba miec mega dystans..praca to praca, ale po.pracy mieć swoje hobby, zycie a nie że non stop jest ten temat klepany.
    • mikams75 Re: Non stop praca 28.03.24, 11:17
      Już wolę temat pracy niż temat szkolny dzieci i to w takim szczegółowym wydaniu typu co było na lekcji, czego się dziecko uczyło, co było na sprawdzianie z wyszczególnieniem pytań i punktacji i jak było ocenione, że to i tamto nie tak a to powinno być inaczej. Dziecko w połowie liceum. I tego słowotoku nie da się przerwać.
      • awf-33 Re: Non stop praca 28.03.24, 11:56
        mikams75 napisała:

        > Już wolę temat pracy niż temat szkolny dzieci i to w takim szczegółowym wydaniu
        > typu co było na lekcji, czego się dziecko uczyło, co było na sprawdzianie z wy
        > szczególnieniem pytań i punktacji i jak było ocenione, że to i tamto nie tak a
        > to powinno być inaczej. Dziecko w połowie liceum. I tego słowotoku nie da się p
        > rzerwać.

        O nie, koszmar 🙈
        • ritual2019 Re: Non stop praca 28.03.24, 16:04
          OMG...sa takie osoby, szczegolnie kobiety niestety, ktore mowia tylko o dzieciach, a takze ciagna te dzieci na spotkania z zalozenia bez dzieci.
          • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 16:08
            Mężów też ciągną, mimo,ze impreza firmowa i z góry powiedziane,że bez osób towarzyszących. Zdarzało się nie jeden raz,że kilka osób przyszło że swoim mężem..dramat dla mnie.
            • ritual2019 Re: Non stop praca 28.03.24, 16:20
              Z czyms takim to sie nie spotkalam.
              • nika_1985 Re: Non stop praca 28.03.24, 16:35
                Ja już dwa razy widziałam na oczy. Wpuściło szefostwo,no ale potem chyba była gadka szmatka...adekwatna do sytuacji.
          • mikams75 Re: Non stop praca 28.03.24, 21:09
            O dzieciach to mogą być różne tematy ale z moich obserwacji to im dziecko starsze tym kobiety mniej o dziecku mówią. Dla mnie totalna abstrakcją jest tak szczegółowa znajomość treści sprawdzianow nastolatków. Ja nie jestem w stanie zapamiętać takich rzeczy a dziecię moje nie jest zainteresowane takim wałkowaniem tematu. Ja się w ogóle dziwię, że są nastolatki, które pozwalają matce na takie analizowanie zeszytów, sprawdzianow itp.

            Natomiast co do ciągania dziecka a spotkania - do pewnego wieku zrozumiałe jak się nie ma z kim dziecka zostawić. Tylko wtedy się ustala, czy się spotykamy czy przekładamy.
            • klaramara33 Re: Non stop praca 29.03.24, 14:12
              mikams75 napisała:
              . Dla mnie totalna abstrakcją jest tak szcz
              > egółowa znajomość treści sprawdzianow nastolatków. Ja nie jestem w stanie zapam
              > iętać takich rzeczy a dziecię moje nie jest zainteresowane takim wałkowaniem te
              > matu. Ja się w ogóle dziwię, że są nastolatki, które pozwalają matce na takie a
              > nalizowanie zeszytów, sprawdzianow itp.
              >
              Przecież to jakieś zaburzenie matki się objawia takim zachowaniem. No nie takim znajomym to dziękuję bo tylko po spotkaniu z takimi robi mi się źle.
            • ritual2019 Re: Non stop praca 29.03.24, 16:13
              mikams75 napisała:

              > Natomiast co do ciągania dziecka a spotkania - do pewnego wieku zrozumiałe jak
              > się nie ma z kim dziecka zostawić.

              Nie, to nie byly okolicznosci ze nie ma z kim dziecka zostawic. Byl ojciec dziecka z ktorym bez przeszkod mozna bylo zostawic
            • eliszka25 Re: Non stop praca 29.03.24, 17:48
              Sprawdziany dzieci przynosiły do podpisu. O ile w pierwszych klasach podstawówki czasem jakiś sprawdzian analizowałam z dzieckiem, to nastolatek co najwyżej zaczął by się zastanawiać, czy matce nie odklepali, gdybym chciała zrobić coś takiego teraz. Rozmawiamy też o szkole, bo to w końcu ważna część ich życia, ale nie w taki sposób.

              Na spotkania też często „ciągaliśmy” dzieci, ale tylko do bliskich znajomych czy przyjaciół, którzy nie mieli nic przeciwko temu.
              • ritual2019 Re: Non stop praca 29.03.24, 18:02
                Na spotkania też często „ciągaliśmy” dzieci, ale tylko do bliskich znajomych czy przyjaciół, którzy nie mieli nic przeciwko temu.

                Okay, jesli ktos nie ma nic przeciw, ale ja mam ma mysli ide z kolezanka/mi na spotkanie w miescie, a jedna ciagnie ze soba dzieciaka. Nawet jesli spotkanie w domu to jesli ktos ma dzieci w podobnym wieku i sie razem pobawia to Okay, ale jesli nie ma a ktos nie wychodzi z propozycja zeby zabrac dziecko to sie nie ciagnie.
                • eliszka25 Re: Non stop praca 29.03.24, 19:03
                  No nie, na spotkanie z koleżankami szłam sama. Z dziećmi zostawał mąż. W analogicznej sytuacji to mąż szedł sam, a ja zostawałam w domu. Chłopaków zabieraliśmy tylko do kilku zaprzyjaźnionych domów, nie zawsze i wszędzie. Nie bardzo mieliśmy z kim ich zostawić, więc w czasie, gdy byli mali po prostu spotykaliśmy się głównie z dzieciatymi znajomymi lub takimi, którzy zapraszali nas z dziećmi, choć swoich nie mieli. Ewentualnie organizowaliśmy spotkania u nas w domu. Na babskie nasiadówki nigdy dzieci nie brałam.
                  • ritual2019 Re: Non stop praca 29.03.24, 19:22
                    Czyli normalnie. Natomiast ja znam takie osoby (kiedys kolezanki) ktore braly dzieci wlasnie na takie spotkania bez dzieci typu wyjscie do miasta itp.
              • mikams75 Re: Non stop praca 29.03.24, 18:09
                Podpisywałam sprawdziany do końca podstawówki, później już nie. I co innego jest pogadać o szkole z nastolatkami, co innego też jak matki coś tam ogólnie o szkolach porozmawiają. Ale ja wymiekam jak ktoś z takimi szczegółami zapamiętuje każdy sprawdzian nastolatki i postanawia się tym dzielić ze wszystkimi naokoło.
                • eliszka25 Re: Non stop praca 29.03.24, 19:07
                  U nas wymagają podpisywania sprawdzianów też w oberstufe, więc młodszy nadal przynosi. Nie analizuję, składam podpis i oddaję. Jak któryś potrzebuje pomocy czy chce pogadać, to oczywiście rozmawiamy, ale sama z siebie nie wnikam w szczegóły sprawdzianów ani też nie opowiadam o nich wszystkim w koło. To już chyba jakieś zaburzenie jest.
    • klaramara33 Re: Non stop praca 28.03.24, 17:29
      To chyba nie dzeciate towarzystwo, w moim gronie znajomych o dzieciach najwięcej gadamy a tak właściwie to o wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka